Dodaj do ulubionych

Jak Eskimosi truli jeziora

IP: *.kund.kommunicera.umea.se 30.01.04, 17:22
Słuchaj miko,moze bys byl uprzejmy podac swoje imie.Poza tym jak nie umiesz
czytac tresci i pisac o czym piszesz to sobie daruj,bo jak na razie to ty
ludziom w glowach trujesz.
Obserwuj wątek
    • Gość: anomalocaris Maniery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 00:27
      Proszę o zachowanie podstawowych manier, bądź przeniesienie się z takimi
      uwagami na fora dotyczące np. Big Brothera, muzyki pop, seksu lub inne w tym
      guście. Jeśli ktoś nie potrafi zadać sobie fatygi, by pisać po polsku (zamiast
      polskiemu) i podawać jakiekolwiek argumenty merytoryczne, nie powinien się
      dziwić, jeśli jego wypowiedź jest traktowana jak chwast.
      Oczywiście tożsamość redaktora miko jest do sprawdzenia w czasie nierównie
      krótszym nawet od czasu potrzebnego do wstukania tej wiadomości, ale przecież
      nie o to chodzi, tylko o to, żeby komuś dopiec, nieprawdaż?...
      Co gorsza obniża to później ewentualnie wartość prawdziwych i umotywowanych
      pretensji.
      • l3pp4 Re: [ot] Maniery 31.01.04, 13:24
        Gość portalu: anomalocaris napisał(a):

        > Proszę o zachowanie podstawowych manier, bądź przeniesienie się z takimi
        > uwagami na fora dotyczące np. Big Brothera, muzyki pop, seksu lub inne w tym
        > guście. Jeśli ktoś nie potrafi zadać sobie fatygi, by pisać po polsku
        (zamiast
        > polskiemu)...

        Hmm, tu mały kamyczek, bo z formalnego punktu widzenia wyrażenie "po polsku" to
        archaizm, relikt zanikłej, podwójnej (rzeczownikowej i przymiotnikowej) odmiany
        przymiotników, a obecna odmiana jest tylko przymiotnikowa. Ale jak to w
        Polszczyźnie z wyjątkami ostałymi się w najczęściej używanych wyrażeniach ;))))
        Tylko broń Boże nie proponuję używania formy "po polskiemu", żeby było jasne.

        Pzdrw
        L3pp4
      • Gość: muminek Re: Maniery IP: *.godula.net 31.01.04, 18:50
        Całkowicie sie z tobą zgadzam. Tak przy okazji, czyżbyś podobnie jak ja
        interesował się paleontologią?? (Anomalocaris - owa "dziwaczna krewetka":P)
        • Gość: anomalocaris Re: Maniery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 11:18
          Owszem i jest to moje ulubione zwierzątko :-)). Choć z moim zawodem i
          wykształceniem paleontologia ma zero wspólnego. Nawiasem: mieszkamy zapewne
          niedaleko siebie.
          Po obejrzeniu pozostałych postów przyznaję, że maniacka zapiekłość tej osoby
          od „tajnych dokumentów" :-) zaczyna mnie już nużyć...
          • Gość: muminek Re: Maniery IP: *.godula.net 03.02.04, 23:24
            Jak niedaleko?? :>
            • Gość: anomalocaris Re: Lokalizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 02:39
              Chorzów
    • Gość: wirusek [...] IP: 81.15.12.* 31.01.04, 02:19
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Hanula Re: Jak Eskimosi truli jeziora IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 31.01.04, 04:22
        > Jakim trzeba byc kretynem dziennikarskim
        > zeby w 2003 roku nie znac wyrazu Inunit?
        Po pierwsze, mamy rok 2004. Mniej więcej od miesiąca.
        Po drugie, nie Inunit, tylko Inuit, ewentualnie Innuit.
        Po trzecie, to z jakiego powodu powinniśmy zastępować słowo "Eskimos"
        słowem "Inuit"? Czyżbyś mówiąc o Anglikach używał słowa "Englishmen", a mówiąc
        o Portugalczykach "os portugueses"?
        • Gość: wirusek JAK MIKOLUSZKO TRUJE O INUITACH IP: 81.15.12.* 31.01.04, 14:21
          Gość portalu: Hanula napisał(a):

          > > Jakim trzeba byc kretynem dziennikarskim
          > > zeby w 2003 roku nie znac wyrazu Inunit?

          > Po pierwsze, mamy rok 2004. Mniej więcej od miesiąca.

          Praca miala pochodzic sprzed paru miesiecy. Wiec to by sie zgadzalo.


          > Po drugie, nie Inunit, tylko Inuit, ewentualnie Innuit.


          Typo.




          > Po trzecie, to z jakiego powodu powinniśmy zastępować słowo "Eskimos"
          > słowem "Inuit"? Czyżbyś mówiąc o Anglikach używał słowa "Englishmen", a mówiąc
          > o Portugalczykach "os portugueses"?

          Z takiego ze jest obrazliwe. Sugeruje Mikoluszcze, zeby przy nastepnej okazji sponsorowanej wycieczki do USA, do murzynskiego urzednika na lotniksu odezwal sie slowem Negro. :-) Nie powienien miec klopotow z uzyskaniem miejsca w tym samym samolocie ktorym przylecial. Wyraz Negro oficjalnie tez nie jest obrazliwy, ale jest za blisko wyrazu Niger.

          Mikoluszko widac nie zna etymologii wyrazu Eskomos. Pochodzi on z tych samych czasow co "lew krolem puszczy".

          Szkoda tylko, ze my czytelnicy informujemy o tym autora, zamiast odwrotnie.


      • Gość: oszołomobójca Odpowiedz dla wiruska IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.04, 23:14
        > Miko to Wojciech Mikoluszko, dyletant ktory Darwina nigdy w zyciu w reku nie
        tr
        > zymal. Widac nawet po tytule. "Eskimosi"? Jakim trzeba byc kretynem
        dziennikars
        > kim zeby w 2003 roku nie znac wyrazu Inunit?
        > Niedawno Mikoluszko pisal ze alkoholizm wydluza Polakom zycie :-)
        > tajnedokumenty.com/zagorski/mikoluszko_alkohol_ok.html

        czesc Mamma, widze ze jestes niezniszczalny

        odnosnie Inuitow - nie masz przypadkiem jakisch konkretniejszych zarzutow do
        tego artykulu ? W przeciwnym razie dyskusja ta pozbawiona jest glebszego sensu,
        gdyz slizga sie po bzdetach
        • Gość: wirusek [...] IP: 81.15.12.* 01.02.04, 14:28
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • Gość: oszołomobójca atak arogancji, ignorancji i bezmyslnosci IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 18:24
            Gość portalu: wirusek napisał(a):

            > 1. Tytul: "Jak Eskimosi truli jeziora". Z tezy Mikoluszko robi twierdzenie. I
            jeszcze w jaki sposob!. Mogl dac "Watpliwa publikacja zarzuca rdzennym mieszkanc
            > om Kanady przyczynienie sie do zanieczyszczenia srodowiska w sredniowieczu."

            co to znaczy "zarzuca" :-)) Jakies przestepstwo ? Czy w tamtych czasach na
            Grenlandii obowiazywaly jakies normy zanieczyszczen lub prawo ochrony
            srodowiska ? Artykul stwierdzil po prostu ze w jeziorze nad ktorym mieszkali
            kiedys ludzie, przez dluzszy okres byla podwyzszona trofia, wyrazona glownie
            zwiekszona zawartoscia azotu, a dzieki temu wieksza produkcja pierwotna
            (fitoplankton, mchy itd.). I nic poza tym. Najprostszy wniosek - ludzie srali
            do jeziora, a przede wszystkim - wyrzucali scierwo. W lądowych ekosystemach
            Arktyki nie ma raczej innych zwierzat potrafiacych tak zafajdac jezioro, bo tez
            nikt nie mieszka tyle czasu w jednym miejscu (no, moze pletwonogie, ale te
            zaplugawia co najwyzej plaze, a ocean wszystko przerobi)


            > 2. "Niedaleko niej leży jezioro, do którego niewątpliwie były wrzucane szczątk
            > i morskich olbrzymów."
            > Niewatpliwie nie. Po co niby ludzie mieli nosic odpady daleko? I dlaczego nie
            uzywali ich jako karma dla psow, czy przyneta?

            z czego ta karma, albo przyneta ? Z kosci ? Psy je napewno ogryzly, ale chyba
            nie sadzisz ze byly w stanie zezrec takie gnaty. Skad wiesz ze trzeba bylo
            nosic daleko ? Sadze ze to rzut beretem... Ludzie zwyczajnie nie chcieli zeby,
            nawet ogryzione i wyssane do cna (ale ciagle zawierajace kupe miekkiej tkanki)
            kosci lezaly i smierdzialy im przy chalupach.


            > Panie Mikoluszko. Tkanka wrzucona do jeziora zostaje skonsumowana przez
            organizmy.

            rozne organizmy, w tym bakterie. Te odpowiedzialne za proces gnilny rowniez. W
            jeziorze moglo nawet nie byc ryb (czesto nie ma !) i malo skorupiakow, a
            bakterie zawsze sie trafia. Oczywiscie w takich jeziorach bakterii jest tez
            malo, ale mnoza sie znacznie szybciej niz ryby, skorupiaki i nicienie razem
            wziete. To wystarczy zeby scierwo zaczelo sie psuc. A nawet jak wszystko od
            razu zjedza ci padlinozercy, to co - biogeny znikaja z jeziora ? Wiecej zarcia,
            to znaczy wiecej padlinozercow, ktorzy sie szybciej mnoza i wiecej SRAJA. Woda
            zostaje wiec uzyzniona tak czy siak.

            > Do glonow potrzeba wody stojacej i ciepla IDIOTO! Il
            > e glonow powstanie w arktycznym jeziorze? I jak beda aktywne?

            IDIOTA sam jestes i nie masz pojecia o ekologii. Ktore morza sa bardziej
            produktywne jesli chodzi o plankton ? Tropikalne czy umiarkowane i polarne ??
            Oczywiscie umiarkowane i polarne (kiedy nie sa pokryte lodem). Kluczem do
            produkcji pierwotnej sa NATLENIENIE I DOSTEP BIOGENOW (azot i fosfor). Dlatego
            morza Arktyki sa cholernie produktywne, zwlaszcza w strefach upwellingu, gdzie
            prady morskie wynosza z dna biogeny. Do tego lancuchy pokarmowe sa tam bardzo
            krotkie, typu glon-skorupiak planktonowy-rybka-alka albo foka, bywa jeszcze
            prostszy: glon-skorupiak-wieloryb. Malo gatunkow, ogromna liczba osobnikow,
            ogromna biomasa, krotkie lancuchy wiec malo strat energii w przeplywie miedzy
            ogniwami. Wszystkie wielkie koncerny polowowe i wielkie dalekomorskie trawlery
            operuja w strefach zimnych morz - w tropikach rybolowstwo to rybak w dlubance
            lowiacy pare rybek dla rodziny. Dlaczego ? W tropikach jest ogromna liczba
            gatunkow, bardzo skomplikowane sieci pokarmowe, ale tez od razu wszystko jest
            zjadane a w wodzie jest malo biogenow (wszystko od razu wymiatane przez
            producentow).
            Do tego w zimnej wodzie lepiej sie tlen rozpuszcza. Najwieksze na swiecie zloza
            guana (produktu ptakow morskich - posrednich beneficjentow obfitosci
            fitoplanktonu) eksploatuje sie u wybrzezy Peru i Chile obmywanych przez ZIMNY
            prad morski. Gdy rozszerza sie zasieg El Nino i temperatura wody rosnie -
            ZALAMUJE SIE produkcja pierwotna i wiele zwierzat znajdujacych sie na szczytach
            piramid pokarmowych ginie z glodu albo nie moze wykarmic mlodych
            Gorskie i arktyczne jeziora sa ubogie w zycie nie dlatego ze jest zimno, ale
            dlatego ze sa ubogie w biogeny takie jak azot i potas.
    • Gość: oszołomobójca Re: Jak Eskimosi truli jeziora IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.04, 23:09
      > Słuchaj miko,moze bys byl uprzejmy podac swoje imie.Poza tym jak nie umiesz
      > czytac tresci i pisac o czym piszesz to sobie daruj,bo jak na razie to ty
      > ludziom w glowach trujesz.

      czy moglabys (zamiast wyzywac red. Mikoluszke) napisac o co Ci chodzi ? Co
      takiego zlego napisal ? Jelsi artykul zawiera bledy merytoryczne - napisz
      gdzie...
      • Gość: wirusek WIECEJ O MANIPULACJI MIKOLUSZKI >>> IP: 81.15.12.* 01.02.04, 14:53
        Abstrakt:

        "Published online before print January 26, 2004
        Proc. Natl. Acad. Sci. USA, 10.1073/pnas.0307570100

        Ecology

        Prehistoric Inuit whalers affected Arctic freshwater ecosystems

        Marianne S. V. Douglas *, John P. Smol , James M. Savelle , and Jules M. Blais ?

        *Paleoenvironmental Assessment Laboratory, Department of Geology, University of Toronto, 22 Russell Street, Toronto, ON, Canada M5S 3B1; Paleoecological Environmental Assessment and Research Laboratory, Department of Biology, Queen's University, 116 Barrie Street, Kingston, ON, Canada K7L 3N6; Department of Anthropology, McGill University, 855 Sherbrooke Street West, Montreal, QC, Canada H3A 2T7; and ?Department of Biology, University of Ottawa, Ottawa, ON, Canada K1N 6N5


        Communicated by David W. Schindler, University of Alberta, Edmonton, Canada, December 9, 2003 (received for review June 9, 2003)

        It is commonly assumed that High Arctic lakes and ponds were not affected by direct local human activities before the arrival of Europeans, because most native peoples were primarily nomadic, maintained relatively low population densities, and practiced unintrusive hunting and gathering technologies. Our archeological and paleolimnological data show that this was not always the case. Thule Inuit whalers, whose winter settlements consisted of houses constructed from the bones of bowhead whales on Somerset Island between about anno Domini [sic!] 1200 and 1600, markedly changed pond water quality and ecology. The arrival of whalers 8 centuries ago caused marked changes in water chemistry and the expansion of moss substrates. Although whalers abandoned the area ɰ centuries ago, the legacy of these human disturbances is still evident in the pond's present-day limnology and is characterized by elevated nutrient concentrations and atypical biota. This is the earliest reported paleolimnological record of changes in aquatic ecology associated with local human activities in Canada or the United States, or for any circumpolar ecosystem.

        To whom correspondence should be addressed.
        E-mail: msvd@geology.utoronto.ca.

        www.pnas.org/cgi/doi/10.1073/pnas.0307570100
        Panie Mikoluszko, Somerset jest tutaj:
        www.canadianarcticholidays.ca/ShowMap1.html
        Wieloryby do Kanady migruja od ok. konca czerwca. Ewidentnie chodzi o bielugi (nazwa nadana przez rosyjskich odkrywcow w ekipy Beringa). Migracji bielug nie znam, ale watpie w te precyzje pana "naukowcow". Owi Inuici mieli sami migrowac z Thule. Thule IDIOTO to starozytna (od casow Rzymu) nazwa Islandii. Inuici z Isladii? Migrowali co roku? Czy pan widzial te publikacje na oczy panie Mikoluszko? Czy pan chodzil do szkoly podstawowej kiedykolwiek?

        Skad pana "naukowcy" wzieli dane o skladzie chemicznym bajora na Somerset sprzed 1200? Skoro daja opinie porownawcza, to musieli cos miec? Chyba ze autorem danych jest Burson Marsteller (agent PR Exxon i Agory).


        • Gość: Macmar Re: WIECEJ O MANIPULACJI MIKOLUSZKI >>> IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 01.02.04, 23:42
          >Wirusek napisał
          >
          >Panie Mikoluszko, Somerset jest tutaj:
          >Wieloryby do Kanady migruja od ok. konca czerwca. Ewidentnie chodzi o bielugi
          >(nazwa nadana przez rosyjskich odkrywcow w ekipy
          >Beringa). Migracji bielug nie znam, ale watpie w te precyzje pana "naukowcow".
          >Owi Inuici mieli sami migrowac z Thule. Thule
          >IDIOTO to starozytna (od casow Rzymu) nazwa Islandii. Inuici z Isladii?
          >Migrowali co roku? Czy pan widzial te publikacje na oczy
          >panie Mikoluszko? Czy pan chodzil do szkoly podstawowej kiedykolwiek?
          >Skad pana "naukowcy" wzieli dane o skladzie chemicznym bajora na Somerset
          >sprzed 1200? Skoro daja opinie porownawcza, to musieli
          >.cos miec? Chyba ze autorem danych jest Burson Marsteller (agent PR Exxon i
          >Agory).



          Wirusek, wirusek, nim zaczniesz krytykować innych za nieścisłości zabierz się
          najpierw za siebie.
          Po pierwsze: jest mało prawdopodobne że mityczna wyspa Thule jest Islandią, do
          tej pory nie określono jednoznacznie czy starożytnym chodziło o wybrzeża
          środkowej Norwegii, czy może o Szetlandy, lub w końcu o Islandię
          (niezamieszkałą do VIII w n.e.)

          Po drugie: właśnie że Innuici z Thule, czyli z obszarów otaczających Zatokę
          Baffina, głównym ich skupiskiem jest osada Thule (Qaanaaq) na zachodnim
          wybrzeżu Grenlandii. (Gdybyś się pofatygował dokładniej obejrzeć mapę do której
          dałeś link znalazłbyś ją bez problemu!)

          Po trzecie: skąd były dane o składzie chemicznym jeziora sprzed XIII w. ? To
          proste z tego samego miejsca i tą samą metodą pobrane – osady z dna jeziora,
          tyle że wcześniejsze, czyli leżące trochę głębiej.

          Po czwarte: nie rozumiem o co chodzi ci z tym okresem migracji wielorybów, co
          to ma wspólnego z treścią artykułu? Chyba że poruszyły cię te zimowe osady
          Innuitów. Latem polowali i zbierali żywność na zimę a w zimowych osadach
          głównie konsumowali to co wcześniej upolowali.

          Swoją drogą pan Miko też trochę dodał do oryginału, niestety na niekorzyść, np.
          skąd wzięły się te mchy (zwłaszcza w kontekście środowiska wodnego).

          Pozdrawiam,
          oraz życzę więcej rozsądku i rzetelności oraz trochę pokory w samoocenie
          własnej wiedzy panie wirusek.

          Macmar
          • Gość: oszołomobójca Re: WIECEJ O MANIPULACJI MIKOLUSZKI >>> IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 22:59
            Gość portalu: Macmar napisał(a):

            > Swoją drogą pan Miko też trochę dodał do oryginału, niestety na niekorzyść,
            np.skąd wzięły się te mchy (zwłaszcza w kontekście środowiska wodnego).

            a co nie ma mchow wodnych ? U nas np. pospolity jest zdrojek Fontinalis
            antipyretica, liczne sa tez mchy z rodzaju Cratoneuron rosnace w zrodlach
            weglanowych

            >
            • Gość: Macmar Re: WIECEJ O MANIPULACJI MIKOLUSZKI >>> IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 00:35
              O istnieniu mchów wodnych nie wiedziałem :), ale i tak w oryginalnym tekście
              nie ma nic na temat mchów (chyba że niedokładnie przeczytałem).

              Pozdrawiam
              • Gość: oszołomobójca Re: WIECEJ O MANIPULACJI MIKOLUSZKI >>> IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.04, 16:43
                > O istnieniu mchów wodnych nie wiedziałem :), ale i tak w oryginalnym tekście
                > nie ma nic na temat mchów (chyba że niedokładnie przeczytałem).

                Ale czy czytales caly artykul, czy tylko jego abstrakt, przytoczony przez
                wiruska ? Z pewnoscia nie wszystko co pisza w (platnym) artykule, znalazlo sie
                w (darmowym) abstrakcie :-)) A mysle (mam nadzieje) ze pracownicy dzialu
                nauki "Wyborczej" nie ograniczaja sie do czytania abstraktow, ale kupuja i
                sciagaja z netu cale teksty publikowanych artykulow...
                • Gość: Czaj Re: WIECEJ O MANIPULACJI MIKOLUSZKI >>> IP: *.starwoodbroadband.com 06.02.04, 16:08
                  Gość portalu: oszołomobójca napisał(a):

                  > > O istnieniu mchów wodnych nie wiedziałem :), ale i tak w oryginalnym tekśc
                  > ie
                  > > nie ma nic na temat mchów (chyba że niedokładnie przeczytałem).
                  >
                  > Ale czy czytales caly artykul, czy tylko jego abstrakt, przytoczony przez
                  > wiruska ? Z pewnoscia nie wszystko co pisza w (platnym) artykule, znalazlo
                  sie
                  > w (darmowym) abstrakcie :-)) A mysle (mam nadzieje) ze pracownicy dzialu
                  > nauki "Wyborczej" nie ograniczaja sie do czytania abstraktow, ale kupuja i
                  > sciagaja z netu cale teksty publikowanych artykulow...


                  Redaktor GW przeczytal caly artykul????? Dream on.....
        • Gość: oszołomobójca WIECEJ O IGNORANCJI WIRUSKA>>> IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 18:56
          > Wieloryby do Kanady migruja od ok. konca czerwca. Ewidentnie chodzi o bielugi
          (nazwa nadana przez rosyjskich odkrywcow w ekipy Beringa). Migracji bielug nie z
          > nam,

          Jesli juz, chodzi o białuchy (Dephinapterus leucas), gdyz bieługi (Huso huso)
          to takie ryby - wielkie jesiotry ze zlewni Morza Czarnego, z ktorych pozyskuje
          sie kawior

          > ale watpie w te precyzje pana "naukowcow". Owi Inuici mieli sami migrowac
          > z Thule. Thule IDIOTO to starozytna (od casow Rzymu) nazwa Islandii. Inuici z
          Isladii? Migrowali co roku?

          Thule to rowniez miejscowosc w polnocno-zachodniej Grenlandii, gdzie znajduje
          sie (znajdowala ?) baza wojskowa USA. Archeolodzy nazywaja "kultura Thule"
          pewien okres w kulturze Inuitow, scisle zwiazany z polowaniem na wielkie
          morskie ssaki. Osrodkiem tej kultury byly wlasnie okolice dzisiejszego Thule -
          stad nazwa. Inuici nie musieli "migrowac z Thule", gdyz kultura Thule
          wystepowala nie tylko w polnocno-zachodniej Grenlandii ale rowniez w polnocnej
          Kanadzie. Mogli to byc miejscowi ludzie, a z pewnoscia nie przyszli z
          Islandii :-))

          > Skad pana "naukowcy" wzieli dane o skladzie chemicznym bajora na Somerset
          sprzed 1200?

          to proste - z osadow dennych. Chodzi tu o zawartosc azotu, a te da sie latwo
          wyczytac z mulu jeziora, tak jak sklad roslinnosci wodnej, zarowno planktonu
          jak i bentosu. Sprzed 1200 roku, po 1200 roku i po 1600 roku, pod warunkiem ze
          byla ciaglosc sedymentacji albo (jesli byly przerwy), osady da sie datowac
          izotopami, albo jedno i drugie
        • Gość: Czaj Re: WIECEJ O MANIPULACJI MIKOLUSZKI >>> IP: *.starwoodbroadband.com 06.02.04, 16:02
          Wyglada na to, ze sprawa jest prosta. Oburzenie czytelnilow wywolal o
          slownictwo i manipulowanie trescia przez autora artykulu. W orginalnym tekscie
          streszczenia artykulu nie ma np. slowa ZATRUTY. Sa zwroty swiadczace o
          ZMIANACH CHEMICZNYCH LUB BIOLOGICZNYCH.

          ZAZETO POPRAW SIE!!!!
          NIE JEST TO PIERWSZY ARTYKUL, GDZIE REDAKTOR SWIADOMIE CZY Z BRAKU WIEDZY
          MANIPULUJE TRESCIA INNEJ PUBLIKACJI, ABY OSIAGNAC POZADANE PRZEZ REDAKCJE GW
          EFEKTY.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka