bezportek
09.01.10, 21:22
Wiele lat spedzilem probujac nauczyc rdzennych Afrykanow odrozniania
kierunku "w lewo" i "w prawo". Wydaje sie to malo istotne, poki
takiemu nie dac do reki francuza zeby poluzowal nakretke.
Choc kazdy bez problemu pokazywal "right hand" do jedzenia i "wrong
hand" do podcierania tylka, rozroznianie kierunkow sprawialo im tyle
trudu, co Obamie policzenie do trzech bez promptera.
Najinteligentniejszy z moich pracownikow, bystrzak jakich malo,
namalowal sobie na butach "ON" i "OFF". Musialem tylko sprawdzac,
czy zalozyl wlasciwy but na wlasciwa noge, i juz mozna bylo liczyc,
ze porcelana w izolatorze nie peknie, gdyby zaczal odkrecac sruby
pod wlos. Ba, nawet brytyjski szmelc z lewoskretnym gwintem nie
stanowil problemu, wystarczylo kazac mu przelozyc buty i po
klopocie.