drizzlys Hotel Mama 01.03.10, 04:12 Osobiscie znam sytuacje (z ust samego zainteresowanego) kiedy po ukonczeniu przez mlodego czlowieka 18-go roku zycia rodzice zrobili mu urodzinowe przyjecie a kilka dni po tym spakowali go i wystawili walizki za prog domu dajac mu jednoczesnie $1000 na start. Zrobil kariere (w Londynie w finansach); ma jednoczesnie zal i szacunek do rodzicow za to co sie stalo... Odpowiedz Link Zgłoś
thongspot Re: Hotel Mama 01.03.10, 08:51 Znam was, Ci którzy tutaj ujadają na mieszkających z rodzicami. Kiedy byłem mały chodziłem sie do was bawić waszymi zabawkami z ameryki Potem to wy mieliście pierwszą amige, komputer Kiedy ja gryzłem piach nad polskim morzem, wy wakacje z rodzcami juz we włoszech albo chorwacji Mieszkaliście w takim fajnym ładnym mieszkaniu w wasi starzy byli zawsze uśmiechnięci Potem było tak że ja trzepak wy karate Ja same tróje wy korki z angielskiego Potem moja osiemnastka z kubeczkami w parku, wasza w klubie z fullem dziewczyn. A potem nie wiem, bo nie mam czego szukać w klubach gdzie się bawicie Odpowiedz Link Zgłoś
vratislavian Re: Hotel Mama 01.03.10, 10:49 2020-wasze domy płoną, a ja wraz z tłumem się śmieję, gdy twarz owiewa nam wiatr wymieszany z popiołami i waszym wrzaskiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
61st Hotel Mama 01.03.10, 08:58 I artykul celny jednak w polskiej rzeczywistosci latwo popasc w stereotypowa ocene (na ocene wplywaja:niezrownowazony rynek mieszkan, brak opieki socjalnej dla potrzebujacych emerytow/rodzicow, czesto osamotnionych) II polserio: autor artykulu wykonal zlecenie dla LOBBY DEWELOPERSKIEGO; ciekawym efektu Odpowiedz Link Zgłoś
meet_amor_foza Re: Hotel Mama 01.03.10, 10:23 No tak, ale porównywanie Polski do Danii czy Norwegii jest dosyć ryzykowne: przy średniej cenie metra kwadratowego 7 tys: kl.am/7TMN i średnich zarobkach co najmniej dwa razy niższych szczególnie ciężko się usamodzielnić. Inna sprawa, że model zaradności życiowej ciągle nie jest jakoś szczególnie popularyzowany... Może zamiast reklamować matematykę, można by przeprowadzić kampanię: wystartuj wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Nocne potomków powroty 01.03.10, 12:56 Cytat pierwszy: > opłacają dodatkowy angielski, zajęcia z tańca, > tenisa, Rozumiem, że amerykańskim nastolatkom rodzice za nic nie płacą, a w Danii wszystkie zajęcia pozaszkolne są za darmo? Gdyby, w tym drugim przypadku, tak było, to w ostatecznym rozrachunku i tak za to zapłacą rodzice... > pojadą w nocy po syna na imprezę, odbiorą córkę z > dyskoteki o trzeciej nad ranem. Ale właściwie co mają zrobić? Ma córka wracać po nocy sama, czy, mówiąc eufemistycznie, przenocować u świeżo poznanego na dysce kolegi? Drugi cytat, jeszcze weselszy: > Mogą nie chcieć otwierać o trzeciej nad ranem > drzwi, gdy ich latorośl wraca z imprezy. > "Nie musisz - mówi na to młodzieniec. -Mam klucze". > I nie dociera do niego, że nawet jak sobie sam > otworzy drzwi, to i tak pobudzi domowników > bo zapali wszystkie światła, będzie brał > prysznic, otwierał lodówkę, trzaskał drzwiami > szafek w kuchni Jeśli autorka tych słów pisze to z obserwacji swojego potomstwa, to gratuluję efektów wychowania (swoją drogą w tym przypadku trzeba dużego tupetu, żeby mówić ludziom, jak wychowywać dzieci). Jakim trzeba być egoistą (żeby nie powiedzieć po prostu chamem), żeby tak się zachowywać wchodząc w nocy do mieszkania, w którym śpią ludzie? Cywilizowany człowiek w takiej sytuacji wchodzi najciszej jak się da i idzie najkrótszą drogą do łóżka. I, przepraszam, w lansowanym w tym artykule kołchozie studenckim, w akademiku, w schronisku turystycznym - też się tak lokatorzy zachowują, czy raczej wchodzą na palcach, żeby nikogo nie obudzić? Odpowiedz Link Zgłoś
grubymisiek1 Hotel Mama 01.03.10, 14:09 Drodzy zwłaszcza młodzi dyskutanci. Życie to nie wyłącznie obowiązkowe imprezy w piątek wieczorem i markowe ciuchy ale też albo przede wszystkim proza walki o byt, makaron z białym serem na obiad i bułka z mlekiem na śniadanie oraz ciężka praca. Opowiadanie, że nie wystarcza jest przyznaniem się do porażki. Jestem za głupi albo niezaradny wiec musi mnie utrzymywać mama. Wiem, że czasy komórek za parę kafli i wakacji w ciekawych miejscach potrafią szybko przyzwyczaić do luksusu i to wina głupich rodziców, którzy nie uświadamiają, że to wyjątek a nie norma ale zawsze przychodzi czas kiedy trzeba wyrosnąć z krótkich majtek (to co innego niż się zestarzeć) i zacząć życ na własny rachunek. Odpowiedz Link Zgłoś
vratislavian Re: Hotel Mama 01.03.10, 14:27 "o przede wszystkim proza walki> o byt, makaron z białym serem na obiad i bułka z mlekiem na śniadanie oraz> ciężka praca. " Szkoda tylko, że w Polsce ciężka praca tego ci często nie zapewni. A ludzie mający znajomości mają co chcą bez kiwnięcia często palcem u nogi. "Opowiadanie, że nie wystarcza jest przyznaniem się do porażki. > Jestem za głupi albo niezaradny wiec musi mnie utrzymywać mama" Wyglądasz mi balceroliberałka, który żyje w religijnym przekonaniu iż wszystko zależy od człowieka, a bezrobocie w Polsce jest wynikiem tego że ludzie nie chcą pracować albo nie potrafią pisać CV. Odpowiedz Link Zgłoś
doroslo Re: Hotel Mama 01.03.10, 16:50 fakt, że trudno na siebie zarobić w Polsce, ale jak się nie zrobi jakiegoś kroku w tym kierunku, to można zostać z mamą do końca życia. co innego skorzystać z pomocy (logistycznej lub finansowej) rodziców przy kupnie mieszkania, a co innego pozwolić się codziennie karmić, ubierać i wyręczać w myśleniu o przyszłości. mi się udało usamodzielnić po studiach(z bólem i etapowo), większości moich znajomych też się udało. nie każdy kupił swoje mieszkanie (też nadal mieszkam w wynajmowanym), ale samodzielność to pewien rodzaj kondycji mentalnej, polegającej na wewnętrznej potrzebie urządzenia się na własny rachunek i gotowości do podjęcia odpowiedzialności za własne decyzje. dopiero to daje motywację do pracy, zmiany pracy, przekwalifikowania, itp. a że rodzice lub starsze rodzeństwo doradzą albo zasilą gotówką przy większych wydatkach...takich twardych to nie ma, co by nigdy żadnej pomocy nie potrzebowali. a to co napisałam wynika z obserwacji pewnego człowieka, który ma stosunkowo łatwy start, żeby zacząć żyć samodzielnie (może dostać mieszkanie, jakąś gotówkę na remont, itp.) i nawet wnerwia go to mamine karmienie, przebieranie i upominanie, ale po prostu nie potrafi ruszyć d..y. nie potrafi znaleźć pracy bo zwyczajnie nie chce - na pytanie: jaka praca by Cie satysfakcjonowała? ma odpowiedź: nie wiem. i jestem pewna, że tu nie chodzi o brak pracy czy beznadziejnie niskie zarobki, ale o obawę przed podjęciem decyzji typu: moje życie-moja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
doroslo Hotel Mama 01.03.10, 17:13 Aha i moim zdaniem jak już ktoś mieszka z rodzicami, to można mieszkać w różnym stylu. Można robić zakupy i remonty do spóły, ale można też nie wiedzieć gdzie mama składuje twoje gacie. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Hotel Mama 01.03.10, 18:50 doroslo napisała: > Można robić zakupy i remonty do spóły, > ale można też nie wiedzieć > gdzie mama składuje twoje gacie. O, to, to. Opisałem kiedyś, o tutaj, parę zupełnie sprawnie funkcjonujących rodzin wielopokoleniowych, a dwie notki dalej na bis przykład małżeństwa "na swoim", któremu jej matka wisi nad głową dużo bardziej niż niejednemu małżenstwu mieskającemu u jego czy jej rodziców. Nawiasem mówiąc wyprowadzenie się nie zawsze gwarantuje spokój od mamy (bo nie zawsze to młodzi na grandę siedzą u rodziców, często właśnie rodzice nastają na wielopokoleniowość). Nie tylko do innego miasta, ale i na inny kontynent. Pewna amerykańska mama dowiedziawszy się w rozmowie przez skype czy podobne ustrojstwo, że jej syn będący na stażu w Australii właśnie się intensywnie uczy, a jest tam po północy, zamówiła mu przez net pizzę, zapłaciła przelewem i za 20 minut mu tę pizzę przynieśli... Odpowiedz Link Zgłoś