Wrota do kosmicznego eldorado

06.07.10, 23:17
Zdjęcie nieba w tym nietypowym zakresie światła wykonała europejska
sonda Planck


Promieniowanie mikrofalowe należy do zakresu światła? Z tego, co mi
wiadomo, mikrofale to promieniowanie elektromagnetyczne z zakresu
pomiędzy podczerwienią, a falami ultrakrótkimi i zaliczane są już do
fal radiowych.
    • pioc2 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 07:34
      quant34 napisał:
      > Promieniowanie mikrofalowe należy do zakresu światła?

      to moja licentia poetica w tym względzie ;)

      (światło bardzo często jest używane zamiennie do promieniowania
      elektromagnetycznego, i słusznie. A w tym wypadku tym bardziej, bo akurat
      promieniowanie tła to baaaaaardzo rozciągnięte światło widzialne)
    • stefan4 Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 08:44
      Cytat
      Wtedy po raz pierwszy kosmos stał się przezroczysty i gdyby żyły już jakieś
      istoty, mogłyby wzrokiem sięgnąć jego krańców, tak jak to jest możliwe dziś.

      Czy dzisiaj jest możliwe sięgnięcie wzrokiem do krańców wszechświata?
      Przecież on ma obwód większy niż
          c * wiek
      


      - Stefan
      • pioc2 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 10:10
        > Przecież on ma obwód większy niż c * wiek

        w tym sensie wtedy (tj. 400 tys. lat po WW) też nie było można dojrzeć krańców ;)

        Ale gdybyśmy mieli dostatecznie dużo wolnego czasu, tak żeby spokojnie poczekać
        na promienie świetlne, to moglibyśmy sięgnąć wzrokiem naprawdę daleko. Może
        nawet do krańców, gdyby nam nie przeszkodziła ta wstrętna ciemna energia.

        Jest jednak także możliwość, że już widzimy krańce, bo wszechświat jest
        trójwymiarową rozmaitością o symetrii dwunastościanu foremnego i rozmiarze
        mniejszym niż horyzont ;)

        Słowem, dobrze wiemy, że mało wiemy.
        • adigyrb4 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 10:26
          O Wszechświecie wiemy tyle, ile wiedziała ludzkość o planecie Ziemi, przed
          narodzeniem Kopernika:)
          • stefan4 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 10:49
            adigyrb4:
            > O Wszechświecie wiemy tyle, ile wiedziała ludzkość o planecie Ziemi, przed
            > narodzeniem Kopernika:)

            Przesadzasz, nie wiemy aż tyle.

            Wiedzieli wtedy, że Ziemia jest kulą
            • maruda.r Re: Wrota do kosmicznego eldorado 08.07.10, 09:30
              stefan4 napisał:

              > Przesadzasz, nie wiemy aż tyle.
              >
              > Wiedzieli wtedy, że Ziemia jest kulą
        • stefan4 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 10:43
          pioc2:
          > w tym sensie wtedy (tj. 400 tys. lat po WW) też nie było można dojrzeć krańców

          Jasne, ale ja nie o tym. Napisałeś niebacznie:
          Cytat
          Wtedy po raz pierwszy kosmos stał się przezroczysty i gdyby żyły już jakieś istoty, mogłyby wzrokiem sięgnąć jego krańców, tak jak to jest możliwe dziś.
          To sugeruje, że dziś jest możliwe sięgnięcie wzrokiem do krańców Wszechświata. To nie jest to samo, co stwierdzenie, że takie sięgnięcie nie było możliwe wtedy i nie jest możliwe dzisiaj. Z powodu, jaki podałem, ale też z innego, patrz niżej.

          pioc2:
          > Jest jednak także możliwość, że już widzimy krańce, bo wszechświat jest
          > trójwymiarową rozmaitością o symetrii dwunastościanu foremnego i rozmiarze
          > mniejszym niż horyzont ;)

          Śmieszek łagodzi obyczaje, ale może powiedzmy to wprost:
          • rodzaj symetrii nie ma tu nic do rzeczy,
          • a jeśli jest rozmaitością, to nie ma żadnych krańców, do których można by sięgać.
          To ostatnie wynika wprost z definicji rozmaitości.

          Jeśli cały wszechświat jest rozmaitością i ma rozmiary mniejsze niż horyzont (więc jest zwarty), to można zobaczyć tył własnej głowy (gdyby zaczekać odpowiednio długo po powstaniu tej głowy). Ale żadnych krańców i tak nie ma. O krańcach można mówić przy znacznie prawdopodobniejszym założeniu, że wszechświat jest większy niż horyzont
          • jszania Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 13:04
            stefan4 napisał:

            > [*] a jeśli jest rozmaitością, to nie ma żadnych krańców, do których mo
            > żna by sięgać.

            no tak, rozmaitosc nie ma brzegow, ale rozmaitosc z brzegiem juz ma.

            o co chodzi?
            • stefan4 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 14:33
              jszania:
              > no tak, rozmaitosc nie ma brzegow, ale rozmaitosc z brzegiem juz ma.
              >
              > o co chodzi?

              Nie widziałem nigdzie twierdzenia, że Wszechświat może być rozmaitością z
              brzegiem. Na mój rozum przeczyłoby to ,,izotropowości'' przestrzeni, która jest
              jednym z podstawowych założeń kosmologii. Przestrzeń ma być lokalnie
              dyfeomorficzna z R^3 wszędzie, z wyjątkiem być może czarnych dziur.

              - Stefan
              • jszania Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 16:49
                stefan4 napisał:

                > jszania:
                > > no tak, rozmaitosc nie ma brzegow, ale rozmaitosc z brzegiem juz ma.
                > >
                > > o co chodzi?
                >
                > Nie widziałem nigdzie twierdzenia, że Wszechświat może być rozmaitością z
                > brzegiem. Na mój rozum przeczyłoby to ,,izotropowości'' przestrzeni, która jes
                > t
                > jednym z podstawowych założeń kosmologii. Przestrzeń ma być lokalnie
                > dyfeomorficzna z R^3 wszędzie, z wyjątkiem być może czarnych dziur.

                Autorowi chyba chodzilo o wszechswiat jak go widac i o brzeg tego co widac. ten
                brzeg jest wyznaczony przez skonczony wiek wszechswiata. plazmy oczywiscie
                swiatlo nie przeniknie, wiec samego brzegu sie nie zobaczy, niezaleznie od
                innych czynnikow. jakby zrobic teleskop na neutrina to zobaczy sie dalej
        • quant34 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 14:11
          pioc2 napisał:

          > > Przecież on ma obwód większy niż c * wiek
          >
          > w tym sensie wtedy (tj. 400 tys. lat po WW) też nie było można
          dojrzeć krańców
          > ;)
          >
          > Ale gdybyśmy mieli dostatecznie dużo wolnego czasu, tak żeby
          spokojnie poczekać
          > na promienie świetlne, to moglibyśmy sięgnąć wzrokiem naprawdę
          daleko. Może
          > nawet do krańców, gdyby nam nie przeszkodziła ta wstrętna ciemna
          energia.

          Nie wydaje mi się. Jeżeli obecny model Wszechświata jest prawidłowy,
          to jest możliwe, że rozszerza się z prędkością większą niż prędkość
          światła. Niektóre galaktyki oddalają się od nas z dużo większą
          prędkością niż C (co nie stanowi pogwałcenia stałej Einsteina, bo nie
          można tu mówić o układach inercjalnych). To oczywiście jeszcze nie to
          samo, co rozszerzanie całego wszechświata, wraz z samą przestrzenią,
          ale z dotychczasowych obserwacji wynika jednoznacznie, że istnieją
          takie pary punktów, które oddalają się od siebie z prędkością >C. W
          praktyce oznacza to, że istnieją obszary niemożliwe do
          zaobserwowania, ponieważ oddalają się zbyt szybko aby ich światło
          dotarło do nas kiedykolwiek. Światło rozchodzi się, jak wiadomo, ze
          skończoną prędkością, więc "nie nadąży" za tempem takiego oddalania.
          Nie dotyczy to rzecz jasna wszelkich obiektów, ale niektórych owszem.
          Pół biedy jeżeli tempo oddalania było wcześniej mniejsze i dzięki
          temu możemy dzisiaj obserwować nawet bardzo "szybkie" galaktyki
          widząc światło, jakie wyemitowały miliardy lat temu. Jednak po ich
          przyśpieszeniu ponad C względem punktu obserwacji, po prostu znikną z
          pola widzenia. Pozostaje jeszcze klasa obiektów, które znalazły się
          poza ową granicą obserwacji zanim ludzie te obserwacje zaczęli
          prowadzić. Takich obiektów nie zobaczymy nigdy i niczego się o nich
          nie dowiemy. O ciemnej energii się nie wypowiadam, bo mim zdaniem to
          nic innego jak proteza teoretyczna, która ma zapchać dziurę w teorii.
          Ekspansja Wszechświata przyśpiesza i tyle wiemy, ale dlaczego
          przyśpiesza, to już inna sprawa.
          • quant34 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 14:20
            Korekta:

            Pisałem w pośpiechu, a jak przeczytałem to zauważyłem istotne
            niedomówienie we własnym poście. Oczywiście obszary oddalające się z
            prędkością >C będą emitować światło możliwe do zaobserwowania z Ziemi,
            chodziło mi natomiast o to, że będzie ono w niektórych przypadkach
            "opóźnione" w stopniu uniemożliwiającym obserwację akurat nam, tu i
            teraz.
            • kumoter40 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 15:04
              quant34 napisał: Oczywiście obszary oddalające się z
              > prędkością >C będą emitować światło możliwe do zaobserwowania z Ziemi,

              w tym przypadku
              światło to poleci w kierunku oddalania się tych obszarów, a nie w kierunku
              ziemi, tumany jedne :)
              • kumoter40 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 15:11
                i dlatego nie widzimy ciemnej materii,tyle
              • quant34 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 17:13
                kumoter40 napisał:

                > w tym przypadku
                > światło to poleci w kierunku oddalania się tych obszarów, a nie w
                kierunku
                > ziemi, tumany jedne :)

                O, widzę znawca :) A cóż to sprawi, że światło "poleci" tylko w
                jednym kierunku? System luster dookoła galaktyki? :D
                • kumoter40 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 18:18
                  quant34 napisał:

                  > kumoter40 napisał:
                  >
                  > > w tym przypadku
                  > > światło to poleci w kierunku oddalania się tych obszarów, a nie w
                  > kierunku
                  > > ziemi, tumany jedne :)
                  >
                  > O, widzę znawca :) A cóż to sprawi, że światło "poleci" tylko w
                  > jednym kierunku? System luster dookoła galaktyki? :D

                  dam ci chuligański
                  przykład: jadąc samochodem, wystaw głowę przez okno i spluń do tyłu, następnie
                  zapytaj obserwatora,w którym kierunku poleciała twoja ślina - poleci oczywiście
                  w kierunku jazdy, o ile samochód ma większą szybkość niż wypluwana ślina, (
                  nadwrażliwców przepraszam)
                  • quant34 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 08.07.10, 00:38
                    kumoter40 napisał:

                    > dam ci chuligański
                    > przykład: jadąc samochodem, wystaw głowę przez okno i spluń do
                    tyłu, następnie zapytaj obserwatora,w którym kierunku poleciała twoja
                    ślina - poleci oczywiście w kierunku jazdy, o ile samochód ma większą
                    szybkość niż wypluwana ślina, (nadwrażliwców przepraszam)

                    Zabawny, ale trafny przykład. Tyle, że dotyczy on zupełnie innego
                    zjawiska. Nie możesz traktować tak samo bluzgi obdarzonej masą
                    spoczynkową i światła składającego się z fotonów, które takiej masy
                    nie mają. Postrzegasz rozchodzenie się światła wedle mechaniki
                    newtonowskiej, ale tu Newton nie wystarczy - potrzeba Einsteina. Otóż
                    galaktyki mogą się od siebie oddalać z prędkością większą niż
                    światło, ale jest to prędkość sumaryczna - wynikająca ze stosunku
                    prędkości obu galaktyk oraz prędkości rozszerzania się przestrzeni
                    między nimi. Jednak żadna z nich LOKALNIE nie porusza się szybciej od
                    światła, ponieważ jest to niemożliwe fizycznie. Galaktyki względem
                    przestrzeni, w której się poruszają, przemieszczają się z relatywnie
                    niewielkimi prędkościami, więc emitowane przez nie światło rozchodzi
                    się we wszystkich kierunkach. Dopiero odniesienie prędkości ucieczki
                    danej galaktyki do punktu bardzo od niej oddalonego (mowa o skali
                    miliardów lat świetlnych) daje jej sumaryczną prędkość większą iż C.
                    Wynika to z prawa Hubbla - prędkość oddalania się od siebie galaktyk
                    zależy od odległości jaka ich dzieli. Im większa odległość, tym
                    większa prędkość. Np. Droga Mleczna wraz z Grupą Lokalną, oddala się
                    od najbliższych grup galaktyk w kierunku Wielkiego Atraktora z
                    prędkością rzędu kilkuset kilometrów na sekundę. Ale ta sama Droga
                    Mleczna oddala się z prędkością większą niż C od galaktyk oddalonych
                    o 10 miliardów lat świetlnych. Każda jednak emituje światło we
                    wszystkich kierunkach. Aby światło zachowało się jak bluzga w Twoim
                    przykładzie, źródło światła musiałoby przemieszczać z prędkością
                    większą niż C względem inercjalnego układu odniesienia, a więc
                    musiałoby łamać zasady Szczególnej Teorii Względności.
                    • stefan4 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 08.07.10, 08:12
                      quant34:
                      > Zabawny, ale trafny przykład. Tyle, że dotyczy on zupełnie innego zjawiska.
                      [...]

                      Quancie, marnujesz ślinę. On wie o STW, ale jest przeciwko; inaczej pytałby, a nie pisał ,,tumany'' w poście wprowadzającym.

                      - Stefan
                      • kumoter40 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 08.07.10, 11:04
                        stefan4 napisał:

                        >
                        > Quancie, marnujesz ślinę. On wie o STW, ale jest przeciwko; inaczej pytałby, a
                        > nie pisał ,,tumany'' w poście wprowadzającym.
                        >
                        > - Stefan

                        oczywiście, że on
                        wie o STW, wie też o Niepokalanym Poczęciu Maryji Panny, ale on nie jest zbyt
                        głęboko wierzący w te pierdoły, on tylko nie wie, czy w końcu to quot się z nim
                        zgadza czy nie
                        • quant34 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 08.07.10, 16:03
                          kumoter40 napisał:

                          > oczywiście, że on wie o STW, wie też o Niepokalanym Poczęciu Maryji
                          Panny, ale on nie jest zbyt głęboko wierzący w te pierdoły, on tylko
                          nie wie, czy w końcu to quot się z nim zgadza czy nie

                          Znak równości pomiędzy STW i niepokalanym poczęciem? Ciekawe
                          podejście :) Można powiedzieć, że wiem już wszystko o Twoich
                          poglądach, dlatego nie będę Ci przywoływał doświadczalnych dowodów na
                          stałą Einsteina. Zamiast tego zapytam co jest prawdą, skoro STW nią
                          nie jest? Możesz wskazać jakąś alternatywę?
                        • quant34 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 08.07.10, 16:03
                          kumoter40 napisał:

                          > oczywiście, że on wie o STW, wie też o Niepokalanym Poczęciu Maryji
                          Panny, ale on nie jest zbyt głęboko wierzący w te pierdoły, on tylko
                          nie wie, czy w końcu to quot się z nim zgadza czy nie

                          Znak równości pomiędzy STW i niepokalanym poczęciem? Ciekawe
                          podejście :) Można powiedzieć, że wiem już wszystko o Twoich
                          poglądach, dlatego nie będę Ci przywoływał doświadczalnych dowodów na
                          stałą Einsteina. Zamiast tego zapytam co jest prawdą, skoro STW nią
                          nie jest? Możesz wskazać jakąś alternatywę?
                          • pensioner63 Moim zdaniem on nie wie 08.07.10, 17:08
                            stefan4 napisał:
                            > Quancie, marnujesz ślinę. On wie ...

                            Nie, on nie wie. On sądzi, że galaktyki oddalały się szybciej niż światło, a
                            przestrzeń zostawała w tyle wraz ze światłem emitowanym przez te galaktyki.

                            W jego przykładzie jezdnia i powietrze nad jezdnią nie poruszają się razem ze
                            samochodem. Nie unoszą ze sobą samochodu. Dlatego ślina zostaje w tyle. W
                            efekcie jest przekonany, że światło też zostaje w tyle. To wypromieniowane do
                            tyłu bardziej, to wypromieniowane do przodu mniej. Podobnie jak dźwięk emitowany
                            przez samolot poruszający się w powietrzu z prędkością większą od prędkości
                            dźwięku.
                          • kumoter40 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 09.07.10, 08:16
                            alternatywa? oczywiście że jest, to intuicja i zdrowy rozsądek,bez których
                            naukowiec, tak jak lekarz bez powołania, jest tylko wykształconym konowałem. a
                            obydwie te cechy podpowiadają,że nie ma ograniczenia prędkości do jakiejś
                            głupiej c, kosmos nie może być skończony, i nie może być najmniejszej,
                            niepodzielnej cząstki materii ( już tu pisałem,że najmniejsza cząstka musi być
                            tylko jakimś magnetycznym wirem, czy innym takim cholerstwem). jest jeszcze inna
                            alternatywa, mianowicie pseudonaukowy bełkot i stwarzanie pozorów ciężkiej pracy
                            - wszystko dla wyciągnięcia kasy od ciemnego ludu, i to jest od stu lat
                            najważniejsze osiągnięcie nauki,
                            • quant34 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 09.07.10, 12:00
                              kumoter40 napisał:

                              > alternatywa? oczywiście że jest, to intuicja i zdrowy rozsądek

                              Intuicja i zdrowy rozsądek są wskazane w każdej dziedzinie, ale w
                              żadnej nie mogą zastąpić danych doświadczalnych. Gdyby prawa fizyki
                              można było poznawać wyłącznie przez intuicję i zdrowy rozsądek, to
                              wiedzielibyśmy już wszystko tysiące lat temu i cała nauka byłaby w
                              ogóle nie potrzebna.

                              > a obydwie te cechy podpowiadają,że nie ma ograniczenia prędkości do
                              jakiejś głupiej c

                              Problem w tym, że to ograniczenie stwierdzono doświadczalnie. Poza
                              tym Twoje twierdzenie jest typowym sloganem pozbawionym jakiejkolwiek
                              treści merytorycznej. Równie dobrze mogę powiedzieć, że obie te cechy
                              podpowiadają, że Ziemia jest płaska. Intuicja rzeczywiście coś
                              takiego sugeruje, wystarczy się rozejrzeć - gdzie nie pójdziesz, nie
                              zobaczysz krzywizny Ziemi :)

                              > i nie może być najmniejszej, niepodzielnej cząstki materii

                              A dlaczego nie może? Skąd to wiesz? Poza tym, jeżeli nie ma
                              najmniejszej cząstki materii, to znaczy, że materia w nieskończoność
                              dzieli się na coraz mniejsze fragmenty. Wybacz, ale własnie taki
                              wniosek bardziej zalatuje religią, niż współcześnie uznane teorie :)

                              > już tu pisałem,że najmniejsza cząstka musi być
                              > tylko jakimś magnetycznym wirem, czy innym takim cholerstwem

                              Obawiam się, że nie masz pojęcia o czym piszesz ;) Intuicja i zdrowy
                              rozsądek to jedno, a zmyślanie to drugie. Poza tym to, co piszesz o
                              strukturze materii nie ma nic wspólnego ani z intuicją, ani zdrowym
                              rozsądkiem.

                              > jest jeszcze inna alternatywa, mianowicie pseudonaukowy bełkot i
                              stwarzanie pozorów ciężkiej pracy - wszystko dla wyciągnięcia kasy od
                              ciemnego ludu, i to jest od stu lat najważniejsze osiągnięcie nauki,

                              Napisałeś to na komputerze i wysłałeś przez internet. Twój komputer
                              zbudowano m. in. z układów scalonych składających się z tranzystorów.
                              Komputer, internet, układ scalonym, tranzystor - to tylko przykłady
                              osiągnięć nauki ostatniego stulecia. Jesteś hipokrytą przyjacielu,
                              ponieważ zarzucając, że najważniejszym osiągnięciem nauki jest
                              wyciąganie kasy z ciemnego ludu i stwarzanie pozorów, jednocześnie
                              korzystasz na co dzień z realnego dorobku nauki. Gdyby świat miał
                              rozumować tak jak Ty, do dnia dzisiejszego mieszkalibyśmy w
                              jaskiniach, ubierali w skóry zwierząt i żyli ze zbieractwa.
                              • kumoter40 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 09.07.10, 12:27
                                masz rację
      • asteroida2 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 11:42
        > Czy dzisiaj jest możliwe sięgnięcie wzrokiem do krańców wszechświata?

        A co to są "krańce Wszechświata"?
        • stefan4 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 12:21
          stefan4:
          > Czy dzisiaj jest możliwe sięgnięcie wzrokiem do krańców wszechświata?

          asteroida2:
          > A co to są "krańce Wszechświata"?

          Początkowo myślałem, że Pioc używa tego określenia przenośnie, mając na myśli, że jest możliwe sięganie wzrokiem bez granic. Potem zwątpiłem, że to ma na myśli, szczególnie gdy wspomniał, że rozmiary Wszechświata mogą być mniejsze niż horyzont. Dałem temu zwątpieniu wyraz, patrz tutaj.

          - Stefan
        • pioc2 Re: Wrota do kosmicznego eldorado 07.07.10, 18:40
          asteroida2 napisał:

          > > Czy dzisiaj jest możliwe sięgnięcie wzrokiem do krańców wszechświata?
          >
          > A co to są "krańce Wszechświata"?

          to coś podobnego, jak dzikie pola w dawnej rzeczpospolitej
    • pies_na_teorie Interpretacja kosmicznego eldorado 07.07.10, 17:48
      Pioc: "Łatwo jest dostrzec ciągnący się przez środek fotografii jasny pas o
      błękitnym odcieniu - to gęste obłoki gazów i pyłów wypełniające naszą Drogę
      Mleczną.
      "

      Nie trudno też zauważyć, ze jasny pas jest tak samo szeroki i intensywny w
      centrum Galaktyki jak i na peryferiach (czego jednak nie można wyjaśnić w
      oparciu o oficjalne teorie). Gazy to pewnie wodór i niewielkie ilości helu. Ale
      pyły ? No nie, litości! Chyba, ze śladowe litu ilości...


      Pioc: "Przesłaniają one czerwoną poświatę nakrapianą żółtymi cętkami."

      Te żółte cętki z czerwonymi obwódkami to pragalktyki, w których dochodzi do
      kreacji masy, z której powstają gwiazdy i promieniowanie.


      Pioc: "Mikrofale /.../Mogą potwierdzić hipotezę inflacji, zgodnie z którą po
      Wielkim Wybuchu, 13,7 mld lat temu, przestrzeń w mgnieniu oka powiększyła się
      tryliony razy. Albo ujawnić prawdę o nietypowym kształcie całego Wszechświata -
      niektórzy astronomowie podejrzewają, że może on przypominać obwarzanka.
      "

      Raczej nic z tych spraw... Doszło do rozprężenia gigantycznego systemu czarnych
      dziur z fragmentu poprzedniego cyklu ewolucji wszechświata. Kształt obwarzanka w
      dużym uproszczeniu mają systemy czarnych dziur tworzące pragalaktyki.

      Kształt całości jest bardziej złożony. Trzeba by rozwiązać pewien szereg, na
      początku którego jest pierwszy wyraz...
Pełna wersja