Dodaj do ulubionych

Protezy kończyn dla 1,5-rocznego Bartusia: nauk...

18.01.12, 10:04
Współczuję chłopcu i jego rodzicom. Miejmy nadzieję, że obiecane protezy zawsze będą dla niego osiągalne i naprawdę pomogą mu prowadzić PRAWIE normalne życie. Trzymaj się mały.
Obserwuj wątek
    • jpy1 Protezy kończyn dla 1,5-rocznego Bartusia: nauk... 18.01.12, 12:39
      Trzymaj się Malutki. Oby los Ci sprzyjał.
    • kaziuniek-is-one Protezy kończyn dla 1,5-rocznego Bartusia: nauk... 18.01.12, 15:00
      Czy nie można było pozwolić temu dziecku umrzeć? Co za perfidia i bezmyślność rodziców i lekarzy - zmuszać go do życia.
      • zaba-gd jak można było pozwolić żyć Tobie? 09.05.12, 11:52
        kim jesteś, że wygłaszasz takie opinie?
        wyobraź sobie, że zachorowałeś, jesteś przykuty do łóżka
        i bardzo, bardzo chcesz żyć.
        chciałbyś usłyszeć na swój temat , w swojej sytuacji - gdybyś był ciężko chory (czego Ci nie życzę) opinię taką - jak wygłosiłeś na temat kogoś innego?
        mam wrażenie, że napisałeś zanim pomyślałeś...
        a najlepiej nie wypowiadaj się na tematy, na których się nie znasz...

        tata niepełnosprawnej 13-nieletniej córki
        od której można się uczyć radości życia, szacunku do innych i świata,
        a której od 12 lat statystycznie nie powinno już być na tym świecie
        • nikodem123 Re: jak można było pozwolić żyć Tobie? 09.05.12, 20:25
          Stwierdzenie kaziuniek-is-one wcale nie jest takie bezduszne.

          zaba-gd napisał:

          > kim jesteś, że wygłaszasz takie opinie?
          > wyobraź sobie, że zachorowałeś, jesteś przykuty do łóżka

          Ja sobie mogę wyobrazić. Jeślibym zachorował i był przykuty do łóżka, to chciałbym być leczony. Natomiast jeślibym miał się urodzić chory i być przykuty do łóżka, to wolałbym się nie urodzić. Tak, wolałbym zostać wyskrobany.

          > i bardzo, bardzo chcesz żyć.

          Wiesz, jakoś sobie nie mogę przypomnieć, abym w wieku 1 mc. życia chciał żyć, chciał cokolwiek, miał świadomość, że żyję.

          > tata niepełnosprawnej 13-nieletniej córki
          > od której można się uczyć radości życia, szacunku do innych i świata,
          > a której od 12 lat statystycznie nie powinno już być na tym świecie.

          Na temat tej "radości życia" porozmawiajmy za kilka lat. Dzisiaj Twoja córka jest dzieckiem otoczonym miłością oddanych rodziców. Za parę lat będzie musiała rozpocząć dorosłe życie - zderzyć się ze światem zewnętrznym. Wtedy nie zdziw się jak powie: "Dlaczego daliście mi przeżyć. Nie miałabym żalu - dzisiaj po prostu mnie by nie było".

          Chylę czoła przed Wami - tak oddanymi, opiekuńczymi rodzicami. Życzę Wam, aby taki scenariusz nigdy się nie wydarzył. Nie oceniaj jednak kaziuniek-is-one jako bezdusznego potwora.
          • zaba-gd do nikodem123 10.05.12, 11:14
            1 - Nie oceniaj jednak kaziuniek-is-one jako bezdusznego potwora.
            nie oceniłem go wcale - zadałem mu tylko takie samo pytanie jak on zadał w stosunku do tamtego dziecka
            2 - często osoby nie mające poważnych problemów zdrowotnych własnych lub w najbliższym otoczeniu nie rozumieją problemu, a wypowiadają się i to niekiedy radykalnie...

            do meritum:
            - polskie prawo nakazuje leczyć, nie można odłączyć od aparatury itd.
            - eutanazja jest zakazana w każdej formie
            - jako mający problem w rodzinie widzę wyraźniej od przeciętnych osób i widzę na wiele sposobów : rodzic, z pkt widzenia państwa (problem społeczny, koszty itd.), medycyny i rehabilitacji (metody leczenia dostępne i często ich brak, uporczywa terapia - dylemat --> wyłączyć aparaturę podtrzymującą życie?, czy i jak pomagać osobie chorej i rodzinie itd itp.

            zapewniam wszystkich zdrowych - zagadnienie jest trudne, jak chcecie zabierać głos, szczególnie radykalnie - proponuję:
            - spędzić min 1 tydzień jako woluntariusz w hospicjum
            - poznać kogoś ciężko chorego, zobaczyć jakie ma problemy, jak wygląda jego życie i opiekunów
            - spróbować zastanowić się nad dylematem prawnym i moralnym:
            kto ma decydować o leczeniu / jego zakresie / przerwaniu / odłączeniu aparatury podtrzymującej życie ?
            - co ja bym chciał, gdyby problem dotyczył mnie / małżonka / starszego rodzica / dziecka ?
            a potem wypowiadać się na tak trudne tamaty...

            • nikodem123 Re: do nikodem123 11.05.12, 20:40
              Mądry wpis!

              Jednak pozwolę sobie na kilka sprostowań.

              > do meritum:
              > - polskie prawo nakazuje leczyć, nie można odłączyć od aparatury itd.

              Można odłączyć od aparatury, gdy pień mózgu jest martwy.

              > - eutanazja jest zakazana w każdej formie

              Eutanazja to jest dobrowolne, świadome wyrażenie prośby o śmierć. Eutanazja to jest wyręczenie w wykonaniu samobójstwa, w przypadku, gdy sam zainteresowany nie jest w stanie popełnić samobójstwa. Niestety środowiska religijne wmawiają, że eutanazja to jest (w rozszerzonym znaczeniu) eugenika - inni decydują o życiu lub śmierci chorego członka społeczności. Szerzenie poglądu, że eutanazja jest eugeniką, to jest OSZUSTWO!

              Eutanazja - pomoc w popełnieniu samobójstwa, w Kodeksie karnym zagrożona jest karą DO lat 5. Skrócenie komuś życia z litości, wbrew woli zabitego, traktowane jest jako zwykłe zabójstwo OD 8 lat wzwyż, z możliwością nadzwyczajnego złagodzenia kary. Skrócenie komuś życia (wbrew woli) ze względu "dobra społecznego" - to zwykłe zabójstwo bez okoliczności łagodzących. Kara będzie nie mniejsza niż 25 lat.

              Z innej strony.
              Miałem ciotkę, która zachorowała na stwardnienie zanikowe boczne - takie postępujące porażenie wszystkich mięśni, łącznie z tymi oddechowymi. Zaproponowałem włączenie ciotki do programu żywienia przez zgłębnik. Jej rodzina nie zgodziła się - według nich byłaby to uporczywa terapia. Nie pochwalam ich i nie potępiam. Cieszę się się, że nie ja musiałem podejmować tą decyzję. Też nie wiem jaka była wola ciotki, bo porażone mięśnie nie pozwalały jej się z nikim komunikować.

              • dum10 Re: do nikodem123 11.05.12, 21:20
                nikodem123 napisał:

                > Eutanazja to jest dobrowolne, świadome wyrażenie prośby o śmierć. Eutanazja to
                > jest wyręczenie w wykonaniu samobójstwa, w przypadku, gdy sam zainteresowany ni
                > e jest w stanie popełnić samobójstwa. Niestety środowiska religijne wmawiają, ż
                > e eutanazja to jest (w rozszerzonym znaczeniu) eugenika - inni decydują o życiu
                > lub śmierci chorego członka społeczności. Szerzenie poglądu, że eutanazja jest
                > eugeniką, to jest OSZUSTWO!

                Eutanazja to wspoludzial w samobojstwie czyli zabojstwo.To tak jakby czlowieka stojacego
                nad przepascia i chcacego skoczyc popchnac, zamiast pociagnac wstecz i uratowac.
                To z moralnego puntu widzenia a z egzystencjalnego to tchorzostwo czlowieka wobec bezrozumnej natury.

                "Czlowiek nie jest stworzony do kleski,
                czlowieka mozna zniszczyc,ale nie pokonac".

                E.Hemingway
                • nikodem123 Re: do nikodem123 12.05.12, 23:06
                  dum10 napisał:


                  > Eutanazja to wspoludzial w samobojstwie czyli zabojstwo.To tak jakby czlowieka
                  > stojacego nad przepascia i chcacego skoczyc popchnac, zamiast pociagnac wstecz i uratowacch


                  Nie! Tym nie jest eutanazja. Tym może jest eutanazja w oczach nawiedzonych religijnie. Eutanazja jest pomocą w samobójstwie osobie, która tego CHCE, a która o własnych siłach NIE JEST w stanie sama tego dokonać.

                  "Osoba stojąca nad przepaścią" - skoro sama wdrapała się nad tą przepaść, sama może w nią skoczyć. "Popychanie osoby nad przepaścią" nie jest eutanazją.

                  > .
                  > To z moralnego puntu widzenia a z egzystencjalnego to tchorzostwo czlowieka wob
                  > ec bezrozumnej natury.

                  W czym eutanazja jest tchórzostwem?
                  Samobójstwo? - Samobójstwo nie jest tchórzostwem, tylko wyborem: chcę żyć - nie chcę żyć. Każdy ma prawo do dysponowania swoim życiem. Kiedyś kodeksy karne przewidywały kary dla niedoszłych samobójców.

                  Prośba o pomoc w samobójstwie? Prośba taka jest odwagą.

                  Spełnienie prośby o pomoc w samobójstwie? Gdzie tu jest tchórzostwo? Tu jest odwaga! Właśnie z moralnego punktu widzenia.

                  >
                  > "Czlowiek nie jest stworzony do kleski,
                  > czlowieka mozna zniszczyc,ale nie pokonac".
                  >
                  > E.Hemingway

                  Po czym Hemingway palnął sobie w łeb.
                  • dum10 Re: do nikodem123 13.05.12, 16:30
                    nikodem123 napisał:

                    > Eutanazja jest pomocą w samobójstwie osobie, która tego CHCE, a która o
                    > własnych siłach NIE JEST w stanie sama tego dokonać.

                    Jestes czlowiekiem inteligentnym i swiatlym,przynajmniej ja tak Cie oceniam.
                    Z tego powodu masz jakby pewne obowiazki moralne zachowywac sie w sposob
                    odpowiedzialny bardziej niz tacy ktorzy nie reprezentuja az tak wysokiego poziomu kultury.
                    Nie mozesz wiec zyc tylko swoja mysla,ale mysla o nich,nawet gdyby to bylo kosztem
                    Twojego swiatopogladu.To jest forum publiczne i jezeli czytaja je ludzie ktorzy znajduja Ciebie
                    takim,jakim ja a nie bardzo maja zdefiniowany swoj poglad to wierza w Twoj.
                    Powinienes zatem sie wiecej zastanawiac nad tym co mowisz publicznie,co prywatnie
                    a wreszcie co do siebie.
                    Brak tego rozroznienia obniza znacznie Twoja inteligencje.
                    • nikodem123 Re: do nikodem123 14.05.12, 18:12
                      Dziękuję za komplementy.

                      Właśnie dlatego swoje poglądy wygłaszam publicznie, nie z powodu braku inteligencji, ale z tego powodu, że chcę mieć ewentualnie możliwość skorzystania z eutanazji.

                      Chcę mieć możliwość wyboru, czy chcę żyć, czy też nie chcę żyć. Dzisiaj taką możliwość wyboru mam, bo jestem sprawny fizycznie. Jutro być może mieć już nie będę, bo eutanazja nie jest zalegalizowana. Mało tego wokół eutanazji tworzy się jakieś mity, że jest to mordowanie ludzi niepotrzebnych rodzinie, społeczeństwu wbrew ich woli.

                      Przy pomocy 30 tabletek paracetamolu (dostępny w każdym sklepie spożywczym) można rozstać się z życiem w sposób świadomy, kontrolowany. Po zażyciu pozostają 24 godziny na zmianę decyzji - w tym czasie można poprosić o antidotum. Dodatkowe 48 godzin pozostają, aby świadomie rozporządzić swoim majątkiem, pożegnać się z najbliższymi. Śmierć wciągu 5 - 7 dni w śpiączce, a więc w pełnym komforcie.
                      Tylko ktoś ten paracetamol pacjentowi przykutemu do łóżka musi mieć prawo kupić!

                      Nie wyobrażam sobie sytuacji, że nie mogę rozstać się z tym światem, bo nikt tych pigułek (dostępnych przez ulicę) nie chce mi kupić, bo boi się więzienia do lat 5 (paragraf o pomocy przy samobójstwie).
    • andrzej.sawa Re: Protezy kończyn dla 1,5-rocznego Bartusia: na 18.01.12, 16:38
      Niestety jest problem pieniędzy - nic za dormo.wlodek21 napisał:

      > Współczuję chłopcu i jego rodzicom. Miejmy nadzieję, że obiecane protezy zawsze
      > będą dla niego osiągalne i naprawdę pomogą mu prowadzić PRAWIE normalne życie.
      > Trzymaj się mały.
    • bimota Protezy kończyn dla 1,5-rocznego Bartusia: nauk... 18.01.12, 17:11
      Jesli beda rosly wraz z nim, to po co zmieniac co pol roku ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka