marek.zak1
03.02.13, 20:09
Od pierwszego marca, w następstwie nacisku ze strony organizacji praw zwierząt, wchodzi w UE zakaz sprzedaży kosmetyków, testowanych na zwierzętach. Współczesne kosmetyki coraz bardziej upodobniają się do leków, ingerując głęboko w metabolizm ich użytkowników. Producenci mają wybór niewprowadzania nowych komponentów, co całkowicie zablokuje jakikolwiek postęp, lub testowanie ich bezpośrednio na ludziach, którzy dobrowolnie poddadzą się testom. Znając życie, ochotnicy będą werbowani wśród najbiedniejszych obywateli, a więc zapewne z Afryki, czy Indii. Zarobienie w ten sposób 20 dolarów oznacza zdobycie fortuny, a kwota ta przewyższa cenę wyselekcjonowanego królika, jest zaś wielokrotnie niższa, aniżeli cena małpy.
Tak więc niezbadane wstępnie na zwierzętach nowe, niewykluczone, że szkodliwe, substancje będą testowane od razu na biednych i zawsze chętnych ochotnikach z trzeciego świata, którzy ustawią się w kolejce, aby zarobić niewielką kwotę. Ich losem organizacje praw zwierząt przejmować się nie będą.
vumag.pl/aktualnosci/ue-banuje-kosmetyki-testowane-na-zwierzetach,53815.html