Dodaj do ulubionych

Nie tylko jabłka na serce

03.02.14, 10:50
Niedawno był tu temat na temat dobroczynnego dzialania jednego jabłka na zdrowie. Teraz o polifenolach, obecnych w owocach, ktore to mogą obniżyc zachorowalność na choroby sercowo-naczyniowe o kilkadziesiat %.

www.nutraingredients.com/Product-Categories/Antioxidants-carotenoids/Polyphenols-may-slash-heart-disease-risk
Obserwuj wątek
    • w11mil Re: Nie tylko jabłka na serce 03.02.14, 14:03
      marek.zak1 napisał:
      > www.nutraingredients.com/Product-Categories/Antioxidants-carotenoids/Polyphenols-may-slash-heart-disease-risk
      Zgadzam się z ogólnym wnioskiem, że dobre wino nie jest złe ale chciałbym zwrócić uwagę na inną rzecz. Z naukowego punktu widzenia artykuł jest bardzo słaby a pomimo to opublikowano to w piśmie o relatywnie wysokim IF (tu prawie 4). Redakcja liczy na cytowania i prawdopodobnie się nie zawiedzie.
      • marek.zak1 Re: Nie tylko jabłka na serce 03.02.14, 18:00
        Zgadzam się z oceną konkretnej pracy, z tym, że jest to kolejna, o podobnym wydźwieku, a więc polifenole, resweratrol, antyoksydanty i w ogóle substancje spozywcze pochodzenia roslinnego, mające pozytywny wpływ na zdrowie, a szczególnie system sercowo-naczyniowy.
        Tak więc, jeśli sie weźmie je ,,do kupy" teza ta jest bardzo przekonywujaca.
        • w11mil Re: Nie tylko jabłka na serce 03.02.14, 20:04
          Zacznę od drobiazgów: "Polyphenols were divided into five main groups: flavonoids, phenolic acids, stilbenes, lignans and others."
          Pominąłbym intrygującą grupę "inne" i zapytałbym autorów jakież to "poly-" występują np. w kwasie salicylowym (phenolic acids) i czy nie pomylili grypy fenolowej z fenylową (stilbenes).
          Ciekawsze rzeczy znajdziemy w wynikach: np "Dihydrochalcones (HR=0.63; CI=0.36-1.08; P=0.03) were also weakly but inversely associated with CVD"
          albo "A similar trend was observed for anthocyanins 207 (HR=0.67; CI=0.39-1.13; P-trend=0.05)"

          Zazdroszcząc instrumentarium analitycznego zaglądam do Methods i dowiaduję się że owe
          dihydrochalcones, anthocyanins nie były analizowane lecz "calculated using the Phenol-Explorer database (www.phenol-explorer.eu)" a imponujące szczegółowością statystyki wywiedzione zostały z deklarowanych jadłospisów.

          • nikodem123 Nie znęcać się 03.02.14, 22:50
            Ja bym się nad tym badaniem nie pastwił.

            Nie jest to mistrzostwo świata - w skali EBM to pewnie jakieś 2/4 punkty. Jednak jak na badania żywieniowe jest to kawał solidnej roboty.

            7000 badanych i 4 lata obserwacji - to jest bardzo nie źle.

            kwestionariusz żywieniowy czy dzienniczki spożycia to są standardowe metody. Lepszej nikt nie wymyślił.

            Pomyślmy jak miałoby wyglądać randomizowane badanie. Przydzielamy pacjentów do dwóch grup: 1 jabłuszko dziennie i 2 jabłuszka dziennie. Kto ich przypilnuje, że te jabłuszka będą wtryniać? Spożywanie jabłuszek zmieni spożycie innych artykułów spożywczych.
            A skąd te jabłuszka? Możemy je wystandaryzować - wszystkie z jednego sadu. Dźiniu, jakież to będą koszty logistyki!
            Możemy też monitorować w nich to stężenie polifenoli, jeśli uwiera Ci, że korzystano z tablic.
            Możemy też okresowo monitorować polifenole we krwi ludzi włączonych do badania.

            Wszystko można. Tylko jeśli weźmiemy pod uwagę, że nie o same jabłuszka chodzi, ale również o inne owoce czy artykuły spożywcze to...

            budżet na poziome 60 mln USD może nie wystarczyć. Prostsze badania kliniczne pod względem logistyki dobijały do 120 mln USD, więc taką kwotę należaloby brać pod uwagę.

            Mnie najbardziej w tego tupu badaniach uwiera, że wykazane korelacje nie koniecznie muszą być powiązane związkiem przyczynowo - skutkowym. Osoby spożywające więcej tych związków mogą być bardziej świadome i prowadzić zdrowszy tryb życia, cokolwiek miałoby to znaczyć. Polifenole wcale nie muszą być tymi dobroczynnymi sprawcami, lecz tylko biernymi świadkami.

            Autorzy są świadomi niedoskonałości.
            Clinical trials are needed to confirm this effect and establish accurate dietary recommendations.

            No właśnie. Randomizowane zaślepione z placebo i polifenolami w kapsułkach.

            Nie, to badanie to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej. Gdyby dotyczyło metod terapeutycznych, to pewnie jeździł po nim jak po łysej kobyle. Jednak jak na warunki badań żywieniowych - jest nie źle, bardzo nie źle.
            • marek.zak1 Re: Nie znęcać się 03.02.14, 22:56
              Tak jest Nikodemie. Profesjonalna analiza. Nic dodać, nic ująć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka