alsor
11.03.14, 05:43
Ciśnienie promieniowania słonecznego na Ziemię wynosi około p = 9 mikro paskali,
mnożąc to przez powierzchnię na którą działa dostaniemy siłę:
F = p * S = p * pi R^2; R - promień Ziemi
a z tego przyspieszenie: a_r = F/M = pi.p R^2/M;
co wyliczamy: a_r = pi 9e-6 6370000^2 / 6e24 = 1.9e-16 m/s2
teraz porównamy to z przyspieszeniem z grawitacji Słońca: a_g = 0.006 m/s2
a_r/g_r = 3.2e-14
Wiemy że to ciśnienie zależy od T^4, zatem pierwiastkujemy to dwa razy,
i odwracamy przy okazji:
k = 2367
i to jest około 1.3*1840, gdzie 1840 - znana masa protonu w stosunku do elektronu,
no a to 1.3 to chyba korekta która bierze się z albedo ziemi = 0.3
---------
OK. No i o co tu chodzi?
Po prostu gdyby temperatura Słońca była 1840 razy wyższa, czyli około 10 mln K,
wówczas ciśnienie promieniowania byłoby równe z przyspieszeniem grawitacyjnym.
No, ale tam przecież jest taka temperatura, co nam wiatr słoneczny ujawnia -
ma prędkość 400 km/s, a to jest właśnie równoważne z 10 mln K !
Potencjał - energia grawitacyjna protonu na Słońcu wynosi około 1000 eV,
a to jest równoważne z 10 mln K - warunek równowagi.
Słońce jednak promieniuje jakby było 1840 razy zimniejsze (przyczyny pomijam),
no więc taki jest tu deficyt tej siły z promieniowania... znaczy minus -
ujemne ciśnienie, tj. przyciąganie, inaczej zwane grawitacją... hihi!