Ktos na tym forum pokazal fajny obrazek, szkoda zeby sie zmarnowal, bo jest w konwencji wielkanocnego pisklecia/kurczaka i prezentu przy okazji. Co prawda Gosc wstepnie wystraszyl sie rozwazan nad nowym modelem atomow, ale jest ok. , a byc moze znajdzie sie tez ktos inny chetny do dyskusji i
konstruktywnej krytyki.
zrodlo:
www.matematicasvisuales.com/images/geometry/space/stellatedoctahedron/stellatedoctahedron1.jpg
Dotychczas brakowalo modelu geometrycznego, byl tylko lewy wzor ( z wyjatkami ) z matematycznymi fantasmagoriami.
Jest dosc nieoczekiwane zalozenie, poparte jednak eksperymentami ( w odroznieniu od wiekszosci teorii fizycznych), pozwalajace elektronowi ujawnic jego nieznana nature tj.
zmiane bytu na pozyton i odwrotnie.
W srodku osmioscianu jest jadro dowolnego atomu.
Maksymalnie
2 elektrony/pozytony odpowiadajace
atomowi Helu poruszaja sie ruchem oscylujacym/drgajacym w poblizu linii laczacej wierzcholki piramidek tworzacych osmioscian i zawierajacej jego srodek. W swym ruchu zakreslaja obwiednie, ktore chemicy nazywaja orbitalami.
W atomach wiekszych od Helu nastepna warstwa ( maksymalnie
8 elektronow/pozytonow) porusza sie ruchem drgajacym w przyblizeniu po wysokosciach czworoscianow dokladanych do scian osmioscianu, czyli po liniach laczacych srodek osmioscianu z wierzcholkami tzw. gwiazdy Keplera (stella octangula), ktorej wierzcholki sa tez wierzcholkami odpowiedniego szescianu. Przy maksymalnej obsadzie jest to model
atomu Neonu.
Nastepne drgajace warstwy elektronow/pozytonow musza sie wkomponowac pomiedzy wyznaczone osie bazowe drgan jw. i kolejne (cos jakby na zasadzie indukcji matematycznej).
Mile widziany bedzie wspoludzial w rozbudowie tego modelu i konstruktywna krytyka wskazujaca sposoby weryfikacji.