Dodaj do ulubionych

Sztuczna trzustka

05.08.14, 14:11
Po tych rozważaniach: kosmicznych, kosmologicznych, kosmonautycznych, kosmotymicznych, proponuję wrócić na Ziemię!

Otóż sztuczna trzustka ma papiery naukowe oceniające jej skuteczność działania.

www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1314474
Pracę opublikował NEJM, więc wszystko jasne.

Sztuczna trzustka mierzy na bieżąco stężenie glukozy we krwi - moje pierwsze brawo.
Posiada dwie strzykawki - jedną z insuliną, aby st.glukozy obniżać i drugą z glukagonem, aby stężenie gl. podwyższać.

Jej przydatność poruwnywano z klasyczną pompą insulinową.

Postęp jest znaczny!
Niższe średnie stężenia glukozy we krwi i rzadziej występujące epizody hipoglikemii.

Te niesforne dzieciaki!
W tej grupie sztuczna trzustka okazała się wciąż niedoskonała.
Kontrola zwyżek glikemii była lepsza, ale ochrona przed hipoglikemią nie różniła się od tradycyjnej pompy.
Jednakże udało się zredukować częstoś stanów hipoglikemicznych wymagających interwencji.

Moim zdaniem: DUŻY postęp, chociaż "bezwładność metaboliczna" wciąż jest problemem.
Cóż - pierwsze śliwki robaczywki.

Przeszczepy trzustki w cukrzycy się ślimaczą, więc może sztuczna trzustka przyniesie rozwiązanie.
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: Sztuczna trzustka 05.08.14, 17:11
      Popularny a rzetelny tekst też tu:
      www.nih.gov/news/health/jun2014/niddk-15.htm
      Interesujące, ale moim zdaniem... już nie rewelacyjne. Dopiero teraz mamy ciągłe monitorowanie poziomu glukozy i reakcje "w dwie strony"? Najwyższy czas...
      • majka_monacka Re: Sztuczna trzustka 05.08.14, 20:57
        pomruk napisał:

        > Interesujące, ale moim zdaniem... już nie rewelacyjne. Dopiero teraz mamy
        > ciągłe monitorowanie poziomu glukozy i reakcje "w dwie strony"?
        > Najwyższy czas...

        To częsta sytuacja, że w specyficznych dziedzinach poziom techniki odbiega od średniego.
        Miałam kolegę mikrofalowca, który dawno temu przenosił proste urządzenia znane z pomiaru wilgotności w rolnictwie i poziomu substancji w zbiornikach do zastosowań w górnictwie i w ten sposób szybko uzyskał kilkanaście patentów i tytuł honorowego górnika jeszcze PRL-u.

        W przypadku opisanym prze Nikodema spodziewałabym się systemu komunikującego się przez bluetootha z laptopem, gdzie sztuczna inteligencja uczyłaby się indywidualnych reakcji na dostarczanie obu środków a także spożywanie określonych produktów i przewidywała właściwe dozowanie. Opisana sztuczna trzustka to kroczek w dobrym kierunku ale korzeniami w ubiegłym tysiącleciu.


    • majenkir Re: Sztuczna trzustka 05.08.14, 23:21
      Na rynku wciaz nie ma nawet niezawodnych (nie wymagajacych kalibracji) przyrzadow do stalego pomiaru glikemii, a my tu o sztucznej trzustce (co za niefortunna nazwa BTW ;))

      the mean plasma glucose level over the 5-day bionic-pancreas period was 138 mg per deciliter
      poziom cukru 138 mg/dl to A1C 6,42 - o wiele za wysoko, zeby cieszyc sie z "postepu"
      • pomruk Re: Sztuczna trzustka 05.08.14, 23:41
        Za prawidłowo prowadzoną cukrzycę uważa się taką w której poziom hemoglobiny glikowanej HbA1C jest niższy lub równy 7% (Polskie Towarzystwo Diabetologiczne, także American Diabetes Association) choć dla krótko trwającej choroby zaleca się max. 6,5%. Poziom 6,42% jest zdecydowanie zadowalający.
        Korzystam z glukometru nie wymagającego kalibracji, ostatnio specjalista potwierdził jego przydatność na podstawie także własnych testów.
        • majenkir Re: Sztuczna trzustka 06.08.14, 00:23
          Czescia urzadzenia szumnie zwanego "sztuczna trzustka" jest CGM nie glukometr. Wszystkie CGMs wymagaja kalibracji z glukometrem, poza tym nie sa 100% dokladne. Teoretycznie nie powinno sie dawac korekty/jesc polegajac wylacznie na cgm, a tak wlasnie jest przy sztucznej trzustce.

          Nieskromnie dodam, ze mam wyniki o wiele lepsze, niz zalinkowana sztuczna trzustka :D.
          • pomruk Re: Sztuczna trzustka 06.08.14, 00:32
            A to zwracam honor, nie zwróciłem uwagi na "ciągłe". Na CGM się nie znam. Podtrzymuję opinię, że 6,4% to niezły wynik, lepszego gratuluję :)
          • nikodem123 CGM? 06.08.14, 11:30
            Co to jest CGM?

            Chciałem zauważyć, że najbardziej pożądaną wartością glikowanej HbA1c byłoby ZERO! Tak ZERO procent!

            Problem w tym, że aby taki wynik osiągnąć, to klient musiałby być utrzymywany cały czas w śpiączce hipoglikemicznej! :-)

            Zalecenia dotyczące glikowanej HbA1c są kompromisem. Statystycznie wyższe poziomy wiążą się z ryzykiem powikłań cukrzycowych, ale niższe wiążą się z ryzykiem występowania śpiączek hipoglikemicznych.

            "Cnota albo nylony"!

            P.S.
            Młodszym forumowiczom wyjaśniam, że pończochy nylonowe były bardzo atrakcyjnym towarem po II wojnie światowej. Dostępne wyłącznie poprzez kontakty z żołnierzami amerykańskimi. :-)
            • pomruk Re: CGM? 06.08.14, 12:24
              nikodem123 napisał:

              > Co to jest CGM?
              >
              Continuous Glucose Monitoring
              • nikodem123 CGM - ale jak? 09.08.14, 14:54
                A może znasz, a może inni forumowicze znają, jak ten ciągły pomiar glukozy jest realizowany?

                Dla mnie jest to bardzo, BARDZO, bardzo ciekawe!

                Mam błogą nadzieję, że patenty nie zaplombowały pudełeczka pomiarowego.
                • pomruk Re: CGM - ale jak? 09.08.14, 21:23
                  Niestety nie wiem, choć chyba czas się tym zainteresować :) Na razie sam wstukuje w google np. "cgm glucose sensor"
          • nikodem123 Kalibracja 06.08.14, 12:02
            Czuję, że zachodzi tu wielkie nieporozumienie!

            W chemii, biochemii klinicznej nie można policzyć "na palcach" na przykład ilości cząstek glikowanej HbA1c w stosunku do nieglikowanej HbA1c.

            Każda metoda musi być kalibrowana, bo każda seria testów może podawać inne wyniki!
            Drobna zmiana temperatury powietrza, wilgotności, czy czegokolwiek (na przykład laborantów) przy produkcji testu może rzutować, że dana seria będzie podawać odmienne wyniki.
            Stąd potrzebna jest kalibracja.

            Nie ma w tym nic dziwnego.

            Właśnie testów, które reklamują się, że nie wymagają kalibracji obawiałbym się najbardziej.
            Wiem, FDA czy EMA trzymają rękę na pulsie, aby takie gołosłowne testy nie trafiały do obrotu.

            Oznaczenie stężenia glikowanej HbA1c to jest dopiero temat na cały referat.
            Jaka metoda - taki wynik.
            HPLC (chromatografia cieczowa wysokoprężna)? Chromatografia jonowymienna? Kolorymetria? ELISA (metoda immunoenzymatyczna)?

            W przypadku biochemii klinicznej KAŻDE laboratorium jest zobowiązane do podawania WŁASNYCH norm - zakresów wartości prawidłowych.
            Niesamowite, prawda?
            Zasada "nieoznaczoności Heisenberga II" :-) Nic nie jest pewne.:-)
            • majenkir Re: Kalibracja 06.08.14, 14:40
              Ale my tu o testach domowych, nie laboratoryjnych.
              Niedokladnosc 5-10 mg/dl w zyciu codziennym naprawde nie ma az takiego znaczenia. ;)

              A ciagly monitoring (bo od tego zaczela sie dyskusja o kalibracji) I tak trzeba kalibrowac z glukometrem, wiec nie eliminuje on koniecznosci klucia palca. Ogranicza, ale nie eliminuje.
              Ja raczej widze przyszlosc w czyms takim, a docelowo czekam calkowite wyleczenie cukrzycy komorkami macierzystymi na przyklad. Czego wszystkim zycze :).
              • nikodem123 Re: Kalibracja 07.08.14, 12:48
                Nie! Nie! Nie!

                majenkir napisała:

                > Ale my tu o testach domowych, nie laboratoryjnych.

                Nie ma różnicy między testami "laboratoryjnymi" i "domowymi"
                Jeśli dokonujesz pomiaru w domu, to Twój dom zamienia się w laboratorium.

                > Niedokladnosc 5-10 mg/dl w zyciu codziennym naprawde nie ma az takiego znaczeni
                > a. ;)

                Czyżby?!
                Gdy masz glikemię na poziomie 1000 mg% to rzeczywiście nie ma znaczenia.
                natomiast różnica między 50mg% a 40mg% jest przeogromna. W tym drugim przypadku jesteś w śpiączce i sama sobie już nie pomożesz.

                Tu się pojawił problem który chciałem wyłuszczyć mówiąc o kalibracji.
                Jeśli dana metoda popełnia błąd systemowy (popełnia go stale o taką samą wartość) to jest to małe piwo, bo właśnie KALIBRACJA go rozwiązuje.

                Gorzej jeśli ten błąd jest "wewnątrz próby" - intra assay variation. To znaczy - mierzysz sobie poziom cukru i raz wyskakuje 50mg% i innym razem 70mg%, gdy w "rzeczywistości" glikemia jest na poziomie 60mg%
                I ten błąd +/- 10mg% może mieć kapitalne znaczenie.


                > A ciagly monitoring (bo od tego zaczela sie dyskusja o kalibracji) I tak trzeba
                > kalibrowac z glukometrem, wiec nie eliminuje on koniecznosci klucia palca.


                Hallo!
                A glukometr to jest ostateczna wyrocznia?
                "Sucha chemia" (testy paskowe) nigdy nie dają "prawdziwych" wyników!
                "Prawdziwe" piszę celowo w cudzysłowie, bo żadna metoda biochemiczna nie daje prawdziwych wyników. Prawdziwy wynik można byłoby uzyskać gdybyśmy ilość cząstek glukozy byli w stanie policzyć na palcach.

                Wystarczy, że zmieni się wilgotność, temperatura powietrza, albo się na chwilę zagapisz, a glukometr pokaże inne wyniki.

                Zresztą ciągły pomiar glikemii też jest glukometrem. Tyle, że działający w sposób ciągły, a nie okresowy.

                Ogr
                > anicza, ale nie eliminuje.

                Wszystko zależy od tego jakiego klukometru do pomiaru ciągłego używasz.


                > Ja raczej widze przyszlosc w czy
                > ms takim
                ,

                Trudno jest komentować materiały reklamowe.
                Pamiętam historię z przed dziesięciu lat, gdy Abbott (bardzo POWAŻNA firma farmaceutyczna, leader w produkcji znakomitych glukometrów tradycyjnych) z pompą ogłosił, że wyprodukował GLUKOMETR do ciągłego monitorowania glikemii. Pogadałem wtedy face to face z Product Managerem (osobą odpowiedzialną za wyniki sprzedaży na kraj). Powiedział mi krótko i węzłowato: daj sobie spokój.

                To był bardzo intrygujący projekt. Tak jak ja go zapamiętałem - to miała być seria igieł (coś na kształt szczotki), które przebijały naskórek i dochodziły do skóry właściwej i tam mierzyły glikemię w tkance.

                Ten WIELKI HIT okazał się zwykła ściemą.
                Ściemą dla inwestorów.


                a docelowo czekam calkowite wyleczenie cukrzycy komorkami macie
                > rzystymi na przyklad. Czego wszystkim zycze :).

                Szczerze?
                Nie widzę na to najmniejszej szansy.
                To nasz własny układ odpornościowy "załatwia" komórki beta-produkujące insulinę.
                Nie wiemy dlaczego się tak dzieje.

                Po głowie mi się kołaczą badania, gdzie próbowano stosować leki immunosupresyjne, aby ocalić tę resztkę komórek beta.
                Nic z tego nie wyniknęło.
                Cukrzyca typu 1 pojawia się, gdy już 90% komórek beta szlag trafił, a właściwie to załatwił je nasz własny układ odpornościowy.

                Nie widzę sensu w doszczepianiu kolejnych.

                Przeszczep od dawcy?
                Przecież to będzie wymagało podawania leków immunosupresyjnych do końca życia.
                Jak dla mnie jest to leczenie dżumy cholerą.
                • majenkir Re: 07.08.14, 16:49
                  Duzo madrych slow I jeden wielki pesymizm. ;)
                  OK, dostepne urzadzenia nie sa dokladne. Co proponujesz? Bojkotowac I nie uzywac?

                  > Gdy masz glikemię na poziomie 1000 mg% to rzeczywiście nie ma znaczenia.
                  > natomiast różnica między 50mg% a 40mg% jest przeogromna. W tym drugim przypadku
                  > jesteś w śpiączce i sama sobie już nie pomożesz.


                  Bez przesady, gdyby przy cukrze 40 zapadalo sie w spiaczke, smiertelnosc u cukrzykow bylaby przeogromna. A najlepiej po prostu nie dopuszczac do spadkow ponizej 70mg/dl, co dzieki obecnej technice jest najczesciej mozliwe.
                  • nikodem123 Re: 09.08.14, 14:45
                    Ależ ja promieniuję optymizmem!
                    Mówię to serio!

                    Po latach zastoju pojawiła się sztuczna trzustka, która uzyskała całkiem niezłe papiery.

                    Tam jest dużo do poprawy, ale przecież nie od razu Kraków zbudowano!

                    Pamiętamy glukometry sprzed 20 lat, gdy trzeba było się kłóć igłą o przekroju gwoździa, aby wytoczyć z palca potężną kroplę krwi. A i tak uważano to za przełom w leczeniu cukrzycy.

                    A teraz....

                    Teraz wchodzimy na poziom "sztucznej trzustki". Cukrzycy to bardzo lukratywny rynek. Do tej pory wiodące firmy w produkcji glukometrów: Abbott czy Roche będą musiały się zmierzyć z taką konkurencją, bo stracą po kilka mild $ na produkcji dotychczasowych maszynek. To oznacza, że będzie lepiej. Ogień pod stopy został podłożony. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka