coś z antycznej geografii...
"33. na wschód od Półwyspu Kimbryjskiego cztery wyspy, zwane Skandiai trzy małe, z których środkowa sięga stopni 45° 30' 58°
34. największa zaś i położona najbardziej na wschód, przy ujściu rzeki Vistulas
jej zachodni kraniec
sięga stopni 43° 58°
wschodni 46° 58°
północny 44° 30' 58° 30'
południowy 45° 57° 40'
35. Ona sama nazywa się Skandia, jej zachodnie części zajmują Chajdenowie, wschodnie Fawonowie i Firasjowie, północne Finnowie, południowe Gutowie (Utowie) i Daukinowie środkowe Lewonowie.
1. Sarmacja Europejska ograniczona jest od północy Oceanem Sarmackim wzdłuż Zatoki Wenedyjskiej oraz częścią ziemi nieznanej wzdłuż następującej linii:
Poza ujściem rzeki Vistulas, które sięga stopni 45° 56°,
ujście rzeki Chronos 50° 56°,
ujście rzeki Rubon (Rudon) 53° 57°,
ujście rzeki Turuntos 56° 58° 30',
ujście rzeki Chesinos (Chersinos) 58° 30' 59°30'.
Położenie wybrzeża morskiego na równoleżniku przebiegającym przez Thule, to jest koniec znanego morza 62° 63°.
(…)"
Czyli kraniec południowy Skandi długość 45° a szerokość 57° 40'
leżący przy ujściu rzeki Vistulas, które sięga stopni długość 45° a szerokość 56°.
Dalej przeliczony koordynat Ptolemeusza 45° na współczesną długość (Greenwich) to 14° 25'
mamy zgodność prawie doskonałą gdyby uznać, że chodzi o ujście Odry, dokładniej Świnoujście.
Tyczy to też opisu topograficznego. Czyli, że Ptolemeusz uważał, że ujście Odry to ujście rzeki Vistulas (Wisły), to jest o tyle istotne, że ma to być u niego granica Sarmacji i Germanii.
cytaty z "Vistula amne discreta" przeliczenie koordynatu 45° też.