nikodem321
14.11.17, 22:22
NASA zasponsorowała, New Englan JoM opublikował.
Badania rezonansem magnetycznym mózgów kosmonautów przebywających w kosmosie: tych krótko i tych długo.
www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1705129
Nie mam dostępu do pełnej publikacji - za 6 m-cy NEJM zdejmie kłódkę.
Z abstraktu wynika, że zaobserwowano zwężenie przestrzeni płynowych mózgu.
Nie wiem jak to interpretować?
Obrzęk mózgu, ale nie w tym sensie zagrażającym życiu - nie następowało wgłobie.
Chyba niepokojący jest wzrost obrzęku tarczy nerwu wzrokowego.
Bardzo ciekawy jestem dyskusji, która została zamieszczona w tym artykule.
Tak czy siak. Lot w kosmos zaburza architekturę mózgu, a autorzy nie są jeszcze w stanie powiedzieć, czy to zaburzenie jest odwracalne.
Kolonizacja Marsa.
Pamiętam sprzed laty dyskusję z Asteroidą2 o możliwości kolonizacji Marsa. Ja wtedy wysunąłem tezę, że kolonizacja może być możliwa, jeśli tam w krótkim czasie wyląduje kilkuset Ziemian. Oprócz samych inżynierów, którzy zbudują biosferę w powierzchownym tego słowa znaczeniu, muszą się znaleźć lekarze różnych specjalności (to akurat banalne), ale farmaceuci, chemicy farmaceutyczni, inżynierowie chemii farmaceutycznej - to tylko problem z zakresu ochrony zdrowia. I tony sprzętu medycznego.
Teraz inny problem dla mnie najciekawszy, a wynikający z tej publikacji:
Czy przebywanie przez tak długi okres czasu bez grawitacji (zmniejszonej grawitacji) lub pod wpływem promieniowania kosmicznego nie zrobi z nich po pewnym czasie zwykłych niedorozwojów intelektualnych?!