Dodaj do ulubionych

podstawy myślenia

09.11.18, 22:59
Sławek przywołał nowy artykuł grupy naukowców (w tym noblisty) z Instytutu Maxa Plancka na temat tworzenia myśli przez ludzkie umysły .
Niestety to odgrzewane kotlety. Odkrycie neuronów sieciowych lokalizujących położenie w przestrzeni było odkryciem. Hipoteza, ze ten schemat może mieć szersze znaczenie tez wydaje sie rozsądna. Jednakże dalsze spekulacje o tworzeniu wymiarów dla przestrzeni w której lokowane są różnorakie pojęcia niczego nie wyjaśnia, póki nie podaje się sposobu tworzenia takich wymiarów. Natomiast ta zasada jest duzo lepiej opisana w książce polskich autorów, o której już wspominałam.
Cóż, cudze chwalicie, swego nie znacie.

PS
Nikt się nie odezwał z gotowością do podyskutowania, czy objaśnienie świadomości tam zamieszczone jest zrozumiałe i przekonywujące. Ja się podjęłam roli adwokata, bo dla mnie wszystko jasne.
Obserwuj wątek
    • ziencinka Re: podstawy myślenia 10.11.18, 00:31
      majka_monacka napisała:

      > Niestety to odgrzewane kotlety. Odkrycie neuronów sieciowych lokalizujących poł
      > ożenie w przestrzeni było odkryciem. Hipoteza, ze ten schemat może mieć szersze
      > znaczenie tez wydaje sie rozsądna. Jednakże dalsze spekulacje o tworzeniu wymi
      > arów dla przestrzeni w której lokowane są różnorakie pojęcia niczego nie wyjaś
      > nia, póki nie podaje się sposobu tworzenia takich wymiarów.

      Tworzenie może i poniekąd wyjaśnia, gorzej z interpretacją tych danych.

      >Natomiast ta zasada
      > jest duzo lepiej opisana w książce polskich autorów, o której już wspominałam.
      > Cóż, cudze chwalicie, swego nie znacie.
      >

      > Nikt się nie odezwał z gotowością do podyskutowania, czy objaśnienie świadomośc
      > i tam zamieszczone jest zrozumiałe i przekonywujące. Ja się podjęłam roli adwok
      > ata, bo dla mnie wszystko jasne.

      O przepraszam, ja się odniosłem i wykazalem, że dalej nie wiemy jak zbor martwych atomów zwanych mózgiem stal się wrażliwy na ból czy światło i w dodaku zaczął wiedzieć i rozumieć te doznania ;-)
      • majka_monacka Re: podstawy myślenia 10.11.18, 09:02
        ziencinka napisał:

        > majka_monacka napisała:
        >
        > > Cóż, cudze chwalicie, swego nie znacie.
        > >
        > > Nikt się nie odezwał z gotowością do podyskutowania,
        > > czy objaśnienie świadomości ...
        > >
        > O przepraszam, ja się odniosłem i wykazalem, że dalej nie wiemy jak zbor martwy
        > ch atomów zwanych mózgiem stal się wrażliwy na ból czy światło i w dodaku zaczą
        > ł wiedzieć i rozumieć te doznania ;-)

        Ja tego nie zauważyłam. W którym miejscu?
        Caly rozdział I jest poświęcony wytłumaczeniu tego, że struktury neuronowe nazywane tam impresjonami, uczą się reagować na bodźce, po czym ich pobudzenie, obojetnie jaka drogą (postrzeganie, przypominanie, wyobraźnia, podświadome sakady mentalne), powoduje powstanie wrażenia takiego samego, jak w toku pierwszych doświadczeń. Nie zauważyłam, żebyś nawiązywał do tego mechanizmu i go podważał.
        • ziencinka Neurobiolodzy widzą ale dalej nie pojmują 10.11.18, 11:15
          majka_monacka napisała:


          > Ja tego nie zauważyłam. W którym miejscu?

          Jak mam ci pokazac? W komentarzu dotyczącym tekstu Korzeniewskiego. Z resztą chyba ze 100 razy przy różnych okazjach ci o tym pisałem ;-)


          > Caly rozdział I jest poświęcony wytłumaczeniu tego, że struktury neuronowe nazy
          > wane tam impresjonami, uczą się reagować na bodźce, po czym ich pobudzenie, obo
          > jetnie jaka drogą (postrzeganie, przypominanie, wyobraźnia, podświadome sakady
          > mentalne)....

          Majeczko, ty czegoś nie rozumiesz. Dzielenie mózgu na poszczególne obszary i podobszary..... i podpod obszary.....i popopopoobszary oraz nadawanie tycm modułom odpowiednich funkcji nie wyjaśnia jak te zbiory matrwych atomów zaczęły dczuwać dotym, miłość, ból i jak inne moduły zaczęły CZUĆ, że CZUJĄ to wszystko i ponadto zdawać sobie sprawę z tego czucia. Sam barwię się w rysowanie takich modułów i nazywanie ich. Do tego modułu docieka impuls z oka i jest interpretowany -> Do kolejnego jest przesylany zbudowany obraz a ten jest połaczony z podmodułem który go obserwuje i ROZUMIE. Jest on połaczony z innymi podmodulami, które jak ten co zrozumie zostanie oslepiony zbyt mocna wiazka swiatla to pomagaja mu czuc bol oczu. Można tez przesledzic akstywność elektryczna, a nawet chemiczna neuronow w tych modulach, mozna poznac ich molekularne roznice od innych modułow, np polegajace na roznicach w ilosci kanałow jonowych na aksonach czy dendrytach, ilości połaczen synaptycznych, w rodzajach przekazników chemicznych i tak dalej. Niemniej tutaj nasze poznanie się urywa i dalej nie rozumiemy co takiego jest w tej plataninie kabli, przężeń elektrycznych i reakcji chemicznych że bardzo skaplikowany zbiór martwych atomów jest sam siebie swiadomy i że jest wrazliwy na ból. Nie wiem, być może jakieś zjawiska kwantowe to wyjasnia, poki co to co wiemy nie daje odpowiedzi.

          Właśnie pojawił się ciekawy tekst. Naukowcy obserwowali aktywność elektryczną mózgu podczas okazywania różnych emocji, np. smutku. Podczas, gdy pacjent był smutny na podstawie obserwacji aktywności mózgu "wysłuchali pogawędki obszarów mózgu odpowiedzialnych za przejawianie tej emocji" -metafora uproszczenie, a jakże mylaca. Zaobserwowali wzajemne przesylanie impulsów elektrycznych, a nie "pogawędkę" i nie zrozumieli na tej zasadzie czym jest smutek i dlaczego te moduły złożone z martwych atomów sa na ciego wrazliwe -może wywołać kolejną formę bólu.

          www.livescience.com/64043-sadness-brain-activity.html?utm_content=buffereb0a0&utm_medium=social&utm_source=facebook
          What Does Sadness Look Like in the Brain?

          https://img.purch.com/w/660/aHR0cDovL3d3dy5saXZlc2NpZW5jZS5jb20vaW1hZ2VzL2kvMDAwLzEwMi83OTEvb3JpZ2luYWwvc2h1dHRlcnN0b2NrXzEyMjIwMjYwMDcuanBn
          • majka_monacka Re: Neurobiolodzy widzą ale dalej nie pojmują 10.11.18, 13:03
            ziencinka napisał:

            > majka_monacka napisała:
            >
            >
            > > Ja tego nie zauważyłam. W którym miejscu?
            >
            > Jak mam ci pokazac? W komentarzu dotyczącym tekstu Korzeniewskiego. Z resztą ch
            > yba ze 100 razy przy różnych okazjach ci o tym pisałem ;-)
            >
            >
            > > Caly rozdział I jest poświęcony wytłumaczeniu tego,
            > > że struktury neuronowe nazywane tam impresjonami,
            > > uczą się reagować na bodźce, po czym ich pobudzenie
            > > obojetnie jaką drogą (postrzeganie, przypominanie,
            > > wyobraźnia, podświadome sakady
            > > mentalne)....
            >
            > Majeczko, ty czegoś nie rozumiesz. Dzielenie mózgu na poszczególne obszary i po
            > dobszary..... i podpod obszary.....i popopopoobszary oraz nadawanie tycm moduło
            > m odpowiednich funkcji nie wyjaśnia jak te zbiory matrwych atomów zaczęły dczuw
            > ać dotym, miłość, ból i jak inne moduły zaczęły CZUĆ, że CZUJĄ to wszystko i po
            > nadto zdawać sobie sprawę z tego czucia. Sam barwię się w rysowanie takich modu
            > łów i nazywanie ich.

            Ja to rozumiem doskonale i dlatego kwestionuję opis procesów neuronalnych jako wytłumaczenie świadomości. Ale tu mamy coś wyjątkowego. Wskazanie jak proces wyjaśniony z perspektywy 3-osobowiej staje sie wrażeniem odczuwanym pierwszoosobowo. To jest właśnie to, o co pytasz. To tez nie jest takie proste jak sugeruje tytuł. Ale akurat Ty masz szansę, żeby to zrozumieć. Zrób mi przyjemność i przeczytaj pierwszy rozdział, a potem napisz co o tym sadzisz. Wtedy to będzie dyskusja na poziomie.
            Założę się, że jak przeczytasz rozdział I, to się nie powstrzymasz i przeczytasz także II. Zakład stoi?

            Na zachętę wklejam opis książki zamieszczony przez księgarnię internetową PWN:
            Świadomość? Ależ to bardzo proste!
            Książka nie jest o mózgu, neuronach i synapsach. Zagadnienia te są tylko marginalnie wspomniane. Ona dociera do istoty sprawy. Jak w materialnym tworze z mózgowej galarety powstaje dziwne poczucie świadomości? Jak rodzi się wewnętrzne poczucie jaźni? Jak to się dzieje, że rozumiemy to na co patrzymy, co odczuwamy zmysłami i jak możemy zrozumieć zjawiska, które zachodzą wokół nas, przewidywać ich skutki i planować optymalne reakcje? To próba dotarcia do istoty świadomości. Aby tego dokonać autorzy proponują wyobrażenie sobie pewnej idealnej struktury w specyficzny sposób przetwarzającej informację. A potem wskazują, że takie struktury występują w mózgach ludzi i zwierząt i że one właśnie wytwarzają umysł. Następnie dowodzą, że możliwe jest zbudowanie sztucznych mózgów o tych samych właściwościach. A dalej..., ciekawe konsekwencje dla psychologii, etyki i filozofii w przystępnej formie.
            • ziencinka Obrazowanie emocji 10.11.18, 13:54
              majka_monacka napisała:

              > Ja to rozumiem doskonale i dlatego kwestionuję opis procesów neuronalnych jako
              > wytłumaczenie świadomości.

              !!!


              Ale tu mamy coś wyjątkowego. Wskazanie jak proces wy
              > jaśniony z perspektywy 3-osobowiej staje sie wrażeniem odczuwanym pierwszoosobo
              > wo. To jest właśnie to, o co pytasz.

              Nie ja pytam oto, o czym wspomniałaś poprzednio. Szkoda że nie rzucisz linkiem do jakiejś pracy naukowej na ten temat. Chciąc nie chcąc musze chyba kupić i przeczytać tą książkę, bo bez tego nie mam z czym dyskutować ;-)

              Póki co będę ci w tym watku wrzucał ciekawe informacje na temat obrazowania emocji. Uklad nerwowy w naszym ciele pozwala to robić na rózne sposoby:

              Here's Your Brain on Cirque du Soleil: Performers Spark Awe, Scans Show

              www.livescience.com/64047-neuroscience-awe-cirque-du-soleil.html?utm_content=buffer5bf6d&utm_medium=social&utm_source=facebook
              blogs.discovermagazine.com/d-brief/2013/12/30/body-atlas-reveals-where-we-feel-happiness-and-shame/?utm_source=dscfb&utm_medium=social&utm_campaign=dscfb&fbclid=IwAR3ZInTlUYUENsmj7sENLHPNeeN9PBsqNWqrb3e1P-5XEfmXoyY7ALBpzsw#.W-bUzBRRe00
              Body Atlas Reveals Where We Feel Happiness and Shame

              https://blogs.discovermagazine.com/d-brief/files/2013/12/13-21664-large.jpg



            • ziencinka Ślad urywa się na receptorze, Majka ;-) 12.11.18, 01:53
              O tym własnie mówiłem!!

              www.newscientist.com/article/mg22830500-300-is-quantum-physics-behind-your-brains-ability-to-think/?utm_campaign=Echobox&utm_medium=Social&utm_source=Facebook#Echobox=1541785071
              Fisher’s personal interest in the subject began in a rather roundabout way, while wondering about the persistence of mental illness among people close to him, as well as the efficacy of the drugs used to treat them. “No one truly knows how any of the psychiatric pharmaceuticals work,” he says. There’s a reason for that. It would require a much better understanding of what the drugs are trying to modify: the human mind.
            • ziencinka Majka, sny to terapia nocna ;-)) 12.11.18, 02:11
              www.newscientist.com/article/mg23931873-300-weve-started-to-uncover-the-true-purpose-of-dreams/?utm_medium=SOC&utm_source=Facebook#Echobox=1541784679
              DREAMING really does help us process our memories and come to terms with our daily lives. That might sound uncontroversial but we have never had clear evidence that this is the case – until now. The finding raises the prospect of hacking our dreams to boost learning, memory and emotional well-being.

              Mark Blagrove at Swansea University in the UK and his colleagues have found that the emotional strength of the experiences we have when we are awake is linked to the content of our dreams, and the intensity of our dreaming brainwaves.

              The team asked 20 student volunteers to keep a detailed diary of their daily lives for 10 days, logging the main things they had done, any personally significant events that had taken place, and any major concerns or worries they had had. Where appropriate, the students noted any accompanying emotion, and scored it for intensity.

              On the evening of the tenth day, the volunteers slept in the team’s dream lab while wearing an EEG cap that measured their brainwaves. Each person was woken during rapid eye movement (REM) sleep, and if they had been dreaming, a report of the dream was recorded. The team then compared the content of such dreams with the daily logs, looking for links. For example, you might have a scary near miss while cycling, and later dream about riding a bike.

              During REM sleep, electrical activity in the brain oscillates at a frequency between 4 and 7 hertz, generating a type of brainwave known as theta waves. Blagrove’s team found that the intensity of a person’s theta waves was positively correlated with the number of diary items that appeared in their dreams.

        • ziencinka Majka Monacka -artykuł o kwantowych teoriach mozgu 12.11.18, 01:44
          Jak już rozmawialiśmy naukowcy, który w potencjalne czynnościowym i komunikacji miedzy neuronami upatruja wystarczajacego wyjaśnienia są niepowazni. Poza tym stosowanie w tym przypadku Brzytwy Ockhama to jakies nieporozumienie ;-))))

          www.newscientist.com/article/mg22830500-300-is-quantum-physics-behind-your-brains-ability-to-think/?utm_campaign=Echobox&utm_medium=Social&utm_source=Facebook#Echobox=1541785071
          The thing was, he had broached a subject many physicists would rather simply avoid.

          “Does the brain use quantum mechanics? That’s a perfectly legitimate question,” says Fisher. On one level, he is right – and the answer is yes. The brain is composed of atoms, and atoms follow the laws of quantum physics. But Fisher is really asking whether the strange properties of quantum objects – being in two places at once, seeming to instantly influence each other over distance and so on – could explain still-perplexing aspects of human cognition. And that, it turns out, is a very contentious question indeed.

          The most basic objection comes from Occam’s razor, the principle that says the simplest explanation is usually the best. In this view, current non-quantum ideas of the brain’s workings are doing just fine. “The evidence is building up that we can explain everything interesting about the mind in terms of interactions of neurons,” says philosopher Paul Thagard of the University of Waterloo in Ontario, Canada. Physicist David Deutsch of the University of Oxford agrees. “Is there any need to invoke quantum physics to explain cognition?” he asks. “I don’t know of one, and I’d be amazed if one emerges.”

          Fisher is less sure, pointing out that current ideas about memories are far from watertight – for example, that they are stored in the architecture of neuron networks or in the junctions between neurons. “My gut instinct is that neuroscience has lots of things that remain puzzling,” says Fisher. So why not see if there are better quantum explanations?
          • majka_monacka Re: Majka Monacka -artykuł o kwantowych teoriach 12.11.18, 14:42
            ziencinka napisał:

            > Jak już rozmawialiśmy naukowcy, który w potencjalne czynnościowym i komunikacji
            > miedzy neuronami upatruja wystarczajacego wyjaśnienia są niepowazni. Poza tym
            > stosowanie w tym przypadku Brzytwy Ockhama to jakies nieporozumienie ;-))))
            >
            Ty moze rozmawiales, ale ja jestem przekonana, ze komunikacja pomiedzy neuronami i hisoria uczenia sie przez system moga wyjasnić pojawianie sie swiadomych, subiektywnych doznań. Oczywiscie brzytwa Ockhama sie przydaje do eliminacji hipotez, ale nie jako wyjaśnienie.

            A poza tym piszemy tu po polsku!
            OK, zatem ja spróbuję.
            Jeśli chodzi o wykorzystanie mechaniki i elektrodynamiki kwantowej do wyjaśnienia świadomości, to nie warto powoływać się na Fishera lecz na Kwantową Teorię Świadomości Orch-OR Rogera Penrose i Stuarta Hameorffa. Poczałkowo założenie było proste mamy dwa absolutnie niewytłumaczalne zjawiska: kolaps funkcji falowej i świadomość. Wobec tego musi być miedzy nimi jakiś związek. Oczywiście związek jest, bo ja zauważ Fiszer, wszystkie cząstki, z których zbudowany jest mózg mogą byc opisane przez prawa mechaniki kwantowej. Ok, ale istnienie języka opisu nie jest wytłumaczeniem procesu. Ogólne tłumaczenie, które przytacza Fisher, ze może tu być istotne rozmycie kwantowe, albo zdolność do dokonywania obliczeń kwantowych po których spodziewamy się większej wydajności to zwykła głupota, jeśli nie podaje się algorytmów, których zastosowanie prowadzi do zademonstrowania zjawiska świadomości. Obliczenia w mózgu sa nieprawdopodobnie proste i sprowadzając się do przekazywania przez neurony pobudzeń dalej do wyjścia (aksonu), jeżeli przekroczony jest próg zsumowanych pobudzeń wejściowych na synapsach dendrytów. Do tego naprawdę nie potrzeba komputera kwantowego. Wielka moc przetwarzania mózgu bierze się z równoległego przetwarzania w setkach miliardów neuronów.

            Obecne podejście zwolenników umysłu kwantowego jest o wiele bardziej subtelne. Kto zna angielski niech poczyta, co pisze Romek Poznański na stronie swojego projektu badawczego.
            Oni wychodzą z założenia, że zjawiska kwantowe są wrażliwe na świadomość, bo kolaps funkcji falowe, zdefiniowanie stanu końcowego poprzez usuniecie superpozycji stanów następuje w wyniku pomiaru położenia (stanu). A pomiar jest aktem świadomości. Wobec tego świadomość powinna wyczuwać aktualne fluktuacje pól kwantowych i to ona jest najczulszym "instrumentem" ich wzajemnych oddziaływań.

            Pozostaje "tylko" wykryć realne procesy, które za tym stoją.

            Niestety, wielu wątpi w to, że je kiedykolwiek wykryjemy, ponieważ kolaps funkcji falowej może zachodzić bez udziału świadomości. Jak pisze Starzyk i Galus, w opisie stanów kwantowych prawdopodobieństwa stanów szybko osiągają wartości 0 - 1 w pobliżu masywnych cząstek protein w kanałach synaptycznych i w pobliżu masywnych białek błon komórkowych.
            Co więcej, podają oni inne, biochemiczne i biofizyczne mechanizmy generacji zjawisk swiadomych, ktore można opisać klasycznie, bez uciekania sie do opisu kwantowego.



            • ziencinka Mechanika kwantowa i brzytwa oskhama 12.11.18, 18:18
              majka_monacka napisała:

              >Oczywiscie brzytwa Ockhama sie przydaje do eliminacji hipo
              > tez, ale nie jako wyjaśnienie.

              Zasada Brzytwy Ockhama jest oparta na błędzie logicznym, choćby z tego podstawowego względu, że nie każde wyjasnienie może być proste. W naukach przyrodniczych ani jedno. Trzeba mieć nieźle namieszane w glowie, zeby twierdzić, że wyjaśnienie i opisanie procesu sami-świadomości może być proste, czy np procesu abiogenezy ;-))

              Po pierwsze, i to zaznaczam już na poczatku, nie twierdzę, że zjawisko funkcji falowej wyjaśnia świadomość. Zjawisko to, a wlaściwie coś, co tak spostrzegamy, to tylko wierzchołek góry lodowej, maly bąbelek na calej maszynerii kwantowej, na której ty też jesteś małym bąbelkiem ;-))

              > A poza tym piszemy tu po polsku!
              > OK, zatem ja spróbuję.
              > Jeśli chodzi o wykorzystanie mechaniki i elektrodynamiki kwantowej do wyjaśnien
              > ia świadomości, to nie warto powoływać się na Fishera lecz na Kwantową Teorię
              > Świadomości Orch-OR Rogera Penrose i Stuarta Hameorffa. Poczałkowo założenie by
              > ło proste mamy dwa absolutnie niewytłumaczalne zjawiska: kolaps funkcji falowej
              > i świadomość. Wobec tego musi być miedzy nimi jakiś związek. Oczywiście związe
              > k jest, bo ja zauważ Fiszer, wszystkie cząstki, z których zbudowany jest mózg m
              > ogą byc opisane przez prawa mechaniki kwantowej. Ok, ale istnienie języka opisu
              > nie jest wytłumaczeniem procesu.

              No widzisz, oni są tak samo przekonani jak ty ;-)))

              > Ty moze rozmawiales, ale ja jestem przekonana, ze komunikacja pomiedzy neuronam
              > i i hisoria uczenia sie przez system moga wyjasnić pojawianie sie swiadomych, s
              > ubiektywnych doznań.
    • suender Nietypowa podstawa myślenia ....... 10.11.18, 15:09
      majka_monacka 09.11.18, 22:59

      > podstawy myślenia

      W 2011 Daryl Bem z Cornell University włożył kij w mrowisko:

      W swych eksperymentach dowiódł, że niektórzy ludzie potrafią myśleć na bazie (mówiąc skrótowo) "szóstego zmysłu".
      Precyzyjniej pisząc, ci ludzie (z paranormalnymi zdolnościami) potrafią naprawdę myśleć pozazmysłowo i komunikować się z innymi nadawcami/odbiorcami na odległość.

      Jest to zagadką tym większą, że do tej pory większość naukowców uważała, że myślenie i kontaktowanie się na odległość musi mieć w swym rdzeniu naturę materialną
      Właśnie owe środowiska naukowe są teraz w szoku.

      My tu na tym forum tylko jesteśmy niestety, siłą rzeczy, pasywnymi obserwatorami tego co się w laboratoriach uczonych dzieje, ale też szkoda, że tyko w ograniczonym zakresie.
      Młodsi z nas z pewnością doczekają się jeszcze innych i większych rewelacji. Tego trzeba im po prostu zazdrościć!

      www.welt.de/wissenschaft/article12071311/Studie-um-Wahrsagerei-versetzt-Forscher-in-Aufruhr.html
      Ten link traktuje jednak sprawę tylko zajawkowo, - szukajcie dalej a znajdziecie!

      "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]
      • ziencinka A o tym czytaliście? ;-))) 10.11.18, 16:00
        suender napisał:

        > My tu na tym forum tylko jesteśmy niestety, siłą rzeczy, pasywnymi obserwatoram
        > i tego co się w laboratoriach uczonych dzieje, ale też szkoda, że tyko w ograni
        > czonym zakresie.
        > Młodsi z nas z pewnością doczekają się jeszcze innych i większych rewelacji. [b
        > ]Tego trzeba im po prostu zazdrościć![/b]

        Three people had their brains wired together so they could play Tetris

        www.newscientist.com/article/2181910-three-people-had-their-brains-wired-together-so-they-could-play-tetris/?utm_medium=SOC&utm_source=Facebook#Echobox=1541785449
        https://images.newscientist.com/wp-content/uploads/2018/10/08150503/181013_g_tetris-new.jpg
      • majka_monacka Re: Nietypowa podstawa myślenia ....... 10.11.18, 16:55
        suender napisał:

        > majka_monacka 09.11.18, 22:59
        >
        > > podstawy myślenia
        >
        > W 2011 Daryl Bem z Cornell University włożył kij w mrowisko:
        >
        > W swych eksperymentach dowiódł, że niektórzy ludzie potrafią myśleć na bazie (m
        > ówiąc skrótowo) "szóstego zmysłu".
        > Precyzyjniej pisząc, ci ludzie (z paranormalnymi zdolnościami) [u]potrafią [b
        > ]naprawdę[/b] myśleć pozazmysłowo i komunikować się z innymi nadawcami/odbiorca
        > mi na odległość.[/u]
        > .......
        > Właśnie owe środowiska naukowe są teraz w szoku.
        >
        To przykład prawidłowego głosu w dyskusji.
        Przytaczamy nie legendy o telepatii, ale solidne badania publikowane w poważnym piśmie.
        Co więcej, te wstrząsające wyniki zostały poparte w 2014 roku przez metaanalizę dokonaną przez grupe psychologów na podstawie 90 badań w 33 laboratoriach na całym świecie. Wydawało sie, że telepatia uzyskała naukowe podstawy. Kongres parapsychologiczny szalał. Forum Nauka milczało w zawstydzeniu, ze nauka dokonała tak gwałtownego zwrotu (sorry, to ja milczałam, bo nie bardzo dowierzałam tym wynikom).

        Niestety, ta piękna historia została doszczętnie rozbita i obalona.
        Rozwalili ja statystycy wskazujacy, że statystyczna obróbka wyników była błedna. cytuje w wolnym tłumaczeniu:
        "Wagenmakers i in. skrytykował metodologię statystyczną Bema, mówiąc, że nieprawidłowo używa jednostronną wartość p, gdy powinien był użyć dwustronnej wartości p. To może wyjaśniać marginalnie tylko znaczące wyniki jego eksperymentu.
        Bardziej fundamentalna krytyka dotyczy prawie wszystkich aspektow prowadzonych eksperymentów posumowana w publikacji: "Dlaczego Journal of Personality and Social Psychology powinien wycofać te publikację [url=http://replicationindex.wordpress.com/2018/01/05/why-the-journal-of-personality-and-social-psychology-should-retract-article-doi-10-1037-a0021524-feeling-the-future-experimental-evidence-for-anomalous-retroactive-influences-on-cognition-a/]“Feeling the Future: Experimental evidence for anomalous retroactive influences on cognition and affect” by Daryl J. Bem[/url] i w literaturze tam cytowanej:
        Alcock, J. E. (2011). Back from the future: Parapsychology and the Bem affair. Skeptical Inquirer, 35(2). Retrieved from www.csicop.org/specialarticles/show/back_from_the_future
        Francis, G. (2012). Too good to be true: Publication bias in two prominent
        studies from experimental psychology. Psychonomic Bulletin & Review,
        19, 151–156. doi:10.3758/s13423-012-0227-9
        Galak, J., Leboeuf, R.A., Nelson, L. D., & Simmons, J.P. (2012). Correcting the past: failures to replicate Psi. Journal of Personality and Social Psychology, 103, 933-948, doi: 10.1037/a0029709.
        Maier MA, Büchner VL, Kuhbandner C, et al. (2014). Feeling the future again: Retroactive avoidance of negative stimuli. Journal of Consciousness Studies, 21, 9–10.
        Schimmack, U. (2012). The ironic effect of significant results on the credibility of multiple-study articles. Psychological Methods, 2012, 17, 551–566.
        Schimmack, U. (2015). The Test of Insufficient Variance: A New Tool for the Detection of Questionable Research Practices. replicationindex.wordpress.com/2014/12/30/the-test-of-insufficient-variance-tiva-a-new-tool-for-the-detection-of-questionable-research-practices/
        Schooler, J. (2011). Unpublished results hide the decline effect. Nature, 470, 437.
        Simmons, J. P., Nelson, L. D., & Simonsohn, U. (2011). False-positive psychology: Undisclosed flexibility in data collection and analysis allows presenting anything as significant. Psychological science, 22(11), 1359-1366.

        • suender Re: Nietypowa podstawa myślenia ....... 10.11.18, 17:45
          majka_monacka 10.11.18, 16:55

          > Niestety, ta piękna historia została doszczętnie rozbita i obalona.

          Na początek bardzo dziękuję za Twój interesujący post!

          W drugiej kolejności teraz przyznaję Ci rację, że teoria wahadła działa prawie przy wszystkich eksperymentach.
          Jedna grupa badaczy się trudzi, by coś odkryć a druga grupa badaczy, by tej pierwszej trud zniweczyć.

          Temu nie ma się co dziwić, bo to proces ustawiczny i w miarę zrozumiały (znasz same b. liczne takie przykłady). Zrozumiałe też będzie kiedy ci pierwsi (z urażoną ambicją) powtórzą swój eksperyment unikając wcześniej popełnionych błędów (tu statystycznych) i pokażą nowe wyniki.
          Na tym tylko zyskuje w końcu wiarygodność danego eksperymentu.

          Akurat w tym przypadku (telepatia) rzeczywiście owe badania będą powtórzone.
          W takiej wierze utwierdza mnie fakt, że telepatia to zjawisko doświadczane przez wielu zjadaczy chleba, tylko że oni nie potrafią tego fenomenu zapisać w języku nauki. Zatem coś jest tam na rzeczy.
          Tylko cierpliwość może nas uratować!

          "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]
        • suender Re: Nietypowa podstawa myślenia ....... 11.11.18, 09:10
          Dalej do Majki M. w uzupełnieniu:

          Ja nie jestem jakimś tam specjalnym apologetą telepatii, ale zauważam, że owo zjawisko żywo interesuje badaczy mimo doraźnych porażek i sukcesów zwolenników PSI.

          Oto fragment z artykułu Dr Danuty Adamskiej-Rutkowskiej:

          "Tym samym wymiana informacji na drodze telepatii staje się jedną z podstawowych funkcji życiowych organizmów biologicznych. Wykorzystywanie telepatii do wymiany informacji obserwuje się nawet w przypadku najprostszych form żywych organizmów. Dowodów na to dostarczyły liczne grupy badawcze, w tym zespół biologów C. M. Pleassa i N. Deana Deya, pracujących na Uniwersytecie w Delaware, a także grupa nowosybirskich naukowców z Instytutu Biofizyki Rosyjskiej Akademii Nauk Medycznych z doktorem nauk biologicznych Wlailem P. Kaznaczejewem na czele. Nie wolno tu pominąć także zasług pioniera badań telepatycznej komunikacji międzygatunkowej Cleve'a Backstera, który doświadczalnie potwierdził także komunikację na drodze telepatii między koloniami pleśni, drożdży i bakterii."

          uzdrawianie.com/artykuly6/50-dowody-na-istnienie-telepatii-i-jasnowidzenia
          Może jeszcze znajdę namiary, gdzie było wspomniane o problemach na które napotykają eksperymentatorzy przy badaniach zjawisk typu PSI.

          Chodzi o to, ze w takich eksperymentach już na samym początku jest wielka trudność ze skompletowaniem grupy osób ze zdolnościami paranormalnymi (w tym przypadku telepatycznymi).
          Wynika to z tego, że nauka nie ma do tej pory ani narzędzi ani dobrych i skutecznych metod do wyłuskania, nazwijmy to "prawdziwych telepatów" spośród wielu chętnych gdzie udawacze i samozwańcy mogą stanowić pewien procent, - do takich badań.

          Wiadomo przecież, że tych "prawdziwych" to w społeczeństwie jet niewielki procent.
          Poza tym, nawet ci "prawdziwi" też mają owe zdolności nie na każde zawołanie lecz chyba też tylko określonych dniach, a nawet porach danego dnia. Wielu znawców telepatii wyraźnie twierdzi, że zjawisko PSI jest bardzo chimeryczne.

          W/w z pewnością powoduje, że b. dużo eksperymentów badawczych nad PSI będzie już na starcie źle przygotowanych co z góry będzie rzutowało na wyniki badawcze i stanowiło "miękkie podbrzusze" do ataku ich przeciwników z branży naukowej.

          A więc błędy w statystyczne w takich badaniach (o których wcześniej napisałeś) to już tylko końcowy akt przegranej. Zachodzi też istotne pytanie: Czy aby matematyczne metody statystyczne są stosowne do posumowań takich eksperymentów. Czy nie należy czekać no jakieś inne procedury przyszłości?

          No i jeszcze jedno, owe problemy do skompletowania kompetentnej grupy do uczestnictwa w eksperymencie mogą mieć i swoją trochę pozytywną stronę. Dlaczego?
          Gdyż, może się okazać, że częste powarzenie takich eksperymentów będzie powodować bardzo duże rozstrzelenie ich wyników. Gdyż, raz skompletuje się grupę badanych bardziej trafnie (więcej tych "prawdziwych" będzie więcej i bardziej wstrzeli się w dzień kiedy oni będą mieli dobrą formę, a raz gorzej, albo dużo gorzej.

          Współczuję tylko naukowcom, co wezmą się za posumowanie wyników takich licznych badań, jak zawróci im to w głowie ...

          "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]
          • majka_monacka .... i my sie dowiemy 11.11.18, 12:30
            suender napisał:

            > Ja nie jestem jakimś tam specjalnym apologetą telepatii, ale zauważam, że owo z
            > jawisko żywo interesuje badaczy mimo doraźnych porażek i sukcesów zwolenników P
            > SI.
            >
            > Oto fragment z artykułu Dr Danuty Adamskiej-Rutkowskiej: ....,
            >
            Proszę Cie Suender, trochę więcej krytycyzmu. Pani Danusia nie jest naukowcem. Nie znam żadnej jesj pracy opublikowanej w czasopiśmie naukowym. Artykuł w "Nieznany Świat", to nie jest artykuł naukowy. (Pani Danusia twierdzi nawet, ze siedliskiem umysłu nie jest mózg!!!)

            A jest przecież tysiące naukowych badań telepatii. Rządy w wielu krajach zlecały w latach 50-, 60,- i 70-tych badania nad telepatią w celu jej wykorzystania do celów szpiegowskich. Wyniki są dostępne do tej pory. Wszystkie te badania zarzucono z wnioskiem, że to zjawisko nie występuje.
            Ten wniosek jest b ł ę d n y. Ono występuje i jest obecnie intensywnie badane. Nie odsyłam Cie do literatury naukowej, bo to dość skomplikowane. Natomiast w przystępnej formie jest opisane w książeczce "Przyszłość Umysłu" napisanej przez znanego uczonego Michio Kaku (obecnie dziekana katedry fizyki teoretycznej na City University of New York). Przeczytaj rozdział 3 - Telepatia i 4 - Telekineza.
            Tytuły podrozdziałów niech służą za streszczenie rozdziału 3.:
            - Umysł utrwalony na taśmie video
            - Czytanie w myślach
            - Pisanie prosto z umysłu
            - Telepatyczne dyktowanie tekstu i muzyki
            - Hełmy do telepatii
            - MRI w telefonie komórkowym
            - DARPA i wzmacnianie ludzkich zdolnosci
            - Kwestie prywatnosci
            - Telepatia za pośrednictwem umieszczonych w mózgu nanosond
            - Kwestie prawne
            Mimo, że Michio Kaku występuje tutaj jako futurysta, to stawia on wyraźne bariery przed zasięgiem telepatii. I jeszcze raz powtarzam: taka telepatia o jakiej ty marzysz, a panie Danusia obiecuje nie istnieje i nie bedzie także w przyszlosci możliwa. Reszta w mądrych księgach.
            • suender Re: .... i my sie dowiemy 11.11.18, 21:22
              majka_monacka 11.11.18, 12:30

              > Proszę Cie Suender, trochę więcej krytycyzmu.
              > Pani Danusia nie jest naukowcem.

              - Staram się być też samokrytyczny w miarę swoich możliwości, co mi ale rożnie wychodzi.
              - Definicja naukowca wg. Wiki: – człowiek pracujący naukowo[1], ekspert w pewnej dziedzinie nauki, stosujący w prowadzonych przez siebie badaniach odpowiednie metody naukowe, osoba „poszukująca odpowiedzi na pytania, na które dotychczas nikt nie odpowiedział, za pomocą metod umożliwiających udowodnienie odpowiedzi”[2].
              I tam jeszcze jest trochę tekstu, ale by nie zanudzać to pomijam.

              Pod taką definicje da się też podciągać chyba Panią Danusię (może tylko do III rzędu, ale zawsze!). Poza tym gdybyś czytała ten artykuł uważnie, byś zobaczyła iż tam jej osobiste tezy/przemyślenia stanowią tylko ca. 50% a w pozostałych to już powołuje się na wynurzenia innych uczonych.
              Ale zostawmy to.

              > (Pani Danusia twierdzi nawet, ze siedliskiem umysłu nie jest mózg!!!)

              Ależ taki pogląd reprezentuje też wielu innych uczonych. Jedni z nich są zdania, że człowiek myśli całym ciałem, z np. żołądkiem włącznie. O tym już chyba się tu pisało. Moje zdanie w tym względzie jest nastawione raczej na wyczekiwanie związane z przyszłościowymi nowymi odkryciami.

              > Rządy w wielu krajach zlecały w latach 50-, 60,- i 70-tych badania nad telepatią w celu
              > jej wykorzystania do celów szpiegowskich. Wyniki są dostępne do tej pory.
              > Wszystkie te badania zarzucono z wnioskiem, że to zjawisko nie występuje.


              Prawdą jest wielkie zainteresowanie telepatią prominentnych żołdaków. Oni nie zarzucili tych badań, tylko je prowadzą dalej w zaciszach tajnych laboratoriów. Nawet na ruskich stronach militarnych można się dowiedzieć jak ich słodaty na coś takiego niecierpliwie czekają. Nie nadaje się rozgłosu eksperymentom co mogą przynieść tak wielki potencjalny handikap w działaniach wojennych i dlatego o nich tak mało wiadomo. Myśl trochę szerzej ........

              > - Umysł utrwalony na taśmie video
              - Czytanie w myślach
              - Pisanie prosto z umysłu
              - Telepatyczne dyktowanie tekstu i muzyki
              - Hełmy do telepatii
              - MRI w telefonie komórkowym
              - DARPA i wzmacnianie ludzkich zdolnosci
              - Kwestie prywatnosci
              - Telepatia za pośrednictwem umieszczonych w mózgu nanosond

              -------------------------------------------------------------------------------

              To wszystko chyba w dużej części prawda, ale znajdź mi tam wylistowanie problemów badaczy zjawiska PSI związane z kłopotami z doborem grupy osób do takich badań i z trafieniem w dnie/godziny kiedy te osoby są w co najmniej dobrej formie do kontaktów telepatycznych.
              Już napisałem, że zdolności telepatyczne są wielce chimeryczne.
              To nieco podobnie jak w sporcie wyczynowym, że dany zawodnik swoje ekstremum formy ma często w konkretnym dniu i kiedy w innym dniu przyjdzie mu walczyć o pierwsze miejsc, go nie zdobędzie.

              > powtarzam: taka telepatia o jakiej ty marzysz,

              Przecenisz moje możliwości. Zasady działania tak potężnego fenomenu jak telepatia, który ludzkość próbuje rozgryźć od kilku tysiącleci nawet duuużo mądrzejszy niż ja nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić.
              Ale:

              "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]
              • majka_monacka szukamy telepatów i parapsychologów 11.11.18, 23:53
                suender napisał:

                > majka_monacka 11.11.18, 12:30
                >
                > To wszystko chyba w dużej części prawda, ale znajdź mi tam wylistowanie problem
                > ów badaczy zjawiska PSI związane z kłopotami z doborem grupy osób do takich bad
                > ań i z trafieniem w dnie/godziny kiedy te osoby są w co najmniej dobrej formie
                > do kontaktów telepatycznych.
                > Już napisałem, że zdolności telepatyczne są wielce chimeryczne.

                Ustanowiono wiele nagród za udowodnienie zdolności parapsychologicznych. Można je otrzymać za zdolności telepatyczne, profetyczne, a nawet za różdżkarstwo. Harry Houdini rzucał wyzwanie wszystkim, ktorzy twierdzili, ze posuiadają takie zdolności i demaskował ich w okrutny sposób. Uczestniczył także w komisji ustanowionej przez Scientific Americam, która wyznaczyła olbrzymią nagrodę dla cudotwórców. Podobnie James Randi, ale to tylko 1 milion dolarów. Nie wart sie schylać. Lepsza nagroda - 1 mlilon euro czeka na nawiedzonych darem ze strony Belgijsko-Flamandzkiego Stowarzyszenia Sceptyków.

                Naprawdę, zdolności paranormalne sa bardzo pożądane i poszukiwane. Ale łatwiej dostać kasę od naiwnych, niż od zawodowych magików.
                A ty do której grupy się zaliczasz?
                • suender Jestem samotnym jeźdźcem w ...... 12.11.18, 13:00
                  majka_monacka 11.11.18, 23:53

                  > Ustanowiono wiele nagród za udowodnienie zdolności parapsychologicznych.

                  Takie nagrody są też jakąś dobrą mobilizacją dla łebskich facetów, tylko (jak pokazuje historia techniki) muszą niekiedy one czekać latami, aż nowe odkrycia dają w ręce eksperymentatorów stosowne technologie.

                  Popatrz: Nagrodę Kremera za zbudowanie mięśniolotu (50 tys. funtów szterlingów) o mało co by nie wygrał Ikar, gdyby użył lepszego kleju niż wosk. Ale po "kilkunastu latach" ową nagrodę zgarnął Gossamer Condor dn. 23 sierpnia 1977 roku.

                  Zatem na razie tak szybko nagrody tego Harry Houdini nikt nie wygra, - dlaczego?
                  Brak stosownych technologii i narzędzi badawczych to testowania zdolności telepatycznych.
                  Co więc pozostaje, - jak nie cierpliwie czekać?

                  > A ty do której grupy się zaliczasz?

                  Do żadnej grupy, - jestem samotnym jeźdźcem w niekończonej przestrzeni WIEDZY.
                  Pozdr.

                  "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]
                  • majka_monacka Re: Jestem samotnym jeźdźcem w ...... 12.11.18, 14:53
                    suender napisał:

                    > jestem samotnym jeźdźcem w niekończonej przestrzeni WIEDZY.

                    No, bardzo poetycko. Ale przecież tu nie jesteś juz sam. Więcej zaufania do przyjaciół
                    • suender Re: Jestem samotnym jeźdźcem w ...... 12.11.18, 20:00
                      majka_monacka 12.11.18, 14:53

                      > No, bardzo poetycko.

                      - Miło mi .........

                      - A na już 100 procentowe zakończenie naszej dyskusji o telepatii, to muszę przestrzec wszystkich tych, którzy nie mają naturalnego daru telepatii i chcą się jej na siłę nauczyć, że to sprawa niezwykle niebezpieczna.
                      Ta rzecz zahacza b. silnie o okultyzm i skutki takich praktyk są/mogą być opłakane.
                      Demon zła w tym siedzi, gwarantuję na 100% moim prawdziwym doświadczeniem.
                      Przekonacie się o tym wszyscy, bo:

                      "Wy musicie wiedzieć, - i wy się dowiecie!" [suender]
      • majka_monacka Re: Nietypowa podstawa myślenia ....... 10.11.18, 17:08
        suender napisał:

        > majka_monacka 09.11.18, 22:59
        >
        > > podstawy myślenia
        >
        > W 2011 Daryl Bem z Cornell University włożył kij w mrowisko:
        >
        > W swych eksperymentach dowiódł, że niektórzy ludzie potrafią myśleć na bazie (m
        > ówiąc skrótowo) "szóstego zmysłu".
        > Precyzyjniej pisząc, ci ludzie (z paranormalnymi zdolnościami) [u]potrafią [b
        > ]naprawdę[/b] myśleć pozazmysłowo i komunikować się z innymi nadawcami/odbiorca
        > mi na odległość.[/u]
        > .......
        > Właśnie owe środowiska naukowe są teraz w szoku.
        >
        To przykład prawidłowego głosu w dyskusji.
        Przytaczamy nie legendy o telepatii, ale solidne badania publikowane w poważnym piśmie.
        Co więcej, te wstrząsające wyniki zostały poparte w 2014 roku przez metaanalizę dokonaną przez grupe psychologów na podstawie 90 badań w 33 laboratoriach na całym świecie. Wydawało sie, że telepatia uzyskała naukowe podstawy. Kongres parapsychologiczny szalał. Forum Nauka milczało w zawstydzeniu, ze nauka dokonała tak gwałtownego zwrotu (sorry, to ja milczałam, bo nie bardzo dowierzałam tym wynikom).

        Niestety, ta piękna historia została doszczętnie rozbita i obalona.
        Rozwalili ja statystycy wskazujacy, że statystyczna obróbka wyników była błedna. cytuje w wolnym tłumaczeniu:
        "Wagenmakers i in. skrytykował metodologię statystyczną Bema, mówiąc, że nieprawidłowo używa jednostronną wartość p, gdy powinien był użyć dwustronnej wartości p. To może wyjaśniać marginalnie tylko znaczące wyniki jego eksperymentu.
        Bardziej fundamentalna krytyka dotyczy prawie wszystkich aspektów prowadzonych eksperymentów posumowana w publikacji: "Dlaczego Journal of Personality and Social Psychology powinien wycofać te publikację “Feeling the Future: Experimental evidence for anomalous retroactive influences on cognition and affect” by Daryl J. Bem i w literaturze tam cytowanej:
        Alcock, J. E. (2011). Back from the future: Parapsychology and the Bem affair. Skeptical Inquirer, 35(2). Retrieved from www.csicop.org/specialarticles/show/back_from_the_future
        Francis, G. (2012). Too good to be true: Publication bias in two prominent studies from experimental psychology. Psychonomic Bulletin & Review, 19, 151–156. doi:10.3758/s13423-012-0227-9
        Galak, J., Leboeuf, R.A., Nelson, L. D., & Simmons, J.P. (2012). Correcting the past: failures to replicate Psi. Journal of Personality and Social Psychology, 103, 933-948, doi: 10.1037/a0029709.
        Maier MA, Büchner VL, Kuhbandner C, et al. (2014). Feeling the future again: Retroactive avoidance of negative stimuli. Journal of Consciousness Studies, 21, 9–10.
        Schimmack, U. (2012). The ironic effect of significant results on the credibility of multiple-study articles. Psychological Methods, 2012, 17, 551–566.
        Schimmack, U. (2015). The Test of Insufficient Variance: A New Tool for the Detection of Questionable Research Practices. replicationindex.wordpress.com/2014/12/30/the-test-of-insufficient-variance-tiva-a-new-tool-for-the-detection-of-questionable-research-practices/
        Schooler, J. (2011). Unpublished results hide the decline effect. Nature, 470, 437.
        Simmons, J. P., Nelson, L. D., & Simonsohn, U. (2011). False-positive psychology: Undisclosed flexibility in data collection and analysis allows presenting anything as significant. Psychological science, 22(11), 1359-1366.

        Działały całe fora dyskusyjne n.t. krytyki tych sterowanych "eksperymentów" . Dzisiaj emocje juz opadły. Wydzielono realne i powtarzalne eksperymenty "prekognicji" wskazujące, że reakcje fizjologiczne i neurologiczne pojawiają sie niekiedy sekundy przed ich uświadomieniem, co właśnie kwestionuje wolna wolę, (ale nie zdolność podejmowania decyzji) i jest przejawem siły podświadomości (co także omawia inkryminowana książeczka. O telepatii na krótkie odległości można poczytać w wielu książkach. Jednakże prawdziwa telepatia pozostaje marzeniem chyba nigdy nie spełnionym. :-)
        To chyba na razie tyle.
        • ziencinka Zmysły ptaków do Majki 10.11.18, 21:23
          majka_monacka napisała:

          Ladnie wytłumaczyłaś - ale ja osobiście z żadne telepatie nigdy nie wierzyłem i nie uwierzę. No chyba że w mózgach ludzi znajda jakieś nadajniki i odbiorniki.

          Rani zaczęłem czytać artykuł dotyczacy nowych analiz "filogenetycznych" ptaków. Przeprowadzono zakrojone na szeroką skalę badania, najwieksze wśród kręgowców. Badania nie są oparte na porownaniu kilku uiznanych za ortologiczne genach - hihi teraz plują na te metody, choć większość wniosków filogenetyków molekularnych na tym zbudowali. Teraz takie analizy przeprowadza się na przy uzyciu sekwencji całych genomów. Do rzeczy; zaprzęgnięto do pracy najmocniejsze komputery, 200 fachowców i przeanalizowano i porownano genomy ptaków/ przedstawicieli najważniejszych grup. W wyniku tego porównywania wszelakie wczesniejsze wnioiski o ewolucji, czasie dywergencji, wspolnych przodkach oraz starą systematykę filogenetyczną nalezalo wywalić do kosza.

          Tak sobie od rana czytam jeden artykuł, nagle klikam w namiar na kolejny, tam sa namiary na dwa i tak do teraz ;-) Ale rózni fachowcy sie w tych artykułach wypowiadają na temat wynikow badan tych genomow. Jak juz napisalem stara systematyka sie rozpadla, a co za tym idzie rozne podobne spiery wedlug nowych analiz musialy wyewoluowac niezaleznie. Tym zajeli sie wlasnie fachowcy od neurologii ptakow i genetycy behawioralni.

          Uczeni wczesniej uwazali ze konwergencja ewolucyjna nie polega na powstawaniu tych samych genow, w tych samych miejscach i na tych samych chromosomach, tylko do podobnych fenotypow ewolucja zbiezna dochodzi roznymi drogami. Np za przyklad podawano bialka o tej samej strukturze przestrzennej, ale o innych sekwencjach aminokwasow., Twierdzili ze jest nieprawododobne, zeby takie same mutacje doprowadzily do takich samych efektow. Teraz juz nie jest to dla nich nieprawdopodobne, bo u ptakow rzekomo stalo sie to nie raz, nie dwa, ale dziestaki razy ;-))) Nalo tego badacze owi namierzyli wiele roznych genow ulegajacych ekspresji u ptakow roznie spiewajacych, nie wiadomego pochodzenia. Poza tym nie ma zadnych przelomowych odkryc polegajacych na odkryciu genow, ktoreby pozwolily papugom stac sie papugami a strusiom strusiami. Za to znaleziono wiele sladow na utrate wielu genow, co oczywiscie roznic nie wyjasnia.

          Sekwencje odpowiedzialne za bialka nagle staly sie bezuzyteczne dla filogenetykow molekularnych i moga co najwyzej posluzyc dla porownywania proteomow. Wiec gdzie szukac przepisow na pingwiny czy jaskolki? W 99% genomow uznawanych dawniej za smieciowe, a teraz coraz bardziej za regulacyjne. Przypomne przy okazji, ze na podstawie sekwencji kodujacych biaka ustalono 99,9% podobienstwo genetyczne ludzi do szympansow, ale genow na czlowieczenstwo nie znaleziono, teraz wiadomo dlaczegom -darwinisci jarali sie tym, co zle zrozumieli, bo przepic na czlowieka i szympansa jest w tych 90% genomu niekodujacego bialek tylko regulujacego.

          Narazie tyle, od jutra zaczynam pisac obszerne opracowanie na podstawie materialow, ktore analizuje i jak napisze to tutaj wrzuce, dla ciebie bedzie podrozdzial o neurobiologii ptaszkow ;-))
    • kalllka Re: podstawy myślenia 11.11.18, 23:08
      Chciałam tylko zapytać dlaczego, nadałaś wątkowi tytuł: podstawy myślenia /zamiast np. procesy mózgowe- podstawy myślenia?
      No i jeszcze jedna rzecz, dostać się na stronę instytutu plancka i znaleźć oryginał artykułu/ tyle ze po niemiecku/ nie jest trudno,
      ale z jakiegoś powodu posłużyłas się skrótem podanym przez ziencinka,., dlaczego ?
      • ziencinka Hauser 12.11.18, 01:07
        kalllka napisała:

        > Chciałam tylko zapytać dlaczego, nadałaś wątkowi tytuł: podstawy myślenia /zam

        Ja chcialem tylko kwestię Hauserha przypomnieć, bo akurat pasuje do tego watku. Przyjęłaś do wiadomości, że to nie matrix. A od Majeczki się odpimpaj, bo do pięt jej nie sięgasz jeżeli chodzi o wiedzę i poziom kultury osobistejk! ;)

        forum.gazeta.pl/forum/w,32,167122881,167122881,Moralnosc_czlowieka_to_organ_jak_watroba_.html
        • kalllka Re: Hauser 12.11.18, 02:25
          Właśnie od panny monackiej próbuje dowiedzieć czemu bezmyślnie przekleja twoje reklamówki . Ale cos nie reaguje.
          Cóż poczekamy zobaczymy.
          • ziencinka Re: Hauser 12.11.18, 12:53
            kalllka napisała:

            > Właśnie od panny monackiej próbuje dowiedzieć czemu bezmyślnie przekleja twoje
            > reklamówki .

            A ja usiłuje się od ciebie dowiedzieć dlaczego twierdzilaś ze NIE MA NNAUKOWCA M. HAUSERA, a pokazalem ci ze jest????? Wymagasz od kogos, a nasa smieciosz na tej grupie jawnymi dezinformacjami??


      • majka_monacka Re: podstawy myślenia 12.11.18, 09:30
        kalllka napisała:

        > Chciałam tylko zapytać dlaczego, nadałaś wątkowi tytuł: podstawy myślenia /zam
        > iast np. procesy mózgowe- podstawy myślenia?

        Bo tak zaanonsował ten artykuł Sławek w innym wątku

        >.... dostać się na stronę instytutu plancka i znaleźć oryg
        > inał artykułu/ tyle ze po niemiecku/ nie jest trudno,
        > ale z jakiegoś powodu posłużyłas się skrótem podanym przez ziencinka,., dlacze
        > go ?

        Nie znam niemieckiego
        • ziencinka Re: podstawy myślenia 12.11.18, 12:54
          majka_monacka napisała:

          > kalllka napisała:

          > Bo tak zaanonsował ten artykuł Sławek w innym wątku

          Majka nie tłumacz się temu trollociagowi, bo to uwlacza ludzkiej godności.
        • kalllka Re: podstawy myślenia 12.11.18, 16:48
          OK. Rozumiem, ze nasz zaufanie do źródeł podanych przez ziencinka i nigdy ich nie sprawdzasz /skanujesz/ ni tez merytorycznie weryfikujesz?
    • suender Robot Hopkirk z pracowni wielkiego czarnoksiężnika 12.11.18, 15:25
      > podstawy myślenia

      Chciałbym wszystkich tu piszących bardzo uprzejmiej poinformować, że za nickiem KALLLKA kryje się robot typu Hopkirk z pracowni wielkiego czarnoksiężnika. Temu tworowi to została zaimplementowana ułomna bardzo aplikacja, tylko do samego pisania, ale bez zrozumienia słów i zdań.

      Z tego powodu teksty Hopkirka brzmią niczym odgłosy starej rozklekotanej kutscherki na żelaznych kołach toczącej się po bruku z kocich dziurawych łbów. Na dodatek same posty jego są nader trudne do pojęcia i dlatego bardzo irytujące!
      W tej sytuacji proponuję na posty Hopkirka absolutnie nie odpowiadać, ale (jak najbardziej) dziwować się jak to już obecnie sztuczna inteligencja daleko zaszła.

      Ja tylko tak z dobrego serca dla forumowiczów o tym piszę, bom nie fachowiec z branży sztucznego umysłu.
      Teraz głos oddaję naszej expertece, wielce szanownej Maji Monackiej, ale też i innych zapraszam do późniejszej szerokiej dyskusji, bo:

      "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]
      • ziencinka Re: Robot Hopkirk z pracowni wielkiego czarnoksię 12.11.18, 22:26
        suender napisał:

        > KALLLKA kryje się robot typu Hopkirk z pracowni wielkiego czarnoksiężnika. Tem
        > u tworowi to została zaimplementowana ułomna bardzo aplikacja, tylko do same
        > go pisania, ale bez zrozumienia słów i zdań.

        >
        > Z tego powodu teksty Hopkirka brzmią niczym odgłosy starej rozklekotanej kutsch
        > erki na żelaznych kołach toczącej się po bruku z kocich dziurawych łbów.

        Jak ktoś jest ciemny jak tabaka w rogu w rożnych tematach, to usiłuje sobie przydawać naukowości niechlujnym pisaniem, co ma sprawiać wrażenie że ten ktoś jest tak naukowo zaporacowany, że tylko w chwilach wytchnienia ma czas coś napisać na grupę dla pospulstwa. Nieużywanie polskich znaków ma dowodzić pracy w zagranicznym, renomowanym uniwerku, a brak treści tego wszystkiego że "durniom" i tak nie warto nic tłumaczyć. Gdybym miał kogoś eliminować tej grupy, to nie kreacjonistów czy moderatorow, tylko tego typu śmieciarzy!
      • ziencinka Re: Robot Hopkirk z pracowni wielkiego czarnoksię 12.11.18, 22:27
        suender napisał:

        > Ja tylko tak z dobrego serca dla forumowiczów o tym piszę, bom nie fachowiec z
        > branży sztucznego umysłu.
        > Teraz głos oddaję naszej expertece, wielce szanownej Maji Monackiej,
        > ale też i innych zapraszam do późniejszej szerokiej dyskusji, bo:

        >
        > "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]

        Pipieram. Szacun dla Majki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka