Gość: jerzy Gi
IP: 212.244.106.*
26.07.01, 11:14
Dr inż. Jerzy Gierak
Warszawa, 18 czerwca 2001 r.
Ul. Wasilkowskiego 3 m.33
00-772 WARSZAWA
tel. 641 01 45
Próba sformułowania teorii pioruna kulistego
Przed trzydziestu paru laty bezpośrednio po obronie pracy doktorskiej pt. „
Koncep-cja przetworników idealnych w ogólnej teorii przetworników
elektromechanicznych ” ( ma-rzec 1965 r ) na Wydziale Mechanicznym
Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warsza-wskiej przez krótki okres
czasu zajmowałem się fizyką plazmy w związku z modnym w owym czasie
zainteresowaniem możliwością budowy generatorów magnetohydro-dynamicznych.
Spodziewano się, że generatory te zastosowane u wylotu komór gorących spalin
klasycznych elektrowni cieplnych umożliwią podniesienie o parę procent ich
ogólnej sprawności, co w efekcie mogłoby przynieść znaczne oszczędności w
zużyciu konwencjonalnych paliw naturalnych węgla i ropy naftowej.
W związku z tym w roku akademickim 1966/1967 przebywałem na stypendium naukowym
w Instytucie Wysokich Napięć Uniwersytetu w Uppsali. Instytut ten zajmował się
między innymi wyładowaniami piorunowymi, które na przełomie lat czterdziestych
i pięćdziesiątych powodowały w Szwecji znaczne straty. Zapoznałem się tam z
całą ówczesną dokumentacją na temat tak osobliwego i intrygującego zjawiska
jakimi były, o ile w ogóle istniały, pioruny kuliste. Wszystkie ściany
korytarzy tego Instytutu udekorowane były kopiami doniesień, a nawet zdjęciami
zaobserwowanych piorunów kulistych. Niestety nie były one zbyt przekonywające,
a w niektórych przypadkach wręcz jawnie sfałszowane, także większość
pracowników naukowych Instytutu, wraz ze swoim szefem na czele, wyrażała
wątpliwość, czy zjawiska te rzeczywiście kiedykolwiek miały miejsce.
Snobując się dość dobrą znajomością zarówno podstaw elektrotechniki, jak i
teorii pola elektromagnetycznego sformułowałem własną teorię na temat zjawiska
piorunów kulistych :
Jeżeli coś takiego w ogóle istnieje, to muszą to być torusy plazmowe, w których
płyną duże prądy elektryczne, a zatem takie pojedyncze zwoje z prądami
elektrycznymi. Ze zwojami tymi skojarzone są pola magnetyczne i zmagazynowana
w nich energia elektro-magnetyczna. Są to więc klasyczne dipole magnetyczne o
stosunkowo dużych rozmiarach.
Ponieważ silnie zjonizowany gaz - plazma - jest prawie doskonałym
przewodnikiem elektrycznym o znikomo małej rezystancji, torusy takie mogą być
dość stabilnymi układami. Zmagazynowana wokół nich energia elektromagnetyczna
relatywnie wolno ulega rozpraszaniu na ciepło Joule’a podgrzewające plazmę
torusów. Gdyby torusy te miały zerową rezystancję, to tego typu dipole
magnetyczne mogłyby istnieć dowolnie długo i skojarzone z nimi pola magnetyczne
byłoby „ zamrożone ”, jak to ma miejsce w doświadczeniach z nadprzewodnictwem w
temperaturze ciekłego helu.
Tego typu torusy mogą w pewnych warunkach powstawać w najbliższym otoczeniu
kanału dynamicznego wyładowania piorunowego, w którym powietrze ulega silnemu
zjonizowaniu i staje się plazmą, a prądowi elektrycznemu wyładowania o
wartościach sięgających dziesiątki tysięcy amperów towarzyszą odpowiednio silne
pole magnetyczne. Drobna część energii elektromagnetycznej takiego
wyładowania może zostać chwilowo „zamrażana” w polu torusa.
Torus z uwięzionym wokół siebie polem magnetycznym stanowi dość sztywny układ
mechaniczny. Odrzucany w wyniku eksplozji gorących gazów kanału wyładowania
piorunowego doznaje przypadkowego ruchu obrotowego i sprawia wrażenie płonącej
kuli, co uzasadniałoby nadanie zjawisku nazwy pioruna kulistego.
Przedstawiona powyżej teoria pioruna kulistego jest całkowicie zgodna z teorią
pola elektromagnetycznego, w szczególności z fundamentalnymi dla niej
równaniami Maxwell’a.
Na zakończenie warto zwrócić uwagę, że torusy z wirującym w środku powietrzem,
takie jak np. kółka z dymu tytoniowego wypuszczane z ust palaczy, stanowią też,
tak długo dopóki nie ulegnie rozproszeniu energia wewnętrznego ruchu wirowego,
bardzo stabilne układy mechaniczne. Padając pod kątem na gładkie powierzchnie
odbijają się od nich z zachowaniem wszystkich praw Snelius’a, tak jak stalowe
kulki od płyty traserskiej.
Oczekując krytyki mojej teorii łączę wyrazy szacunku,
Jerzy Gierak
P.S. Tego typu torus powstały w wyniku wyładowania międzychmurowego w górnych
warstwach atmosfery i opadający bez bezładnego wirowania na ziemię może być
wyjaśnie-niem dla zjawiska „ latających talerzy ”. Skojarzone z nimi silne
stałe pole magnetyczne nasycając rdzenie magnetyczne różnych urządzeń może
powodować relacjonowane przez „ świadków ” różne towarzyszące takim UFO
zjawiska, jak np. zanik odbieranej stacji radiowej dzięki rozstrojeniu obwodów,
zatrzymanie zegarków naręcznych z mechanicznymi balansami, gaśnięcie silników
samochodowych i ogólnie unieruchomienie ich elektronicz-nych systemów
sterowania, a być może także aberacje świadomości tych „ świadków ” na skutek
wpływu bardzo silnego pola magnetycznego ma pracę ich mózgów.