Dodaj do ulubionych

Analiza finansowa

25.05.05, 14:55
W szkole zadano mi napisać analize finansową przedsiębiorstwa. Mamy wziąść z
wybranej przez siebie firmy jej Bilans z dwóch ostatnich lat i Zestawienie
zysków i strat i na podstawie tych materiałów stworzyć ANALIZE FINANSOWĄ.
Jeżeli ktoś z Was ma może taki projekt i ma chęć mi pomóc to proszę wysłać na
mail-a : aldonap18@interia.pl

Z góry BARDZO D Z I Ę K U J Ę !!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • kaganowski Re: Analiza finansowa 26.05.05, 15:29
      Z oficjalnego bilansu dowiesz sie tylko to,
      co ksiegowy ukladajacy ow bilans uznal za mozliwe do
      oficjalnego opublikowania. Prawdziwa kondycja finansowa
      firmy, to juz zupelnie inna sprawa. Powiedz to swoim
      anuczycielom/wykladowcom...
      • Gość: Jack Re: Analiza finansowa IP: *.aster.pl 26.05.05, 15:36
        Naprawdę? A jak poznać prawdziwą kondycję finansową firmy?,
        Można ją odczytać z jakiegoś sprawozdania czy nie?

        • miroslaw_krupinski Re: Analiza finansowa 26.05.05, 15:58
          Co rozumiesz przez "prawdziwą kondycję finansową firmy"?
          Czy to ma byc prawda dla wlasciciela, glownego
          zarzadcy (CEO), urzedu finansowego (podatkowego) czy tez
          moze dla gieldy? Czy to ma byc cala prawda i tylko
          i wylacznie prawda, czy tez tylko taka sobie calkiem
          zwyczajna prawda? Bowiem prawdziwych kondycji finansowych
          jest tyle, ile jest na nia rodzajow odbiorcow ("klient
          nasz pan").
          Patrz tez post o tym, ile jest 2 razy 2 wedlug glownego
          ksiegowego...
          Pozdr.
          • Gość: Jack Re: Analiza finansowa IP: *.aster.pl 26.05.05, 16:09
            Sugerujesz olbrzymi relatywizm sprawozdań finansowych.
            Ja rozumiem że są pewne zasady rachunkowe, finansowe sporządzania oficjalnych sprawozdań i dokumentacji finansowej firmy. Jeżeli sprawozdania te są sporządzane uczciwe i według zasad i wiedzy księgowej to powinny mieć charakter obiektywny ( no może z małymi odchyleniami i nie mówię tu o księgowości kreatywnej bo ona jest właśnie niezbyt uczciwa ).
            Natomiast wydaje mi się, że to o czym mówisz to jest kwestia oceny i interpretacji sprawozdań finansowych ( właśnie ta analiza finasowa).
            Mówiąc inaczej każdy może zinterpretować liczby tak jak mu wygodnie ale liczby są jedne a nie dowolne.
            Tak samo jak przeczytamy tę samą książkę ale opinie i odczucia mamy różne.
            • Gość: Kagan Re: Analiza finansowa to "pic na wode" IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 27.05.05, 05:15
              Po to sa studia w zakresie ksiegowosci, aby przyszli
              ksiegowi poznali wszystkie mozliwe sztuczki umozliwiajace
              im przedstawienie, w zgodzie z obowiazujacymi przepisami
              i normami, sytuacji finansowej danej firmy w taki sposob,
              aby zadowolic ich wlascicieli i ich kierownictwo
              (management). Intrerpretacja to zas inna sprawa,
              i polega glownie na wyliczeniu klku wskaznikow, ktore
              sa tyle warte, co dane uzyte do ich wyliczenia, czyli
              na ogol nic. W Australii, gdzie ksiegowi sa bardzo
              dobrze oplacani nie jeden raz sie zdarzylo, ze firma,
              i to wielka, upadala, mimo iz jej ostatni bilans wygladal
              pieknie, a ksiegi byly okresowo, zgodnie z prawem,
              przegladane i zaakceptowane przez tzw. niezalezych
              audytorow, czyli po naszemu dyplomowanych bieglych
              ksiegowych. Sprawa jest prosta: aby zweryfikowac bilans, trzeba
              by sprawdzic KAZDA transakcje, czyli zrobic go jeszcze raz.
              A to kosztuje i zabiera czas. Ponadto takie sporzadzanie
              bilansu raz jeszcze parazlizuje w praktyce dzialalnosc firmy.
              Stad wszelakie bilanse sa tylko informacja, jak dana firma
              chce byc widziana na zewnatrz, i niczym innym, a sprawozdania
              audytorow sa tyle warte, co papier na ktorym zostaly one wydrukowane...
              Pozdr.
              • Gość: Jack Re: Analiza finansowa to "pic na wode" IP: *.aster.pl 27.05.05, 23:08
                Chyba przesadzasz. Jakby tak było jak mówisz to nikt by złamanego grosza nie zainwestował na giełdzie. Ty sugerujesz że sprawozdania finansowe to zmowa i spisek księgowych z właścicielami. Ja w teorie spiskowe słabo wierzę.
                • kaganowski Re: Analiza finansowa to "pic na wode" 28.05.05, 12:54
                  1) I Wojna Swiatowa to wynik spisku serbskich nacjonalistow,
                  co zamordowali calkiem sympatycznego arcyksiecia Ferdynanda.
                  2) II Wojna Swiatowa to wynik spisku Hitlera ze Stalinem
                  (pakt Ribentropp-Molotov).
                  3) Jalta, co nas wstawila do sowieckiej strefy wplywow
                  na dluugie lata, to tez byl typowy spisek Stalina z Roosveltem
                  i Churchilem.
                  4) W kasynie jest jeszcze mniejsza szansa wyjscia na swoje niz
                  na gieldzie, a jednak nie narzekaja one na brak klientow.
                  Gielda to tez bardzo wygodne urzadzenie do prania brudnych
                  pieniedzy oraz do dojenia naiwnych drobnych ciulaczy...
    • abprall Re: Analiza finansowa 26.05.05, 15:45
      jeżeli zapytasz gł.ksiegowego ile jest 2 x 2 ?
      wstanie pospiesznie, zamknie drzwi i okna swego gabinetu, po czym zapyta
      szeptem : a ile mam powiedzieć, by pan(i) była zadowolona?



      --------------------
      p.c.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka