Dodaj do ulubionych

Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach

18.08.05, 20:05
Do krytyki dodam możliwość (a raczej pewność) przeniesienia, razem ze
zwierzętami, mikroorganizmów i pasożytów, na które miejscowe gatunki nie są
odporne.
Obserwuj wątek
    • Gość: Afacz Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.05, 21:59
      Mnie się to podoba; gdyby nie było kontrowersyjnych pomysłów, nie byłoby
      postępu.
      • milus_is_back Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach 18.08.05, 22:31
        Gość portalu: Afacz napisał(a):

        > Mnie się to podoba; gdyby nie było kontrowersyjnych pomysłów, nie byłoby
        > postępu

        To jest idotyczny pomysl a nie kontrowersyjny... Czlowiek radziecki juz raz
        probowal zmieniac bieg rzek i nawadniac pustynie, efekty znamy...
        • agaj.agaj Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach 18.08.05, 22:48
          Pomysl wydaje sie faktycznie idiotyczny z zastrzezeniem, ze Nature raczej nie
          drukuje idiotyzmow. Byc moze wiec wyglada to tak niekorzystnie w streszczeniu
          GW, a w oryginale jest powazna dyskusja. Nie chce mi sie sprawdzac bo tak
          wlasciwie to pisze ten post tylko po to by uswiadomic Ci, ze bieg wielu rzek
          zostal zmieniony i to bynajmniej nie tylko przez Rosjan. Zostala tez
          nawodniona niejedna pustynia. Efekty sa bardzo dobre.
          • Gość: elbo TYPOWE DLA USA, CHCĄ MIEĆ WSZYSTKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 08:35
            u siebie, potem na tym zbiją kasę. Teraz okradną Afrykę i zrobią z tego biznes
            bo Afrykańczycy nie potrafią
            • Gość: Wojteq Re: TYPOWE DLA USA, CHCĄ MIEĆ WSZYSTKO IP: 63.96.48.* 19.08.05, 15:37
              No wiec do kogo masz pretensje, o to ze Amerykanie potrafia, do Ameryki?
            • Gość: Jan konsekwencja ... IP: *.ibch.poznan.pl 22.08.05, 17:47
              .. skoro juz sa w AUSA Murzni (oops! Afro-amerykanie) to reszta jest logiczan
              kosekwencja. Tylko czy im miejsca starczy ? - Na wlasne bizony + wilki + pumy
              nie maja zbyt wiele terenow. A jesli chodzi o zorganiozowanie paru "parkow"
              safari - to juz sa i chyba wiecej tygrysow zyje obecnie w niewoli ni na
              wolnosci. A moze ten projekt przenisc do Rosji ? Kraj wieli, mala gestos
              zaludnienienie, dize zronicowanie goe. ?
          • naczelny.prezess kandydat na IGNOBLA 19.08.05, 09:37
            No, to widzę że w dziedzinie zoologii (ekologii) mamy już murowanego zdobywcę
            nagrody ignobla. Do tej pory bzdury i pseudonaukowe prace popełniali głównie
            naukowcy przedstawiciele tzw. nauk huamnistycznych (choć np. fizycy też się
            zadarzali) ale żeby takie coś pojawiło się w prestiżowym pismie?!! A co
            Amerykanów (administracja) - podejście do ekologii to oni zawsze mieli bardzo
            specyficzne (vide protokół z Kioto).
            • Gość: Wojteq Re: kandydat na IGNOBLA IP: 63.96.48.* 19.08.05, 15:42
              A wiesz dlaczego Amerykanie nie podpisali protokolu w Kioto?
              Zaraz po podpisaniu zostaliby zmuszeni do poniesienia wiekszosci kosztow
              zwiazanych z ochrona srodowiska.
              Niedawni widzialem zdjecie satelitarne Chin i Azji i zanieczyszczenie
              powietrza.... groza.Nikt nie zanieczyszcza tak jak oni. O rzekach nie wspomne.
              Podobnie jest w Meksyku.
          • Gość: oszołomobójca Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.chello.pl 19.08.05, 11:45
            > Pomysl wydaje sie faktycznie idiotyczny z zastrzezeniem, ze Nature raczej nie
            > drukuje idiotyzmow. Byc moze wiec wyglada to tak niekorzystnie w streszczeniu
            > GW, a w oryginale jest powazna dyskusja.

            "Nature" to nie wyrocznia. Poza tym mogli to wydrukowac jako artykul polemiczny
            czy dyskusyjny, sam projekt moze byc dobrze "umocowany" naukowo, wiec
            recenzenci go zaakceptowali, ale nie zmienia to faktu jego szkodliwosci w razie
            nawet najlepiej przeprowadzonej realizacji. Introdukcja obcych geograficznie i
            siedliskowo gatunkow jest wbrew wszelkim zasadom sztuki ochrony przyrody.
            Naukowa ochrona bioroznorodnosci to rowniez ochrona odrebnosci zoogeograficznej
            poszczegolnych regionow. Na prerii - bizony i widlorogi a nie slonie i gnu!
        • Gość: Kuku Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: 151.157.129.* 19.08.05, 11:37
          Najlepszym rozwiazaniem ekologicznym jest wytepienie homo sapiens.
    • Gość: Rybinka Re: "Ekologiczni" indianie wymordowali wszystkie d IP: *.acn.waw.pl 18.08.05, 22:42
      "Ekologiczni" indianie wymordowali wszystkie duże zwierzęta, bizony zostawili w
      niewielkich ilościach aby mieć co żreć.
      Kiedyś Amerykę Północną pokrywały również bujne dzikie lasy. Te lasy zostały
      spalone przez indian, a ugór przemienił się w prerię. Tacy to z nich wojownicy
      tęczy.

      Podobnie "żyjący w zgodzie z przyrodą" azjaci wymordowali wszystkie dzikie
      zwierzęta w całych Chinach...

      Właściwie tylko barbarzyński biały człowiek wpadł na pomysł, że przyrodę treba
      chronić, czego przykładem dekrety królewskie z XVI wieku w Polsce o ochronie
      dzikich gatunków i pierwsze parki narodowe w Europie i USA w wieku XIX.
      • Gość: abc żubry ledwo przetrwały, a turów już nie ma... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 23:08
        Źbiki, rysie i wilki są zagrożone wyginięciem (i pewnie jeszcze wiele innych zwierząt) Z ogromnych lasów które pokrywały Europę zostało tylko trochę. No i w końcu się obudzili w XIX wieku.
      • Gość: Kharid Re: "Ekologiczni" indianie wymordowali wszystkie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 09:25
        Najpierw pomyśl zanim napiszesz takie "mądrości".
        Bizony wybił biały człowiek, który zaczął polować na nie dla zarobku. Indianie
        polowali na nie w celu przeżycia.
        To samo z lasami. "lasy zostały spalone przez indian" Oo
        Przez tych, którzy nie uprawiali roli, tylko w nich polowali ? Oo
        Brawo ^^'
        • mwookash Akurat z idealizacją Indian się nie zgodzę 19.08.05, 10:08
          Bo nie byli lepsi niż inne społeczności ludzi.
          Prawdopodobnie wyparli wcześniejszych mieszkańców Ameryki. Prawdopodobnie
          wypalali masowo lasy na pastwiska. Prawdopodobnie nie dali rady wybić bizonów
          ale gdyby tylko mogli to by to zrobili. Wierzyli przecież że bizony rodzi
          ziemia.
          • Gość: Lykos Re: Akurat z idealizacją Indian się nie zgodzę IP: 150.254.85.* 19.08.05, 13:57
            A to ciekawe!

            Kim byli ci wcześniejsi mieszkańcy?

            Jakież to zwierzęta wypasali Indianie w Ameryce Pólnocnej?

            Skąd Waść wiesz o poglądach Indian na pochodzenie bizonów?
      • Gość: km Re: "Ekologiczni" indianie wymordowali wszystkie IP: 212.160.172.* 19.08.05, 13:04
        a skad masz Ty takie informacje....jestem otwartym czlowiekiem wiec podaj mi
        zrodlo a moze zmienie swoje zdanie?!
      • Gość: micron Re: "Ekologiczni" indianie wymordowali??? IP: *.tulane.edu 21.08.05, 04:24
        A skad to czerpiesz swoja "obszerna" wiedze na temat
        dzialalnosci Indian w Ameryce Polnocnej "Rybinko"?
        Moze podasz jakies zrodla, np. na temat rzekomego
        zniszczenia amerykanskich bujnych lasow
        przez Indian??
    • Gość: PiotrPSP Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.dialup.sprint-canada.net 18.08.05, 23:28
      Nie ma ucieczki od czegoa takiego. Jeden z sukcesow to sa jelemie karibu
      przywiezione okolo stu lat temu z Azji do Kanady. Popsiocza ludzie a potem
      dzieki wplywom i mozliwosciom jakiejs malej grupy ludzi cos takiego sie stanie.
      • Gość: oszołomobójca ignorancja sie pleni IP: *.chello.pl 19.08.05, 11:37
        > Nie ma ucieczki od czegoa takiego. Jeden z sukcesow to sa jelemie karibu
        > przywiezione okolo stu lat temu z Azji do Kanady

        nie ma czegos takiego jak "jelenie karibu", Nazwa karibu okresla sie RDZENNIE
        AMERYKANSKIE podgatunki renifera. Nikt ich nie przywiozl sto lat temu do
        Kanady, przyszly tam same wiele tysiecy lat temu, po ustapieniu zlodowacenia.
        Skad takie absurdalne wiadomosci?
        • piotrpsp caribou 23.08.05, 00:33
          Z taka informacja sie spotkalem w jakims filmie o zyciu jakiegos amerykanskiego
          kapitana okretowego ktory jakies jelenie wozil z Azji. Moze to nie byly karibu,
          moze jakies inne, ale mysle ze sie nie myle.
    • Gość: leon Klimat prerii jest zbyt surowy. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.08.05, 23:59
      Traci to utopia. Wiekszosc zwierzat , o ktorych mowa , pochodzi z goracego
      klimatu i nie przetrwa bardzo surowych zim z temperaturami czesto ponizej -20
      stopni C jakie przytrafiaja sie na wschod od podnoza Gor Skalistych.
    • bromba2 Implantujcie tam Cimoszewicza i Urbana 19.08.05, 00:44
      • Gość: gosc klimat IP: *.vnet.wnec.edu 19.08.05, 01:05
        przecie one tam szybko wyzdychaja, latem tak jak w Afryce a zima jak na
        Antraktydzie. Do tego tam wszedzie sa pola uprawne, to jak farmerow wysla do
        Afryki? Mozna sobie popisac ale to kompletnie wielka bzdura. Heeeee Bizon tak
        ale Hipcio i slon na preriach smiac sie chce....juz nie piszac o jedzeniu co
        one beda tam kosumowac..chyba smieci z NYC.
    • Gość: barany i glaby odwalic sie od usa IP: *.hsd1.wa.comcast.net 19.08.05, 01:03
      na dupie sobie rzepe zasadzcie, darmozjady ekologiczne. ktoregos pieknego dnia i
      tak staniecie sie nawozem dla tej pieknej planety, przestancie jej pomagac i za
      nia decydowc, bezuzyteczne buce.
      • wnec2005 Re: odwalic sie od usa 19.08.05, 01:09
        jestem ciekaw jak tam juz wysla te wszystkie glodne zwierzatka z Afryki na
        cudowne prrerie to co one tam beda jesc, no ...chyba smieci ze wszystkich miast
        USA. Sam
        widzialem krowy w Libi ktore jadly plastykowe torby na smieci..
        • Gość: Ethebor Re: odwalic sie od usa IP: *.39.76.83.cust.bluewin.ch 19.08.05, 08:54
          Bez przesady: prerie mogly wyzywic miliony bizonow.
          Tu raczej nie ma mowy o milionach.

          wnec2005 napisał:

          > jestem ciekaw jak tam juz wysla te wszystkie glodne zwierzatka z Afryki na
          > cudowne prrerie to co one tam beda jesc, no ...chyba smieci ze wszystkich miast
          > USA. Sam
          > widzialem krowy w Libi ktore jadly plastykowe torby na smieci..
          • Gość: oszołomobójca Re: odwalic sie od usa IP: *.chello.pl 19.08.05, 11:34
            > Bez przesady: prerie mogly wyzywic miliony bizonow.
            > Tu raczej nie ma mowy o milionach.

            to dlaczego nie zwiekszyc liczebnosci stad bizonow - rodzimej "atrakcji
            turystycznej" prerii? Dlaczego nie chronic swojego?
    • Gość: v Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: 212.75.114.* 19.08.05, 09:10
      Tego nie wymyślili nawet radzieccy naukowcy z dowcipów!
      • Gość: oszołomobójca sowieckie pomysly IP: *.chello.pl 19.08.05, 11:40
        > Tego nie wymyślili nawet radzieccy naukowcy z dowcipów!

        wymyslili. Pomysl z tymi sloniami jest wlasnie typowo sowiecki. Wlasnie ruskim
        zawdzieczamy jenota i norke amerykanska, introdukowane przez nich do wolnej
        przyrody na Bialorusi, celem wzbogacenia przemyslu futrzarskiego. W wielu
        miejscach wsiedlali tez pizmaki, bobra kanadyjskiego (jakby europejskiego nie
        mieli) itd. itp.
    • Gość: pawel Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 09:17
      Oni sciągną zwierzęta z Afryki, a potem deportują czarnych z wielkich miast i
      zaczną organizować safari dla białasów.
    • mwookash Bardzo nie podoba mi się ten pomysł 19.08.05, 10:19
      Z różnych powodów. Co do skali zmian ekosystemów to zrobiliśmy już większe. Np.
      ziemniaki porastają znaczną powierzchnię Europy.
      Widzę głównie chęć zysku.
      Ale może i wkrótce samo się stanie. W końcu w Stanach w prywatnych domach jest
      więcej tygrysów niż na rodzimych terenach w Azji.
    • Gość: Paulus Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 11:03
      Zamiast krytykować....troche zastanowienia - to będą wszystko duże ssaki - są małe szanse na powtórkę królików z Australii. Wszystkie te gatunki są już w Usa w prywtnych zoo i ranczach, a wielbłądy i konie nawet na wolnośći. Wszystkie były obecne w usa do ok. 13 000 lat temu , akonie w ogóle tam wyewoluowały.....Przecież to tereny preriowe (bardzo podobne do afrykańskiej sawanny)- są spore szanse na aklimatyzację.
      ps. Rosjanie tez cos takiego robią na Syberii - chca odtworzyć plejstioceńskie środowisko - bizony, woły pżmowe, lwy ,irbisy. Do wszystkich ekologów - to jest realna szansa na wspólistnienie człowieka i wielkich zwierząt ( eksploatacja poprzez organizowznie safari a nie odłów...)
      • Gość: Tig Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.softbank.pl 19.08.05, 11:20
        Pomysł jest ciekawy i warty dyskusji, Myślę, że jest jednak duże zagrożenie
        biologiczne, zarówno dla przesiedlanych zwierząt jak i dla rodzimych gatunków,
        więc efekt może być odwrotny od zamierzonego. Swoją drogą część klimatu USA to
        tornada, czyżby bajkowe latające słonie mogły niedługo stać się
        rzeczywistością?
      • Gość: oszołomobójca Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.chello.pl 20.08.05, 13:00
        > ps. Rosjanie tez cos takiego robią na Syberii - chca odtworzyć
        plejstioceńskie
        > środowisko

        przeciez to niemozliwe. Chyba ze dla laikow i oszolomow dla
        ktorych "srodowisko", "przyroda" to kilka gatunkow wiekszych ssakow

        czy Rosjanie beda wypuszczac zywe mamuty? ;-)) Byly one waznym elementem
        plejstocenskiego ekosystemu tundry i lasotundry
    • Gość: oszołomobójca antyprzyrodniczy, antynaukowy, głupi pomysl IP: *.chello.pl 19.08.05, 11:32
      To wstyd ze sa biolodzy, ktorzy proponuja ZMNIEJSZENIE roznorodnosci
      biologicznej Ziemi. Bo na bioroznorodnosc sklada sie nie tylko istnienie sloni,
      lampartow i lwow w Afryce, ale tez ich BRAK w Ameryce Polnocnej. Tak glupie
      pomysly doprowadza do likwidacji zoogeograficznej odmiennosci roznych regionow
      naszej planety. Podobnie jak miejsce norki amerykanskiej i szopa pracza jest w
      USA a nie w Polsce, miejsce krolika w Europie a nie w Australii, tak tez
      miejsce slonia afrykanskiego jest w Afryce. Amerykanie te kase powinni
      przeznaczyc na ochrone rodzimych amerykanskich zwierzat - duzymi ssakami ich
      kontynentu sa bizony i widłorogi, drapieznikami - wilki, rysie i pumy.

      odrebnosc biocenotyczna poszczegolnych regionow nie moze byc niszczona przez
      introdukcje OBCYCH gatunkow, a proba uzasadniania introdukcji ochrona gatunkow
      to juz pomysl iscie szatanski

      mam nadzieje ze szanowane, miedzynarodowe, grupujace profesjonalistow
      organizacje pozarzadowe, takie jak Swiatowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN)
      publicznie potepia te bzdury, a heretycy ktorzy je wymyslili - spotkaja sie z
      odporem w swoim srodowisku. Przeciez wiekszosc przyrodnikow uwaza introdukcje
      obcych gatunkow za jedno z najwiekszych zagrozen dla bioroznorodnosci
    • ladne_sny kasa, kasa, kasa 19.08.05, 12:02
      jak nie wiadomo o co chodzi to najpewniej chodzi o kase. zaorac trzeba te ameryke.
      • Gość: oszołomobójca Re: kasa, kasa, kasa IP: *.chello.pl 20.08.05, 15:56
        > jak nie wiadomo o co chodzi to najpewniej chodzi o kase. zaorac trzeba te
        ameryke.

        dlaczego akurat ameryke? Czy w innych krajach chodzi o cos innego? W Rosji tez
        chodzi o kase, tylko ze nie bardzo umieja ja robic, wiec wycieka bokami. Kasa
        zawsze...
    • toja3003 i wy im stworzycie cały ekosystem tym zwierzakom? 19.08.05, 12:37
      chciałbym to widzieć. Łącznie z każdym mikrobem,
      który jest potrzebny. Nawet nie umiemy zapewnić
      rozmnażania się pand w sztucznie stworzonych warunkach
      a w projekcie biosfery po paru tygosniach
      lucziki uciakli spod klosza, bo im tlenu brakowało.
      Eh, pseudonaukowcy polujący na duże granty...
      • Gość: oszołomobójca popieram IP: *.chello.pl 19.08.05, 17:47
        > Eh, pseudonaukowcy polujący na duże granty...

        dokladnie. USA produkuje wielka nauke, ale daje rowniez szanse wielkim
        oszolomom, ktorzy tez maja w tym kraju swoje 10 minut, jak w zadnym innym
        panstwie na swiecie. Cos za cos - u nas tacy moze by sie nie przebili, ale co z
        tego, skoro prawdziwa nauka tez nie ma zadnych szans (brak kasy)
        • toja3003 jaki "brak kasy" na naukę w Polsce? Dla kogo? 22.08.05, 14:21
          Dla „naukowców”, którzy tego nie umieją obsłużyć komputera i nie znają języków
          obcych (wstyd!) a wydają granty na robienie tłumaczeń jakiejś darowanej
          podczas „visiting profesor” makulatury z obcego na nasze
          a pocztę elektroniczną wysyła panna Krysia (po maturze tylko ale umie) no i
          wszędzie tylko chodzi taka znakomitość z zaufanym tłumaczem a jak w
          sekretariacie dzwoni telefon to taki naukowiec mówi: „jak po polsku to jestem”.
          Najpierw trzeba zreformować, zrotować i zlustrować te
          kadrowe starocie a potem kasa a nie pompować w stare worki bez dna.
          • eptesicus Re: jaki "brak kasy" na naukę w Polsce? Dla kogo? 22.08.05, 23:41
            toja3003 napisała:

            > Najpierw trzeba zreformować, zrotować i zlustrować te
            > kadrowe starocie a potem kasa a nie pompować w stare worki bez dna.

            to my mamy czekac, az sie grzyby zreformuja... Oni nas jeszcze przezyja :-)) Ja
            czekac nie mam zamiaru
            • toja3003 wierzę ci i to jest problem ale trzeba reformować 24.08.05, 16:35
              grzyby też. Choć są z definicji niereformowalne.
    • Gość: chlodnomyslacy Sowieci zawracali kiedyś rzeki... IP: 213.195.188.* 19.08.05, 12:47
      tego typu idiotyczny projekt mogł powsyać tylko w głowie kogoś, kto z biologią
      miał do czynienia wyłącznie w 4 - klasowej szkółce wiejskiej.
      autorzy chyba nie pomyśleli o:
      - transmisji pasożytów i chorób z Afryki,
      - możliwości wyginięcia całych stad zwierząt w zetknięciu z autochtonicznymi
      dla kontynentu amerykańskiego czynnikami chorobotwórczymi,
      - katastrofalnym (prawdopodobnie) zmianom w preriowych ekosystemach, mogących
      spowodować fiasko całego przedsięwzięcia; a niestety, nie będzie odwrotu bo:
      n.p. murawy wydeptane i spasione przez roślinożerców -> erozja -> SAHARA!!!
      i wiele, wiele innych uwag, choćby np. ta: W XIX w sprawadzono do Europy
      pstrąga tęczowego. do tej pory nie stwierdzono jego tarła w Europie w warunkach
      naturalnych (na szczeście!). ale dlaczego? nikt nie wie...
      taki sam fotoperiod, termika itp. podobnie może być z którymś z kluczowych dla
      równowagi w "nowym, cudownie zaprojektowanym" ekosystemie gatunków. "nie
      wypali"... i co wtedy???
    • gugul2 Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach 19.08.05, 14:56
      A moze to nie jest taki glupi pomysl? Zreszta Rosjanie podali bardzo ciekawa
      idee zamiany tundry na zielone "uzytki" - rosliny musza byc "skubane" przez
      roslinozercow, oni musza wspolistniec z drapieznikami - stad pomysl na odbudowe
      ekosytemow tundy, wykorzystujac najpierw duzych roslinozercow. Nie oszukujmy
      sie, w krajach trzeciego swiata nikt nie bedzie stawial dzikiej przyrody na
      pierwszym miejscu - maja tam inne problemy i inne pomysly.
      Co do bajek o naruszaniu rownowagi rodzimych ekosystemow, zawleczenia
      mikroorganizmow - ludzie, przeciez na prywatnych ranczach zyje wiele zwierzat,
      a nie wierze, aby ktos je "autoklawowal" przed sprowadzenie. Na swiecie nie ma
      juz "dziewiczych" ekosystemow - wszystko czlowiek juz w jakis sposob
      zmodyfikowal. Nie ma co pomstowac - jest to zaproszenie do dyskusji, na temat
      projektu, ktory moze dac ciekawe rezultaty.
      • Gość: oszołomobójca Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.chello.pl 20.08.05, 12:57
        ...a co z bizonami? Co z widłorogiem i wapiti? Co z pumą, wilkiem? Co z
        gofferami, pieskami preriowymi, świszczami i sówką ziemną?

        pomysl Rosjan jest idiotyczny - to czysty łysenkizm, przez takie idee nieraz
        juz zalamywalo sie ich centralnie sterowane rolnictwo a przez kraj przetaczaly
        fale glodu. Łysenko kazal sadzic dęby w stepie zeby zmienic klimat. Dęby
        pousychaly i wszystko szlag trafil.
    • Gość: ewa Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.bos.east.verizon.net 19.08.05, 15:51
      kolejna wielka korporacja stoi za tym rzekomo szczytnym pomyslem,
      krotkowzroczne zarabianie pieniedzy
    • jan.greczynski Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach 19.08.05, 17:41
      Juz widze jak amerykanscy ranczerzy i farmerzy podskakuja z radosci. Tylko
      jakis dupek z Cornell mogl z czyms takim wyskoczyc. Przeciez to zupelna bzdura.
    • Gość: y Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.wi-lan.com.pl 20.08.05, 12:12
      pomysl superrrrr!!!!
      to jedyne dzialania mogace powstrzymac znikanie gatunkow.w biednej afryce
      wszystko skonczy w brzuchach....w polsce tez powinnismy o czyms takim
      pomyslec..fajnie zebry by wygladaly na naszych polach...
      • Gość: oszołomobójca Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.chello.pl 20.08.05, 13:04
        super dla ludzi ktorzy nie maja pojecia o naukowej ochronie przyrody i jej
        restrykcyjnych zasadach. Podobac sie moze pseudo-ekologom przykuwajacym sie do
        drzew i chcacych "przygarnac biedne slonie z glodujacej Afryki". Ale nie
        prawdziwym przyrodnikom, pragnacym zachowac (rowniez dla nauki) jak najwiecej z
        obecnej roznorodnosci biologicznej naszej planety. Ta roznorodnosc to nie tylko
        liczba gatunkow ale ich rozmieszczenie geograficzne, specyficzne "zestawy"
        gatunkow dla danego regionu, itd. itp. To ze te parametry zmieniaja sie same w
        toku naturalnych procesow, nie znaczy zebysmy jeszcze mieli sami w tym
        babrac... Korzysci znikome lub zadne a straty ekonomiczne i naukowe moga byc
        powazne.
      • Gość: J_P Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: *.ibch.poznan.pl 22.08.05, 17:55
        zanim pomyslisz o zebrach co bys powiedzila o naszych wilkach - gdyby tak w
        kazdym lesie , tez u ciebie pod miastem bylo z kilkanascie szt. ? no i co
        robic - jasne ze musza cos jesc a na bezpanskich kotach i psach sie nie uzywia -
        wiec przystajemy na ..nascie atakow rocznie na "cos wiekszego" - jako koszty
        reanimacji dzikich ekosystemow ? - w koncu jak ktos chce krasc z lasu grzyby to
        niech to robi na wlasna odpowiedzialnosc. Nic za darmo - kazdy projekt ma
        jakies koszty a "dzika przyroda" to nie tylko sasanki w gorach i zurawie na
        lace
      • Gość: Robert Re: Nowa Arka Noego na amerykańskich preriach IP: 83.238.173.* 05.11.06, 15:52
        Przesadzacie uczeni chcą tylko wprowadzic gatunki podobne genetycznie co
        wygineły 10 tysięcy lat temu. Przecież Lew Amerykański,Gepard
        Amerykański,Mamuty,Konie,Wielbłądy istniały.
        Oni nie chcą sprowadzic wszystkich gatunków będą też gatunki rodzime tak ja 10
        tys lat temu ja niedzwiedz grizzly,wilk,puma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka