Gość: r39 IP: *.ifpan.edu.pl 28.09.05, 18:43 A kiedy zrobimy wreszcie fotkę potworowi z Loch Ness? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
79er kaszoloty Tsunemi Kubodera i Kyochichi Mori mowia 28.09.05, 19:07 kaszoloty Tsunemi Kubodera i Kyochichi Mori opowiadaja , co za fantastyczna polszczyzna, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: W głębi oceanu sfotografowano największą kała IP: *.sulechow.net 28.09.05, 19:14 Super czyli wazny moment w nauce. Pierwszy raz udalo sie sfotografowac olbrzymia kalamarnice . Na to nie tylko ja czekalem. A jedno z ramion mialo dlugos 5 metrow!!! Czyli potwory z ksaizek i filmoow naprawde istnieja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: En jakiś wieloryb zjadł kałamarnicę ? :| IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:04 a m nie uczono,ze jadają krewetki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jot Re: jakiś wieloryb zjadł kałamarnicę ? :| IP: *.sec.nl 29.09.05, 12:14 Widocznie uczyli Cię tylko o fiszbinowcach. Albo nie nie uważałeś(aś) na lekcji. :-) A np. o kaszalotach nie słyszałeś(aś)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TmP Re: jakiś wieloryb zjadł kałamarnicę ? :| IP: *.icpnet.pl 30.09.05, 09:53 Złowione kaszaloty mają zawsze mocno poorane pyski. Uważa się że są to rany po polowaniu na powyższe kałamarnice, któ¶e równie często znajduje się w ich żołądkach. Chociaż większość ich ciała to papka, jednak mają silne szczęki, przypominające dziób papugi w wersji XXL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scientic-real Re: W głębi oceanu sfotografowano największą kała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 13:56 takie potwory z książek i filmów dają się (a nawet każą)filmować na posiedzeniach Sejmu i Rządu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola kwasik I zabili zwierzaka. IP: *.dyn.sprint-hsd.net 28.09.05, 23:56 I juz nie bedzie wiecej kaszalota :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek A mama moowila ze potwory nie istnieja. IP: *.sulechow.net 29.09.05, 00:10 Wyobrazcie sobie ze plywacie w morzu , nurkujecie sobie a tu nagle pojawia sie olbrzymia kalmarnica - na sam widok zawalu mozna dostac. Takie potwory naprawde istnieja i ostatnio bylo o nich coraz glosniej. Przedtem myslalem ze to bajki z kiazek o tych wielkich kalamarnicach , ale za sprawą internetu i porgramu Discovery dowiedzialem sie ze to jest fakt. Czytalem ze naukowcy proboja zfotograwowac zywa kalamarnice i jak dotad nikomu sie to nie udalo - wylawiano tylko martwe co potwierdzalo fakt ze one isntieja. Takie kalamarnice byly dotad pewnymi legendami i pelnymi tajemnic stworzeniami z glebin oceanow - nikt do tej pory nie widzial zywej kalamarnicy olbrzyimej. Fakt ze one sa tam w glebinach sprawial ze czulem dreszcze na skurze - czyli potwory na prawde istnieja. To co pisał Verne w swojej ksiazce jest prawda. Ta kalamarnica miala jedno ramie dlugosci 5 metrow - 5 !!! A nie byl to dorosly osobnik . Czytalem ze takie kalamrnice moga osiagac do 30 metrow dlugosci - "to byłby prawdziwy potwór". news.bbc.co.uk/1/hi/sci/tech/4288772.stm# Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZielonogorzaninX Re: A mama moowila ze potwory nie istnieja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 00:16 A bo mama próbowała Cię uspokoic-jak to mamy. A potwory istnieją i to jakie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
archibaldzio Re: A mama moowila ze potwory nie istnieja. 29.09.05, 17:43 Architeutis żyja w głębinach otwartych oceanów, miałem mozliwośc obejrzeć zwłoki takiego zwierzęcia na pokładzie trawlera poławiającego ponizej 1000 mn an Pacyfiku, był to niestety osobnik bardzo młody. Wielkośc osiągaja one do 30 m razem z ramionami, sam płaszcz (tułów) ok 1/3, kałamarnice mają 8 ramion (przytrzymuje nimi pokarm) stosunkowo krótkich i dwoje długich (tymi polują i (!)kopulują. Architeutis znane sa z walk głębinowych z kaszalotami, które dość chetnie schodzą w głębokie warstwy oceanu w poszukiwaniu tych kałamarnic. Własciwie pierwsze doniesienia o tych gigantycznych kalmarach pochodza od wielorybników, znajdujących na skórze kaszalotów ślady przyssawek o średnicy dochodzących do 30 cm!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J_P Re: W głębi oceanu sfotografowano największą kała IP: *.ibch.poznan.pl 29.09.05, 13:23 "czyli w rejony teoretycznie zamieszkiwane przez wielkie kałamarnice - wyjaśnia Kubodera" teoretycznie rejony zamieszkiwane przez krakeny sie pokrywaja ... Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski To sprawa już wyjaśniona przez naukę, nie wiesz? 29.09.05, 14:06 Gość portalu: r39 napisał(a): > A kiedy zrobimy wreszcie fotkę potworowi z Loch Ness? Jakiś czas temu na Nationale Geographic pokazano taki film o potworach i zdjęcia czegoś, co nazywa się "martwą falą" czy jakoś tak. Dość dawno już naukowcy opisali takie rzadkie zjawisko, że w wyniku nakładania się na siebie różnych fal gęstości np. w wyniku bardzo delikatnych trzęsień ziemi lub naturalnych ruchów czy dragań formacji skalnych, zdarza się, widać to najlepiej przy bezwietrznej pogodzie, że nagle na gładkiej powierzchni jeziora zaczyna tworzyć się i przemieszczać fala. Osoba patrząca nie może oprzeć się sugestii, że źródłem takiej fali jest jakiś przedmiot płynący pod powierzchnią wody (dookoła tafla jeziora jest gładka). Okazało się, że wszystkie istniejące zdjęcia i filmy, na których zarejestrowano potwory (tego z Loch Ness i te z innych jezior nie tak sławnych), są takie same jak zdjęcia takich "matwych fal" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 Re: To sprawa już wyjaśniona przez naukę, nie wie IP: *.ifpan.edu.pl 29.09.05, 16:37 Ależ arsenał środków "wyjaśniających"! Brak tylko laserów i kondensatu Bosego-Einsteina. Problem w tym, że nigdy nie obiło mi się o uszy, żeby Szkocja była terenem sejsmicznym. A wszystko po to, żeby czasem ktoś nie pomyślał, że Nessie może być fotogeniczna i może nawet przyjaźnie nastawiona do ludzi, tylko okropnie nieśmiała. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Tu nie chodzi o sejsmiczność ale o kształt jeziora 29.09.05, 16:46 Gość portalu: r39 napisał(a): > nie obiło mi się o uszy, żeby Szkocja była terenem sejsmicznym. Wystarczą delikatne drgania, jakie są wszędzie na świecie, to jezioro musi być długie i głębokie, aby powstałe takie rezonanse Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: W głębi oceanu sfotografowano największą kała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:28 i ujrzałem bestie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babolini Opinia moja IP: *.sulechow.net 29.09.05, 16:41 Potwory z glebin to prawda. A wyobrazcie sobie ze taka kalamarnica moze swoim dziobem przegryzc stalowa linie u mnie w pracy nawet Heniu nie potrafi zlamac stalowej liny a probowalisym nawet po 3 setkach. ......... I nic , heniu wyzional ducha. Ta kalamarnica miala 8 matrow i 5 metrowe ramiona ... - ja piernicze.A trzeba wspomniec ze nie byla to najwieksza kalamarnica bo takie osiagaja nawet do 30 metrow dlugosci. Prawdziwy potwor ... kurde jak by heniu zobaczyl taka to by zaraz do koparki popedzil i ja koparka proobowal rozwalic ale pewnie by sie nie dalo. Dobra wracam , klasc kanalizacje w miescie , bo wraca KJierownik i nie wie , ze z jego notobuka skorzystalem. bartek napisal : > Wyobrazcie sobie ze plywacie w morzu , nurkujecie sobie a tu nagle pojawia sie > olbrzymia kalmarnica - na sam widok zawalu mozna dostac. > Takie potwory naprawde istnieja i ostatnio bylo o nich coraz glosniej. > Przedtem myslalem ze to bajki z kiazek o tych wielkich kalamarnicach , ale > za sprawą internetu i porgramu Discovery dowiedzialem sie ze to jest fakt. > Czytalem ze naukowcy proboja zfotograwowac zywa kalamarnice i jak dotad nikomu > sie to nie udalo - wylawiano tylko martwe co potwierdzalo fakt ze one > istnieja. > Takie kalamarnice byly dotad pewnymi legendami i pelnymi tajemnic stworzeniami > z glebin oceanow - nikt do tej pory nie widzial zywej kalamarnicy olbrzyimej. > Fakt ze one sa tam w glebinach sprawial ze czulem dreszcze na skurze - > czyli potwory na prawde istnieja. > To co pisał Verne w swojej ksiazce jest prawda. > Ta kalamarnica miala jedno ramie dlugosci 5 metrow - 5 !!! A nie byl to > dorosly osobnik . > Czytalem ze takie kalamrnice moga osiagac do 30 metrow dlugosci - > "to byłby prawdziwy potwór". > news.bbc.co.uk/1/hi/sci/tech/4288772.stm# Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Johny pamiętacie plezjozaura z lat 70.?? IP: *.tvgawex.pl 29.09.05, 23:10 W latach 70. japońscy rybacy u wybrzeży Nowej Zelandii, też na dużej głębokości, wyłowili rozkładające się zwłoki plezjozaura!! A podobno wymarły... Przypuszczam, że niektóre gatunki nadal żyją głęboko w oceanach, tyle tylko, że ich populacja nie jest chyba zbyt liczna. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: pamiętacie plezjozaura z lat 70.?? 29.09.05, 23:20 Coś sobie przypominam , ale dlaczego twierdzisz że to był plezjozaur?. Owszem widziałem zdjęcia, ale to było jakieś rozkładajace się ścierwo. Nwiasem - ci rybacy wyrzucili to z powrotem do morza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Sabath Re: pamiętacie plezjozaura z lat 70.?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 22:57 Ten "plezjozaur", to był rozkładający się rekin długoszpar. Ilustracje i omówienie: paleo.cc/paluxy/plesios.htm Sądząc po wynikach Google'a tylko nieliczni kryptozoolodzy (i wielu kreacjonistów) lansuje połów trawlera "Zuiyo Maru" jako plezjozaura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TmP Gazeta tabloidem?? IP: *.icpnet.pl 30.09.05, 09:48 W powyższym artykule powołujecie się na źródło z BBC. Jednakże ciężko jest nie zauważyć porównując obydwa artykuły, że ton waszego tłumaczenia jest nastawiony na wywołanie taniego podniecenia u znudzoneo polityką czytelnika. Przede wszystkim.. - o jakim potworze właściwie mówią państwo? Yeti? Nessi? To co zfotografowali japończycy to tylko przerośnięty zimnowodny ślimak. - z tłumaczenia BBC wynika jasno że odkrywcy byli zaskoczeni NIEWIELKĄ siłą przyssawek. Określali ich moc jako zaskakująco delikatną. Panowie i Panie... Proszę bez takiej żenady. Nisza tabloidów na polskim rynku prasowym została już dawno wypełniona. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 DEFINICJA POTWORA. 30.09.05, 14:16 Dla średniowiecznego chłopa z prowincjii nosorożec czy żyrafa byłyby takimi samymi potworami jak smok czy bazyliszek.Wielki głowonóg (Kraken) od zawsze uchodził za potwora właśnie!Marynarskie legendy stawiały go w tym samym rzędzie co cetusy czy syreny.Opowiadano straszne historie o statkach oplatanych mackami i wciąganych w głębinę,o marynarzach porywanych z pokładu i pożeranych...Uczeni śmiali się długo z "dubów smalonych" w "głupstwa ważonych kużni" aż wreszcie przyszło im stanąć twarzą w twarz z faktami i zmienić zdanie.Wielka kałamarnica jest poważana przez naukę jako "Architeuthis sp." ledwo od 70-lat.Inne potwory nie doczekały tego zaszczytu,być może dlatego że występują w przyrodzie jeszcze rzadziej a nie dlatego że ich "nie ma".Z czasem okazało się że 90% opowieści n/t "krakena" to PRAWDA,łącznie z wyśmiewanym atakowaniem statków i ich zatapianiem.Znany jest przypadek norweskiego tankowca który niedaleko Nowej Funlandii został opadnięty przez stado ogromnych głowonogów które usiłowały opleść burty mackami.Oczywiście nie miały szans z nowoczesną jednostką ale były uparte.Ponoć zrezygnowały dopiero wtedy gdy śruba okrętowa pocięła na kawałki jednego z nich.Podstawmy w miejsce tankowca prymitywny stateczek z drewna...Wielkie kalmary brały prawdopodobnie kadłuby statków za ciała wielorybów-kaszalotów,swoich śmiertelnych wrogów.Jeśli założyć wysoką inteligencję głowonogów (co jest potwierdzonym faktem) i stadny tryb życia (czego nie można wykluczyć u Kalmara Olbrzymiego) to taki skoordynowany atak na grożnego drapieżcę mógłby być skuteczną formą samoobrony.Już jeden taki okaz jest dla kaszalota trudnym "kąskiem do przełknięcia" (choć z reguły daje mu radę) a co dopiero kilka sztuk! Generalnie tzw. "kryptozoologia" porusza się na cienkiej granicy pomiędzy szalbierstwem a nauką.Stawianie jej w jednym rzędzie z "naukami" o duchach czy kosmitach byłoby błędem.Z drugiej strony do kwestii nieodkrytych zwierząt trzeba podchodzić krytycznie.Modna obecnie "Chupacabarra" czy "Mothman czyli człowiek-ćma" to typowe legendy miejskie.Jednak sprawa Yeti czy węża morskiego pozostaje dalej niejasna chociaż nie znaleziono NIEZBITEGO dowodu na istnienie w/w stworów.To co odróżnia naukę od paranauki to właśnie podpieranie się krytycznym dowodem tj. falsyfikacją.Tego trzeba się trzymać w przypadku "potworów".DOBRYM PRZYKŁADEM JEST WSPOMNIANY WCZEŚNIEJ "PLEJOZAUR" WYŁOWIONY PRZEZ JAPOŃSKI TRAWLER W LATACH 70-TYCH.Dokładne badania zachowanych próbek tego okazu (całość wywalono do morza gdyż cuchniała straszliwie) wykazało że było to częściowo rozłożone ścierwo wielkiego rekina.To co na zdjęciach wydawało się szyją było w istocie częscią kręgosłupa od którego odpadło mięso.Strzęp skóry na jego szczycie udawał małą głowę (prawdziwa,wielka dawno odpadła).Dziś nikt już poważnie o tym "plejozaurze" nie mówi... Z drugiej strony parę lat temu na łamach SCIENTIFIC AMERICAN przestawiono hipotezę że zagadkowa bestia z dżungli amazońskiej znana z legend idiańskich może być reliktowym okazem olbrzymiego leniwca naziemnego (obecie uważanego za gatunek wymarły).Trudno uznać SCIETIFIC AMERICAN za brukowiec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TmP Re: DEFINICJA POTWORA. IP: *.icpnet.pl 01.10.05, 10:02 Prawdą jest że potwory istniały w ludzkiej świadomości od zawsze. Kraken, gigantyczna ośmiornica, zajmuje w tej mitologii zasłużone miejsce. Ludzie potrzebują czuć przed czymś lęk, aby mogli postawić się w przeciwnej moralnie pozycji: To jest potwór - ja jestem jego przeciwieństwem. Nauka walczyła z tym od zawsze. Czasem płonąc za to na stosie. Walczyłá aby ludzie przestali szykać kozła ofiarnego w gigantycznej ośmiornicy i aby zamiast tego wyraźnie można było wskazać ze winny jest marynarz który nie domknął dzwi wjazdowych promu i właśnie dla tego poszedł on na dno. Informacja o głowonogach atakujących statek jest oczywiści takim mitem. Dziś, kiedy sukcesem nauki jest wyjaśnienie i obalenie większości mitów, potwora szukamy albo we własnej wyobraźni, czytając powieści fantastyczne, albo wmawiając sobie wiarę w pewne zdarzenia. Funkcjonuje pewne ciekawe określenie: urban legends - niesamowite historie które krążąc wśród ludzi, nabierają charakteru popularnych mitów. Gazety które te mity podsycają - nazywamy tabloidami Moje pytanie brzmi: Czy Gazeta Wyborcza pretenduje do tego tytułu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J_P Re: DEFINICJA POTWORA. IP: *.ibch.poznan.pl 02.10.05, 22:56 potwornie nudny post .... Odpowiedz Link Zgłoś
nordpol Re: W głębi oceanu sfotografowano największą kała 30.09.05, 10:58 w załączeniu 7 foto www.welt.de/z/photos/index.php/item/tintenfisch/i36b55258b02641207fd59831df3389b5 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: W głębi oceanu sfotografowano największą kała IP: *.sulechow.net 30.09.05, 17:23 30 metrow ile to jest autobosow? albo ilo pietrowy budynek? Czy ktos wie? Wyobrazacie sobie taką kalamrnice w wodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
cyborg.jr Re: W głębi oceanu sfotografowano największą kała 30.09.05, 19:19 10 pietrowy (średnio) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: W głębi oceanu sfotografowano największą kała IP: *.sulechow.net 30.09.05, 22:58 Ciekawe czy golota falby rade takiej kalamarnicy - ja stawiam na polaka a wy? W sumie to fajnie ze zrobili jej zdjecie z tych potworow kalamarnic jest troche magii , jak w filmach mamy je tutaj u siwebie w prawdziwym zycoiu a nie tylko na ekranie. Suuper!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysz Re: W głębi oceanu sfotografowano największą kała IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.05, 12:49 Swietnie, ze znalezli potwora, ale czy potwor od razu musial stracic ramie?????!!!! Odpowiedz Link Zgłoś