Dodaj do ulubionych

Wybitny naukowiec fałszował dane naukowe

IP: *.lmera.ericsson.se / 159.107.155.* 26.09.02, 18:01
Nie znam prof. Pronia, ale moze by jednak mu tak abolicje zastosowac na ten "pochod"?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kingalbert W USA niektorzy publikuja nawet 300 prac rocznie IP: *.ruca.ua.ac.be 26.09.02, 18:56
      Niejaki James D. Watson, co to 50 lat temu (w 1953 r) jako pierwszy opisal helikalna strukture DNA,
      chcial jako student zagotowac benzyne na otwartym ogniu, za co wylecial dyscyplinarnie z Harwardu.
      Mimo to, fundamentalnych odkryc jednak dokonal i noblista (wpolnie z F.C.H. Crickiem) zostal.
      Zabraklo jednak wtedy Piotra Cieslinskiego i gazetki wyborczej aby opisac ten niewiarygodny skandal....
      • Gość: pioc Re: W USA niektorzy publikuja nawet 300 prac rocz IP: *.stacje.agora.pl 27.09.02, 10:06
        > Niejaki James D. Watson, co to 50 lat temu (w 1953 r) jako pierwszy opisal heli
        > kalna strukture DNA,
        > chcial jako student zagotowac benzyne na otwartym ogniu, za co wylecial dyscypl
        > inarnie z Harwardu.

        Doprawdy, trudno porównywać wybryk gotowania benzyny na otwartym ogniu z fałszowaniem wyników
        badań! Jak ktoś nie widzi różnicy, to... trudno.

        > Zabraklo jednak wtedy Piotra Cieslinskiego i gazetki wyborczej aby opisac ten n
        > iewiarygodny skandal....

        Ale był już szacowny �The New York Times� :). Polecam:
        www.nytimes.com/pages/science/index.html
        pozdrawiam
        Piotr Cieśliński
        • Gość: bodexx Re: W USA niektorzy publikuja nawet 300 prac rocz IP: 80.252.0.* 08.11.02, 16:28
          Dokładnie tak jest nauka od dawna stoi w martwym punkcie.
          a te dokonania w stylu klonowanie, nanotechnika itp.nie są
          prawdziwymi odkryciami.
      • Gość: rafi Re: W USA niektorzy publikuja nawet 300 prac rocz IP: *.ethz.ch 27.09.02, 12:46
        ktoz taki publikuje 300 prac rocznie?!?!?!?!?????
        poza Watson i Crick nie sa najlepszym przykladem na brak
        skandali.
      • Gość: Cuba Re: W USA niektorzy publikuja nawet 300 prac rocz IP: *.client.attbi.com 28.09.02, 00:39
        Gość portalu: Kingalbert napisał(a):

        > Niejaki James D. Watson, co to 50 lat temu (w 1953 r) jako
        pierwszy opisal heli
        > kalna strukture DNA,
        > chcial jako student zagotowac benzyne na otwartym ogniu, za co
        wylecial dyscypl
        > inarnie z Harwardu.
        > Mimo to, fundamentalnych odkryc jednak dokonal i noblista
        (wpolnie z F.C.H. Cri
        > ckiem) zostal.
        > Zabraklo jednak wtedy Piotra Cieslinskiego i gazetki wyborczej
        aby opisac ten n
        > iewiarygodny skandal....
        Pierwsza osoba ktora odkryla struktore DNA byla pani Frankling,
        asystentka Watsona, poniewaz wtedy kobiety nie byly
        rownouprawnione nikt o niej nie wspomnial. Pani Frankling zmarla
        w wieku 40-kilku lat na co wplyw mialy eksperymenty dokonywane
        na DNA przy uzyciu promieni rentgena. Pozdrawiam
        • Gość: gal Re: W USA niektorzy publikuja nawet 300 prac rocz IP: *.ucdavis.edu 28.09.02, 05:19
          Gość portalu: Cuba napisał(a):

          > Pierwsza osoba ktora odkryla struktore DNA byla pani
          Frankling,
          > asystentka Watsona, poniewaz wtedy kobiety nie byly
          > rownouprawnione nikt o niej nie wspomnial. Pani Frankling
          zmarla
          > w wieku 40-kilku lat na co wplyw mialy eksperymenty
          dokonywane
          > na DNA przy uzyciu promieni rentgena. Pozdrawiam

          Jasne, a Kopernik tez byla kobieta, i MS-Curie oczywiscie
          rowniez... :-)))
    • Gość: Tomasz Re: Wybitny naukowiec fałszował dane naukowe IP: *.ibch.poznan.pl 26.09.02, 19:21
      A może to pierwsza ofiara antyniemieckości w Stanach?
    • Gość: +++gosc Cos nie tak z tym tytulem, jak falszowal to juz nie wy IP: *.valueline.com 26.09.02, 21:37
      Cos nie tak z tym tytulem, jak falszowal to znaczy ze nie
      wybitny.

      +++
      gosc
      • Gość: +++IGNOR A Ty Gość! Nie plagiatuj nicków! IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.02, 22:41
        • Gość: c.s. Re: A Ty Gość! Nie plagiatuj nicków! IP: *.tuniv.szczecin.pl / *.chemo.tuniv.szczecin.pl 27.09.02, 08:59
          Wydaje mi się, że pomału doganiamy "zachód" "europę" w badaniach
          naukowych. Bardzo często dorabia się wyniki badań do ideologii,
          tak żonglując liczbami, wzorkami aby "pasowało". Ilość badań
          eksperymentalnych (koszt ich rzetelnego wykonania), wykonywanych
          w różnych ośrodkach naukowych w Polsce przekroczyłby chyba
          roczny budżet Państwa. Przecież jeszcze można ściągać ze Świata
          różne informacje i później je sprzedawać jako swoje wyniki badań.
          z pozdrowieniami dla nauki polskiej. c.s.
          • Gość: rafi Re: A Ty Gos´c´! Nie plagiatuj nicków! IP: *.ethz.ch 27.09.02, 12:53
            facet! masz dowody?? wiesz o czyms? jezeli tak, to sie w
            takim razie to do prokuraturyy nadaje, a jezeli nie, to
            przestan wypisywac glupoty, ok?
            • Gość: galon Re: A Ty Gos´c´! Nie plagiatuj nicków! IP: *.ucdavis.edu 27.09.02, 20:17
              Kazdy kto pracuje w "polskiej nauce" wie i ma dowody, tylko
              nikt sie nie odwazy w polskim piekle bo to oznacza koniec
              kariery

              Gość portalu: rafi napisał(a):

              > facet! masz dowody?? wiesz o czyms? jezeli tak, to sie w
              > takim razie to do prokuraturyy nadaje, a jezeli nie, to
              > przestan wypisywac glupoty, ok?
          • Gość: dariuszbod@gazeta.pl Re: A Ty Gość! Nie plagiatuj nicków! IP: 80.252.0.* 08.11.02, 16:35
            niestety żyjemy w świecie pieniądza pana boga mieszkającego
            między nami, głodu w afryce,itp.
            Durni robiących pieniądze i oszustów .

            Jaki Swiat takie uczynki i nikt tu nie jest winny./chyba/
    • Gość: biker Naciagniete osiagniecia naukowe ? IP: *.staszow.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 10:28
      Obawiam sie, ze nie tylko te osiagniecia naukowe sa naciagniete. Analogii mozna szukac w przekretach ksiegowych w Ameryce. Dla szmalcu i slawy mozna wszystko.
    • Gość: orrin Re: Wybitny naukowiec fałszował dane naukowe IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 27.09.02, 11:46
      Samo zestawienie "wybitny naukowiec fałszował dane.." brzmi dość
      karykaturalnie. W pojęciu "wybitnego uczonego" nie zawiera sie "fałszowanie
      danych" - jeżeli do tego doszło, tzn. do fałszowania, koniec z wybitnością.
      Inna sprawa, że dziś, w olbrzymiej powodzi danych, czasem łatwiej jest wykonac
      od podstaw jakąś potrzebną dla własnych badań analizę, niz sprawdzać, czy ktoś
      juz to zrobił. Po prostu jest to mniej czasochłonne. Stąd też zdarza się, że
      różni uczeni "wpadają na podobne pomysły". Psychologicznie rzecz biorąc - nie
      jest to plagiat. Prawnik zawsze miałby jednak wątpliwości w takiej sprawie. W
      Polsce, niestety, mamy ostatnio do czynienia z wcale nie tak rzadkimi
      doniesieniami o plagiatach, i to plagiatach popełnianych nie przez asystentów
      czy adiunktów, lecz przez profesorów. Np. historia pewnego profesora filozofii
      z Łodzi, którego "profesorska" praca była kopią tekstów niemieckich kolegów.
      Źle się dzieje w nauce polskiej i sfera ta wymaga bardzo radykalnych reform.
      Mam nadzieję, że sytem polskich standardów naukowych zostanie poddany
      niezmiernie ostrej weryfikacji po ewentualnej integracji z Unią. Samo
      środowisko naukowe, konserwatywne, nie jest w stanie niczego zmienić, ponieważ
      nie dostrzega błędów obecnego systemu karier, awansów i promocji w nauce.
      • Gość: +++IGNOR Nihil novi! Fałszowanie i naciąganie jest nagminne IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 11:50
        • Gość: kris107 Re: Nihil novi! Fałszowanie i naciąganie jest nag IP: *.popnet.pl 27.09.02, 12:39
          oczywiscie ze tak , a nasi wielcy profesorowie ,moze poza
          nielicznymi stale to robia.pozdrowienia dla pinokia kolodki
          • Gość: Ola Re: Nihil novi! Fałszowanie i naciąganie jest nag IP: *.bumc.bu.edu 27.09.02, 17:15
            Ludzie nie przesadzajcie z tym falszowaniem wynikow w Polsce.
            Jesli chcesz cos opublikowac w przyzwoitym czaspismie naukowym,
            to kazda praca jest recenzowana. Rzeczy z mniej znanych
            laboratoriow sa szczegolnie dokladnie przegladane i czesto
            trzeba robic dodatkowe doswiadczenia aby przekonac recenzentow
            do wartosci swojej pracy.
            Co do podobnych wynikow, czesto sie zdarza, ze w tym samym
            czasie dwa rozne laboratoria indentyfikuja funkcje tego samego
            genu, ale jesli przejrzysz dokladnie prace to zorietujesz sie,
            ze zrobiono to np roznymi metodami, wyniki nie sa identyczne w
            100%.


            > oczywiscie ze tak , a nasi wielcy profesorowie ,moze poza
            > nielicznymi stale to robia.pozdrowienia dla pinokia kolodki
            • Gość: galon Re: Nihil novi! Fałszowanie i naciąganie jest nag IP: *.ucdavis.edu 27.09.02, 20:21
              Ola, to nie chodzi o falszowanie, tylko NACIAGANIE, czyli
              manipulowanie statystyka albo wyciaganie "napuszonych" wnioskow
              bezpodstawnie i dorabianie wynikow do wniosku, szczegolnie w
              przypadku zapewnienia powtarzalnosci doswiadczen nikt sie nie
              przejmuje czy wynik byl jednorazowy bo jak fakty sa przeciwko
              ukochanej teorii profesora to... no wiadomo..
      • Gość: rafi Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe IP: *.ethz.ch 27.09.02, 13:04
        Gos´c´ portalu: orrin napisa?(a):
        > Inna sprawa, z˙e dzis´, w olbrzymiej powodzi danych,
        czasem ?atwiej jest wykonac
        > od podstaw jaka˛s´ potrzebna˛ dla w?asnych badan´
        analize˛, niz sprawdzac´, czy ktos´
        > juz to zrobi?.
        Po prostu jest to mniej czasoch?onne. Sta˛d tez˙ zdarza
        sie˛, z˙e
        > róz˙ni uczeni "wpadaja˛ na podobne pomys?y".

        CZLOWIEKU! CZYM TY SIE ZAJMUJESZ? I CO ZA BZDURY
        WYPISUJESZ?! PIERWSZE SLYSZE ZEBY LATWIJE BYLO
        PROWADZIC BADANIA NIZ SPRAWDZIC CZY KTOS JUZ TO
        WCZESNIEJ ZROBIL! NO CHYBA, ZE OPUBLIKOWAL TO W
        JAKIMS AZERBEJDZANSKIM CZASOPISMIE...

        Np. historia pewnego profesora filozofii
        > z ?odzi, którego "profesorska" praca by?a kopia˛ tekstów
        niemieckich kolegów.

        A CO TO JEST PRACA PROFESORSKA?!?!
        PRZECIEZ TY NIE MASZ POJECIA O CZYM PISZESZ!!!!!
        • ula_s Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe 27.09.02, 17:55
          Ja tez nie slyszalam o "pracy profesorskiej" ....
          ciekawych rzeczy mozna sie "nauczyc" na tym forum.

          A co do naukowcow i niby systemu ktory nalezaloby
          zmienic to donosze ze niedawno sie co nieco zmienilo.
          Przede wszystkim jest ranking instytutow i od miejsca w
          rankingu zalezy wielkosc puli pieniedzy jaka dostaje
          instytut.
          Licza sie nowe artykuly (z cytowaniami) opublikowane w
          najbardziej poczytnych magazynach i czasopismach
          naukowych. Dlatego zeby utrzymac zatrudnienie oraz zeby
          awansowac w takim instytucie trzeba publikowac w
          najbardziej cytowalnych zachodnich czasopismach a te
          zadnych plagiatow nie przepuszcza bo wszystkie artykuly
          sa recenzowane. Nie wydaje mi sie tez ze po wejsciu do
          unii trzeba bedzie cokolwiek zmieniac.

          • Gość: galon Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe IP: *.ucdavis.edu 27.09.02, 20:27
            ula_s napisała:


            > A co do naukowcow i niby systemu ktory nalezaloby
            > zmienic to donosze ze niedawno sie co nieco zmienilo.
            > Przede wszystkim jest ranking instytutow i od miejsca w
            > rankingu zalezy wielkosc puli pieniedzy jaka dostaje
            > instytut.
            > Licza sie nowe artykuly (z cytowaniami) opublikowane w
            > najbardziej poczytnych magazynach i czasopismach
            > naukowych. Dlatego zeby utrzymac zatrudnienie oraz zeby
            > awansowac w takim instytucie trzeba publikowac w
            > najbardziej cytowalnych zachodnich czasopismach a te
            > zadnych plagiatow nie przepuszcza bo wszystkie artykuly
            > sa recenzowane. Nie wydaje mi sie tez ze po wejsciu do
            > unii trzeba bedzie cokolwiek zmieniac.
            Taaa... skoro bronisz systemu to polecam pogrzebanie po
            zasobach internetu na temat tych rzekomych "pieniedzy" bedacych
            do podzialu. Czyli info o budzecie panstwa polskiego na nauke i
            edukacje akademicka i porownanie kwoty z budzetem jakiegos z
            wiekszych uniwersytetow stanowych w usa (nie musi byc zaraz
            Ohio State ale jakis typu Arizona czy Floryda). Zapewniam ze ta
            druga bedzie wieksza!


            >
          • bolek5 Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe 27.09.02, 22:05
            ula_s napisała:

            > Ja tez nie slyszalam o "pracy profesorskiej" ....
            > ciekawych rzeczy mozna sie "nauczyc" na tym forum.

            Z grubsza rzecz biorąc: po habilitacji formalnym warunkiem uzyskania
            profesury "belwederskiej" jest wypromowanie doktora oraz napisanie książki.
            Niektórzy nazywają ją pracą profesorską. A co do tematu głównego: dawno dawno
            temu czytałem jakąś pracę z historii nauki, w której udowadniano, że Newton
            (albo inny wielki - czytałem tą ksiażkę naprawdę dawno temu) nie dysponował
            sprzętem pozwalającym uzyskać dane obserwacyjne o takim stopniu dokładności,
            jaki wykazał w swych pracach. Chodzi mi też po głowie, że parę lat temu w Wlk.
            Brytanii "zdemaskowano" pośmiertnie utytułowanego psychologa, który "poprawiał"
            dane obserwacyjne nie pasujące mu do teorii. Po prostu - strategia "na
            pierwszego" jest chyba stara jak świat a uczeni, którzy ją stosują dzielą się
            na Noblistów i pechowców ;)

            Pozdrawiam

            Bolek
            • Gość: gaduła Re: czyszczenie danych naukowych !! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 14.10.02, 10:52
              wiadomo ze wszystkie dane są naukowe sa "zabrudzone" i trzeba je czyscic,
              taka metode stosuje się powszechnie, sam pamietam jak dostałem od statystkow
              dane z wynikami obliczeń gdzie wspólczynnik korelakcji był tylko 1,01,
              tak ze nie należy robić wiele hałasu !!
              trzeba zawsze wyrzucac dane które nie pasuja do hipotezy, bo pozniej przyjdzie
              taki palant i zacznie się pytać a dlczego to lub tamto tak wyszlo ?
              (bo majster albo laborant miał kaca i dolał więcej niż trzeba, itd !)
          • Gość: galon Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe IP: *.ucdavis.edu 28.09.02, 00:03
            Ula, gratuluje niewinnej naiwnosci i wiary w porzadek rzeczy, ale co do
            szczegolow, to konkretnie:
            za publikacje w czasopismie o IF 0.001 - 6punktow KBN, za Nature albo Science
            24., za "Lekarza Wojskowego" 2 pkty. To ja sie pytam czy latwiej wydrukowac 24
            publikacje w LW czy jedna w Nature? Albo 4 w czasopismie typu Acta Artefacta
            z , byle z listy ISI?


            > Ja tez nie slyszalam o "pracy profesorskiej" ....
            > ciekawych rzeczy mozna sie "nauczyc" na tym forum.
            >
            > A co do naukowcow i niby systemu ktory nalezaloby
            > zmienic to donosze ze niedawno sie co nieco zmienilo.
            > Przede wszystkim jest ranking instytutow i od miejsca w
            > rankingu zalezy wielkosc puli pieniedzy jaka dostaje
            > instytut.
            > Licza sie nowe artykuly (z cytowaniami) opublikowane w
            > najbardziej poczytnych magazynach i czasopismach
            > naukowych. Dlatego zeby utrzymac zatrudnienie oraz zeby
            > awansowac w takim instytucie trzeba publikowac w
            > najbardziej cytowalnych zachodnich czasopismach a te
            > zadnych plagiatow nie przepuszcza bo wszystkie artykuly
            > sa recenzowane. Nie wydaje mi sie tez ze po wejsciu do
            > unii trzeba bedzie cokolwiek zmieniac.
            >
        • Gość: galon Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe IP: *.ucdavis.edu 27.09.02, 20:24
          > CZLOWIEKU! CZYM TY SIE ZAJMUJESZ? I CO ZA BZDURY
          > WYPISUJESZ?! PIERWSZE SLYSZE ZEBY LATWIJE BYLO
          > PROWADZIC BADANIA NIZ SPRAWDZIC CZY KTOS JUZ TO
          > WCZESNIEJ ZROBIL! NO CHYBA, ZE OPUBLIKOWAL TO W
          > JAKIMS AZERBEJDZANSKIM CZASOPISMIE...
          Sadzac po IP piszesz ze Szwajcarii, a sprobuj w Polsce dostac
          sie do wiekszosci swiatowych czasopism, jak nie pracujesz w
          Warszawie.



          > A CO TO JEST PRACA PROFESORSKA?!?!
          > PRZECIEZ TY NIE MASZ POJECIA O CZYM PISZESZ!!!!!
          Pewnie mu chodzilo o habilitacje, he...he...
          • Gość: ola Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe IP: *.bumc.bu.edu 27.09.02, 21:48
            Z ludzmi pracujacymi w dobrym instytucie w Warszawie da sie
            wspolpracowac. W taki miejscu zrobilam doktorat i ludzie z
            innych miesc zawsze byli chetnie widziani. Osiagniecia ludzi z
            IBB tez byly mozliwe po czesci dzieki wspolpracy z laboratoriami
            zagranicznymi.

            > Sadzac po IP piszesz ze Szwajcarii, a sprobuj w Polsce dostac
            > sie do wiekszosci swiatowych czasopism, jak nie pracujesz w
            > Warszawie.
            • Gość: galon Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe IP: *.ucdavis.edu 27.09.02, 23:58
              Gość portalu: ola napisał(a):

              > Z ludzmi pracujacymi w dobrym instytucie w Warszawie da sie
              > wspolpracowac.
              Moze sprobuje ;-)
              W taki miejscu zrobilam doktorat i ludzie z
              > innych miesc zawsze byli chetnie widziani.
              jasne, tylko kto zaplaci za delegacje, bo w wiekszosci polskich instyutucji
              naukowych pieniadze koncza sie po dwoch miesiacach (pod warunkiem ze sie ich
              nie wydaje, bo jezeli sie wydaje to koncza sie zanim przyjda, ;)))

              > IBB tez byly mozliwe po czesci dzieki wspolpracy z laboratoriami
              > zagranicznymi.
              No ale IBB czy IChBioorg z P-nia to raczej malo reprezentatywne
              przyklady "polskiej nauki". Zapewniam Cie ze sa instytucje badawcze w Polce
              gdzie jeszcze nie dotarly komputery, nie mowiac juz o internecie albo
              korzystaniu z CC.

              >
              > > Sadzac po IP piszesz ze Szwajcarii, a sprobuj w Polsce dostac
              > > sie do wiekszosci swiatowych czasopism, jak nie pracujesz w
              > > Warszawie.
              • Gość: ola Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe IP: *.bumc.bu.edu 28.09.02, 00:14
                Zawsze warto sprobowac, aby dostac grant trzeba miec wyniki. Jesli nie masz
                pieniedzy to troche o to trudno, ale zawsze ktos z Twojego labu moze zrobic
                czesc pracy mgisterskiej w takim instytucie jak IBB.Dla studenta to tez szansa.
                Potem mozna zaczac starac sie o wspolny grant. Wiem troche jak wyglada sie
                staranie o granty z Uni. Najwazniejsza rzecz to poznac ludzi z ktorymi mozna o
                taki grant wystapic. Sposobem na to moze byc staz w zagranicznym laboratoriu.

                Jak potrafia wygladac laboratoria nawet w Warszawie potrafie sobie wyobrazic,
                sama dlugo sie nie zastanawialm czy mam zostac na UW w miejscu gdzie robilam
                prace magisterska, ciagly brak pieniedzy ale i mnostwo narzekania i zazdrosci.
                Jednak tak nie musi byc.
                • Gość: am Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe IP: *.ucdavis.edu 28.09.02, 05:16
                  No i wszystko to prawda, tylko to uparte probowanie przez lata i ciagle odmowy
                  a to takiego grantu a to innego, powoduja ze wiecej czasu spedza sie na
                  roznej "radosnej tworczosci" zamiast na badaniach. Tak jest oczywiscie w tzw.
                  krajach cywilizowanych rowniez, ale proporcje sa nieco inne i poziom
                  techniczny tez. Zreszta co bede wypisywac truizmy. Jak widze sama wiesz.
                  Zycze owocnej pracy w Nowej Anglii (tam juz chyba jesien w pelni:-)

                  Gość portalu: ola napisał(a):

                  > Zawsze warto sprobowac, aby dostac grant trzeba miec wyniki. Jesli nie masz
                  > pieniedzy to troche o to trudno, ale zawsze ktos z Twojego labu moze zrobic
                  > czesc pracy mgisterskiej w takim instytucie jak IBB.Dla studenta to tez
                  szansa.
                  >
                  > Potem mozna zaczac starac sie o wspolny grant. Wiem troche jak wyglada sie
                  > staranie o granty z Uni. Najwazniejsza rzecz to poznac ludzi z ktorymi mozna
                  o
                  > taki grant wystapic. Sposobem na to moze byc staz w zagranicznym laboratoriu.
                  >
                  > Jak potrafia wygladac laboratoria nawet w Warszawie potrafie sobie
                  wyobrazic,
                  > sama dlugo sie nie zastanawialm czy mam zostac na UW w miejscu gdzie robilam
                  > prace magisterska, ciagly brak pieniedzy ale i mnostwo narzekania i
                  zazdrosci.
                  > Jednak tak nie musi byc.
          • Gość: sr Casopisma IP: *.cern.ch 10.10.02, 11:31
            > Sadzac po IP piszesz ze Szwajcarii, a sprobuj w Polsce dostac
            > sie do wiekszosci swiatowych czasopism, jak nie pracujesz w
            > Warszawie.

            Polecam:

            www.sciencedirect.comhttp://prola.aps.org
            www.slac.stanford.edu/spires/hep/
            Dosc zasobne zbiry najlepszych czasopism.
        • Gość: orrin Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 30.09.02, 11:35
          To Ty nie masz pojęcia o czym piszesz. "Praca (książka) profesorska" to jest
          praca przedstawiana jako podstawa do uzyskania tego tytułu. Podlega ona ocenie
          łącznie z całym dorobkiem autora. Żyjesz w jakimś innym świecie?
          Masz, człowieku, pojęcie o rozmiarach współczesnej produkcji naukowej? Sięgnij
          do ksiązki "Books in Print". Są tam takie dziedziny badań, w których rocznie
          ukazuje się około 20 tysięcy publikacji. Wiedziałeś o tym? Musisz się jeszcze
          wiele nauczyć - potem zacznij obrzucac inwektywami innych.
        • Gość: orrin Re: Wybitny naukowiec fa?szowa? dane naukowe IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 30.09.02, 12:09
          moje słowo do tego tekstu jest nieco niżej
    • Gość: andres naukowe oszustwa w Bell Labs IP: *.mpis.mpg.de 28.09.02, 16:23
      Dwie sprawy sa tu dla mnie zadziwiajace.

      1/ W wielu duzych instytutach, wlaczajac w to Bell Labs, obowiazuje bardzo rygorystyczny system publikacji naukowych. Kazdy
      manuskrypt musi uzyskac pozytywna opinie wewnetrznego recenzenta i zgode kierownika pracowni (zespolu, itd.) przed wyslaniem
      do jakiegokolwiek magazynu naukowego. Ten system calkowicie zawiodl w Bell Labs. To laboratorium zawsze bylo uwazane za
      jedno z najlepszych, zdecydowanie za najlepsze z tzw. laboratoriow przemyslowych. Wyglada na to, ze presja akcjonariuszy Lucent
      Technologies and prywatnych ambicji kilku "naukowcow" prowadzi na manowce. Ale chyba jest tez tak rowniez z systemem grantow
      w USA i, na przyklad, Niemczech. By dostac grant trzeba miec wyniki lub obiecac wyniki. Czasem, za wszelka cene.

      2/ Jedynie Schona uznano za oszusta, podczas gdy wszyscy jego wspolpracownicy/wspolautorzy zostali oczyszczeni z
      jakichkolwiek podejrzen. Trudno mi uwierzyc w to, ze nikt z tych osob nigdy nie zainteresowala sie tym co jest podpisane jej/jego
      nazwiskiem. Co w takim razie Batlogg i Kloc robili? Batlogg zawsze umial przystepnie wytlumaczyc wyniki badan Schona, pod ktorymi
      sie podpisywal. Dziwne.

      3/
      • Gość: pioc Re: naukowe oszustwa w Bell Labs IP: *.stacje.agora.pl 30.09.02, 10:28
        > 2/ Jedynie Schona uznano za oszusta, podczas gdy wszyscy jego wspolpracownicy/w
        > spolautorzy zostali oczyszczeni z
        > jakichkolwiek podejrzen. Trudno mi uwierzyc w to, ze nikt z tych osob nigdy nie
        > zainteresowala sie tym co jest podpisane jej/jego
        > nazwiskiem. Co w takim razie Batlogg i Kloc robili? Batlogg zawsze umial przyst
        > epnie wytlumaczyc wyniki badan Schona, pod ktorymi
        > sie podpisywal. Dziwne.

        Tak, Mnie też to zastanowiło. W raporcie komisji jest sugestia, że współautorzy prac nie zachowali należytej
        staranności. Ale komisja wymigała się od ich jednoznacznej oceny.
        Zawiódł system recenzji prac - i to zarównio w Bell Labs, jak i w pismach naukowych.
        Ale trzeba jednak dodać, że nauka się obroniła. Trudno w fizyce publikować bez końca wyniki, których nikt inny nie
        potrafi powtórzyć. Oszustwo dość prędko wyszło na jaw.
        pozdrawiam
        P.C.

        • Gość: Andres Re: naukowe oszustwa w Bell Labs IP: *.mpis.mpg.de 30.09.02, 12:05
          Nie znalazlem nic szczegolnego na temat systemu recenzji w Bell Labs w tym calkiem obszernym raporcie.
          Najprawdopodobniej niezbyt uwaznie czytalem.

          >Trudno w fizyce publikować bez
          > końca wyniki, których nikt inny nie
          > potrafi powtórzyć.

          Tak, to prawda. Ale to rowniez dotyczy wszystkich nauk scislych.


          Gość portalu: pioc napisał(a):

          > > 2/ Jedynie Schona uznano za oszusta, podczas gdy wszyscy jego wspolpracown
          > icy/w
          > > spolautorzy zostali oczyszczeni z
          > > jakichkolwiek podejrzen. Trudno mi uwierzyc w to, ze nikt z tych osob nigd
          > y nie
          > > zainteresowala sie tym co jest podpisane jej/jego
          > > nazwiskiem. Co w takim razie Batlogg i Kloc robili? Batlogg zawsze umial p
          > rzyst
          > > epnie wytlumaczyc wyniki badan Schona, pod ktorymi
          > > sie podpisywal. Dziwne.
          >
          > Tak, Mnie też to zastanowiło. W raporcie komisji jest sugestia, że współautorzy
          > prac nie zachowali należytej
          > staranności. Ale komisja wymigała się od ich jednoznacznej oceny.
          > Zawiódł system recenzji prac - i to zarównio w Bell Labs, jak i w pismach nauko
          > wych.
          > Ale trzeba jednak dodać, że nauka się obroniła. Trudno w fizyce publikować bez
          > końca wyniki, których nikt inny nie
          > potrafi powtórzyć. Oszustwo dość prędko wyszło na jaw.
          > pozdrawiam
          > P.C.
          >
          • Gość: pioc Re: naukowe oszustwa w Bell Labs IP: *.stacje.agora.pl 30.09.02, 13:58
            > Nie znalazlem nic szczegolnego na temat systemu recenzji w Bell Labs w tym calk
            > iem obszernym raporcie. Najprawdopodobniej niezbyt uwaznie czytalem.

            Nie chodziło mi o opinie komitetu o systemie recenzji. Raczej o fragment poświęcony współautorom, m.in. poniższy:
            �The Committee concluded that the coauthors of Hendrik Schön in the work in question have, in the main, met their
            responsibilities, but that in one case questions remain that the Committee felt unqualified to resolve, given the absence
            of a broader consensus on the nature of the responsibilities of participants in collaborative research endeavors.�

            pozdrawiam
            P.C.
        • Gość: gosc Nauka sie obronila IP: *.2.67D / *.math.missouri.edu 30.09.02, 16:55
          Tak, nauka ze swojej natury broni sie ciagla autoweryfikacja.
          W historii nauki byly zreszta dziwniejsze sytuacje, gdy watpliwe
          obserwacje/wyniki potwierdzalo wielu niezaleznych badaczy (np.
          "zimna fuzja" czy obserwacje kanalow na Marsie), byly tez galezie
          "nauki", ktore z czasem utracily swa naukowa range (typu
          frenologia). Ale warto moze podkreslic, ze w fizyce zdarzaja sie
          tez (jak we wszystkich dziedzinach ludzkiej dzialalnosci) pomylki
          nie wynikajace ze zlej woli czy tez pogoni za sukcesem. Co jakis
          czas odwoluje sie niektore pozorne odkrycia (tak jak ostatnio
          synteze niektorych nowych pierwiastkow) wynikajace z blednej
          analizy danych doswiadczalnych. To bardzo przykre, ze jednak i w
          nauce zdarzaja sie regularni oszusci - mialem nadzieje, ze w
          przypadku grupy Schoena tak nie bylo (milo bylo wierzyc w tak
          spektakularne wyniki...).
          • Gość: SR Re: Nauka sie obronila IP: *.cern.ch 10.10.02, 11:38
            > czas odwoluje sie niektore pozorne odkrycia (tak jak ostatnio
            > synteze niektorych nowych pierwiastkow) wynikajace z blednej
            > analizy danych doswiadczalnych.

            Wspomiana "synteze niektorych nowych pierwiastkow" w
            Berkey nie do konca uznawana jest za bledna analize.
            Ale nie mnie wydawac osady.

            Dobrym przykladem blednej interpretacji, bez zlez woli, jest na
            uznanie mionow za mezony przewidziane przez Yukawe

            Pozdrawiam.
    • Gość: Andres Re: Wybitny naukowiec fałszował dane naukowe IP: *.mpis.mpg.de 28.09.02, 16:41
      Tak na marginesie, Carl Djerassi, ktory dostal Nobla za pigulke antykoncepcyjna, napisal niezla powiesc o ambitnych naukowcach
      marzacych o, rzecz jasna, nagrodzie Nobla. Polecam.
      • Gość: Andres carl djerassi IP: *.mpis.mpg.de 30.09.02, 13:02
        Cantor's Dilemma.
      • Gość: www Re: Wybitny naukowiec fałszował dane naukowe IP: 2.4.STABLE* / 10.203.52.* 30.09.02, 17:06
        > Tak na marginesie, Carl Djerassi, ktory dostal Nobla za pigulke
        antykoncepcyjna

        Djerassi nigdy nie dostał Nobla. Sprawdzałem w noblowskim archiwum
        internetowym - nie ma go tam.
        WWW
        • Gość: Andres Re: Wybitny naukowiec fałszował dane naukowe IP: *.mpis.mpg.de 30.09.02, 17:34
          Co za pomylka! Nie tylko moja ale i komitetu noblowskiego!!!! Zawsze sadzilem, ze ktos taki jak Carl
          Djerassi powinien ja miec lub natychmiast dostac.


          Gość portalu: www napisał(a):

          > > Tak na marginesie, Carl Djerassi, ktory dostal Nobla za pigulke
          > antykoncepcyjna
          >
          > Djerassi nigdy nie dostał Nobla. Sprawdzałem w noblowskim archiwum
          > internetowym - nie ma go tam.
          > WWW
          • Gość: bodexx Re: Wybitny naukowiec fałszował dane naukowe IP: 80.252.0.* 08.11.02, 16:42
            pigólka antykoncepcyjna to żaden wynalazek jeżeli tak twierdzisz
            to ja tych nobli powinienem mieć z 50.

            Chyba nie wiesz co piszesz albo o czym .
    • Gość: zuzu Re: Wybitny naukowiec fałszował dane naukowe IP: 213.195.173.* 16.10.02, 21:06
      I to był mój kumpel !!!
      • Gość: bodexx Re: Wybitny naukowiec fałszował dane naukowe IP: 80.252.0.* 08.11.02, 16:44
        ta a ty pewnie jego nie udanym experymentem z pigółkami.
        /nie koniecznie antykoncepcyjnymi/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka