Gość: Hal 9000
IP: *.ztpnet.pl
26.12.05, 22:01
"Na początku było słowo, a słowo było u Boga i Bogiem było słowo..."
"Na początku był Chaos, a z Chaosu narodził się Uranos i Gaja..."
Tak na początku był Chaos, kompletne poplątanie kwantowe. Przestrzeń i czas
próbowały się wykreować ale nie mogły, powstawały potężne fluktuacje
interwałów czasoprzestrzennych, ale szybko się anihilowały bo czas i
przestrzeń nie mógł dojść synchronizacji. Potworna zupa promieniowania i
kropek kwantowych kreowała się i znikała w nieistniejącej przestrzeni.
I nagle z tego chaosu wyłoniło się COS. W wielu religiach różnie to COS
nazwano: Allach, Jachwe, i.t.p. To COS to w/g nauki Absolut Kwantowy, czyli
najwyższa forma kwantowa zdolna się sama stworzyć; forma kuli wielkości grejp
fruta wykreowanej z pierwotnego chaosu. We wnętrzu tej bryły miała miejsce
wielka unifikacja wszystkich odziaływań. Targana olbrzymią temperaturą i
ciśnieniem doszła do punktu krytycznego i eksplodowała. Również w tym momencie
nastąpiła synchronizacja czasoprzestrzeni i przestrzeń zaczęła się kreować
szybciej niż światło dając bazę inflacji Wszechświata.....
Dzieci gwiazd, to MY. Wszystkie pierwiastki zdolne stworzyć życie pochodzą z
pyłu gwiezdnego, który spadł na Ziemię gdy ta już ostygła. Darwin odwalił
kawał dobrej roboty tworząc teorię ewolucji. A po przodkach naszych zostały
szczątki i ...kość ogonowa.