Podbij kosmos

02.04.06, 15:54
jasne nie ma to jak młodym być , starym już sie nic nie udaje ,
potrzebna "świeża krew" ( chroń nas Panie przed podbojami, KOSMOSU też)
    • polsek Re: Podbij kosmos 03.04.06, 09:46
      Jakos nie widac aby ci starzy sie palili do podbojow;-)
      To stracone pokolenie kapcie-tv-uzywki, mozna liczyc dopiero, ze nastepne zrobi
      cos nowego. A moze jakas nacja o wiekszym potencjale intelektualnym:
      www.polsek.org.pl/wiesci/586
    • kkolasinska Re: Podbij kosmos 03.04.06, 11:25

      Brawo za odwage!!!!
    • Gość: p. Re: Podbij kosmos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 11:32
      zeby im ta rakieta na ruskich nie spadla,
      bo dopiero bylaby afera ;-)
    • toja3003 zejdźmy na Ziemię, inaczej nie polecimy do gwiazd. 03.04.06, 15:54
      Nie mam problemu z "wizjonerami", którzy chcą
      wykopać najgłębszą dziurę w ziemi albo
      zrobic inne dziwactwo - np. polecieć na Marsa.
      Tylko proszę: nie za moje podatnicze pieniądze.
      Kiedy wreszcie zaczniemy mierzyć zamiary na siły?

      Proponuję: rozwijać badania bezzałogowe
      a oszczędzone pieniądze przeznaczyć
      na badania nowych napędów rakiet,
      bo na paliwie chemicznym to daleko nie polecimy.
      Co to za sukces lecieć miesiącami na Marsa i z powrotem?

      • madcio A ty jak zwykle... 03.04.06, 16:03
        > Kiedy wreszcie zaczniemy mierzyć zamiary na siły?
        Ależ mierzymy. Nikt nie chce lecieć na Marsa jutro, tylko najwcześniej za 25
        lat. A i to pewnie się pośliźnie.

        > Proponuję: rozwijać badania bezzałogowe
        Zgodze się. Loty załogowe w dalszym planie i wszystko z myślą o nich. Inaczje po
        co loty bezzałogowe? Po cóż informacja z nich, jak nie do praktycznego
        wykorzystania i praktycznej wiedzy? W tym i osobistego ruszenia tyłka w odległej
        przyszłości.

        > a oszczędzone pieniądze przeznaczyć
        Nie tak się oszczędza w NASA. ;) Ale praktyki budżetowe NASA to zupełnie osobna
        historia.

        > na badania nowych napędów rakiet,
        > bo na paliwie chemicznym to daleko nie polecimy.
        Obawiam się, że Kolumb by daleko nie zajechał, gdyby siadł i czekał na stalowe
        statki. Które by nigdy nie powstały, gdyby nie osiągnięcia ich drewnianych
        pierwowzorów.

        > Co to za sukces lecieć miesiącami na Marsa i z powrotem?
        Ty pewnie byś chciał w pół sekundy. Za duzo Startreków i innych starłorsów.
        Kiedyś płynęło się miesiącami na drugi kontynent, uwierzysz?
        • toja3003 no ale powinieneś zauważyć postęp tych 04.04.06, 14:23
          moich wypowiedzi: np. nauczyłem się,
          że Tytan jest księżycem Saturna czy może
          Neptuna? Ale to nie jest kwestia do dyskusji,
          reszta - tak. I każdy z nas ma swoje zdanie
          • madcio Re: no ale powinieneś zauważyć postęp tych 05.04.06, 11:49
            Fakt, że nie piszesz już tyle. Nadal jednak to, co piszesz, jest dla mnie słabo
            przekonujące.

            > nauczyłem się, że Tytan jest księżycem Saturna czy może
            > Neptuna?
            Jak się pytasz, to znaczy, że nie nauczyłeś się. Zresztą nie musisz wiedzieć
            wszystkiego (choć wypadałoby coś wiedzieć na temat, na który się wypowiadasz) -
            wystarczyło sprawdzić wikipedię choćby tuż przed napisaniem postu. :) A jak już
            jesteśmy przy Tytanie, to jest on księżycem SATURNA.
            • toja3003 dzięki za wyrozumiałość, przyznaję, że 05.04.06, 16:00
              nie zamierzam uczyć się na pamięć jak nazywają się
              dziesiątki księżyców naszego Układu
              ale nie przeszkadza mi to walczyć
              gdzie mogę przeciwko załogowym lotom
              kosmicznym, wolno mi prawda?
              • Gość: croma Re: dzięki za wyrozumiałość, przyznaję, że IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 16:09
                a walczysz przeciwko budowie transatlantykow?
                • toja3003 nie,przeciwko załogowym statkom wodnym nic nie mam 05.04.06, 16:20
              • madcio Re: dzięki za wyrozumiałość, przyznaję, że 06.04.06, 11:08
                Nie musisz. Ale jeśli o nich w ogóle wspominasz, to jak pisałem, wypadałoby nie
                mieszać...

                Poza tym Tytan to nie byle księżyc. :) Drugi co do wielkości w naszym układzie
                słonecznym i z atmosferą z prawdziwego zdarzenia. Gdyby został umieszczony na
                orbicie wokół słońca, nie tylko nikt by nie podważał jego statusu jako planety
                (większy od Plutona i Mekurego!), ale ludzkość by latała do niego różnymi
                orbiterami i łazikami częściej niż na Marsa. Zresztą już sie pojawiają koncepcje
                i plany dotyczące dalszej eksploracji Tytana i, ostatnio, Enceladusa (co za
                nazwa...), który nagle się zrobił nader interesującym celem.

                Mija Cassini&Huygens dano się już zwróciła, a jeszcze mamy prawie dwa lata
                podstawowej misji, która prawie na pewno zostanie przedłużona.

                > ale nie przeszkadza mi to walczyć gdzie mogę przeciwko załogowym lotom
                > kosmicznym, wolno mi prawda?
                Do dziś nie kumam, co masz przeciw idei jako takiej.

                Realizacja to zupełnie inna sprawa i pierwszy będę protestował przeciw misji
                załogowej na Marsa, która będzie miała na celu tylko postawienie flagi i
                wygłoszenia jakiegoś nadętego zdania nie mającego wiele wspólnego z rzeczywistością.
                • dawwwkins Re: dzięki za wyrozumiałość, przyznaję, że 06.04.06, 11:29
                  madcio napisał:

                  > Realizacja to zupełnie inna sprawa i pierwszy będę protestował przeciw misji
                  > załogowej na Marsa, która będzie miała na celu tylko postawienie flagi i
                  > wygłoszenia jakiegoś nadętego zdania nie mającego wiele wspólnego z
                  > rzeczywistością.

                  Na razie na to się, na szczęście, nie zapowiada. Za wysokie koszty, za mało do
                  ugrania w sensie politycznym. Jeżeli polecą ludzie, to chyba raczej w celach
                  naukowych - chyba że się rozpocznie faktyczny wyścig w trojkącie Rosja - USA -
                  Chiny. Ale na razie na to się nie zapowiada, rzucają tylko hasełka propagandowe.
                  • madcio Re: dzięki za wyrozumiałość, przyznaję, że 08.04.06, 16:06
                    > Jeżeli polecą ludzie, to chyba raczej w celach naukowych
                    Na takie "byle co" pieniędzy od polityków nie będzie. Widać to doskonale po
                    wizji Busha - pomendzić o szczytnej eksploracji można, ale żeby dać kasę to w
                    życiu. Niech nasa sama znajdzie. Kosztem innych misji.

                    Amerykanie polecieli na Księżyc nie dla nauki, ale by utrzeć nosa ruskim.
                    Naukowcy skorzystali tylko "przy okazji" - takie ochłapy z pańskiego stołu.

                    Wiesz, ilu naukowców (nie kosmonautów - pilotów wojskowych, tylko właśnie
                    naukowców!) poleciało na Księżyc?
                    • dawwwkins Re: dzięki za wyrozumiałość, przyznaję, że 08.04.06, 16:17
                      madcio napisał:

                      > > Jeżeli polecą ludzie, to chyba raczej w celach naukowych
                      > Na takie "byle co" pieniędzy od polityków nie będzie. Widać to doskonale po
                      > wizji Busha - pomendzić o szczytnej eksploracji można, ale żeby dać kasę to w
                      > życiu. Niech nasa sama znajdzie. Kosztem innych misji.

                      Masz rację, ale dlatego uważam, że prędko nikt nie poleci, a za pierwszy
                      racjonalny powód uznam okrycie życia na Marsie, przynajmniej skamieniałości -
                      wymagających dalszych badań przez człowieka.

                      > Amerykanie polecieli na Księżyc nie dla nauki, ale by utrzeć nosa ruskim.
                      > Naukowcy skorzystali tylko "przy okazji" - takie ochłapy z pańskiego stołu.

                      Przecież wiem. Ale sytuacja sie zieniła, zauważ. Nie ma łatwej analogii. Chyba
                      że pojawi się coś podobnego do "zimnej wojny", jak wtedy. O tym wspominam.

                      > Wiesz, ilu naukowców (nie kosmonautów - pilotów wojskowych, tylko właśnie
                      > naukowców!) poleciało na Księżyc?

                      Sprawdzasz? W ostatniej wyprawie, geolog Schmidt (czy jak się on pisze). I
                      rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć. Niestety, jeżeli trafnie odczytuję
                      twoja myśl, zgadzam się z nią w znacznej części.
                      • madcio Re: dzięki za wyrozumiałość, przyznaję, że 08.04.06, 16:25
                        > > Wiesz, ilu naukowców (nie kosmonautów - pilotów wojskowych, tylko właśnie
                        > > naukowców!) poleciało na Księżyc?
                        > Sprawdzasz? W ostatniej wyprawie, geolog Schmidt (czy jak się on pisze).
                        Bingo. O żadnym innym naukowcu, co poleciał na Księżyc, nie słyszałem.

                        > I rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć. Niestety, jeżeli trafnie odczytuję
                        > twoja myśl, zgadzam się z nią w znacznej części.
                        Yyyy, a z czym się nie zgadzasz? :>
                        • dawwwkins Re: dzięki za wyrozumiałość, przyznaję, że 08.04.06, 16:32
                          Z proporcjami piloci/naukowcy. Nie może być gorzej, ale może być lepiej.
                          A na pewno, jak pokazuje życie, będzie inaczej :-)
    • Gość: r39 Re: Podbij kosmos IP: *.ifpan.edu.pl 03.04.06, 20:43
      Dawniej do poważnych zadań angażowało się ludzi, którzy znali się
      na tym, co mieli zrobić a nie takich, którzy zaledwie "interesują się".
      Fakt, że dyletanci są tańsi, ale przecież najstarszy z nich nie dotarł
      nawet do połowy studiów. Ktoś chyba musi się wykazać jak szybko potrafi
      wydać - było nie było - nasze pieniądze na kompletne idiotyzmy.
      Byłoby taniej, i z większym pożytkiem, gdyby spróbował te pieniądze
      osobiście przepić. Humanitarnie pozbylibyśby się nawiedzonego.

      • Gość: p. Re: Podbij kosmos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 21:00
        I tu sie mylisz.
        To jest starannie przemyslany
        element public relations.

        W koncu czyms trzeba uzasadnic swe zakusy na
        coraz wieksze fundusze.
        Wiec uzasadnia sie to rozwojem i motywacja
        dla mlodego pokolenia.

        Ty zreszta podobnie uzasadniasz potrzeby
        finansowe swojej dyscypliny.

        A ktos moglby napisac ze z wiekszym pozytkiem
        moglbys sie zapic na smierc i nie marnowac wiecej
        naszych polskich pieniazkow.
    • saturn5 Re: Podbij kosmos 04.04.06, 09:18
      no tak - typowa akcja ESA. Na malo co ich stac jesli chodzi o prawdziwe loty w
      kosmos ale na biwak dla paru mlodych ochotnikow to oczywiscie ich stac. A moze
      ja powinienem zalozyc wlasna agencje kosmiczna i zaczac od swojego wlasnego
      biwaku ???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja