Dodaj do ulubionych

Czarnobyl: 20 lat po

26.04.06, 00:32
Energia atomowa to jedyne wyjście, inaczej nie wyrobimy przy awanturach Busha
w Zatoce i dąsach Putina :-/
Obserwuj wątek
    • k4free __>> _ 20 lat i jeszcze za mało __ << _- 26.04.06, 00:42
      Gdyby Czernobyl zdarzył się dziś
      Polska by była przegotowana
      Gdyby nas bawił serial Miś
      Ludność by była uchachana...

      Narodzie gromadź się przy kropielnicach
      Klęcz na ulicach, mów na mównicach
      Beton, peleton, na psa urok
      Radioaktywny blok

      Media remedia, czarna komedia
      PAP-ka i zdrapka, tył na przód czapka
      Chcica, rocznica, burdel na kółkach
      Beret z antenką o pięciu czułkach

      Wszystkie kanały już oszalały
      Wszędzie się złoci czarny PR
      Dla nas jedynka, szampana skrzynka
      A dla was milion zer...
      • bonobo44 95% Polaków jest za en. odnawialną a nie jądrową ! 26.04.06, 18:13
        En1)<<54 proc. mieszkańców Wysp zgodziłoby się na budowę elektrowni jądrowych,
        jeśli miałoby to zapobiec katastrofie klimatycznej>>

        En2) 90 proc.:<<w brytyjskich badaniach aż cztery piąte osób uznało, że
        odnawialne źródła energii oraz ograniczenie jej marnotrawstwa są znacznie
        lepszymi sposobami na powstrzymanie zmian klimatycznych niż uran.
        >>

        PL1)<<W Polsce w sondażu Pentora przeprowadzonym w grudniu 2004 r. na zlecenie
        Państwowej Agencji Atomistyki na pytanie: "Czy w związku z tym, że energetyka
        jądrowa nie powoduje emisji CO2, należy tę formę wytwarzania energii, podobnie
        jak odnawialne źródła energii, szczególnie preferować?", 42 proc. ankietowanych
        odpowiedziało, że tak, a 35 proc., że nie.>>

        PL2) per analogiam: ok.95% Polaków jest za energią odnawialną a nie jądrową
        • Gość: marmez Re: 95% Polaków jest za en. odnawialną a nie jądr IP: *.icpnet.pl 26.04.06, 21:07
          Ludzie są za odnawialną bo nikt im nie mówi, że będą musieli za nią płacić
          przynajmniej dwa razy więcej, ciekawe ile ludzi chciało by płacić 2 razy wiecej
          za prąd i ogrzewanie?

          Energia jądrowa puli nie udoskonalimy pozyskiwanie odnawialnych metod jest
          najtańsza z najczystrzych.
          • Gość: Cytryna Energia jądrowa jest niestety NAJ droższa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 01:16
            > Energia jądrowa puli nie udoskonalimy pozyskiwanie odnawialnych metod jest
            > najtańsza z najczystrzych.

            Ona jest tak samo najtańśza jak ENRON przynosił prawdiwe zyski
            oraz Arhur Andersen był firmą kryształowo uczciwą...

            Prawda jest bolesna: Jądrowa Energia jest NAJDROŻSZA jeśli przyjąć
            PRAWDZIWY RACHUNEK EKONOMICZNY...

            Przerzucanie kosztów na "inne społeczeństwa" oraz "przyszłe pokolenia"
            oraz "podatników wyciskanych z pieniędzy jak cytryna" nie może przecież
            wiecznie trwać!
            • aquinus Re: Energia jądrowa jest niestety NAJ droższa 12.05.06, 02:16
              Gość portalu: Cytryna napisał(a):

              > > Energia jądrowa puli nie udoskonalimy pozyskiwanie odnawialnych metod jes
              > t
              > > najtańsza z najczystrzych.
              >
              > Ona jest tak samo najtańśza jak ENRON przynosił prawdiwe zyski
              > oraz Arhur Andersen był firmą kryształowo uczciwą...
              >
              > Prawda jest bolesna: Jądrowa Energia jest NAJDROŻSZA jeśli przyjąć
              > PRAWDZIWY RACHUNEK EKONOMICZNY...
              >
              > Przerzucanie kosztów na "inne społeczeństwa" oraz "przyszłe pokolenia"
              > oraz "podatników wyciskanych z pieniędzy jak cytryna" nie może przecież
              > wiecznie trwać!
              To samo akurat można powiedzieć o energetyce opartej na węglu. Proszę dalsze
              argumenty.
          • Gość: Bromba Re: 95% Polaków jest za en. odnawialną a nie jądr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 19:40
            w zeszłym miesiącu australijczycy udoskonalili ogniwa fotowoltaiczne dzięki
            czemu ich sprawność z ok. 12% wzrośnie do ok. 20-23%, czyli prawie drugie tyle
            za taką samą cenę, więc Twoje zdanie że energia odnawialna jest 2x droższa jest
            nieprawdą.
        • aquinus Re: 95% Polaków jest za en. odnawialną a nie jądr 12.05.06, 02:15
          I co z tego? nawet 100% Polaków może być za, ale to nie zmieni faktu, że
          tzw. "energia odnawialna" to po prostu zabawa a nie energetyka. Wiatrakami i
          kolektorami słonecznymi nie rozwiążemy problemu energii w Polsce.
          • Gość: p. Re: 95% Polaków jest za en. odnawialną a nie jądr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.06, 22:22
            aquinus napisał:

            > I co z tego? nawet 100% Polaków może być za, ale to nie zmieni faktu, że
            > tzw. "energia odnawialna" to po prostu zabawa a nie energetyka. Wiatrakami i
            > kolektorami słonecznymi nie rozwiążemy problemu energii w Polsce.

            A czy to ktos udowodnil ??
    • Gość: Kamil Do szkoły!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 00:42
      Co za bzdury są zawarte w tym artykule,zupełnie jak za komuny,sama
      demagogia.Opracowania niezaleznych ekonomistów są jednoznaczne.Energetyka
      jądrowa z ekonomicznego punktu widzenia jest bez sensu.Koszt budowy
      elektrowni,ekspoatacja,upychanie po kątach wypalonego paliwa,a potem
      rekultywacja elektrowni,która na wieki będzie cmentarzyskiem to sprawia,że
      całość kosztów przewyższa zyski.A koszty społeczne,a ludzie,którzy muszą żyć w
      pobliży składowisk wypalonego paliwa.Ciekawe czy któryś ze zwol;eników
      energetyki jądrowej postawiłby swój domek w pobliży elektrowni i żyłby tam z
      rodziną?
      • Gość: Bartek szkoła szkołą a życie życiem IP: *.tirol.surfer.at 26.04.06, 01:12
        np. w takiej Francji energia atomowa jest najtańsza

        > pobliży składowisk wypalonego paliwa.Ciekawe czy któryś ze zwol;eników
        > energetyki jądrowej postawiłby swój domek w pobliży elektrowni i żyłby tam z
        > rodziną?

        pewnie, ze nie tak samo jak nie chce mieszkac kolo wysypiska smieci,
        autostrady, linii energetycznej i kazdej dowolnej elektrowni, zakladu
        przemyslowego, dworca autobusowego i kolejowego i w ogole wszystkiego, co moze
        truc, smierdziec, byc glosne itp, itd.
        Nie zmienia to jedank dziwnego faktu, ze chcialbym wlasciwie ze wszystkich
        powyszych rzeczy korzystac...

        jakie dziwne dylematy ...
        • lmblmb Czernobyl nie jest przykładem. 26.04.06, 07:38
          > pewnie, ze nie tak samo jak nie chce mieszkac kolo wysypiska smieci,
          > autostrady, linii energetycznej i kazdej dowolnej elektrowni,

          W zasadzie nie można powiedzieć jaki jest problem z elektroniami atomowymi, po
          poważny wypadek był w zasadzie jeden: w 1979 roku w USA przez dwa dni (!) było
          za mało wody w reaktorze, to się stopił.

          Czernobyla w ogóle nie można brać jako przykładu z conajmniej dwóch powodów. Po
          pierwsze, Sowieci zbudowali reaktor taniej - bez koniecznej osłony (w USA w 1979
          roku ona zatrzymała uciekającą wodę). Takie reaktory jak czernobylski
          praktycznie nie były budowane poza Związkiem Sowieckim (Bułgaria jest wyjątkiem).

          Drugi argument przeciw wykorzystaniu Czernobyla to czynnik ludzki. Sowieci
          reprezentowali tak dalego posuniętą głupotę i arogancję, że ten czynnik ludzki
          naprawdę jest trudno powtórzyć. Tak głupi nie są nawet Polacy :P. Poważnie -
          wątpiącym proponuję przynajmniej przeczytać artykuł
          en.wikipedia.org/wiki/Chernobyl_disaster.
          • Gość: Cjneq Re: Czernobyl nie jest przykładem. IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.06, 19:19
            Pisze się Czarnobyl a nie Czernobyl. W angielskim jest Chernobyl, ale w polskim
            Czarnobyl. Poza tym Czarnobyl to błąd i ZSRR, jak i tych, którzy byli na
            feralnej niedoinformowanej zmianie. To tylko "przypadek", że wybuchł.
        • Gość: Atomek Bartek - nie przesadzaj, dzięki Bogu mieszkam IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 29.04.06, 02:11
          koło elektrowni atomowej. Wolę to 1000 razy bardziej niż mieszkać koło
          elektrowni węglowej...

          Najlepsze jak moja "zielona i antyatomowa sąsiadka" mówi mi kiedyś - "jak
          ludzie mogą mieszkać blisko elektrowni atomowych". Patrzę na kobiete bo nie
          wiem czy wariata struga, czy nie i mówie - a ten dym, para, nad tym
          gigantycznym kominem na horyzoncie, to jak myslisz co to jest?
          - No, ta... ciepłownia..
          - No niby masz rację, ino że atomy wodę podgrzewają...
          - Cha cha cha, lubie jak żartujesz - ona na to.
          Ja nic. Poszedłem do domu. Na drugi dzień macha do mnie ręką i mówi - "wiesz
          co, czytałam w internecie że to naprawdę elektrownia atomowa - czemu mi
          powiedziałeś, nie będę mogła teraz spać!"
          Ale już śpi spokojnie i chwali elektrownie atomowe, "że tak jest czysto i
          ptaszkom nie szkodzi" - jej własne słowa. Ludzie to jednak dziwne zwierzęta...
      • poszi Paliwa kopalne to dopiero bzdury 26.04.06, 02:26
        > Co za bzdury są zawarte w tym artykule,zupełnie jak za komuny,sama
        > demagogia.Opracowania niezaleznych ekonomistów są jednoznaczne.Energetyka
        > jądrowa z ekonomicznego punktu widzenia jest bez sensu.

        Zacytujesz tych ekonomistów. Chciałbym sam wyrobić sobie zdanie na temat ich
        "niezależnosci".

        > Koszt budowy
        > elektrowni,ekspoatacja,upychanie po kątach wypalonego paliwa,a potem
        > rekultywacja elektrowni,która na wieki będzie cmentarzyskiem to sprawia,że
        > całość kosztów przewyższa zyski

        Ba. Elektrownie węglowe tego problemu nie maja? Elektrownie atomowe musza płacić
        za składowanie odpadów. Elektrownie węglowe po prostu wypuszczają to w komin.
        Nie da sie nawet policzyć dokładnie kosztów zewnętrznych z samej emisji CO2, a
        pyły, SO2 to już zupełnie dopełniaja sprawy. Szacuje się
        (europa.eu.int/comm/research/headlines/news/article_05_10_21_en.html ),
        że koszty związane z niszczeniem środowiska i chorób ludzi w wyniku
        zanieczyszczeń to przynajmniej drugie tyle, co koszty zawarte w cenie prądu.
        Powyższy raport szacuje, że zanieczyszenia (w których spalanie paliw kopalnych
        ma decydujący udział) pochłaniają w Europie ROCZNIE 3 mln osobo-lat krótszego
        życia. Nawet najbardziej pesymistyczne szacunki Czarnobyla nie mają takiego
        rachunku. A to była jedyna taka katastrofa w całej historii energetyki jądrowej
        (w dodatku wywolana przez wadliwy reaktor i niewyobrażalne błędy operatorów). A
        zanieczyszczenia zabijają na okrągło. Zwalczanie energetyki jądrowej przez
        "zielonych" to moim zdaniem największa głupota XX wieku (też jestem za źródłami
        odnawialnymi, ale jako uzupełnienie energii jądrowej, a nie jako kwatek do
        kożucha w energetyce opartej na węglu i innych paliwach kopalnych).

        > Ciekawe czy któryś ze zwol;eników
        > energetyki jądrowej postawiłby swój domek w pobliży elektrowni i żyłby tam z
        > rodziną?

        Ja, chętnie. Nie zamieniłbym na pewno domku w pięknej nietknietej cywilizacja
        okolicy, ale domek z widokiem na elektrownie atomowa wybrałbym bez wahania nad
        domek z widokiem na jakikolwiek inny zakład przemysłowy czy na cokwielwiek
        innego, co nie tylko psuje widok.
        • vxy Re: Paliwa kopalne to dopiero bzdury 26.04.06, 08:33
          > Ba. Elektrownie węglowe tego problemu nie maja? Elektrownie atomowe musza płaci
          > ć
          > za składowanie odpadów. Elektrownie węglowe po prostu wypuszczają to w komin.
          > Nie da sie nawet policzyć dokładnie kosztów zewnętrznych z samej emisji CO2, a
          > pyły, SO2 to już zupełnie dopełniaja sprawy.

          W Polsce są opłaty za wprowadzanie zanieczyszczeń do atmosfery, więc gadka, że
          el. węglowe pozbywają się odpadów przez komin, odpada.
          • poszi Re: Paliwa kopalne to dopiero bzdury 26.04.06, 13:32
            > W Polsce są opłaty za wprowadzanie zanieczyszczeń do atmosfery, więc gadka, że
            > el. węglowe pozbywają się odpadów przez komin, odpada.

            Te opłaty są za niskie w stosunku do szkód. Ten raport, który linkowałem to
            potwierdza. Europa dopiero zaczyna zaostrzać kryteria, a Polska jest jeszcze
            ciągle w tyle. Poza tym wypuszczanie CO2 jest gratis do poziomu Kyoto i to w
            zasadzie tylko w Europie (zakłady dostają limity, które moga wypuścić i dopiero
            płacą za nadwyżki i to dopiero od niedawna).
      • lmblmb Do szkoły, ale po edukację. 26.04.06, 07:30
        Gość portalu: Kamil napisał(a):

        > A koszty społeczne,a ludzie,którzy muszą żyć w pobliży składowisk wypalonego
        > paliwa.

        Proszę zacytować. Co stanowi te koszty oprócz konieczności przechowywania jodku
        potasu, np. w formie płynu Lugoli?

        > Ciekawe czy któryś ze zwoleników energetyki jądrowej postawiłby swój domek
        > w pobliży elektrowni i żyłby tam z rodziną?

        Biorąc pod uwagę inteligencję Polaków (jako nacji), zbliżoną do ogółu
        amerykańskiego, ziemię w okolicy elektrowni prawdopodobnie możnaby kupić za bezcen.

        Potrzebne jest wykształcenie, nie demagogia. Boisz się nieznanego? To poczytaj
        sobie na ten temat. Przeczytaj ile faktycznie jest ofiar Czernobyla, jakie są
        koszty itp.
      • Gość: usiruf Kamilu prosze o szkołe!!! IP: 158.180.192.* 26.04.06, 13:55

        > Opracowania niezaleznych ekonomistów są jednoznaczne.Energetyka
        > jądrowa z ekonomicznego punktu widzenia jest bez sensu

        Masz jakies linki oprocz twojego postu?
    • Gość: west Żarnowiec 20 lat po rozpoczęciu budowy IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 26.04.06, 00:49
      Czy polska elektrownia atomowa w Żarnowcu ma szansę na dokończenie po ponad
      20 latach od rozpoczęcia budowy?
      W tą niedokończoną inwestycję władowano dotychczas miliony dolarów. Sprzedano
      także za przysłowiowe psie pieniądze wyposażenie, które przyszło do Polski.
      Może czas wrócić do tego projektu. Technologia unowocześniona w ciągu
      ostatniego ćwierćwiecza, szczególnie w zakresie zabezpieczenia, nawet dla
      ostrożnych jest wystarczająco skuteczna.
      • Gość: PK Re: Żarnowiec 20 lat po rozpoczęciu budowy IP: *.tvgawex.pl 26.04.06, 19:08
        Kiedyś czytałem, chyba w Wyborczej, że już nie ma szans na wznowienie inwestycji
        w Żarnowcu. Budynki są w ruinie, specjaliści się rozjechali po świecie. A szkoda.
        Trzeba by budować wszystko od nowa.
        Co do energii atomowej, to pytanie brzmi nie: "czy będziemy jej używać?" tylko:
        "czy będziemy ją wytwarzać w Polsce, czy kupować za granicą?".
        PK

        --
        ortografia.blox.pl
      • Gość: ooo Re: Żarnowiec 20 lat po rozpoczęciu budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 18:18
        podobno jeden reaktor sprzedano gdzieś do Skandynawii, a pozostałe zezłomowano
        :-O ten opchnięty za granicę pracuje do dziś ;-DD
    • zieleniak2004 ++++ Energia jądrowa i zmiany klimatyczne ++++ 26.04.06, 00:52
      Energia jądrowa - Mit i rzeczywistość
      =====================================
      Energia jądrowa i zmiany klimatyczne
      =====================================

      Globalne ocieplenie stanowi jedno z największych wyzwań 21 wieku. Ograniczenie
      globalnego ocieplenia do bezpiecznego poziomu wymaga bardzo poważnego
      ograniczenia emisji.

      Przewiduje się, że wzrost temperatury powyżej 2 st. C wywoła nieobliczalne strat
      dla ludzkości oraz natury. Ocenia się, że od czasów rewolucji przemysłowej
      wzrost ten wyniósł 0,6 st. C. Zdecydowaną większość emisji gazów cieplarnianych
      (80%) stanowi dwutlenek węgla powstały m.in. podczas spalania węgla.

      Kraje Ameryki północnej odpowiadają za 28% skumulowanej emisji CO2 w latach 1900
      - 2030, Kraje Europy Zachodniej - 18%, byłe europejskie kraje socjalistyczne -
      14%, szybko rozwijające się kraje Azji - 21%. 33% emisji CO2 wytwarzana jest w
      elektrowniach i ciepłowniach napędzanych węglem, 18% w elektrowniach i
      ciepłowniach napędzanych innym paliwem, 26% wywołuje transport, 10% przemysł,
      pozostałe inne sektory.

      Jako jedną z technologii, która mogłaby się przyczynić do ograniczenia emisji
      jest energia jądrowa. Niesie ona ze sobą ogromne, różnego rodzaju ryzyka od
      katastrofalnych awarii do wykorzystania materiałów jądrowych przez terrorystów.
      Po katastrofie w Czarnobylu i innych wypadkach energetyka jjącdrowa pogrążyła
      się w stagnacji. Udział energii jądrowej wyniósł w 2003 r. 22% dla krajów OECD i
      6% dla krajów spoza OECD. Zmniejszająca się dynamika wzrostu energii jądrowej
      spowodowana jest m.in.:

      - zwiększającym się oporem społecznym wywołanym awariami w elektrowniach
      jądrowych, usuwaniem odpadów jądrowych, transportem materiałów jądrowych, oraz
      zagrożeniem terrorystycznym,

      - problemami ekonomicznymi przed którymi stanęły elektrownie jądrowe po
      liberalizacji rynków elektryczności w niektórych z krajów OECD, włączając w to
      finansowanie likwidacji działalności oraz usuwaniem odpadów jądrowych.

      - zwiększającymi się wymaganiami i standardami bezpieczeństwa dla nowych i już
      istniejących elektrowni jądrowych.,

      - relatywnie niskimi cenami energii pozyskiwanej z paliw kopalnych, oraz
      udoskonalaniem konkurencyjnych technologii produkcji energii.

      W UE w ciągu kolejnych 30 lat przewiduje się spadek produkcji energii
      elektrycznej przy wykorzystaniu technologii jądrowej o 40%. Pomimo, że w tym
      okresie w skali całego globu prognozuje się lekki wzrost produkcji energii
      jądrowej, to jej udział spadnie z 17 do 9%.

      Głównym ryzykiem związanym z funkcjonowaniem reaktorów jądrowych jest poważna
      awaria ze znacznym wyciekiem radioaktywnym. Taki radioaktywny wyciek wywarłby
      bardzo szkodliwy wpływ na zdrowie, ekosystemy oraz relacje ekonomiczne i
      społeczne. Szacuje się, że koszt poważnej awarii elektrowni jądrowej mógłby
      wynieść od 2 do 5 miliardów USD.

      Mimo, że trwają prace nad reaktorami nowej generacji (III i IV) po bliższym
      przyjrzeniu się można stwierdzić, że wiele z problemów bezpieczeństwa jest wciąż
      kompletnie nierozwiązanych. Istnieją także dowody empiryczne na to, że pewne
      udoskonalenia w zakresie bezpieczeństwa niosą ze sobą nowe zagrożenia. Reaktory
      IV generacji będą dostępne, jeżeli w ogóle, najwcześniej za 20, 30 lat.
      Dodatkową kwestią jest w jaki sposób pogodzone zostaną udoskonalenia w kwestiach
      bezpieczeństwa z ograniczaniem kosztów. Warto podkreślić, że rozwój reaktorów
      nowej generacji wymaga ogromnych nakładów, podczas gdy rezultaty trudno jest
      przewidzieć.

      Czynnikiem warunkującym poważny udział energii jądrowej w osiąganiu ambitnych
      celów redukcji emisji gazów cieplarnianych jest także dostępność paliwa
      jądrowego. Obecnie roczne zapotrzebowanie na paliwo jądrowe wynosi 70 000 ton
      uranu. Dotychczasowe doświadczenia wykazują, że od momentu rozpoczęcia
      poszukiwań do chwili produkcji paliwa upływa od 20 do 30 lat. Wymaga to również
      ogromnych kosztów. Ekspansja energii jądrowej stwarza dodatkowe ryzyko
      rozprzestrzeniania broni atomowej. Można to zaobserwować choćby na przykładzie
      Iranu czy Korei Północnej. Elektrownia jądrowa o wydajności 1000 GW może
      wyprodukować 290 ton
      plutonu rocznie.

      Mimo licznych badań nie udało się także do tej pory określić niezawodnego
      sposobu składowania odpadów nuklearnych. Trudno wyobrazić sobie rozwiązanie w
      tym zakresie, które zyskałoby społeczną aprobatę.

      Ekonomia będzie miała decydujące znaczenie przy wyznaczeniu roli, jaką odegra
      energetyka jądrowa. Jeżeli nie zostanie wyznaczona cena CO2 (w formie podatku od
      produkcji, bądź poprzez wyznaczenie limitów produkcyjnych) jest mało
      prawdopodobne, że energia jądrowa będzie konkurencyjna. Ocenia się, ze
      wymagałoby to określenie ceny produkcji 1 tony CO2 na poziomie 27 USD. Z drugiej
      strony jest wiele czynników zakłócających rzeczywistą ocenę efektywności
      ekonomicznej energetyki jądrowej takie jak: brak wystarczających środków na
      likwidacje, bardzo korzystne regulacje w zakresie odpowiedzialności, ulgi
      podatkowe i inne. Pozwalają one ukryć rzeczywiste koszty energii jądrowej.

      Alternatywą dla energetyki jądrowej jest m.in. podwyższenie efektywności
      produkcji oraz wykorzystania energii. Efektywność elektrowni węglowych może być
      zwiększona z obecnych 35 do 50%. Jeszcze lepsze rezultaty można osiągnąć poprzez
      połączenie produkcji elektryczności i ciepła (nawet do 90%). Ograniczenia w
      emisji CO2 może również przynieść przestawienie się z elektrowni wytwarzające
      energie z węgla na takie, które pozyskują ją z gazu ziemnego. Wytwarzają
      wytwarzają 57% mniej emisji CO2 niż te pierwsze.

      Ogromny potencjał mają odnawialne źródła energii takie jak biomasa, energia
      wodna, słoneczna oraz geotermalna. Główną barierą jest tutaj konkurencyjność
      ekonomiczna. Poza energetyką wodną większość z technologii znajduje się we
      wczesnym stadium rozwoju i wymaga jeszcze sporo nakładów. Jednakże zmniejszenie
      kosztów wytwarzania energii ze źrodeł odnawialnych może spowodować, że zdominuje
      ona energetykę w 21 wieku.

      Jedną z nowych technologii mających na celu obniżenie uwalniania do atmosfery
      gazów cieplarnianych jest CCS (ang. carbon capture and sequestration) polegająca
      na przechwytywaniu i magazynowaniu węgla obecnego w atmosferze. Jest to jednak
      dość kosztowna technologia, która wymaga dalszego rozwoju.

      Jeżeli przyjmiemy, że do 2050 r. należy zredukować emisję CO2 o ok. 40Gt to
      przybliżone szacunki wykazują, ze może to być osiągnięte poprzez:

      - trzykrotną ekspansję energetyki jądrowej (ok. 5 Gt),
      - zwiększenie efektywności energetycznej budynków (ok. 4 Gt),
      - zwiekszenie efektywności energetycznej i materiałowej w przemyśle (5 Gt),
      - zwiększenie efektywności energetycznej w transporcie (ok. 7 Gt),
      - zwiększenie efektywności energetycznej w sektorze energetycznym (ok. 2 Gt),
      - przestawienie się z węgla na gaz w sektorze energetycznym (ok. 3,6 Gt),
      - odnawialne źródła energii (15 Gt),
      - przechwytywanie i magazynowanie CO2 - CCS (od 4 do 10 Gt).

      Pokazuje to, że udział energii jądrowej w redukcji emisji CO2 nie jest
      nieodzowny. Jej produkcja wiąże się z największym ryzykiem dla zdrowia,
      ekosystemów oraz relacji ekonomicznych i społecznych, wśród wszystkich środków
      zaradczych możliwych wobec globalnego ocieplenia. W przypadku wyboru energii
      jądrowej jako jednego z głównych sposobów na obniżenie emisji gazów
      cieplarnianych w momencie wystąpienia jednego lub więcej katastrofalnych
      wypadków w obiektach jądrowych (włączając w to obiekty wzbogacania uranu,
      przeróbki oraz składowania odpadów) akceptacja dla wyboru energii jądrowej
      zniknie w bardzo krótkim okresie. Byłoby to zgubne dla polityki klimatycznej
      Główne metody obniżenia emisji CO2 (odnawialne źródła energii, CCS) w krótkim
      okresie nie są konkurencyjne wobec energii jądrowej, ponieważ jej koszty
      zewnętrzne nie są odpowiednio wykazywane (odpowiedzialność finansowa i
      ubezpieczenie, fundusze na likwidacje itd.), bądź też istnieją inne
      zniekształcenia (bezpośrednie lub pośrednie subsydia).
      • zieleniak2004 cd.++ Energia jądrowa i zmiany klimatyczne +++ (2) 26.04.06, 00:55
        Skoro energia jądrowa nie jest nieodzowna. W ciągu 2 lub 3 dekad należałoby
        skoncentrować wysiłki na przestawieniu się z energii "węglowej" na pozyskiwaną z
        gazu ziemnego w połączeniu z poprawą efektywności przy produkcji oraz
        wykorzystywaniu energii. Działania te mogłyby stanowić pomost do momentu, kiedy
        uda się w większym stopniu ograniczyć koszty pozyskiwania energii ze źródeł
        odnawialnych oraz przechwytywania i magazynowania CO2 do poziomu umożliwiającego
        zastosowanie tych technologii na szeroką skalę.

        Autor Felix Chr. Matthes

        Oryginalny tekst z konferencji w Kijowie:
        www.ch20.org/publications/nrandclimate.htm
        W pliku PDF po angielsku:
        www.ch20.org/publications/nip6matthes.pdf
        • mbarszcz Re: cd.++ Energia jądrowa i zmiany klimatyczne ++ 26.04.06, 09:14
          Nie ma czegos takiego jak "energia odnawialna". Wystarczy zajrzec do zasad
          termodynamiki ale "lud ciemny jest" i powtarza jak papuga bzdury "ekologow".


          • zieleniak2004 +++ Nowe Prawo energetyczne +++ 26.04.06, 11:37
            Kwestia skali kochany ludu ciemny. Kwestia skali...

            Polecam prawo wielkich liczb: rzeczywisty rozkład wyników serii doświadczeń
            losowych jest tym bliższy idealnemu, teoretycznemu, im dłuższa jest seria.

            Ciekawe, że nowe prawo energetyczne jako odnawialne źródła energii wymienia:
            - elektrownie wodne oraz wiatrowe
            - źródła wytwarzające energię z biomasy oraz biogazu
            - ze słonecznych ogniw fotowoltaicznych oraz kolektorów do produkcji ciepła
            - ze źródeł geotermalnych.

            Może to prawo też stworzył "zły układ" ???

            W google na hasło <a
            href="www.google.pl/search?hl=pl&q=%22energia+odnawialna%22&btnG=Wyszukaj+w+Google&lr=lang_pl"
            target="_blank">"energia odnawialna"</a> znajdziesz aż 159.000 stron po polsku,
            natomiast na hasło <a
            href="www.google.pl/search?hl=pl&q=%22energia+j%C4%85drowa%22&btnG=Szukaj&lr=lang_pl"
            target="_blank">"energia jądrowa"</a> tylko 41.700 więc widać wyraźnie jaki jest
            trend, nawet w Polsce...

            Ludzie nauczą się
            a) oszczędzać
            b) nie wydawać pieniędzy na tandetne bzdety
            c) myśleć o rozwoju w kategoriach ludzkich a nie maszynowych

            ...i wystarczy energii dla wszystkich, bo stworzą i udoskonalą TAKIE
            TECHNOLOGIE, które będą potrzebne do takiego właśnie, zdrowego i spokojnego życia...

            ELEKTROWNIE JĄDROWE stworzono po tym, jak stworzono bombę jądrową...
            Kiedy nauczymy się żyć w pokoju i akceptować różnorodność świata, okaże się że
            wcale nie potrzebujemy WIELKICH MOLOCHÓW do ogrzewania naszych zabójczych ambicji...
            • mbarszcz Re: +++ Nowe Prawo energetyczne +++ 26.04.06, 13:08
              Nie, nie kwestia skali, ekomaniaku. Kazdy kto ma minimalne pojecie o energetyce
              i to o kazdym jej poziomie - od praw termodymamiki do budowania elektrowni
              dowolnego typu nie blazni sie uzywaniem sformulowania "odnawialne zrodla
              energii". To, ze jest ono uzyte w prawie swiadczy TYLKO i wylacznie o tym, ze
              ludzie je piszacy znaja sie na fizyce jak swinia na pomaranczach.
              Nie ma takich zrodel. Nie bede Ci pisal dlaczego bo brakuje Ci elementarnej
              wiedzy na poziomie licealnym. Skoro tego nie wiesz to masz takie kompetencje do
              zabierania glosu w tych sprawach jak ja nie przymierzajac w kwestii baletu
              klasycznego. Co do elektrowni atomowej mylisz sie. Poszukaj gdziekowiek
              informacji o stosie atomowym w Chicago w '42. Ulatwienie - slowa kluczowe
              "Enrico Fermi".
              Ale Ty i tak wiesz lepiej, ze atom to zaglada, prawda? Z takimi jak Ty nie ma
              dyskusji - jestescie oporni na naukowe argumenty, na wykresy, na zwykla logike.
              • zieleniak2004 +++ Pycha i obłuda "kochanych naukowców" +++ 26.04.06, 14:33
                > Nie, nie kwestia skali, ekomaniaku. /.../ Z takimi jak Ty nie ma dyskusji

                A jednak dyskutuje Pan szanowny, choć to raczej pełen temperatury "wykład" o
                wyższości myślenia magicznego nad dowodami z życia wziętymi...

                > - jestescie oporni na naukowe argumenty, na wykresy, na zwykla logike.

                Proszę skonstruować wykres zależności między budową instalacji nuklearnych w
                Iranie a wzrostem napięcia politycznego i możliwych konsekwencjach globalnych

                > Kazdy kto ma minimalne pojecie o energetyce i to o kazdym jej poziomie - od
                > praw termodymamiki do budowania elektrowni dowolnego typu nie blazni sie
                > uzywaniem sformulowania "odnawialne zrodla energii".

                To czemu Pan szanowny używa tego sformułowania?

                > To, ze jest ono uzyte w prawie swiadczy TYLKO i wylacznie o tym, ze
                > ludzie je piszacy znaja sie na fizyce jak swinia na pomaranczach.

                Chce Pan powiedzieć, że fizycy nie mają na nic wpływu w dzisiejszym świecie?
                Bombę atomową zbudowali "niedobrzy ekolodzy"? Jak to było w końcu... czy to nie
                czasem fizycy przyszli do polityków i zaczęli ich przekonywać, czy też może
                politycy zmuszali ich na siłę do znalezienia "maksymalnie efektywnych i
                patriotycznych" rozwiązań ostatecznych...

                > Nie ma takich zrodel. Nie bede Ci pisal dlaczego bo brakuje Ci elementarnej
                > wiedzy na poziomie licealnym.

                Przepraszam że kończyłem liceum w klasie mat-fiz. Na nic jednak ta wiedza w
                porównaniu z praktyczną wiedzą polityczną... Daliśmy radę Żarnowcom,
                Klempiczom... obaliliśmy komunę, pokażemy wam skuteczność także i w 2010 roku...

                > Skoro tego nie wiesz to masz takie kompetencje do zabierania glosu w tych
                > sprawach jak ja nie przymierzajac w kwestii baletu klasycznego.

                Odmawianie prawa głosu na tematy polityczne przerabialiśmy już w komunie
                przez kilkadziesiąt lat. Pan też kształcony w tamtej epoce?

                > Co do elektrowni atomowej mylisz sie. Poszukaj gdziekowiek informacji
                > o stosie atomowym w Chicago w '42. Ulatwienie - slowa kluczowe "Enrico Fermi".

                Chce Pan powiedzieć że pierwszy reaktor atomowy był "cywilną elektrownią"
                podłączona do sieci miejskiej? To ile wynosił ekonomiczny rachunek za ten prąd?

                Moż zaprzeczy Pan, że ten sam Fermii pracował w Los Alamos nad bombą A ???

                Czy pan zapewni skutecznie mieszkańców Ziemi, że "szaloni naukowcy" są tak
                kryształowo moralni, że potrafią się oprzeć pokusie politycznych mocodawców?

                To proszę zacząć od zapewnienia prezydenta George Busha, że IRAN nie jest wcale
                takie groźny i niech sobie tam spokojnie pichci w temacie "energetyki jądrowej"
                ile dusza zapragnie... Może nawet przekona Pan Izrael aby przeprosił Saddama za
                zbombardowanie instalacji nukleranych w Iraku podczas nalotu na iracki reaktor
                Osirak w 1981?

                > Ale Ty i tak wiesz lepiej, ze atom to zaglada, prawda?

                Ależ skąd. Ciastko z kremem. Kremówka... być może nawet papieska!
                Przecież innych już nie ma na świecie jak zapewniają nas fachowcy "cukiernicy"...

                Możemy tak rozmawiać bez końca, jednak nie zaprzeczy pan, że na geopolityce zna
                się pan gorzej niż na fizyce... Prawdopodobnie o realnym świecie także wie Pan
                mniej niż o "naukowych argumentach, wykresach, zwykłej logice".

                Jeśli idzie o logikę wystarczy mi znajomość twierdzenia Godla.
                Nawet Einstein nisko się mu kłaniał pod koniec swego życia...

                Czy klasyczny problem "ucznia czarnoksiężnika" już moze szanowny Pan
                rozwiązał??? Jakiś wykresik chętnie zobaczę. Koszty zewnętrzne ("externalities"
                - proszę spytać noblisty w dziedzinie ekonomii Miltona Friedmana) zapewne także
                nie istnieją... i zostały wymyślone przez "zły układ" oraz "łże-elity"...
              • 1maruti1 Re: +++ Nowe Prawo energetyczne +++ 27.04.06, 15:30
                mbarszcz: ty jestes glupi czy po prostu udajesz???

                energia odnawialna to termin, zreszta uzywany nawet w prawodawstwie. ma kontekst i tresc mu przypisana poprzez zasady funkcjonowania jezyka. jesli nie podoba ci sie to to swoje watpliwosci zglszaj do profesorow jezyka polskiego w PAN.

                powaznie. uspokoj sie.

                jestes maniakiem odpornym na logike i zdrowy rozdasek.
                • aquinus Re: +++ Nowe Prawo energetyczne +++ 12.05.06, 02:29
                  1maruti1 napisał:

                  > mbarszcz: ty jestes glupi czy po prostu udajesz???
                  >
                  > energia odnawialna to termin, zreszta uzywany nawet w prawodawstwie. ma
                  konteks
                  > t i tresc mu przypisana poprzez zasady funkcjonowania jezyka. jesli nie
                  podoba
                  > ci sie to to swoje watpliwosci zglszaj do profesorow jezyka polskiego w PAN.
                  >
                  > powaznie. uspokoj sie.
                  >
                  > jestes maniakiem odpornym na logike i zdrowy rozdasek.
                  Niestety, mbarszcz ma rację. "Energia odnawialna" to nic innego jak nowotwór
                  językowy, nic takiego nie istnieje. Prawodawcy mogą sobie uchwalić co im sie
                  żywnie podoba, ale praw przyrody nie zmienią, bo te nie podlegają dekretacji.
            • Gość: PK Bez elektrowni A się nie da IP: *.tvgawex.pl 26.04.06, 19:20
              Nie obejdziemy się bez elektrowni atomowych. Obecnie to jedyny czysty sposób
              wytwarzania dużych ilości energii. Tzw. odnawialne źródła energii są droższe i -
              niestety - niewystarczające dla takiego kraju, jak Polska.
              A spalanie węgla i ropy naftowej to ogromne marnotrawstwo.

              Pozdrawiam
              PK

              --
              ortografia.blox.pl
              • absurdello Po co nam dodatkowa energia ... 26.04.06, 23:03
                skoro nie zużywamy tego co wytwarzamy obecnie a gwałtowny rozwój przemysłu
                raczej nam nie grozi ?
          • habrys Energia odnawialna nie istnieje? 28.04.06, 12:23
            A to ciekawe stwierdzenie...

            Tu link do hasla w Wikipedii:
            pl.wikipedia.org/wiki/Energia_odnawialna
            oraz istotny fragment, dla ulatwienia:
            "Odnawialne źródła energii to źródła energii których zasoby same się odnawiają i
            z tego powodu są praktycznie niewyczerpalne."

            Nalrzy zwrocic uwage na slowko "praktycznie".

            Nikt nie przeczy, ze w koncu i zrodla energii odnawialnej sie wyczerpia, bo
            druga zasada termodynamiki jest nieublagana, entropia rosnie i za setki
            miliardow lat Wszechswiat bedzie ciemnym i zimnym miejscem. Tylko jakie to ma
            znaczenie praktyczne przy planowaniu sposobow produkcji elektrycznosci na
            blizsza, czy nawet mocno odlegla przyszlosc? Zanim slonce zgasnie i produkcja
            energii elektrycznej z ogniw fotoelektrycznych na przyklad stanie sie niemozliwa
            setki tysiecy pokolen uplyna.
      • hasyd Re: ++++ Energia jądrowa i zmiany klimatyczne +++ 01.05.06, 21:11

        Szanowny zieleniaku to bardzo ciekawe co piszesz ale jesli to jest
        prawda podaj nam jakies linki jesli nie podasz to znaczy ze to jedna
        z wielu fantazji "zielonych".
        • hasyd Re: ++++ Energia jądrowa i zmiany klimatyczne +++= 01.05.06, 21:18
          hasyd napisał:

          >
          > Szanowny zieleniaku to bardzo ciekawe co piszesz ale jesli to jest
          > prawda podaj nam jakies linki jesli nie podasz to znaczy ze to jedna
          > z wielu fantazji "zielonych".

          Mialem na mysli inne niz z cyrku na konferencji w Kijovie gdzie bylem.
    • hetmanwiechu W Rosji zycie tanie jest 26.04.06, 01:05
      Ciekawe co jeszcze sie tam w Rosji wydarzylo bez 'przeciekow' do wiadomosci
      publicznej.
    • t0g Energia jadrowa - tak, dla cywilizowanego swiata 26.04.06, 02:23
      Dylemat "energia jadrowa - tak czy nie?" najlepiej wlasnie w ten sposob
      rozstrzygnac. Dla cywilizowanhych narodow jest OK, a nacje-kloszardy niech sie
      trzymaja od atomow jak najdalej tylko mozna.

      Jesli wezmiemy tylko tzw. "Zachod", to energetyka jadrowa moze sie pochwalic
      wskaznikami bezpieczenstwa, ktore na glowe bija kazdy inny dzial energetyki. W
      USA, o ile pamietam, energetyka jadrowa ma "na koncie" wszystkiego dwoch
      nieboszczykow. Picard moze nam powiedziec, jak sprawy sie maja w przypadku Francji.

      Natomiast co do nacji-kloszardow, to trzeba na energetyke jadrowa rozciagnac
      znana zasade "goowno chlopu nie zegarek".


      Elektrownie sloneczne, Don Kichotowe (wiatraki) ja z calym entuzjazmem popieram,
      ale jestem tez realista: dopiero jak ktos udowodni przy pomocy CZYNOW, ze
      oparcie energetyki sredniej wielkosci srednio uprzemyslowionego kraju jest
      mozliwe (oparcie = rozumiem przez to , ze energia z tych zrodel bedzie stanowila
      zdrowo ponad 50% calej zuzywanej energii), to uwierze. Na razie po prostu nie
      wierze w realnosc osiagniecia tego. Nie mowie nigdy, ale to jeszcze bedzie
      wiele, wiele dziesiecioleci i mimo wszystko nie dla kazdego kraju.

      Dobry inzynier zawsze najpierw buduje prototyp i go testuje. Wyznaczmy w Polsce
      np. jakis powiat i sprobujmy uniezaleznic go od energii wytwqarzanej ze zrodel
      nieodnawialnych. Powiedzmy, nie w 100%, a tylko w 80%. Jak sie uda, to cala
      reszta Polski zacznie sie domagac, zeby w ich powiecie/wojewodztwie zrobic to
      samo! Krakow nie od razu zbudowano, "zielonej" energetyki tez sie od razu nie
      zbuduje. Chocby przyszlo tysiac pawianow i kazdy zjadlby tysiac bananow i kazdy
      nie wiem jakby wiele gadal, to "zielona" energetyka nie powstanie, jak to
      Amerykanie mowia, "overnite".
      • 1maruti1 Re: Energia jadrowa - tak, dla cywilizowanego swi 27.04.06, 15:34
        > Jesli wezmiemy tylko tzw. "Zachod", to energetyka jadrowa moze sie pochwalic
        > wskaznikami bezpieczenstwa, ktore na glowe bija kazdy inny dzial energetyki. W
        > USA, o ile pamietam, energetyka jadrowa ma "na koncie" wszystkiego dwoch
        > nieboszczykow.

        Jeszcze dolicz kilkuset zmarlych w kopalniach uranu. To i tak malo w porownaniu w kopalniami weglowymi. Ale jak juz jestesmy szczegolowi.

        Serdecznie pozdrawiam

        Poza tym bardzo dobry wywod.
    • Gość: Baset Re: Czarnobyl: 20 lat po IP: *.bulldogdsl.com 26.04.06, 03:39
      Wróciłem właśnie 2 dni temu z jednego z zachodnich krajów Unii,w telewizji
      ciągle puszczali programy o tragedii w Czarnobylu,tam Polska jest postrzegana
      jako kraj bezposredniego zagrożenia z powodu radioaktywnosci,z tego co mi
      mówili znajomi,na pewno nie chca kupią polskiej żywnosci,dla mnie to bez
      sensu,no ale to jest ich punkt widzenia i opinia ich telewizyjnych
      reporterów,więc szanuje to...przynajmniej sie staram,tak nas widzą,bez wzgledu
      jak jest naprawde..
      Pozdrawiam
      • jjjnjankowski Re: Czarnobyl: 20 lat po 26.04.06, 07:00
        za kwartal zapomna
    • hetmanwiechu 20 lat temu Polska miala 200+ glowic nuklearnych 26.04.06, 05:36
      i bardzo dobry system wczesnego ostrzegania. W ten sposob bylismy w stanie jako
      pierwsi rozpoznac i dowiedziec sie o wybuchu w ZSRR. Teraz systemu wczesnego
      ostrzegania nie ma, i Ruscy glowice taktyczne z Polski tez zabrali. Wiec jak
      cos pieprznie nastepnym razem to nawet nie bedziemy wiedziec chyba ze wielcy
      amerykanie rzuca nam informacje jak bogacz dwa grosze biedakowi. Za
      Jaruzelskiego wszystko bylo pod kontrola i dzialalismy szybko, a jakaby ktos
      nam podskakiwal to gen. Jaruzelski mial do dyspozycji taktyczne glowice
      krotkiego zasiegu. Teraz mamy Ojca Dyktatora i wczesny system ostrzegania i
      obrony strategicznej opartej na locie moherowego beretu i modlitwy do NMP.
      Polska zeszla na psy. Gdzie sa nasi braci Rosjanie??? Prosze wrocic z glowicami.
    • jjjnjankowski Re: Czarnobyl: 20 lat po 26.04.06, 06:54
      elekrownie atomowe i wodne sa jedynymi w miare "ekologicznymi" przemyslowymi metodami pozyskiwania energii - z tym ze nie dla samochodow
    • lmblmb A w Polsce nadal nie ma reaktora 26.04.06, 07:26
      To nieznajomość sprawy, a nie strach przed Czernobylem zamknął Żarnowiec.

      Cóż, mieszkam w Polsce, kraju Kaczyńskiego i Rydzyka.
      • zieleniak2004 +++ Rydzyk jądrowy i Kaczki reakcyjne... +++ 26.04.06, 11:52
        Pamiętaj że Żieloni w Polsce mocno są przeciw Rydzykom
        i Kaczkom...

        Pamietej też że populiści zawsze innym "wkładają w usta grzechy"
        ale sami lubią je powtarzać "po swojemu"

        Rząd PiS nie tylko nie wycofał polskich wojsk z Iraku
        ale też przejął jako swoją "nową strategię" idiotyczny pomysł
        budowy elektrowni jądrowych wypracowany na kolanie przez lobbystów
        atomowych na potrzeby rządu Belki (SLD)

        Tymczasem Zieloni zarówno wtedy jak i dziś mówili tak samo:
        - Irak powinien być wolny od naszych wojsk
        - Polska powinna być wolna od energetyki jądrowej

        Oświadczenie z dzisiaj:

        "Czas energii jądrowej minął!

        Zieloni 2004: Czas energii jądrowej minął - dziś polityka energetyczna musi być
        oparta na efektywnym wykorzystaniu energii i odnawialnych źródłach.

        O nowoczesnej polityce energetycznej mówią Darek Szwed i Bartosz Lech.

        26 kwietnia 1986 roku, 20 lat temu, w Czarnobylu na Ukrainie miała miejsce
        największa w historii awaria elektrowni jądrowej. Wybuch w reaktorze spowodował
        emisję ogromnych ilości substancji radioaktywnych do atmosfery. Według
        najnowszego raportu „The Other Report on Chernobyl” (TORCH) zaprezentowanego
        podczas konferencji w Kijowie „Czarnobyl+20: Pamięć dla przyszłości” liczba
        poszkodowanych w tej katastrofie jest znacznie większa niż podają starsze
        publikacje.

        Zieloni 2004 przypominają swój stanowczy sprzeciw wobec energetyki jądrowej-
        jako najdroższego i najmniej bezpiecznego sposobu pozyskiwania energii.

        „Wprawdzie jeszcze poprzedni rząd ogłosił rozpoczęcie dyskusji nt. energetyki
        jądrowej, ale na razie nie doczekalismy sie uczciwej debaty. Zamiast tego
        dowiadujemy się, że w wyniku awarii zginęło kilkadziesiąt osób, a sama awaria
        nie byla tak groźna, jak przypuszczano. Najnowsze raporty temu przeczą.” –
        powiedział Darek Szwed, współprzewodniczący Zielonych 2004.

        „Im dalej od katastrofy w Czarnobylu tym łatwiej przekonywać wszystkich, że tak
        naprawdę nic się nie stało. Dziś jednak istnieje coraz więcej badań ekonomistów
        i dowodów na to, że energetyka jądrowa jest nie tylko niebezpieczna, ale też po
        prostu nieopłacalna. Rząd powinien liczyć się z tym, że energetyką jądrową nie
        da załatwić się takich problemów jak ograniczenie emisji CO2, do czego
        zobowiązują nas międzynarodowe porozumienia. Zamiast mrzonek z ubiegłego
        stulecia o wspaniałej i darmowej energii jądrowej należy opracować nowoczesny
        plan energetyczny dla Polski, którego kluczowymi elementami będzie: efektywne
        wykorzystanie energii i odnawialne źródła” – powiedział Bartek Lech z Zielonych
        2004.

        „Unia Europejska właśnie przyjęła plan, że do 2020 roku wszystkie kraje Unii
        Europejskiej muszą osiągnąć poziom 20-stu procent energii ze źródeł
        odnawialnych. Jeśli polski rząd podejmie nierozważną decyzję o budowie reaktora
        jadrowego w Polsce – czyli zwiekszeniu udzialu energii nieodnawialnej
        pochodzacej z uranu w produkcji energii, nie mamy żadnych szans na osiągniecie
        tego poziomu” – dodał Darek Szwed.

        Dla Zielonych 2004 kluczowymi elementami nowoczesnej i zrównoważonej polityki
        energetycznej są efektywne wykorzystanie energii oraz rozwój odnawialnych źródeł
        energii."

        za: www.zieloni2004.pl/portal/index.php?s2=1757

        Oświadczenie z roku 2004/2005:
        www.zieloni2004.pl/portal/index.php?s1=show2&s2=221
        • Gość: Swiatłowód Twój pogląd twoja sprawa, ale NIE KŁAM IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 01.05.06, 03:11
          Można się zgadzać lub nie zgadzać z tym co mówisz. Reprezentujesz swoje poglądy
          i masz prawo to robić. Ale KŁAMAĆ CI NIE WOLNO!!!!

          Energetyka jądrowa jest jedną z ABSOLUTNIE NAJTAŃSZYCH sposobów produkcji
          prądu. Na to są niepodważalne dane. To nie jest kwestia dyskusyjna czy kwestia
          wiary. Gdyby nie niezliczone zabezpieczenia i koszty utylizacji odpadów
          radioaktywnych - byłaby to bodaj NAJTAŃSZA energia. Kłamstwo o najdroższej
          energii jądrowej powinno być tak samo ścigane z urzędu jak kłamstwo
          oświęcimskie.

          Możesz mówić że jej nie lubisz, że się jaj boisz, że może być niebezpieczna, że
          nigdy nie wiadomo na sto procent czy coś nie pójdzie źle, ale kłamać ci NIE
          WOLNO.
    • toja3003 atomowy prąd jest zbyt drogi. 26.04.06, 11:54
    • Gość: kolo czlowiek sam jest niewykorzystanym zrodlem energii IP: *.netcologne.de 26.04.06, 12:56
      Czlowiek sam jest niewykorzystanym zrodlem energii.
      Stale wypromieniowujemy energie cieplna, jestesmy ciagle w ruchu...
      Wystarczy troche pomyslec i nie bedziemy potrzebowali bateri do ipoda czy
      komorki.
      Dlaczego silownie sportowe nie staly sie jeszcze elektrowniami?
      Krzesla obrotowe w biurach, chodniki w miastach, lozka ( wiercimy sie przeciez
      spiac ) to wsyzstko mogloby produkowac energie elektryczna... ziarnko do
      ziarnka... i okaze sie ze jest tego calkiem sporo!
      • aquinus Re: czlowiek sam jest niewykorzystanym zrodlem en 12.05.06, 14:20
        Gość portalu: kolo napisał(a):

        > Czlowiek sam jest niewykorzystanym zrodlem energii.
        > Stale wypromieniowujemy energie cieplna, jestesmy ciagle w ruchu...
        > Wystarczy troche pomyslec i nie bedziemy potrzebowali bateri do ipoda czy
        > komorki.
        > Dlaczego silownie sportowe nie staly sie jeszcze elektrowniami?
        > Krzesla obrotowe w biurach, chodniki w miastach, lozka ( wiercimy sie
        przeciez
        > spiac ) to wsyzstko mogloby produkowac energie elektryczna... ziarnko do
        > ziarnka... i okaze sie ze jest tego calkiem sporo!
        No i zawsze jeszcze można posadzić paru ekologów na rowery stacjonarne z
        dynamem i niech PEDAŁUJĄ.
    • anty5 Re: Czarnobyl: 20 lat po 26.04.06, 13:46
      portalwiedzy.onet.pl/0,17280,1330816,czasopisma.html
      to do poczytania dla wszystkich oszołomów......
      • zieleniak2004 ... profesor ACE Jaworowski ? Znowu nadaje ? 26.04.06, 16:29
        Chyba raczej "portalpropagandy.onet.pl". Ten artykuł Jaworowskiego,
        który chce wybielić i siebie i energetykę jądrową, jest dobrze znany
        i powszechnie obśmiewany...

        Jaworowski pragnie nadal "odgrywać istotną rolę jako czynnik wywołujący masę
        krytyczną w dominujacym nurcie polityki energetycznej kraju"
        • Gość: Gbb Re: ... profesor ACE Jaworowski ? Znowu nadaje ? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.04.06, 17:26
          Jakoś mu bardziej wierzę bo mam pewnośc, że wie jak taki reaktor działa w
          przeciwieństwie do niektórych na tej grupie. Jest wyśmiewany? Gdzie i przez kogo?
          • zieleniak2004 I znówi powraca wiatr... czernobylski... 26.04.06, 18:11
            > Jakoś mu bardziej wierzę bo mam pewnośc, że wie
            > jak taki reaktor działa w przeciwieństwie do niektórych na tej grupie.

            A czy wie jak np. ekonomicznie ten system działa w takiej Wielkiej Brytanii?

            Czy wie ile kasy trzeba do tej "niby-taniej enerii" dopłacać z publicznych
            podatków? Chyba nie wie, przecież nie jest ekonomistą, w przeciwieństwie do
            "niektórych na tej grupie" :-)

            Ja rozumiem - to jest forum "NAUKA", zatem z ekonomią i geopolityką wypowiedzi
            nie muszą tutaj mieć cokolwiek wspólnego... mogą to być nawet naukowe klechdy
            dla grzecznych dzieci...

            > Jest wyśmiewany? Gdzie i przez kogo?

            www.remuszko.pl/czarnobyl/
            Jest zdecydowanie NIEWIARYGODNY jako jakikolwiek AUTORYTET.
            Wypowiada się publicznie tylko tak, jak zawieje wiatr...
            ...czernobylski
          • k4free Re: ... profesor ACE Jaworowski ? Znowu nadaje ? 26.04.06, 18:28
            Gigant ACE Jaworowski stwierdził naukowo że tylko
            trzydzieści parę osób ucierpiało...

            Tymczasem: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3308128.html

            "Ponad 2,4 mln osób leczonych po Czarnobylu" to trochę więcej niż
            trzydzieści parę...

            Oczywiście Jaworowski nadal jest SUPER wiarygodny... bo on wie,
            że reaktor zbombardowany w Osiraku inny jest niż ten, który
            wybuchł w Czernobylu, ten z kolei jest inny niż w czeskim Temelinie,
            tamten również inny niż te jakie planują budować w Iranie a tamte
            inne z kolei od reaktorów zaprojektowanych przez Toshibę i tak
            dalej bez końca...

            Tylko promieniowanie jakoś tak samo trzeba neutralizować
            a odpady popromienne chować głęboko pod ziemią...

            A może mi powiesz skąd się bierze ZUBOŻONY URAN?
            Ten sam, który zalega na polach Bośni oraz Iraku...

            Ten samu używany w pociskach przeciwczołgowych przez armię USA...
            Czyżby to była "naukowa metoda" składowania odpadów poprodukcyjnych?
            • Gość: PK Re: ... profesor ACE Jaworowski ? Znowu nadaje ? IP: *.tvgawex.pl 26.04.06, 19:35
              Artykuł prof. Jaworowskiego, w podobnym tonie, opublikował też "Świat Nauki":
              www.swiatnauki.pl/index.php?go=demony
              ŚN to dość solidne czasopismo popularno-naukowe i na pewno nie wydrukowałoby głupot.
              • 1maruti1 Re: ... profesor ACE Jaworowski ? Znowu nadaje ? 27.04.06, 15:41
                Ale czy jest rownie wiarygodny co Science??? Nawet tam jest mowa w ostatnim numerze o 4000-9000 zmarlych (podobnie jak raprot MAEA I WHO z zeszlego roku). Tylko prof. Jaworowski mowi o 31 i zyje w mitycznym swiecie wybielania Czernobyla. Nie jest wielka tajemnica, ze jest w ostrym konflikcie z profesorami medycyny zajmujacymi sie Czernobylem (m.in. powiedzial, ze kilkuset procentowy wzrost raka tarczycy u dzieci po Czernobylu potwierdzony przez kilkudziesieciu szanowanego naukowcow na swiecie. Jaworowski to mitoman.

                Sluchanie Jaworowskiego to popadanie z jednej skrajnosci w druga.

                Wczoraj np. w TVN byla prof. z Podlasia, ktora dowodzila cos wprost przeciwnego niz Jaworowski. Tylko ze ta pierwsza byla lekarzem medycyny. Jaworowski nic nie wie o medycynie, a twierdzi jak najety, z e to 'niemozliwe'.
    • Gość: ktoś Re: Czarnobyl: 20 lat po IP: 150.254.109.* 26.04.06, 14:02
      Chciałbym powiedzieć że tony świństwa promieniotwórczego
      dostają się do atmosfery ze zwykłych elektrowni węglowych,
      ze względu na zanieczyszczenie "śladowymi" ilościami pierwiastków
      promieniotwórczych, które przestają być śladowe ze względu na
      bardzo duże zużycie węgla.

      • Gość: mate Re: Czarnobyl: 20 lat po IP: *.wat.edu.pl 26.04.06, 15:09
        Zgadzam się, co roku wprowadzamy do atmosfery za pośrednictwem kominów
        elektrowni opalanych węglem dziesiątki ton radioaktywnych izotopów Węgla, Radu
        a nawet Cezu.
        Inna sprawa nie poruszona w publikacji to to, że energetyka jądrowa istnieje w
        kilku innych odmianach które nie potrzebują Uranu...
        • t0g Re: Zieleniak: Obśmieawny Jaworowski? 26.04.06, 18:32
          Artykuły prof. Jaworowskiego drukuja najbardziej prestiżowe czasopisma
          specjalistyczne i jest on wysoko ceniony w miedzynarodowym srodowisku fachowym.
          A Ty, Zieleniak, gdzie publikujesz swoje żałosne pojękiwania, oprócz Forum GW?
          Oczywiście w krajach-kloszardach, krajach-menelach, gdzie głupota jest w
          wysokiej cenie, próbuje sie z Jaworowskiego zrobic posmiewisko, jak z każdego
          rozumnego człowieka (każdemu madremu stempelek na łeb...), ale w krajach
          cywilizowanych jest on odpowiednio doceniany.
          • k4free Pozdrowienia z kraju kloszardów 26.04.06, 18:41
            Pozdrowienia z "kraju kloszardów":
            www.renewus.org/index.html
            Myślę że ten patent o "krajach kloszardów" juz nie zadziała
            na logikę... Przecież taki Iran ("kraj kloszardów") pcha się
            w atom jak propaganda w główkę dziecka...
            • t0g Re: Pozdrowienia z kraju kloszardów: z Iranu 26.04.06, 18:51
              ...piszesz? Jaka pogoda w Teheranie?
              • t0g Re: PS: ja nie pisałem "kraje kloszardów" tylko 26.04.06, 18:54
                "kraje-kloszardy". Kraje, króre są kloszardami w światowej społeczności krajów.
                Podobnie "kraje-menele", "kraje-dresiarze". Iran bardziej podchodzi obecnie pod
                "kraje-dresiarze".
          • 1maruti1 Re: Zieleniak: Obśmieawny Jaworowski? 27.04.06, 15:52
            No nie wiem... lekarze medycyny raczej traktuja Jaworowskiego z przymruzeniem oka.

            Patrzmy co maja do powiedzenia na temat prawdziwi specjalisci szanowani na swiecie:
            WHO pisze, że (raport z 18 kwietnia):
            "...estimating the affected areas would suffer approximately 9,335 deaths over the decades attributable to contamination from the disaster. It can be said that 405 of those deaths took place in the first decade after the explosion."

            A ceniony profesor Volodymyr Bebeshko, radiobiolog i przeciwnik Jaworowskiego mówi: "They are very clearly trying to minimize the consequences". Jak mówi badania z regionu wykazały wzrost raka piersi, białaczki i innych chorób, które nie można wytłumaczyć innymi czynnikami.

            I dalej:
            In Ukraine, 3800 - 3900 cases of leukemia are annually diagnosed and 700-800 of those cases are children who are 0-14 years old. These numbers increase every year. Fifty percent of all children's malignant growth in Ukraine is attributed to leukemia and malignant brain tumors (National agency on cancer track data). In 1997, the Ministry of Health Protection in Ukraine and Belorussia officially and statistically confirmed an increase of leukemia in liquidators (those that helped clean up the accident) from 1986 to 1987. In consulting diagnostic laboratories of hemoblastosis at the Institute of R.E.Kavetskij at the National Academy of Science in Ukraine; with professor Imamura of Hiroshima University (Japan) during the period from 1995-2001, using modern methods, they investigated 144 liquidators, 90 of which had malignant growth in the blood and lymph systems. According to the new classification of the World Health Organization (WHO), in 1990 there was a 2.6 time increase of hemoblastosis in the liquidators due to the Chernobyl accident. For every 100,000 people, 25-30 have a hemoblastosic illness (this number is two times that of the average occurrence of illness within the adult population in Ukraine in 2001). At the same time, the death rate due to hemoblastosis in the Rivne region, one of the most polluted regions, increased from 5.81 in 1984 to 12.40 in 1991 and stabilized at 10.18 (Professor Y.Vugovska, Lviv). Death-rate statistics attributed to an increase in leukemia were registered in Luginsk (1986-87), Narodutsk (1994), Ivankivsk (1995) and Polis'k (1993) regions.

            Ale oczywiscie tylko prof. Jaworowski mowi prawde, bo mowi to co chcecie uslyszec. To ze ktos jest naukowcem nie znaczy ze jest automatycznie wiarygodny.

            Prof. Jaworowski wszystkie badania ukrainskie, rosyjskie, bialoruskie, a nawet polskie ze wschodniej sciany kwituje: Falszuja badania dla pomocy zagranicznej.
            • t0g Re: Zieleniak: Obśmieawny Jaworowski? 27.04.06, 18:55
              1maruti1 napisał:

              > No nie wiem... lekarze medycyny raczej traktuja Jaworowskiego z przymruzeniem o
              > ka.

              A Jaworowski nie ma przypadkiem tez dyplomu z radiologii, aha? Z Akademii Medycznej?

              Dlaczego ten profesor Konovałow, czy jak mu tam, ma być lepszy od Jaworowskiego?
              Bo bolszewik?
              • Gość: p. Re: Zieleniak: Obśmieawny Jaworowski? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 19:24
                t0g napisał:

                > 1maruti1 napisał:
                >
                > > No nie wiem... lekarze medycyny raczej traktuja Jaworowskiego z
                > > przymruzeniem oka.
                >
                > A Jaworowski nie ma przypadkiem tez dyplomu z radiologii, aha? Z Akademii
                > Medycznej?
                >
                > Dlaczego ten profesor Konovałow, czy jak mu tam, ma być lepszy od
                > Jaworowskiego?
                > Bo bolszewik?

                Co wam tak zalezy na wybielaniu tego czarnobyla ??

                Skoro te wasze atomowki sa tak bezpieczne i tanie to przeciez
                ubezpieczenie srodowiska i ludzi bedzie dla takiego jadrowego
                inwestora czysta formalnoscia.

                Skoro w przyszlosci mamy miec tak wielkie zapotrzebowanie na elektrycznosc
                to znaczy ze bedziemy bardzo bogaci, wiec nasze bogactwo powinno byc
                ubezpieczone na sumy adekwatne do jego wartosci
                - czyz nie ?

                A w przeliczeniu na km2 to juz obecnie mamy wiecej bogactwa niz
                w niejednym z waszych stanow.
                Nie wliczajac wartosci zdrowia i zycia ludzkiego.

                A skoro mamy sie tak szybko rozwijac i bogacic to te proporcje
                beda sie jeszcze zmienialy na nasza korzysc, bo obszaru nam raczej
                nie przybedzie.

                Wiec bez wzgledu na to co sie stalo w Czarnobylu to
                ubezpieczenie srodowiska i ludzi bedzie sprawa podstawowa
                i to nie lekarze beda decydowali o wysokosci stawek
                a ubezpieczyciele.

                Wiec juz teraz powinni sie oni wypowiedziec za ile beda nas
                ubezpieczali za 15 lat gdy taka atomowka ruszy w Polsce.

                Mysle ze wszyscy by z checia poznali wysokosc tych kwot
                i rozmiar ubezpieczonego majatku oraz zycia.

                Jesli by dla przykladu do katastrofy doszlo w 2036 roku
                to w okolicy bedzie duzo wiecej majatku prywatnego i panstwowego
                niz bylo go na Ukrainie i Bialorusi w 1986 roku.

                Nie mowiac juz gdyby do katastrofy mialo dojsc jeszcze pozniej.

                Ciekawe jakie sumy przewiduje wyplacic ubezpieczyciel w takim
                wypadku firmom, rolnikom gdy zagraniczni kontrachenci wstrzymaja import
                polskich towarow ?

                • t0g Re: Ten koles z nickiem zaczynajacym sie na 1m... 27.04.06, 20:17
                  przytoczyl zatrwazajace dane o tym, ze jakas tam powazna agencja szacuje, iz
                  Czarnobyl ogolem przez wszystkie wywola w zagroazonej populacji cos 5000 zgonow.
                  Prawdiopodobnie tyle samo zgonow i chorob co Czernobyl ogolem wywolaja wypadki
                  drogowe w ciagu JEDNEGO ROKU. Czy z tego powodu mysli sie o zakazie uzywania
                  samochodow? Ubezpieczenia - skoro ruch drogowy jest tyle razy
                  niebezpieczniejszy, to skladke za ubezpieczenie komunikacyjne mozna podzielic
                  przez odpowiedni wspolczynnik i juz bedziesz wiedzial.

                  No i powtarzam: atomy nie dla Polski!
                  • t0g Re: Przepraszam, 9335 zgonow. Czyli 2-letnia 27.04.06, 20:19
                    produkcja nieboszczykow na drogach w Polsce.
                  • Gość: p. Re: Ten koles z nickiem zaczynajacym sie na 1m... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 21:31
                    t0g napisał:

                    > przytoczyl zatrwazajace dane o tym, ze jakas tam powazna agencja szacuje, iz
                    > Czarnobyl ogolem przez wszystkie wywola w zagroazonej populacji cos 5000
                    zgonow
                    > .
                    > Prawdiopodobnie tyle samo zgonow i chorob co Czernobyl ogolem wywolaja wypadki
                    > drogowe w ciagu JEDNEGO ROKU.

                    Co do zgonow moglbym sie zgodzic.

                    Jestes jednak pewien ze liczba chorob bedzie proporcjonalna w obu
                    przypadkach ?
                    Jaki odsetek stanowia kaleki do zabitych w wypadkach drogowych
                    a jak sie maja te relacje w przypadku napromieniowania ?

                    Czy ci co nie umra w ciagu 20 lat staja sie zdrowsi ?


                    > Czy z tego powodu mysli sie o zakazie uzywania
                    > samochodow? Ubezpieczenia - skoro ruch drogowy jest tyle razy
                    > niebezpieczniejszy, to skladke za ubezpieczenie komunikacyjne mozna podzielic
                    > przez odpowiedni wspolczynnik i juz bedziesz wiedzial.

                    A ile tys km2 rocznie terenow ulega skazeniu na SKUTEK
                    wypadkow drogowych ?

                    Jakie skutki dla gospodarki kraju powoduja wypadki drogowe
                    a jakie by spowodowal kolejny czernobyl ?

                    Czy tu tez znajdziesz wspolczynnik
                    przez ktory podzielisz wysokosc skladki OC ??

                    >
                    > No i powtarzam: atomy nie dla Polski!

                    Alez jak najbardziej
                    tylko chcialbym wiedziec ile bede musial placic
                    za ten prad i te ubezpieczenia .
                    ;-)
                    • t0g Re: Ten koles z nickiem zaczynajacym sie na 1m... 28.04.06, 00:45
                      Gość portalu: p. napisał(a):


                      > Jaki odsetek stanowia kaleki do zabitych w wypadkach drogowych
                      > a jak sie maja te relacje w przypadku napromieniowania ?

                      Znaczy mowisz o takich, ktorym promieniowanie ucielo noge albo reke, wybilo zeby
                      lub oko? Jaka proporcja? Nie wiem.

                      W przypadku, o ktoreym mowimy, to podejrzewam, ze wiecej "ofiar" bylo nie tyle z
                      powodu CHERNOBYLA, co CH3CH2OH.

                      Twoja skladka ubezpieczeniowa to Twoj problem.
                      • Gość: p. Re: Ten koles z nickiem zaczynajacym sie na 1m... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 00:58
                        t0g napisał:

                        > Gość portalu: p. napisał(a):
                        >
                        >
                        > > Jaki odsetek stanowia kaleki do zabitych w wypadkach drogowych
                        > > a jak sie maja te relacje w przypadku napromieniowania ?
                        >
                        > Znaczy mowisz o takich, ktorym promieniowanie ucielo noge albo reke, wybilo
                        > zeby lub oko? Jaka proporcja? Nie wiem.
                        >
                        > W przypadku, o ktoreym mowimy, to podejrzewam, ze wiecej "ofiar" bylo nie
                        > tyle z powodu CHERNOBYLA, co CH3CH2OH.
                        >
                        > Twoja skladka ubezpieczeniowa to Twoj problem.


                        Twoje elektrownie jadrowe to twoj problem.


                        Moje bezpieczenstwo to moja wlasnosc.
                        Nie widze powodu by oddawac komus swoja wlasnosc
                        i jeszcze za to doplacac.

                        Nie zamienilem sie jeszcze na glowy z Wacusiem
                        jak twoj przyjaciel picard2
                        wiec nie licz na to
                        ze bede sie oplacal
                        tobie i twoim kolesiom
                        abyscie mnie nie uraczyli
                        tym dobrodziejstwem ktore dla nas Polakow szykujecie.
            • t0g Re: Białaczka 27.04.06, 19:04
              1maruti1 napisał:

              >
              > I dalej:
              > In Ukraine, 3800 - 3900 cases of leukemia are annually diagnosed ...

              In the US, 31 000 cases are diagnosed annually, Sir. Check the NIH or the US
              Dept. of Health web pages. Considering the population proportion, the Ukrainians
              turn out to be LESS prone to leukemia than Americans! So, Chernobyl seems to
              produce healing effects, doesn't it?
    • k4free <a href="http://www.renewus.org/index.html" target="_blank">ww 26.04.06, 18:38
      > Energia atomowa to jedyne wyjście

      Smells like TINA :-) (There Is No Alternative)

      Tymczasem z nieodległej przyszłości wiadomości mówią coś innego:
      www.renewus.org/index.html
    • t0g Re: Voo-Doo energetyka 26.04.06, 18:50
      Tak powinna sie nazywac energetyka oparta na tzw. "odnawialnych źródlach".
      Gadanie, ze energia z tych źródeł może stac sie podstawą, jest mydleniem oczu -
      w każdym razie w przypadku kraju takiego, jak Polska. Mogłoby wyjsc w Oregonie,
      gdzie mieszkam: ponad dwa razy więcej słonecznych dni w roku, dziesięc razy
      mniej ludności na obszarze rownym 84% obszaru Polski i do tego jeszcze mnóstwo
      hydroelektrowni - a ponadto niezwykle dynamiczny "high-tech" sektor (jeśli macie
      w kompie procesor Intela, to najprawdopodobniej został on wyprodukowany w
      Oregonie, bo u nas są najwieksze zakłady produkcyjne Intela).

      W Polsce ta energetykla z "odnawialnych źródeł" nie zdoła nigdy zaspokoić
      większości zapotrzebowania - trzeba będzie zawsze generować elektryke w
      siłowniach. Pies mordę lizał elektrowniom atomowym - niech ani jedna w Polsce
      nie powstanie! Ale od węglowych elektrowni Polska się nie uwaolni ani za naszego
      życia, ani za życia naszych dzieci, ani nawet wnuków. Voo-doo może działa dobrze
      na Haiti, ale w Polsce przy pomocy Voo-doo nie zasili sie żarówki, nie pojedzie
      tramwaj, nawet komp nie pociagnie...
      • absurdello Nie jest tak źle ... 27.04.06, 19:43
        sygnalizacja drogowa (także takie radary stacjonarne podające, że za szybko
        jadę) chodzą na Voo-doo słoneczne w miejscach gdzie z "prundem" jest cieżko.
        W Zegrzu na rozjazdach takie widziałem.
        • Gość: Światłowód Chi chi, niezła oszczędność i czyszczenie planety IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 29.04.06, 03:31
          Sprostowanie - ta sygnalizacja na ogniwa słoneczne nie jest wcale "lepsza", czy
          oszczędniejsza i na pewno nie czystsza ani tańsza. Tak naprawdę to NIE
          instaluje się jej jeśli to nie MUS. To jest niezły smrodziel, tyle że w
          określonych warunkach jest to tańsze niż... podłączanie tam sieci energetycznej.

          Podciągnięcie linii energetycznej kosztuje, czasami sporo kosztuje. I robić to
          dla kilku świateł? Dlatego czasami opłaca się zastosować niezależne od sieci
          źródło prądu. Wiem coś o tym - sam decydowałem gdzie i w jakich warunkach
          takowe instalować.

          Te światełka wymagają akumulatorów bo w nocy ogniwa nie robią prądu. Bardzo
          toksycznych dla środowiska akumulatorów. Te akumulatory trzeba wymieniać tak
          raz na dwa lata NAJRZADZIEJ. Do samej produkcji kilku akumulatorów więcej idzie
          energii niż te ogniwa wyprodukują przez 30 lat. Dlatego powiedziałem że te
          światła to smrodziel. Pod nimi jest czysto, ale smród w miejscu produkcji i
          utylizacji akumulatorów.

          A jakie marnotrawstwo energii... Załadować akumulator - 65% sprawności.
          Rozładować z niego prąd - 70% sprawności - w sumie 45% prądu co ogniwa
          wyprodukowały odzyskasz, a 55% idzie się chromolić. To przy nowych
          akumulatorach, a przy starszych, ohoho? I nie myśl że w dzień możesz świecić
          światła prosto z ogniwa. Nie mozesz bo za słaba moc. Nawet w dzień ładujesz
          akumulator ogniwami a świecisz tylko z akumulatora. Tak z ręką na sercu,
          wybrałeś sobie jeden z najgorszych przykładów. Ten prąd kosztuje cię co
          najmniej 40 razy więcej niż z sieci. Głównie z powodu okresowej wymiany
          akumulatorów. A i same ogniwa też się czasami wymienia. Pamiętam takie co
          wysiadały gdy bardzo wolne chmury przesłoniły tylko połowe ich powierzchni i
          jakieś tam historie wtedy w środku się działy.

          Ale jak mówię, czasami ma to sens. Są też inne przypadki - Unia daje, trzeba
          się wykazać i być poprawnym politycznie. Nic w tym złego, zwłaszcza ze nie my
          wtedy płacimy. Te o których mówisz chyba właśnie w ten sposób powstały bo jaki
          sens płacić kilkadziesią razy więcej za ich utrzymanie w samym środku miasta
          gdzie jest dostęp do normalnego prądu?
      • plazmonik Re: Voo-Doo energetyka 27.04.06, 21:04
        Jak tam Twój silnik - hybryda? Chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej...
        Pozdrawiam!
    • fan.darwin Re: Czarnobyl: 20 lat po 29.04.06, 10:47
      Tak naprawdę nie ma powodu do kłótni. Z całej dyskusji widać że większość z nas
      ma tylko bardzo niekompletne wiadomości ALBO o tzw. odnawialnych żródłach
      energii, ALBO o tradycyjnej energetyce Albo o jądrowej. Każda z nich ma swoje
      wady i ŻADNA nie jest tania. Nie warto zamykać żadnych drzwi.
      Co do węgla: Elektrownia węglowa o mocy 1000 MW zabija rocznie (emitując
      toksyczne pyły, gazy, podczas wydobycia węgla, transportu itp.) KILKASET osób
      rocznie. To tak poza efektem cieplarnianym. Głównie powoduje choroby układu
      oddechowego. Na temat szkodliwości niskich dawek promieniowania radioaktywnego
      zdania (naukowców) mogą być rozmaite ale warto przypomnieć że zasolona i
      radioaktywna woda ze śląskich kopalń w końcu dokądś płynie (do Wisły). Kiedyś
      miałem problem z uzyskaniem informacji na ten temat mimo zgody ministerstwa.
      Wiedzę Polaków "w tym temacie" można chyba podsumować tak: czego nie wiedzą
      tego im nie żal. Bardzo jestem ciekaw nowych wyliczeń nt. szacunków ilości
      zgonów wywoływanych przez tradycyjną energetykę - na "oko" to może być w samej
      Polsce co roku kilka-kilkanaście tysięcy. Zeby tak nie okazało się że Czarnobyl
      to przy tym mały "pryszcz".
      "Odnawialne źrodła energii" są drogie i w większości szkodliwe dla
      środowiska - poczytajcie kochani np. o wiatrakach albo elektrowniach wodnych.
      "Tradycyjna" energetyka jądrowa została opisana dość obszernie w dyskusji
      powyżej a nowych powielających reaktorów (mogłyby BYĆ MOŻE zlikwidować problem
      odpadów radioaktywnych) jeszcze nie zbudowano.
      Mam nadzieję że wszyscy z tego forum wyciągniemy z dyskusji jeden przynajmniej
      wniosek: musimy się wszyscy jeszcze wiele nauczyć.
      Nikt nie ma NA RAZIE recepty na energetyczne problemy świata.
      Powodzenia w poszukiwaniu wiedzy.
      • Gość: Światłowód Re: Czarnobyl: 20 lat po IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 29.04.06, 18:43
        Amen.
        Tym niemniej wiemy co może uczynić polską energetykę bezpieczną na wszelkie
        koniunkturalne zawirowania - dywersyfikacja. Nie my ukuliśmy powiedzenie: nie
        wsadzać wszystkich jajek do jednego kosza.
        A niestety obecnie w Polsce tej dywersyfikacji nie ma. Absolutnie dominuje
        węgiel, zaś elektrowni atomowej tak naprawde nie mamy nawet jednej. Po tylu
        latach rozwoju i eksploatacji elektrownie atomowe nie są jakimś
        eksperymentalnym i nieprzewidywalnym źródłem energi jak to niektórzy piszą, a
        sprawdzonym i łatwym do ekonomicznego oszacowania przedsięwzięciem. Nie da się
        też zaprzeczyć że przynajmniej bieżąca cena uzyskiwanego z nich prądu jest
        zdecydowanie jedną z najniższych. Nie da się też zaprzeczyć że poziom
        promieniowania za bramą elektrowni atomowych na zachodzie jest niższy niż
        poziom promieniowania obok kopalni czy chałd węgla na Śląsku.

        Skąd więc ten irracjonalny strach? Czy Francuzi są idiotami że produkują prąd
        głównie w elektrowniach atomowych? Czy nie zdajemy sobie sprawy że my tak
        naprawde mamy kilka elektrowni w Polsce? To znaczy nie mamy korzyści z nich,
        ale za to mamy ich potencjalne zagrożenie, bo jaką robi różnicę czy elektrownia
        jest 15 km od granicy po stronie polskiej czy po stronie sąsiada a tych jest
        kilka?

        Tak więc dla naszego bezpieczeństwa, dla naszego rozwoju gospodarczego i dla
        utrzymania stabilnej i w miare niskiej ceny prądu brakuje nam nie jednej a
        kilku elektrowni atomowych w tym koszyku w którym są praktycznie same
        elektrownie węglowe.
        A co się stanie, jeśli Uni Europejskiej lub ONZ przyjdzie za kilka lat do głowy
        wprowadzić olbrzymie kary za emisję i CO2, i innych gazów i pyłów? Zamkniemy
        węglowe, czy też pogodzimy się że z dnia na dzień zaczniemy płacić 5 razy
        więcej za prąd? Nie mamy rzek gdzie można stawiać elektrownie wodne a inne
        formy pozyskiwania prądu są wciąż bardzo drogie a ich technologia jest w fazie
        bardziej eksperymentalnej niż przemysłowej. Kiedy te technologie dojrzeją i
        będą miały sens - oczywiście, dołożyć parę z nich do koszyka, czemu nie? Im
        większa różnorodność w koszu, tym lepiej dla wszystkich. Oczywiście według mnie.
        • hasyd Re: Czarnobyl: 20 lat po 29.04.06, 19:07
          Gość portalu: Światłowód napisał(a):

          > Amen.

          > też zaprzeczyć że przynajmniej bieżąca cena uzyskiwanego z nich prądu jest
          > zdecydowanie jedną z najniższych. Nie da się też zaprzeczyć że poziom
          > promieniowania za bramą elektrowni atomowych na zachodzie jest niższy niż
          > poziom promieniowania obok kopalni czy chałd węgla na Śląsku.

          To nieprawda
          >
          > Skąd więc ten irracjonalny strach? Czy Francuzi są idiotami że produkują prąd
          > głównie w elektrowniach atomowych? Czy nie zdajemy sobie sprawy że my tak
          > naprawde mamy kilka elektrowni w Polsce? To znaczy nie mamy korzyści z nich,
          > ale za to mamy ich potencjalne zagrożenie, bo jaką robi różnicę czy
          elektrowni
          > jest 15 km od granicy po stronie polskiej czy po stronie sąsiada a tych jest
          > kilka?

          Pan panie pizesz jak ten nieuk francuzki picard


          > Tak więc dla naszego bezpieczeństwa, dla naszego rozwoju gospodarczego i dla
          > utrzymania stabilnej i w miare niskiej ceny prądu brakuje nam nie jednej a
          > kilku elektrowni atomowych w tym koszyku w którym są praktycznie same
          > elektrownie węglowe.
          > A co się stanie, jeśli Uni Europejskiej lub ONZ przyjdzie za kilka lat do
          głowy

          Mysl pan o Polsce nie o ONZ


          Znowu jakis lobbysta atomowy jak tûg.Prosze go zgasic.
          • Gość: Swiatłowód Re: Czarnobyl: 20 lat po IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 30.04.06, 02:00
            Użyje twojego języka:

            > To nieprawda

            To prawda

            > Pan panie pizesz jak ten nieuk francuzki picard

            Pan panie piszesz jak ten polski kazek po gruntownym praniu mózgu.

            > Mysl pan o Polsce nie o ONZ

            Właśnie myśle. Nie potrafi czytać?

            > Znowu jakis lobbysta atomowy jak tûg.Prosze go zgasic.

            Znowu jakiś zielony lobbysta wciskający że 10+10=3. Większość Polaków już was
            zdemaskowała - zwłaszcza astmatycy i pacjenci przychodni alergicznych. Was już
            nie trzeba gasić - wasz czas już minął.

            PS. Dywersyfikacja to nie ślepy pęd za jednym, ale zdrowy balans wszystkiego.
            • hasyd Re: Czarnobyl: 20 lat po 01.05.06, 22:17
              Gość portalu: Swiatłowód napisał(a):

              > Użyje twojego języka:
              >
              > > To nieprawda
              >
              > To prawda
              >
              > > Pan panie pizesz jak ten nieuk francuzki picard
              >
              > Pan panie piszesz jak ten polski kazek po gruntownym praniu mózgu.
              >
              > > Mysl pan o Polsce nie o ONZ
              >
              > Właśnie myśle. Nie potrafi czytać?
              >
              > > Znowu jakis lobbysta atomowy jak tûg.Prosze go zgasic.
              >
              > Znowu jakiś zielony lobbysta wciskający że 10+10=3. Większość Polaków już was
              > zdemaskowała - zwłaszcza astmatycy i pacjenci przychodni alergicznych. Was
              już
              > nie trzeba gasić - wasz czas już minął.
              >

              Wybacz mi ta prowokacje nie jestem fizykiem atomowym ale ekonomista
              traderem w dziedzinie kosztow energii na jednej z europejskich burs gdzie
              codziennie mozna kupic i sprzedawac elektrycznosc.Tutaj ceny sie zmieniaja
              jeszcze szybciej jak na rynku naftowym i wahania o 100% sa czeste.
              Raz probowalem sie wmieszac do dyskusji podajac ceny energii na porannej
              sesji ale traktowano mnie jako czlonka gangu(czy cos takiego) atomowego.
              Tym razem chcialem sparodiowac sposob dyskusji na tym forum .
              NIE ULEGA ZADNEJ DYSKUSJI ZE CENA ELEKTRYCZNOSCI Z CENTRAL ATOMOWYCH
              WE FRANCJI JEST NAJTANSZA W CALEJ EUROPIE.Mozna zreszta otrzymac stan
              cen i ilosc energii wymienianych na stacjach internetowych wszystkich burs
              swiatowych.Specjalne Komisje antydumpingowe czuwaja nad kosztem realnym KWh
              jak naprzyklad w anergii atomowej :koszty odpadow i amortyzacji.
              • Gość: p. Re: Czarnobyl: 20 lat po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 23:02
                hasyd napisał:
                ...
                > Wybacz mi ta prowokacje nie jestem fizykiem atomowym ale ekonomista
                > traderem w dziedzinie kosztow energii na jednej z europejskich burs gdzie
                > codziennie mozna kupic i sprzedawac elektrycznosc.Tutaj ceny sie zmieniaja
                > jeszcze szybciej jak na rynku naftowym i wahania o 100% sa czeste.

                A jak sie zmieniaja ceny kontraktow terminowych
                na zakup energii ?

                Jakie sa ceny kontraktow np. na rok 2016
                w porownaniu do kontraktow na 2006 czy 2007 ?

                > Raz probowalem sie wmieszac do dyskusji podajac ceny energii na porannej
                > sesji ale traktowano mnie jako czlonka gangu(czy cos takiego) atomowego.

                I jakie sa relacje tych cen z atomowek do cen np. z wiatrakow ?


                > Tym razem chcialem sparodiowac sposob dyskusji na tym forum .
                > NIE ULEGA ZADNEJ DYSKUSJI ZE CENA ELEKTRYCZNOSCI Z CENTRAL ATOMOWYCH
                > WE FRANCJI JEST NAJTANSZA W CALEJ EUROPIE.

                A czy bedzie najtansza w 2016 lub w 2026 ?

                > Mozna zreszta otrzymac stan cen i ilosc energii wymienianych na stacjach
                internetowych wszystkich burs swiatowych.

                bursa po polsku to troche cos innego niz gielda
                a Tobie zapewne chodzilo o gieldy

                > Specjalne Komisje antydumpingowe czuwaja nad kosztem realnym KWh
                > jak naprzyklad w anergii atomowej :koszty odpadow i amortyzacji.

                A co z kosztami ubezpieczenia ludzi i srodowiska w ktorym zyja ?
                Kto pokrywa te koszty ?

                I jak sie zmieniaja koszty paliwa jadrowego ?

                Jaki to bedzie procentowo udzial w stosunku do
                amortyzacji np za 10-20 lat jesli obecna tendencja wzrostowa
                utrzyma sie w dluzszym horyzoncie czasowym ?



                • hasyd Re: Czarnobyl: 20 lat po 02.05.06, 08:56

                  Dlugo nie moge pisac gdyz pracuje od 10tej.

                  Oto kontrakty w 2000 w porownaniu do 100 punktow za eniergie w roku 1990
                  elektrycznosc atom (clear) 95
                  gaz plynny 172
                  ropa 192

                  Przewidywanie cen w roku 2016 to nie moj zawod.

                  Na razie nie ma osobno cen z urzdzen eolienne(nie wiem jak to po Polsku) tylko
                  ceny mieszane jedynymi krajem ktory uzywa tych cen to Francja i Hiszpania
                  wedlug nich KWhwiatr=3,5KWhatom.

                  Przewidywanie cen do mnie nie nalezy na razie ceny za atom ciagle spadaja jak
                  bedzie jutro ja nie wiem.

                  Masz racje chodzilo mi o gielde.Przepraszam za kaleczenie lezyka.

                  Nie znam sektoru ubezpierczen ale w tym wydziale jest jeden Belg ktory
                  mowi po Polsku zadam mu pytanie.
                  Postaram sie odpowiedziec na pytania wieczorem.

                  • Gość: p. Re: Czarnobyl: 20 lat po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 10:42
                    hasyd napisał:

                    >
                    > Dlugo nie moge pisac gdyz pracuje od 10tej.
                    >
                    > Oto kontrakty w 2000 w porownaniu do 100 punktow za eniergie w roku 1990
                    > elektrycznosc atom (clear) 95
                    > gaz plynny 172
                    > ropa 192

                    Tych kilka liczb choc nie mowi wszystkiego cos jednak juz
                    nam wszystkim mowi.

                    1. Ze cena paliw kopalnych dosyc szybko wzrasta.
                    2. Ze cena energii jadrowej raczej nie wykazuje tendencji znizkowej.

                    > Przewidywanie cen w roku 2016 to nie moj zawod.

                    Nie twierdze ze to musi byc Twoj zawod.
                    Jesli jednak zamierzasz nam tu argumentowac za energia
                    jadrowa przy pomocy cen to ich przewidywanie jest rownie wazne
                    jesli nie WAZNIEJSZE od ich biezacych relacji.


                    Z tych liczb ktore przytoczyles ja sie domyslam ze cena energii
                    jadrowej nie bedzie spadala w ciagu najblizszych 10-20 lat jesli
                    ceny na surowce kopalne beda rosly w takim tempie jak w latach 90-tych.

                    A nawet bym zaryzykowal ze cena energii jadrowej moze zaczac rosnac
                    i to coraz szybciej, wraz ze wzrostem udzialu kosztow pallwa jadrowego
                    w cenie energii oraz wzraz ze wzrostem ceny samego paliwa.


                    > Na razie nie ma osobno cen z urzdzen eolienne(nie wiem jak to po Polsku) tylko
                    > ceny mieszane jedynymi krajem ktory uzywa tych cen to Francja i Hiszpania
                    > wedlug nich KWhwiatr=3,5KWhatom.

                    Co do energii wiatrowej to jej koszt bedzie spadal wraz ze spadkiem
                    kosztow wytwarzania coraz doskonalszych generatorow, oraz wraz
                    z coraz wieksza ich liczba ktora zdazyla juz na siebie zarobic.

                    Tak wiec 3.5 krotna roznica w cenach nie jest czyms
                    co mialo by przemawiac na niekorzysc energii wiatrowej.

                    Biorac pod uwage jaka jest roznica miedzy cena jaka placi
                    odbiorca koncowy (indywidualny) a kosztami wytwarzania
                    to ta 3.5 krota roznica jest stosunkowo nieznaczna.

                    Za 15 lat jesli cena energii z atomowek utrzyma sie na
                    obecnym poziomie a ceny energii z wiatrakow spadna o 1/3
                    to ten stosunek bedzie jak 1 : 2.4
                    co juz dla koncowego odbiory nie jest wartoscia znaczaca
                    gdyz i tak bedzie to mniejszy koszt niz w cene
                    jaka on obecnie ponosi za energie elektryczna.

                    >
                    > Przewidywanie cen do mnie nie nalezy na razie ceny za atom ciagle spadaja jak
                    > bedzie jutro ja nie wiem.

                    Spadaja raczej symbolicznie - 5% w ciagu 10 lat.

                    Ceny energii wiatrowej w tym samym czasie powinny spac nieco wiecej.
                    Lecz co wazniejsze spadly znacznie w tym czasie koszty wytwarzania
                    energii z wiatru.
                    Tak ze samo porownanie dynamiki spadku cen w obu przypadkach
                    nie byloby pelnym obrazem przemawiajacym na korzyc energii wiatrowej.

                    Poniewaz ta wysoka obecnie cena tej energii pozwala dynamicznie
                    rozwijac sie tej galezi energetyki.
                    Pozwala na dynamiczny wzrost mocy instalowanych wiatrakow
                    i co wazniejsze na szybki postep w doskonaleniu ich efektywnosci
                    i mocy maksymalnej oraz w szybkim obnizaniu kosztow ich produkcji.

                    W porownaniu do niej w energetyce jadrowej panuje wrecz zastoj,
                    a biorac zas po uwage ilosc nowych instalacji w stosunku do
                    ilosci instalacji juz dzialajacych i sie starzejacych to mozna
                    pwiedziec ze w latach 90-tych panowala tutaj recesja.


                    > Masz racje chodzilo mi o gielde.Przepraszam za kaleczenie lezyka.
                    >
                    > Nie znam sektoru ubezpierczen ale w tym wydziale jest jeden Belg ktory
                    > mowi po Polsku zadam mu pytanie.
                    > Postaram sie odpowiedziec na pytania wieczorem.

                    Dla jasnosci nie chodzi mi o koszty ubezpieczenia samej
                    elektrowni jadrowej jako takiej, a o koszt ubezpieczenia
                    srodowiska w ktorym taka elektrownia funkcjonuje.

                    Kto ponosi ryzyko usuwania skutkow potencjalnej katastrofy ?
                    Dlaczego elektrownie jadrowe buduje sie na obrzezach panstw,
                    a nie w ich centach blisko duzych aglomeracji miejskich ?

                    Czy aby nie jest to spowodowane minimalizowaniem potencjalnych
                    kosztow zwiazanych z ryzykiem ich funkcjonowania ?

                    Czy aby te koszty nie beda rosly w przyszlosci gdy wokolo bedziemy
                    mieli coraz wiecej coraz kosztowniejszej infrastruktury ?

                    Wreszcie czy potencjalne koszty leczenia, diagnozowania
                    ofiar katastrofy nie beda sie zwiekszaly w przyszlosci ?

                    W koncu gdy ludzie w coraz wiekszym stopniu zapewnia sobie
                    dostepnosc podstawowych dobr to cena wlasnego zdrowia pojdzie w gore,
                    gdyz coraz wieksa czesc spoleczenstwa bedzie stac na placenie
                    coraz wiekszych pieniedzy za opieke medyczna.

                    To widac doskonale w krajach wysoko rozwinietych jak
                    wysokie sa koszty pobytu w szpitalu, badan czy
                    chocby porady lekarskiej.

                    Czy aby tych potencjalnych kosztow zwiazanych z ryzykiem
                    nie beda ponosili bezposrednio obywatele ?

                    Jesli mamy bowiem porownywac koszty to powinnismy
                    takie porownania dokonywac mozliwie rzetelnie,
                    biorac pod uwage WSZYSTKIE istotne skladniki ktore
                    skladaja sie na ostateczny realny koszt, ktory wcale nie
                    musi pokrywac sie z kosztem gieldowym.

                    Podobnie jak dochody przeliczane po gieldowym kursie
                    wymiany nie odpowiadaja wartosci nabywczej owych dochodow
                    w roznych krajach.


                    • hasyd Do Gosc p.. 02.05.06, 18:46
                      Uwaznie przeczytalem twoja wypowiedz.Dyskusje o polityce mnie nie interesuja.
                      Wiec to jest koniec.
                      • Gość: p. Mozna sie bylo spodziewac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 19:16
                        hasyd napisał:

                        > Uwaznie przeczytalem twoja wypowiedz.Dyskusje o polityce mnie nie interesuja.
                        > Wiec to jest koniec.

                        ... po tobie takiej odpowiedzi.

                        Ja nawet nie zaczalem polemizowac z tym co starales sie tu
                        przedstawic wiec o zadnej dyskusji nie moglo byc mowy.

                        Chcialem jedynie abys powiedzial 'Be' skoro powiedziales 'A'.

                        Najwyrazniej jednak nie jestes ani twoje lobby zainteresowany
                        tym by forumowicze mogli poznac szerszy kontekst faktu
                        iz ceny energii ze zrodel odnawialnych roznia sie kilkukrotnie
                        od cen energii z el. jadrowych.

                        Jedynie zainteresowani jestescie powtarzaniem w kolko
                        ze jadrowa jest tansza - jakby to mialo byc prawda do konca swiata i dluzej.

                        Niestety dla was jadowych lobbystow sytuacja coraz szybciej
                        zmienia sie na wasza niekorzyc wraz z nowymi coraz sprawniejszymi
                        i tanszymi sposobami generowania pradu ze zrodel odnawialnych.

                        Wysokie obecnie ceny energii ze zrodel odnawialnych powoduja ze
                        ta dziedzina energetyki bardzo dynamicznie sie rozwija
                        poniewaz inwestowanie w ten sektor energetyki jest bardzo
                        oplacalne przy obecnych cenach, a wyniki finansowe duzo bardziej
                        przewidywalne niz dla inwestycji w el. atomowa ktora musi sie
                        amortyzowac przez 25-30 lat, czyli duzo dluzej.

                        • hasyd Re: Mozna sie bylo spodziewac 04.05.06, 18:38
                          Gość portalu: p. napisał(a):

                          > hasyd napisał:
                          >
                          > > Uwaznie przeczytalem twoja wypowiedz.Dyskusje o polityce mnie nie interes
                          > uja.
                          > > Wiec to jest koniec.
                          >
                          > ... po tobie takiej odpowiedzi.
                          >
                          > Ja nawet nie zaczalem polemizowac z tym co starales sie tu
                          > przedstawic wiec o zadnej dyskusji nie moglo byc mowy.
                          >
                          > Chcialem jedynie abys powiedzial 'Be' skoro powiedziales 'A'.
                          >
                          Nie zagladalem na Forum Nauka przez pare dni.Twoja odpowiedz jest dla mnie nie
                          zrozumiala.Zapominasz ze to ty sie do mnie zwracales pierwszy a nie ja do ciebie
                          Gdzie widzisz jakies A podalem wiadomosci o bursach (gieldach)energii ktory
                          kazdy moze znalesc
                          www.nordpool.com
                          Cos sobie z kims pomyliles.

                          > Najwyrazniej jednak nie jestes ani twoje lobby zainteresowany
                          > tym by forumowicze mogli poznac szerszy kontekst faktu
                          > iz ceny energii ze zrodel odnawialnych roznia sie kilkukrotnie
                          > od cen energii z el. jadrowych.

                          Czlowieku o czym ty bredzisz jakie "lobby"

                          Jedynie zainteresowani jestescie powtarzaniem w kolko
                          > ze jadrowa jest tansza - jakby to mialo byc prawda do konca swiata i dluzej.
                          > Niestety dla was jadowych lobbystow sytuacja coraz szybciej
                          > zmienia sie na wasza niekorzyc wraz z nowymi coraz sprawniejszymi
                          > i tanszymi sposobami generowania pradu ze zrodel odnawialnych.

                          Tys zupelnie zwariowal co sie zmienia na moja niekorzysc?
                          >
                          > Wysokie obecnie ceny energii ze zrodel odnawialnych powoduja ze
                          > ta dziedzina energetyki bardzo dynamicznie sie rozwija
                          > poniewaz inwestowanie w ten sektor energetyki jest bardzo
                          > oplacalne przy obecnych cenach, a wyniki finansowe duzo bardziej
                          > przewidywalne niz dla inwestycji w el. atomowa ktora musi sie
                          > amortyzowac przez 25-30 lat, czyli duzo dluzej.

                          Nic mnie nie obchodza ceny . Chorych umyslowo w twoim rodzaju nie powinno sie
                          przyjmowac na forum.
    • Gość: tosa Re: Czarnobyl: 20 lat po IP: *.net-partner.pl 30.04.06, 01:45
      Zobacz tutaj: www.itercad.org/ to jest przyszłość!
      • Gość: Światłowód Re: Czarnobyl: 20 lat po IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 30.04.06, 02:08
        Od 40 lat nad tym się pracuje. Na razie nic. Ale kiedy już sie uda, to
        rzaczywiście moze być to przyszłością. Wtedy chyba nie będzie nad czym się
        zastanawiać tylko budować takie cacko u siebie (jeśli nas stać będzie). Ale
        zanim technologia dojrzeje do masowego stosowania, 20 do 30 lat minie a
        gwarancji wciąż nie ma.

        Lepiej żeby się udało, bo bez fuzji jądrowej utoniemy we własnych odpadach, nie
        ważne jakich.
    • yp11.221 Re: Czarnobyl: 20 lat po 30.04.06, 23:43
      Odnosnie uprzednio cytowanego artykulu prof. Jaworskiego.

      [...] "Jak opowiedział mi prof. Leonid Ilyin, dyrektor moskiewskiego Instytutu
      Biofizyki, który bezpośrednio brał udział w akcji ratowniczej w Czarnobylu,
      powodem ewakuacji była obawa, że topiący się rdzeń reaktora przebije się przez
      betonowe podłoże i sięgnie piwnic, w których mogły znajdować się wielkie
      zbiorniki wody. Czy jest tam woda, nikt nie wiedział: do piwnic nie było
      dostępu. Gdyby woda tam była, nastąpiłby wielki wybuch pary, który rozproszyłby
      znacznie więcej radioaktywnych pyłów. Po kilku dniach rdzeń na dobre przetopił
      się do piwnic, ale na szczęście nie było w nich wody i nie doszło do nowego
      wybuchu. Ludzie z Prypeci mieli wkrótce powrócić do swych domów."

      Gdyby tzw."corium" przetopilo fundamenty i przedostalo sie do zbiornikow z woda
      lub co gorsza wod gruntowych - Minsk i Kijow przestalyby istniec - zostalyby
      zdmuchniete przez fale uderzeniowa powstala po eksplozji o sile rzedu tysiaca
      megaton. To, ze sie tak nie stalo, jest raczej kwestia szczescia i przypadku...
      Oczywiscie radzieccy przywodcy partii i naukowcy zdawali sobie z tego sprawe i
      w pore powywozili swoje rodziny z terenow zagrozonych.
      • Gość: anty-kit Re: 1000 Megaton czemu nie 1000 Gigaton? IP: *.dd.com.pl / *.dd.com.pl 01.05.06, 00:35
        yp11.221

        > Gdyby tzw."corium" przetopilo fundamenty i przedostalo sie do zbiornikow z woda
        >
        > lub co gorsza wod gruntowych - Minsk i Kijow przestalyby istniec - zostalyby
        > zdmuchniete przez fale uderzeniowa powstala po eksplozji o sile rzedu tysiaca
        > megaton.

        Szanowny Panie,

        Dlaczego Pan od razu nie napisał "1000 Gigaton"? Każdy biedulek-ignorant nie
        mający pojęcia o niczym wpadłby w jeszcze dużo, dużo większe przerażenie. A o
        przerażenie Panu chodziło, prawda?

        Mógłby Pan dla wywołania jeszcze większego przerażenia u czytelnika napisać, że
        tam w piwnicy trzymano zapasy antymaterii na zimę - w dwudziestu dębowych beczkach!

        • Gość: Światłowód Re: 1000 Megaton czemu nie 1000 Gigaton? IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 01.05.06, 01:18
          Ja też już nie mam siły do tych populistów ignorantów oszołomów którzy
          terroryzują społeczeństwo swoim kalectwem umysłowym. Uważam że czas zacząć
          kategorycznie przeciwstawiać się ich ignoranji i demaskować ich kłamstwa za
          każdym razem kiedy je publikują.

          Jedno ale - słusznie skrytykowałeś gościa, ale nie wytłumaczyłeś zwykłym
          zjadaczom chleba na czym jego oszustwo polegało. Wtajemniczeni wiedzą to nawet
          bez twojego komentarza, a reszta może myśleć że się tylko pienisz.

          Ja tylko dodam od siebie, że nawet gdyby rdzeń napotkał wodę na swej drodze, to
          nie doszłoby do żadnego wybuch jądrowego. Byłby to klasyczny wybuch, jak
          zwykłej bomby z trotylem, tyle że rozrzucił by dużo pyłu radioaktywnego - to
          jest prawdą. Ale zdmuchnięcie Kijowa??????

          Gość twierdzi 1000 Megaton? Czyli 1000 000 Kiloton! Otóż prawdziwa bobma
          atomowa która wybuchła w Hiroshimie miała siłę 22 Kiloton - a był to wybuch
          ATOMOWY!
          22 kiloton! Skąd więc facet wziął 100 000 kiloton przy wybuch "pary wodnej" bo
          do tego się to sprowadza?

          • wobo1704 Re: 1000 Megaton czemu nie 1000 Gigaton? 01.05.06, 17:49
            Światłowód napisał(a):
            ...
            >Uważam że czas zacząć
            > kategorycznie przeciwstawiać się ich ignoranji i demaskować ich kłamstwa za
            > każdym razem kiedy je publikują. ...

            Kto to ma robić?
            Ludzie, których umysły opanowane są Wielką Misją Zbawienia Ludzkości piszą
            posty przez 24h na dobę, bez jedzenia, picia. Aby opanowac ich aktywność w
            szpitalach stosuje się kaftany.

            Swiatłowodzie! Oni zawiązali już koalicję. Przeczytaj 'Ostrzeżenie przed ...'
            i kilka innych w ciągu ostatnich dni.
            Ile ciekawych ludzi rzuciło już to forum.

            To forum miało swoje leprze i gorsze czasy. Ale to co teraz ...

            • bonobo44 Re: 1000 Megaton ? ... 09.05.06, 18:35
              Ocenia się, ze Czarnobyl dał w efekcie skażenie, jakiego można by się
              spodziewać po opadzie radioaktywnym będącym wynikiem odpalenia w atmosferze ok.
              400 bomb z Hiroshimy, co jest równoważne jednej 8 Megatonowej bombie wodorowej.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39413210&a=39975930

              Mowa tu wyłącznie o OPADZIE RADIOAKTYWNYM bez wszystkich pozostałych efektów
              niszczących!

              Jak się ocenia, ofiarna akcja ekip gaszących reaktor zapobiegła 10-krotnie
              większym skażeniom, a to oznacza, że Europa ustrzegła się skutków w postaci
              opadu promieniotwórczego, jaki mógłby powstać po detonacji w powietrzu
              bomb wodorowych o łącznej mocy właśnie 80 megaton (2 najsilniejsze bomby
              wodorowe kiedykolwiek odpalone w atmosferze).

              I powtórzę: Mowa tu wyłącznie o OPADZIE RADIOAKTYWNYM bez wszystkich
              pozostałych efektów niszczących!

              Gdyby doszło do wybuchu jądrowego o tej mocy, po prostu przestałoby istnieć
              ca. jedno województwo "goszczące" na swym terenie taką elektrownię.

              Gdyby rozszczepieniu uległ cały U235 z takiej elektrowni, moc wybuchu byłaby
              jeszcze ca.10-krotnie większa.

              Wybuch taki (rzędu 800 megaton) zamieniłby - jak sądzę - w szklisty,
              radioaktywny, 'glowing' krater obszar wielkości Polski.

              W Czarnobylu doszło do bardzo ograniczonego wybuchu jądrowego (niekontrolowana
              reakcja łańcuchowa) o mocy rzędu zaledwie kilku ton (w porównaniu z 20
              tysiącami ton w Hiroszimie), który zdołał jednak spowodować zniszczenie całego
              bloku reaktora połączone z częściowym rozproszeniem, częściowym odparowaniem i
              częściowym stopieniem całego bloku rdzenia, tak że zamianie na energię
              rozszczepienia (energię atomową) uległ w jednej chwili tylko niewielki ułamek
              dostępnego materiału...

              czy mogło stać się inaczej? jak twierdzą specjaliści - nie powinno...
              jak jednak widzimy skala wydarzeń w nazbyt wielkim stopniu zależy tu od
              szczególnych zbiegów okoliczności...
              • Gość: Mattdog Re: 1000 Megaton ? ... IP: *.cyf.gov.pl 10.05.06, 13:40
                W Czarnobylu doszło do bardzo ograniczonego wybuchu jądrowego (niekontrolowana
                > reakcja łańcuchowa) o mocy rzędu zaledwie kilku ton (w porównaniu z 20
                > tysiącami ton w Hiroszimie), który zdołał jednak spowodować zniszczenie
                całego
                > bloku reaktora połączone z częściowym rozproszeniem, częściowym odparowaniem
                i
                > częściowym stopieniem całego bloku rdzenia, tak że zamianie na energię
                > rozszczepienia (energię atomową) uległ w jednej chwili tylko niewielki ułamek
                > dostępnego materiału...


                z tego co wiem nie nastąpił żaden wybuch jądrowy, lecz czysto chemiczny.
                uwolniona chmura pyłów i gazów radioaktywnych pochodziła z rozszczepienia uranu
                wewnątrz rdzenia podczas normalnej pracy.

                pozatym wiekszosc ludków piszacych tutaj posty jakos niespecjalnie wie o czym
                pisze.

                co do kosztów energii (lacznie z utylizacja odpadow itp itd) jest tutaj mnostwo
                drobiazgow ktore zazwyczaj ludziom uciekają. ale tak ogolnie rzecz biorac:
                elektrownie weglowe:
                -sa malo wydajne jesli chodzi o ilosc surowca (transport, wydobycie, no i co
                jak co ale sie tak jakby zuzywa szybko)
                -produkuja mnostwo szkodliwych substancji, ktore sobie ulatuja do atmosfery
                kominem (w tym wiecej niz radioaktywnych niz np z komina elektrowni jadrowej)
                -popiół, i to wszystko co zostaje po spaleniu - niestety też nie jest zdrowe,
                jest tego duzo wiecej i jest ot tak wysypywane gdzie popadnie. i tez jest
                radioaktywny.

                elektrownie wiatrowe:
                ogolnie fajny pomysl, ale produkcja ogolnie jest niezdrowa ;)
                - w polsce nie bardzo mamy gdzie stawiac takich elektrowni, zeby sie oplacalo.
                moze znajdzie sie nie wiele miejc, ale to moim zdaniem mozna stosowac jako
                bonus, jakos wole las drzew niz las wiatrakow, a naprawde musialo by byc ich
                baaaaardzo duzo zeby w znaczacy sposob wplynac na srodowisko. no i ptaszki,
                niestety skrzydła wiatraków lubią niszczyć ptaszki. tak już mają.

                elektrownie wodne:
                tu wiem najmniej (o ile wogole wiem cokolwiek ;)) ale jak ktos gdzies zauwazyl
                nie mamy w polsce dobrych miejsc do tego, no i chcialbym zeby mi ktos
                przedstawil wplyw takiej elektrowni na ekosystem rzeczny, czy czasem nei
                zakloci rybkom i innym zwierzątkom życia.

                elektrownie jądrowe:
                -produkuja toksyczne i radioaktywne paliwo jadrowe, ktore trzeba skladowac
                gdzies. ale jest to skladowanie bezpieczne. lezy sobie w beczkach i stoi. moze
                sie najwyzej niepodobac dzdzownicom. no i w poronwaniu do odpadow weglowych
                jest tego duuuzo mniej.
                -wymaga mniej objetosciowo paliwa, i w jednym magazynku mozna przechowywac
                paliwo na kilka ladnych lat ;) acha - paliwo nie użyte w reaktorze praktycznie
                jest nieszkodliwe.


                pozatym:
                -wczesniej ktos napisal ze halda odpadow z elektrowni weglowej jest bardziej
                radioaktywna niz na ogrodzeniu elektrowni jadrowej. to prawda. wiem bo sam
                mierzyłem.
                -pytal sie ktos takze czy np chcialbym mieszkac przy elektrowni jadrowej. coz,
                to o wiele zdrowsze niz mieszkanie w miescie ;)
                -kolejne mity o elektrowni jadrowej to to ze wybucha. i w sumie to fakt,
                wybucha. tak samo jak wybuchaja cysterny, samochody, domy, itp itd... nie wiem
                jaki sens jest dyskutowania na ten temat. jedyne co dobre do zabobonny strach
                ludzi przed promieniowaniem doprowadzil do tego ze elektrownie jadrowe sa
                bardzo dobrze zabezpieczone, i kazdy malenki cosik promieniujacy malenko nawet
                jest monitorowany.


                i na koniec taka uwaga:
                wierze ze bez elektrowni jadrowej wspomaganej biomasą, wiatrem i wodą niestety
                moje dzieci beda chodzic w maskach gazowych chyba... juz teraz jest ogromny
                wzrost alergików na kazde pokolenie, z kazdej strony atakuja nas toksyny... a
                kazdy chce miec jendorazowe rzeczy, prad, internet i kompa ;) niszczac nasza
                planete faktycznie wystawiamy rachunek przyszlym pokoleniom... ;)
                • bonobo44 Re: 1000 Megaton ? ... 10.05.06, 15:40
                  Gość portalu: Mattdog napisał(a):


                  > uwolniona chmura pyłów i gazów radioaktywnych pochodziła z rozszczepienia
                  > uranu wewnątrz rdzenia podczas normalnej pracy.


                  żartujesz, prawda?


                  > z tego co wiem nie nastąpił żaden wybuch jądrowy, lecz czysto chemiczny.


                  skąd wiesz? kto ci to powiedział?
                  jaki materiał chemiczny tam eksplodował?
                  w wyniku czego?
                  naprawdę uważasz, że w wyniku NORMALNEJ pracy reaktora?
                  • bonobo44 Opad radioaktywny jak z wybuchu 8 Megaton atomówek 11.05.06, 07:30
                    > skąd wiesz? kto ci to powiedział?

                    Głupie pytanie zadał pytek 8(

                    M.in. ja fizyk-"odrzutowiec" Ci to powiedziałem wcześniej gdzieś na tym forum.
                    Fizyk (niedoszły specjalista branżowy), a dałem się bezmyślnie złapać na głupią
                    propagandę i sam ją powtarzałem 8(

                    tymczasem fizyka jest jednoznaczna: to nie był wybuch chemiczny, a dokładniej
                    towarzyszący wybuch fizyko-chemiczny był częścią ograniczonej (szczęśliwie)
                    niekontrolowanej eksplozji jądrowej (był tym, co zwykle nazywane jest falą
                    uderzeniową w wyniku wyzwolenia ogromnej ilości ciepła w reakcji jądrowej)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka