Dodaj do ulubionych

Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już pr...

16.05.06, 00:14
To ciekawe, że ludzie jednak niczego się nie potrafią nauczyć...

Paręnsącie lat temu zbudowano tamę na Nilu w miejscowości Asuan. Miało byc
pięknie, a wyszło jak zawsze.

Po pierwsze - muł wypłycił około 40% zbiornika. Po drugie - muł przestał
użyźniać tereny leżące poniżej zapory - więc padło rolnictwo. I po trzecie -
parowanie ze zbiornika (jakieś siedem kilometrów sześciennych wody!) było
większe, niż ktokolwiek mógł przewidzieć (a projekt był radziecki) - i zaczęła
się susza...

Długo by wymieniać - a ja jako wędkarz dodam jeszcze, że wszelkie tego typu
zapory szkodzą ichtiofaunie... i wędkarzom ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Gos Ja znalazlem 6 bledow, a wy? IP: *.N4U.krakow.pl / *.n4u.krakow.pl 16.05.06, 02:50
      Tama Gezhouba nie jest nad Jangcy, tylko na Jangcy.
      Jinsha Jiang to nie doplyw, ale gorny bieg Jangcy.
      Przelecz Skaczacego Tygrysa, to nie przelecz, tylko PRZELOM. Taka waska dolina, dlatego wlasnie chca tam tame postwic i wode spietrzyc.
      Na przeleczy wiele mieliby z tamy pozytku.
      To wlasnie Jinsha Jiang przelamuje sie przez gory, ktore zreszta maja 5.5 km, nie 3.5 km wysokosci.
      Wiec jak moze byc tama "u zrodel", jesli wczesniej jest powiedziane, ze to "doplyw"?
      No i Przelom Skaczecego Tygrysa nie lezy "u zrodel" Jinsha, tylko jakies 4000 km w dol biegu.
      Innymi slowy, sredni standard redaktor Kruczkowskiej, ktora mapy Chin na oczy nie widziala.
      • Gość: kuku Re: Ja znalazlem 6 bledow, a wy? IP: 151.157.129.* 16.05.06, 10:29
        Nie wymagaj za duzo od GazWybu.
        • pndzelek Ekologom nic nie pasuje 16.05.06, 23:54
          jakos najmniej protestow widze u jakze ekologicznych elektrowni weglowych ;)
          • Gość: co nie? Pomysł IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 03:52
            fajnie by było jakby tak Wisłę przegrodzić zaraz za Warszawą, żeby zalała tą
            całą Warszwkę, co nie?
            • pndzelek tez pomysl 18.05.06, 00:25
              wybuduje na twojej dzialce 20 wiatrakow i obok niej mala piekna elektrownie
              weglowa
            • Gość: everlovhe Re: Pomysł IP: 212.160.178.* 27.01.08, 13:46
              zaj...sty pomysł!!!
          • Gość: Miś Elektrownie weglowe, wodne czy atomowe IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 17.05.06, 09:01
            pndzelek napisał:
            > jakos najmniej protestow widze u jakze ekologicznych elektrowni weglowych

            Przyzwyczajenie jest nasza druga natura. Fakt, ze zwolennicy ochrony przyrody
            nie protestuja jak kwas siarkowy czy siarkawy z elektrowni weglowych truje
            srodowisko. Natomiast protestuja jak sa budowane czyste elektrownie atomowe, bo
            przeciez kazdy wie co zrobily bomby atomowe w Japonii. A ze elektrownie atomowe
            to nie bomby to juz szczegol techniczny, trudny do zrozumienia dla ekologow.

            Ekologowie ubolewaja ile to gatunkow wyginie przez budowe tej tamy. Szkoda, ze
            ich nie interesuje 300 tys ludzi ludzi zatopionych w Chinach przez powodzie.
            Tama zmniejszy ilosc powodzi.

            18 GW, ktore bedzie produkowane przez chinska elektrownie wodna brzmi jak duza
            liczba. Ale w 2005 elektrownie chinskie produkowaly 508 GW, a w 2006 zostanie
            dodane kolejne 75 GW. Czyli 18GW to mniej niz 4% ubieglorocznej produkcji.

            Czyli fakt, ze tama jest kontrowersyjna.
            • pxy1 Re: Elektrownie weglowe, wodne czy atomowe 18.05.06, 09:36
              Gość portalu: Miś napisał(a):

              ...
              > 18 GW, ktore bedzie produkowane przez chinska elektrownie wodna brzmi jak
              > duza
              > liczba. Ale w 2005 elektrownie chinskie produkowaly 508 GW, a w 2006 zostanie
              > dodane kolejne 75 GW. Czyli 18GW to mniej niz 4% ubieglorocznej produkcji.

              Widzisz misiu kolorowy, jesli idzie o energie to GW sie nie produkuje
              a osiaga. Produkuje sie natomiast GWh.

              Jesli zas idzie o generatory to mozna mowic o produkcji tychze
              w GW tyle ze to juz jest cos zupelnie innego niz produkcja energii.


              Na ile ta elektrownia bedzie bezpieczna czy niebezpieczna
              nie mam pojecia.
              Co do jednego jestem przekonany ze ludzie zyjacy w poblizu zapory
              beda mogli sami zdecydowac czy wola ryzykowac ponizej czy mieszkac
              bezpiecznie powyzej.
              W przypadku elektrowni jadrowej nie mamy takiej mozliwosci wyboru
              bo nie wiemy w ktora strone wiatr zawieje.

              >
              > Czyli fakt, ze tama jest kontrowersyjna.

              Dla mnie nie tyle sama tama jest kontrowersyjna co gwarancje
              bezpieczenstwa z nia zwiazane.
              Poniewaz nie wiem jakich gwarancji rzad udzieli swoim
              obywatelom to trudno mi mowic aby byla ona kontrowersyjna.

              Zawsze jednak jesli ludzie uznaja ze zycie tam jest zbyt niebezpieczne
              beda chyba mieli mozliwosc wyboru miejsca zamieszkania.
              Taki wybor by mieli przynajmniej w demokratycznym panstwie.

              Atomowki takiego wyboru nie daja.
              I dlatego tak wazne sa gwarancje jakich nam udzieli na pismie
              inwestor/wlasciciel czy jego ubezpieczyciel i jakimi srodkami
              dysponuje by owe gwarancje nie pozostaly jedynie czcza obietnica.
            • madcio Re: Elektrownie weglowe, wodne czy atomowe 22.05.06, 17:30
              > Ekologowie ubolewaja ile to gatunkow wyginie przez budowe tej tamy. Szkoda, ze
              > ich nie interesuje 300 tys ludzi ludzi zatopionych w Chinach przez powodzie.
              > Tama zmniejszy ilosc powodzi.
              Przykład wybrałeś kiepski. Wiesz, jaka powódź może być po zerwaniu tamy? Chiny
              to już przerabiały.
            • frank.enstein ludzi i tak już jest za dużo na ziemi 14.07.06, 10:17
              a energia atomowa jest może i czysta ... dopóki nie trzeba po niej posprzątać.
              NAUKA NIE WIE CO ZROBIĆ Z ODPADAMI RADIOAKTYWNYMI. No chyba że wrzucimy je do
              morza albo zakopiemy, byle nie za blisko. Najlepiej U NICH...
              A jak się przytafi katastrofa to odrazu jaka piękna...
      • Gość: as Re: Ja znalazlem 6 bledow, a wy? IP: *.ibwpan.gda.pl 17.05.06, 08:13
        tamy budują bobry, ludzie zapory, ile można tak pisać?
        • Gość: abc A jak się zaprę i zbuduję tamę? IP: *.gates.com 17.05.06, 18:01
    • tppiotr Przeczytaj to: 16.05.06, 07:15
      J.K.Knaus "Ofiary zimnej wojny"
      - po raz pierwszy ujawnione kulisy tajnych operacji CIA w okupowanym Tybecie.
    • el_p Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już 16.05.06, 08:09
      Hmmm a Greenpeace jest za budowa tam i elektrowni wodnych, dziwne.
      • nonieee Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już 16.05.06, 08:55
        el_p napisał:

        > Hmmm a Greenpeace jest za budowa tam i elektrowni wodnych, dziwne.

        Greenpeace nigdy nie jest za. Zawsze jest przeciw.
        • madcio Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już 16.05.06, 09:05
          > Greenpeace nigdy nie jest za. Zawsze jest przeciw.
          Jest za czymś. Konkretnie za wiatrakami.

          Wyobraźcie sobie mokry sen Greenpeace - wieelka farma wiatraków. Drobiazg, że
          psują krajobraz. Co z tego, że energia wiatrowa niepewna i kapryśna. Co tam, że
          skrzydła wiatraków ptaki zabijają. Kogo obchodzi, że wiatraki w dalszych rzędach
          dostaną mniej wiatru (mniejsza efektywnośc = mniejsza opłacalność). Pies z tym,
          że lokalny układ wiatrów szlag trafi.

          Ekooszołomskiej ideologii musi stać się zadość.

          Zamawiać Don Kichota?
          • Gość: BUHAHAHAHA Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już IP: *.profiline.pl 17.05.06, 08:41

            co ty za androny pier_dzielisz????????


            madcio napisał:

            > Wyobraźcie sobie mokry sen Greenpeace - wieelka farma wiatraków. Drobiazg, że
            > psują krajobraz. Co z tego, że energia wiatrowa niepewna i kapryśna.

            zwykle takie pola sa umiejscawiane w obszarach o stalym wystepowaniu wiatrow..

            > Co tam, że
            > skrzydła wiatraków ptaki zabijają.

            HAHHAHAHA dobre, nawet mi sie nie chce tego obalac... hahaha spadłem z krzesła :DDDD


            >Kogo obchodzi, że wiatraki w dalszych rzędac
            > h
            > dostaną mniej wiatru (mniejsza efektywnośc = mniejsza opłacalność).

            wiartaki sa tak rozlokowane ze nie spada efektywnosc


            > Pies z tym,
            > że lokalny układ wiatrów szlag trafi

            tak, i jeszcze wplywaja na opady atmosferyczne, topnienie lodowcow i deszcze
            meteorow :DD hehehe


            podaj choc jeden przyklad potwierdzajacy twoje "teorie"....
            • madcio Zabolało? 17.05.06, 10:44
              > > Wyobraźcie sobie mokry sen Greenpeace - wieelka farma wiatraków. Drobiazg,
              > > że psują krajobraz. Co z tego, że energia wiatrowa niepewna i kapryśna.
              > zwykle takie pola sa umiejscawiane w obszarach o stalym wystepowaniu wiatrow..
              Co skutecznie zmniejsza zakres stosowalności wiatraków.

              > > Co tam, że skrzydła wiatraków ptaki zabijają.
              > HAHHAHAHA dobre, nawet mi sie nie chce tego obalac...
              Bo i nie masz jak. Jak cie los ptaków nie obchodzi, to z ciebie łajno nie
              ekolog. No, chyba że uważasz, że skrzydła kilkunastometrowego wiatraka na
              pełnych obrotach pieszczotliwie pogłaszczą kazdego ptasia, co przeleci zbyt blisko.

              > > Kogo obchodzi, że wiatraki w dalszych rzędach
              > > dostaną mniej wiatru (mniejsza efektywnośc = mniejsza opłacalność).
              > wiartaki sa tak rozlokowane ze nie spada efektywnosc
              Jeszcze większa powierzchnia, jaką zajmują, jeszcze większy wpływ na lokalny
              klimat...

              > > Pies z tym, że lokalny układ wiatrów szlag trafi
              > tak,
              Nie ironizuj. Jak myślisz, dlaczego wiatrak działa? Bo przejmuje energię wiatru.
              Wiart dalej leci z osłabioną siłą, a jak napotka wiele wiatraków na swojej
              drodze, to już nigdzie nie poleci. Wiatraki na masową skalę zmienią klimat i nie
              schowasz tego za debilnym rechotem.

              > i jeszcze wplywaja na opady atmosferyczne,
              Zgadza się.

              > topnienie lodowcow
              Bo ja wiem? Powszechne zastosowanie farm wiatrakowych na całym świecie miałoby
              wpływ na globalny klimat, a więc i na te nieszczęsne lodowce.

              > i deszcze meteorow
              To już akurat nie. Kto ci takich andronów nawciskał?

              > podaj choc jeden przyklad potwierdzajacy twoje "teorie"....
              Na razie ty nie podałeś żadnego uzasadnienia poza głupawym rechotem, dziecko.

              A moje teorie potwierdzają prawa fizyki.
              • Gość: :D Re: Zabolało? IP: *.profiline.pl 17.05.06, 11:08
                dziecko co ty pier.dzielisz za farmazony???

                > No, chyba że uważasz, że skrzydła kilkunastometrowego wiatraka na
                > pełnych obrotach pieszczotliwie pogłaszczą kazdego ptasia, co przeleci zbyt bli
                > sko.

                po pierwsze ptaki omijaja takie wiatraki, a po drugie jeden obrot takiego
                "smigla" trwa od kilku do kilkunastu sekund i nie jest w stanie zagrozic ptakom,
                powiem inaczej:
                jesli taki wiatrak bedzie stal unieruchominy, to bedzie stwarzal takie samo
                niebezpieczenstwo. a dokladniej ptak moglby w niego udezyc z rozpedu hahhaha
                lecz dlaczego nie uderza np. w konary drzew?? - bo jest madrzejszy niz ty


                > Jak myślisz, dlaczego wiatrak działa? Bo przejmuje energię wiatru
                > .
                > Wiart dalej leci z osłabioną siłą, a jak napotka wiele wiatraków na swojej
                > drodze, to już nigdzie nie poleci. Wiatraki na masową skalę zmienią klimat i

                haha to jest dobre!!!
                1. wiatr nie "leci" a WIEJE
                2. wiart nie WIEJE dlatego ze posiada jakas energie tylko sa to ruchy powietrza
                spowodowane roznicami w cisnieniu atmosferycznym (wyz i niz), radze sie cofnac
                do podstawowki....

                > A moje teorie potwierdzają prawa fizyki.

                i jeszcze podajesz sie na prawa fizyki - nie osmieszaj sie juz lepiej.....

                • Gość: Lykos Skąd się bierze energia produkowana przez wiatrak? IP: 150.254.85.* 17.05.06, 12:14
                  Ponoć istnieją badania jednoznacznie stwierdzające zagrożenie dla ptaków.

                  Załóżmy, że turbina wiatraka ma średnicę 40 m (są takie) i że jeden obrót trwa
                  10 sekund. Wtedy końcówka śmigła osiąga szybkość nieco ponad 12.5 m/s. Przy
                  obrocie w czasie 5 sekund - już ponad 25 m/s (90 km/h). Jeżeli dodamy, że
                  przeloty ptaków wędrownych odbywają się często w nocy i że ptaki mogą zostać
                  zaskoczone pojawieniem się przeszkody, której poprzednio w tym miejscu nie
                  było, ofiary nie są wcale takie dziwne.

                  Też się zastanawiałem, jak farmy wiatraków elektrycznych mogą wpłynąć na
                  klimat. Energia, ktorą produkują nie bierze się z niczego. Zgodnie z zasadą
                  zachowania energii wiatrak musi ją odbierać wiatrowi. Czyli - osłabia wiatr.
                  Intuicyjnie odczuwam, że nie jest to duży ułamek całkowitej energii wiatru. Ale
                  jakiś wpływ jest. Klimat to zjawisko bardzo delikatne i nawet dzisiaj trudne do
                  ogarnięcia, chociaż modele, które go opisują są coraz dokładniejsze. Ciągle
                  jeszcze np. nie mamy dokładnych i niezawodnych prognoz pogody, zwłaszcza w
                  perspektywie dłuższej niż jednodniowa. Mówi się o efekcie motyla: trzepotanie
                  skrzydeł motyla na półkuli wschodniej może wywołać huragan na półkuli
                  zachodniej. Oczywiście, jest w tym powiedzeniu bardzo gruba przesada. Jednak
                  farma złożona z kilkuset wiatraków może dawać efekt całkiem spory, zwłaszcza w
                  skali lokalnej, ale nie tylko. Na dłuższą metę zakłócenia wymiany mas powietrza
                  o różnej temperaturze mogą być też dramatyczne na dużych obszarach.

                  Wiatry są rzeczywiście wywołane różnicą ciśnień i są mechanizmem ich
                  wyrównywania. Farmy wiatraków stanowią zaporę dla tego procesu.
                  • Gość: :D Re: Skąd się bierze energia produkowana przez wia IP: *.profiline.pl 17.05.06, 13:13
                    ok
                    zgadzam sie z toba

                    ale oba podane przez ciebie przyklady sa tak samo "niebezpieczne" dla srodowiska
                    jak sad jablkowy :P

                    1. w nocy ptaki tez moga uderzyc w drzewa rosnace w sadzie, co prawda drzewa te
                    nie poruszaja sie jak turbina wiatraka, ale zwazywszy, ze korona drzewa jest
                    gesta moze stanowic wieksze zagrozenie. jednak nie dzieje sie tak i ptaki nie
                    gina w sadach, tak samo nie gina od turbin wiatrka, po prostu je omijaja...

                    2. duze sady owocowe stanowia jeszcze wieksza zapore dla wiatru niz farmy
                    wiatrakow, a jadnak nie mowi sie nic o ich "szkodliwym" wlywie na klimat...

                    tak wiec, czy te fermy wiatrakow elektrycznych sa rzeczywiscie takie
                    niebezpieczne???
                    • Gość: Inżynier D Ludzie o czym wy mówicie? O ptakach? IP: *.gates.com 17.05.06, 18:28
                      Ptaki są największym problemem energii z wiatru?
                      Choć faktem jest że końcówki obracającego się śmigła, które jest daleko od
                      stojącej kolumny, wiele ptaków nie ominie nawet w dzień. Czy ktoś z was stał
                      pod wiatrakiem? Ze względu na rozmiar, to śmigło wydaje się kręcić powoli. Aż
                      tu nagle gdy jest kilkanaście metrów od ciebie wydaje się że dostaje takiego
                      przyspieszenia i rośnie w oczach jak na kreskówce ze Speedy Gonzalesem. Nawet
                      nie wiadomo w która stronę uciekać, tylko odruchowo się kulisz choć wiesz że
                      cię nie dosięgnie. A porównanie z sadem jest nie na miejscu, bo sad nie
                      zaiwania 100 km/h na ptaka.

                      Tym niemniej gdyby to była tylko sprawa ptaków, niewielu by to wstrzymało przed
                      produkcją energi z wiatru.
                      Problemy są trzy:
                      1. Potrzeba nie tysięcy, nie setek tysięcy, a milionów wiatraków żeby ich
                      energia miała jakieś znaczenie.
                      2. Koszt - wielokrotnie więszy od obecnej średniej ceny prądu
                      3. Konieczność magazynowania tej energii na okres "ciszy", i zmienne jej
                      dostawy nawet wtedy gdy wieje.



                      • Gość: Agata Magazynowanie IP: *.kracen.hor.net.pl 20.05.06, 17:34
                        mozna albo magazynowac, albo.. lepiej rozprowadzac energie z wiatru - na
                        przyklad w te rejony, w ktorych nie wieje. Tak jak torobia w Niemczech, ale tam
                        maja swietna siec energetyczna... U nas to marzenie.
                        • Gość: Inżynier D Opór materii IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 20.05.06, 18:48
                          Masz rację ale tylko częściowo. Ja nawet nie mówiłem o jednym kraju, a o
                          znacznie większym obszarze. Otóż nawet w całym kraju może nie wiać. Co robić w
                          takim dniu? Oznacza to ni mniej ni więcej tylko równoczesną konieczność
                          posiadania zarówno konwencjonalnych jak i niekonwencjonalnych elektrowni, a
                          przy tym te konwencjonalne musza być w stanie zaspokoić całkowite potrzeby
                          energetyczne kraju, na wypadek gdy niekonwencjonalne nie produkują prądu.
                          O magazynowaniu na zapas nawet nie będę mówił bo jego koszty i sprawność są
                          tragiczne. Podobna sytuacja jest z ogniwami słonecznymi (dzień-noc, lato-zima).

                          Czyli zainstalowana moc energetyczna konwencjonalnych elektrowni wciąż musi być
                          prawie tak duża jak bez elektrowni wiatrowych.
                          A to oznacza jedno - bardzo dużą cenę prądu. Dlaczego? Bo trzeba było i tak
                          zainwestować wielkie pieniądze w elektrownie konwencjonale. Pieniądze które się
                          nie zwracają, kiedy te elektrownie nie są całkowicie wykorzystywane.
                          Równocześnie produkujemy drogi prąd z tych dodatkowych inwestycji wiatrowych.
                          Powyższe pokazuje że kraj który ma duży procent prądu z elektrowni wiatrowych,
                          nigdy nie będzie miał energii tańszej niż kraj który produkuje go metodami
                          konwencjonalnymi. No chyba że kraj ten leży w strefie pasatów.

                          A niestety, czy nam się to podoba czy nie, cena energii decyduje o rozwoju i
                          prospericie kraju. W tej chwili gigantyczne inwestycje idą do Islandii która ma
                          niezmiernie tani prąd. Podobnie było do niedawna z Kanadą. W Kanadzie nawet nie
                          mówi się na prąd w sieci "prąd", tylko "hydro" - skrót od elektrowni wodnych.
                          Kanada ma to szczęście że ma ogromną ilość rzek na których można w miarę tanio
                          budować elektrownie. Że wspomnę tylko o elektrowni na wodospadzie Niagara
                          niedaleko Toronto.

                          Politycznie poprawny wielki stan Nowy Jork zadeklarował własnie że do roku
                          2020, z elektrowni odnawialnych pochodzić będzie 25% energii. Pięknie. Szkoda
                          tylko że bardzo cicho i jedynie mimochodem dodają, że już obecnie 15% prądu
                          pochodzi w tym stanie z energii odnawialnych, a konkretnie z elektrowni
                          wodnych. Sytuacja podobna jak w Kanadzie. Bodaj największą elektrownię wodną
                          mają na tym samym wodospadzie Niagara, pod miastem Buffalo. Dodatkowe 8%
                          również uzyskają głównie z nowych elektrowni wodnych, a jedynie ok. 2% z
                          elektrowni wiatrowych, słonecznych i innych odnawialnych.

                          Niestety - jeśli kraj chce się rozwijać i być konkurencyjny, niezbyt może
                          pozwolić sobie na zbyt wiele elektrowni "odnawialnych". Jedynie kraje bogate
                          stać na ten luksus a i to w bardzo umiarkowanej i zbilansowanej proporcji.

                          A przesyłanie z jednej części kraju do innej? Powyżej pewnej odległości
                          przesyłu straty przesyłu są już tak duże że jest to nieopłacalne. Niestety
                          nawet miedziane przewody mają swój opór.
                          • jarnac Re: Opór materii 20.05.06, 21:52

                            Nie ma tutaj duzo logicznych wypowiedzi z energetyki wiec twoja Inzynierze
                            jest mile widziana.
                            Nie bardzo jednak zrozumialem sposob rozkladu energii ze zrodel ciaglych
                            o mocy 500 - 1500MW(elektrownie klasyczne, elektrownie hydrauliczne,elektrownie
                            jadrowe,elektrownie sloneczne)) i zrodel nieciaglych o durych mocach( pola
                            wiatrakow 200*2MW). Pare miesiecy temu UE przedstawila plan inteligentnych
                            sieci transeropejskich (na pradzie stalym 1500Kv HDVC) mogacy teoretycznie
                            "zbierac" prad z mikroelektrowni wodnych i wiatrakowych.Ale na razie tego
                            rodzaju dodatek energii nie jest oplacalnym.Gdyz siec i jej elekronika mocy
                            musi byc obliczona na maksymalne nawet sporadyczne skoki energii.
                            W moim pojeciu nie nalezy nazywac elektrowni wodnych "odnawialnymi" gdyz
                            w takim wypadku Francja ktora dostarcza 80TWh z hydrauliki (ktora tam nazywaja
                            "bialy wegiel") bedzie jedna z najwiekszych producentow w Europie (moze za
                            Szwecja).

                            • Gość: Inżynier D Re: Opór materii IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 21.05.06, 18:26
                              Dziękuję. Jednak moim zdaniem - jeśli pozyskiwanie energii naturalnie
                              poruszającego się powietrza jest uznawane za energię odnawialną, to
                              pozyskiwanie energii poruszającej się wody jest czymś praktycznie identycznym,
                              a więc powinno być również klasyfikowane jako energia odnawialna. Ale Bogiem a
                              prawdą moje zdanie nie ma tu znaczenia. W Stanach taka waśnie klasyfikacja
                              obowiązuje. Może i niezbyt poprawnie, a może to tylko politycy tak ustalili by
                              mieć wspaniałe wskaźniki i poparcie wyborców, bez wydawania dużych pieniędzy
                              na "prawdziwą energię odnawialną". Przecież oprócz inżynierów i naukowców nikt
                              nie zada pytania: "przepraszam, a skąd konkretnie ta odnawialna energia ma niby
                              pochodzić?"...

                              Przyznam że zaszokowałeś mnie. Przesył pradu stałego na duże odległości...
                              Chyba masz rację - tania technologia jeśli mi wiadomo jeszcze nie istnieje by
                              podwyższać napięcie prądu stałego o tak ogromnych mocach a później zmieniać go
                              z powrotem na zmienny (DC-DC). Obecne ceny takich przetworników przekraczają
                              cenę samych ogniw i wiatraków. I dochodzi jeszcze sam sprawność przetwarzania.

                              Co najbardziej boli to to, że ignoranci posądzają fachowców o próby
                              torpedowania ich "wspaniałych" pomysłów którymi chcą rozwiązać problemy tego
                              świata... Osobiście nie znam jednej, ANI JEDNEJ osoby która nie chciała by mieć
                              czystej energii i czystego środowiska. Zamiast rozmów o tym co jest możliwe i
                              jak dalece WSZYSCY jesteśmy skłonni poświęcić się dla "dobra sprawy", czyli
                              jakie koszta jako społeczeństwo jesteśmy w stanie ponieść, tolerować, by mieć
                              czystszą energię, wiele grup uprawia demagogię i jedynie obrzuca inwektywami
                              tych którzy próbują realnie rozmawiac o problemie.
                              • Gość: Inżynier D Korekta IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 21.05.06, 18:33
                                Oczywiście miałem na myślie najpierw DC-DC, a na końcu przesyłu DC-AC.

                                PS. Szkoda że nie można własnych postów poprawiać.
                              • jarnac Re: Opór materii 21.05.06, 23:43

                                Nie chodzilo mi o dyskusje "semantyczna".Energia odnawialna nie istnieje w
                                pojeciu fizyki.Ale nie jest moim zdaniem uczciwie nazywac pewne wymiany energii
                                odnawialnymi a drugie nie.W ten sposob wyznawcy ekologii staraja sie
                                zwiekszyc sztucznie procent "czystej" "odnawialnej" energii elektrycznej
                                wliczajac w to elektrownie wodne.Jesli przyjac ze energia czysta nie wytwarza
                                odpadow atmosferycznych to nalezy tutaj wliczyc energie atomowa.
                                ZRESZTA ENERGIA ATOMOWA TO JEDYNE ZRODLO PRADU ELEKTRYCZNEGO PRZYSZLOSCI.
                                Jesli chodzi o linie przesylowe na pradzie stalym to byly one poczatkowo
                                (chyba 50 lat temu) uzywane do laczenia podwodnego (Francja Anglia) na napieciu
                                ~500KV w tym samym czasie Hydro-Quebec uruchomilo podobna linie w Kanadzie.
                                (ciekawym dla elektrykow byl problem cyrkulacji energii biernej).Ostatnio
                                ustalono ze linie na pradzie stalym maja duze zalety dla polaczen
                                transeuropejskich nie tylko ze wzgledu na dystans ale na mozliwosc laczenia
                                lini o roznych parametrach( opis mozna znalesc na Internecie ABB).Do tego
                                rodzaju linii mozna teoretycznie dodac mikrozrodla(woda ,wiatr) ale praktycznie
                                to sie zupelnie nie oplaca.
                                To prawda ze wszedzie roi sie od szarlatanow dla ktorych elektrownia atomowa
                                wybucha z sila 400 bomb hiroszimskich wiatraki niszcza przyrode ... ale kazdy
                                chce miec konfort zyciowy oparty na energii elektrycznej.
                                Ignoranci nie tylko posadzaja fachowcow o nie uznawanie ich wspanialych
                                pomyslow ale staraja sie zniweczyc ich prace przez "wymagania" bezpieczenstwa
                                w stylu "a jak samolot przewozacy bombe atomowa spadnie na centrale..
                                Co do korrekty to nie fachowcy nic nie widzieli a fachowcy poprawili
                                przejezyczenie sami.
                    • Gość: Lykos Re: Skąd się bierze energia produkowana przez wia IP: 150.254.85.* 18.05.06, 08:12
                      Oczywiście, że drzewa stanowią zaporę dla wiatru i zmieniają klimat, a na pewno
                      mikroklimat. Wiedział to już gen. Dezydery Chłapowski sadząc 160 lat temu
                      zadrzewienia śródpolne w rejonie Kościana. Próbowali to też robić Rosjanie,
                      sadząc pasy zadrzewień wpoprzek stepów, nie wiem jednak, czy rezultaty okazały
                      się pozytywne. Zresztą to, co w jednym miejscu wydaje się pozytywne, może się
                      niekorzystnie odbić na klimacie innych miejsc.

                      Drzewa pod wpływem wiatru uginają się, odbierając wiatrowi energię, ale oddają
                      ją z powrotem, wracając do pierwotnego położenia. Część energii wiatru jest
                      jednak zużywana do łamania gałęzi i trwałego skręcenia drzewa. Może nie wszyscy
                      wiedzą, że nie należy wykorzystywać w pracach ciesielskich i meblarskich drzew
                      świeżo ściętych - trzeba poczekać ok. trzech lat, aż drewno "odkręci się z
                      powrotem". W przeciwnym wypadku meble lub belki w konstrukcjach budynków się
                      wypaczają.

                      • Gość: ququ Re: Skąd się bierze energia produkowana przez wia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.05.06, 23:59
                        Wybacz - poczytaj wiecej... To nie tak. Drzewo posiada wilgoc, sezonowane jest
                        lepsze bo pewne procesy sie stabilizuja, wilgotnosc spada gwaltownie i sie
                        stabilizuje - dopiero wtedy obróbka drewna powoduje mniejsze odksztalcenia. To
                        nie jest zadne odkrecanie po wietrze,.. To natura!
                        Kurcze - ludzie, nie piszcie bzdur jesli czegos nie wiecie.
                        • Gość: Lykos Re: Skąd się bierze energia produkowana przez wia IP: 150.254.85.* 19.05.06, 07:45
                          Oczywiście, jak drewno nie jest dosuszone, to też się wypacza. Ale odnośnie
                          odkręcania - zapytaj stolarza. Albo cieślę.

                          Rzadko się zdarza drzewo w pełni symetryczne, a mamy przewagę wiatrów
                          zachodnich.
                  • Gość: azm2 Re: Skąd się bierze energia produkowana przez wia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.05.06, 14:38
                    "Jeżeli dodamy, że przeloty ptaków wędrownych odbywają się często w nocy i że
                    ptaki mogą zostać zaskoczone pojawieniem się przeszkody, której poprzednio w
                    tym miejscu nie było, ofiary nie są wcale takie dziwne."

                    Wystarczy oświetlić łopaty wiatraków - na przykład nałożyć na nie lampy (LED
                    albo błyskowe). Zużycie energii znikome, a skutek będzie. Zmalała liczba ptaków
                    zabijających się o PKiN w Wawie, gdy zaczęto go iluminować na codzień, a nie
                    tylko od święta.
                • madcio Re: Zabolało? 17.05.06, 15:19
                  > po pierwsze ptaki omijaja takie wiatraki,
                  Jak obstawiasz szanse przeżycia ptaka, który musi przelecieć przez farmę? Ja
                  raczej kiepsko to widzę.

                  > > Jak myślisz, dlaczego wiatrak działa? Bo przejmuje energię wiatru.
                  > > Wiart dalej leci z osłabioną siłą, a jak napotka wiele wiatraków na
                  > > swojej drodze, to już nigdzie nie poleci. Wiatraki na masową skalę
                  > > zmienią klimat
                  > wiart nie WIEJE dlatego ze posiada jakas energie
                  Posiada, geniusiu. Jakby nie posiadał, wiatrak by nie obracał się skrzydłami.
                  Wiatrak przetwarza energię mechaniczną na elektryczną. Jak myślisz, skąd ta
                  energia mechaniczna się bierze?

                  > tylko sa to ruchy powietrza
                  > spowodowane roznicami w cisnieniu atmosferycznym (wyz i niz),
                  Dokładnie to zjawisko - różnica ciśnień - generuje ową energię "ukrytą" w
                  wietrze. Energię, która jest "zbierana" przez wiatrak.

                  > radze sie cofnac do podstawowki....
                  I kto to mówi.

                  > > A moje teorie potwierdzają prawa fizyki.
                  > i jeszcze podajesz sie na prawa fizyki - nie osmieszaj sie juz lepiej.....
                  Sam się ośmieszasz. O drugim prawie termodynamiki słyszał? O prawie zachowania
                  energii? Skądś ta energia, poruszająca skrzydłami wiaraka, musi się BRAĆ. Tobie
                  pozostawiam domyślenie się, skąd.
              • frank.enstein madciu!- nie masz pojęcia o wiatrach 14.07.06, 10:33
                wiatru nie zatrzyma i 1000 wiatraków. 100 m od wiatraka może da się wykryć
                zaburzenia przepływu powietrza, ale nie na większą skalę. Inaczej trzeba by
                wyciąć wszystkie wysokie drzwa i rozebrać wierzowce, żeby nie hamować wiatru :)
                W zjawiskach meteorologicznych drzemie taki power że Ci się nawet nie śniło.
                Przemieszczanie się powietrza nad ziemią jest efektem ubocznym ruchu powietrza
                i wilgoci w pionie ! Poczytaj o tym trochę ...
            • Gość: zet Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 09:44
              Gość portalu: BUHAHAHAHA napisał(a):
              ............


              cos o tym ze wiatraki nie zabijaja ptakow
              www.salamandra.org.pl/news/2003/ryciny/wiatraki.jpg
              ....przeciętna śmiertelność w okresie przelotów wynosiła nawet 33 ptaki
              dziennie w przeliczeniu na jeden wiatrak....

              a tu caly opis
              www.salamandra.org.pl/magazyn/b18n13.html
    • Gość: Gata Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już IP: 57.66.53.* 16.05.06, 09:36
      Parędziesiąt lat temu na rzece Dra w Maroko wybudowano zbiornik dzięki czemu
      południowa częśc kraju straciła jedyne niemal źródło zasilania w wodę.
      Takie błędy lubią widać się powtrarzać.
      • Gość: k Tylko,że my nie jesteśmy w Maroko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 13:13
    • yulek_cezar Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już 16.05.06, 10:17
      Nie chce byc zlym prorokiem, ale taki wielki obiekt hydrotechniczny to strzal w
      kolano. Gdy nadejdzie czas wojny usa kontra chiny to ta i inne podobne tamy
      ulegna 'awarii'. Nie trzeba bedzie siegac po bron atomowa zeby udupic polowe
      ludnosci kraju, a operacje ladowe beda sie odbywaly po kolana w blocie.
    • Gość: m W Polsce powinna ruszyć budowa zapory w Nieszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 10:32
      To lepsze rozwiązanie niż budowa elektrowni atomowej za 2 mld euro.Tereny Kujaw
      i Ziemi Dobrzyńskiej to obszary deficytu wody.Wzmocniona zostałaby rola
      Włocławka w zapobieganiu coraz częstszym powodziom.A UE wymaga od nas rozwoju
      alternatywnych źrodeł energii.
      • Gość: pac Re: W Polsce powinna ruszyć budowa zapory w Niesz IP: *.cyf.gov.pl 16.05.06, 13:29
        Lepsza ? Cena podobna ! A jądrówek pełno naokoło nas. Najgorsze katastrofy to
        puszczające tamy. Juz raz zwiewałem po alarmistycznych wiadomościach o
        zagrożeniu od Włocławka (2001 rok). Jądrówki za to najmniej zmieniają otoczenie.
        Mój wybór jest więc inny. Co wy na to ?
        • Gość: jodlo Rozebrać Włocławek. IP: *.c9.msk.pl 16.05.06, 19:40
        • slsmyl Re: W Polsce powinna ruszyć budowa zapory w Niesz 16.05.06, 21:31
          Lepsza ? Cena podobna ! A jądrówek pełno naokoło nas. Najgorsze katastrofy to
          > puszczające tamy. Juz raz zwiewałem po alarmistycznych wiadomościach o
          > zagrożeniu od Włocławka (2001 rok). Jądrówki za to najmniej zmieniają otoczenie
          > .
          > Mój wybór jest więc inny. Co wy na to ?
          Tez jestem za elektrowniami jadrowymi. Tamy jednak maja ta zalete ze zapobiegaja
          powodziom.
        • Gość: Sic! Re: W Polsce powinna ruszyć budowa zapory w Niesz IP: *.wieszowa.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 23:38
          Taka elektrownia jadrowa ma mniejszy wplyw na ekosystem niz jakas tam zapora.
          • Gość: m Re: W Polsce powinna ruszyć budowa zapory w Niesza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 13:10
            Pojedź na granicę ukraińsko-białoruską.Obejrzyj wymarłe wsie i miasta.Przekonaj
            się jak niewielki wpływ na ekosystem miał pożar jednego tylko reaktora (z
            czterech)20 lat temu.Powiedz o niewielkim wpływie dziesiatkom tysięcy rodzin
            zabitych mieszkańców i ratowników,a także zmarłych na chorobę popromienną
            wiele lat po zdarzeniu.
            • losiu4 Re: W Polsce powinna ruszyć budowa zapory w Niesz 24.05.06, 07:22
              Gość portalu: m napisał(a):

              > Przekonaj się jak niewielki wpływ na ekosystem miał pożar jednego tylko
              > reaktora

              a oczywiście że miał... wyraził sie on rozkwitem fauny i flory po ewakuacji
              ludzi z tamtych okolic

              Pozdrawiam

              Losiu
        • Gość: pan_darek Re: W Polsce powinna ruszyć budowa zapory w Niesz IP: *.popl.cable.ntl.com 17.05.06, 02:30
          A tym, ktorym proponuja wybor elektrowni jadrowych proponuje skladowanie
          odpadow w ich wlasnych piwnicach,bo nie trzeba awarii reaktora azeby nas trafil
          szlag za kilka lat.
          • Gość: Sav Re: W Polsce powinna ruszyć budowa zapory w Niesz IP: *.adb.pl 17.05.06, 07:41
            Dziwne, ze Czechow, Niemcow i Amerykanow (a nawet Rosjan, ale oni sa doskonale
            wodka zakonserwowani) przez tyle lat nic sie nie stalo a u nas od razu
            katastrofa, dzieci z czterema raczkami itp. itd..
            Oczywiscie, mozna budowac elektrownie wiatrowe, tamy (to nic, ze tak naprawde
            bardziej ingeruja w srodowisko) albo elektrownie wykorzystujace zrodla
            geotermalne. Tylko kto za to zaplaci? I jaka jest wydajnosc takiej elektrowni w
            porownaniu do atomowej?
            • Gość: Miś Czyste elektrownie atomowe czy kwasne deszcze? IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 17.05.06, 09:13
              Gość portalu pan_darek napisał(a):
              > A tym, ktorym proponuja wybor elektrowni jadrowych proponuje skladowanie
              > odpadow w ich wlasnych piwnicach,bo nie trzeba awarii reaktora azeby nas
              > trafil szlag za kilka lat.

              Odpady skladuje sie w starych kopalniach, a nie w piwnicy. Uran wydobywa sie z
              ziemi i odpady po jego rozpadzie zwraca sie z powrotem do ziemi. Tam nikomu one
              nie szkodza. Natomiast zwiazki siarki w powietrzu z elektrowni weglowych
              szkodza wszystkim. Zwiekszanie zawartosci CO2 w powietrzu ze spalanego wegla
              powoduje ocieplanie klimatu na calej ziemi.
        • Gość: k Cena Nieszawy to 2 mld z ł o t y c h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 13:19
          Cena elektrowni atomowej to 2 mld EURO.Za cenę jednej elektrowni atomowej można
          zbudować cztery zapory wielkości Nieszawy i uzyskać więcej energii.
    • Gość: ja Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 22:20
      gazeta ma najbardziej lipne zdjecia jakie widzialem
    • plzoltek Po co dyskutować, jak za kilka dni już zakonczy 16.05.06, 23:06
      się budowa
      Po drugie: teraz jescze nie ma idealnego rozwiązania energetycznego.
      Narzekają ludzie na wszystko: węgiel, ropę, atomową energię. Słoneczne płyty i
      wiatraki są za drogie,.... A na koniach jezdzić nie chcą.
      Nie można wykluczyć hydroelektrownie, problem jest tylko w obliczeniu i
      znalezeniu odpowiedniego rozwiązania.
      Ryzyka ekologiczne zawsze istnieją, a obecne interesy są ważniejsze. Patrzmy na
      przykład USA w sprawie redukcji stopnia ocieplenia.
      Osobiście, mam więcej pretensji do Amerykanów niż do Chinczyków. Bo w razie
      czego, zywioł dotyczy tylko części Chin, a zjawisko ocieplenia dotyczy nas
      wszystkich. Niech GW o to walczy.
    • Gość: znowu! Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 03:28
      znowu PiS tamuje:
      walkę z korupcją,
      podwyżki płac dla lekarzy
      i obnizenie podatków.
      Gdyby Donald Tusk był prezidentem to by to wszystko załatwił.
      Mowił to zresztą na wystąpieniu w Otwocku.
    • gruby_anorektyk Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już 17.05.06, 05:44
      Chinska gospodarka rosnie w sile !
      Kazdy sposob jest dobry by probowac podwazyc sile i potege CHIN - co widziwmy
      na przykladzie takich lipnych artykulow ;)
    • sumienie.lk Za kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt lat... 17.05.06, 07:54
      świat usłyszy i kolejnej wielkiej katastrofie, w której zginie może tylko 500
      tysięcy, a może milion lub dwa miliony chińczyków. Ale co ta liczba znaczy w
      kraju, gdzie mieszka miliard ludzi...
    • Gość: paleccc Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 08:51
      a zciekawostek :)
      elektrownie wodne tez zanieczyszczają ( głownie co2 ) srodowsko...
      i zdaza sie ze nie mniej niz o podobnej mocy węglowe :)
      1. podczas zatapianie terenów zostaje zatopiona roslinnosc - jej gnicie powoduje
      wydzielanie sie co2.
      2. zmiany poziomu lustra wody. lustro sie obniza roslinki rosną, podnosi sie
      roślinki gniją...

      amerykancie robili badania i tak im wyszło :)
      pzdr


    • dokowski To źle czy dobrze? 17.05.06, 10:04
      maciejslu napisał:

      > muł wypłycił około 40% zbiornika

      Jeżeli celem jest elektrownia, to kogo obchodzi muł?
      • Gość: Lykos Re: To źle czy dobrze? IP: 150.254.85.* 17.05.06, 12:29
        Już sama masa wody może spowodować zwiększenie aktywności sejsmicznej obszaru.
        Muł - tym bardziej.

        Zbiornik jest osadnikiem dla mułu. Ale ma swoją pojemność - w końcu przestanie
        go zatrzymywać i muł może uszkodzić turbiny. Tak przynajmniej twierdzi autorka
        artykułu.
        • dokowski Czy to nie jest problem każdej elektrowni wodnej? 17.05.06, 16:16
          Gość portalu: Lykos napisał(a):

          > Zbiornik jest osadnikiem dla mułu. Ale ma swoją pojemność - w końcu
          > przestanie go zatrzymywać i muł może uszkodzić turbiny.
          • elephant_tusk Re: Czy to nie jest problem każdej elektrowni wod 18.05.06, 07:54
            Tylko że to jest zapora gigantyczna, więc i problem jest większy niż w
            przypadku zapór mniejszych. Poza tym nie wszystkie rzeki niosą takie ilości
            mułu, np. w Angarze jest go duuużo mniej. Zatem elektrownie w rejonie Irkucka i
            Bratska nie mają aż takich problemów. I nie są posadowione na terenach o tak
            dużej aktywności sejsmicznej.

            Podobne problemy ma elektrownia w Assuanie, to by był chyba najlepszy punkt
            odniesienia. Jak dotąd funkcjonuje nienajgorzej, aczkolwiek skala problemów
            jest zapewne mniejsza niż w przypadku Tamy Trzech Przełomów.
            • Gość: picard2 jakie elektrownie? IP: *.w86-192.abo.wanadoo.fr 19.05.06, 19:42
              WYBACZ TÛG ale chcialbym opowiedziec mala historie o panstwie ktore istnieje
              "za gorami i lasami i moze nawet za oceanem".To panstwa produkuje 200TWh (200
              miliardow Kwh) energii elektrycznej rocznie i musi w niedalekiej przyszlosci
              zwiekszyc swoja produkcje o 5% czyli o 10TWh uzywiajac energii "odnawialnej".
              Oto jak moze to zrobic:
              -energia atomowa --->9/10reaktora typu REP na 1450MW
              -wiatr---> 2000 wiatrakow o mocy 2MW
              -fotowoltaika--->10 milionow instalacji o powierchni 10m²

              Dotychczas kraj ten uzywa elektrownie klasyczne gdzie produkcja 10TWh wymaga:
              wegiel--->35 milionow ton
              ropa--->22 milionow ton
              gaz--->16 miliardow m3
              biomasa( drezwo)--->160milionow ton.

              W kraju tym ,jak we wielu krajach ,budowa makroelektrowni wodnych jest nie
              mozliwa.Natomiast mikroelektrownie wodne sa nieoplacalne ze wzgledu na
              istniejace sieci elektryczne.
              KONIEC.
              • Gość: mk U nas budowa dużych hydroelektrowni jest możliwa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 13:37
                Wprowadzasz w błąd internautów twierdząc,że tak nie jest.
                • Gość: picard2 Re: U nas budowa dużych hydroelektrowni jest możl IP: *.w86-208.abo.wanadoo.fr 21.05.06, 16:14

                  Nikogo nie wprowadzam w blad .Ten kraj posiada 21 elektrowni wodnych w tym
                  dwie wedlug klasyfikacji europejskiej mozna zaliczyc do duzych (150MW i
                  100MW).Biura inzynierskie uwazaja ze mmimo teoretycznych mozliwosci zwieksenia
                  mocy tych elektrowni o ~60% zadna tama dajaca ponad 10MW nie jest oplacalna.
                  olkz.pol/pl
                  Na nastepny post bez bibliografii powaznej nie bedzie odpowiedzi.
                  • Gość: ekonomista Jak wielu Francuzów masz mózg przeżarty winem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 19:21
                    Zapora wraz z turbinami elektroenergetycznymi spełnia o wiele więcej zadań,niż
                    tylko produkcja energii elektrycznej.Zapobiega miliardowym stratom z powodu
                    powodzi,poprawia mikroklimat w rejonach deficytu wody,rozwija usługi
                    turystyczne na terenach wokół zbiornika,a w przypadku zapory poniżej Włocławka
                    podniesiony zostałby poziom wód za zbiornikiem,co istotnie zmniejszyłoby napór
                    Wisły na istniejacą zaporę wydłużając jej okres eksploatacji.To wszystko są
                    wymierne korzyści ekonomiczne.
                  • Gość: mk Informacje podawane przez Picarda są nieprawdziwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:43
                    Produkcja energii w Polsce wynosi 110 TWh,a nie 200.Z tego ok.100 TWh to
                    zużycie krajowe, a 10 TWh stanowi polski eksport energii do innych krajów.
                    (źródło:Program dla elektroenergetyki Ministerstwa Gospodarki RP z 27.03.2006).
                    Zasoby hydroenergetyczne Polski wynoszą 13,7 TWh,z czego wykorzystujemy
                    zaledwie 12%(rezerwa wynosi kolejne prawie 10TWh).Norwegia 98% energii wytwarza
                    z wykorzystania energii spadku wody(Polska tylko 7,3%).
                    Największa hydroelektrownia w Polsce ma moc 716 MW (e.s.p.Żarnowiec)
                    (źródło:www.wikipedia.org)
                    • picard2 Informacje podawane przez Picarda sa prawdziwe 22.05.06, 16:42
                      Gość portalu: mk i kilka innych pseudonimow napisał(a):

                      > Produkcja energii w Polsce wynosi 110 TWh,a nie 200.Z tego ok.100 TWh to
                      > zużycie krajowe, a 10 TWh stanowi polski eksport energii do innych krajów.
                      > (źródło:Program dla elektroenergetyki Ministerstwa Gospodarki RP z
                      27.03.2006).

                      Nigdzie nie pisalem ze Polska produkuje energie 200TWh rocznie.Na polskim forum
                      zabraniam sobie wypowiedzi o Polsce .Staram sie przedstawiac tylko wiadomosci
                      nie szukajac zadnych polemik.Ale czasami wystarczy nie dobrze (wedlug jednych)
                      postawiony przecinek aby otrzymac kubel pomyj na glowe.
                      Wybralem 200TWh bo 5% tej energii to znaczy 10TWh sluzylo mi do obliczen.Wedlug
                      www.otkz.pol.pl
                      www.industrie.gouv.fr/energie/statist
                      Polska produkuje 142TWh z czego eksportuje prawie 10 TWh.

                      > Zasoby hydroenergetyczne Polski wynoszą 13,7 TWh,z czego wykorzystujemy
                      > zaledwie 12%(rezerwa wynosi kolejne prawie 10TWh).Norwegia 98% energii
                      wytwarza z wykorzystania energii spadku wody(Polska tylko 7,3%).

                      Potencjalna mozliwosc przetwarzania energii mechanicznej wody nie ma duzo
                      wspolnego z wykorzystaniem tego potencjalu do produkcji energii elektrycznej
                      Jesli Norwegia wykorzystuje tak jak i Szwecja prawie wszystkie zasoby
                      hydrauliczne to pozwala temu uklad geologiczny gor i fiordow. Francja produkuje
                      80 GWh z energii wodnej i moze teoretycznie produkowac jeszcze 40 TWh ale to
                      jest nieoplacalne tak samo jak wykorzystanie 14TWh w Polsce.

                      > Największa hydroelektrownia w Polsce ma moc 716 MW (e.s.p.Żarnowiec)
                      > (źródło:www.wikipedia.org)

                      Nie to nieprawda Ty mylisz zbiorniki wodne nazywane "szczytowo-pompowymi"
                      ze zrodlami energii jakich w Polsce jest w tej chwili 21 w tym jedno na 140MW
                      i drugie prawie na 100MW.Urzadzenia w Zydowie(152MW)w Zarnowcu(4*170MW)Porabku
                      (4*125MW) i projektowane w Mlotach(3*250MW) itp.. nie sa hydroelektrowniami.Tak
                      samo jak baterie w milionach samochodow nie dodaje sie normalnie do bilansu
                      energetycznego kraju.
                      Natomiast polaczenie hydroelektrowni z elektrowniami atomowymi moze spowodowac
                      zwiekszenie energii potencjalnej o ponad 30% (tama w Prades).
              • Gość: p. jadrowych bredni ciag dalszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.06, 16:33
                Gosc portalu: picard2 napisal(a):

                > WYBACZ TÛG ale chcialbym opowiedziec mala historie o panstwie ktore istn
                > ieje
                > "za gorami i lasami i moze nawet za oceanem".To panstwa produkuje 200TWh (200
                > miliardow Kwh) energii elektrycznej rocznie i musi w niedalekiej przyszlosci
                > zwiekszyc swoja produkcje o 5% czyli o 10TWh uzywiajac energii "odnawialnej".
                > Oto jak moze to zrobic:
                > -energia atomowa --->9/10reaktora typu REP na 1450MW
                > -wiatr---> 2000 wiatrakow o mocy 2MW
                > -fotowoltaika--->10 milionow instalacji o powierchni 10m²
                >
                > Dotychczas kraj ten uzywa elektrownie klasyczne gdzie produkcja 10TWh wymaga:
                > wegiel--->35 milionow ton
                > ropa--->22 milionow ton
                > gaz--->16 miliardow m3
                > biomasa( drezwo)--->160milionow ton.


                przy kalorycznosci wegla na poziomie 25 GJ/t przy 100% sprawnosci
                przetwarzania na prad dawaloby to okolo 7 MWh z tony
                czyli na 10 TWh potrzeba by 1.43 mln ton wegla.

                Co odpowiada 3.5 mln ton wegla przy sprawnosci 41%

                Czyli znowu nasz francuski kolezka pomylil polozenie przecinka
                ;o)


                przy cenie 70 euro za tone
                www.wegiel.katowice.pl/sortymenty_i_ceny/sortceny.html
                daje to koszt 245 mln euro za surowiec czyli wegiel

                w przypadku sprzedazy energii do sieci po 3 euro centy za kWh
                roczna wartosc takiej ilosci energii to 300 mln euro.

                Koszt budowy 2000 wiatrakow po 1.2 mln euro za 2MW wiatrak
                to 2.4 mld euro.
                Po 30 latach dochod z produkcji elektrycznosci przy cenie j.w.
                to 9 mld euro.
                Daje to w tym czasie ponad 250 % zysk z inwestycji w wiatraki.

                Dla elektrowni jadrowej przy koszcie inwestycji rzedu 1 mld euro
                i 1.5 mld na paliwo i koszty demontazu i skladowania odpadow
                daje to 650 % zysku.
                Jednak ten zysk nie uwzglednia naszego ryzyka na jakie jestesmy narazeni
                na skutek dzialania takiej elektrowni.

                Gdyby przykladowo inwestor musial ubezpieczyc 10mln osob na sume
                10 euro rocznie to po 30 latach przy niezmiennej stawce dalo by to
                3 mld euro i jego zysk o tyle by zmalal.
                W stosunku do nakladow zysk zmalalby z 650% do 350%.

                Biorac pod uwage zmiennosc kosztow surowca czyli rudy uranowej,
                oraz ryzyko zwiazane ze wzrostem stawki ybezpieczeniowej w przypadku
                wystapienia powazniejszej awarii lub katastrofy na swiecie te
                350% zysku zawieralo by w sobie duza doze niepewnosci.

                Pod tym wzgledem znacznie pewniejsza bylaby inwestycja w elektrownie wiatrowe
                choc w porownaniu do nakladow nie dawalaby mozliwosci osiagniecia tak duzego
                zwrotu z inwestycji.

                Nie powinnismy jednak zapominac ze inwestujac te 2.4 mld euro
                w budowe owych 2000 wiatrakow inwestujemy w ekologie i obnizenie kosztow
                kolejnej generacji wiatrakow.

                W przypadku elektrowni jadrowej inwestycja 1 mld euro nie stanowi tak
                istotnego impulsu dla rozwoju tej galezi energetyki.
                A i mozliwosci zmiejszania kosztow w przypadku elektrowni jadrowych
                nie sa tak obiecujace jak w przypadku elektrowni wiatrowych i
                w duzej mierze moga zostac zniwelowane przez rosnace koszty kopalnego
                surowca.



                >
                > W kraju tym ,jak we wielu krajach ,budowa makroelektrowni wodnych jest nie
                > mozliwa.Natomiast mikroelektrownie wodne sa nieoplacalne ze wzgledu na
                > istniejace sieci elektryczne.
                > KONIEC.

                Czyzby wreszcie koniec tej francuskiej propagandy ?
                Nie wierze
                ;o)
              • picard2 Re: jakie elektrownie?problem arytmetyki? 21.05.06, 19:19
                Gość portalu: picard2 napisał(a):

                > WYBACZ TÛG ale chcialbym opowiedziec mala historie o panstwie ktore istn
                > ieje
                > "za gorami i lasami i moze nawet za oceanem".To panstwa produkuje 200TWh (200
                > miliardow Kwh) energii elektrycznej rocznie i musi w niedalekiej przyszlosci
                > zwiekszyc swoja produkcje o 5% czyli o 10TWh uzywiajac energii "odnawialnej".
                > Oto jak moze to zrobic:
                > -energia atomowa --->9/10reaktora typu REP na 1450MW
                > -wiatr---> 2000 wiatrakow o mocy 2MW
                > -fotowoltaika--->10 milionow instalacji o powierchni 10m²
                >
                > Dotychczas kraj ten uzywa elektrownie klasyczne gdzie produkcja 10TWh wymaga:
                > wegiel--->3 5 milionow ton
                > ropa--->2 2 milionow ton
                > gaz--->1 6 miliardow m3
                > biomasa( drezwo)--->16 0 milionow ton.
                PODSTAWA PRZELICZEN 1 tona wegla =0 619 tep= 2790 0 kWh

                > W kraju tym ,jak we wielu krajach ,budowa makroelektrowni wodnych jest nie
                > mozliwa.Natomiast mikroelektrownie wodne sa nieoplacalne ze wzgledu na
                > istniejace sieci elektryczne.

                wypowiedzi NIEZALOGOWANYCH nie biore pod uwage a szczegolnie niejakiego p.
                KONIEC
                • Gość: p. Re: jakie elektrownie?problem arytmetyki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.06, 20:13
                  klamliwy francuzik napisał:

                  > Gość portalu: picard2 napisał(a):
                  >
                  ...
                  > > Dotychczas kraj ten uzywa elektrownie klasyczne gdzie produkcja 10TWh
                  > > wymaga:
                  > > wegiel--->3 5 milionow ton
                  > > ropa--->2 2 milionow ton
                  > > gaz--->1 6 miliardow m3
                  > > biomasa( drezwo)--->16 0 milionow ton.
                  > PODSTAWA PRZELICZEN 1 tona wegla =0 619 tep= 2790 0 kWh


                  Nawet probujac cytowac samego siebie ten nieuk
                  nie bylby soba gdyby nie dopuscil sie
                  kolejnego falszerstwa.

                  Wystarczy porownac z tym co napisal wczesniej:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=41878378&a=42124354
                  cytuje:

                  wegiel--->35 milionow ton
                  ropa--->22 milionow ton
                  gaz--->16 miliardow m3
                  biomasa( drezwo)--->160 milionow ton.

                  koniec cytatu

                  > > W kraju tym ,jak we wielu krajach ,budowa makroelektrowni wodnych jest nie
                  > > mozliwa.Natomiast mikroelektrownie wodne sa nieoplacalne ze wzgledu na
                  > > istniejace sieci elektryczne.
                  >
                  > wypowiedzi NIEZALOGOWANYCH nie biore pod uwage a szczegolnie niejakiego p.
                  > KONIEC

                  My Polacy tez nie bierzemy pod uwage wypocin
                  jakiegos francuskiego nieuka podajacego sie za
                  jakoby inzyniera.

                  Wiec moglby sobie darowac te swoje jadrowe brednie,
                  albo je pisac na priva do tezeroga.

                  Czyzby inzynier po francusku oznaczal jakiegos cymbala
                  co nie odroznia hektarow od kilometrow kwadratowych i nie wie
                  do czego w zapisie dziesietnym uzywa sie kropki lub przecinka ?

                  A moze to taki tytul bezczelnego cwaniaczka ktory
                  innym probuje wciskac ciemnote ?




              • picard2 To dziwne ze nikt nie reaguje na chamstwo 21.05.06, 20:46
                PRZESTALEM PISAC NA FN ze wzgledu na niekulturalne wypowiedzi. Ludzie bez
                wychowania znajduja sie nie tylko na tym forum.Ale dziwi mnie brak reakcji
                innych szczegolnie na wystapienia rasistowskie.Mysle ze nalezy z tym skonczyc
                podajac moj post i odpowiedzi p. i ekonomisty. na forum Nauka dziennika
                LE MONDE zobaczymy co na to odpowiedza moi rodacy.Pisze tam pod tym samym
                pseudonimem :picard2

                Oto moj post ktory zawiera tylko informacje:
                > WYBACZ TÛG ale chcialbym opowiedziec mala historie o panstwie ktore istn
                > ieje
                > "za gorami i lasami i moze nawet za oceanem".To panstwa produkuje 200TWh (200
                > miliardow Kwh) energii elektrycznej rocznie i musi w niedalekiej przyszlosci
                > zwiekszyc swoja produkcje o 5% czyli o 10TWh uzywiajac energii "odnawialnej".
                > Oto jak moze to zrobic:
                > -energia atomowa --->9/10reaktora typu REP na 1450MW
                > -wiatr---> 2000 wiatrakow o mocy 2MW
                > -fotowoltaika--->10 milionow instalacji o powierchni 10m²
                >
                > Dotychczas kraj ten uzywa elektrownie klasyczne gdzie produkcja 10TWh wymaga:
                > wegiel--->3 5 milionow ton
                > ropa--->2 2 milionow ton
                > gaz--->1 6 miliardow m3
                > biomasa( drezwo)--->16 0 milionow ton.
                >
                > W kraju tym ,jak we wielu krajach ,budowa makroelektrowni wodnych jest nie
                > mozliwa.Natomiast mikroelektrownie wodne sa nieoplacalne ze wzgledu na
                > istniejace sieci elektryczne.
                > KONIEC.
    • Gość: praktyk Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 19:47
      No właśnie.
      I teraz niech Egipt zdenerwuje Izrael.
      Precyzyjnie ulokowana maleńka bomba atomowa i kawał Egiptu płynie do morza.
      PS. Rosjanie też mają broń atomową.
      • jarnac Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już 20.05.06, 22:02
        Gość portalu: praktyk napisał(a):

        > No właśnie.
        > I teraz niech Egipt zdenerwuje Izrael.
        > Precyzyjnie ulokowana maleńka bomba atomowa i kawał Egiptu płynie do morza.
        > PS. Rosjanie też mają broń atomową.

        Tak bez smiechu to tama w Asuanie pomogla Izraelowi blyskawiczne zakonczenie
        wojny "szesciodniowej".Egipcjanie byli pewni ze tama na czarnym Nilu bedzie
        pierwszym miejscem atakow lotniczych , wiec skupili wokolo tamy duza ilosc
        samolotow , co wysmienicie pomoglo izraelczykom zniszczyc MIGi przy Suezie
        i potem sie zabrac do reszty.Mozna dodac ze bombowce izraelskie przelecialy
        kilka razy nad Asuanem aby zniszczyc lotnictwo egipskie w Luxorze.
        • Gość: praktyk Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 22:25
          Ale ja piszę bez śmiechu.
          • Gość: gośc taki jeden Re: Chiński gigant - Tama Trzech Przełomów - już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 17:07
            jakby światem rządzili ekolodzy to naświecie nikt by nie wiedział co to droga
            ani elektrownia . Tkwili byśmy w w epoce prehistorycznej bo każdego
            najmniejszego grzybka by im było żal. Oczywiście jestem przeciwny budowie w
            miejescach unikalnych , niepowatrzalny takich jak np: Rozpuda . Ale gdzie tylko
            czlowiek chce postawić jakąś budowle to zaraz ekolodzy sie pojawiają i robią
            wojne !!! powinno być tak jak w chinach , albo dostaniesz nowy dom i działke
            jezeli się wyprowadzisz z miejsca gdzie rząd chce wybudować budowle albo cie
            zamkną i bo wybudowaniu wypuszczą albo cie wywiozą razem z chałupą koparką i
            też nic nie dostaniesz !!!!!! a nie takie sranie w banie i tracenie czasu na
            kłotnie którą i tak wygra rząd bo to od nich wszystko zależy !!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka