Gość: xegar IP: *.dtvk.tpnet.pl 13.01.03, 17:47 Reklamy wszelkich leków powinny być zakazane. Xe. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Kita Re: A mówili ze tylko stare znachorki wyłudzają IP: *.dtvk.tpnet.pl 13.01.03, 18:34 A mówili ze tylko stare znachorki wyłudzają pieniądze od niezorientowanych ludzi. A tu się okazuje że renomowane firmy robią jeszcze większe przekręty , bo na wiekszą skalę. Chyba się udam do znachorki , może nie wyleczy , ale może wyłudzi mniejszą kasę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onan Barbarzyńca Cudowny Lek!!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.01.03, 18:37 Najlepsze lekarstwo to ciepłe zastrzyki przyjmowane doustnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tombaa Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: 213.186.76.* 13.01.03, 18:37 autorowi artykułu życzę, żeby przez 3 lata codziennie miał wzdęcia, bóle brzucha, i (na przemian) biegunkę i zaparcie; a potem niech wyraża opinie na temat IBS (irritable bowel syndrome) i niech sobie go nie leczy co do zgagi to krótkotrwaała zgaga opitego piwem dziennikarza GW jest niegroźna, ale stała zgaga może byc wywołana refluksem (cofaniem sie treści żoładkowej) do przełyku - a to jest czynnik ryzyka raka przełyku firmy farmaceutyczne manipulują danymi - to nie ulega wątpliwości - ale pisząc na ten temat trzeba mieć jakies blade pojęcie o medycynie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.stacje.agora.pl 14.01.03, 13:00 Wole czerwone wino. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba PRECZ Z ŁAPIŃSKIM!!!!!!!!!!!! IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 18:41 taki piękny biznes usiłuje w Polsce złapać za gardziel... I udusić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pielegniarka z Kanady Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.cg.shawcable.net 13.01.03, 19:07 Niestety takich dowodow na niemoralne metody dzialania sluzb zwiazanych ze sluzbami "ZDROWIA" jest coraz wiecej...Widac to rowniez na kontynencie amerykanskim. To dobrze ze sie o tym coraz wiecej pisze i to rowniez w takich mediach jak TIME MAGAZINE i inne. Jak najwiecej ludzi powinno zdawac sobie z tego sprawe i bardziej swiadomie brac swoje zdrowie w swoje rece. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: truten Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.icpnet.pl 13.01.03, 19:21 Eee tam, reklamy lekow etycznych w publikacjach dla lekarzy to detal. Liczy sie reklama OTC, to jest prawdziwe pranie mozgu ludu pracujacego :). Do tego pomdmianki lekow w aptekach, prezenty dla aptekarzy i sprzedawcow w aptekach, konkursy dla aptek na ilosc sprzedanych lekow z nagrodami w postaci np. egzotycznych wycieczek etc. etc. Co do zwiekszania sprzedazy lekow Rp to sie wysyla przedstawiciela do lekarza i daje w lape za zapisywanie...i tyle. Wojna polega na tym ile ktora firma da zl/opakowanie. Dla wazniejszych, albo tych ktorzy sie wykazali oraganizuje sie wyjazdy "na targi", ktore zajmuja max. godzine w ciagu tygodniowego wyjazdu, nagrody itd. Jak widze lekarzy narzekajacych na ich zarobki to mnie strzela...od firm dostaja taka kapuste ze sie w glowie nie miesci...sektor medyczny w PL to najwieksza zgnilizna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zniechecony Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.hispeed.ch 14.01.03, 12:11 Do tego dochodzi jeszcze i to, ze leki, nie wiem jak czesto, ale slyszy sie i czyta - nie zawieraja tego co jest napisane na opakowaniu lub tez znacznie mniej.I nie wiem co mozna przeciwko temu zrobic (?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: truten Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.icpnet.pl 13.01.03, 19:53 Gość portalu: xegar napisał(a): > Reklamy wszelkich leków powinny być zakazane. No co Ty? Wtedy korupcja nie bylaby ogromna, tylko gigantyczna. Teraz jakis wplyw na odbiorce koncowego maja reklamy w prasie i TV, ulotki, wizualizacja aptek, PR itp. Jesli zakazana zostanie wszelka reklama, nawet lekow OTC, to korupcja wystrzeli jak rakieta i osiagnie poziom groteski :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Zespół jelita drażliwego - uwaga do autora IP: *.acn.waw.pl 13.01.03, 20:54 Na zespół jelita drażliwego cierpi od ponad 10 lat moja teściowa. Teraz ma 55 lat i dużo czasu spędza...wiadomo gdzie. Nie życzę autorowi takiego sposobu spędzania czasu. W Polsce lekarze prawie nic nie wiedzą na temat tej CHOROBY, może z powodu właśnie takich przekonań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiedźmin Re: Zespół jelita drażliwego - uwaga do autora IP: *.itam.zabrze.pl 14.01.03, 10:26 Swego czasu tez cierpialem na te schorzenie.I przez okolo 2 lata napedzalem biznes firmie armaceutycznej placac miesiecznie 60 zlotych za 2 opakowania Duspatalinu co rocznie daje 720 zl lub drozsze leki typu Controloc. I co sie okazalo. Wystarczylo, ze przez miesiac zrezygnowalem z picia mleka i jedzenia mlecznych przetworow, zeby zapomniec o IBS. Nie twiedze, ze zawsze, ale u wiekszosci pacjentow podstawa tego schorzenia jest niewlasciwa dieta lub uczulenie. Warto wziasc to pod uwage. Metoda jest prosta. Je sie tylko jedna grupe rzeczy i obserwuje efekty. To trwa, ale metoda prob i bledow mozna ustalic, co najbardziej podraznia jelita i zrezygnowac, co w efekcie doprowadzi do zlagodzenia dolegliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Zespół jelita drażliwego - uwaga do autora IP: *.crowley.pl 14.01.03, 13:59 Cieszę się, że zmiana diety pomogła. Jednak nie zalecałbym odstawiania skutecznych leków bez konsultacji z lekarzem. Na szczęście tylko niektórzy "medycy" żle wykonują swoją pracę. Ja sam mam dobre wspomnienia i efekty działania cytowanego "Duspatalinu". A dobra dieta - to świetne wsparcie leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VIVA! Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.03, 23:00 Brawa dla Hiszpanskich dziennikarzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba PRECZ z ŁAPIŃSKIM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 23:18 nie zepsuje gamoń interesu powaznym biznesmenom!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paloma pacifica The tylko reklamy IP: *.nv.nv.cox.net 14.01.03, 01:04 Nie tylko reklamy wprowadzaja w blad. Ponad 80% publikacji z badan klinicznych sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne podaje zafalszowane wyniki. To sa fakty udowodnione i opublikowane w NEJM! pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doktorek Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: jupiter:* / 172.16.14.* 14.01.03, 02:32 Nie należy zapominać, że przepisywanie leków przez lekarzy jest czasami swoistego rodzaju "wyścigiem", nad którym pilnie czuwają przedstawiciele firm farmaceutycznch. Jeśli lekarz się "wykazał", czyli przepisał odpowiednio dużą ilość specyfiku, ma szanse pojechać na zagraniczne wczasy (na koszt firmy), a co najmniej otrzymać niezły prezent. Nie wspominam już o tym, że firmy farmaceutyczne powszechnie sponsorują lekarzom uczestnictwo w kongresach, symposiach i innych zjazdach. Bezinteresownie ? Niestety, przy ciągle obniżającym sie prestiżu zawodu lekarza, możliwości podnoszenia kwalifikacji zawodowych (nie wspominam nawet o zarobkach) wszystkie te zabiegi trafiają na bardzo podatny grunt. A dobro pacjenta nie jest wcale najważniejsze. Produkt musi się sprzedawać, za wszelką cenę.... Smutne ale prawdziwe. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dedalus Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.03, 12:23 Zgadzam sie co do nieuczciwosci metod firm farmaceutycznych. Tym niemniej nie przesadzalbym z ich wplywem. Po pierwsze zwykly lekarz nigdy nie ujrzy wycieczki zagranicznej ani duzych pieniedzy - co najwyzej moze dostac zagarek na sciane, tani toster lub tym podobne "ekskluzywne" prezenty (wiem bo mam lekarza w rodzinie) i coroczny kalendarz. Nawet dla slabo zarabiajacego lekarza nie jest to motywacja na przepisywanie lekow danej firmy (szczegolnie przy trzecim tosterze :) ). Pamietajmy jeszcze o tym, ze czesto albo pacjeci nie wykupuja lekow przepisanych - lub tylko ich tansze odpowiedniki, albo odwrotnie sami domagaja sie danych specyfikow... Nie robilbym wiec az takiego problemu w tym zakresie. Co do zas sympozjow i konferencji - lekarzom, ktorym izba lekarska, na ktora przeciez placa, nie oferuje mozliwosci doksztalcenia i ktorych przy polskich zarobkach w panstwowej sluzbie zdrowia nie stac na samodzielne szkolenie trudno sie dziwic, ze zgadzaja sie na szkolenia organizowane przez firmy medyczne. Nawet jezeli informacje sa tak dobrane by wskazac pewien problem, to przeciez nie sa nieprawdziwe (z regoly sa przedstawaiane przez lekarzy). Lepsze to niz nic... Oczywiscie zdaje sobie sprawe, że to o czym pisze nie dotyczy wszystkich lekarzy, ale pamietajmy, ze wiekszosc z nich pracuje w przychodniach lub malych szpitalach za smieszne pieniadze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rowerek Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.01.03, 17:42 Gość portalu: dedalus napisał(a): > Zgadzam sie co do nieuczciwosci metod firm farmaceutycznych. > Tym niemniej nie przesadzalbym z ich wplywem. Po pierwsze > zwykly lekarz nigdy nie ujrzy wycieczki zagranicznej ani duzych > pieniedzy - co najwyzej moze dostac zagarek na sciane, tani > toster lub tym podobne "ekskluzywne" prezenty (wiem bo mam > lekarza w rodzinie) i coroczny kalendarz. Nawet dla slabo > zarabiajacego lekarza nie jest to motywacja na przepisywanie > lekow danej firmy (szczegolnie przy trzecim tosterze :). Tak moze byc w przypadku lekarzy ogolnych, ale tez nie wszystkich. Wszystko zalezy od jego tzw. "potencjalu", czyli ile teoretycznie moze danego leku zapisac i ile z tego potencjalu zdecyduje sie poswiecic dla firmy X. Za to specjalista, ktory z zalozenia ma duzy potencjal na pewna grupe lekow jest na wage zlota i tym zlotem obsypywany. Ogolny pozniej tylko przedluza to co zapisal specjalista (pacjent bedzie sie domagal, bo mu specjalista zapisal) dlatego nie jest premiowany. Z kolei w przypadku np. kropli do nosa, czy tabletek "przeciwgrypowych" znacznie wiecej do powiedzenia ma lekarz domowy i farmaceuta w aptece i na tym kosi. Najciekawsze, ze nawet przy tym systemie lekarze oszukuja f-my farmaceutyczne. Wcale nie jest tak prosto sprawdzic ile lekarz faktycznie zapisal, bo albo trzebaby miec wglad w kartoteki pacjentow, albo sprawdzac w aptekach ile recept na dany lek wplynelo od danego lekarza. Uzyskanie tych danych nie jest proste, dlatego sprawdza sie sprzedaz w aptekach usytuowanych najblizej specjalisty, co nie daje pelnego obrazu (bo np. recepty od specjalistow moga byc wykupywane w calym powiecie albo bylym wojewodztwie). > Pamietajmy jeszcze o tym, ze czesto albo pacjeci nie wykupuja > lekow przepisanych - lub tylko ich tansze odpowiedniki, albo > odwrotnie sami domagaja sie danych specyfikow... Zdaza sie, ale lekarze maja dar przekonywania, a producenci tanich lekow tez laduja w lekarzy w mysl zasady sprzedac taniej ale wiecej. Poza tym dochodzi wymianka w aptece, bo np. farmaceuta ma placone za konkurencyjny lek oparty na tej samej molekule, o identycznym skladzie i dzialaniu. Na rynku jest mnostwo identycznych lekow o roznych nazwach handlowych. Tyle ze jak wykazalem wczesniej sprawdzenie tego czy pacjent wykupil to co zapisal lekarz jest prawie niemozliwe. > Nie robilbym wiec az takiego problemu w tym zakresie. > Co do zas sympozjow i konferencji - lekarzom, ktorym izba > lekarska, na ktora przeciez placa, nie oferuje mozliwosci > doksztalcenia i ktorych przy polskich zarobkach w panstwowej > sluzbie zdrowia nie stac na samodzielne szkolenie trudno sie > dziwic, ze zgadzaja sie na szkolenia organizowane przez firmy > medyczne. Nawet jezeli informacje sa tak dobrane by wskazac > pewien problem, to przeciez nie sa nieprawdziwe (z regoly sa > przedstawaiane przez lekarzy). Lepsze to niz nic... Hehe, przewaznie informacje ogolne na takim sympozjum sa przydatne, tyle ze podczas takiego wyjazdu lekarz non-stop jest poddawany wyrafinowanym sugestiom co na omawiane schorzenia nalezy stosowac. Poza tym powstaje element "wdziecznosci" i "dobrych ukladow" z firma dzieki ktorej sie tam znalazl :) > Oczywiscie zdaje sobie sprawe, że to o czym pisze nie dotyczy > wszystkich lekarzy, ale pamietajmy, ze wiekszosc z nich > pracuje > w przychodniach lub malych szpitalach za smieszne pieniadze... Wiadomo, ze najwiecej dostaja uznani, opiniotworczy specjalisci, ordynatorzy, ktorzy moga nakazac stosowanie danego leku itd. ich potencjal jest ogromny, wiec pieniadze tez odpowiednio wieksze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dedalus Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.03, 12:24 Zgadzam sie co do nieuczciwosci metod firm farmaceutycznych. Tym niemniej nie przesadzalbym z ich wplywem. Po pierwsze zwykly lekarz nigdy nie ujrzy wycieczki zagranicznej ani duzych pieniedzy - co najwyzej moze dostac zagarek na sciane, tani toster lub tym podobne "ekskluzywne" prezenty (wiem bo mam lekarza w rodzinie) i coroczny kalendarz. Nawet dla slabo zarabiajacego lekarza nie jest to motywacja na przepisywanie lekow danej firmy (szczegolnie przy trzecim tosterze :) ). Pamietajmy jeszcze o tym, ze czesto albo pacjeci nie wykupuja lekow przepisanych - lub tylko ich tansze odpowiedniki, albo odwrotnie sami domagaja sie danych specyfikow... Nie robilbym wiec az takiego problemu w tym zakresie. Co do zas sympozjow i konferencji - lekarzom, ktorym izba lekarska, na ktora przeciez placa, nie oferuje mozliwosci doksztalcenia i ktorych przy polskich zarobkach w panstwowej sluzbie zdrowia nie stac na samodzielne szkolenie trudno sie dziwic, ze zgadzaja sie na szkolenia organizowane przez firmy medyczne. Nawet jezeli informacje sa tak dobrane by wskazac pewien problem, to przeciez nie sa nieprawdziwe (z regoly sa przedstawaiane przez lekarzy). Lepsze to niz nic... Oczywiscie zdaje sobie sprawe, że to o czym pisze nie dotyczy wszystkich lekarzy, ale pamietajmy, ze wiekszosc z nich pracuje w przychodniach lub malych szpitalach za smieszne pieniadze... Odpowiedz Link Zgłoś
jungle666 Masoneria!!! 14.01.03, 10:49 Wszytkie duże firmy farmaceutyczne siedzą w łapach organizacji powiązanych z masonami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maw Re: Masoneria!!! - leki chyba na niego nie dzialaja... IP: *.acn.waw.pl 14.01.03, 11:26 jungle666 napisał(a): > Wszytkie duże firmy farmaceutyczne siedzą w łapach organizacji > powiązanych z masonami... i co ; przyda sie sie jakis nowy lek dla kolegi.... (acz schizofrenie kiepsko sie leczy)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jungle 666 Re: Masoneria!!! - leki chyba na niego nie dziala IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 14.01.03, 17:00 Gość portalu: maw napisał(a): > i co ; przyda sie sie jakis nowy lek dla kolegi.... (acz > schizofrenie kiepsko sie leczy)... A kolega taki obeznany z terapią schizofrenii przez doświadczenie zawodowe czy przez podobne dolegliwości?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esta Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.de.emea.csc.com / 172.20.6.* 14.01.03, 10:57 Lektura tego artykulu zmusza mnie do komentarza. I nie dotyczy on bynajmniej tresci artykulu lecz warsztatu pisarskiego. Jestem zazenowana jezykiem sformulowan i zwrotow. GW nie jest z gatunku brukowcow totez jako czytelnik wymagam oprocz rzetelnosci rowniez inteligentnego przekazu i komentarza. Splycone wypowiedzi dobre sa moze dla wywolania sensacji na podworku. Panie Arturze, prosze wykazac wiecej szacunku dla jezyka polskiego oraz wszytkich czytelnikow: czas to pieniadz, jesli nie moze pan zachwycic rzetelnym reportazem to prosze pisac krotkie i zwiezle notatki prasowe. Z powazaniem Czytelnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.stacje.agora.pl 14.01.03, 12:56 Prosze o konkrety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiakus Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 11:07 A co sie u nas dzieje: "depresja jest chorobą" :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babakazoo Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: proxy / *.polkomtel.com.pl 14.01.03, 12:06 Także w Polsce jest to powszechne. Na przykład ostatnio pojawiły się reklamy leku Cirrius jako skutecznie zwalczającego katar. Nie ma jednak żadnej informacji o tym, że zawiera składnik przeciwhistaminowy i raczej powinien być stosowany przy katarze ale na tle alergicznym. Oczywiście pseudoefedryna zawarta w nim działa w tradycyjnym katarze (nie jestem specem od farmacji ale, uważnie czytam ulotki w lekach) ale po co szprycować ludzi dodatkową chemią która nie jest tu wogóle potrzebna. Podejrzewam, że nie jest to odosobniony przypadek zwłaszcza jeżeli chodzi o leki dostępne bez recepty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adan Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.helion.pl 14.01.03, 12:12 Przyjrzyjcie się, jak zrobiona jest reklama APAP-u, na pierwszy rzut oka informuje się nas o zaletach leku i można przyjąć, że jest popularny, bo skuteczny. Tymczasem występująca p. profesor , jak głosi podpis, jest specjalistką od socjologii, nie medycyny. Komentowane sa wyniki badań, ale nie medycznych, tylko opinii publicznej i wynika z nich mniej więcej tyle, że wierzą w skutaeczność leku, więc go używają. Przestałem używać APAP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babakazoo Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: proxy / *.polkomtel.com.pl 14.01.03, 12:19 A w skład APAPu wchodzi (chyba tylko) paracetamol lub inna pochodna kwasu slicylowego dostępna w dziesiątkach innch specyfików często 2x tańszych. Suteczność ich jest w 100% taka sama. Kiedyś w aptece poprociłem o paracetamol w tabletkach 500mg i proponowano mi oczywiści wszystkie rekalmowane w telewizji specyfiki tylko nie Polfy lub innego "taniego" producenta. Tylko po co sprzedawać tanie leki skoro marża od droższego leku jest odpowiednio większa. Tak właśnie jesteśmy dymani na każdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: proxy / 10.20.11.* 14.01.03, 15:05 abstrahując od reklamy "zgaga - może być przyczyną raka przełyku" - ironiczny ton autora nie jest uzasadniony zgaga może byc ( często jest) powodowana refluksem czyli cofanie sie kwasu do przełyku - a to może byc przyczyną raka przełyku - na przyszłość może dokładniej w artykułach pod zakładką nauka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: proxy / 10.20.11.* 14.01.03, 15:06 abstrahując od reklamy "zgaga - może być przyczyną raka przełyku" - ironiczny ton autora nie jest uzasadniony zgaga może byc ( często jest) powodowana refluksem czyli cofanie sie kwasu do przełyku - a to może byc przyczyną raka przełyku - na przyszłość może dokładniej w artykułach pod zakładką nauka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.stacje.agora.pl 14.01.03, 16:49 Dziekuje za uwage. Co do zgagi: a) konsultowalem rzecz z internista, b) na ten sam przyklad powoluje sie (jak napisalem w tekscie) Forum i (czego nie napisalem) Der Spigel. Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: banderka Pracuję w dużej (!!) firmie farmaceutycznej. IP: 213.216.86.* 14.01.03, 18:47 Moja praca wygląda tak: umawiam się z lekarzem przez telefon, zjawiam się z zestawem gadżetów firmowych - prezentów, siadamy. W miłej atmosferze przedstawiam mu dany lek, opowiadam o zaletach i wadach. Najpierw wadach, szybciej, potem zalety - trwa to znacznie dłużej. Staram się to robic tak, żeby zalety przebiły wady kilkukrotnie - to tak jak ze sprzedawaniem garnków Zeptera. Za pewną ilość recept przepisanych na dany lek przez lekarza pacjentom dostaję premię, on osiąga także wymierne korzyści - wczasy z rodziną (bez rodziny), naukową, specjalistyczną literaturę (bardzo drogą), że nie wspomnę o mniejszych i tańszych gadżetach. Wszyscy są zadowoleni!! A klient, jak chce, żeby przepisać mu polski lek zastępczy, wystarczy że powie. Naprawdę, próbowałam - przepisano mi taki za każdym razem. Nie warto dawać lekarzon łapówek - lekarz to lekarz, i tak zrobi wszystko po swojemu - jak ma spieprzyć, to się i tak jakoś wymiga. Wiem, o czym mówię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dario zawody szczególnego zaufania a reklama? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.03, 19:00 Wszyscy oprócz pacjenta , który dostaje bardzo drogi lek :)) ale to szczegół Masz racje z polskim odpowiednikiem , tańszym o tym samym składzie ale ... jesli lekarz jest zawodem szczególnego zaufania (czyż nie ufasz mu szczególnie? - przecież od niego zależy twoje zdrowie albo i zycie..) nie powinien być w proceder sprzedaży leków mieszany w TAKI sposób , podróze , literatura - to nieuczciwe! Pomyśl - idziesz do architekta , który dostaje premię od firmy zajmującej sie sprzedażą pewnego konktretnego rozwiąaznia technicznego i on wciska Ci kit że będzie to najlepsze dla twojego domu, befdzie ci bezpiecznie i cieplo i jeszcze niedrogo. Po czym idziesz np. do sklepu i widzisz ze przeplaciłas 2 razy , bo kupiłaś w PRZEKONIANIU że osoba , ktorej ufasz i płacisz za jej specjalistyczne uslugi okazała sie byc KUPIONA przez wyczieczke do Afryki dla calej rodzinki ... i co? Zreszta sama sobie ocen (coz .. kazdza praca ma swoje blaski i cienie ) Mam tylko jedno pytanie - ustawa o zawodzie lakarza zostala bardzo zmieniona jesli chodzui o formy reklamy leków - w jaki sposob bedziesz omijac jewj zapisy :)) jestem ciekaw ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: banderka Re: zawody szczególnego zaufania a reklama? IP: 213.216.86.* 14.01.03, 19:06 W sposób banalnie prosty: daną rzecz przekazuje się klientowi na zasadzie darowizny. Nie mówię, ze sytuacja ta mi sie podoba - jest moim zdaniem chora. Niestety, czerpię z niej konkretne korzysci i trudno mi w jednoznaczny sposób ją potępić. Czasem łapię się na tym, że pogradzam własnymi klientami.....ehh. A zawody szczególnego zaufania to mrzonka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kulka Re: Pracuję w dużej (!!) firmie farmaceutycznej. IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 15.01.03, 14:07 Gość portalu: banderka napisał(a): > Moja praca wygląda tak: > umawiam się z lekarzem przez telefon, zjawiam się z zestawem > gadżetów firmowych - prezentów, siadamy. > W miłej atmosferze przedstawiam mu dany lek, opowiadam o > zaletach i wadach. Najpierw wadach, szybciej, potem zalety - > trwa to znacznie dłużej. > Staram się to robic tak, żeby zalety przebiły wady > kilkukrotnie - to tak jak ze sprzedawaniem garnków Zeptera. Eee tam, to normalna rozmowa...mowmy o konkretach. W pewnym momencie takiej milej rozmowy dochodzi do sytuacji..."a wie Pani firma A placi mi za opakowanie ...zł, jak ich przebijecie to nie ma sprawy, od nastepnego miesiaca bede pisal wasz lek", albo sugestie czego to lekarz nie ma jeszcze w domu..najnowszy komputer, telewizor panoramiczny, DVD z kinem domowym itd. itd. Zreszta lekarze nizszego sortu rzucaja sie na znacznie tansze rzeczy... > Za pewną ilość recept przepisanych na dany lek przez lekarza > pacjentom dostaję premię, on osiąga także wymierne korzyści - > wczasy z rodziną (bez rodziny), naukową, specjalistyczną > literaturę (bardzo drogą), że nie wspomnę o mniejszych i > tańszych gadżetach. > > Wszyscy są zadowoleni!! No doszlismy do pewnych konkretow. Tylko jacy wszyscy? Lekarz jest zadowlony bo zarobi i firma bo sprzeda. Reka reke myje. Pacjent i budzet to kompletny zwis. jesli lekarz ma do wyboru 10 lekow o takim skladzie i dzialaniu to co za roznica ktory zapisze? Ano roznica jest tylko taka za zapisywanie ktorego dostanie wiecej... > A klient, jak chce, żeby przepisać mu polski lek zastępczy, > wystarczy że powie. > Naprawdę, próbowałam - przepisano mi taki za każdym razem. Zalezy u kogo probowalas :) Idz do specjalisty, ktory sie zdecydowal na duza wspolprace z jakas firma i zeby sie wyrobic musi wysokiemu procentowi swoich pacjentow zapisac lek tej wlasnie firmy, bo inaczej nie wywiaze sie z umowy...zreszta umowy spisanej tylko oczywiscie na cos innego niz wypisywanie recept hehe. Wspomne jeszcze o korzysciach dla placowki co tez jest normalnym procederem. np. mowi ordynator...to ja zalatwie ze na tym oddziale bedzie tylko ten lek stosowany a wy mi kupicie urzadzenie (tu wstaw sobie naprawde drogi sprzet). Niewazne, ze ten lek jest drozszy, albo mniej skuteczny, albo przestarzaly...jest multum lekarzy, ktorzy maja to centralnie w d... > Nie warto dawać lekarzon łapówek - lekarz to lekarz, i tak > zrobi wszystko po swojemu - jak ma spieprzyć, to się i tak > jakoś wymiga. Wiem, o czym mówię... A te wczasy, literatura i gadzety to nie lapowki? Juz tak skrzywiona moralnosc, ze jak w gre nie wchodzi gotowka to juz nie jest korzysc? Zreszta na gotowke najczesciej ida, bo sobie kupia co chca zamiast 10 tostera jak ktos tu na forum wspomnial... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kater Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.01.03, 18:48 a moze tak ogolniej - WSZYSTKIE reklamy wprowadzaja w blad - bo wlasnie na tym dzisiejsza reklama polega. pokazcie mi jedna reklame prawdziwa i rzetelna, nie probujaca naciagnac - czyli oszukac - klienta (czyli Was, mnie). dlatego CHWD wszelkim reklamom - i mowie Wam, moi drodzy, swietnie mi sie z tym zyje - na reklamy sie uodpornilem, kupuje rzeczy i korzystam z uslug wybierajac je na podstawie kryteriow o jakich w reklamie nie ma mowy, a czasami sa to zupelnie pokrecone kryteria. krotko mowiac - stosuje wobec producentow zasade "zlosliwy na przekor" - swietnie sie sprawdza! owszem, trzeba sobie nieco trudu zadac, ale efekty sa super. no bo sami powiedzcie - dlaczego mamy dac sie walnac w rogi? ja nikogo nie oszukuje w zyciu i nie chce zeby mnie ktos oszukiwal! CHWD oszustom!!! (i kawalek szkla) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaktus Re: Reklamy leków wprowadzają w błąd IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 15.01.03, 14:37 To moze ciekawostka. Niedawno rozmawialem z managerem zajmujacym sie przedstawicielami medycznymi w pewnej firmie farmaceutycznej w UE. System naboru i przede wszystkim szkolenia przedstawicieli u nich wyglada tak: najpierw konczy sie dwuletnia szkole pomaturalna o kierunku przedstawiciel handlowy (ucza tam etyki, zachowan, technik sprzedazy itd.), po przyjeciu do f-my przedstawiciel szkoli sie przez POL ROKU w firmie (leki, stosowanie, konkurencja, specyfika srodowiska itd.) i dopiero tak przygotowany jest puszczany w teren. Niedopuszczalne jest jakiekolwiek wynagradzanie lekarzy (jak mu powiedzialem jak to w Polsce wyglada to mu oczy z orbit wyszly), przedstawicel posluguje sie jedynie argumentami merytorycznymi, wynikami testow porownawczych, badan itd. Dla porownania w Polsce przedstawiciel jest brany z lapanki...cenione jest wyksztalcenie w kierunkach medycznych lub...AWF, chociaz oczywiscie absolwenci najrozniejszych kierunkow sie zdazaja...od filozofow do inzynierow :)) Znam nawet faceta, ktory skonczyl AWF na kierunku trener pilki noznej, ale ze na I roku jest tam anatomia, wiec zostal przyjety z otwartymi rekoma. Przyjela go najwieksza polska firma farmacutyczna :))) Pozniej szybkie wprowadzenie w temat w firmie i jazda do klienta po tygodniu lub dwoch... Kolejna sprawa to fakt ze w CV wszyscy podaja ze umiejetnosc jazdy samochodem maja w malym palcu...tyle ze w ciagu pierwszych 3 miesiecy pracy ponad 50% z przyjetych powoduje wypadki. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka CO WY TO WYPISUJECIE???? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 20:03 syndrom jelita wrazliwego nei ejst neigroźną dolegliwoscią o podłozu psychicznym , tylko STANEM PRZEDRAKOWYM (nieleczone). U mojej MAmy wykryto raka jelita grubego w oststnim stopniu zaawansowania. Odpowiedz Link Zgłoś