Dodaj do ulubionych

Odmagnesowanie metalu!!!

20.09.06, 13:58
Witam
Może ktoś z was wie w jaki sposób można odmagnesować przyrząd, który był w
bliskim kontakcie z magnesem? Z góry dziękuję za pomoc
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Speedy Re: Odmagnesowanie metalu!!! IP: *.stat.gov.pl 20.09.06, 14:50
      Z prostych metod są dwie:
      - rozgrzać, najlepiej do czerwoności ale niekoniecznie, w ogóle porządne
      podgrzanie powinno pomóc
      - uderzyć kilka razy młotkiem lub upuścić na twarde podłoże

      Jeśli proste metody są w tym przypadku nie do użycia, trzeba toto poddać
      działaniu pola magnetycznego przeciwnie skierowanego niż jego własne, albo w
      ogóle zmiennego pola magnetycznego. Były kiedyś w sprzedaży (a może są dalej?)
      takie małe elektryczne przyrządy do rozmagnesowywania głowic magnetofonowych,
      właśnie za pomocą zmiennego pola magnetycznego.
      • Gość: t0g Re: Zmienne pole o zanikającej amplitudzie IP: 12.45.62.* 20.09.06, 18:55
        Rozmagnesowywanie było ważnym problemem, gdy jeszcze w kolorowych telewizorach
        królował kineskop. W takim urządzeniu zaraz za ekranem od środka znajduje sie
        taka płyta z licznymi otwory. Jeśli nie daj Boże owa płyta (fachowej nazwy
        zapomniałem) sie namagnesowała (wystarczxyło, że dzieci bawiły sie magnesem koło
        telewizora), to robiły sie straszne rzeczy z obrazem.

        W mojej byłej pracy w Polsce był pan Mirek, "złota rączka" od telewizorów, który
        taki namagnecowany kineskop w try miga naprawiał. Używał on do tego celu po
        prostu pętli drutu o paru zwojach, która przystawiał do ekranu - po czym ładował
        duży kondensator (zwyczajnie z sieci przez diodkę) i rozładowywał go przez ta
        pętlę (oczywiście towarzyszyła temu piękna iskra z odpowiedznim dźwiękiem).
        Kondensator z petla stanowiły obwód LC, w którym wytwarzały sie szybko gasnące
        oscylacje prądu - no i powstałe pole było wystarczające do rozmagnesowania tego,
        co należało rozmagnesować.

        Jak kiedyś miałem podobny problem z monitorem komputerowym, kiedy córka, wówczas
        w wieku kilku lat, "odkryła", że jak się przed ekranem wodzi magnesem, to
        powstaja "fajne" kolorowe efekty. Jak wróciłem do domu po pracy, to ekran
        przypominał jakieś abstrakcyjne dzieło sztuki. Pomny nauk Pana Mirka,
        postanowiłem zastosowac szybkozmienne gasnące pole - ale w domuu nie miałem ani
        drutu, ani odpowiedniego kondensatora, diodki i opornika. Zrobiłem więc inaczej,
        niewielki sztabkowy magnes, który akurat mialem, przy pomocy jakis prostych
        środków solidnie zamocowałem w uchwycie wiertarki elektrycznej - no i miałem
        oscylujące pole. Zblizałem to zaimprowizowane urządzenie do ekranu i później
        powoli oddalałem - no i świetnie wszystko zadziałało.
        • Gość: genious Re: Zmienne pole o zanikającej amplitudzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 23:54
          a wystarzcyło wyciągnąć kabel z gniazdka na kilkadziesiąt minut...
          • losiu4 Re: Zmienne pole o zanikającej amplitudzie 21.09.06, 11:03
            Gość portalu: genious napisał(a):

            > a wystarzcyło wyciągnąć kabel z gniazdka na kilkadziesiąt minut...

            nie wystarczało. Wiem z doświadczenia :)

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: t0g Re: Jak wyciągałem kabe z gniazdka, to istotnie IP: 12.45.62.* 21.09.06, 19:28
              kolorowe efekty znikały z ekranu, no bo wszystko znikało :o)))

              Niestety, po właczeniu efekty pojawiały sie na nowo i utrzymywały się przez
              kilka dni. A ja miałem wtedy obyczaj wyłączania komputera po każdym uzyciu, więc
              ten monitor efektywnie stał kilka dób bez prądu, i nic to nie pomogło.

              To teraz już jestem zbyt leniwy, by komputer wyłączać. Tamten komputer to była
              jeszcze "286-ka" z DOS-em 3 albo 4, więc załaczała sie błyskawicznie, a
              wyłaczenie tez polegało po prostu na... wyłaczeniu prądu.
            • losiu4 Re: Zmienne pole o zanikającej amplitudzie 21.09.06, 20:53
              aha, by nie być bezproduktywnym: lutownica transformatorowa pomagała :)

              Pozdrawiam

              Losiu
    • wobo1704 Re: Odmagnesowanie metalu!!! 21.09.06, 20:21
      Rozmagnesowania przedmiotów dokonuje się dławikiem z otwartym obwodem
      magnetycznym. Dławik taki włącza się do sieci, powoli zbliża do przedmiotu
      zakreślając wokół niego kręgi a następnie powoli oddala od tego przedmiotu.
      Dopiero wtedy można wyłączyć z sieci.
      Stosują ten przyrząd radiomechaniy do rozmagnesowania głowic w magnetofonach -
      tam można prosić o rozmagnesowanie.
      • kaasik4 Re: Odmagnesowanie metalu!!! 23.09.06, 22:22
        Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka