Dodaj do ulubionych

Astronauci polecą do asteroidy

IP: *.bsb.vectranet.pl 13.12.06, 10:45
Chyba beda musieli wziasc na poklad Bruce Willisa :D
Obserwuj wątek
    • krasnov Niech lecą, ale za ile lat to będzie? 13.12.06, 12:52
      Przyda się wiedza, jak poradzić sobie z takim zagrożeniem. Ale w realność lotu na Marsa za mojego życia śmiem wątpić.
      __________
      Ogród Jane Austen - łagodniejszy, kobiecy świat.
      iKatalog.org - katalog stron.
    • 2brat3 Astronauci polecą do asteroidy 13.12.06, 16:56
      Mam nadzieję, że naukowcy planujący zabawy z asteroidami przewidzieli
      możliwość bodaj mikroskopijnego odchylenia ich torów. Niedawne "ostrzelanie"
      czy tym bardziej planowane "lądowanie" na niemałych dla nas kawałkach materii
      mogą na tyle odchylić orbity, że w nie tak odległym czasie wejdą one na kurs
      kolizyjny np.z Ziemią lub Księżycem. Dodatkowo, po ewentualnym odchyleniu ich
      toru, te obiekty mogą z kolei w odległych częściach swoich orbit zmienić na
      niebezpieczny dla nas kurs całkiem innych "okruchów" przelatujących w ich pobliżu...
      Tym naukowcom (i nam)to pewnie nie zdąży już zagrozić, ale trzeba pomyśleć
      też o przyszłych pokoleniach :-)
      • pms67 Re: Astronauci polecą do asteroidy 13.12.06, 17:14
        Ciekawa musiałaby być technika lądowania statku załogowego na powierzchni
        takiego maleństwa: wyrówanie predkosci i rzucenie kotwicy ;-).
        śmiem twierdzić, ze lot na NEO nie może stanowić symulacji lotu na Marsa.
        *
        Podejrzewam, że ten pomysł to jakiś erzatz wyprawy marsjańskiej której a stary
        wapniak (ur. 1967 dwa lata przed pierwszym lotem na Księżyc) raczej nie
        doczekam.
        *
        Ponadto, takie imprezy jak lot na Księzyc, Marsa, czy planety karłowate nie
        mają wartosci komercyjnej, a co najwyżej naukową lub propagandową/medialną więc
        koniec końców nie dojdą do skutku. Ale cóż takie czasy panie dzieju, gdy
        możliwa do pozyskania kupka $ (skądinąd użyteczna) jest znacznie ciekawsza od
        eksploracji nieznanego.... żyłka odkrywcy przegrywa z cashem

        Piotr Maria Rakieta
        • Gość: rotman Re: Astronauci polecą do asteroidy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 19:42
          > Ponadto, takie imprezy jak lot na Księzyc, Marsa, czy planety karłowate nie
          > mają wartosci komercyjnej, a co najwyżej naukową lub propagandową/medialną więc
          >
          > koniec końców nie dojdą do skutku. Ale cóż takie czasy panie dzieju, gdy
          > możliwa do pozyskania kupka $ (skądinąd użyteczna) jest znacznie ciekawsza od
          > eksploracji nieznanego.... żyłka odkrywcy przegrywa z cashem

          I tu się Pan myli, ponieważ dla przykładu na Księżycu (ale także na asteroidach)
          znajdują się warte biliony dolarów pokłady helu 3 (którego na Ziemi jest go
          tylko kilkanaście ton). Ma on ogromne znaczenie dla energetyki termojądrowej -
          energia z 1 tony pokryłaby roczne zapotrzebowanie na energię USA.

          ----------

          wina-platformy.ovh.org - To wysztko wina Platformy! - poważna strona o
          niepoważnej polityce
          • madcio Re: Astronauci polecą do asteroidy 13.12.06, 21:03
            Ten argument byłby "nieco" bardziej przekonujący, gdybyśmy mieli dziś choć jedną
            działającą elektrownię termojądrową...
          • saikokila Re: Astronauci polecą do asteroidy 13.12.06, 21:38
            Gość portalu: rotman napisał(a):

            > I tu się Pan myli, ponieważ dla przykładu na Księżycu (ale także na asteroidach
            > )
            > znajdują się warte biliony dolarów pokłady helu 3 (którego na Ziemi jest go
            > tylko kilkanaście ton). Ma on ogromne znaczenie dla energetyki termojądrowej -
            > energia z 1 tony pokryłaby roczne zapotrzebowanie na energię USA.

            Pomijając fakt braku elektrowni które mogłyby wykorzystać to paliwo - czy są już
            dowody na istnienie takiej masy He3? Chyba, że cena z kosmosu wzięta... AFAIK
            nikt nie udowodnił, że He3 jest na Księżycu tak dużo. O He3 wiemy za mało, żeby
            się zbyt pewnie wypowiadać, np. niedawno odkryto, że większość He3 powstała w
            gwiazdach jest niszczona w momencie ich wybuchu, stąd tak go mało w przestrzeni,
            kiedyś to była spora zagadka. Poza tym 1 tona to za mało na współczesne
            zapotrzebowanie USA. Aczkolwiek zgodzę się, że wystarczy na przyszłe zużycie, bo
            zanim będziemy w stanie to wykorzystać, to gospodarka USA będzie przypominać
            etiopską. A ten z Księżyca to chyba nigdy nie będzie dostępny - z ekonomicznego
            punktu widzenia.
          • pms67 Re: Astronauci polecą do asteroidy He 3 13.12.06, 23:12
            Wiem wiem...
            Tyle, że ten He3 trzeba tu jeszce jakoś dostarczyć na dół a poza tym, a na
            badania nad kontrolowaną syntezą termojądrową wydaje się mniej niż na R&D w
            przemyśle tytoniowym ! Cóż, ropa jeszce zabyt tania.

            Piotr maria Rakieta
          • darr.darek Re: Astronauci polecą do asteroidy 14.12.06, 21:39
            Gość portalu: rotman napisał(a):
            >I tu się Pan myli, ponieważ dla przykładu na Księżycu (ale także na asteroidach
            >znajdują się warte biliony dolarów pokłady helu 3 (którego na Ziemi jest go
            >tylko kilkanaście ton). Ma on ogromne znaczenie dla energetyki termojądrowej -
            >energia z 1 tony pokryłaby roczne zapotrzebowanie na energię USA.

            Dodam za "madciem", że snucie takich wizji bez działającej elektrowni
            termojądrowej jest nie tylko bezwartościowe, ale też zwyczajnie ... głupie.

            Założenia elektrowni termojądrowej mówią o produkcji trytu w czasie syntezy
            termojądrowej - to są podstawy dla kogoś kto interesuje się tym tematem.
      • madcio Re: Astronauci polecą do asteroidy 13.12.06, 21:06
        > czy tym bardziej planowane "lądowanie" na niemałych dla nas kawałkach materii
        > mogą na tyle odchylić orbity, że w nie tak odległym czasie wejdą one na kurs
        > kolizyjny np.z Ziemią lub Księżycem.
        Tak, tak. Niejeden już samochód wylądował w rowie wskutek kolizji z zabłąkanym
        komarem.
        • pms67 Re: Astronauci polecą do asteroidy 13.12.06, 23:27
          ...byłbyż to komar na (a)sterydach ? Taki komarzy drech ;-)
          Nasz kolega zapomniał o roli planet grupy jowiszowej, a martwi się
          takimi śmieciami.
          A co do wpływu lądowania na orbitę obiektu NEO, to odpowiedzią jest "crash-test"
          w wykonaiu sondy Deep Impact i komety Tempel 1, Zdaje się że nie wpłynął
          zauważalnie na jej orbitę. Wyniki NCAP dla Tempel 1 *****
          deepimpact.jpl.nasa.gov/home/index.html
          Ja poprostu wierzę w jednego Boga więcej niż Ty
        • Gość: antymądraliński Komarem w samochód IP: *.ket.agh.edu.pl 15.12.06, 10:46
          madcio napisał:
          > Tak, tak. Niejeden już samochód wylądował w rowie wskutek kolizji z zabłąkanym
          > komarem.
          ******************************
          Porównanie głupkowate - samochód nie zmienił by swego toru, nawet gdyby trafił
          go "madcio" na rowerze :-)
          Gdyby samochód poruszał się jednak w przestrzeni kosmicznej jak asteroida i
          został trafiony nawet czymś o 10 tys. razy mniejszej masie, po milionach
          kilometrów dalszego lotu nastąpiło by już znaczące odchylenie jego toru.
          Doradzam poznać wpływ warunków poczatkowych w specyficznych warunkach (m.in.
          teoria chaosu)
      • pax777 Re: Astronauci polecą do asteroidy 13.12.06, 21:45
        > Niedawne "ostrzelanie"
        > czy tym bardziej planowane "lądowanie" na niemałych dla nas kawałkach materii
        > mogą na tyle odchylić orbity, że w nie tak odległym czasie wejdą one na kurs
        > kolizyjny np.z Ziemią lub Księżycem.

        Pomysl chwile nad tym co napisales i mam nadzieje ze jak sie dobrze zastanowisz
        to dojdziesz do wniosku ze to bzdura. Myslenie ma przyszlosc. To takie zadanie
        na zimowy wieczor ....
        • 2brat3 Re: Astronauci polecą do asteroidy 14.12.06, 09:59
          A ja myślałem, że nie przebiję pomysłu "wzięcia na pokład Bruce'a Willisa" :-)
          (trzeba też uwzględnić, że forum służy raczej amatorom niż uczonym - może warto
          więc było w paru słowach napisać dlaczego coś jest "bzdurą", żeby nas choć
          trochę oświecić ?)
          Pozdrowienia dla dociekliwych !
          **********************************
          pax777 napisał:

          > > Niedawne "ostrzelanie"
          > > czy tym bardziej planowane "lądowanie" na niemałych dla nas kawałkach mat
          > erii
          > > mogą na tyle odchylić orbity, że w nie tak odległym czasie wejdą one na k
          > urs
          > > kolizyjny np.z Ziemią lub Księżycem.
          >
          > Pomysl chwile nad tym co napisales i mam nadzieje ze jak sie dobrze zastanowisz
          > to dojdziesz do wniosku ze to bzdura. Myslenie ma przyszlosc. To takie zadanie
          > na zimowy wieczor ....
          • madcio Re: Astronauci polecą do asteroidy 14.12.06, 19:18
            > może warto więc było w paru słowach napisać dlaczego coś jest "bzdurą"
            Już ci odpowiedziałem.

            Twój niepokój jest podobny do martwienia się, że samochód wyląduje w rowie z
            powodu zderzenia się z komarem na autostradzie, gdzie pędzi 120 km/h (auto, nie
            komar).
            • Gość: antymądraliński "madciem" w samochód :-) IP: *.ket.agh.edu.pl 15.12.06, 10:56
              madcio napisał:
              > Tak, tak. Niejeden już samochód wylądował w rowie wskutek kolizji z zabłąkanym
              > komarem.
              oraz:
              > Twój niepokój jest podobny do martwienia się, że samochód wyląduje w rowie z
              > powodu zderzenia się z komarem na autostradzie, gdzie pędzi 120 km/h (auto, nie
              > komar).
              @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
              Porównanie głupkowate - samochód nie zmienił by swego toru, nawet gdyby trafił
              go "madcio" na rowerze :-)
              Gdyby samochód poruszał się jednak w przestrzeni kosmicznej jak asteroida i
              został trafiony nawet czymś o 10 tys. razy mniejszej masie, po milionach
              kilometrów dalszego lotu nastąpiło by już znaczące odchylenie jego toru.
              Doradzam poznać wpływ warunków poczatkowych w specyficznych warunkach (m.in.
              teoria chaosu)
              • madcio Re: "madciem" w samochód :-) 16.12.06, 18:33
                > Porównanie głupkowate - samochód nie zmienił by swego toru, nawet gdyby trafił
                > go "madcio" na rowerze :-)
                Jeśli twierdzisz, że zderzenie samochodu z komarem nie dałoby całkowicie ŻADNEGO
                skutku (w tym wypadku zmiany trasy), to gadasz głupoty. No, chyba ze uważasz, ze
                komary to niematerialne, mistyczne istoty, wtedy bardzo przepraszam wszystkich
                antymądralińskich, he, he, he.

                > Gdyby samochód poruszał się jednak w przestrzeni kosmicznej jak asteroida i
                > został trafiony nawet czymś o 10 tys. razy mniejszej masie,
                A wiesz, jaka była proporcja masy np. komety Tempel i pocisku z Deep Impact?

                > po milionach kilometrów dalszego lotu nastąpiło by już znaczące odchylenie
                > jego toru.
                "Znaczące"? Tzn? O ile metrów? Czy też tak gadasz pi razy oko?

                Pragnę przy okazji przypomnieć, że asteroida porusza się po orbicie, a nie w
                linii prostej, co "nieco" zmienia postać rzeczy.

                Ogólnie, cały czas w systemie słonecznym jakieś ciała (takie jak komety czy
                asteroidy) przechodzą w pobliżu i/lub zderzają sie z innymi ciałami, w wyniku
                czego to, co przetrwało, ma nieco zmienioną orbitę. I co? No właśnie.

                Dlatego też zamartwianie sie, że walenie w komety 300kg ładunkiem lub lądowanie
                człowieka na asteroidzie może zagrozić Ziemi jest tylko świadectwem głupoty
                różnych antymądralińskich, którzy gdzieś zgubili kilka zer w jedną czy w drugą
                stronę. :))))

                > Doradzam poznać wpływ warunków poczatkowych w specyficznych warunkach (m.in.
                > teoria chaosu)
                Tak, już wiemy, że pierdnięcie komara może sprowadzić na nas kosmiczną zagładę.
                Siostro! Pan chce zastrzyk.
                • saturn5 Re: "madciem" w samochód :-) 17.12.06, 00:27

                  > Jeśli twierdzisz, że zderzenie samochodu z komarem nie dałoby całkowicie
                  ŻADNEGO skutku (w tym wypadku zmiany trasy), to gadasz głupoty.

                  Nie, on wlasnie mowi prawde, a ty mowisz glupoty, obawiam sie ze tobie nieznane
                  sa podstawy prawa fizyki. Zderzenie z komarem nie moze zmienic trasy dopoki
                  energia (ped) tego zderzenia nie przekroczy sil tarcia na kola. Trzeba by cos
                  znacznie wiekszego niz komar aby zmienic trase. Dlatego antymadralinski slusznie
                  zauwazyl ze zderzenie z autem jest tak rozne od zderzen w przestrzeni kosmicznej.

                  • madcio Re: "madciem" w samochód :-) 17.12.06, 11:54
                    > Zderzenie z komarem nie moze zmienic trasy dopoki
                    > energia (ped) tego zderzenia nie przekroczy sil tarcia na kola.
                    Duh! Faktycznie, o tarciu zapomniałem. Ale i tak czołowe lub boczne zderzenie z
                    komarem minimalnie *zwolni* samochód. Zaprzeczysz? W tym sensie na pewno zmieni
                    trasę, gdyż kolejne punkty trasy będą osiągane w innym czasie.

                    >Dlatego antymadralinski slusznie zauwazyl ze zderzenie z autem jest tak rozne
                    > od zderzen w przestrzeni kosmicznej.
                    Cóż, tę analogię wymyśliłem po to, by uświadomić, czemu niczym szczególnym nie
                    grozi lądowanie czy zderzenie z asteroidą przy tak dużej różnicy między masami
                    danych obiektów. Samochód nie miał symulować asteroidy. :))
                    • saturn5 Re: "madciem" w samochód :-) 17.12.06, 20:05
                      > Duh! Faktycznie, o tarciu zapomniałem. Ale i tak czołowe lub boczne zderzenie z
                      > komarem minimalnie *zwolni* samochód. Zaprzeczysz? W tym sensie na pewno zmieni
                      > trasę, gdyż kolejne punkty trasy będą osiągane w innym czasie.

                      Tak, na szybkosc wplynie, zmieni chwilowo ped. Ale tu i tez nie tak - samochod
                      ma na ogole kierowce w srodku, kierowca dazy do pewnej szybkosci - utrzymuje ja
                      noga na gazie, kierowca wiec szybko skoryguje jakikolwiek ubytek szybkosci a
                      wiec znowu porownanie ze zderzeniem w kosmosie jest kiepskie.
          • Gość: robak Re: Astronauci polecą do asteroidy IP: *.arc.nasa.gov 14.12.06, 20:29
            > więc było w paru słowach napisać dlaczego coś jest "bzdurą", żeby nas choć
            > trochę oświecić ?)

            Bo zmiana trajaktori lotu komety z tym samym prawdopodobienstwem mogla sytuacje
            polepszyc lub pogorszyc z punktu widzenia zderzenia z Ziemia a wiec jest
            zupelenie neutralna sprawa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka