Gość: Inżynier
IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net
01.01.07, 23:09
A mnie interesuje kilka spraw:
1. Czy do ceny energii z wiatru dodano koszt elektrowni konwencjonalnej którą
trzeba wybudować? Nawet jeśli optymalny wiatr wieje przez 90% czasu, to
gdzieś z boku musi bezużytecznie stać zupełnie nowa elektrownia
konwencjonalna potrzebna na pokrycie tych 10% czasu gdy wiatru nie ma. Więc
jak to jest z tym kosztem? Czy do ceny "wiatraka" dodaje się cenę "komina"?
Wydaje mi się że o tym nikt w "cennikach" nie wspomina, ale może ktoś wypowie
się, ktoś kto na pewno wie?
2. Prawda jest chyba znacznie gorsza. W przypadku zmieniającej się siły
wiatru, a taka jest rzeczywistość, ta konwencjonalna elektrownia musi w
sposób zmienny i płynny dostarczać brakującą część energi. Nie można jej po
prostu uruchomić, bo rozruch zajmuje bardzo dużo czasu. Ona po prostu musi
cały czas pracować na małym obciążeniu. Czy ktoś wie jak niska jest sprawność
elektrowni konwencjonalnej przy częściowym obciążeniu?
Coś mi mówi że te wiatrowe oszczędności są w dużej mierze wirtualne. A koszt
NIGDY nie będzie mógł być zbliżony do energii z elektrowni konwencjonalnej
właśnie z tego względu, że tą samą moc co elektrowni wiatrowej trzeba również
zainstalować w elektrowni konwencjonalnej. Podobnie z emisją gazów. W cieniu
wiatraków jakaś inna elektrownia musi dymić pracując przy częściowym
obciążeniu, czyli przy niskiej sprawności.
Czy ktoś zna konkretne fakty i dane?