Dodaj do ulubionych

Powstanie największa na świecie elektrownia wia...

IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 01.01.07, 23:09
A mnie interesuje kilka spraw:

1. Czy do ceny energii z wiatru dodano koszt elektrowni konwencjonalnej którą
trzeba wybudować? Nawet jeśli optymalny wiatr wieje przez 90% czasu, to
gdzieś z boku musi bezużytecznie stać zupełnie nowa elektrownia
konwencjonalna potrzebna na pokrycie tych 10% czasu gdy wiatru nie ma. Więc
jak to jest z tym kosztem? Czy do ceny "wiatraka" dodaje się cenę "komina"?
Wydaje mi się że o tym nikt w "cennikach" nie wspomina, ale może ktoś wypowie
się, ktoś kto na pewno wie?

2. Prawda jest chyba znacznie gorsza. W przypadku zmieniającej się siły
wiatru, a taka jest rzeczywistość, ta konwencjonalna elektrownia musi w
sposób zmienny i płynny dostarczać brakującą część energi. Nie można jej po
prostu uruchomić, bo rozruch zajmuje bardzo dużo czasu. Ona po prostu musi
cały czas pracować na małym obciążeniu. Czy ktoś wie jak niska jest sprawność
elektrowni konwencjonalnej przy częściowym obciążeniu?


Coś mi mówi że te wiatrowe oszczędności są w dużej mierze wirtualne. A koszt
NIGDY nie będzie mógł być zbliżony do energii z elektrowni konwencjonalnej
właśnie z tego względu, że tą samą moc co elektrowni wiatrowej trzeba również
zainstalować w elektrowni konwencjonalnej. Podobnie z emisją gazów. W cieniu
wiatraków jakaś inna elektrownia musi dymić pracując przy częściowym
obciążeniu, czyli przy niskiej sprawności.
Czy ktoś zna konkretne fakty i dane?
Obserwuj wątek
    • olfy Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 01.01.07, 23:46
      Artykuł dość mało konkretny ale wynika z niego, że to raczej przedsięwzięcie w
      znacznej mierze biznesowe. To oznacza że okres zwrotu takiej inwestycji nie może
      być zbyt długi, a próg rentowności w miare przyzwoity. Strzelam w ciemno, że coś
      około 10 lat. Z drugiej strony jest mowa o "wspieraniu" przez rząd który chce
      mieć 1/5 energii odnawialnej. Prawdopodobnie więc faktyczny okres zwortu jest
      dłuższy a rentownośc niższa lub żadna, jednakże całośc jest częsciowo dotowana
      przez państwo żeby firmy wyszły na swoje.
      • Gość: marek Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 00:20
        Generalinie mozna niwelowac nierówną wydajność energetyczną takiej elektrowni
        ustalajac limit poboru mocy uzytecznej na np 80% i magazynując reszte energi na
        czas słabszych wiatrów. Energie mozna magazynowac ekologicznie np pompując wode
        silnikem elekrtycznym zasilanym z tej elektrowni (uzywajac te pozostałe 20%) do
        jakiegos wysoko polozonego zbiornika, a pózniej spuszczac ja przez turbiny w
        czasie wiekszego zapotrzebowania na enrgie.
        • Gość: Inżynier Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 02.01.07, 00:56
          O tym myślałem ale nawet nie pisałem bo szczytowo-pompowe elektrownie są bardzo
          drogie, mają niską sprawność sumaryczną z bardzo ograniczoną ilością miejsc
          gdzie mogą być budowane.
          Mają sens właśnie jako szczytowo-pompowe, gdzie całkowita ilość prądu które
          wytwarzają sanowi niewielki ułamek ogólnie zainstalowanej mocy. W tym przypadku
          nie wydaje mu się by miały ekonomiczny sens. Do drogich wiatraków trzeba
          dokładać wielokrotnie droższe i ekologicznie dwuznaczne zbiorniki wodne... A
          nie mogą to być małe zbiorniki bo wiatru może nie być całymi dniami.
          Chyba nie tędy droga.
          • Gość: hx Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 08:23
            Produkcja H2 przez elektrolizę. Jest dużo metod, można przebierać. Do ogniw
            paliwowych jak znalazł, w chemii też. Poza tym ostatecznie można spalić.
            • jimmyjazz elektrownie wiatrowe to mega wałek 02.01.07, 09:15
              Jedyne co powoduje że takie el powstają to wsparcie rządowe i uprzywilejowanie
              takich elektrowni czyli tak naprawdę przerzucanie kosztów z el wiatrowych na
              konwencjonalne.

              Inżynier ma rację - przy el wiatrowej musi pracować w pełnej gotowości el
              konwencjonalna na jakieś 90% mocy el wiatrowej - czyli i tak truje i tak a
              jedynie trzeba dodatkowo budować el wiatrową.

              Pic na wodę.
              • mageillusionist co za gupoty gadacie 02.01.07, 10:40
                elektronie tradycyjne nie musza caly czas chodzic, bo wiatr nie wieje z
                predkoscia 10m/s po czym znika w ciagu 5sekund... poza tym pogode mozna
                przewidziec i na pewno ktos nad tym czuwac bedzie.
                inna sprawa, ze kiedy postawia w 3 roznych miejsach te elektrownie, to sa bardzo
                male szanse, ze wszystkie naraz przestana chodzic.
                no i miejsca ktore wybrali daja tez gwarancje, ze wiatr wieje 90% czasu czy tam
                wiecej
                a co do zwrotu inwestycji. no ja mysle ze 10lat to dobry wynik. takie inwestycje
                nie zwracaja sie po roku, ani po dwoch
                • Gość: wind Re: co za gupoty gadacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 11:08
                  Witajcie domorośli ekperci, z bożej łaski (inżynier, olfy, marek, hx,
                  jimmyjazz, mageillusionist). Zastanawia mnie celowość wypisywania takich
                  bzdetów, przez kompletnych laików, uwazających sie za "intelygentnych". Taka to
                  widać odwieczna cecha polaczków, którzy o wszystkim "wiedzą lepiej", ale nie
                  potrafią pokazać, że potrafią coś porządnie zrobić. A to jest, po prostu,
                  zwykła głupota i tępota. Weżcie się więc lepiej do swojej roboty, bo co
                  najmniej połowa z was oszukuje pracodawcę, wypisując te bzdety będąc "w pracy".
                  • Gość: codewriter Re: co za gupoty gadacie IP: *.tu.kielce.pl 02.01.07, 15:22
                    a ty jestes mondrzejszy. Nie bierzesz konstruktywnego udzialu w dyskusji tylko mowisz "nie piszcie o czyms, o czym sie nie znacie". Zalosne. Co do tematu: Słyszałem, że elektrownie atomowe mogą pracować z dowolną wydajnościa, więc taka elektrownia wydaje się odpowiednia do zaspokajania dostaw, gdy elektrownie wiatrowe nie produkuja wystarczającej ilości. Tylko znowu, nie opłaca się chyba budować elektrowni atomowej, jeśli ma pracować z 20% wydajnością, bo koszt budowy jest dużo większy od kosztu zużywanego uranu. Ale skoro uranu jest skończona ilość, to kiedyś powinno się to zmienić.
                    • bonobo44 ☼ Ptaki mnożą się lepiej w okolicach wiatraków ☼ 02.01.07, 16:44
                      zapewne zawdzięczają to... czystszemu powietrzu:
                      www.wind-energie.de/typo3temp/pics/69e146ccb0.jpg

                      <<The German branch of Friends of the Earth (BUND) estimates an annual average
                      of 0.5 bird deaths per wind turbine, which currently equals around 8,000 deaths
                      per year. Similar findings can be found in an aggregate study by the German
                      Society for Nature Conservation (NABU) that analyzed 127 case studies: Only 269
                      dead birds have been found at wind power turbines across Germany since 1989 and
                      only 245 dead bats since 1998. By extrapolating these figures, NABU estimates
                      that around 10,000 birds and bats die each year. In comparison, the BUND
                      states: "One can assume that approximately 5-10 million birds die because of
                      road traffic and the same number are killed by high voltage masts in Germany
                      each year" (...)
                      Hence, bird deaths caused by wind power are comparatively rare in Germany.
                      Evidence that wind power turbines are capable of peaceful coexistence with
                      birds is provided by a report from the German League for Nature and Environment
                      in Lower Saxony: In 1999/2000 a wind park consisting of 44 turbines was erected
                      in the Wybelsumer Polder, which lies to the west of the city of Emden. A
                      comparison of the bird population in the polder five years before and five
                      years after the wind farm was erected revealed that there are now more birds in
                      the area than before. Of the 21 regularly occurring migratory bird species,
                      only three species of local significance have lower populations following the
                      construction of the wind farm. The populations of eight species remained the
                      same and ten species have increased noticeably .>>
                      www.wind-energie.de/en/topics/protection-of-birds/
                      www.wind-energie.de/typo3temp/pics/55ac86f9ff.jpg
                      <<Z daleka od ptaków
                      ...turbiny pracujące z dala od lądu stanowią mniejsze zagrożenie dla ptaków
                      wędrownych, które wolą trzymać się bliżej brzegu.>>
                    • Gość: Inżynier D. Re: co za gupoty gadacie IP: *.gates.com 02.01.07, 18:34
                      Niestety tu się chyba mylisz. Właśnie atomowe wydają się być okropnie
                      niekompatybilne z wiatrowymi. Atomowa zużywa podobne ilości paliwa bez względu
                      na to czy pracuje na pełnym czy małym obciążeniu. Więc skoro już spala ten uran
                      tak czy siak, niech więc produkuje z niego prąd cały czas.
                      Ale tu przydała by się opinia kogoś z atomówki. Wiem że paru Polaków pracuje w
                      elektrowniach atomowych we Francji i Ameryce, więc może by coś dorzucili?

                      A co do tego jełopa który każe zająć mi się czymś konkretnym, to konkretnie
                      zaprojektowałem i wdrożyłem do produkcji napęd takiego generatora "wiatrowego".
                      Napęd od śmigła do prądnicy.
                      • darr.darek Re: co za gupoty gadacie 02.01.07, 19:50
                        Gość portalu: Inżynier D. napisał(a):
                        >Atomowa zużywa podobne ilości paliwa bez względu
                        >na to czy pracuje na pełnym czy małym obciążeniu. Więc skoro już spala ten uran
                        >tak czy siak, niech więc produkuje z niego prąd cały czas.

                        To bzdura. Moc cieplna wydzielana przez stos atomowy jest w pełni regulowalna.
                        Bez tego, katastrofy takie jak w Czarnobylu, byłyby na porządku dziennym (tam
                        był tylko brak koordynacji, w zmniejszaniu mocy cieplnej w trakcie ekperymentów
                        z sytemem chłodzenia stosu atomowego).

                        • Gość: Inżynier Re: co za gupoty gadacie IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 03.01.07, 02:11
                          Wiesz czy się domyślasz? Ja powtarzam to co mi powiedziała osoba z branży, ale
                          ponieważ to nie mój fach - pytam o zdanie eksperta.

                          O ile mi wiadomo, aby atomowa mogła wspomagać elektrownie wiatrowe musi być
                          pod "dużą parą" cały czas za względu na jej dużą bezwładność nazwijmy to.
                          Dlatego nawet we Francji która ma nadmiar zainstalowanej mocy w elektrowniach
                          atomowych, tych elektrowni nie używa się do współpracy z wiatrowymi. Do
                          wiatrowych specjalnie buduje się elektrownie z turbinami gazowymi bo czas
                          rozruchu i czas reakcji tych liczy się w minutach.

                          Dlatego jeszcze raz pytam - wiesz na pewno czy tylko ci się tak wydaje albo tak
                          słyszałeś?
                • jimmyjazz Re: co za gupoty gadacie 02.01.07, 12:17
                  mageillusionist napisał:

                  > elektronie tradycyjne nie musza caly czas chodzic, bo wiatr nie wieje z
                  > predkoscia 10m/s po czym znika w ciagu 5sekund... poza tym pogode mozna
                  > przewidziec i na pewno ktos nad tym czuwac bedzie.
                  > inna sprawa, ze kiedy postawia w 3 roznych miejsach te elektrownie, to sa bardz
                  > o
                  > male szanse, ze wszystkie naraz przestana chodzic.
                  > no i miejsca ktore wybrali daja tez gwarancje, ze wiatr wieje 90% czasu czy tam
                  > wiecej

                  A przez pozostałe 10% to sobie generatorki w domach odpalimy???
                  Elektrownie tradycyjne muszą być w rezerwie gotowe do wyrównania ubytków mocy w
                  sieci. Generatorów w elektrowniach nie odpala się jak samochodu lecz jest to
                  troszkę czasochłonne.
                  Zresztą tutaj nie jest jedynym problemem że wiatr przestanie wiać ale to że
                  wieje z różną siłą - czyli bardzo mocno się zmienia moc samej elektrowni

                  A tekst "i na pewno ktos nad tym czuwac bedzie" jest słodziutki w swej
                  naiwności. Na pewno czuwać będzie, a nawet czuwa. I na pewno nas za to skasuje.
                  • Gość: Omnix Re: co za gupoty gadacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 16:39
                    Lenka, czy to boli, kiedy Samobrona bierze na członka?
                  • Gość: ixi Re: co za gupoty gadacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 17:41
                    Lenka czy ty znasz takie pojęcie jak rynek energii, czy wiesz o tym, że możesz
                    zamówić dowolną ilość o dowolnej porze z prawie dowolnego kraju, zwłaszcza w
                    Europie. Pod pojęciem "ktoś tam będzie czuwał" poprzednicy rozumieli
                    skomplikowany system komputerów, z którego najwolniejszy przewyższa cię o
                    niemierzalną wartość. Nikt nie będzie stał z guzikiem i naciskał "uruchom" na
                    rozruszniku generatora w momencie kiedy przestanie wiać. Pozatym powstanie
                    pewnie kilka kompleksów tego typu elektrownii, w których szansa, że nie będzie
                    wiało jest bliska zeru. Dalej istnieje pojęcie zwiększenia mocy generatora (a
                    nie jego pracy lub nie), zwłaszcza dotycząca elektrowni atomowych. Itd itp
                    • losiu4 Re: co za gupoty gadacie 03.01.07, 11:59
                      Gość portalu: ixi napisał(a):

                      > Lenka czy ty znasz takie pojęcie jak rynek energii, czy wiesz o tym, że
                      > możesz zamówić dowolną ilość o dowolnej porze z prawie dowolnego kraju,
                      > zwłaszcza w Europie

                      oczywiście... dlatego tez jakiś czas temu podczas upałów pewne kraje jęczały,
                      że im energii brakuje... bo import im obcięto. Dziwnym trafem najbardziej
                      jeczały te najbardziej "ekologiczne"

                      Pozdrawiam

                      Losiu
          • Gość: ulisse Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.pool8288.interbusiness.it 02.01.07, 12:25
            Nie jest to oczywiscie idealne rozwiazanie; ale zawsze lepsze od ciagniecia
            rury po dnie morza, od niebezpiecznego transportowania ropy i jednoczesnego
            ruinowania srodowiska i finansowania "geszeftow" spod ciemnej gwiazdy. Przy
            globalnej i wydajnej sieci energetycznej i mozliwosci magazynowania energii
            lokalnie (np. ciepla woda).
          • Gość: gaz4 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.tpnet.pl 03.01.07, 15:17
            Moim zdaniem należy szukać alternatywy w innym miejscu. I dziwi mnie, że nikt nie wspomniał o elektrowniach na ogniwach paliwowych. Obecnie to trochć s-f, bo takich elektrowni jest niewiele i mają bardzo małe moce. Ale potencjał we współpracy z wiatrakami jest olbrzymi:

            - Szybka reakcja na zmiany obciążenia
            - Możliwość pracy na różnych paliwach. Akurat wodór z elektrolizy wody jest najgorszym rozwiązaniem (niska sprawność). IMO najlepszy jest metan, z gazu ziemnego albo biogazu.
            - Jeżeli użyje sić metanu do ogniw, to dzićki łatwemu magazynowaniu tego gazu można przeczekać nawet kilkudniowe czy nawet wielomiesićczne flauty.
            - I ostatnia, ale bardzo ważna cecha - niezwykle wysoka sprawność elektryczna ogniw paliwowych.

            Jeżeli energia wiatru ma być poważną alternatywą, a nie zabawką, to należy iść w kierunku systemów zintegrowanych. Elektrownie wiatrowe powinny bezpośrednio współpracować z elektrowniami "buforowymi" i dopiero taki zespół może sprzedawać prąd do sieci.
        • picard2 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 02.01.07, 15:51
          Gość portalu: marek napisał(a):

          > Generalinie mozna niwelowac nierówną wydajność energetyczną takiej elektrowni
          > ustalajac limit poboru mocy uzytecznej na np 80% i magazynując reszte energi
          na czas słabszych wiatrów. Energie mozna magazynowac ekologicznie np pompując
          wode silnikem elekrtycznym zasilanym z tej elektrowni (uzywajac te pozostałe
          20%) do jakiegos wysoko polozonego zbiornika, a pózniej spuszczac ja przez
          turbiny w czasie wiekszego zapotrzebowania na enrgie.

          Nie bardzo wiesz o czym piszez w Europie elektrownie wiatrowe oddaja maksimum
          20% ich mocy nominalnej (pracuja mniej ni 2000 godzin na rok) Ty chcesz je
          znizyc do 16% .Nie masz duzo pojecia o magazynowaniu energii.

          • Gość: Inżynier Rozsądny głos! IP: *.gates.com 02.01.07, 18:41
            Widzę że wiesz Picard o czym mówisz. Ja nawet nie chciałem wspominać o
            rzeczywistej mocy tych elektrowni wiatrowych która wynosi tylko 20% mocy
            zainstalowanej. Nie chciałem robić niepotrzebnej burzy bo i tak nikt w to nie
            chciałby wierzyć.
            Ale skoro zacząłeś to może dorzucisz parę faktów?
    • Gość: igor Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.promax.media.pl 02.01.07, 00:28
      po co dodatkowa elektr. konwencjonalna? jest ich dosyc i od zawsze musza zaspokajac bardzo zroznicowzne w przebiegu dziennym(dzien/noc), tygodniowym (dni powszednie/wekend)i rocznym(lato/zima)zapotrzebowanie
      • plugh Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 02.01.07, 01:13
        Gdyby jeszcze tylko wiatr był na tyle uprzejmy, że wiałby kiedy zapotrzebowanie
        na energię jest największe... albo przynajmniej na tyle że kiedy w jednym
        miejscu nie wieje, wiałby obok. Niestety tak nie jest - wiatr wieje jak chce, a
        obszary ciszy wiatrowej często obejmują np. pół Europy.
        • Gość: HWDa Nie powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 01:19
          I dlatego w Polsce nic się nie da zrobić... zawsze się znajdzie kupa tych
          najmądrzejszych, którzy uważają, że się nie da, nie opłaci i nie warto się
          zastanawiać.
          Pomantykują, pogadają i rozejdą się w poczuciu ulgi.
          • plugh Re: Nie powstanie największa na świecie elektrown 02.01.07, 02:32
            Praw fizyki dekretem nie przekroczysz. Na razie elektrownie wiatrowe w naszym
            klimacie opłaca się budować tylko dzięki temu że są dotowane. Żeby to się
            zmieniło należałoby znaleźć lepsze metody magazynowania energii niż te, które
            mamy teraz.
            • Gość: Inżynier Re: Nie powstanie największa na świecie elektrown IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 02.01.07, 02:36
              Amen.
              A lepszych metod magazynowania też dekretem się nie zrobi. Kiedy takowe będą to
              nikogo nie trzeba będzie namawiać do budowy elektrowni wiatrowych, słonecznych,
              czy elektrycznych samochodów.
            • darr.darek energia elektr.z wiatraków jest KILKA RAZY droższa 02.01.07, 13:41
              plugh napisał:
              > Praw fizyki dekretem nie przekroczysz. Na razie elektrownie wiatrowe w naszym
              > klimacie opłaca się budować tylko dzięki temu że są dotowane. Żeby to się
              > zmieniło należałoby znaleźć lepsze metody magazynowania energii niż te, które
              > mamy teraz.

              Nie rozumiesz w czym jest główne ograniczenie - nie w magazynowaniu.
              Główne ograniczenie wynika z tego, że energia elektryczna z wiatraków jest
              KILKA RAZY droższa od energii el. z elektrowni węglowych i atomowych.
              To "ograniczenie" sprawia, że takie wiatraki są tylko wydatkowanie kasy
              podatników a nie biznesem. Równie dobrze mogłoby się okazać, że do ich
              wytworzenia zużyje się więcej energii niż wytworzą w całym swoim cyklu
              użytkowania (w socjalistycznynej ekonomii opłacałoby się to identycznie, jak w
              komunie pasanie świń chlebem).

              Magazynowanie energii musiałoby zaistnieć, gdyby z takich wiatraków dało się
              uzyskać dużo energii. W Niemczech, które są dosłownie zastawione wiatrakami,
              uzyskuje się z nich ... 3% (TRZY %) całej energii elektrycznej zużywanej w
              Niemczech.
              To tylko droga zabawka.

          • Gość: Inżynier Re: Nie powstanie największa na świecie elektrown IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 02.01.07, 02:34
            Da się wszystko HWD. Pytanie tylko w jaki sposób najefektywniej wykorzystać te
            ograniczone pieniądze które się ma. USA, Niemcy, Anglia dużo łatwiej mogą sobie
            pozwolić na eksperymentowanie i testowanie pomysłów w warunkach rzeczywistych.
            Mam nadzeiję że niedługo Polska będzie na tyle zasobna że też do nich
            dołączy...
      • Gość: ciekawski Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 07:09
        No tak , a prąd w gniazdku jest od zawsze....to w takim razie po co te
        wszystkie elektrownie ? :)
    • pax777 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 02.01.07, 01:38
      > Coś mi mówi że te wiatrowe oszczędności są w dużej mierze wirtualne.

      Sluchaj, energia wiatru nie jest wirtualna i tu gdzie mieszkam (California, kolo
      Livermore, na wzgorzach) takich wiatrakow jest cala kupa (grube setki). Jest tez
      kompletnym nonsensem upieranie sie ze przy tych wiatrakach musi powstac normalna
      elektrownia. Po prostu wiatraki produkuja elektrycznosc ktora jest natychmiast
      dodawana do lokalnej sieci i wlasciciele tych wiatrakow (prywatni ludzie) sa
      placenie w zaleznosci ile dostarczyli tej energii. Dzieki tej energii wiatru
      klasyczna elektrowania moze produkowac mniej elektrycznosci i zaoszczedzic
      normalne paliwo (np rope). Nie mam pojecia co piszesz o jakies sprawnosci - to
      sie kupy nie trzyma. Nie wiem co tu tak trudnego do zrozumienia, jest to zwykla
      inzynieria i podstawowa zasady zachowania energii.
      • Gość: Inżynier Odpowiadam IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 02.01.07, 02:30
        Pax - jeśli nie wiesz o czym piszesz, to nie pisz. Jeśli zaś nie rozumiesz -
        poproś o wytłumaczenie.

        Energia z farm wiatrowych w Kaliforni jest dużo droższa od konwencjonalnej ale
        mieszkańcy zgodzili się (na piśmie) płacić więcej za prąd jeśli kilka procent
        prądu który kupują pochodzi ze żródeł "odnawialnych". Poza tym akurat w
        Kaliforni istnieje system dopłat do budowy takich farm, a raczej odpisów od
        podatku. Ale nie łódź się - jeśli rząd pozwala im odpisywać podatek, to inni
        podatnicy w tym ty zrekompensujecie to rządowi z nawiązką.

        Jeśli chodzi o sprawność elektrowni konwencjonalnej to nie wiem jak ci
        wytłumaczyć bo widzę że jesteś zupełnie zielony w temacie. Więc może analogia -
        wyobraź sobie że elektrownia to twój samochód z silnikiem benzynowym. Taki
        silnik zamienia ok. 35% ciepła spalania benzyny na moc. Ale - i tu uwaga -
        tylko wtedy gdy dasz mu gaz do dechy - gdy rozwija maksymalną moc. Wtedy to 35%
        benzyny zamieniane jest na moc silnika a 65% tak jakby silnik wylewał do rowu,
        albo puszczał rurą wydechową.

        Niestety kiedy wciskasz pedał gazu tylko trochę, to sprawność silnika spada i
        do 20%. Jest wiele powodów po temu, jak niższy rzeczywisty stopień sprężania,
        czy fakt że w obu przypadkach i tak musisz napędzać ten sam osprzęt taki jak
        pompa wodna, pompa oleju itd które to elementy pobierają mniej więcej stałą
        moc. Poza tym opory tarcia w silniku są takie same, więc kiedy rozwijasz małą
        moc, to procentowo na ich pokonanie idzie więcej pracy.
        Czyli kiedy masz pedał gazu wciśnięty tylko trochę to twój silnik jak gdyby
        wylewa do rowu 80% benzyny którą kupiłeś. Jest to też powód dlaczego małe
        europejskie i japońskie silniki palą mniej niż duże amerykańskie nawet w tym
        samym samochodzie. Po prostu te małe silniki muszą częściej pracować na
        bardziej wciśniętym gazie żeby pchać samochód z tym samym momentem co duży
        silnik. Nie myl bardziej wciśnietego gazu z faktem że leje sie tam więcej
        benzyny. Pamietaj - ten silnik jest dużo mniejszy więc i mniejszy gaźnik,
        mniejsze cylindry i w efekcie mniej paliwa leci by wyprodukować taką samą moc
        jak duży silnik. Z tym że maksymalna moc jaką może dać duży silnik jest wieksza
        niż tego małego, ale kiedy tak naprawdę używasz tej maksymalnej mocy? Dwa razy
        w roku? Można się bez niej obejść...

        Podobnie jest z elektrownią. Dlatego kiedy elektrownia pracuje na częściowej
        mocy, to spala znacznie więcej paliwa na każdą wyprodukowaną kWh prądu.

        A dlaczego nie możesz zbudować tylko wiatraków ale jeszcze musisz postawić
        gdzieś elektrownię konwencjonalną? To to chyba doskonale rozumiesz tylko głupa
        palisz.
        Środek lata, masz same farmy wiatrowe wokół, wszyscy w Kaliforni włączyli air-
        conditionery na fulla i popijaja zimne piwko. Nagle wiatr w całej Kaliforni
        zdycha co niestety zdarza się. I co robicie? Lecicie dmuchać w śmigła żeby się
        wam choć żarówy zaświeciły? Nie sądzę. Włącza się konwencjonalna elektrownia
        która do tej pory pracowała na niewielkiej mocy, paliła paliwo i czekała
        właśnie aż wiatr zdechnie (it was idling). Nie mów mi że inne elektrownie mogą
        tę dodatkową moc podrzucić, bo skoro mogą to znacy że są przewymiarowane,
        nieefektywne, zbyt drogie w stosunku do potrzeb kiedy budowane były - i
        najważniejsze - jeśli obecne elektrownie mogą całą moc wyprodukowac to po co
        było budować dodatkowo wiatrowe? Dla samej idei?

        A więc jeszcze raz - według mnie jeśli elektrownie wiatrowe rzeczywiście buduje
        się po to by zaspokajać nimi potrzeby energetyczne regionu, bo stare idą na
        przykład do kasacji, to MUSIS się równocześnie wybudować elektrownie bardziej
        konwencjonalne o dokładnie takiej samej mocy na wypadek braku wiatru. A to o
        czym piszę - to po prostu zastanawiam się (a nie krytykuję) nad oczywistymi
        konsekwencjami tego, takimi jak cena podwójnej inwestycji, sprawnością i
        rzeczywistą emisją spalin takiej połączonej elektrycznej hybrydy.
        Jestem przekonany że są na tym forum fachowcy którzy znają na te pytania
        odpowiedzi.
        • pax777 Re: Odpowiadam 02.01.07, 02:47
          Masz strasznie naiwne wyobrazenie o produkcji elektrycznosci.

          Elektrownie klasyczne juz byly, wiatraki po nich przyszly.
          Energie elektryczna sie obecnie przesyla na olbrzymich obszarach - USA kupuje od
          Kanady, itp. To jest jedna wieka siec (jak komuterowy network) gdzie niedobor w
          jednym miejscu zaspakakja sie nadmiarem w innym miejscu - przynajmniej na
          odleglosciach do setek kilometrow.

          Elektrownie juz istnieja - sa takie jakie sa, nikt ich nie zyluje na 100% tylko
          dlatego aby wyciagnac z nich maksymalna sprawnosc. Kompletny nonsens. Tak samo
          jak ty nie jezdisz autem na 5000 RPM po miescie tylko po to aby uzyskac
          optymalna sprawnosc. Energia dodana do sieci z innych zrodel jest zwiazana z
          oszczednoscia w innych miejscach, bardzo proste. Masz zludne wyobrazenia o
          sprawnosci, tylko tyle ci powiem.


          • pax777 Re: Odpowiadam 02.01.07, 03:05
            A tu masz spory dokument (ponad 80 stron) na temat energii z wiatrakow w
            Kaliforni co to daje i czego nie daje.

            www.energy.ca.gov/2006publications/CEC-500-2006-060/CEC-500-2006-060.PDF
          • darr.darek Re: Odpowiadam 02.01.07, 13:59
            pax777, zupełnie nie zrozumiałeś co chciał Ci przekazać rozmówca przez analogię.

            Primo, energia el. z wiatraków jest kilka razy droższa od energii el. z węgla i
            z elektrowni atomowych (nie ropy - to się stosuje do napędu aut).
            Secundo, BARDZO mały udział energii elektr. z wiatraków sprawia, że nie musi
            być ona magazynowana, a reszta systemu energetycznego dostosowuje się do podaży
            energii z wiatraków.
            Gdyby w takim Twoim naiwnym modelu całość energii el. była z wiatraków
            (całkowicie nierealne - nie ma tyle "mocy wiatrowej"!), to np. w godzinach
            najmniejszego zapotrzebowania system energetyczny nie odbierałby energii el. z
            wiatraków, mimo, że akurat wiałby najlepszy wiatr i dawałyby one (tylko
            potencjalnie) najwyższą moc. Owo nieodbieranie całej energii spowodowałoby, że
            JESZCZE O PARĘ RAZY podwyższenie ceny energii el. z wiatraków
            (niewykorzystywanie pełnej mocy wiatraków).

            • pax777 Re: Odpowiadam 02.01.07, 20:45

              > Gdyby w takim Twoim naiwnym modelu całość energii el. była z wiatraków
              > (całkowicie nierealne - nie ma tyle "mocy wiatrowej"!),

              Kompletnie niedorzeczna odpwiedz. Ja nic nie pisalem o magazynowaniu energii ani
              nie zakladalem ze energia z wiatrakow ma duzy procentowy udzial. Widac ze nic
              nie zrozumiales.
        • Gość: t0g Re: Mój znajomy, z doktoratem z Politechniki IP: 12.45.62.* 02.01.07, 05:47
          Warszawskiej w dziedzinie wuysokich napiec i 35-letnim stażem pracy w
          energetyce, mieszka od lat w Eugene, OR i jest zatrudniony w dużym oregońskim
          przedsiębiorstwie produkującym energię elektryczną. Ponieważ Oregon jest
          połozony "po sasiedzku" w stosunku do Kaliforni, to z cała pewnoscią ten pan
          moze się kompetentnie wypowiadac na temat kalifornijskich problemów energetycznych.

          No wiec przeczytałem mu przez telefon post "Inżyniera" i mój znajomy uznał go
          za BARDZO ROZSĄDNĄ wypowiedź.

          Tak więc, ja nie radziłbym pochopnie uznawac wypowiedzi "Inzyniera" za
          dyletanckie - facet najwyraźniej wie, o czym mowi.

          Ostatnio ja przeglądałem dużo róznych stron internetowych poświęconych energii
          wiatru i mogę powiedzieć, ze z tym, iz równolegle kazdego wiatrakowego magawata
          trzeba zbudowac i utrzymywac w gotowości megawat konwencjonalnej elektrowni - na
          wypadek flauty - to wcale nie jest wymysł "Inżyniera", tylko o tym mowia bardzo
          powazni fachowcy.
          • Gość: robak Re: Mój znajomy, z doktoratem z Politechniki IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.01.07, 06:04
            > ze z tym, iz równolegle kazdego wiatrakowego magawata
            > trzeba zbudowac i utrzymywac w gotowości megawat konwencjonalnej elektrowni

            A to jest raczej dosc oczywiste. "Zapasy" mozliwej energii pochadzacej z
            konwencjonalnych elektrowni lekko przekraczaja 1-2% pochodzacych z wiatru. Gdyby
            to bylo powiedzmy 50% to wtedy problem bylby zupelnie inny, jak pisalem wszystko
            obija sie o konkretne liczby a nie abstrakcje.
            • Gość: t0g Re: Robak, pisałeś chyba, że jestes po fizyce IP: 12.45.62.* 02.01.07, 06:32
              na Hozej?

              Wiec mozemy rozmawiać jak dwaj fizycy, którzy mieli do czynienia z rachunkiem
              zaburzeń. 1-2% to jest "zaburzenie". Wiadomo, w przypadku zaburzeń mozna
              konstruowac rozwiazanie na bazie rozwiązania "niezaburzonego problemu".

              W przypadku 50% to nie jest juz zadne zaburzenie i trzeba do problemu podchodzić
              juz zupelnie inaczej!

              Podobnie, istniające systemy energetyczne wchłoną KILKA PROCENT energii
              produkowanej z wiatru bez potrzeby robienia wielkich modyfikacji.

              Ale 50% będzie juz prawdopodobnie wymagało skonstruowania całego nowego systemu
              energetycznego od podstaw.

              W fizyce były przypadki, że przy zaburzeniu rzędu 50% konwencjonalna filozofia
              rachunku zaburzeń zadziałała - tak było w przypadku rozwiązywania atomu helu w
              mechanice falowej. Dało sie rozwiązać, ale nie była to praca łatwa! Zaczęli w
              latach 30-tych, biorac za podstawę przybliżone roziązanie Hartree-Focka, i przez
              następne lata po kolei robili kolejne rżedy rachunku zaburzeń - po trzydziestu
              latach doszli do 17-go rzedu i chyba uznali, ze juz wystarczy.

              Wiec 50% tez mozna traktować jako "zaburzenie", ale to nie znaczy
              automatycznie, że rozwiazanie problemu przyjdzie łatwo...
              • Gość: stasi1 Re: Robak, pisałeś chyba, że jestes po fizyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 10:25
                Jak na razie energia wiatrowa jest droższa niż węglowa (inaczej
                konwencjonalna ) więc raczej trudno abywiatr stanowił 50% jakiejś sieci. To jak
                na raxie są dywagacje tlko teoretyczne i długo nie będzie tego robione w
                praktyce
                • Gość: codewriter Re: Robak, pisałeś chyba, że jestes po fizyce IP: *.tu.kielce.pl 02.01.07, 15:41
                  maja chyba na mysli elektrownie z artykulu 1000MW to nie malo i moze to stanowic 50% lokalnej sieci
                  • Gość: stasi1 Re: Robak, pisałeś chyba, że jestes po fizyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 10:14
                    Ale nawet lokalna sieć nie współpracuje tylko z jedną elektrownią, nawet o
                    wiekszej mocy niż 1000MW. Kozienice ma większą moc ale gdyby siadła i nie
                    działała by przez tydzień to nie znaczy że w samych Kozienicach przez ten
                    tydzień nie było by prądu. Gwałtowne odstawienie tej elektrowni spowodowało by
                    rzeczywiście duże perturbacje w sieci ale jednak po pewnym czasie pozostałe
                    elektrownie w Polsce ten nie dobór by pokryły.
                    A podejrzewam że prąd z Elektrowni Kozienice w Kozienicach stanowi więcej niż
                    50% zapotrzebowania
        • Gość: science! Re: Odpowiadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 08:04
          @inżynier: 'Poza tym opory tarcia w silniku są takie same'

          hehehe, widzę że to ja muszę coś inżynierowi wytłumaczyć :)

          Czym szybciej jedziesz (czytaj: czym bardziej wszystko w silniczku się kręci)
          tym większa moc jest pochłaniana przez tarcie. Zresztą z tego samego powodu
          człowiek idąc rano na przystanek nie spali się od tarcia atmosferycznego, a
          człowiek wchodzący w atmosferę ziemską już tak :P


          • gadery Re: Odpowiadam 02.01.07, 09:13
            Jakby szedł w takim samym tempie jak wchodzą statki w naszą atmosferę to by się
            spalił.
          • Gość: Inżynier Mylisz religię z biologią IP: *.gates.com 03.01.07, 19:25
            Niestety bzdury Wasze piszesz. Zobacz moją odpowiedź dla Stasi1 poniżej.

            To że bez względu na obciążenie, silniki elektrowni muszą pracować z tą samą
            prędkością abyś miał stałe 50Hz w sieci to chyba jest oczywiste i nie musiałem
            dodawać? Zmiana mocy (gdy zmienia się obciążenie) nie musi oznaczać zmiany
            prędkości! Natomiast zawsze będzie oznaczała zmianę sprawności.

            Zobacz moje wytłumaczenie poniżej dla Stasi1 zanim powtórnie coś napiszesz.
        • Gość: stasi1 Re: Odpowiadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 10:21
          nie gniewaj się Twoja wypowiedź jest bardzo naukowa ale ma kilka wad.
          Urządzenia nie maja największej sprawności jak pracują pod największym
          obciążeniem Tak akurat się składa że w okolicach 70% obciążenia maksymalnego
          jest największa sprawność.
          Nawet samochodem jadąć w wciśniętym pedałem gazu do końca spalimy więcej
          paliwa niż jadąc z prędkościa optymalna, ponizej 100km na godzinę. I taka jest
          prawda.
          Silniki elektryczne mają podaną jakąś konkretną moc ale nawet w dłuim okresie
          można je przeciążać w granica 10% (takie mają zabezpieczenia założone). Turbina
          elektryczna to taki silnik który w drugą stronę pracuje więc ją też trochę
          można przeciążać,
          • Gość: Inżynier Przykro mi, z tą sprawnością nie masz racji Stasi1 IP: *.gates.com 03.01.07, 19:16
            Nie gniewaj się ale niestety nie masz racji. To znaczy masz i nie masz. Ty
            mylisz to o czym ja piszę z czymś zupełnie innym. Zresztą tak jak twoi
            przedmówcy wyżej. Ale zacznę od tego że silnik ma największą sprawność przy ok
            95% otwarcia przepustnicy a nie 70%. Chyba zgodzisz się że na tak popularnym
            forum gdzie większość i tak nie rozumie o czym ja piszę, muszę trochę
            upraszczać. Dlaczego 95% a nie 100% (zupełnie pełny gaz)? Bo w przypadku
            samochodu pogodzono się z tym że właśnie tak skonstruuje się gaźnik/wtryskiwacz
            by dać maksymalną możliwoą moc jaką da się wydusić z silnika gdy ktoś właśnie
            wciśnie gaz zupełnie do dechy. Aby to osiągnąć nie miesza się paliwa w takim
            stosunku z powietrzem by całe paliwo uległo spaleniu, ale aby cały tlen z
            powietrza się spalił. Zaznaczam - tylko przy 100 otwarcia przepustnicy, już nie
            przy 90% jej otwarcia. Ale co to oznacza? Otóż aby spalić cały tlen dodaje się
            do powietrza więcej paliwa niż potrzeba, wiedząc że nie każda cząsteczka paliwa
            napotka podczas spalania cząsteczkę tlenu. A skoro chcemy spalić cały tlen a
            nie całe paliwo - dajemy wtedy "za dużo" paliwa i stąd ten spadek sprawności.
            Ale zdejmij tylko odrobinkę nogę z gazu - jak powiedziałem do 90-95%, a już
            sutuacja będzie odwrócona i wstrzykiwane będzie mniej paliwa niż teoretycznie
            potrzeba, więc paliwo spali się kompletnie a i rzeczywisty stopień sprężania
            będzie wciąż maksymalnie możliwy (opory ssania sąpraktycznie takie same przy
            100% i przy 95% otwarcia przepustnicy).
            Pisząc to znów trochę upraszczam i zakładam że mówimy o silnikach nisko i
            średnioobrotowych bo takie są bardziej odpowiednie do porównywania z
            elektrownią. Od razu o tym mówię by na mnie nie posądzano o ignorancję.

            A teraz czas na Twoje mieszanie religii z biologią. Piszesz że "jadąc z
            wciśniętym gazem do końca spalimy więcej paliwa niż jadąc z prędkością
            optymalną".
            To prawda - ale gdzie ja napisałem o prędkości pojazdu??? Elektrownia nie
            zmienia prędkości. Silniki, turbiny, ZAWSZE kręcą się z TĄ SAMĄ prędkością tzw.
            prędkością synchroniczną. Dlatego zawsze masz w sieci 50Hz. Kiedy obciążenie
            spada - spalają mniej paliwa, gdy obciążenie idzie na maksa dostają maksymalnie
            paliwa, ale ich prędkość JEST STAŁA! Tak jak w kosiarce - jeśli kiedyś kosiłeś
            trawę. Raz trawa jest niska, raz wysoka, a czasami wcale trawy nie ma. Jedynie
            słyszysz silnik kosiarki że pracuje ciszej, głośniej, ale zawsze z tą samą
            prędkością. Stała prędkość obrotowe przy zmiennym obciążeniu/mocy!
            Więc to oczym piszesz zupełnie nie ma zastosowania.
            Ty porównujesz spalanie przy małych oporach (małym obciążeniu ze względu na
            małą prędkość) ze spalaniem przy dużych oporach (wielka prędkość). Jest
            oczywiste że nie można spalać tyle samo kiedy pokonywać trzeba różne opory. Ale
            to już jest zupełnie inna para kaloszy i w to wchodził tu nie będe.
            I właśnie TAKA jest prawda.

            Jeśli chcesz inaczej zrozumieć to o czym piszę wyżej to wyobraź sobie dwa
            identyczne samochody które nawet ważą tyle samo. Z tym że jeden ma mały
            silniczek a drugi wielki silnik. No i teraz oba samochody jadą pod niezłą
            górkę. Oba jadą CAŁY CZAS obok siebie, każdy z prędkościami 50km/godz. Oba mają
            też tą samą skrzynię biegów i przełożenia i oba jadą na tym samym biegu. Który
            więcej spali gdy dojadą na szczyt?

            A więc ten z wielkim silnikiem ma gaz wciśnięty tylko na 30% i jedzie te
            50km/godz. Natomiast ten z małym silniczkiem musi mieć gaz wciśnięty ma
            powiedzmy 80, 90% żeby mu dotrzymać drogi.

            Ten mały silniczek, obraca się tak samo szybko jak duży, ale rzeczywiście ma
            wyższe ciśnienie sprężania, wyższe ciśnienie spalania no i tym samym wyższą
            sprawność. Dlatego spali mniej paliwa. Duży silnik dławił zasysane powietrze,
            więc ciśnienie pod koniec suwu sprężania było niższe. No ale miał większą
            pojemność skokową więc produkował tę samą moc - tyle że dużo mniej efektywnie.
            Poza tym jego pompa wodna i pompa oleju były większe więc w samym silniku były
            większe straty.
            Mam nadzieję że zrozumiałeś, i nie czuj się głupio - tego nie rozumie nawet
            wielu studentów kończących wydział samochodowy. Nie mówiąc o tym że nie
            rozumieją dlaczego diesel ma wyższą sprawność niż silnik benzynowy. Oni to
            wiedzą, ale nie rozumieją.
            • stasi1 ja kończyłem politechnikę wydział elektryczny 04.01.07, 09:47
              Tam mielismy wykresy sprawności silników elektrycznych (turbina jest takim
              silnikiem tylko pracującym w drugą stronę). I akurat na tych wykresach było że
              około 70% mocy znamionowej mieliśmy najwyższą sprawność. Później ta sprawność
              minimalnie spadała. Co sprawności silników spalinowych to tak na zdrowy rozum
              nie sądze że sprawność silnika była w okolicach 95% obciążenia znamionowego.
              Ale to tak mi się wydaje, może być oczywiście inaczej
    • Gość: robak Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.01.07, 02:35
      > W cieniu
      > wiatraków jakaś inna elektrownia musi dymić pracując przy częściowym
      > obciążeniu, czyli przy niskiej sprawności.

      A co ma piernik do wiatraka? A co ma sprawnosc do ilosci wytwarzanej energi??
      Nic albo prawie nic. Silnik w twoim samochodzie ma prawie ta sama sprawnosc jak
      pracuje na malych lub na wiekszych obrotach ale za to roznica w ilosci spalanej
      benzyny jest bardzo duza. Tak samo z elektrownia - jak moze pracowac na
      mniejszych obrotach produkcyjnych bo zapotrzebowanie na elektrycznosc jest
      mniejsze to zuzywa mniej energii i w sumie jest mierzalna oszczednosc w zuzytej
      energii. A to ze w ostatecznym bilansie energia z wiatru jest droga i mozna jej
      wyprodukowac tylko ograniczona ilosc to wiadomo (tak samo jak z energia
      sloneczna). Dodam ze wielu ludzi ma obiekcje natury czysto krajobrazowej i
      ekologicznej - olbrzymie wiatraki zaszpecaja krajobraz i zabijaja ptaki
      (przynajmniej takie argumenty slyszy sie tam gdzie tych wiatrakow jest bardzo duzo).
      • Gość: Inżynier Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 02.01.07, 02:42
        Znowu to samo. Jeśli nie wiesz to dlaczego piszesz?
        Czy ktoś mówi o obrotach? Elektrownia będzie i MUSI pracować na dokładnie tych
        samych obrotach bez względu na obciążenie. Jest to prędkość synchroniczna lub
        jej wielokrotność. Inaczej te 50Hz czy 60Hz w Ameryce zacznie ci chodzić jak
        pijany zając.

        Natomiast sprawność procesu termodynamicznego w jakim pracują agregaty
        elektrowni ZALEŻY od obciążenia, czyli mocy jaka produkują. Innymi słowy przy
        maksymalnym obciążeniu spalają mniej paliwa na każdą wyprodukowaną kWh prądu. W
        zależności od typu elektrowni może to być DUŻO mniej.
        • Gość: profes79 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.cable.ubr01.perr.blueyonder.co.uk 02.01.07, 03:09
          1. Zanieczyszczenie srodowiska przez jedna elektrownie konwencjonalna raczej
          bedzie wieksze niz przez konwencjonalna + wiatrowe.
          2. Ropa + wegiel KONCZA SIE w zastraszajacym tempie. Stad coraz wiekszy nacisk
          na odnawialne zrodla energii i idace w tym kierunku badania.
          3. Sceotycznemu inzynierowi przypomne, ze zaledwie 100 lat temu samolot byl
          tylko ciekawostka a 50 lat temu kolorowa telewizja uznawana byla za dziwny
          wymysl ktory sie nie przyjmie. 25 lat temu nikomu sie nie snilo o internecie.
          Nauka czyni gigantyczne postepy - ktos czytajac twoje watpliwosci za np. 10 lat
          byc moze bedzie sie zamiewal tak jak my dzisiaj czyatajcy wypowiedz prezesa
          Amerykanskiego Urzedu Patentowego ktory na pocz XX wieku stwierdzil, ze
          wszystko co bylo do wynalezienia zostalo juz wynalezione.
          • gadery Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 02.01.07, 09:21
            Jakbyś czytał wszystkie poprzednie posty to byś wiedział, że elektrownie
            wiatrowe zaczną mieć sens jak wynajdziemy tani sposób przechowywania energii.
            Parafrazując Twój przykład obecną sytuację można porównywać do budowy pasów
            startowych dla Boeinga 767 sto lat temu.
            • pax777 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 02.01.07, 10:08

              > Jakbyś czytał wszystkie poprzednie posty to byś wiedział, że elektrownie
              > wiatrowe zaczną mieć sens jak wynajdziemy tani sposób przechowywania energii.

              Zly wniosek. Juz dzisiaj energia wiatru ma "sens" w wielu miejscach na kuli
              ziemskiej. Slowo "sens" dla mnie oznacza ze sie oplaca jakkolwiek to nie znaczy
              ze jest to dominujace zrodlo. Nawet jakbys produkowal 10% energii z wiatru to
              zadnych specjalnych sposobow na "przechowywayanie" nie musialbys wynajdywac. A
              10% jest ciagle zupelnie nierealne ze wzgledow ktore z "przechowywaniem" nic nie
              maja wspolnego.
              • Gość: stasi1 sens to jest wtedy kiedy do interesu nikt nie dokł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 10:32
                ada. Jak na razie to do interesu ktoś dokłada (choćby prywatni ludzi którzy
                muszą płacić zakładowi energetycznemu więcej za to że on musi jakiś konkretny
                procent energii odnawialnej kupić. Tak jest w Polsce). Gdyby nie było tych
                dopłat to tylko próby by były z wykożystaniem tej energi, droższej
                • Gość: zajf sens to jest wtedy kiedy do interesu nikt nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.07, 13:09
                  dokłada.

                  Szczera prawda. Rozumiem, że obliczając koszty produkcji energii elektrycznej
                  pochodzącej z tradycyjnych źródeł bierzesz pod uwagą kolosalne dopłaty do
                  wydobywania węgla.

                  PS. To co pisze inżynier jest prawdą ale nie bierze on pod uwagę dlaczego bogate
                  państwa pozwalają sobie na takie "fanaberie" jak energia ze źródeł odnawialnych.
                  • Gość: codewriter Re: sens to jest wtedy kiedy do interesu nikt nie IP: *.tu.kielce.pl 02.01.07, 15:48
                    pozwalaja sobobie z powodu naciskow ekologow
                  • stasi1 Re: sens to jest wtedy kiedy do interesu nikt nie 04.01.07, 08:58
                    oczywiscie biorę pod uwagę wszelakie koszty, nawet szkody górnicze. Inna sprawa
                    że do węgla dopłaca się u nas. Miałem kolegę w elektrowni ostrołęka a oni
                    pracowali jakiś czas na węglu z RPA. A chyba RPA nie dopłaca do górnictwa tak
                    jak Polska?

                    > dokłada.
                    >
                    > Szczera prawda. Rozumiem, że obliczając koszty produkcji energii elektrycznej
                    > pochodzącej z tradycyjnych źródeł bierzesz pod uwagą kolosalne dopłaty do
                    > wydobywania węgla.
                    >
                    > PS. To co pisze inżynier jest prawdą ale nie bierze on pod uwagę dlaczego
                    bogat
                    > e
                    > państwa pozwalają sobie na takie "fanaberie" jak energia ze źródeł
                    odnawialnych
                    > .
          • Gość: stasi1 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 10:29
            Tu raczej chodziło o to że teraz to nie ma sensu ekonomicznego nie to że kiedyś
            nie bedzie miało. Jak bedzie za 30 lat to nikt nie wie czy to będzie energia
            wiatrowa czy np. termojądrowa. Wiatrowa ma o tyle przewagę nad inną że nie
            powodu wzrostu dodatkowej temperatury na ziemi a przy okazji zmiejsza prędkość
            wiatru w atmosferze
            • darr.darek Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 02.01.07, 20:15
              Gość portalu: stasi1 napisał(a):
              > Wiatrowa ma o tyle przewagę nad inną że nie
              > powodu wzrostu dodatkowej temperatury na ziemi a przy okazji zmiejsza prędkość
              > wiatru w atmosferze

              Ciepło wnoszone do ogólnego bilansu cieplnego Ziemi przez wszystkie elektrownie
              Świata jest ZNIKOMO małe i pomijalne.
              Zmniejszenie prędkości wiatru w atmosferze powodowane przez wszystkie
              elektrownie wiatrowe Świata jest ZNIKOMO małe i pomijalne.

              • stasi1 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 04.01.07, 09:06
                Ale nawet małe wartości tego ciepła jednak powodują podgrzanie atmosfery.
                Czemu w centrach dużych miast w zimę jest o 3 stopnie większa temperatura niż
                za miastem w tym samym czasie? A narazie wpływ elektrowni wiatrowych na
                zmniejszenie energii kinetycznej atmosfery jest mały dlatego że tych elektrowni
                jest mało. Ale dodatkowo one zmniejszają tą energie atmosfery tak gdzie ona
                jest największa. Nikt nie stawia ich gdzie wiatry nie wieją.
                >
                > Ciepło wnoszone do ogólnego bilansu cieplnego Ziemi przez wszystkie
                elektrownie
                > Świata jest ZNIKOMO małe i pomijalne.
                > Zmniejszenie prędkości wiatru w atmosferze powodowane przez wszystkie
                > elektrownie wiatrowe Świata jest ZNIKOMO małe i pomijalne.
                >
                • darr.darek Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 04.01.07, 10:47
                  stasi1 napisał:
                  > Ale nawet małe wartości tego ciepła jednak powodują podgrzanie atmosfery.
                  > Czemu w centrach dużych miast w zimę jest o 3 stopnie większa temperatura niż
                  > za miastem w tym samym czasie? A narazie wpływ elektrowni wiatrowych na
                  > zmniejszenie energii kinetycznej atmosfery jest mały dlatego że tych elektrown
                  > jest mało. Ale dodatkowo one zmniejszają tą energie atmosfery tak gdzie ona
                  > jest największa. Nikt nie stawia ich gdzie wiatry nie wieją.

                  Nie rozmumiesz skali procesów przyrodniczych - nawet nie to, że nie znasz. Po
                  prostu, nie rozumiesz.
                  To trochę tak jakbyś splunął do rzeki i zastanawiał się na ile szybciej rzeka
                  zaczęła nagle płynąć (zwiększyłeś przepływ, prawda?).

                  W centrach miast (ułamek promila powierzchni Ziemi) jest cieplej o 1-2st.C
                  głównie dlatego, że beton i asfalt lepiej absorbują promieniowanie słoneczne (i
                  zamieniają w ciepło) niż śnieg i zieleń. 60% energii (cieplnej) z dużych
                  elektrowni zostaje na miejscu daleko poza miastami.

                  • Gość: stasi1 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 10:08
                    Dziękuje że stwierdziłeś że nie rozumię.
                    Ale cieplej w centrach miast w zimę jest nawet o godzinie 5 rano kiedy słońce
                    juz zaszło od 14 godzin! Więc nie powiesz że asfalt czekał z tym
                    wypromieniowaniem aż do rana.
                    Jężdże często sanochodem do pracy. mam czujnik temperatury w nim. Przed 6 rano
                    w Otwocku pokazuje mi około 3 stopnie mniej niż w Centrum Warszawy. I to jest
                    prawie zawsze. A o tej porze to raczej mało samochodów jeździ aby podgrzewały
                    tą atmosferę.
                    Oczywiście większość ciepła elektrownie rozrzucają po dużej powierzchni ziemi
                    (wysokie kominy)ale część jednak jest wrzucana do miast
        • Gość: robak Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.01.07, 03:27
          > Natomiast sprawność procesu termodynamicznego w jakim pracują agregaty
          > elektrowni ZALEŻY od obciążenia,

          O to chodzi ze to **NIE** jest prawda, przynajmniej nie w takim stopniu jak
          tobie sie wydaje. Tak jak pisalem sprawnosc termodynamiczna silnika w twoim
          aucie jest prawie taka sama bez wzgledu na to czy silnik chodzi na jalowych
          obrotach czy pracuje szybciej - obciazenie **NIE MA TU NIC** do rzeczy.
          Sprawnosc termodynamiczna jest ustalona przez roznice temperatur w silniku
          (prawo Carnot) ktore sa dosc stale. Sprawnosc idzie do gory przy wyzszych
          obrotach ale sa to roznice nieporownywalne w ostatecznym rachunku.

          Turbiny parowe w elektrownich pracuja w dosc stabilnych warunkach
          termodynamicznych bez wzgledu na ich aktualne obciazenie.
          • Gość: t0g Re: Robak, w tym wypadku sie mylisz, i to bardzo IP: 12.45.62.* 02.01.07, 04:59
            Gość portalu: robak napisał(a):


            > ... Tak jak pisalem sprawnosc termodynamiczna silnika w twoim
            > aucie jest prawie taka sama bez wzgledu na to czy silnik chodzi na jalowych
            > obrotach czy pracuje szybciej - obciazenie **NIE MA TU NIC** do rzeczy.
            > Sprawnosc termodynamiczna jest ustalona przez roznice temperatur w silniku
            > (prawo Carnot) ktore sa dosc stale. Sprawnosc idzie do gory przy wyzszych
            > obrotach ale sa to roznice nieporownywalne w ostatecznym rachunku.
            >


            Chetnie czytam Twoje posty, bo sa zazwyczaj bardzo rozsądne - ale akurat w tym,
            co napisałes teraz, to się grubo mylisz.

            Sprawność silnika samochodowego nie zależałaby od obciążenia tylko w tym
            wypadku, gdyby silnik ten pracował według jakiegos IDEALNEGO cyklu
            termodynamicznego - np. cyklu Carnota, Stirlinga, czy jeszcze jakiegos innego.
            W takim cyklu sprawnośc istotnie zależy tylko od poczatkowej i końcowej
            temperatury.

            Niestety żaden realnie istniejący silnik nie pracuje według idealnego cyklu.

            W przypadku benzynowego silnika spalinowego sprawność BARDZO SILNIE zależy od
            obciązenia. Fizycy (tacy jak ja, na przykad) lubia wyrażać sprawnośc
            termodynamiczna w %%. Inżynierowie od silników wolą bardziej praktyczny sposób,
            mianowicie, w gramach paliwa na "koniogodzinę" czy kilowatogodzinę.

            Najwyższa sprawnośc, jaką sie daje "wyciągnąć" z silnika benzynowego, wynosi ok.
            230 g/KM*h, czyli ok. 310 g/kWh. Przy niewielkich obciażeniach, rzędu 20 %
            maksymalnego, sprawnośc potrafi się dramatycznie zmniejszyć, nawet do 1000 g/kWh!

            Problemem sprawnosci silnika spalinowego interesowałem sie kiedyś dość
            szczegółowo i te liczby, które podaje, znalazłem w literaturze - niestety, było
            to na tyle dawno temu, że już w tej chwili nie potrafie podac referencji.

            W kazdym razie, moge Cie zapewnić, że wiem, o czym mówię. Od lat uczę
            termodynamiki i mechaniki statystycznej w USA na poziomie "graduate studies".


            W przypadku silnika spalinowego najwiękzy znaczenia ma CIŚNIENIE w cylindrze w
            momencie, kiedy kończy sie suw ssania. Przy pełnym otwarciu przepustnicy jest
            ono prawie równe ciśnieniu atmosferycznemu. Przy częsciowym obciazeniu silnika,
            czyli przy niewielkim otwarciu przepustnicy, to ciśnienie potrafi być zdrowo
            mniejsze od atmosferycznego.

            Turbina parowa pracuje według cyklu znanego jako "Rankine Cycle".
            W przypadku idealnego cyklu Rankine'a otrzymuje sie taki sam wzór na sprawność,
            jak w Cyklu Carnota. Czyli, jak sie weżmie temperaturę pary, uzywana typowo w
            elektrowniach (nieco powyżej temperatury punktu krytycznego dla wody) i
            realistyczną temperaturę chłodnicy, to sie otrzyma, ze typowa konwencjonalna
            elektrownia powinna przetwarzac ok. 65% ciepła na energie mechaniczną. A w
            praktyce osiąga sie zaledwie ok. połowy tej wartości! Dlaczego? A dlatego, że
            idealizowany cykl jest kiepskim przybliżeniem rzeczywistej sytuacji. Duzo
            lepszym przybliżeniem jest tzw. "endoreversible thermal engine", który daje
            wynik bardzo zbliżony do rzeczywiście osiąganej sprawności. Po szczególy osyłam
            do literatury, np. do znanego w USA podręcznika termodynamiki Herberta Callena.
            • Gość: robak Re: Robak, w tym wypadku sie mylisz, i to bardzo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.01.07, 05:16
              OK, dzieki za poprawke. Moj przyklad z silnikiem samochodowym (spalinowym,
              tlokowym) moze nie byl najlepszy. W elektrowniach sa turbiny parowe i taki cykl
              tu sie powinno rozwazac. W kazdym razie wszystko sie sprowadza do prostych
              liczby - przy obecnej energi uzyskiwanej z wiatru (w Kaliforni rzedu 1.6%)
              sprawnosc nie ma tu nic rzeczy. Wklad energii elektrycznej z wiatrakow do
              istniejacej sieci jest tak procentowo nieznaczny ze nie ma to zadnego
              praktycznego wplywu na sprawnosc turbin/elektrowni.
          • Gość: ciekawski Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 07:27
            Sprawność samej jednostki przetwarzającej nergię paliwa w energię elektryczną
            może i tak....a co ze stratami we wszystkich układach
            pomocniczych:olejowym ,wodnym ,co z ludźmi którzy muszą "czekać" na możliwość
            produkcji energii konwencjonalnej, kiedy zdechną wiatraki?
        • Gość: pe66 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.novartis.com 02.01.07, 10:37
          Jeszcze coś trzeba dodać o tym włączaniu i wyłączaniu elektrowni przy zmiennym
          obciążeniu i 50Hz. Jest tak, że jeśli elektrownie produkują wiecej energii niż
          jest zużywane to częstotliwość sieci powoli rośnie, jeśli produkują mniej to
          powoli maleje. Jeśli widać, że sieć energetyczna nie jest zbilansowana i
          energii jest za mało to trzeba uruchamiać się następne generatory (w
          elektrowniach szczytowo-pompowych zajmuje to minuty, w węglowych znacznie
          dłużej). Drugie sposób zbilansowania to połączenie systemów energetycznych
          różnych krajów (np. jeśli u nas jest za mało energii to możemy pobrać ją ze
          Szwecji). I rzeczywiście jeśli elektrownie wiatrowe mają być stosowane dużą
          skalę (tzn. wytwarzać wiecej niż tylko kilka % energii) to do rozwiązania
          pozostaje problem magazynowania energii.
    • r-mi Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 02.01.07, 03:38
      To nie jest problem tylko z elektrowniami alternatywnymi. I tak przez większą
      część dnia pobierane jest 50-60% mocy która pobierana jest w szczycie. Tutaj po
      prostu wahania nie są do przewidzenia.

      Nie jest tak, żeb buduje się dodatkowe kominy które "jadą" na biegu jałowym
      przez większą część dnia. Po prostu energię pozyskuje się z elektrowni których
      czas rozruchu (do uzyskania pełnej sprawności) wynosi dajmy na to 3-6 minut.
      Np. elektrownie szczytowo pompowe (Żary). Oczywiście taka "szybka" energia jest
      dużo droższa, niż produkowana w wielkich zakładach które do uruchomienia
      potrzebują czasem dni albo tygodni.
      --
      rmi.blox.pl
      • Gość: gluchyjw Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 08:55
        Popieram wnioski r-mi. Problemy z wiatrakami zaczynają się od skali inwestycji,
        w przypadku małych instalacji i stosunkowo małego udziału w ogólnej produkcji
        energii problemy związane z stabilnością pracy są do pominiecia. Problemem są
        duże jednostki, lub gigantyczne takie jakie omawiano w artykule.
        Obecnie system energetyczny opiera się na konwencjonalnych elektrowniach
        pracujących w podstawie (przez cały czas) z pełną wydajnością następnie są
        elekrownie które pracują z częscią swojej mocy (poszczególne bloki nie są
        dociążone na max tylko posiadają rezerwę wirującą np. 20%(szacunkowo)),
        następnie są elektownie a konkretniej poszczególne bloki elektrowni które mają
        czas uruchomienia do godziny (tzw rezerwa gorąca) i bloki do uruchomienia w
        czasie kilkudziesięciu godzin (np 4 do 8), oraz ostatnia grupa bloków które
        przewidywane są do uruchomienia w czasie awarii katastrofalnych.
        Do tego wszystkiego należu dodać system przesyłowy który wygładza poszczególne
        zawahania w odbiorze lecz nie jest panaceum na wszystkie problemy(awaria z 04-
        11-2006).
        Energetycy na zasadzie statystyki przewidują kiedy nastapi zmiana obciązenia
        sieci i z wyprzedzeniem mogą załączyć odpowiednie źródła, ten system zawodzi w
        przypadku wiatraków, tutaj musi być fizyczna rezerwa i to stosunkowo blisko.
        pozdrawiam
        • Gość: t0g Re: Głuchyjw: IP: 12.45.62.* 02.01.07, 09:38
          Odnoszę wrażenie, że Ty znasz wiele ważnych dla naszej dyskusji spraw naprawde
          "od podszewki"... Ja osobiscie chętnie bym usłyszał od Ciebie jeszcze więcej.
          Głos prawdziwych fachowców jest naprawdę bardzo cenny.
          • Gość: gluchyjw Re: Głuchyjw: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 10:17
            Pytaj
            jeżeli moja "wiedza" wniesie coś do dyskusji jestem do dyspozycji.
            Podniosę sprawe jeszcze raz, duże moce to naprawdę dyże problemy i rzeczywiście
            dywersyfikacja źródeł wytwarzania jest podstawą bezpieczeństwa. Przypominam że
            elektryczności nie można przynajmniej na razie zmagazynować.
            pozdrawiam
            • Gość: Cent Re: Głuchyjw: IP: 85.94.243.* 02.01.07, 10:57
              > Przypominam że elektryczności nie można przynajmniej na razie zmagazynować.

              Bzdura. Oczywiście, że można choć nie jest to trywialne ani tanie.
              Co to jest akumulator elektrochemiczny - każdy wie. Ale na przykład o tym, że
              trwają zaawansowane prace nad np. olbrzymimi kompozytowymi kołami zamachowymi,
              które wirują w próżni na poduszkach magnetycznych z niewiarygodnymi
              prędkościami, magazynując całkiem pokaźne ilości energii kinetycznej. Koła
              zawierają oczywiście uzwojenie jak silnik/prądnica, dzięki któremu można je
              rozpędzać lub hamować z odzyskiem energii. Jak wiesz, energia zmagazynowana w
              kole zamachowymi zależy od kwadratu prędkości kątowej wirowania...
              • Gość: gonzo Re: Głuchyjw: IP: 217.30.157.* 02.01.07, 11:29
                ciekawostka na marginesie dyskusji - w latach 50-tych w Szwajcarii testowano
                autobusy miejskie z kołem zamachowym (żyrobus). Więc pomysł nie taki nowy,
                raczej kwestia skali.
              • Gość: gluchyjw Re: Głuchyjw: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 11:30
                Oczywiście masz rację ale niestety nie są to aparaty przemysłowe najwyżej
                półtechniczne urządzenia laboratoryjne. Moce o których tutaj rozmawiamy są
                wysokie a czas realizacji projektów krótki więc podejrzewam że sygnalizowane
                przez Ciebie elementy nie wejdą do zastosowania na szerszą skalę.
                Pozostaje nam regulacja klasyczna o której pisałem powyżej.
                Obecnie najszybszymi (od stanu postoju do pełnego obciążenia) turbinami są
                hydroturbiny (ok. 3 do 6 minut) potem turbiny gazowe (ok 8 do 12 minut)
                pozostałeto juz raczej ok godziny. A wiatr przestaje wiać dość szybko, nawet
                jak dodamy energie kinetyczną w łopatach której i tak sie nie wykorzystuje
                (turbina wiatrowa też musi nabrac rozpędu aby wyhamowanie jej przez obciążenie
                wału generatorem nie spowodowało urwania łopat).
                pozdrawiam
              • Gość: t0g Re: Co za człowiek z tego Centa... Pisze "bzdura", IP: 12.45.62.* 02.01.07, 11:37
                a później sam tylko potwierdza, że to nie żadna bzdura, z tą niemożnościa
                magazynowania energii elektrycznej...

                Z opisu tego urządzenia opartego na gigantycznym kole zamachowym wynika właśnie
                jasno, że NIE MOŻNA. Z tej prostej przyczyny, że takiego koła nie ma i długo
                jeszcze nie będzie!

                Koło zamachowe to nie jest jedyny sposób, który, owszem, jest mozliwy - ale na
                papierze. Ja moge podać jeszcze kilka innych.

                Na przykład, ja sam na jednym egzaminie przed paru laty dałem studentom takie
                zadanie, żeby wyliczyć parametry nadprzewodzącej cewki w kształcie torusa,
                zdolnej do zamagazynowania energii wystarczającej do zaspokojenia potrzeb miasta
                New York City przez okres 10 godzin, na wypadek awarii sieci.

                Mozna sobie wyobrazic jeszcze kilka innych urządzeń wykorzystujących różne znane
                zjawiska fizyczne... Mają same zalety i tylko jedna drobniuśka wadę - że
                doskanale moga istnieć, owszem, na papierze. Ale co do rzeczywistości, to już to
                jest całkiem inna para kaloszy.

                Inne urządzenie tego samego gatunku: budujemy tame w Cieśninie Gibraltarskiej,
                czekamy 50 lat, az na skutek parowania poziom Morza Śródziemnego odpowiednio sie
                obniży, po czym uzywamy to jako elektrowni szczytowo-pompowej zdolnej zaspokoic
                potrzeby magazynowania energii w skali GLOBALNEJ. Tez piękny projekt - i też
                tylko piekny na papierze. Amen.
              • losiu4 Re: Głuchyjw: 03.01.07, 12:21
                Gość portalu: Cent napisał(a):

                > Co to jest akumulator elektrochemiczny - każdy wie. Ale na przykład o tym, że
                > trwają zaawansowane prace nad np. olbrzymimi kompozytowymi kołami zamachowymi,
                > które wirują w próżni na poduszkach magnetycznych z niewiarygodnymi
                > prędkościami, magazynując całkiem pokaźne ilości energii kinetycznej

                mówimy tu o gigawatach, nie bączkach na podłodze czy akumulatorkach do latarki.
                Wiem, przesadzam troche, ale zdaje się ze nie rozumiesz skali problemu...

                Pozdrawiam

                Losiu
            • Gość: t0g Re: Głuchyjw: IP: 12.45.62.* 02.01.07, 11:20
              Gość portalu: gluchyjw napisał(a):

              > Pytaj
              > jeżeli moja "wiedza" wniesie coś do dyskusji jestem do dyspozycji.

              Bardzo chętnie Cię popytam, dzieki - tylko teraz musze iść spać, bo w stosunku
              do czasu "forumowego" jestem o 9 godzin w tyle... Juz zarwałem kawał nocy...
              Wiec już jutro Cię spróbuje dopaść!
              • Gość: gluchyjw Re: Głuchyjw: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 09:50
                Już jestem.
                znowu dorzucę pare groszy do dyskusji, elektrownie atomowe ze wzgledu na długi
                czas rozruchu pracują w podstawie systemu (w Polsce to są elektr. na węgiel
                brunatny i pare na kamienny)wykorzystywanie ich do regulacji niestety mija sie
                z celem ich budowy. regulacyjne to bloki na węgiel kamienny, gaz (o mazucie i
                oleju opałowym nie wspomnę bo nie ma ich w kraju), woda (hydrogeneratory) i
                elektrownie szczytowo-pompowe. System energetyczny jak juz pisałem wygładza
                ewentualne braki i nadwyżki lecz tylko w dość wąskim zakresie, niestety nie
                jest możliwe w dobie optymalizacji ekonomicznej żródeł utrzymywanie czy
                wybudowanie nowego źródła tylko dla potrzeb elektrowni wiatrowych. To poprostu
                nie jest ekonomiczne.
                Proszę zwrócić uwagę że ostatnie awarie systemowe w Europie biorą swój początek
                w krajach które posiadają znaczący udział elektowni wiatrowych w swojej mocy
                zainstalowanej. sploty wielu przyczyn powodują niestabilność systemu i przerwy
                w dostawach energii do odbiorców finalnych.
                pozdrawiam
                • bonobo44 Energia wiatrowa pomogła ustabilizować sieć... 03.01.07, 16:13
                  ...energetyczną:

                  News vom 06.November 2006
                  <<Wind energy has helped to stabilise the electricity grid

                  Press release. Berlin – as intended, the wind turbines in Germany helped to
                  stabilise the electricity grid during the disruption late on Saturday evening
                  (...)

                  Peter Ahmels, President of the BWE (German Wind Energy Association)
                  says, “modern wind turbines behave just like power stations and help to
                  stabilise the grid. Whoever thinks that wind energy was also responsible for
                  the power cut even before the reasons for the power cut are clarified is not
                  thinking about the matter of reliability of supply in Germany and Europe.”
                  (...)
                  German Minister for Economic Affairs, Glos, and Bernhard Hillebrand, founder
                  and manager of the Berlin Energy Research Institute, EEFA, and who often works
                  for the energy industry, have speculated that a supposed oversupply of wind
                  power overloaded the grids. To this Ahmels says, “these accusations are
                  incomprehensible: we had neither strong wind nor a great demand for electricity
                  as we have on working days. Also the forecast for the available wind was
                  sufficient to be able to safely operate the grids.">>
                  www.wind-energie.de/en/news/article/wind-energy-has-helped-to-stabilise-the-electricity-grid/166/


                  Gość portalu: gluchyjw napisał(a):

                  > Proszę zwrócić uwagę że ostatnie awarie systemowe w Europie biorą swój
                  > początek w krajach które posiadają znaczący udział elektowni wiatrowych w
                  > swojej mocy zainstalowanej

                  tak, tak... a największe skutki ataków terrorystycznych biorą swój
                  początek w krajach posiadających znaczący udział wysokich budynków
                  w swojej infrastrukturze budowlanej
    • Gość: waps t0g IP: *.hsd1.ca.comcast.net 02.01.07, 05:36
      Jestem zielony, ale interesuje mnie temat sprawnosci silnikow spalinowych i
      alternatywnych form napedu/zrodel energii. t0g, pozwole sobie wrzucic fragment
      Twojego postu do watku na forum motocyklistow, docelowo dotyczacego tematu
      silnikow elektrycznych (naped motocykli). Jesli ktos z komentujacych sprawy
      elektrowni wiatrowych ma cos do powiedzenia w tej kwestii, lub moze udostepnic
      linki do aktualnych materialow - BARDZO PROSZE - o ich zamieszczenie tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=508&w=53959849&a=53959849
    • Gość: Igor Powstanie największa na świecie elektrownia wia.. IP: *.sa.bigpond.net.au 02.01.07, 06:02
      A koszty ekologiczne wyprodukowania tylu tak wielkich konstrukcji? Pewnie
      beda w duzym stopniu zbudowane z szlachetnych stopow aluminium,obrabiane na
      specjalnych ogromnych obrabiarkach.Huty aluminim nie sa ekologicznie
      obojetne.Straty ekologiczne produkcyjne moga przez wiele lat przekraczac zyski
      z eksploatacji.
      • Gość: Jan Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.versanet.de 02.01.07, 07:58
        Amortyzacja wiatraka jesli chodzi o jego wyprodukowanie,dowoz,montaz wynosi od 2-6 miesiecy,najwieksi pesymisci uwazaja ze 1 rok.Najwieksze niemieckie wiatraki sa o mocy 4,5-6 MW.Skrzydla maja 114 m srednicy!Czyli 1 taki zastepuje ok 5 starszych wiatrakow.
        • Gość: ciekawy Tak, zwracają się bo sprzedają energie po cenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 11:51
          wyznaczonej przez państwo i co więcej dystrybutorzy MUSZĄ od nich kupować
          energie. Gdyby funkcjonowały jak normalna firma to nikt nie kupił by od nich
          czegoś za 20 zł jeżeli na rynku można to kupić za 15 zł. Czyli tak naprawdę
          takie wiatraki nie zwracają się ani za 2 miesiące ani za 12. One po po prostu
          w normalnej godpodarce nie zwróciłby sie nigdy!.
          • Gość: Jan Re: Tak, zwracają się bo sprzedają energie po cen IP: 83.135.196.* 02.01.07, 19:36
            A co znaczy normalna gospodarka?Miazdzaca cena benzyny przy zyskach koncernow w wys.parunastu miliardow na firme?A co sie dzieje z gazem?Wszyscy przeciez widza ze konwencjonalne nosniki energi zaczynaja byc upolityczniane!Czemu USA prowadzi non stop wojny tam,gdzie zloza ropy?Trzeba z tym skonczyc i Niemcy sie za to wzieli.I dobrze,bo teraz eksportuja wiatraki za pare mld euro rocznie.Malo tego,produkuja towary zuzywajace najmniej pradu na Swiecie,przemysl niemiecki zuzywa najmniej energii na swiecie w przeliczeniu na jednostke wyprodukowanego towaru.Caly Swiat boi sie wzrostu kosztow energii i tu Niemcy trafily ze swoja polityka oszczednosci - towar Niemiecki rozchodzi sie po Swiecie jak cieple buleczki.
        • losiu4 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 03.01.07, 12:27
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > Amortyzacja wiatraka jesli chodzi o jego wyprodukowanie,dowoz,montaz wynosi
          > od 2-6 miesiecy,najwieksi pesymisci uwazaja ze 1 rok.Najwieksze niemieckie
          > wiatraki sa o mocy 4,5-6 MW.Skrzydla maja 114 m srednicy!Czyli 1 taki
          > zastepuje ok 5 starszych wiatrakow.

          no, jak sie nakazuje ustawowo kupować drożej to nie dziwne że są "rentowne".
          Też bym tak chciał: musicie kupować ode mnie towar za 100 PLN, mimo że ktoś
          inny oferuje to samo o połowę taniej. Co do tych megawatów: ileż to te wiatraki
          produkuja energii gdy wiatr zdycha? Nieważne, czy to "nowoczesne" czy tez
          te "starsze", czy śmigła mają 114 m, czy 50 cm...

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: Jan Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.versanet.de 03.01.07, 19:30
            W Niemczech wszyscy sprzedajacy prad musza miec w swoim pakiecie minimum pradu z wiatrakow.Jest tego pare marnych procentow za wyzsza cene(7% calej energii elektrycznej pochodzi z el.wiatrowych)ale dzieki ten rodzaj pozysku energii jest finansowany.W Niemczech jest duza konkurencja jesli chodzi o sprzedajacych prad ceny roznia sie do 30% ale wszyscy musza miec co najmniej ten sam procen udzialu zielonej energii.Mozna sobie sprawdzic np.do Dortmundu Postleitzahl 44135
            www.billigstrom.de/ergebnis.php?phpurl=stromrechner.php
            W Dortmundzie jest ich 37 firm sprzedajacych prad.

    • Gość: future Jednak przyszłość leży w energii termojądrowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 07:38
      Podobno nie jest jeszcze opanowany ten sposób produkcji energii, ale chyba to
      bardziej problem natury polityczno-finansowej niż technologiczny.
      Energia termojądrowa jest czysta i wręcz nieograniczona (wody mamy dosyć w
      oceanach).
      Mając takie ilości czystej energii mozna produkować wodór do napedu samochodów
      oraz odsalac wode morską i nawadniać pola uprawne.

      Tylko, że takie coś wywróciłoby do góry nogami całą światowa gospodarkę.
      Co na to lobby naftowe?
      Ano nie uśmiecha im się coś takiego.
      Staciliby grube miliardy - dla nich kasa jest wazniejsza niż jakiś "efekt
      cieplarniany".

      A wiec dopóki naprawde nie zostaniemy zmuszeni do zmian w strukturze
      energetycznej świata - nic się nie zmiani.
      Po prostu chodzi o pieniadze.
      Duże. Nawet bardzo duże.
      • Gość: robak Re: Jednak przyszłość leży w energii termojądrowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.01.07, 08:42
        > Podobno nie jest jeszcze opanowany ten sposób produkcji energii, ale chyba to
        > bardziej problem natury polityczno-finansowej niż technologiczny.

        Niestety nie moge sie z tym zgodzic. Jest to do tej pory szalony problem
        technologiczno-naukowy nad ktorym sztaby naukowcow, technikow i laboratoriow
        pracuje dzien i noc. A ze to mase kosztuje to inna sprawa.
        • kapitan_stopczyk Mysle, że to tylko kwestia nakładów. 02.01.07, 08:52
          A na to jak na razie nikt nie chce NAPRAWDE wyłozyć wielkich pieniędzy.
          Bo na razie jeszcze oplaca się prowadzić wojnę o ropę....
          I wracamy znowu do lobby naftowego.

          Jednak opanowanie energii termojądrowej - to będzie przelom cywilizacyjny.
          Bo powiedzmy sobie szczerze - wiatraki, biomasa itp. to jednak jest margines i
          takim pozostanie na zawsze.




          -------------------------------------------------------
          - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
          demokratycznej Rzeczypospolitej?
          - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
          • Gość: robak Re: Mysle, że to tylko kwestia nakładów. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.01.07, 09:08
            Masz prawo tak sobie myslec ale powiem ci tylko ze jest w tym stwierdzeniu tyle
            samo sensu jak w stwierdzeniu ze odpowiednia ilosc pieniedzy da ci cudowne
            lekarstwo naprzyklad na raka. Akurat znam fizykow pracujacych w dziedzinie
            fizyki plazmy i na codzien borykaja sie z roznymi problemami i napewno chetnie
            by posluchali twoich genialnych pomyslow ktore tylko wymagaja $$$. No tak, ale
            duzo romantyczniej jest wierzyc we wszechmocne lobby naftowe ...
            • Gość: t0g Re: Mysle, że to tylko kwestia nakładów. IP: 12.45.62.* 02.01.07, 09:22
              Gość portalu: robak napisał(a):

              > Masz prawo tak sobie myslec ale powiem ci tylko ze jest w tym stwierdzeniu tyle
              > samo sensu jak w stwierdzeniu ze odpowiednia ilosc pieniedzy da ci cudowne
              > lekarstwo naprzyklad na raka. Akurat znam fizykow pracujacych w dziedzinie
              > fizyki plazmy i na codzien borykaja sie z roznymi problemami i napewno chetnie
              > by posluchali twoich genialnych pomyslow ktore tylko wymagaja $$$. No tak, ale
              > duzo romantyczniej jest wierzyc we wszechmocne lobby naftowe ...

              Z ust mi to wyjąłeś, mógłbym powiedzieć.
            • Gość: ciekawy To znaczy ile wydaje się na badania nad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 11:35
              elektrowniami termojądrowymi dzisiaj? Bo mnie się wydaje, że był problem nawet
              ze zebraniem 8mld$ na budowę ITER. Poważne badania to sumy takie jakie kiedyś
              wydano na bombę albo program Apollo. Czyli w dzisiejszych realiach oznaczałoby
              to ze 150 mld$. I co myślisz, że wtedy byłby jakiś problem z budową takiej
              elektrowni? Moim zadaniem amerykański program budowy bazy na Księzycu czy lotu
              na Marsa to jest właśnie przykład dywersji jakie uprawiają koncerny naftowe.
              Wyrzucić publiczne pieniądze na takie głupoty by broń boże nie zmniejszyć
              zysków nafiarzy (Exxon 24mld$ czystego dochodu w zeszłym roku). Sama zapowiedź
              poważnych badań nad energią termojądrową obniżyła by cenę na ropę i gaz. Ale
              nic to, skoro nie chce zrobić tego ameryka to myślę że za kilkadziesiąt lat
              zrobią to Chiny lub Indie. Oni nie mają ropy.
              Aha a co ro raka. Wydaje się mnóstwo pieniędzy ale to jest 100 razy po 100
              mln$, wszystko w tajemnicy, ludzie nie wiedzą nad czym pracują inni i większość
              tych pieniędzy to badanie tego co inni zbadali. Poważne problemy naukowe
              powinny być rozwiązywane przez wszystkich razem!. Tu trzeba skorzystać z
              doświadczeń ruchu open source!
              • kapitan_stopczyk Podzielam Twoje zdanie. 02.01.07, 13:07
                POWAŻNE pieniądze to właśnie kasa porównywalna z tym co wydano np. na projekt
                Manhattan albo program Apollo.
                To są naprawde pieniadze, których wyłożenie powoduje, że niemożliwe staje się
                możliwe.

                Nie wiem jaki jest stan zaawansowania prac na "temojądrami", ale widać, że
                nadal większość energii idzie na poszukiwanie ropy naftowej i robieniu na niej
                bajecznych fortun.
                Ponadto technologie dzisiejsze stoją na takim poziomie, że trzeba tylko chcieć
                (czyli zapłacić). Z tą chęcią chyba nie jest na dzień dzisiejszy zbyt dobrze,
                co zresztą widać.
                Tym bardziej, że energia uzyskana w ten własnie sposób była powodem REWOLUCJI
                politycznej, gospodarczej, technologicznej.
                A rewolucje powodują, że niektórzy traca wszystko.
                W tym wypadku straciliby barzo wpływowi producenci ropy.

                I tak to w dużym uproszczeniu obecnie wygląda.


                -------------------------------------------------------
                - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
                demokratycznej Rzeczypospolitej?
                - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
              • Gość: robak Re: To znaczy ile wydaje się na badania nad IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.01.07, 19:38
                > Moim zadaniem amerykański program budowy bazy na Księzycu czy lotu
                > na Marsa to jest właśnie przykład dywersji jakie uprawiają koncerny naftowe.

                Pownienes sie leczyc. Powaznie.
              • madcio Re: To znaczy ile wydaje się na badania nad 03.01.07, 15:42
                > Poważne problemy naukowe
                > powinny być rozwiązywane przez wszystkich razem!. Tu trzeba skorzystać z
                > doświadczeń ruchu open source!
                Poczytaj coś sobie na temat tego, jak działa nauka na naszej planecie, a potem
                się ośmieszaj bełkotliwymi wypowiedziami wykazującymi, że kompletnie nie wiesz,
                co mówisz.
            • Gość: gonzo Re: Mysle, że to tylko kwestia nakładów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 15:03
              Robaku,
              oczywiście, że samo finansowanie nie jest panaceum. Ale jest faktem, że prace
              nad energią termojądrową posuwały się w znakomitym tempie do momentu
              opracowania niezawodnej broni (to wtedy budowano pierwsze tokamaki). A potem
              zapał (finansowy) znacznie osłabł.
          • losiu4 Re: Mysle, że to tylko kwestia nakładów. 03.01.07, 12:32
            kapitan_stopczyk napisał:

            > A na to jak na razie nikt nie chce NAPRAWDE wyłozyć wielkich pieniędzy.

            jak to nie... a tokamaki i ITER to pryszcz za pare złotych?

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: ciekawy Na ITER zebrano - z trudem ~6 mld$ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 14:25
              Poważne pieniądze to by było 300 mld$ ( koszt wojny z Irakiem)czy 1000 mld$ (
              przewidywany koszt lotu na Marsa).
              Co do tokamaków. Intensywane badania to prowadzono dawno temu, głównie w ZSRR.
              Nie ma już ZSRR a Rosja jest ostatnim krajem, któremu zależy na rozwiązaniu
              problemów z energią termojądrową.
              • losiu4 Re: Na ITER zebrano - z trudem ~6 mld$ 03.01.07, 14:53
                sorry, nadal jest to problem technologiczny. Zielonymi papierkami nie zagęścisz
                i nie utrzymasz w kupie plazmy, tak samo jak za starożytnego Rzymu worem
                złotych monet nie zbudowałbyś zwykłej elektrowni. Co do tokamaków:
                najpoważniejsze konstrukcje elektrowni termojądrowych własnie na nich sie
                opierają.

                Pozdrawiam

                Losiu
                • madcio Re: Na ITER zebrano - z trudem ~6 mld$ 03.01.07, 15:50
                  > Zielonymi papierkami nie zagęścisz i nie utrzymasz w kupie plazmy
                  Za zielone papierki mogę zapłacić sztabowi naukowców i inżynierów oraz zakupić
                  niezbędny sprzęt, dzięki któremu przez 10 lat oni będą nad tymi problemami
                  pracować. Więc tak, zielonymi papierkami MOGĘ zagęścić i utrzymać w kupie plazmę.

                  >tak samo jak za starożytnego Rzymu worem
                  > złotych monet nie zbudowałbyś zwykłej elektrowni.
                  Porównujesz nasz poziom technologii w sprawie elektrowni termojądrowych z stanem
                  wiedzy starożytnych rzymian na temat elektrowni kowencjonalnych? Odważne,
                  delikatnie mówiąc.
                  • losiu4 Re: Na ITER zebrano - z trudem ~6 mld$ 03.01.07, 21:02
                    madcio napisał:

                    > > Zielonymi papierkami nie zagęścisz i nie utrzymasz w kupie plazmy

                    > Za zielone papierki mogę zapłacić sztabowi naukowców i inżynierów oraz zakupić
                    > niezbędny sprzęt, dzięki któremu przez 10 lat oni będą nad tymi problemami
                    > pracować. Więc tak, zielonymi papierkami MOGĘ zagęścić i utrzymać w kupie
                    > plazmę.

                    kupę owych zielonych papierków już wpakowano, ale jakoś zagęscić się jej
                    sensownie nie udało :) nie mówię, zeby rezygnowac, ba, wręcz przeciwnie, bo to
                    jak dla mnie jak njbardziej sensowny pomysł (znaczy energia z fuzji jądrowej).
                    Sprzeciw był jeden: komuś tzw wolny rynek chyba za bardszo uderzył do głowy i
                    do wiadomości nie chce przyjąc, ze papierkami nie wszystko da się zrobić... A
                    przynajmniej nie od razu.

                    > >tak samo jak za starożytnego Rzymu worem
                    > > złotych monet nie zbudowałbyś zwykłej elektrowni.

                    > Porównujesz nasz poziom technologii w sprawie elektrowni termojądrowych z
                    > stanem wiedzy starożytnych rzymian na temat elektrowni kowencjonalnych?
                    > Odważne, delikatnie mówiąc.

                    owszem :) wiem, ze przesadziłem, ale chciałem kubełek zimnej wody wylać na
                    wyznawcę wiary, że odpowiednia ilość zielonych papierków czy innych ton złota
                    załatwi sprawe, bo co za kłopot, wystarczyło iles tam talentów wypłacić paru
                    łebskim ludziom z owego czasu, a przecież by wymyślili jakąś elektryczność,
                    wszak to tylko kwestia pieniędzy ;). Tyle ze to nieprawda. I tyczy sie to nie
                    tylko opanowania fuzji jądrowej, ale i paru innych rzeczy.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: ciekawy Re: Na ITER zebrano - z trudem ~6 mld$ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:06
                      Myślę, że zdecydowanie się mylisz co do wielkości nakładów na synteze w
                      ostatnim czasie. Postęp techniczny po II wojnie w dużym stopniu napędzało
                      współzawodnictwo pomiędzy ZSRR a USA - stąd Gagarin, stąd Apollo. I nie
                      zapominajmy, że silna była wtedy wiara w nauke, była fascynacja atomem np.
                      projekt samolotu z reakorem na pokładzie. To się zmieniło. Tak naprawdę do
                      niedawna tylko dwa kraje mogły się za to poważnie zabrać: USA i ZSRR. Jeżeli
                      chodzi o USA to po Apollo przyszło zniechęcenie do angażowania państwa w
                      badania naukowe. Do tego wojna w Wietnamie, potem zagrożenie ze strony ZSRR (
                      Afganistan). Zresztą w latach 90 ropa była tania. Co do ZSRR to miał swoje
                      problemy ( rolnictwo, ogólne zacofanie technologiczne i itd).
                      Naprawdę byłbym wdzieczny, gdybyś mógł poprzeć to Twoje stwierdzenie o kupie
                      szmalu wydanym na te badanie w ciągu ostatnich kilkudziesieciu lat.
                      Tymczasem opanowanie technologii synetezy to nie jest jakiś tam jeden z
                      wynalazków. Dostęp do bezpłatnej energii byłby zasadniczą zmianą w historii
                      świata. Trdno wskazać inne osignięcie techniczne które przyniosło by
                      porównywalne zmiany. Przykładowo przy dostępie do takiego źródła energii można
                      myśleć o sterowaniu klimatem.
                    • madcio Re: Na ITER zebrano - z trudem ~6 mld$ 04.01.07, 03:13
                      > kupę owych zielonych papierków już wpakowano, ale jakoś zagęscić się jej
                      > sensownie nie udało :)
                      Mogę w ciemno powiedzieć, że parę miliardów $ później jesteśmy bliżej
                      rozwiązania tego problemu.

                      > [starożytni rzymianie a elektrownia termojądrowa]
                      > wiem, ze przesadziłem
                      Tiaaaa... wystarczy spojrzeć na podsumowanie w nawiasach kwadratowych.
                      "Przesada" to niedomówienie stulecia. By powiedzieć wprost (zapracować na
                      repoutację szydercy i złośliwca jakoś trzeba): pieprznąłeś bzdurę sporego
                      kalibru. Ja uważam, że ITER leży w zasięgu naszych bezpośrednich możliwości
                      technologicznych.

                      > bo co za kłopot, wystarczyło iles tam talentów wypłacić paru
                      > łebskim ludziom z owego czasu, a przecież by wymyślili jakąś elektryczność,
                      > wszak to tylko kwestia pieniędzy ;). Tyle ze to nieprawda. I tyczy sie to nie
                      > tylko opanowania fuzji jądrowej, ale i paru innych rzeczy.
                      Czy ci się przypadkiem fuzja nie pomyliła z, dajmy na to, kontrolowanym
                      zakrzywieniem czasoprzestrzeni? TO WŁAŚNIE jest dobry przykład technologii, od
                      której jesteśmy mniej więcej równie oddaleni, jak rzymianie starożytni w
                      stosunku do elektrowni kowencjonalnych.
                      • picard2 Re: Na ITER zebrano - z trudem ~6 mld$ 04.01.07, 09:49

                        Budowa ITER rozpoczela sie w Cadarche prawie 6 miesiecy temu.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=28700549&a=29749056
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=52542962&a=52683726pozdrowienia
                        • Gość: ciekawy ITER - budowa chyba jednak się nie rozpoczęła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 12:15
                          według www.iter.org/index_newsroom.htm
                          ...
                          With the establishment of the ITER Organization by the end of 2006, and the
                          provisional application of the agreement pending ratification, site clearance
                          and levelling will begin in 2007, and an application for a license to construct
                          will be made at the end of 2007. A public enquiry will take place in 2008, with
                          the granting of a license to construct around the end of 2008. If this schedule
                          is achieved, the construction process can begin in earnest in 2009, leading to
                          the first plasma in 2016.
                          ...
                          Jeżeli dobrze to rozumiem to w 2007 roku rozpocznie się dopiero przygotowanie
                          terenu, przetargi planowane są na rok 2008 a realna budowa rozpocznie się pod
                          w 2009 roku. Ukończenie planuje się na rok 2016. Nie jest to tempo powalające,
                          delikatnie mówiąc. A biorąc pod uwagę, że uczestnicy programu nie dają żywej
                          gotówki ale mają dostarczać wyprodukowane przez nich urządzenia przewiduje
                          dalsze opóźnienia takie jakie wystąpiły np. przy budowie stacji kosmicznej.
                      • losiu4 Re: Na ITER zebrano - z trudem ~6 mld$ 04.01.07, 13:58
                        madcio napisał:

                        > > kupę owych zielonych papierków już wpakowano, ale jakoś zagęscić się jej
                        > > sensownie nie udało :)

                        > Mogę w ciemno powiedzieć, że parę miliardów $ później jesteśmy bliżej
                        > rozwiązania tego problemu.

                        ano, zgadza sie, jesteśmy bliżsi. Jak na razie nic więcej :)

                        > Tiaaaa... wystarczy spojrzeć na podsumowanie w nawiasach kwadratowych.
                        > "Przesada" to niedomówienie stulecia.

                        rzymianie a alektryczność :), nie rzymianie a fuzja jądrowa :)

                        > By powiedzieć wprost (zapracować na
                        > repoutację szydercy i złośliwca jakoś trzeba): pieprznąłeś bzdurę sporego
                        > kalibru.

                        atam :)

                        > Ja uważam, że ITER leży w zasięgu naszych bezpośrednich możliwości
                        > technologicznych.

                        też tak uwazam, co nie znaczy ze miliard czy ile tam dolarów to wszystko czego
                        trzeba.

                        Pozdrawiam

                        Losiu
      • losiu4 Re: Jednak przyszłość leży w energii termojądrowe 03.01.07, 12:31
        Gość portalu: future napisał(a):

        > Podobno nie jest jeszcze opanowany ten sposób produkcji energii, ale chyba to
        > bardziej problem natury polityczno-finansowej niż technologiczny.

        niestety muszę Cię zmartwić: to głównie problem technologiczny. Naukowo już
        jest wszystko w miarę cacy (znaczy bilans energii wydzielanej podczas fuzji
        jądrowej możesz sobie policzyć), natomiast do sensownego wykorzystania jeszcze
        dość daleko. A politycy też by sie nie obrazili, gdyby mogli się pochwalić że
        to właśnie pod ich rządami tak znaczącego postępu dokonano.

        Pozdrawiam

        Losiu
      • madcio A na marginesie dla ciekawych... 03.01.07, 16:09
        ...oto co zieloni myślą na temat elektrowni termojądrowych.

        eu.greenpeace.org/downloads/energy/PRonITER.pdf
        "EUROPE CONTINUES TO BACK NUCLEAR PIPE DREAM" Greenpeace

        "Pursuing nuclear fusion and the ITER project is madness," Bridget Woodman

        "Nuclear fusion has all the problems of nuclear power, including producing
        nuclear waste and the risks of a nuclear accident."

        Ktoś jeszcze ma wątpliwości, że to banda ekofanatyków bez nadziei na ratunek dla
        ich kory nowej? Właśsnie po zaznajomieniu sie z ich bełkotem na temat ITER
        ostatecznie utrwaliłem swoją opinię na temat pseudoekologicznych organizacji w
        rodzaju Greenpeace.
    • Gość: waps Do inzyniera IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.07, 08:34
      Podobno jestes specem ds gazu i maszyn elektrycznych, mam na mysli rozwiazania
      dotyczace napedu samochodow. Jesli czyms da sie napedzi samochod, to moze i da
      sie napedzic motocykl? Zerknij na watek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=508&w=53959849&a=54762931
      Bede wdzieczny za wziecie udzialu w wymianie informacji.
    • picard2 Wiatraki zwiekszaja efekt cieplarnianu 02.01.07, 10:11
      Tak sie zdarza ze na forum prowadzi sie czesto dyskusje o wiatrakach oto
      jedna z ostatnich wypowiedzi.
      Gaz efektu cieplarnianego(GEC),grenhouse gaz (GHG),Gaz a effet de serre(GES).
      sklada sie glownie z : CO²,CH4-metan,N2O-tlenek azotu,HFC,PFC ,SF6..Aby
      okreslic srednie dzialanie tych elementow , energetycy(CITEPA Centre Inter-
      technique por l'Etude de la Pollution Atmosphérique) wprowadzili Globalny
      Wspolczynnik Ocieplenia GWO rownowazny akcji CO².
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=53402799
      Obecnie GWO we Francji wynosi:
      -Rolnictwo/lesnictwo 27%
      -Transport drogowy 21%
      -Przemysl 20%
      -Domu mieszkalne 19%
      -Transformacja energii(bez elektrycznosci) 6%
      -Wytwarzanie elektrycznosci(termicznie) 5%
      -Inne transporty (kolej..) 1%
      -Rozne 1%

      Z powyzszych danych wynikaja dwa pytania
      W jaki sposob wiatraki moga dzialac na 95% GWO?
      MOGA PODWYZSZYC GWO jak postaram sie udowodnic ponizej

      Dlaczego majac nadmiar(~20%) elektrycznosci, Francja uzywa elektrowni
      termicznych ?
      Elektrownie termiczne(nieliczac elektrocieplowni do spalania smieci i odpadow)
      sa NIEZBEDNE DO REGULACJI OBCIAZENIA sieci czego w zadnym wypadku nie moga
      robic wiatraki.

      Podawalem kilka razy wykresy mocy(moc nominalna1MW) dostarczanej przez
      wiatraki umieszczone w Bretanii( Point du Raz) z ktorych wynika ze wahania
      mocy sa ciagle bez wzgledu na pore roku.Gdybysmy chcieli uzyc tego rodzaju
      wiatrakow do zasilania miasta w jaki sposob nalezy sterowac siec gdy nie ma
      wiatru lub gdy jest go za duzo.Mozna oczywiscie zapalac swieczki lub co
      robimy teraz regulowac dostawy mocy co jest mozliwe tylko przy pomocy
      elektrowni termicznych(we Francji obecnie na gaz plynny).Regulacja jest bardzo
      skomplikowana gdyz do zmian mocy odbiornikow nalezy dodac zmiane mocy
      dostarczanej przez wiatraki.Jaka moc termiczna nalezy zainstalowac? OTOZ
      NALEZY NA KAZDY MW DOSTARCZONY PRZEZ WIATR DODAC DO SIECI LOKALNEJ MW
      TERMICZNY.Slowo LOKALNEJ nie jest przypadkowe gdyz do "szukania" energii ze
      zrodel polozonych o 500km(np centrali jadrowej) nalezy dysponowac duza
      iloscia sieci na wysokie obciazenia.
      Z pomiarow bardzo dokladnych podanych przez Meteorologie Francji (15 marca
      2006 ) wyciagnieto nastepujacy wniosek(str. 126)"We Francji mimo bardzo
      odpowiedniego rezimu wiatrow (kompensacja Ocean,Morze Srodziemne) roczny czas
      pracy wiatrakow z moca nominalna nie przekracza 2000godin.Nalezy zauwazyc ze
      podczas upalow i mrozow wiatr jest bliski 0.Z tych powodow srodki pomocnicze
      w rodzaju turbin gazowych musza byc zastosowane i do obliczen ekonomicznych
      nalezy dodac koszt elektrowni termicznych niezbednych przy uzyciu wiatrakow.

      Obliczenie elektrycznosci "termicznej" potrzebnej dla regulacji wiatrakow jest
      oparte na wspolczynniku wykorzystania wiatrakow (wspolczynniku obciazenia SO)
      rownemu stosunkowi energii oddawanej przez wiatrak w kWh do energii jaka moze
      wyprodukowac wiatrak w kWh pracujac ciagle(8760godzin) na mocy nominalnej.We
      Francji sredni wspolczynnik obciazenia SO=22% (1927 godzin pracy na mocy
      nominalnej).CO² ktore ekonomizyje wiatrak jest produkowane 3,5(78/22) razy
      przez elektrownie termiczne potrzebne do regulowania mocy.Aby operacja byla
      zrownowazona(tyle samo CO² wyprodukonane co zaostrzedzone) czyli SO=50%
      nalezy szukac miejsca po za Francja i po za Europa.

      Francja produkuje 25TWh termicznych rocznie.Jesli centrale termiczne pracuja
      na obciazeniu 100% to stanowi moc zainstalowana 25 000 000/8760=2850 MW.Wedlug
      planow rzadowych Francja powinna zbudowac do 2015 14 000 MW wiatru.Co
      doprowadzi do zwiekszenia pieciokrotnego mocy instalacji termicznych
      (14000/2850 =4,9).GWO produkcja energii (a znim CO²) przejda z 5% do 20%
      (25/125).
      Nawet biorac sredni wspolczynnik obciazenia 25% mozna podsumowac powyzsze
      rozumowania:
      ZA JEDNA BARYLKE WIATRU OTRZYMAMY TRZY BARYLKI GWO( lub CO²)














      • bonobo44 ☼ Wiatraki zmniejszają efekt cieplarniany ☼ 02.01.07, 16:01
        Oto najnowsze wyniki badań naukowych, które zaskoczą wielu:

        <<According to the findings of the analysis by Eon, the effect on annual
        savings is even three times as great as in the HWWA study because wind power
        does not create the additional costs related to carbon dioxide emissions. The
        CO2 effect was already proven months before by a study by Flensburg
        University.>>
        www.wind-energie.de/en/news/article/wind-power-restrains-rise-in-electricity-price/166/

        Study by HWWA (Hamburg Institute of International Economics):
        www.wind-energie.de/fileadmin/dokumente/Themen_A-Z/Kosten/HWWA_EEG_drueckt_Strompreis.pdf

        Study by Eon/Duisburg-Essen University:
        www.wind-energie.de/fileadmin/dokumente/Themen_A-Z/Kosten/Eon-UniDuisburg_spotmarktpreise.pdf

        Study by Flensburg University:
        www.wind-energie.de/fileadmin/dokumente/Themen_A-Z/Kosten/UniFlensburg_CO2EffektStrompreis.pdf
        • waldbaum Re: ☼ Wiatraki zmniejszają efekt cieplarnia 02.01.07, 19:05

          Ty juz skonczyles szkole podstawowa bo takich glupstw jeszcze nie czytalem.
          Idz spac dzieciaku.
          • bonobo44 Re: ☼ Wiatraki zmniejszają efekt cieplarniany 02.01.07, 20:59
            waldbaum napisał:

            > Ty juz skonczyles szkole podstawowa bo takich glupstw jeszcze nie czytalem.

            drogi waldusiu... oswiec nas - w ktorym to z ponizszych Instytutow i
            Uniwersytetow nad studiami energetycznymi pracuja dzieciaki z wyksztalceniem
            niepelnym podstawowym?

            Study by HWWA (Hamburg Institute of International Economics):
            www.wind-energie.de/fileadmin/dokumente/Themen_A-Z/Kosten/HWWA_EEG_drueckt_Strompreis.pdf

            Study by Eon/Duisburg-Essen University:
            www.wind-energie.de/fileadmin/dokumente/Themen_A-Z/Kosten/Eon-UniDuisburg_spotmarktpreise.pdf

            Study by Flensburg University:
            www.wind-energie.de/fileadmin/dokumente/Themen_A-Z/Kosten/UniFlensburg_CO2EffektStrompreis.pdf


            Tak, tak... lepiej sam idz spac waldusiu... i... nie zapomnij o smoczku,
            dziecinko.
    • Gość: guardian przepis na artykuł IP: *.jota.digi.pl 02.01.07, 10:24
      przeczytaj na stronie Guardiana, poczekaj 2 tygodnie, pokręć trochę i podpisz
      swoim nazwiskiem. pod żadnym pozorem nie podawaj źródła informacji. to naprawdę
      żałosne.
    • Gość: zorro_zx Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.pit.edu.pl 02.01.07, 11:31
      Czy ktoś orientuje się, jak takie skupiska turbin wiatrowych wpływają na klimat?
      Kiedyś czytałem (lub oglądałem w TV), że rozległe elektrownie wiatrowe mają
      wpływ na cyrkulację powietrza. Nie pamiętam szcegółów.
    • Gość: ciekawy Ekologia energii wiatrowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 11:43
      Gdyby tak odwrócić czy zatrzymać jakiś prąd morski to spowodowało by to
      kolosalne zmiany w środowisku dla niektórych katastrofe. Mówi się też, że
      pogoda zależy od tak wielu czynników, że trzepot skrzydła motyla w Pekinie może
      spowodować huragan w USA. Tu tymczasem ochoczo planuje się budowe tysięcy
      wiatraków, kórych celem jest odebranie energii wiatrom. To będzie bez wpływu na
      przyrodę, bez zmian klimatycznych? IMHO energia wiatrowa to wielki ryzyko,
      bomba ekologiczna z opóźnionym zapłonem.
    • Gość: pyz Powstanie największa na świecie elektrownia wia.. IP: 213.135.35.* 02.01.07, 12:20
      Wszystko fajnie, Brytyjczycy budują pole wiatraków. Tylko co to ma wspólnego z
      nauką, że znalazło się w tym dziale?
    • Gość: MJ ...dolina Rospudy... IP: *.lhsystems.com 02.01.07, 12:33
      "Po drugie, turbiny pracujące z dala od lądu stanowią mniejsze zagrożenie dla
      ptaków wędrownych, które wolą trzymać się bliżej brzegu. Po trzecie wreszcie -
      wiatraki nie będą kłuły w oczy tych, którzy uważają, że tego typu budowle
      szpecą krajobraz." a my sobie zaplanujmy autostrade przez doline Rospudy. Niech
      ktos mi powie gdzie my jestesmy z takim mysleniem ?
    • Gość: marian Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: 217.114.160.* 02.01.07, 12:39
      Elektrownie wiatrowe spelniaja wazna funkcje w systemie el-en. Elektrownie "z
      kominem", musza pracowac z otimum mocy, praca takiej elektrowni z moca powiedzmy
      30 % jest rzeczywiscie nieekonomiczna. Dlatego dazy sie do tego aby takie
      elektrownie pracowaly ze stalym obciazeniem, a godzinach szczytu wykorzystuje
      sie energie ze zrodel "elastycznych", czyli el. wiatrowych, czy wodnych. W
      parktyce energie nadmiar energii magazynuje sie w el. szczytowo-pompowych, ktore
      sa "ladowane" w nocy, a "rozladowywane" w szczycie. El. wiatrowe maja te wade,
      ze nielatwo jest je wlaczyc do systemu el-en. Chodzi tu zwlaszcza o elektrownie
      o malych mocach.
      • Gość: Jazzek Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: 62.29.248.* 02.01.07, 14:16
        Ale problem w tym, że elektrownie wiatrowe nie są elastyczne.
        • Gość: marian Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: 217.114.160.* 02.01.07, 15:06
          Elastyczne, tzn moga spelniac role regulacyjna w systemie. El. wiatrowe buduje
          sie w takich miescach, gdzie beda pracowac z jakas tam minimalna moca, czyliw w
          miejscach "gdzie zawsze wieje".
    • Gość: Piotrrr Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.krakow.pl 02.01.07, 13:19
      Jeśli masz ogólnokrajowy system energetyczny to przyłączenie tego typu farmy wiatrowej generuje zyski a nie straty a zarządzanie przepływem energii kompensuje problemy związane z okresowym spadkiem mocy elektrowni wiatrowych.
    • picard2 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 02.01.07, 15:39

      Ty oczywiscie znasz odpowiedzi na Twoje pytania wiec post
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=54757901&a=54767992
      nic Ci nowego nie powie.
      Obliczenie ceny energii wiatru jest skomplikowane ze wzgledu na dotacje
      UE dla budowy wiatrakow ( do 75% calkowitych kosztow) i nakaz zakupu energii po
      cenie ktora gwarantuje amortyzacje budowy w ciagu 15 lat. We Francji ktora
      buduje symbolicznie kilka farm wiatrakow EDF jest zobowiazany zakupic KWh wiatru
      za 0,15€ czyli po cenie 5KWh central atomowych.
      Konkretne dane dotyczace Niemiec na podstawie DER SPIEGEL n°14 19 marca 2005
      w ktorym Frank Dohmen i Frank Hornig pisza:
      "Aby zagwarantowac dostawe elektrycznosci ,pisze w swoim sprawozdaniu E.ON,
      nalezy na kazdy MW wiatru trzymac w rezerwie 800kW do 900kW central
      termicznych.Dla zrownowazenia wahan odbiornikow i jednoczesnych wahan zrodel
      nalezy dysponowac turbinami na gaz(plynny-moj przypisek picard2)lub
      duzymi blokami central elektrycznych ktore moga szybko przejsc z ruchu jalowego
      na pelne obciazenie i naodwrot.Silne wiatry jesienne powoduja czesto stopienia
      sieci przez efekt Joula(szybka ochrona na tego rodzaju mocach jest nieslychanie
      droga).Wszystkie proby ograniczenia mocy wiatrakow podczas przy pewnych
      warunkach meteorologicznych spotykaja sie z oporem wlascicieli farm.Jedynym
      sposobem jest rozdzielenie sieci wiatrakow od sieci glownych...."
      • bonobo44 ☼ Energia wiatrowa hamuje wzrost cen energii ☼ 02.01.07, 15:44
        Energia wiatrowa hamuje wzrost cen energii elektrycznej !

        News vom 20.September 2006
        <<Wind power restrains rise in electricity price

        Press release - New studies by HWWA (Hamburg Institute of International
        Economics) and Eon prove savings effect through wind energy Berlin – Contrary
        to popular opinion, wind energy makes electricity cheaper. The more wind power
        is produced, the more the wholesale prices fall on the Leipzig Power Exchange.
        This is the result of a new study by the Hamburg Institute of International
        Economics (HWWA). According to scientists, Germany's wind power plants
        currently produce savings in excess of one billion euros a year. This is also
        confirmed by today’s reports by the newspaper, “Tagesspiegel” and dpa (German
        Press Agency). Above all it’s the industrial consumers of electricity that
        profit from wind energy because the wholesale price is more significant in
        their electricity bills than in the bills for households. (...)>>
        www.wind-energie.de/en/news/article/wind-power-restrains-rise-in-electricity-price/166/
      • Gość: Inżynier Ja otrzymałem odpowiedzi na moje pytania IP: *.gates.com 02.01.07, 18:58
        Wiedziałem że znajdzie się ktoś kto zna fakty z pierwszej ręki. Czyli
        potwierdzasz Picard wszystkie moje kalkulacje. Wszystko co piszesz ma z
        inżynieryjnego punktu widzenia absolutny sens.
        Nie ma sensu walczyć "z wiatrakami", i nie ma nawet takiej potrzeby - jeśli są
        takie dobre w produkcji energi jak to przedstawiają ich propagatorzy, to
        obronią się same. Ale dobrze jest znać obie strony medalu.

        Widzę że Bonobo jest ich wielkim propagatorem, ale źródła które podaje wydają
        sie być również nastawione z jakiegoś powodu na ich propagownie. Ciekawe jaki
        one mają w tym zysk, bo jakiś muszą mieć.

        Mnie ten temat zainteresowł gdy pracowałem nad napędem do takiego "wiatraka".
        Okazało się że wszyscy którzy pracowali nad projektem - łącznie z ich
        przyszłymi urzytkownikami, tak naprawdę byli nastawieni na dojenie rządu z
        pieniędzy a nie na zyski z produkcji prądu. Gdy to do mnie dotarło zacząłem
        zadawać pytania i zacząłem rozumieć...

        Pozdrowienia!
        • picard2 Re: Ja otrzymałem odpowiedzi na moje pytania 02.01.07, 19:39
          Gość portalu: Inżynier napisał(a):

          > Wiedziałem że znajdzie się ktoś kto zna fakty z pierwszej ręki. Czyli
          > potwierdzasz Picard wszystkie moje kalkulacje. Wszystko co piszesz ma z
          > inżynieryjnego punktu widzenia absolutny sens.

          Energetyka to moj zawod jestem Francuzem ktory pracuje nad energia atomowa jak
          o tym wspominales .Nalezy walczyc z wiatrakami bo one pozeraja dotacje UE to
          znaczy nasze pieniadze.Zauwaz ze gdy nowa koalicja w Niemczech zniosla ulgi
          podatkowe za energie wiatrakow to ich ilosc w budowa spadla drastycznie
          www.wind-energie.de/de/statistiken/charts/365/0/?type=77
          Nie ma sensu walczyć "z wiatrakami", i nie ma nawet takiej potrzeby - jeśli są
          > takie dobre w produkcji energi jak to przedstawiają ich propagatorzy, to
          > obronią się same.

          Same sie nie obronia bez dotacji bo nie mozna obronic logicznie podwojnej
          elektrowni(wiatr+turbiny termiczne) na wytwarzanie tej samej ilosci energii .
          Przed rokiem Rada Przeciebiorcow Niemeckich powierzyla mi sprawozdanie o
          rozwoju energetyki gdyz ona nie chce w zadnym wypadku zatrzymac elektrowni
          atomowych wiec te sprawy znam .Zreszta to im sie juz udalo gdy pare dni temu
          Rzad postanowil rehabilitacje siedmiu elektrowni i zapewnic ich funkcjonowanie
          do 2020.Te elektrownie powinny byc zatrzymane dwa lata temu.

          > Widzę że Bonobo jest ich wielkim propagatorem, ale źródła które podaje wydają
          > sie być również nastawione z jakiegoś powodu na ich propagownie. Ciekawe jaki
          > one mają w tym zysk, bo jakiś muszą mieć.

          Nie otrzymuje postow bonobo bo skreslilem go z listy dyskutantow jest on dla
          mnie przezroczysty.Bonobo propaguje duzo rzeczy ale watpie ze on cokolwiek
          studiowal wiec opowiada glupstwa.
          >
          > Mnie ten temat zainteresowł gdy pracowałem nad napędem do takiego "wiatraka".
          > Okazało się że wszyscy którzy pracowali nad projektem - łącznie z ich
          > przyszłymi urzytkownikami, tak naprawdę byli nastawieni na dojenie rządu z
          > pieniędzy a nie na zyski z produkcji prądu. Gdy to do mnie dotarło zacząłem
          > zadawać pytania i zacząłem rozumieć...

          Zgoda producenci tak zwanych zrodel odnawialnych doja kogo moga.

          > Pozdrowienia!
          • Gość: Jan Re: Ja otrzymałem odpowiedzi na moje pytania IP: 83.135.196.* 02.01.07, 19:57
            Przedluzenie funkcjonowanie elektrowni atomowych do 2020 roku nie ma znaczenia,gdyz nie bedzie w Niemczech budowana zadna elektrownia atomowa.Elektrownie atomowe umra smiercia naturalna po prostu...
          • Gość: maruti Re: Ja otrzymałem odpowiedzi na moje pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 14:43
            > Zgoda producenci tak zwanych zrodel odnawialnych doja kogo moga.

            Napisal czlowiek pracujacy z elektrownia jadrowej, odbiorca publicznych dotacji
            i wspacia budzetowego nr 1... wysokosc dotacji dla OZE i tak jest niczym w
            porownaniu z wsparciem jakie uzyskuje jadrowka.
    • Gość: fedra Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 18:43
      Padło tu wiele argumentów pro i contra elektrowniom wiatrowym. Była mowa o
      kosztach 1kWh z poszczególnego typu siłowni, gdzie większość wskazywała na
      taniość energi z zakładów tradycyjnych ev. jądrowych. Tak po prawdzie jednak to
      własnie wyliczenie ceny 1kWh dla każdego typu elektrowni jest największym
      problemem. To jest zwykle robione rachunkiem ciągnionym o stosunkowo krótkiej
      długości. Będąc ostatno w elektrowni OPOLE dowiaduję się, że dziennie spala ona
      kilka pociągów węgla. Nie sądzę, by w cenie energii z tego zakładu znalazły się
      pełne koszty pozyskania ślaskiego węgla + pełna rekultywacja terenów
      pogórniczych + odprawy i emerytalne przywileje górnicze + trudne do oszacowania
      straty w substancji architektonicznej Śląska + różne koszty społeczne (o emisji
      CO2 nie wspominam). Czy ofiary z ostatniej tragedii w KWK "HALEMBA" też tam są?
      Dla mnie sprawa jest oczywista, że większość kosztów w tych rachunkach nie jest
      uwazględniona. Skoro nie, skoro tradycyjne elektrownie też mają drogi towar, jak
      najbardziej sensowne jest poszukiwanie alternatywnych rozwiązań. Jedną z nich
      może być oswojenie energii wiatru. Każdy poczatek jest trudny, ale próbować
      trzeba. To jest okazja do zmierzenia się z nowymi trudnymi wyzwaniami jak np.
      magazynowanie energii na bezwietrzne godziny/dni.
      • Gość: Inżynier Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.gates.com 02.01.07, 19:12
        Zgadzam się z tobą Fedra, i chyba nikt nie ma wątpliwości że wszyscy
        chcielibyśmy czystej energii. Ale myślę że nie zrozumiałeś o czym ja na wstępie
        napisałem. Tak samo jak większość forumowiczów zdaje się przeoczyła podstawową
        kwestię którą poruszyłem. A kwestia ta brzmi - szukajmy czystych źródeł
        energii, ale czy wiatraki do niej należą?

        Dlaczego? Właśnie z tego powodu, że średnia produkcja prądu z wiatraków to
        tylko 20% zainstalowanej mocy, i do każdej elektrowni wiatrowej TRZEBA
        dobudować elektrownię konwencjonalną o tej samej mocy, która to elektrownia
        będzie średnio produkowała te 80% brakującej mocy. Ale niestety będzie robiła
        to z mniejszą sprawnością niżby produkowała całe 100% mocy (czyli smrodziła
        relatywnie bardziej). Dlatego ja pytałem - gdzie tu jest sens? Czy ktoś zna
        rzeczywiste dane? No i znalazło się kilku którzy je mieli i odpowiedzieli na
        moje pytanie.

        Więc ja już spadam i życzę lepszego Nowego Roku niż ten który właśnie uciekł!
        • bonobo44 Wg niemieckiej Energy Agency Dena 02.01.07, 20:52
          Gość portalu: Inżynier napisał(a):

          > do każdej elektrowni wiatrowej TRZEBA
          > dobudować elektrownię konwencjonalną o tej samej mocy

          tymczasem wg EAD energia wiatrowa NIE WYMAGA budowy żadnych elektrowni
          zapasowych konwencjonalnych:

          <<German Energy Agency Dena study demonstrates that large scale integration of
          wind energy in the electricity system is technically and economically feasible.
          BRIEFING - EWEA, BWE, VDMA Power Systems, May 10 2005
          The topline results:

          - Wind energy installations in Germany can expand from almost 17 GW today to 36
          GW in 2015, and 48 GW in 2020
          - Wind energy annual production can triple from 23.5 TWh in 2003 to 77.2 TWh in
          2015, providing 14% of the German net electricity consumption in 2015
          - Wind energy requires only minor expansion of the grid
          - Wind energy does not require construction of additional ‘balancing’ power
          stations >>
      • Gość: Piotreq Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.chello.pl 02.01.07, 21:46
        Tak ale duża elektrownia spala średnio 2 pociągi węgla. Tu nie chodzi o koszty
        tych hajerów z przodka. Moglibyśmy przecież węgiel sprowadzać natomiast kopalnie
        to było całe życie śląskich miasteczek. Byłą kopalnia, wokół niej miasto. Tam
        trzeba inwestycji w miejsce kopalni. Dużo energii pobierają przecież także
        pociągi wożące węgiel (pkp by było sporo do tyłu). Tu chodzi o hektary hałd, o
        hektary odpadów z elektrowni, o rakotworcze działanie pyłów. Ludzie widzą
        problem składowania paruset kilogramów uranu rocznie , nie widzą natomiast
        śmieci jakie zostają po spaleniu kilku pociągów węgla dziennie. Energia jądrowa
        to najczystsza energia...jakoś mało kto w to wierzy :(
        • Gość: robak Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.07, 00:16
          zgoda.
    • losiu4 Re: Powstanie największa na świecie elektrownia w 02.01.07, 20:42
      cóż, nie moje pieniadze, więc do Angoli nic nie mam :) najśmieszniejsze jest
      to, że bronią przeciw średnio sensownym pomysłom "ekologicznej" enenrgii jest
      ekolologiczny klangor: jakies ptaszki czy inne tam... oj, niedobrze...


      "Wystarczy, że jego prędkość przekroczy 3 metry na sekundę, aby już zaczęły
      produkować energię. Jednak najbardziej efektywne będą wtedy, gdy będzie dmuchał
      z prędkością 10-13 m/sek. "

      wiesz, dorgi Autorze tegoż artykułu... jesli na rowerze zaopatrzonym w dynamo
      rozwinę prędkość paru km/h, też zacznę produkować energie. Tylko co z tego?

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: Wściekły Ekol Powstanie elektrownia? Już jest za póżno! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 21:21
      Zobacz:

      "Bajka o znikającym Golfsztromie?"
      poland.indymedia.org/pl/2006/12/25464.shtml
      "Klimatyczna apokalipsa [gospodarcza]"
      poland.indymedia.org/pl/2006/12/25386.shtml
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka