Dodaj do ulubionych

Morze wraca do portów

IP: *.retsat1.com.pl 17.04.07, 01:16
statki na srodku pustyni. Krajobraz jak z Mad Maxa ... teraz tylko patrzec jak
Chiny wykombinuja druga taka paranoje. A Kazachom zycze powodzenia.
Obserwuj wątek
    • zydzinski2 Za mało razy powtórzono "Bank Światowy" 17.04.07, 09:46
      Kochamy Bansk Światowy. To najlepszy bank na świecie. Taki filantropek
      altruista. Wiwat Bank Światowy. Niech żyje Bank Światowy!!
      • Gość: kilpikonna Re: Za mało razy powtórzono "Bank Światowy" IP: *.acn.waw.pl 17.04.07, 10:18
        Jasna sprawa, zydzinski2... dobrze wiemy, kto ma interes w napuszczaniu wody
        Aralu, i dla jakich służb pracują aralskie sandacze i leszcze, co to niby znów
        się tam pojawiły.
      • Gość: StefanFantasta Re: Za mało razy powtórzono "Bank Światowy" IP: *.centertel.pl 17.04.07, 11:56
        no to wiadomo ze to propaganda ;)
        bank swiatowy rzucil marne grosze i "ratuje" malutki kawalek aralu :)
        ale medialnie zostanie wykreowany na tego ktory robi tyle dobrego dla biednych
        krajow i dla ratowania przyrody na naszej planecie ;D

        ciekawe natomiast ze kazachstan skumal sie z ta mafia z BS zamiast poprosic
        chinoli o te tamy - zbudowali by dwa razy szybciej, dwa razy wyzsze i za dwa
        razy mniej kasy :) - chyba kazachowie sie wkoncu przestraszyli postepujacej
        chinskiej kolonizacji ich kraju - pewno chinole im powiedzieli ze dostana tame
        za friko ale beda musieli przyjac kolejny milion chinskich osadnikow :D a przy
        odplywie ruskich z kazachstanu ktorych to rosja wysysa na syberie necac
        zapomogami z petrodolarow za samo mieszkanie w rosji to dodatkowe pare milionow
        chinczykow robi problem bo niedlugo bedzie ich wiecej niz calej reszty
        mieszkancow kazachstanu i nie daj boze oglosza kazachstan kolejna chinska
        prowincja :D.

        a bank swiatowy - jakby tak bardzo chodzilo mu o ratowanie aralu to wymusilby na
        kazachstanie i uzbekistanie rewolucje w gospodarce tak coby wody obu rzek
        ponownie zasilaly aral a nie pustynie i rzucil im na ten cel kwota conajmniej o
        3 zera wieksza - wkoncu BS to taka mafia ktora stac na uratowanie jednego
        jeziora (chocby i najwiekszego) w calosci i ktora moze kazdy kraj zmusic do
        wszystkiego :D
      • Gość: eptesicus lewactwo nie lubi Banku Światowego ;-))) IP: *.biology.univ.gda.pl 17.04.07, 12:23
        bliżej im do Chin i Kacapii. Rowniez dotyczy to lewactwa spod znaku
        tzw. "prawicy" muchomorkowo-kurduplowej
        • Gość: StefanFantasta ten twoj BS jest bardziej lewacki jak chiny IP: *.centertel.pl 17.04.07, 13:42
          a w dodatku to gniazdo masonerii :D
      • Gość: turtl Re: Za mało razy powtórzono "Bank Światowy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 17:49
        I nie matrwi cię, że jesteś jak ten Jasiu, któremu się wszystko z jednym kojarzy ?
    • krychola Ciekawe w jaki sposób regulają bieg Syr-darii 17.04.07, 12:37
      skoro niesie więcej tej wody do jeziora jak również wiecej jej jest do
      nawadniania? Czyżby super perpetum mobile?

      Za pieniądze z Banku Światowego Kazachowie uszczelniają swoje kanały
      irygacyjne. Regulują też bieg Syr-darii na całej jej długości, dzięki temu
      niesie ona coraz więcej wody do jeziora, a jednocześnie daje więcej wody do
      nawadniania
      • Gość: marcusdavidus Re: Ciekawe w jaki sposób regulają bieg Syr-darii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 14:06
        ale wy jestescie porabani ... ktos rautje przyrode a wy co ?? tylko narzekacei
        jezu to sie w glowie nie miesci .. a co do tego co mowisz o regulowaniu ..
        pomysl tak masz wiadro ktore ma 20 dziur i masz 30 litrow wody 20 litrow dla
        innego wiadra i 10 litrow dla malych wiaderek .. i teraz tym dziurawym wiadrem
        nos wode .. jak zalaasz dziury to z tych samych 30 litrow stracisz moze z litr
        na skutki uboczne .. to tak samo jest z regulcja zeki poprostu zalataja koryto
        bo narzie to ta zeka wyglada jak jedno wielkie rozlewisko tutaj cos wypl;ywa tam
        cos ucieka i tak dalej ... proste nie ??
        • Gość: titta Re: Ciekawe w jaki sposób regulają bieg Syr-darii IP: *.botany.gu.se 17.04.07, 15:14
          Nie takie proste. Cos z ta wada sie dzialo: albo parowala albo byla
          wykorzystywana przez nadrzeczne ekosystemy. Regulacja spowoduje tylko
          pustynnienie gdzie indziej, a nie rozwiaze problemu.
          • nessie-jp Re: Ciekawe w jaki sposób regulają bieg Syr-darii 17.04.07, 15:45
            > Nie takie proste. Cos z ta wada sie dzialo: albo parowala albo byla
            > wykorzystywana przez nadrzeczne ekosystemy. Regulacja spowoduje tylko
            > pustynnienie gdzie indziej, a nie rozwiaze problemu.


            Najprościej: zlikwidowano systemy kanałów, które 'pożerały' wodę i umieszczały
            ją w... bawełnie. Jasne? Teraz zamiast bawełny będą ryby.

            Inna sprawa, że nie chciałabym jeść tych mrożonych filetów. Najpierw autor
            artykułu długo pisze o nawozach, zanieczyszczeniach, nowotworach i śmierci, a
            potem - rybki. Błe. :(
        • krychola Re: Ciekawe w jaki sposób regulają bieg Syr-darii 19.04.07, 09:36
          a to z tego to co napisałeś wynika że teraz woda będzie płyneła betonowymi
          korytami. A to w takim razie rozumię skąd te nadwyżki wody. Ale w taki sposób
          to nie dba się o przyrodę


          > ale wy jestescie porabani ... ktos rautje przyrode a wy co ?? tylko narzekacei
          > jezu to sie w glowie nie miesci .. a co do tego co mowisz o regulowaniu ..
          > pomysl tak masz wiadro ktore ma 20 dziur i masz 30 litrow wody 20 litrow dla
          > innego wiadra i 10 litrow dla malych wiaderek .. i teraz tym dziurawym wiadrem
          > nos wode .. jak zalaasz dziury to z tych samych 30 litrow stracisz moze z litr
          > na skutki uboczne .. to tak samo jest z regulcja zeki poprostu zalataja koryto
          > bo narzie to ta zeka wyglada jak jedno wielkie rozlewisko tutaj cos wypl;ywa
          ta
          > m
          > cos ucieka i tak dalej ... proste nie ??
    • cover_wielki Re: Morze wraca do portów 17.04.07, 16:13
      Powinni ruskim wystawić rachunek za szkody. Trzeba zerknąc jak to wygląda z
      góry na google earth
    • Gość: nev Morze wraca do portów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 18:50
      jak to dobrze, że się ktoś w końcu za to zabrał, tam rzeczywiście była już
      prawdziwa pustynia. no i dobrze, że cały kataklizm da się jeszcze odkręcić. a
      malkontentom mówię nie:).
      • decent76 Jak patrze na zdjęcia z 80 roku i teraz 18.04.07, 12:30
        to ciężko poznać że to jest to samo morze, teraz to raczej bagno ach człowiek
        to zdolna bestia
        • rudy102_t_34_85 Do tanga trzeba dwojga. 18.04.07, 12:55
          Władzom Kazachstanu naleźy się uznanie.Problem w tym że obszar Morza Aralskiego
          jest podzielony pomiędzy Kazachstan i Uzbekistan w proporcjach mniej-więcej 60%-
          40%.Tzw.Mały Aral o którym jest mowa w artykule to niespełna 7% powierzchni
          całego Morza Aralskiego.Ponieważ leży w całości na terytorium Kazachstanu można
          było podjąć próbę jego ratowania jednostronnie bez współpracy z
          sąsiadem.Niestety trudno sobie wyobrazić budowę tamy-kolosa która odgrodziłaby
          cały obszar Morza Aralskiego należący do Kazachów.Tymczasem Uzbekistan nie
          zamierza wcale ratować Aralu...Wręcz,przeciwnie przyjęto tam strategię
          rekultywacjii terenów wyschniętego morza z przeznaczeniem na pola uprawne.Na
          początek sadzi się tam rośliny sucholubne dobrze znoszące zasolenie.Na terenie
          dawnego morza zbudowano już kilka wiosek.Jesli ten program będzie kontynowany
          to szanse na odtworzenie całego Aralu będą zerowe-trudno oczekiwać że Uzbecy
          wyrzekną się dobrowolnie dużego kawałka własnego terytorium...
          ps.polecam dokładną lustrację (fuj,paskudne słowo) tego obszaru na Google
          Eartch widać tam wyraźnie że tylko na Syr-Darii otwarto tamy spiętrzające wodę-
          na Amu-Darii(Uzbekistan) są zamknięte na głucho niestety...
          • Gość: aral pomscimy Re: Do tanga trzeba dwojga. IP: 82.12.239.* 18.04.07, 20:46
            pultora roku temu bylem w mujnaku - ryby sie w rozlewiskach amu darii lowi, gaz
            spod bylego morza wydobywa, ale programy rekultywacji, budowanie wiosek, uprawy
            na dnie morza... bzdury totalne.

            jedyny program jaki uzbecy sa w stanie wymyslic dla karakalpacji to wysiedlenia
            ludnosci do centralnego uzbekistanu niestety.
            • rudy102_t_34_85 Re: Do tanga trzeba dwojga. 19.04.07, 16:46
              Cóż,narodowa strategia Uzbekistanu zakłada spisanie Morza Aralskiego na straty
              i stopniowe zagospodarowanie nowo powstałego lądu.Sadzenie słonolubnych roślin
              na dnie wyschniętego zbiornika ma stanowić wstęp do jego rekultywacjii na
              tereny uprawne i zapobiegać piaskowo-solnym burzom pyłowym.Ważnym elementem
              tego programu ma być rozwijanie na tych terenach górnictwa gazowo-
              naftowego,powołano w tym celu specjalne konsorcjum z udziałem kapitału
              zagranicznego.Jeśli program rekultywacjii jest realizowany tak sprawnie jak
              budowa autostrad w Polsce to w zasadzie dobrze,bo rośnie szansa na odtworzenie
              Aralu kiedy władze Uzbekistanu zmienią zdanie w tej sprawie.Wspominasz jednak
              o "wydobyciu gazu" rozwijanym na dnie byłego morza-to może świadczyć że
              przynajmniej część tego programu jest realizowana.To nie dziwi bo tutaj forsa
              płynie od zagranicznych inwestorów a nie z biednego,dziurawego budżetu
              państwa...Perspektywa zalania szybów gazowych nie będzie niestety zbyt
              zachęcająca.
              W porównaniu z Kazachstanem,Uzbekistan jest państwem małym toteż pozyskanie
              kawałka suchego terenu może mieć jakieś znaczenie.Do tego uprawa bawełny
              odgrywa w gospodarce tego kraju dużo większą rolę niż u sąsiada a dla ratowania
              Aralu trzebaby ograniczać nawadnianie pól.Znamienne że Uzbekistan nalega aby
              granica z Kazachstanem przebiegająca przez Morze Aralskie została prawnie
              ureguluwana i wytoczona jako lądowa a nie morska.Kazachstan jest temu przeciwny-
              co podkreśla różnice zdań w/s przyszłych losów Aralu.
    • Gość: VortexVictor Morze wraca do portów IP: *.crowley.pl 19.04.07, 11:46
      tylko ta "regulacja biegu na całej długości" mnie martwi - jednak nie nauczyli
      się wiele z tej katastrofy. Betonowanie rzek powoduje zamieranie w nich życia -
      po paru latach rzeka staje się martwym kanałem a potem ściekiem. Naturalny bieg
      rzeki z meandrami, rozlewiskami, bagnami to jedyna droga - wtedy wraca życie.
    • asperq Morze wraca do portów 19.04.07, 13:14
      Wreszcie ktoś z głową wziął się za rozwiązywanie problemów ochrony środowiska. Na szczęście w Kazachstanie nie ma jeszcze lobby tzw. "ekologów", którzy liczą na szybki zysk, rozgłos a w zasadzie merytorycznie nie są przygotowani do dyskusji na temat ochrony środowiska. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Kazachów.
    • l.o.r.t.e.a Brawa dla Kazachów, wszedzie gdzie tylko pozbędą 21.04.07, 16:28
      się ruskich, od razu zaczyna być lepiej.
    • surykatka333 Rosja to było imperium kolonialne tylko że ladowe 22.04.07, 06:14
      Rosja to było imperium kolonialne tylko że ladowe a nie śródoceaniczne
      tak samo Rosja traktowała kazachów jak Anglicy hindusów eksploatować eksploatować i jeszcze raz eksploatować.
    • Gość: kriskorlado Morze wraca do portów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.07, 10:22
      Władze ZSRR nie pomogły, ani nie przestały szkodzić. Powodem obaw jest "Wyspa"
      Vozroždienija - niegdyś największa wyspa Morza Aralskiego. Niedawno połączyła
      się ona z lądem stałym na południu, w Uzbekistanie. Niebawem wyschnie przesmyk,
      który oddzielą ją od północnego, kazachskiego wybrzeża. Początkowo wyspa była
      miejscem zsyłki kułaków. W 1954 zbudowano tu tajny ośrodek testowania broni
      biologicznej i chemicznej. Nie był to jedyny ośrodek tego typu na terenie
      Związku Radzieckiego. Do ich zamknięcia w końcu lat 80-tych został zmuszony
      Michaił Gorbaczow. Gorączkowo zaczęto szukać miejsca gdzie można by było ukryć
      setki ton śmiercionośnych bakterii. Na Wyspie Vozroždienija zakopano kontenery z
      bakteriami wąglika zalanymi chlorem. "Zapasy" te spokojnie wystarczyły by do
      zniszczenia całej ludzkości. W połowie lat 90-tych specjalistyczne badania
      wykazały, że część bakterii jest nadal żywa. Wąglik to ostra choroba zakaźna.
      Nieleczona prowadzi do śmierci. Istnieją skuteczne leki przeciw wąglikowi.
      Niestety opieka medyczna w Uzbekistanie i Kazachstanie stoi na bardzo niskim
      poziomie. Mieszkańcy małych, pustynnych wiosek oddalonych niekiedy dziesiątki
      kilometrów od najbliższego szpitala, na pomoc liczyć nie mogą. Kolejna tragedia
      jest zatem prawdopodobna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka