zewoluowanamateria
09.06.07, 08:31
Idea kusząca, ale w pewnym sensie przekleństwem współczesnej
rzeczywistości są miliardy sztucznych pól elektromagnetycznych przenikających
m.in. nasze ciała. Człowiek nie do końca poznał skutki ich oddziaływań,
choć niektóre są na tyle szkodliwe, że jest to rozpoznane.
Poza tym powodują one zakłócenia rozmaitych urządzeń pomiarowo -
badawczych o wielkich czułościach - są one wręcz blokowane przez "smog
elektromagnetyczny" i tam gdzie nie da się zastosować "klatki Faraday'a", z
niektórymi badaniami naukowymi trzeba uciekać w nieliczne już miejsca z dala
od "cywilizacji" (takie miejsca powinny być prawnie chronione)
Osobiście uważam, że przyszłość bezprzewodowego zasilania jest w coraz
doskonalszych akumulatorkach i szybkich ładowarkach - stykowych i także
bezprzewodowych, ale działających po bezpośrednim wstawieniu w nie
urządzenia, tak że pola praktycznie nie wychodzą na zewnątrz i sprawno*-ść
jest o wiele większa niż owe 40 procent.
Przy okazji - najwyższy czas uruchomić odpowiednie służby eliminujące
wadliwe zasilacze (przetwornice) itp. źrodła silnych zakłóceń, nie
spełniające podstawowych norm.