Dodaj do ulubionych

Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny

IP: 217.96.1.* 18.07.03, 16:45
Rosjanie zepsuli już 2 razy Cosmos-1.
Za pierwszym razem rozłożył się nieoczekiwanie i uległ
uszkodzeniu. Za drugim razem wystrzelili go i nie odłączył się
od ostatniego stopnia rakiety (rosyjskiej).
Oby tym razem poszło lepiej.
Obserwuj wątek
    • inaww Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny 18.07.03, 16:48
      Jeżeli idea żagla słonecznego okaże się w praktyce skuteczna,
      czego z braku dostatecznej znajomości fizyki teoretycznej nie
      potrafię ocenić, to ta wiadomość może się okazać początkiem
      nowej ery w lotach kosmicznych a data wysłania wyposażonej w nią
      sondy kosmicznej może okazać się jedną z najważniejszych dat XXI
      wieku. I pomyśleć, że tak niedawno Człowiek po raz pierwszy
      postawił nogę na Księżycu! To wspaniałe...
    • Gość: sun Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 16:51
      ..."zdołałby rozpędzić żagiel do ułamka prędkości światła"...
      60 km/h to tez ułamek prędkości światła, tyle że niewielki.
      Gazetopismaki, może podacie do JAKIEGO ułamka ?
      • Gość: tolek banan Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: pluto:* / 10.136.0.* 18.07.03, 17:07
        Gość portalu: sun napisał(a):

        > ..."zdołałby rozpędzić żagiel do ułamka prędkości światła"...
        > 60 km/h to tez ułamek prędkości światła, tyle że niewielki.
        > Gazetopismaki, może podacie do JAKIEGO ułamka ?
        wszystko zalezy od czasu teoretycznie przy nieograniczonym
        czasie sąda w końcu rozpedziła by sie prawie od predkosci
        światła :)
      • Gość: jeroh Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 18:23
        Mi też się rzucił w oczy ten fragment, ale bez przesady.
        Słowem, którego brakuje, a którego może się domyślić każdy
        czytelnik o IQ większym niż 100 jest "dużego".
        Dużego ułamka prędkości światła.
        Możesz sobie nawet policzyć - w przybliżeniu - o jaki
        ułamek chodzi, wiedząc, że kosmiczna żaglówka przebywa
        4.3 roku św. w 10 lat. Pamiętając, że nie porusza się ona
        ze stałą prędkością i nie wiedząc dokładnie, jakie
        przyspieszenia autor pomysłu miał na myśli,
        otrzymasz zapewne szacunek w przedziale 1/2c - 2/3c.
        • Gość: pasieka Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.crowley.pl 18.07.03, 19:15
          Hahaha! Wiedzialem ,ze proporcje sie kiedys do czegos
          przydadza ;-)
          Pozdr
          Pasieka

          Gość portalu: jeroh napisał(a):

          > Mi też się rzucił w oczy ten fragment, ale bez przesady.
          > Słowem, którego brakuje, a którego może się domyślić każdy
          > czytelnik o IQ większym niż 100 jest "dużego".
          > Dużego ułamka prędkości światła.
          > Możesz sobie nawet policzyć - w przybliżeniu - o jaki
          > ułamek chodzi, wiedząc, że kosmiczna żaglówka przebywa
          > 4.3 roku św. w 10 lat. Pamiętając, że nie porusza się ona
          > ze stałą prędkością i nie wiedząc dokładnie, jakie
          > przyspieszenia autor pomysłu miał na myśli,
          > otrzymasz zapewne szacunek w przedziale 1/2c - 2/3c.
        • Gość: Tichy Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 20:19
          Trzeba wziąć pod uwagę, że nabieranie docelowej prędkości musi
          się odbyć na bardzo krótkim (w stosunku do całej podróży)
          odcinku drogi a to ponieważ żagiel może być zasilany w
          stosunkowo małej odległości od punktu startu. Później już nie
          będzie miało go co zasilać. Więc prędkość "marszowa" będzie
          pewnie poniżej 0,5c.


          Gość portalu: jeroh napisał(a):

          > Mi też się rzucił w oczy ten fragment, ale bez przesady.
          > Słowem, którego brakuje, a którego może się domyślić każdy
          > czytelnik o IQ większym niż 100 jest "dużego".
          > Dużego ułamka prędkości światła.
          > Możesz sobie nawet policzyć - w przybliżeniu - o jaki
          > ułamek chodzi, wiedząc, że kosmiczna żaglówka przebywa
          > 4.3 roku św. w 10 lat. Pamiętając, że nie porusza się ona
          > ze stałą prędkością i nie wiedząc dokładnie, jakie
          > przyspieszenia autor pomysłu miał na myśli,
          > otrzymasz zapewne szacunek w przedziale 1/2c - 2/3c.
          • Gość: jeroh Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 21:08
            Masz rację.
            Chociaż to cały czas zależy od przyspieszenia, jakie taki laser
            (czy raczej maser) może nadać sondzie. Można to oszacować
            znając powierzchnię żagla (1km^2 ?) i jej masę (tona?, 100kg?).
            Moc masera znamy. Można wtedy też policzyć efektywny zasięg masera,
            skoro znamy średnią prędkość sondy.
            Może komuś się zechce.
            Tak bez liczenia to wydaje mi się, że to jednak będzie trochę więcej
            niż 0.5c, ale mogę się mylić. Natomiast 2/3c to chyba istotnie przesada.

            A może znasz oryginalne przemyślenia tego Australijczyka?
            Jeśli tak napisz proszę.
            Pewnie można się zresztą pokusić o poszukanie tych rozważań w sieci.
            Ale i tak napisz, jeśli wiesz coś więcej i jeśli Ci się chce.

            • Gość: jeroh Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 21:30
              Sorry - powierzchnia żagla jest duża po to, żeby zwiększyć zasięg efektywnego
              oddziaływania żagla z kwantami masera. Więc do określenia początkowego
              przyspieszenia wystarczy znać moc masera (podana) i masę sondy z żaglem.
              • Gość: jeroh Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 21:56
                Z obliczeń wynika, że nawet dla 100-tonowej sondy, jeszcze przy efektywności
                5 procent przyspieszenie wynosi aż 1g ! (Założyłem, że żagiel jest
                ciałem doskonale odbijającym promieniowanie masera).
                Tak przyspieszająca sonda stosunkowo b. szybko osiągnie połowę
                pr. światła (ale wtedy dotarłaby do alfy Cen szybciej niż w 10 lat).

                Czyli, drogi Tichy, niewątpliwie miałeś rację: maks. pr. sondy < 0.5c.
                :( :)


                pozdrawiam,

                j
                • Gość: jeroh Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 22:12
                  Aha - 10 mln, a nie 1 mln gigawatów (jak przyjąłem w obliczeniach).
                  No to jeszcze lepiej.
                  No, ładne kwiatkiii

                  Koniec i bomba, kto czytał ten trąba.
                  • Gość: Grzechu Re: Pionierski napęd kosmiczny ODPOWIERŻ!!! IP: 217.99.155.* 19.07.03, 07:37
                    "Geoffrey A. Landis, fizyk z NASA, a również pisarz science
                    fiction, szacuje, że przy obecnym poziomie technologii energia
                    potrzebna do wysłania takiej sondy kosztowałaby 6,6 mld
                    dolarów. Żagiel maleńkiej sondy miałby średnicę ok. 800 metrów,
                    sama sonda ważyłaby 30 kg, a popychana byłaby przez światło
                    lasera o mocy 50 mld watów (dziś całkowita moc ziemskich
                    elektrowni wynosi ok. 1200 mld watów). W ciągu trzech lat
                    rozpędziłaby się do jednej dziesiątej prędkości światła, czyli
                    ok. 30 tys. km/s. W pobliże Alpha Centauri dotarłaby po ok. 40
                    latach."
                    • Gość: jeroh Re: Pionierski napęd kosmiczny ODPOWIERŻ!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.03, 13:35
                      okij.
                      Ale coś się tu wydaje nie zgadzać.
                      Moc wszystkich ziemskich elektrowni: 1,2 mln MW (według artykułu z gazety z
                      1996 r.)
                      Moc wszystkich ziemskich elektrowni: prawie 1 mld MW (według powyższego
                      artykułu, 2003 r.)

                      A może wszystko jest w porządku - czyżby moc produkowana przez człowieka
                      wzrosła prawie 1000-krotnie przez ostatnich 7 lat?
                      Przy takim tempie dostajemy np. 10 mld. MW około roku 2010.
                      Zaskakujące. I intrygujące na tyle, że zaraz postaram się sam sprawdzić.
                      • Gość: Grzechu Re: Pionierski napęd kosmiczny ODPOWIERŻ!!! IP: 217.99.155.* 20.07.03, 11:30
                        Na to wyglada ;)
                        Dwa artykuly w jednej gazecie a tyle sprzecznosci. Moze ktos
                        sie pomylil o jeden przecinek ;) Ale to bardzo dziwne bo wedlug
                        planow z '96 wynikalo ze sonda dolecialaby po 40 latach- gdy
                        moc masera wynosi 50000 MW, a teraz ze dolecialaby po 10latach
                        przy mocy masera 10mld MW. Wiec 2000x wieksza moc i lot trwa
                        1/4 zakladanego poprzednio czasu???


                        A ile by wazyl taki maser??? Czy taki mozna skonstruowac?? A
                        ile by wazyla elektrownia? Jaka ma moc najwieksza elektorwnia
                        atomowa???Kto by pozwolil na wyniesienie tyle uranu i plutonu w
                        kosmos? niektorzy wariaci sprzeciwiaja sie zabierac kilka gram
                        plutonu do zasilania sondy kosmicznej a co dopiero
                        kilkadziesiat kg by taki maser grzal w zagiel tej sondy. Jesli
                        ten zagiel mialby 800m srednicy to pewnie by w niego celowali
                        nawet kilkadziesiat mln km od ziemi.
                • Gość: usiruf A hamowanie? IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.07.03, 05:33
                  A nie należy uwzględnić tego że po połowie drogi sonda musiała by już zacząć
                  homować? Bo jak przyleci do Proximy z 0,5c to astronauci nawet nie zdążą
                  pomahać.
                  • Gość: jeroh Re: A hamowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.03, 13:01
                    Hehe, jasne, tylko jak zatrzymać taką sondę, która nie ma własnego
                    napędu?
                    Trzeba by przedtem umieścić masery na orbicie wokół któregoś z ciał
                    alpha Cen, co jest w rozważanej tu przyszłości raczej niemożliwe.
                    Dlatego taka sonda powinna być bezzałogowa.
                    Czyli proponowana żaglówka międzygwiezdna najpierw ulega przyspieszeniu, a
                    potem pędzi bezwładnie i bez kontroli, a dzięki aparaturze pokładowej
                    przekazuje (miejmy nadzieję) jakieś dane na temat układów gwiezdnych, w pobliżu
                    których przelatuje.
                    • Gość: Jar Morze zarzuca kotwice kolo Alfa Centaurii ;-) IP: *.haan.de.varian.com 21.07.03, 12:13
                      Gość portalu: jeroh napisał(a):

                      > Hehe, jasne, tylko jak zatrzymać taką sondę, która nie ma własnego
                      > napędu?
                      > Trzeba by przedtem umieścić masery na orbicie wokół któregoś z ciał
                      > alpha Cen, co jest w rozważanej tu przyszłości raczej niemożliwe.
                      > Dlatego taka sonda powinna być bezzałogowa.
                      > Czyli proponowana żaglówka międzygwiezdna najpierw ulega przyspieszeniu, a
                      > potem pędzi bezwładnie i bez kontroli, a dzięki aparaturze pokładowej
                      > przekazuje (miejmy nadzieję) jakieś dane na temat układów gwiezdnych, w pobliżu
                      > których przelatuje.
                      • Gość: Jar sorry, mialo byc "moze" IP: *.haan.de.varian.com 21.07.03, 12:14
      • Gość: avi Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.sa.ey.net / 10.20.195.* 18.07.03, 19:47
        Odleglosc od Proximy=4 lata swietlne.
        Podroz=10 lat

        ulamek=4/10=40%
        • Gość: asdg Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.acn.waw.pl 18.07.03, 21:26
          Z proximy juz niedaleko do hybryd i najebka... Tyle rozumiem z
          waszych równań :>
    • toja3003 Zejdzmy na Ziemie! 21.07.03, 09:27
      Sadze, ze dotychczasowe programy zalogowych
      badan kosmicznych byly bardzo kosztowne a
      przyniosly znikome efekty. Program Apollo kosztowal
      25 miliardow (starych) dolarow i "zaowocowal"
      jedynie setka kilogramow ksiezycowych kamieni.
      Czy trzeba tak ryzykowac i wydawac tak wielkie
      pieniadze dla tak minimalnych osiagniec?
      Zreszta podobne cele Rosjanie osiagneli
      bezzalogowymi i tanszymi Lunochodami.

      Mamy w kosmosie setki a nawet juz tysiace satelitow
      telekomunikacyjnych - to sa bardzo oplacalne
      i bezpieczne (bezzalogowe) inwestycje; w ten
      sposob rowniez mozna isc z postepem.

      A co z Kolumbem?. Otoz wielu zeglarzy
      przed nim i po nim chcialo wyruszyc w podobna
      podroz ale byla to glownie kwestia przekonania
      np. krolowej Izabeli Kastylijskiej, ze
      przedsiewziecie sie oplaci. Tak tez sie szybko stalo
      w bardzo wymiernym, finansowym wymiarze.

      Tymczasem zalogowe loty kosmiczne to glownie
      wielki koszt i wielkie ryzyko - tak jest
      od dziesiecioleci i nie widac zeby cos sie tu
      mialo zmienic. Problematyczne jest takze
      inwestowanie w drogie projekty bezzalogowe
      jesli nie przynosza zyskow.

      Na naszej planecie jest wystarczajaco duzo
      problemow do rozwiazania a lista wynalazkow,
      ktorych rzekomo nie daloby sie dokonac bez badan kosmicznych
      (np. teflon) jest naprawde bardzo naciagana.

      Moja propozycja jest prosta:
      zejdzmy na Ziemie, inaczej nigdy nie polecimy
      do gwiazd.

      • meteorr Re: Zejdzmy na Ziemie! 21.07.03, 09:47
        Jak juz tlumaczysz artykul, to chociaz podaj zrodlo
        (SpaceDaily.com).
        Odpowiem Ci wolnym streszczeniem innego artykulu z tego samego
        serwisu:

        Od czasu programu Apollo budzet NASA przycieto do 1/3 - 1/4 i co
        zrobiono z tymi pieniedzmi? Czy biednym zyje sie lepiej?
        Rozwiazano za nie jakies problemy? Nie - przejedzono cala kase,
        np. na UAV, UACV.

        Ludzka podroz jest wizja, czyms nieprzeliczalnym. Podroz w
        kosmos jest marzeniem czlowieka od wielu-wielu lat (jezeli nie
        pokolen).
        Wiec moze warto wylozyc troche pieniedzy zeby to marzenie
        zrealizowac - np. stanac na Marsie...

        Bo jezeli bedziemy wypatrywac finansowych korzysci, to moze -
        tak jak z odkryciem Ameryki - przypiszemy je Chinczykom... ;)

        A propos zagla, chyba nie wszyscy sie zgadzaja z opinia, ze to
        zadziala. Wg niektorych idea koliduje z niektorymi prawami
        fizyki... (Thermal physics - termodynamiki?)
        www.spacedaily.com/news/rocketscience-03zg.html
        • toja3003 odp: Zejdzmy na Ziemie! 21.07.03, 10:00
          Artykulow nie tlumacze a cytowanego serwisu
          nie znam; te pare mysli ukazalo sie juz
          przed laty drukiem w polskiej prasie
          pod moim nazwiskiem, przpomnialem je w skrocie
          na tym forum w zwiazku z niedawna tragedia Kolumbii
          i powtarzam teraz (w jeszcze wiekszym skrocie).

          Zgadzam sie, ze podroze kosmiczne to
          nieprzeliczalna wizja i moze warto
          wylozyc na to pieniadze tylko
          bardzo bym prosil aby to nie byly moje pieniadze;
          te gotowy jestem wylozyc na inne "wizje",
          bardziej "przeliczalne".

          A oszczednosci z programow kosmicznych
          faktycznie lepiej jest "przejesc"
          niz wydawac na nonsensy.
          • Gość: Grzechu Re: odp: Zejdzmy na Ziemie! IP: 217.99.155.* 21.07.03, 10:21
            Gdyby nie programy kosmiczne naprawde nie mielibysmy wielu
            przydatnych rzeczy. Niedlugo ruszy program budowy elektrowni
            termojadrowej- jaki to ma zwiazek z baraniami kosmosu? Takie
            procesy zachodza we wnetrzu kazdej z gwiazd, gdyby nie
            naukowcy, satelity itd. bewnie nigdy bysmy nie doszli do czegos
            takiego tylko rozwarzajac problemy. Wyprawa na marsa moze i
            wiele nie da, ale zostana sprawdzone nowe technologie, a moze
            za 20 lat dzieki statka badawczym ktore wynajda rosjanie, nasa
            czy ktos inny zaczniemy badac nasza galaktyke, jakby nie bylo
            to jest nasz dom.
            • toja3003 odp: Zejdzmy na Ziemie! 21.07.03, 10:54
              Jakich to pozytecznych rzeczy nie mielibysmy
              bez drogich, zalogowych lotow kosmicznych?

              Owszem elektrownia termojadrowa (taka jaka
              wybuchnie to dopiero bedzie bum!) to
              dobry przyklad na pozytki z badan kosmicznych
              ale do tego nie trzeba zakladac zaraz baz na Marsie.

              Skierujmy zaoszczedzone pieniadze na slabo dopracowane
              technologie ale rokujace wymierne nadzieje na zyski.
              Np. baterie sloneczne. Mam od 20 lat kalkulator na
              baterie sloneczne (ile zwyklych baterii dzieki
              temu zaoszczedzilem?), elektronika jest "wieczna"
              a wiec urzadzenie w praktyce tez. Sa lampy
              diodowe, ktorymi moznaby oswietlac cale ulice,
              samochody, domy na baterie sloneczne. To tylko
              przyklad jednej z technologii.

              Jesli ktos chce w kosmos to zycze powodzenia.
              Ale nie za moje pieniadze.
              • Gość: Grzechu Re: odp: Zejdzmy na Ziemie! IP: 217.99.155.* 21.07.03, 13:40
                Przypomne ci ze baterie sloneczne sie zurzywaja. Chcesz kilka
                stron o tej temtyce??? A elektrowanie termojadrowa nie
                wybuchnie! To bedzie jedna z najczystszych energi bo do
                produkcji energi bedzie uzywana woda! Zwykla morska woda po
                kilku procesach oczyszczania. Co do diody LED sie z toba
                zgodze. To jest przyszlosc ale taka dioda nie mozna oswietlac
                drog, umieszczac ich w samochodach bo maja za slabe swiatlo.
                Mozna ja zamontowac w latarce albo tym czyms z TV MARKETU.

                Wszystkie wiatraki i baterie sloneczne nigdy nie beda w stanie
                dac takiej ilosci energi jaka da taka elektrowania
                termojadrowa. Sa tez inne ciekawe pomysly. Za kilka lat w
                australi ruszy budowa "elektrowi komina" o wysokosci chyba
                1km!!! -ped powietrza wytworzony w kominie zasili 1 miasto, ale
                ta elektrownia zacznie sie zwracac dopiero po 20latach a czas
                eksploatacji wynosi okolo 30lat.(chyba ze sie wczesniej zawali)
                Przyszlosc lezy w fuzji termojadrowej!!!

                PS Gdyby nie loty w kosmos nie mialbys kalkulatora z bateria
                sloneczna! Ani dlugopisa zelowego =na ktory nasa podobno wydala
                10mln $ by kosmonauci mieli czym pisac :) Rosjanie
                zaoszczedzili bo mieli olowki:)
                • Gość: Grzechu Re: odp: Zejdzmy na Ziemie! IP: 217.99.155.* 21.07.03, 15:51
                  www1.gazeta.pl/nauka/1,34135,1370776.html
          • meteorr Re: odp: Zejdzmy na Ziemie! 21.07.03, 10:55
            toja3003 napisał(a?):

            > Artykulow nie tlumacze a cytowanego serwisu
            > nie znam; te pare mysli ukazalo sie juz
            > przed laty drukiem w polskiej prasie
            > pod moim nazwiskiem,

            Jezeli tak, to przepraszam. Po prostu lektura posta nasunela mi
            takie skojarzenie. Widocznie przeciwnicy zalogowych lotow w
            kosmos uzywaja wciaz tych samych argumentow...

            >przpomnialem je w skrocie
            > na tym forum w zwiazku z niedawna tragedia Kolumbii
            > i powtarzam teraz (w jeszcze wiekszym skrocie).

            Katastrofa Columbii jak wszyscy zgodnie twierdza byla niczym
            innym jak tylko rezulatatem polityki "Better, Faster, Cheaper"
            czyli programu wyniklego z obciecia funduszy...
            www.spacedaily.com/news/rocketscience-03zk.html
            > (ciach!)

            > A oszczednosci z programow kosmicznych
            > faktycznie lepiej jest "przejesc"
            > niz wydawac na nonsensy.

            Przy "przejadaniu" podalem przyklady UACV (Unmanned Aerial
            Combat Vehicle) co raczej tez nie poprawia zycia przecietnego
            czlowieka. Wojsko zaczyna w to wrzucac coraz wiecej pieniedzy,
            ( www.spacedaily.com/news/unmanned-combat-03f.html )
            a zwykli ludzie co z tego maja? Efekt jest taki, ze zdolni
            inzynierowie przeniesli sie do wojskowosci zostawiajac w NASA
            ludzi produkujacych "knoty" takie jak Mars Polar Lander.

            Tak wiec pana czesc podatkow moze isc na "piekne" wymierne cele
            (UACV), a moja wolalbym przeznaczyc na rozwijanie techniki
            kosmicznej...

            Swoja droga uwazam, ze brak jakichkolwiek efektow rozwoju tej
            techniki jest raczej spowodowana obcieciem funduszy a nie
            powodem do dalszego obcinania - taka samospelniajaca sie
            przepowiednia.

            A program Apollo moze oprocz wymiernych efektow paru(set) kilo
            skal przyniosl moze te mniej wymierne - np. doswiadczenie w
            budowie silnikow, dzieki czemu nie wiedzac o tym bezposrenio,
            mozemy sobie ogladac TV za mniejsze pieniadze albo pogadac przez
            Iridium...

            Pozdrawiam
            • toja3003 Re: odp: Zejdzmy na Ziemie! 21.07.03, 11:32
              Zgadzam sie z przykladami dotyczacymi silnikow i Iridium
              ale pozwole sobie jeszcze raz zapytac: gdyby 10%
              srodkow z programu Apollo przeznaczyc na ten konkretny cel
              czy nie wystarczyloby? Reszta to juz "igrzyska"
              a tu niech kazdy sam decyduje ile gotowy jest
              zaplacic za "bilet".

              Ciekawe np. ilu Polakow gotowych byloby wplacic na
              jakis ogolnorozwojowy program kosmiczny powiedzmy
              po 1000 zl. To daloby 40 mld zlotych czyli
              jakie 10 mld dolarow. Tez nie za duzo wiec
              trudniejsze pytanie: kazdy daje po 10000 zlotych.
              Kto jest za reka do gory... nie widze, dziekuje.
              A jak jest z toba meteorrze. Dalbys?

              Latwo wydaje sie pieniadze z cudzej kieszeni;
              w tym przypadku to nie moj problem, bo
              nie place podatkow w Stanach.
              • meteorr Re: odp: Zejdzmy na Ziemie! 21.07.03, 12:26
                toja3003 napisała:

                > Zgadzam sie z przykladami dotyczacymi silnikow i Iridium
                > ale pozwole sobie jeszcze raz zapytac: gdyby 10%
                > srodkow z programu Apollo przeznaczyc na ten konkretny cel
                > czy nie wystarczyloby?

                No wlasnie - tylko czy rozwijanie silnikow dla samego rozwoju
                silnikow wystarczy? Inna sprawa to brak wizji i slabe
                zarzadzanie NASA. Szukajac kiedys informacji o X-33 znalazlem
                zmianke, ze program skasowano... w trakcie prob nowego silnika -
                prob, ktore dawaly wyniki zgodne z zalozeniami. Tak jakby mld $
                wywalic na smietnik nic nie zyskujac. Przynajmniej w
                Polsce "cos" sie probuje robic _na bazie_ skasowanej
                ostatnio "Irydy"...

                > (ciach!)
                >
                > Ciekawe np. ilu Polakow gotowych byloby wplacic na
                > jakis ogolnorozwojowy program kosmiczny powiedzmy
                > po 1000 zl. To daloby 40 mld zlotych czyli
                > jakie 10 mld dolarow. Tez nie za duzo wiec
                > trudniejsze pytanie: kazdy daje po 10000 zlotych.
                > Kto jest za reka do gory... nie widze, dziekuje.

                Dlatego nie jestem za tym, zeby Polska prowadzila wlasny program
                lotow kosmicznych ;)
                Poza tym na Apollo to chyba byl totalny budzet, a nie roczny.
                Przeskalujmy problem przez 10-20 (populacja USA) i 5 (lata).
                Czyli odpowiednio 50-100. To daje nam temu "Polakowi" szanse
                ogladania ladowania na Ksiezycu za... 25 zl rocznie (2zl /
                miesiac).

                > A jak jest z toba meteorrze. Dalbys?

                Na podanych wyzej warunkach tak ;)
        • Gość: ther usa awiekszylo naklady na nasa IP: *.bb.online.no 22.07.03, 23:39
          po ostatniej tragedii promu kosmicznego rzad usa postanowil
          zwiekszyc!!! dotacje na nasa o 16% i w tej chwili wynosi 20,4
          mld dolarow rocznie. powodem tak drastycznej zwyzki finansowania
          jest wzmozony nacisk na bezpieczenstwo lotow zalogowych ktore
          jak panstwo zapewne wiecie ruszaja z koncem tego roku. poniekad
          w mojej opini jest to proba zatuszowania tragedii poniewaz
          argumentacja jest oczywista- bylo malo pieniedzy wiec nie mozemy
          myslec o bezpieczenstwie.
    • meteorr Poleci, czy nie? 21.07.03, 11:17
      Nie wiadmo jeszcze, czy ten zagiel poleci:
      www.spacedaily.com/news/rocketscience-03zg.html
      Tezy artykulu w SpaceDaily:
      Jezeli lustro jest idealne, to odbija fotony nie powodujac
      spadku ich energii (ciepla) wiec jaka energie przekaza fotony?
      Wg zasady Carnota (tego od silnika) nie powstanie cos z
      niczego...

      Jezeli, z drugiej strony, lustro nie jest idealne, wtedy
      odbijane fotony przekaza czesc energii w postaci ciepla, szybko
      nagrzewajac powierzchnie lustra - co z tego wyniknie mozna sie
      domyslic.

      Czyli albo zagiel nie poleci albo splonie...
      • Gość: Grzechu Re: Poleci, czy nie? IP: 217.99.155.* 21.07.03, 13:50
        Temperatura w przestrzenie kosmicznej jest bliska 0 stopni K.
        Wiec jesli by strzelac i odczekiwac chwile zagiel moze zdazyl
        by ochlonac. Dodatkowo wedlug planow z '96 zagiel mialby miec
        800m srednicy(albo promien???-mniejsza o to) jest to na tyle
        duza powierzchnia ze energia pochlaniana przez kazdy 1cm kw
        bedzie naprawde niewielka i raczej nie uszkodzi zagla- tak ja
        uwazam.


        Czy potezny maser moze dzialac caly czas? Czy to nie musi byc
        tak jak laserach pulsacyjnych? Pal odczekaj, laduj, pal????
        • meteorr Re: Poleci, czy nie? 21.07.03, 14:33
          To wlasnie ma sprawdzic Cosmos.

          Moim (skromnym) zdaniem moga byc problemy z ochladzaniem folii.
          Jesli wziac przyklad z komet - juz kawal drogi od Slonca widac
          tzw. ogon - kawalki komety (zbudowanej z lodu) oderwane przez
          watr sloneczny - promieniowanie. Jezeli rozpedzone fotony sa w
          stanie oderwac od ogromnej zimnej kuli (kometa) czasteczki
          (znaczy, ze musi byc to woda, a wiec ponad 273K), to co zrobi z
          cienka metalowa folia?

          O tym przekonamy sie we wrzesniu.

          Wracajac do maserow - nie mozemy zakladac, ze energia
          dostarczana = energia emitowana przez maser = energia odbierana
          przez satelite. Po drodze jest jeszcze sprawnosc lasera,
          pochlanianie i rozmycie wiazki przez atmosfere, czy dokladnosc
          zogniskowania na zaglu. Wyniesienia na orbite czegos takiego nie
          przewiduje - jezeliby wyniesc na orbite paliwo potrzebne do
          dzialania masera, to rownie dobrze mozna wyniesc paliwo np.
          jonowe dla calej sondy...
          • Gość: Grzechu Re: Poleci, czy nie? IP: 217.99.155.* 21.07.03, 15:46
            > Jesli wziac przyklad z komet - juz kawal drogi od Slonca
            widac
            > tzw. ogon - kawalki komety (zbudowanej z lodu) oderwane przez
            > watr sloneczny - promieniowanie. Jezeli rozpedzone fotony sa
            w
            > stanie oderwac od ogromnej zimnej kuli (kometa) czasteczki
            > (znaczy, ze musi byc to woda, a wiec ponad 273K)
            moze odrywac cale czasteczki niekoniecznie ogrzane do
            temp "pokojowej".

            > Wracajac do maserow - nie mozemy zakladac, ze energia
            > dostarczana = energia emitowana przez maser = energia
            odbierana
            > przez satelite. Po drodze jest jeszcze sprawnosc lasera,
            > pochlanianie i rozmycie wiazki przez atmosfere,

            rozmycia nie bedzie bo jest prawie idealna proznia, co innego
            gdybysmy chcieli strzelac z ziemi.

            >jezeliby wyniesc na orbite paliwo potrzebne do
            > dzialania masera, to rownie dobrze mozna wyniesc paliwo np.
            > jonowe dla calej sondy...

            gdzies przeczytalem ze silnik jonowy zeby dzialac przez 2 lata
            potrzebuje zaledwie 80kg -w tym przypadku kseonu

            www1.gazeta.pl/nauka/1,34137,93755.html
            • meteorr Re: Poleci, czy nie? 21.07.03, 16:29
              Voila!
              Czyli 80 kg paliwa jonowego kontra 50 kg zagla i pare ton paliwa
              dla masera...?
              To ja wole jonowke albo napedzanie sloncem...
              • Gość: Grzechu Re: Poleci, czy nie? IP: 217.99.155.* 21.07.03, 17:00
                i w dwa lata leci juz 40tys km/h. Czyli ponad 11 km/s
                Voyager 1 jest trochę szybszy - 17,4 km/s.
                Dorzucic jeszcze 100kg kseonu i moze za 20lat bedzie dalej niz
                Voyager i bedzie sie juz zblizal do jakiejs naszej sasiadki
                gwiazdy.
      • Gość: jeroh Re: Poleci, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 14:53
        meteorr napisał:

        > Nie wiadmo jeszcze, czy ten zagiel poleci:
        > www.spacedaily.com/news/rocketscience-03zg.html
        > Tezy artykulu w SpaceDaily:
        > Jezeli lustro jest idealne, to odbija fotony nie powodujac
        > spadku ich energii (ciepla) wiec jaka energie przekaza fotony?
        > Wg zasady Carnota (tego od silnika) nie powstanie cos z
        > niczego...

        Profesor Thomas Gold powinien albo poważnie potraktować fakt,
        że jest _emerytowanym_ profesorem astronomii, albo wrócić na studia
        (oczywiście, żaden z jego kolegów astronomów czy fizyków mu tego nie
        powie, a i tak pewnie nic by takie upomnienie nie dało).
        Skoro foton nie ma masy, a nie miałby pędu (momentum), to nie miałby
        też energii. I co by mu zostało?
        Równie dobrze Gold mógłby twierdzić na podstawie swojego rozumowania, że nie
        istnieją fotony.
        Tylko, że jego rozumowanie jest błędne, ponieważ tu w ogóle nie ma
        nigdzie zamiany ciepła na energię. Chyba, że podczas
        emisji lasera (na pewno trzeba będzie go chłodzić - i tu wszystko będzie zgodne
        z drugą zasadą termodynamiki), ale
        to nie ma nic wspólnego z głownym procesem, o który chodzi. (Samo emitowanie
        promieniowania przez laser nie jest procesem cieplnym. Energia, która jest
        zamieniana ostatecznie na energię kinetyczną żaglówki jest przed emisją - choć
        to uproszczenie - energią potencjalną pola elektrycznego materiału lasera).

        Jeżeli się mylę, niech ktoś mi wskaże gdzie, inaczej polemika nie
        ma sensu.

        > Jezeli, z drugiej strony, lustro nie jest idealne, wtedy
        > odbijane fotony przekaza czesc energii w postaci ciepla, szybko
        > nagrzewajac powierzchnie lustra - co z tego wyniknie mozna sie
        > domyslic.

        To oczywiście prawda.

        > Czyli albo zagiel nie poleci albo splonie...

        Albo POLECI albo spłonie.
        • meteorr Re: Poleci, czy nie? 21.07.03, 15:52
          Jak w takim razie wytlumaczyc odwrotne dzialanie radiometru
          Crookesa (Crookes radiometer)?
          Dlaczego (w mniejszej skali) urzadzenie dziala odwrotnie?
          • Gość: jeroh Re: Poleci, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.03, 00:38
            meteorr napisał:

            > Jak w takim razie wytlumaczyc odwrotne dzialanie radiometru
            > Crookesa (Crookes radiometer)?
            > Dlaczego (w mniejszej skali) urzadzenie dziala odwrotnie?

            Ponieważ w rzeczywistości przyczyną obrotu wiatraka w radiometrze
            Crookesa nie jest ciśnienie światła, tylko różne grzanie przeciwległych
            powierzchni listków, o różnych współczynnikach odbicia.
            Wskutek różnicy temperatur między różnie pokrytymi powierzchniami, wewnątrz
            bańki (w której znajduje się
            wiatraczek) powstają prądy powietrza, bo próżnia w bańce nie jest
            wcale bardzo wysoka. Tylko taka, żeby odpowiednio zmniejszyć ciśnienie
            powietrza na listki, gdyż to ciśnienie utrudnia obrót. Zatem, jak w przypadku
            normalnego wiatraka, śmigło radiometru Crookesa jest napędzane przez wiatr, tyle
            że powstający w szczególny sposób.
            Dalsze wypompowywanie powietrza z bańki spowalnia obrót zamiast przyspieszać,
            co jest potwierdzeniem powyższego wyjaśnienia i jest sprzeczne
            z wyjaśnieniem Golda.

            Pokaz działania rC jest zresztą często wykorzystywanym przez
            wykładowców fizyki zobrazowaniem I-go prawa Kirchhoffa dla promieniowania
            (które mówi o różnym pochłanianiu promieniowania przez ciała
            o różnym współczynniku emisji).

            PS. Naprawdę nie należy brać poważnie tego, co pisze Gold.
            Dochodzę do wniosku, że ten facet po prostu robi sobie
            jaja.
            • Gość: jeroh Re: Poleci, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.03, 15:31
              Gość portalu: jeroh napisał:

              > Pokaz działania rC jest zresztą często wykorzystywanym przez
              > wykładowców fizyki zobrazowaniem I-go prawa Kirchhoffa dla promieniowania
              > (które mówi o różnym pochłanianiu promieniowania przez ciała
              > o różnym współczynniku emisji).
              Nie różnym współczynniku emisji, tylko różnej zdolności emisyjnej,
              jeśli chodzi o ścisłość.
    • Gość: MaDeR Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.ima.pl 21.07.03, 12:04
      Nie sądzicie, że taki lub podobny maserek + odpowiedni, specjalny pocisk
      nuklearny wyrzucony na orbitę mógłby zrzucić bombkę na niemal dowolny punkt
      planety? Przynajmniej teoretycznie?
    • Gość: Grzechu Silnik jonowy IP: 217.99.155.* 21.07.03, 17:03
      Gdzies wyczytalem ze nasa kiedys miala wypuscic jakis statek z
      silnikiem jonowym. Czy cos takiego mialo juz miejsce???
      • meteorr Re: Silnik jonowy 21.07.03, 17:15
        Tak
        Deep Space 1
        nmp.jpl.nasa.gov/ds1/tech/sep.html
        Zbadala komete Borelly'ego. Wylaczona w grudniu 2001.

        "DS1 is the first spacecraft to use ion propulsion as the
        primary propulsion system. It is one of the 12 advanced
        technologies that was validated by DS1 during flight."

        Pozdrawiam
      • meteorr Re: Silnik jonowy 22.07.03, 17:43
        A propos - o ile zagiel zdaje sie byc dobrym rozwiazaniem dla podrozy
        miedzygwiezdnej, o tyle na "krotsze" dystanse NASA chwali sie, ze ma jakies
        nowe rozwiazanie: silnik plazmowy...
        www.nasa.gov/vision/space/travelinginspace/future_propulsion.htmlPozdrawiam
        • Gość: Grzechu Re: Silnik jonowy IP: 217.99.155.* 22.07.03, 19:43
          a ile wazy silnik jonowy??? a ile cala sonda DS1??? Czy oplaca
          sie zabieranie np 10razy wiecej kseonu by sonda leciala
          szybciej???
        • Gość: Grzechu Re: Silnik jonowy IP: 217.99.155.* 22.07.03, 19:56
          Bardzo fajny silnik. Ale jaka jest roznica miedzy nim a
          silnikiem jonowym? Czy do silnika jonowego nie mozna wrzucic
          wodoru? Albo do plazmowego kseonu??? Inna wydajnosc bo bedzie
          plazma??? Zanim zrobia z tego wodoru plazme to silnik jonowy
          juz pewnie daleko sobie odleci.
          • Gość: kpsting Re: Silnik jonowy IP: *.new-york-01rh15rt-ny.dial-access.att.net 23.07.03, 08:02
            W plazmowym uzywany ma byc preferencyjnie wodor, bo jest tani. Wodor bedzie
            najpierw jonizowany a pozniej zamieniany w plazme przez podgrzewanie do jakichs
            10 mln stopni. Plazma ma byc utrzymywana w odpowiedniej pozycji i ksztalcie
            przez pole magnetyczne. Ostatni zespol elektromagnesow wyprostowuje wiazke i
            nakierowuje ja do dyszy wylotowej.

            Wyrzut moze byc modulowany na linii: gestosc wyrzucanej plazmy (przez
            zwiekszenie ilosci podawanego wodoru) < - > szybkosc wyrzucanej plazmy (przez
            zwiekszenie podgrzewania plazmy i szybszy jej wyrzut przez dysze).
            Jesli jedna wartosc maleje to druga rosnie, i na odwrot. W ten sposob mozna
            wlaczyc albo wysoki ciag/niski ISP albo niski ciag/wysoki ISP, do wyboru do
            koloru.

            W silniku jonowym nie ma mozliwosci takiego sterowania wyrzutem. Jony nie sa
            tam tez podgrzewane w celu uzyskania plazmy tylko od razu przyspieszane do
            wylotu
            • Gość: Grzechu Re: Silnik jonowy IP: 217.99.155.* 23.07.03, 10:48
              No dobra ale co z tego ze wylatuje plazma??? Plazme tez trzeba
              przyspieszyc tak jak jony a jesli jedno i drugie bedzie mialo
              podobne masy i predkosci wylotu to i podobna bedzie sila ciagu
              silnika. Rownie dobrze jak dla mnie mogliby wyrzucac kamienie z
              procy za siebie. Czy plazma ma jakies wlasnosci ktorych nie
              posiada materia zjonizowana albo kamien???
              • Gość: kpsting Re: Silnik jonowy IP: *.new-york-19rh15rt-ny.dial-access.att.net 23.07.03, 15:16
                Gość portalu: Grzechu napisał(a):

                > No dobra ale co z tego ze wylatuje plazma??? Plazme tez trzeba
                > przyspieszyc tak jak jony a jesli jedno i drugie bedzie mialo
                > podobne masy i predkosci wylotu to i podobna bedzie sila ciagu
                > silnika. Rownie dobrze jak dla mnie mogliby wyrzucac kamienie z
                > procy za siebie. Czy plazma ma jakies wlasnosci ktorych nie
                > posiada materia zjonizowana albo kamien???

                Co do predkosci wylotu to na razie nie znalazlem konkretnych liczb. Wedlug tej
                strony: www.wikipedia.org/wiki/Spacecraft_propulsion
                ciag i ISP sa lepsze dla silnika plazmowego, odpowiednio ten pierwszy ok. 100x,
                drugi ok. 3x. Wobec tego mozna by wnioskowac ze i predkosc wylotowa i ilosc
                wyrzucanego materialu powinna byc wieksza dla napedu plazmowego.
    • Gość: awo Re: Pionierski napęd kosmiczny - żagiel słoneczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.03, 20:31
      Czy na pewno Boulle w Planecie Malp. o wiele mnie pamiec nie
      zawodzi, to pierwsze regaty slonecznych zaglowcow opisal Artur C.
      Clarke. nie pamietam tylko w ktorym roku...
      BTW: regaty odwolano wskutek wzrostu aktywnosci slonecznej, ale
      jeden z "zeglarzy" wyslal swoj "jacht" w kierunku "na zewnatrz"
      zanim zszedl z pokladu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka