algimin
24.01.08, 10:57
to znaczy czy postulaty i zasady teorii względności nie są ze sobą sprzeczne
bo absolutna prędkość światła musi skutkować tym, że przestrzeń
też jest absolutna i nieruchoma... gdyby prędkość światła była jakimś prawdopodobieństwem
raz 330tys. a raz 270tys.k/h to przestrzeń byłby nieabsolutna, a absolutna prędkość
światła implikuje absolutność przestrzeni.
"Jak szacują badacze, jego prędkość była tak bliska prędkości światła, że gdyby wyruszył w drogę przez próżnię jednocześnie z fotonem, po roku zostałby przezeń wyprzedzony o zaledwie 46 nm - dystans zajmowany przez kilkaset ustawionych w rządku atomów. Dla poruszającej się z tak kolosalną prędkością cząstki czas płynął w zupełnie innym niż dla wolniejszych obserwatorów tempie. Przemierzenie dystansu pomiędzy Słońcem a jego najbliższą sąsiadką, Alfą Centauri, zajęło jej - w jej układzie odniesienia - ułamki milisekund. Podróż do Galaktyki Andromedy trwałaby dla Oh-My-God 3,5 min, a do krańców obserwowanego przez nas Wszechświata - zaledwie 19 dni."
www.gazetawyborcza.pl/1,76506,4793232.html