qwardian
16.03.08, 05:49
Ponieważ tamten wątek został skutecznie rozpirzony przenoszę ten
post, bo wymaga on rzetelnemu przyglądnięciu się.
zabawa w kotka i myszkę.
maynardd 13.03.08, 19:18
Ja nie zaprzeczam istnieniu Boga, bo skąd do jasnej cholery ja mam
wiedzieć ,czy on istnieje,czy nie? Póki co nie ma cienia dowodu na
istnienie bogów, Boga, dobrych wróżek, krasnoludków itd.
Pomyśl sama; czy Bogu aż tak zależy na jakiejś chorej
anonimowości,że musi się ukrywać przed ludzmi? Dlaczego nie może
pogadać ze mną ,czy z kimkolwiek, jak niby rozmawiał z
Abrahamem,pastuchami i prorokami?
Czy uważasz,że jakby Bóg dostarczył takiego dowodu swego istnienia
korona by mu spadła z boskiej głowy? Po co ta cała zabawa w kotka i
myszkę?
To jest w Boga interesie pokazać nam prawdę popartą dowodami.
Zakładając ,że jesteśmy potomkami Adama i Ewy, to tak naprawdę
jesteśmy bez żadnej winy. Bo jak można karać pożądliwościami, które
wiodą do grzechu i są częścią grzesznej natury niewinne potomstwo
Adama i Ewy? To tak,jakby karać prawnuków Hitlera za grzechy jego
ich dziadka!
Biblia mówi:"przez jednego człowieka grzech wszedł na świat i tak
wszyscy zgrzeszyli". To tak jakby powiedzieć: jeden Hitler wydawał
na śmierć miliony ludzi, należy teraz wydać na świat miliony jego
potomków
Skro Twój ukochany i prawdomówny Bóg tak nas urządził,bez naszej
wiedzy zgody i decyzji, to jego obowiązek ,żeby się postarać ,aby w
niego wierzyć.
Obserwując świat,przyrodę i całą tą waszą chorą teologie można tylko
wyciągnąć wniosek ,że ten wasz "prawdomówny, kochający, miłosierny,
tkliwy,delikatny,nienawidzący przemocy" Bóg, to jakaś złośliwa
kreatura, która dostarczyła dowodów na alternatywę do stwarzania
wszystkiego przez siebie, na ewolucje. W dodatku nie można z tym
czymś w ogóle dyskutować. Np. jak w przypadku nasuwających się
wątpliwości co do słuszności cierpienia potomstwa Adama i Ewy. Bo
albo przyjmujesz wyjaśnienie "prawdomównego i wszechwiedzącego oraz
jaśniejącego wiedzą" Boga,w dodatku spisane przez semickich
pastuchów,albo ogień i siarka z nieba w dniu Armageddonu.
Osobiście gdzieś mam ten pieprzony szantaż i uwłaczanie mojej
inteligencji. Nic na to nie poradzę ,że mój umysł się buntuje
przeciwko tej chorej logice. Nic na to nie poradzę,że czym bardziej
się uczę tym bardziej dostrzegam efekty działania ewolucji, tym
więcej dostrzegam brakoróbstwa w rzekomym dziele stworzenia. Tym
więcej nielogiczności i przekłamań w mitomańskiej teologii tworzonej
przez fachowców od przerabiania mitów na prawdę objawioną.
Mierzwi mnie Vaciu patrzenie na tchórzy intelektualnych ,którzy
widząc fałsz i zakłamanie w religii,a tym bardziej w swojej religii,
bo jest ich tysiące dalej trwają mocno w kłamstwie.
Przeprowadziliśmy kiedyś tutaj długą dyskusję na temat rzekomo
biblijnego,a podtrzymywanego kłamstwem przez SJ zakazu transfuzji
krwi.
Czy moje argumenty zmieniły coś u Ciebie,czy stałaś się bardziej
prawdomówna i podobna do swego rzekomo prawdomównego Boga Jehowy?
Podczas tych naszych dyskusji, jako przyrodnik pokazywałem Ci
zakłamanie Twojej organizacji religijnej. Pokazywałem Ci,że nie ma
mniej lub bardziej podstawowych składników krwi
www.ajwrb.org/polish/nauka/index.html i tak dalej ,i że jesteś
oszukiwana przez świadomych szarlatanów, którzy sprzeciwiają się
zdrowej nauce medycznej!
Jaką ja mam gwarancję,że stosując te same metody, polegające na
dopuszczaniu u siebie inhibitorów myślenia nie odrzucasz Teorii
Ewolucji i innych prawd ,za którymi stoi cały świat nauki?
Jak ja,czy ktokolwiek z tych, którzy czytają Twoje wypowiedzi,czy
czytali nasze dawne dyskusje mogą Ci teraz zaufać. Oddać swoje życie
Twojej religii i Twojemu Bogu?
pzdr.