Dodaj do ulubionych

Od jak dawna istnieje język mówiony?

16.07.08, 12:03
Badania kanału słuchowego Homo heidelbergensis z Sierra de Atapuerca (sprzed
530 tys. lat) sugerują niemal identyczną jak u _H. sapiens_ wrażliwość na
zakres częstotliwości charakterystycznych dla mowy artykułowanej (2-4 kHz),
umożliwiającą precyzyjną analizę dźwięków mowy. Jest to dość silna poszlaka,
bo (a) charakterystyka kanału słuchowego szympansów jest wyraźnie odmienna,
(b) tego rodzaju innowacja anatomiczna jest bardzo kosztowna i trudno sobie
wyobrazić, żeby mogła się rozpowszechnić, gdyby nie posiadała dużej wartości
adaptacyjnej (czyli musiała dostarczać wyraźnej korzyści).
Obserwuj wątek
    • petrucchio Linki 16.07.08, 12:05
      tinyurl.com/5e2k63
      sciencenews.org/view/generic/id/33933/title/Loud_and_clear
    • mrkagan Re: Od jak dawna istnieje język mówiony? 16.07.08, 13:26
      A jezyk migowy czy jezyk ciala to sie wedlug cibie nie liczy? A moze
      nasi przodkowie byli telepatami? ;)
    • pomruk Re: Od jak dawna istnieje język mówiony? 16.07.08, 14:03
      530 tys. lat temu? O, kurcze! Wierzyć się nie chce! Sprawdziłem:
      dotychczas przyjmowało siię, że jakieś 40 tys. lat temu. Mam rację?
      • petrucchio Re: Od jak dawna istnieje język mówiony? 16.07.08, 14:24
        pomruk napisał:

        > 530 tys. lat temu? O, kurcze! Wierzyć się nie chce! Sprawdziłem:
        > dotychczas przyjmowało siię, że jakieś 40 tys. lat temu. Mam rację?

        Tak bywało, ale zwykle bez dowodów, na podstawie mętnych poszlak. Np.
        argumentowano, że ok. 40-50 tys. lat temu kultura materialna (a rozumując
        pośrednio
        • pr0fes0r Re: Od jak dawna istnieje język mówiony? 16.07.08, 15:12
          Ok, ale umiejętność odbioru konkretnego pasma fal dźwiękowych nie oznacza, że
          było ono wykorzystywane do komunikacji. Struktura układu artykulacyjnego
          wykazuje oznaki procesu adaptacji do produkcji dźwięków w szczątkach kopalnych
          sprzed 750.000 lat. Jest to więc jedynie kolejna poszlaka na wczesny rozwój
          języka, ale nie dowód.
          • basiazielinska3251 Panie jezykoznawco , nawet kaczka ma jezyk mowiony 16.07.08, 15:56
            hau,hau, kwa,kwa,miau,miau to jezyk mowiony.
            Jedyne co nas interesuje to mowa stukturalna wyrazajaca myslenie abstrakcyjne.
            Myslenie abstrakcyjne,mowa strukturalna i rozpoznanie Boga(grobowce rytualne)
            pojawily sie w tym samym czasie archeologicznym
            czyli pomiedzy 100 tys a 40 tys lat temu.
            Panie jezykoznawco, to nawet ja prosta dziewucha ze wsi takie rzeczy wiem. A
            wiec zegnam w jezyku mowionym pierd,pierd,kwa,kwa.
            Z powazaniem, Basia Zielinska.
            • asteroida2 Re: Panie jezykoznawco , nawet kaczka ma jezyk mo 16.07.08, 16:06
              Leonard, co ty? Transwestytą teraz zostałeś i za "dziewuchę ze wsi" się
              podajesz? Po co?
            • petrucchio Re: Panie jezykoznawco , nawet kaczka ma jezyk mo 16.07.08, 16:10
              basiazielinska3251 napisała:

              > Myslenie abstrakcyjne,mowa strukturalna i rozpoznanie Boga
              > (grobowce rytualne) pojawily sie w tym samym czasie archeologicznym
              > czyli pomiedzy 100 tys a 40 tys lat temu.

              Ejże, Leonardowa, a skąd wicie, kiedy się pojawiło myślenie aksztrakcyjne i mowa
              śtrukturalno? Jakie mocie niezależne dowody archyłologiczne?
              • basiazielinska3251 Panie jezykoznawco , nawet kaczka ma jezyk mowiony 16.07.08, 16:45
                Alez panie jezykoznawco, to nawet u nas na wsi wiedza, ze zaprzega sie
                konia do wozu a nie woz do konia.
                Dowodem archeologicznym sa wlasnie 40 tysieczne groby rytualne przygotowywujace
                do zycia po zyciu. Jest to z cala pewnoscia mysl abstrakcyjna.
                A jak byla mysl abstrakcyjna to jezyk strukturalny pojawil sie jako narzedzie do
                wyrazenia mysli abstrakcyjnej.
                A pan jezykoznawca twierdzi na podstawie jednej zmurszalej czaszki sprzed pol
                miliona lat ,ze hominid dyskutowal filozofie kamienia nierozlupanego. To sie
                nazywa fantazja ludowego bajarza Petrucchia.
                Z powazaniem Basia Zielinska
                • pr0fes0r Re: Panie jezykoznawco , nawet kaczka ma jezyk mo 16.07.08, 16:57
                  Rytualne groby z Qafzeh mają około 90.000 lat.
                  • pr0fes0r Re: Panie jezykoznawco , nawet kaczka ma jezyk mo 16.07.08, 16:59
                    A do tego są jeszcze trudne w interpretacji znaleziska z Atapuerca, datowane na
                    350.000 BP.
                • petrucchio Re: Panie jezykoznawco , nawet kaczka ma jezyk mo 16.07.08, 17:33
                  basiazielinska3251 napisała:

                  > Dowodem archeologicznym sa wlasnie 40 tysieczne groby rytualne
                  > przygotowywujace do zycia po zyciu. Jest to z cala pewnoscia mysl
                  > abstrakcyjna. A jak byla mysl abstrakcyjna to jezyk strukturalny
                  > pojawil sie jako narzedzie do wyrazenia mysli abstrakcyjnej.

                  Oj, stara Leonardowa, widno, zeście ciemno baba, do śkół nie chodziliście, ino
                  gęsi pasać, zej dy i nie dziwota, ze tak se kombinujecie po pastuszemu.
                  Nopiyrwej myśl akstrakcyjna, a zasię język? Piynieście to wywiedli i barz
                  akstrakcyjnie, ino kieby jeden hominid z drugim nie mógł se beł pogwarzić, kiez
                  im diebli po tej akstrakcji? A tu, patrzajcie, Leonardowa, fajny pochówecek
                  sprzed 93 tysiącków lat, a pewnikiem i starse się znajdom. Hej.

                  en.wikipedia.org/wiki/Qafzeh
    • basiazielinska3251 Zdania nie zmieniam 16.07.08, 18:53
      Npisalam przeciez , ze groby rytualne pochodza od 100 tysiecy do 40 tysiecy lat
      temu co jest jedynym dowodem mysli abstrakcyjnej.
      Jedyna mysla, ktora mogl miec hominid pol miliona lat temu to mysl o dupie
      Maryny co wyrazal jako uuuh,ooooh i aaaah.
      Twierdzenie , ze to wystarczylo aby spowodowac ewolucyjne zmiany w ksztalcie
      kostnego kanalu sluchowego to ignorancki debilizm.
      Jedna sprochniala czaszka i tyle dyletanckich teorii jezykoznawcy.
      Cala wies sie smieje. ha,ha,ha,ha
      Basia Kowalska
      • petrucchio Re: Zdania nie zmieniam 16.07.08, 20:34
        basiazielinska3251 napisała:

        > Jedyna mysla, ktora mogl miec hominid pol miliona lat temu to mysl
        > o dupie Maryny co wyrazal jako uuuh,ooooh i aaaah.

        Krucafuks! Pedocie, kumo Leonardo, ze ono beł sobie taki sietniok sakramencki
        (choć trza bocyć, ze choć mioł gębę nie barz cudnom, dyć sałas z dowien downa
        umioł postawić, odzienie se wyryktować, watre ozpalić i strawę uwarzić), ba
        kiesik znienacka syćko mu się we łbie przeinacyło i zacął meśleć japstrakcyjnie,
        i nieboscyków chować, i gwarzić jako prowdziwy cłek
        • zejman1 Re: "Zdania nie zmieniam, bo inaczej nie potrafie. 19.07.08, 14:37
          ....Tak mi dopomoz dobry panie Darwin".

          Nasz dzielny Petrucchio znow zrobil ”pyf” –okazuje sie, ze czlowiek
          z Heidelbergu mogl jednak mowic. Typ tego czlowieka to znany
          ewolucyjny ”homo erectus”, ktoremu znudzilo sie zwisanie z galezi i
          dlatego postanowil wyjsc na sawanne, na ktorej mogl sie ”latwiej” ,
          niz wsrod przyjaznej oslony galezi drzew- utrzymac. Najwidoczniej
          chcial dalej ewoluowac – ewolucjonisci maja na to termin: jest
          to ”potencjalna daznosc do ewolucji”.

          Ewoluujac przemienil sie ”erectus” w „neandertalczyka“ (ale
          to „slepa uliczka“) i homo sapiens sapiens-czyli w nas. Moze
          ewolucja stworzyla jakies inne typy czlowieka, ale nie udalo sie
          narazie tego stwierdzic, gdyz ”homo floresensis” mial mozg
          normalnego czlowieka.Zrobil on jednak brzydka rzecz: wymarl. Tak jak
          neandertalczyk. Ale neandertalczyk, co stwierdzono juz dobre pare
          lat temu –mowil. Wywolalo to sensacje w kregach ewolucyjnych
          antropologow, bo byla to nieslychana rzecz –jakby znikalo(przerwane,
          bo przerwane) jedno z waznych ”ogniw”.
          Neandertalczyka nalezalo wiec, chcac nie chcac, uznac za…
          wyksztalconego w pelni czlowieka i dopuscic nawet swietokradcza
          mysl, ze mogl on ”sie krzyzowac” z homo sapiens sapiens –czyli z
          nami. Czyli mozemy miec takze w sobie jego geny.
          Co smielsi dopuszczali nawet mysl, ze ”ewolucyjnie mozemy mu duzo
          zawdzieczac”. Prawde mowiac nie wiem dlaczego wzbudzilo to taka
          sensacje: neandertalczyk zyl w zwartych spolecznosciach, wspolnie
          polowal, produkowal skomplikowane narzedzia kamienne, grzebal
          zmarlych, wyprawiajac icg do ”krainy szczesliwych lowow”… W koncu
          jednak zrobil brzydki kawal:”wzial i umarl”.
          Dzis, po tysiacach lat odgrzebujemy tu i owdzie szkielet(albi i
          dwa), stanowicy sensacje swiatowa jakiegos neandertalczyka
          czy ”erectusa”.A przeciez wg. Ewolucyjnych
          antropologow ”neandertalczyk opanowal ogromne przestrzenie Eurazji”…

          Ernst Mayr, tega glowa ewolucjonizmu, ze czcia przezywany przez
          wspolwyznawcow ”ojcem wspolczesnego ewolucjonizmu” (to
          taki ”ulepszony” darwinizm), wylansowal w swoich ksiazkowych
          publikacjach ”teorie”, ze neandertalczyk zostal ”wytrzebiony przez
          czlowieka myslacego”- czyli przez nas… Zauwaza nawet dobitnie,
          ze ”bylby to pierwszy masowy mord w historii ludzkosci”.
          Mayr jest prawdziwym naukowcem ewolucyjnym-dlatego w jego pracach az
          roi sie od stwierdzen typu : ”prawdobodobnie”, ”nigdy sie chyba nie
          dowiemy”, ”tak moglo byc”, ”mozna by zalozyc”…. Stadmamy u niego -
          ”bylby”.
          Ale ta uwaga jest wazna: czlowiek ma ”genetycznie zakodowana
          daznosc do popelniania mordow”. Skoro raz w zamierzchlej przeszlosci
          je popelnial, popelni jeszcze nie raz i nie dwa w przyszlosci. Nie
          ma sie czemu dziwic –taka ewolucyjna, zlowroga filozofia.
          Zycie, co prawda, obala i te ”teorie”: nie bylo w historii ludzkosci
          masowych mordowow dopoki ludzie nie znalezli do nich inspiracji
          w ”naukowym pismiennictwie” ewolucjonistow.

          W ”Muzeum czlowieka” w Tautavel w pld. Francji stoja w gablotach
          piekne szkielety ”erectusa”, ”neandertalczyka” i ”homo sapiens
          sapiens”. Sa tez narzedzia kamienne (nawet garnki gliniane)
          wyrabiane przez ”heidelbergowcow-erectusow” (tak go nazywaja
          francuscy ewolucjonisci, a oni sa mocni w ewolucjonizmie). Sa tez
          malowniczo upozowane grupki erectusow razem polujacych lub
          pojedynczych osobnikow, siedzacych, acz wyraznie zadumanych.
          Rekonstruktor-co wyraznie widac- bardzo sie staral nadac nieco malpi
          wyraz twarzom ”erectusow” –inaczej nie stanowilyby ”waznego ogniwa”.
          Ale pomimo usilnych staran, ich szkielety-porownane z
          neandertalskimi i naszymi- sa w 100% ludzkie i nie ma w nich nic
          malpiego. Takie ”erectusy” posadzone w miejskim autobusie razem z
          neandertalczykami, nie wzbudzilyby zadnego zainteresowania
          otoczenia:ot ludzie i tyle. Tyle, ze nieco bardziej masywni –a czy
          zapasnicy wolnoamerykanki nie przypominaja troglodytow?

          Dlaczegoz by wiec nie dopuscic mysli, ze kiedys zyly obok siebie
          rozne typy ludzi? Czy nie mogly sie one zdegenrowac na
          wskutek „korzystnych“ mutacji? Oczywiscie, ze mogly i sie
          degenerowaly.

          ”Erectus” ”mogl wiec mowic”…Dzisiaj, gdzies na Kalahari zyje
          szczatkowe plemie, ktorego jezyk liczy sobie zaledwie 500 slow –
          reszta jest jakimis pomrukami i gestami. Ubogi to jezyk i brak w nim
          okreslenia na klamstwo, a wiec i na prawde (nota bene jezyk ten chce
          ocalic UNESCO ”dla potomnosci” ). Czas definiowany jest dwoma
          slowami:”lelo”-teraz I “loleli” –nie teraz, pozniej, kiedys,
          wczoraj, w przyszlosci. Czy taki jezyk moze oddac ciag przeksztalcen
          historycznych? Czy mozna nim wyrazic jakas naukowa mysl?
          Nie! Ale ten jezyk do zludzenia przypomina jezyk ewolucjonistow-tez
          wymierajacych jak to plemie…
          (Z)
          • pr0fes0r Pytanie 19.07.08, 16:48
            A jak ten język z Kalahari się nazywa?
            • zejman1 Re: Pytanie 19.07.08, 20:22
              Otoz nie jestem tego na 100% pewien-jakis "taa" czy "tuu", plemie
              nazywalo sie chyba na "N,gh...". Podlegaja jakiejs ochronie. Glowy
              jednak za to nie dam. Pokazywano ich(bardzo ciekawi ludzie dla
              specjalistow) kilka razy w szwedzkiej reklamowce UNESCO-stad
              zapamietalem. Cud jakis, bo takie plemiona wyjatkowo malo mnie
              interesuja.Moze znow pokaza, to Was powiadomie.
              (Z)
              • pr0fes0r Re: Pytanie 19.07.08, 20:24
                Byłoby dobrze, bo istnienie języka z tak ubogim słownictwem wydaje się dosyć
                nieprawdopodobne - o ile nie jest to jakiś lokalny pidgin.
                • pr0fes0r Re: Pytanie 19.07.08, 20:32
                  Zakładam, że o to Ci chodzi:

                  portal.unesco.org/ci/en/ev.php-URL_ID=10553&URL_DO=DO_TOPIC&URL_SECTION=201.html
                  Na 100% słownictwo tego języka nie jest ograniczone do 500 słów. Być może - nie
                  jest to mój kawałek językoznawstwa - jako że ma tylko 5 rodzimych użytkowniczek,
                  zachodzą w nim procesy charakterystyczne dla śmierci językowej, ale te babuleńki
                  z filmu UNESCO

                  www.youtube.com/watch?v=lVMHtquHlTM
                  wypowiadały się całkiem żwawo. A że dźwięki tego języka wydają się Polakowi
                  egzotyczne - taki urok ludzkich językow.
                  • kala.fior Re: Pytanie 19.07.08, 21:47
                    świetny link, można usłyszeć 2-3 rodzaje "mlasków"!

                    o mlaskach już było :

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=81913574&a=81918891
                    • pr0fes0r Re: Pytanie 19.07.08, 22:01
                      Dokładnie, zaryzykuję wręcz stwierdzenie, że te mlaski są bardzo smakowite :D.

                      A znacznie więcej wszelakich dziwactw fonetycznych znajdziecie tutaj:

                      www.phonetics.ucla.edu/index/sounds.html
                  • zejman1 Re: Pytanie 19.07.08, 22:39
                    Gratuluje! To wlasnie ten jezyk.
                    (Z)
                    • tygrys6789 Podsumujmy 20.07.08, 18:30
                      Mysl abstrakcyjna,mowa strukturalna i rozpoznanie Boga (groby rytualne)
                      pojawily sie jednoczesnie w okresie pomiedzy 100 tysiecy a 40 tysiecy lat temu.
                      Wysuwanie jakichkolwiek innych wnioskow na podstawie kanalu kostnego zmurszalej
                      czaszki sprzed pol miliona lat to pseudonauka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka