Gość: mr d IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 19:49 Bardzo ciekawa opinia, miło jest przeczytać, że to nie myśliwi sa głównymi winowajcami takiej niskiej populacji kaczek. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ornitolog Re: Dzikie kaczki z Polski zmniejszają liczebność IP: *.radom.pilickanet.pl 01.10.03, 20:38 Może Ziemia Radomska to enklawa ale w tym roku widziałem bardzo dużo kaczek dzikich, jak nigdy ? Nawt zalew miejski na Borkach stał się kaczym zbiornikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja AMERYKANIZACJA PLANETY- PALANCI W AKCJI IP: *.ght.iadfw.net 01.10.03, 21:06 nikt sobie glowy srodowiskiem nie zawraca, byle kasa byla szybciutko i duzo. a ze wytrujo wiekszosc ptakow czy zwierzat, lub zwiekszy sie zachorowalnosc na raka i inne dziadostwo to sobie KOWBOJE i im podobni w Polsce palanci glowki nie zawracajo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws_us Re: AMERYKANIZACJA PLANETY- PALANCI W AKCJI IP: *.albyny.adelphia.net 04.10.03, 03:11 Gość portalu: ja napisał(a): > nikt sobie glowy srodowiskiem nie zawraca, byle kasa byla > szybciutko i duzo. > a ze wytrujo wiekszosc ptakow czy zwierzat, lub zwiekszy sie > zachorowalnosc na raka i inne dziadostwo to sobie KOWBOJE i im > podobni w Polsce palanci glowki nie zawracajo Gdyby to byla Amerykanizacja to by bylo odwrotnie. Poglowie dzikich gesi,jeleni i innej dzikiej zwiezyny w Amewryce wzrasta a nie maleje mimo ze pozwolenie na polowanie kosztuje $40 i praktycznie kazdy moze je miec. Jedynym palantem to jest ten co wypusuje takie glopstwa o Amerkanizacji planety. Polsce by sie taka Amerykanizacja przydala ito bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingwin niewiele widze milego w tej wiadomosci IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.10.03, 20:38 jako mysliwy tez jestem zaalarmowany, kolo mysliwskie do ktorego naleze od dawna jest zaangazowane w ochrone srodowiska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomasheq "ekolodzy" IP: *.magma-net.pl 01.10.03, 20:44 Gość portalu: pingwin napisał(a): > jako mysliwy tez jestem zaalarmowany, kolo mysliwskie do ktorego > naleze od dawna jest zaangazowane w ochrone srodowiska Pewnie, że bardzo się angażujecie. Szkoda że tylko po to, żeby móc do czego postrzelać ze śrutówki.Wstyd i żenada, nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy słyszę takie bzdury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grizzly26 ustawowy zakaz myślistwa IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 08:27 Myśliwi uprawiają czysto rozbójniczą działaność. Wręcz kryminalną. Wystrzelali w tym kraju już wszystkie pospolite zwierzęTA. Mam 27 lat i pamiętam jeszcze dobrze gdy po polach Śląska hasało setki zajęcy. Bażanty i kaczki były czymś normalnym. A przecież 15 lat do tyłu zanieczyszenie industrialne było nieporównywalnie większe. Nie twierdzę że tylko myśliwi są temu winni. Nie. Ale są winni temu też. I w najgłupszy, najbardziej krwawy, i prymitywny sposób. Jestem tolerancyjnym gościem ale serio myśliwemu nie mógłbym powiedzieć nic więcej niż "stuknij się chłopie w łeb". Jestem za ustawowym zakazem myślistwa. Kto popiera ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lippoman a moze by tak mysliwi - znani milosnicy przyrody ogran IP: *.jaroszowka.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 21:09 iczyli polowania. Oprocz krzyzowki zmniejsza sie takze liczebnosc innych gatunkow kaczek w tym prawnie chronionych jak swistun,krakwa rozeniec, plaskonos do ktorych mysliwi nagminnie strzelaja( trudno je odroznic w locie, o zmierzchu czy swicie, od gatunkow lownych szczegolnie gdy zamiast lornetki uzywa sie strzelby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytalnik TRESC CIEKAWA, ALE TYTUL ??????? IP: *.VET.UPENN.EDU 01.10.03, 21:51 KACZKI SAME Z SIEBIE CHYBA TEJ LICZEBNOSCI NIE ZMNIEJSZALA. NO MAM RACJE CZY NIE? NIE TO ZEBYM SIE CZEPIAL, ALE..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaa Nieprawda!!!! IP: *.wsp.czest.pl 01.10.03, 22:24 Mieszkam w Warszawie i z każdym rokiem widzę więcej kaczek zimujących w parkach. Dokarmiamy je. Ilosc miejsc gdzie zimują w miescie z każdym rokiem zwiększa się. Może te 2% poleciały wiosną do innych miejsc?? Dajemy im żywnosć którą sami się żywimy. Swoją drogą, dlaczego spożywając produkty tych samych producentów, którzy stosują nawozy sztuczne, kadmu w nadmiarze nie mamy? A kaczki i zające mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Nieprawda!!!! IP: *.zsi.pl / *.zsi.pl 02.10.03, 00:09 Dlaczego Ludzie nie mają nadmiaru kadmu ?...... Przeczytaj artykuł jeszcze raz i to może wolniej. Czy Ty też jak kaczki połykasz denny muł wraz z odcedzaną żywnością? Wracając do tematu to jest to rzeczywiście coraz większy problem. Od kilku lat stan środowiska się poprawia ale właśnie teraz widać zmiany kilkudziesięciu lat jego zatruwania w przeszłości. Już dekadę temu miałem problemy z zebraniem do badań reprezentatywnej ilości zajęcy z okolic Szczecina do pracy magisterskiej. Oglądając przyrodę z okien samochodu nie zdajemy sobie sprawy z tragedii gatunków a nie mamy świadomości, że to ci "kica" na polu to dzikie króliki bo zajęcy nie ma od lat. Zniknęły z wielu miejsc niepostrzeżenie, nawet tego nie zauważyliśmy. Nie wiem czy wiecie, że nawet tak pospolity niedawno wróbel, powoli staje się gatunkiem zagrożonym. Czy pamiętacie te ogromne stada czy skupiska gniazd sprzed 15-20 lat - gdzie one teraz są? Wracając jeszcze do dokarmianych w Warszawie kaczek to są to ptaki z północy Europy bo te nasze, które u nas się rozmnażają odlatują jesienią na południe. Do tego te nienaturalne skupiska szukające żeru nawet w basenach przeciwpożarowych dają tylko złudzenie dużej ilości w środowisku na co może się nabrać tylko baaaardzo nie wprawne oko ;-) I zostawcie w spokoju myśliwych. Strzelanie to tylko chwila, wręcz uboczny element tzw gospodarki łowieckiej. Nie jestem myśliwym i strzelać nie lubię ale odstrzał selektywny jest w obecnych warunkach środowiskowych jedyną gwarancją utrzymania zdrowej populacji wielu gat. zwierząt (nie mówię oczywiście o selektywności przy odstrzale kaczek ;-). Myśliwi są najczęściej pierwszymi osobami, które zauważają nieprawidłowości w środowisku, i pierwszymi, które próbują ratować to co my tak często bezmyślnie niszczymy. Strzela się tylko kilka razy do roku, a przez resztę czasu dokarmia zwierzęta, usuwa wnyki, zbiera się żołędzie czy buczynę na zimę albo przeprowadza mrówki w inne miejsce jak trzeba ..... To taki zawód i to potrzebny. To do tych "bojowych ekologów" którzy mylą gawrona z wroną i raz w roku idą do lasu aby nazbierać grzybów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bladzacy Pytanie IP: *.cable.mindspring.com 02.10.03, 02:18 Ostatnio spodobalo mi sie lowienie ryb - i czasem sie zastanawiam na ile przyczyniam sie do tego niszczenia przyrody - na ile ten olow ktory sie zrywa, na ile te ryby ktore zabieram do domu i te okaleczone ktore wypuszczam wlywaja na srodowisko. Moze ktos kto ma robil jakies badania ma cos do powiedzenia? No i z gory dziekuje takze tym ktorzy sa ekspertami we wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smigus Re: Pytanie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.10.03, 02:54 Moze rok temu Kanadyjski dziennik "National Post" zamiescil artykul na temat, ktory wlasnie wspomniales. Na podstawie obserwacji roznych jezior od lat odwiedzanych przez wedkarzy w Ontario, odpowiedz byla jednoznaczna: ilosc ryb w w jeziorach dostepnych blisko aglomeracji miejskich takich jak Toronto zmniejszyla sie znacznie w przeciagu 30 lat wlasnie na skutek wedkowania. To byly badania naukowe, choc czasem poparte wspomnieniami starych wedkarzy. Tam gdzie samochod mieszczucha bez problemu dojedzie na weekend tam robia sie braki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wern Ale ...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 10:01 Ale znowu ja, a żyję na Podkarpaciu zauważyłem, że co prawda zajęcy jest w tym roku wyjątkowo mało, ale kaczek i to nie tych zimujących ale gniazdujących, z małymi jest u nas coraz więcej. I na to zwróciłem uwagęnie tylko ja. Może to jest problem lokalny. Z drugiej strony tyle co czytałem niedawno artykuł o tym jak to u nas jest dużo ptaków i jaką mamy niebywała różnorodność gatunków. A co do nawozów to chyba na zachodzie to fakt używają, u nas nie zauwazyłem żeby stosowano je w dużych ilościach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Dzikie kaczki z Polski zmniejszają liczebność IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 08:02 Teraz rozumiem dlaczego w Polsce nie widac na pola h zajecy ,a na jeziorach ptakow wodnych coraz mniej. Tutaj gdzie mieszkam w Niemczech, przeciez tak niedaleko POlski, zajace sa plaga nawetw miastach.To samo dotyczy kaczek, bazantow itd. Jadac do pracy samochodem musze czasem naprawde uwazac zeby jakiegos ptaka czy zajace nie pozbawic zycia. Sytuaja w Polsce mnie przeraza. Jezeli spojrzymy na srednia zycia ludziw Polsce to jest ona najnizsza w Europie zarownow srod kobiet i mezczyzn. Czy mozna sie temu dziwic w swietle opisanych w artykule danych ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Dzikie kaczki z Polski zmniejszają liczebność IP: *.devs.futuro.pl 02.10.03, 10:01 Gość portalu: Ania napisał(a): > Teraz rozumiem dlaczego w Polsce nie widac na pola h zajecy ,a > na jeziorach ptakow wodnych coraz mniej. Tutaj gdzie mieszkam w > Niemczech, przeciez tak niedaleko POlski, zajace sa plaga nawetw > miastach.To samo dotyczy kaczek, bazantow itd. Jadac do pracy > samochodem musze czasem naprawde uwazac zeby jakiegos ptaka czy > zajace nie pozbawic zycia. Sytuaja w Polsce mnie przeraza. > Jezeli spojrzymy na srednia zycia ludziw Polsce to jest ona > najnizsza w Europie zarownow srod kobiet i mezczyzn. Czy mozna > sie temu dziwic w swietle opisanych w artykule danych ? No to kolega z cud krainy się odezwał. Też obserwujący świat zza szyby swojego luksusowego niemieckiego auta. W Polsce też wpadają pod samochody bażanty i inna zwierzyna. Ale na tej podstawie nikt nie utwierdza się w przekonaniu o mnogości zwierząt. Wręcz przeciwnie - niedawno nawet Wajrak pisał o tym, jak wytrute są ptaki na Zachodzie, w tym w Niemczech. I skąd są te dane o najniższej średniej życia w Polsce? Z tak samo wiarygodnych źródeł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Norka amerykańska IP: 212.33.88.* 02.10.03, 08:11 Innym poważnym (ważniejszym???) powodem zmniejszania się liczebności lęgowych kaczek jest ekspansja norki amerykańskiej (ach, znowuż ci Jankesi...). Pewnie oba czynniki - zanieczyszczenia i norki mają swój wkład. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Może Kaczory tez zachorują??? IP: 217.97.130.* 02.10.03, 08:18 Najlepiej na sraczkę posła Dyki:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazio nawet kaczki uciekają na Zachód IP: *.mostostal.waw.pl 02.10.03, 08:37 To ważna informacja, bo zwierzęta mają instynkt nakazujący ucieczkę z zagrożonego obszaru (np. przed trzęsieniem ziemi, wybuchem wulkanu), więc może przeczuwają rozpierduchę w Polsce??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ujście(Gwada/NOTEĆ) Jak Senator Stokłosa postawi tam swoje IP: 62.148.79.* 02.10.03, 08:46 elektrownie wiatrowe, to wszystkie choroby i fetorek od jego zakładu "FARMUTIL" razem z kaczkami wypędzi, więc niebędzie problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz i norka amerykańska... IP: 128.112.82.* 02.10.03, 15:55 W okolicach Słowińskiego Parku Narodowego norka amerykańska wytrzebiła i to bardzo poważnie dziką kaczkę. Jeszcze nigdy dotąd nie było tak mało kaczek na stawach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: i norka amerykańska... IP: *.awf.wroc.pl 02.10.03, 17:22 Czy autorzy artykułu wzięli pod uwagę, że w Polsce praktycznie zlikwidowano epidemię wścieklizny wśród lisów? Czy przeliczono lisy na tym terenie? Cały artykuł jest z tezą. O ile wiem to Odra jest teraz mniej zanieczyszczona niż np. 30 lat temu. Te badania są do poprawki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Ach te teorie ..... IP: *.zsi.pl / *.zsi.pl 03.10.03, 04:07 Błagam! Czytajcie dokładniej artykuły przed zabraniem głosu. Oczywiście, że teraz Odra jest mniej zanieczyszczona niż kiedyś, ale w mule zostało to co niosła ze sobą przez dziesięciolecia. W artykule dokładnie opisano sposób w jaki metale ciężkie trafiają z dennych osadów do krwioobiegu kaczek! A likwidacja (?!) wścieklizny u lisów ;-) ..... Oj, co roku pod kołami samochodów ginie wielokrotnie więcej lisów niż tych zaatakowanych przez wszelkie choroby razem wzięte. Szukanie przyczyn ubywania zajęcy ze środowiska w "katastrofalnej" ekspansji lisów - a to dopiero teoria ;-) Takie spustoszenia są możliwe, jedynie przy sprowadzaniu do środowiska obcych geograficznie gatunków, jak np szczura do Nowej Zelandii (i np zagrożenie nielota Kiwi) ale nie żyjących obok siebie "od zawsze" lisa i zająca. A Prof. Kalisińska jest tej klasy ekspertem, że takie "lekkie" krytykanctwo jej wieloletnich badań przez laików (to z treści wypowiedzi) budzi tylko uśmiech. Ekolog i etolog z wykształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żona myśliwego Re: Dzikie kaczki z Polski zmniejszają liczebność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.03, 01:59 Denerwuje mnie koszmarnie jak widzę brednie wypisywane przez pseudo ekologów ! Najlepiej zwalić wszystko na myśliwych, mieszkam w okolicy parku kampinowskiego i niestety nie ma w naszym rejonie zajęcy oraz drobnego ptactwa. Za to pojawiła się norka amerykańska i jenot ( zwierzątko które morduje po to aby zabić a nie zjeść), oraz to że, w jednym obwodzie łowieckim aby zachować równowagę powinny być 3 pary lisów a jest ich ponad 20. Do tego trzeba dodać zgraje wałęsających się zdziczałych psów i kotów, niedowierkom polecam lektórę "Łowca Polskiego" często zamieszcza zdjęcia tego co zostało z sarny czy innej zwierzyny po ataku 6-8 pieseczków. I jeszcze jedno o myśliwych 90% czasu jaki spędzają w lesie to czas przeznaczony na dokarmianie zwierzyny, w ciągu roku są organizowane 4 lub 5 polowań zbiorowych !!! Odstrzały indywidualne dostają jedynie ci myśliwi którzy wykarzą się pracą na rzecz koła - konkretną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kce Re: Dzikie kaczki z Polski zmniejszają liczebność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.03, 20:22 miło w końcu przeczytac że to nie Śląsk jest winny calego zla. Przemyslu juz dawno nie ma a te nieliczne przedsiebiorstwa które zostaly zainwestowaly kupe kasy w ochrone srodowiska. Może ludzie w koncu zrozumieją że są odpowiedzialni za środowisko wokół siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kristos Re: Dzikie kaczki z Polski zmniejszają liczebność IP: *.amwaw.edu.pl 25.10.03, 17:02 Smacznego kadmu, a myśleliście że kaczki mają tylko wasz ołów. Każdy myśliwy realizuje swój prymitywny sposób na życie, polowania zastępują im jaja których nie mają ( sic. kadm uszkadza narządy płciowe- zamknięte koło panowie myśliwi!)Niech żyją nasi obrońcy przyrody z PZŁ, wiemy przecierz że w ślad za kaczkami przestaną się rozmnażać, co może znacznie obniżyć ich liczebność- może weżmy ich pod ochronę i trochę do nich postrzelajmy? Odpowiedz Link Zgłoś