stalybywalec
15.08.08, 23:10
Ten nieco zgryżliwy tytuł(sorry), odnosi się do ustawicznej
dyskusji, toczonej na tym forum, pomiedzy ewolucjonistami a
kreacjonistami, czyli starcia między rozumem i faktami, przeciwko
imaginacjom i wierze.
Aby bardziej rzeczowo i racjonalnie przebiegała ta dyskusja,
pozwolę sobie rozszeżyć ją w kierunku, który być może(?)zadowoli
i zainspiruje obie strony.
Mam na myśli tajemniczą, dobrze wszystkim znaną (proszę nie mylić
z nickiem cs137), liczbę 1/137, czyli stałą struktury subtelnej a na
której WSZYSCY - bagatela - wielcy fizycy XXw., niestety, "połamali
sobie zęby". Ta bezwymiarowa liczba, co i rusz pojawia sie to tu, to
tam w fizyce, i aby zadowolić modera, to przykładowo, uczeni np z
alfa
Centauri, posługujac się dowolnymi jednostkami , jakie przyjęli by w
swych obliczeniach dla ładunku elektronu, prędkości światła i swojej
wersji stałej Plancka, również otrzymają liczbę 137.
Ta zależność, ukryta w tej liczbie,określa siłe elektrostatyczną z
jaką elektrony wiązane są w atomie, oraz kształt i położenie
orbitali a tym samym, wiazanie się ich w związki chemiczne i co
interesuje naszych antagonistów - w geny, genomy itd. Dlatego, gdyby
ta tajemnicza stała, była cokolwiek inna niż 1/137,03.., związki
chemiczne, geny itd. były by całkiem inne, a i ewolucja przebiegała
by innymi torami, lub wogóle. Aby zadowolić Leonarda i
kreacjonistów, można powiedzieć, iż ta stała, jak i liczba pi,
prawdopodobnie jest ponadczasowa, istaniała przed BB i jeśliby był tu
ukryty "palec" Stwórcy, TO TEGO, jednoznacznie nie można wykluczyć.