Dodaj do ulubionych

Słyszysz mnie? czyli jak nie ogłuszać dzieci

08.10.08, 08:00
Najlepsza muzyka jest cisza :-)

"Głównymi oskarżonymi są jednak urządzenia do odtwarzania muzyki."
Obserwuj wątek
    • premnathan Re: Słyszysz mnie? czyli jak nie ogłuszać dzieci 08.10.08, 11:47
      Niekoniecznie. Wystarczy taka, której istotą nie jest to, że jest głośna. A że
      taka obecnie jest w odwrocie, to inny problem.
    • natasza.gf błąd czy lenistwo lekarzy 10.10.08, 11:41
      Witam, i ku przestrodze rodziców napisze słów kilka. W ramach NFZ moje dziecko obecnie 2,5 letnia córeczka było tak "skutecznie" leczone i badane, że ma teraz zmiany w uszach i groźbę utraty słuchu, bo skoro uszy nie bolały to nie były badane mimo przewlekłego kataru na tle uczuleniowym. Oczywiście uczulenie też nie zostało zdjagnozowane w ramach NFZ bo możliwe były do wykonania tylko testy drapane na skórze, a jak się dziś prywatnie dowiedziałam, dziecko do 5 roku życia, nie ma receptorów w skórze które mogą dać wynik takiemu badaniu. Extra co! Moje dziecko miało drapaną skórę darło się wniebogłosy, przerażone, trzymane na siłę przez mnie nie rozumiejąc dlaczego mama ją tak torturuje i Pani alergolog nawet nie raczyła wspomnieć, że małym dzieciom robi się badania z krwi, żebym poszła prywatnie i zrobiła bo te są nieskuteczne.... ale co tam, tanio i sprawa z głowy - dziecko zdrowe, matka przewrażliwiona; za to dowiedziałam się, że zapewne nie rozumiem prostego mechanizmu że gdy dziecko wychodzi na dwór z pomieszczenia to dostaje kataru ze względu na zmianę temperatur!! Prawda jaka głupia byłam niepotrzebnie pani alergolog głowę zawracałam. Nie wspomnę ze inna Pani alergolog po wysypce z temperaturą jaką córka miała wpadła na pomysł, że ma szkarlatynę wiec dziecko dostało antybiotyki, po 4 dniach je odstawiłam widząc kompletny brak przebiegu choroby, w testach z krwi okazało się że szkarlatyny nie było... specjalista alergolog II stopnia. Teraz w jednej z prywatnych klinik warszawskich, mąż ma pakiet firmowy i okazuje się że dziecko może nie bać się lekarza, okazuje się, że można zajrzeć do uszu przy każdej wizycie, można wykryć zmiany w uszach i podjąć starania o uratowanie słuchu nadwątlonego przez przewlekły stan zapalny, o który nikt nie wiedział, można zrobić profesjonalne badania, można też zrobić testy z krwi na alergie.
      I co - jak to jest, że taką firmę medyczną jest stać na to, żeby normalnie leczyć ludzi za pieniądze, które relatywnie są duże mniejsze niż kwoty co miesiąc zabierane przez państwo z mojej i męża pensji???? Ja sama jestem ofiarą licznych błędów lekarskich o czym nie będę się rozpisywać, ale na pewno moje dziecko więcej nie pójdzie do lekarza w ramach NFZ.
    • mamma_miamia Słyszysz mnie? czyli jak nie ogłuszać dzieci 28.10.08, 21:37
      Najtrudniejszą rzeczą jest wykrycie niedosłuchu u najmłodszych.
      trzeba bardzo uważnie obserwowac dziecko, sprawdzać jak reaguje na
      bodźce z otoczenia. Bardzo często rodzice nawet nie są świadomi
      tego, że ich dziecko nie reaguje prawidłowo na dźwięki z otoczenia,
      dlatego warto wiedzieć, na co powinno się zwracać szczególną uwagę
      jeśli chdozi o rozwój słuchu u dziecka: www.beltone.pl/twoj-
      sluch/niedosluch-wg-wieku/niedosluch-u-dzieci.html
      • mamma_miamia Re: Słyszysz mnie? czyli jak nie ogłuszać dzieci 29.10.08, 18:29
        Coś mi się link urwał :D
        www.beltone.pl/twoj-sluch/niedosluch-wg-wieku/niedosluch-u-dzieci.html


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka