Dodaj do ulubionych

Zmiana orientacji seksualnej jest możliwa - dow...

    • Gość: AnIto Anitamto Tera pije IP: *.alstom.pl / *.ipartners.pl 29.10.03, 11:41
      Ja z kolei mam nadzieję, że wszystkich przekonam ! Niepodważalnym jest
      (chociaż to może być niezbyt poprawne politycznie), że na skutek naszej
      psychoterapii z Pabianic, polegającej na rezygnacji z kolorowych skarpetek,
      niektórzy geje mogą stać się dobrze funkcjonującymi heteroseksualistami.
    • Gość: Misiu-Rysiu A wiesz? Ja tez kiedys bylem Murzynem... IP: *.dolsat.pl 29.10.03, 11:55
      Skoro wiec mozliwa juz w latach 70-tych byla zmiana rasy - coz to za rewelacje
      przynosi ten imperialistyczny konowal...
      Trzeba pamietac aby plusy nie przyslonily nam minusow :-)
      • Gość: krzywy HOMOSEKSUALIZM JEST ULECZALNY... IP: 217.153.152.* 29.10.03, 12:19
        ... mozesz być hetero-seksualny!!! Czy to nie wspaniała wiadomość? Daj sobie
        szansę! W sumie geje nie mają nic do stracenia, żeby spróbować, a jak wiele
        mogą zyskać!!!
        • Gość: corso Re: HOMOSEKSUALIZM to NIE CHOROBA :o)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 12:28
          krzywy, jak chcesz to sobie daj szanse. ja tam zadnych "zyskow" "terapii" nie
          dostrzegam. jest dobrze. spoko. mam chlopaka i nie narzekam. a chcacych leczyc
          caly swiat, zachecam aby najpierw spojrzeli na siebie - i wyleczyli sie z
          egocentrycznego postrzegania swiata i innych ludzi.
          • Gość: . Z homoseksualizmem jak z alkoholizmem: wiekszosci IP: *.server.ntli.net 29.10.03, 12:38
            z ich choroba dobrze, pozwala sie im samym oszukiwac i NIE CHCA sie leczyc!
            • Gość: corso Re: Z homoseksualizmem jak z alkoholizmem: wieksz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 12:47
              chora jest wasza HOMOFOBIA. z tym problemem trzeba koniecznie zgloscic sie do
              psychiatry ( jak z wszystkimi fobiami )! a gejow i lesby zostawcie w
              spokoju :o))

              LIVE AND LET LIVE...
              • Gość: . Trafiony-zatopiony. Zabolalo? IP: *.server.ntli.net 29.10.03, 19:19
                • Gość: corso Re: Trafiony-zatopiony. Zabolalo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 22:56
                  zatopiony? po mnie splywa wszystko jak po kaczce :o)) za silny jestem
                  wewnetrznie aby mnie tu jakikolwiek homofobiczny czubek byl wstanie dotknac.
                  ale dzieki za "troske" przyjacielu... :]
            • Gość: MaDeR Re: Z homoseksualizmem jak z alkoholizmem: wieksz IP: 80.51.240.* 29.10.03, 13:52
              Czym szkodzi alkoholizm, wie każdy.

              Wyjaśnij, czym szkodzi homoseksualizm. Najlepiej konkretnie, wypunktowane i
              łopatologicznie.
              • Gość: . Sam tego chciales: 1) walnie przyczynil sie do IP: *.server.ntli.net 29.10.03, 19:36
                rozprzestrzenienia AIDS; 2) AIDS przedwczesnie zabil Mercure (reszta mnie
                srednio obchodzi, nim bylem zafascynowany), co jest niewatpliwa strata dla
                kultury swiatowej; 3) homo, moze i we wlasnej obronie, kreuja bzdurne mity
                (falszowanie historii antyku - de facto mowa, co najwyzej, o biseksualizmie i
                homoseksualizmie zastepczym), a rownouprawnienie homoseksualizmu - jako normy
                seksualnej - moze sie przyczynic do utrwalania homoseksualizmu wieku
                mlodzienczego (ta faza w rozwoju osobniczym istnieje, choc zwykle ma forme
                prawue platoniczna); 4) nieuznawanie homoseksualizmu jako choroby wplywa
                negatywnie na rozwoj badan nad czynnikami powodujacymi/utrwalajacymi zachowania
                homoseksualne, chocby u ogromnej rzeszy biseksow (zalozmy, ze sa nieuleczalni
                i "genetyczni" homo); 5) chocby 2 ostatnie moga niewatpliwie wplywac na
                demografie; 6) wzrost prostytucji meskiej dla panow - takze prostytucji
                nieletnich; 7)wzrost przestepstw przeciwko zdrowiu i zyciu wsrod homo, nb.
                glownie dzieki owej meskiej prostytucji. Wiecej mi sie nie chce!
                • Gość: terefere Re: Sam tego chciales: 1) walnie przyczynil sie d IP: 217.96.18.* 30.10.03, 11:58
                  'Wiecej mi sie nie chce!' piszesz...

                  I bardzo dobrze. Ty sie nie wysilaj - słabo Ci wychodzi. A inni nie będą mie;li
                  okazji więcej takich mądrości czytać. Też pożytek.
                • Gość: terefere Re: Sam tego chciales: 1) walnie przyczynil sie d IP: 217.96.18.* 30.10.03, 11:58
                  'Wiecej mi sie nie chce!' piszesz...

                  I bardzo dobrze. Ty sie nie wysilaj - słabo Ci wychodzi. A inni nie będą mieli
                  okazji więcej takich mądrości czytać. Też pożytek.
                • Gość: MaDeR Kiepsko, oj kiepsko IP: 80.51.240.* 30.10.03, 12:13
                  ad 1: ...a heteroseksulaizm przyczynił się walnie do rozpostrzeniania całej
                  gamy chorób wenerycznych. Chcesz się przerzucac piłeczką, jakie zachowania
                  seksualne przyczyniają się do wzrosu zachowowań na taką czy inną chorobę? I
                  przypominam, że ADIS zarazić się można nie tylko przez stosunki homo. Niektórzy
                  posuwają się do twierdzenia, że ADIS powstał, gdy jakiś zoofil posunął małpicę
                  z zwierzęcą odmianą tego wirusa... ale to tylko dygresja nie na temat.

                  ad 2: Jednostkowe przypadki sobie odpuść. Zwłaszcza, że punkt 2 mówi o stratach
                  spodowowanych ADIS, a nie homoseksualizmem. Konkluzja: nie na temat.

                  ad 3: standardowo: jak coś nie pasuje, to mówimy, że fałszerstwo, spiski, etc.
                  Ale pomińmy wtręt do kultury antycznej.
                  "rownouprawnienie homoseksualizmu - jako normy seksualnej - moze sie
                  przyczynic do utrwalania homoseksualizmu wieku mlodzienczego"
                  To ma być uzasadnienie? Przeciez prosiłem cię o uzasadnienie, czemu
                  homoseksualizm jest zły. A ty tłumaczysz, że utrwalanie takich zachowań może
                  nastąpić w pewnych warunkach - co może być złe TYLKO gdy wczesniej udowodnisz,
                  że w samych tych zachowaniach jest coś złego. Cosik nie na temat ten punkt.

                  ad 4: nie rozumiem, czemu miałoby wpłynąc negatywnie na takie badania. Ludzie
                  badają wszystko, niezależnie od tego, czy to jest w bezpośredni i widoczny
                  sposób użyteczne. Jakbyś nie wiedział, bada się zachowania, które nikt nie
                  nazwie chorobą. Cud jakiś? A popyt na usługi zmieniające preferencje seksualne,
                  jak sądzę, w przyszłości będzie spory. W obydwie strony.

                  ad 5: w jaki sposób? Słyszałem najgłupszy argument przeciwko homo kiedys: że
                  przez nich wyginie ludzkość. A zawsze mi się zdawało, że jeśli jakaś grupa nie
                  może się rozmnażać, zagrożenie z jej strony zmierza do zera. Poza tym właśnie
                  zachęcanie do homoseksualizmu może być jednym z sposobów na kontrolę urodzeń i
                  liczebności gatunku homo sapiens.

                  ad 6: heteroseksualizm powoduje wzrost prostytucji kobiecej (i męskiej też!
                  panie tez korzystają z usług, jakbyś nie wiedział, choć fakt że ich jest
                  mniej). Także prostytucji nieletnich.

                  ad 7: heteroseksualizm powoduje wzrost przestepstw przeciwko zdrowiu i zyciu
                  wsrod hetero, nb. glownie dzieki owej żeńskiej i meskiej prostytucji.

                  Innymi słowy, nie mam pojęcia, co chciałeś udowodnić punktami 6 i 7?? Co
                  takiego homoseksualna prostytucja ma, czego nie ma heteroseksualna?
    • grizzly26 Bojkot Gazety !!! 29.10.03, 13:19
      Wszyscy homoseksualiści którzy próbujecie żyć normalnie w tym kraju i wszyscy
      przyjeciale homoseksualistów, którzy widzicie że ciężko nam się tu żyje -
      bojkotujcie gazetę i przynajmniej przez tydzień nie kupcie ani jednego
      egzemplarza. To szokujące że kiedyś szanowane, szerzące tolerancję pismo każe
      nam się leczyć. Cóż, treść artykułu jest oki. Po prostu badania i ton artykułu
      też zdystansowany ale popatrzcie na jego tytul !!!!
      Robiony pod prawicowo czarną populkę.
      Tak niskich lotów jeszcze tu nie widziałem.
      Każdy kto się zgadza proszę o wpis.
      Bojkotujmy gazetę która pisze bzdury.
      • Gość: marek Re: Bojkot Gazety !!! IP: *.kuleuven.ac.be 29.10.03, 15:06
        Calkowice cie popieram. Profesor nie zbadal, jakie sa nastepstwa psychiczne
        tych zmienionych. Zmeinili sie , ale na jak dlugo?

      • Gość: Sławek Zagórski Re: Bojkot Gazety !!! IP: *.stacje.agora.pl 29.10.03, 15:15
        Przykro mi, że tak został odebrany tytuł. To ja sam go wymyśliłem, wydawało mi
        się, że jest neutralny a w każdym razie nie obraża gejów, ani nie ma nawet
        cienia pejoratywnego. Po prostu mowi, że jest możliwa zmiana orientacji, taki
        jest bowiem wniosek z badań Spitzera.
        W podobnym duchu starałem sie napisać tekst - jak najbardziej neutralnie.
        Rozumiem, że o ile z tekstem mi się mi się udało, o tyle z tytulem nie.
        • corso123 Re: Bojkot Gazety !!! 29.10.03, 23:33
          jakie "neutralnie"?? sam wydzwiek artykulu jest taki ze...szczeka opada.
          identyfikowalem sie z wyborcza, uznawalem ja za "moja" gazete: demokracja,
          prawa czlowieka, spoleczenstwo obywatelskie, tolerancja...a tu tekst pasujacy
          raczej do "wprost", "super ekspresu" czy innego sensacyjnego szmatlawca.
          przerabianie homoseksualistow na hetyerykow? niby dlaczego? bo gorsi? bo to
          choroba? po co wlasciwie? bo komus sie widzi ze tak swiat
          bedzie "doskonalszy"? podejscie do "problemu" ( w cudzyslowiu - bo dla mnie
          homoseksualizm problemem nie jest ) jest analogiczne jak podejscie
          konkwistadorow do mieszkancow ameryki prekolumbijskiej - "pokazemy wam jak
          powinniscie zyc, w co wierzyc, jak sie ubierac!" w tym podejciu jest buta,
          pycha i prymitywny egocentryzm pragnacy ustawic caly swiat "na swoja - jedynie
          sluszna modle". negatywne skojarzenia ida dalej...akcja "wisla" -
          "polonizacja" na sile Lemkow, niszczenie badz dezawuowanie kultury i
          tozsamosci Aborygenow, Indian - bo przeciez
          tacy "prymitywni", "niecywilizowani", eksterminacja przez faszystow Zydow,
          Cyganow, homoseksualistow i innych nie pasujacych jakiemus idiocie z wasikiem
          do wizji "idealnego swiata"...Ilez ta buta "poprawiajacych swiat" przyniasla
          lez, cierpienia, krwi? szkoda gadac... a tu nagle wyborcza entuzjazmuje
          sie "terapia przerabiajaca homoseksualistow na heterykow"...wyborcza??? i to
          napisano w wyborczej???


          staral sie pan napisac tekst "jak najbardziej neutralnie" ??? podrzuce zdanie
          pierwsze z brzegu jakie zapamietalem...:"Spitzer sprawdził też, w ilu
          przypadkach WYZWOLENIE SIE z homoseksualizmu zaowocowało czymś, co określa
          jako "dobre funkcjonowanie heteroseksualne". czy mozna sie panie
          Slawomirze "wyzwalac" z czegos co jest dobre czy chocby neutralne, obojetne z
          punktu widzenia takich czy innych ocen? otoz wydaje mi sie ze "wyzwolic" sie
          mozna z czegos NEGATYWNEGO ( nasuwajace sie asocjacje : wyzwolenie spod
          okupacji niemickiej, z nalogu itp. ). gdzie wiec ta panska "NEUTRALNOSC"??? ja
          jej tu nie widze.

          i smutno mi tylko ze coraz trudniej bedzie mi sie z "gazeta" identyfikowac - z
          ktora jestem od poczatku. gazeta powoli przestaje chyba byc "moja gazeta".
          • Gość: dociekliwy Re: Bojkot Gazety !!! IP: 217.96.18.* 30.10.03, 10:09
            Hmmm, czytając tekst nie byłem aż tak "napięty" i musze przyznać, że nie
            zwróciłem uwagi na cytowane wyrażenie. Może dlatego, że zainteresowała mnie
            bardziej treść niż forma. Gdybym sam pisał - pewno też nie ustrzegłbym sie tego
            rodzaju politycznie niepoprawnych określeń... Jeśli jednak corso123 tak to
            odbiera - to należy to uszanować i wziąć nastepnym razem pod uwagę.

            Natomiast ton i argumenty powyższego postu są chyba zbyt ostre. Corso - nie
            możesz swojego podejścia narzucać innym! Nikt nie pisze ani nie sugeruje nawet
            1/10 tego, co Ty chcesz włożyć komuś w usta. To, że dla mnie moje rude włosy
            nie są problemem (i że nie powinny być problemem dla innych, nierudych) nie
            znaczy, że ktoś nie ma opublikować pracy o mozliwości zmiany ich koloru
            metodami farmakologicznymi.

            Nietrafne (i nawet co najmniej odrobine niesmaczne) jest też porównanie z
            eksterminacją różnych mniejszości i ludów. Ono się nadaje do powiedzenia co sie
            myśli o zamykaniu homoseksualistów w obozach przez nazistów, ale nie do krytyki
            badań naukowych.

            Wychodzisz z błędnego założenia. To co dla Ciebie nie jest problemem może nim
            być dla innych i ci inni moga z nadzieją oczekiwać na wyniki rzetelnych badań.
            Sam na nie nie czekam, ale nie widze powodu, żeby zabraniać tego innym. Obrona
            praw mniejszości nie może sie obracać przeciw nim poprzez tworzenie
            obowiązkowego getta.
    • Gość: dociekliwy Czegoś brak IP: 217.96.18.* 29.10.03, 13:39
      W artykule nie wspomniano, czy przeprowadzone badania ograniczyły się do
      zbierania danych o zachowaniach seksualnych, czy uczony starał się także
      sprawdzić jakie inne następstwa miała terapia.

      A to jest bardzo ważne! Obawiam się, że 114-punktowej ankiecie przeprowadzanej
      w 3 kwadranse to niemożliwe...

      Myślę, że silnym oddziaływaniem można wpłynąć na prawie wszystkie sfery życia
      człowieka, tylko jakim kosztem? Czy zbadano jaki jest stan psychiczny
      tych "przerobionych"? To jest najważniejsza sprawa. Zrobić z kogoś kogoś
      zupełnie innego - to może być łatwe. Gorzej, jeśli stanie się przez to
      nieszczęśliwy...
      • Gość: MaDeR Re: Czegoś brak IP: 80.51.240.* 29.10.03, 13:56
        Jak widać, nikogo to nie obchodzi. Wrzaski, argumenty najniższych lotów i
        kłamliwe brednie - a czego można było się spodziewać po forum? Jaka polska,
        takie forum. Ot, polski ciemnogród.
      • Gość: marek Re: Czegoś brak Sam jestem gejem IP: *.kuleuven.ac.be 29.10.03, 15:08
        i tez chodze do psychologa i nie wierze, zebym po 45 minutach sie zmienil o
        tak , po prostu. Wszyscy geje wiedza o czym mowie, bo sami wycierpieli,
        zadawiali sobie mase pytan. Hetero nigdy nie zrozumie geja.
        Marek
      • Gość: slawek zagórski Re: Czegoś brak IP: *.stacje.agora.pl 29.10.03, 15:24
        Sam sie dziwiłem jak Spitzer zdążył zadać 114 pytań w 45 minut, ale ponieważ
        wiele pytań było na „tak”/„nie”, wiec chyba dlatego szło szybko.
        Jeśli chodzi o to czy badani czuli się nieszczęśliwi po terapii czy nie - otóż
        w oryginalnej pracy jest kawałek na ten temat. Spitzer pytał każdego czy po
        terapii nie odczuwal smutku, czy nie wpadl w depresje. Odpowiedzi byly, że nie.
        Tzn. ludzie czuli sie dobrze psychicznie. Nie możemy wykluczyć że nadrabiali
        miną, ale wniosek z badan brzmiał „terpia im nie szkodziła na nastrój”.
        • Gość: dociekliwy Re: Czegoś brak IP: 217.96.18.* 29.10.03, 16:02
          Tak, może można zadać tyle pytań w tak krótkim czasie, ale czy można uznać, że
          daje to zgodne z prawdą wyniki? Zwłaszcza w tak trudnej sprawie jak ocena
          ubocznych skutków terapii! Obawiam się, że nawet jeśli badanie odpowiada na
          zasadnicze pytanie (udaje się czy sie nie udaje) - a i to jest wątpliwe, to nie
          odpowiada na znacznie ważniejsze - jakie są łączne (dla całego życia pacjenta)
          skutki. A to stawia pod znakiem zapytania nie tylko rzetelność, ale także sens
          i etyczność badania...
          • Gość: Sławek Zagórski Re: Czegoś brak IP: *.stacje.agora.pl 29.10.03, 16:18
            Rzeczywiście o łącznych skutkach nie ma mowy. Mowi sie tylko, że repondenci na
            skutek terapii przestali sypiac z osobami tej samej plci, pozbyli sie fantazji
            erotycznych na ten temat, nie wpadli w depresje i sporej grupie udalo sie
            zafunkcjonowac jako heteroseksualisci. Duzo to czy malo? Wedlug Spitzera duzo,
            bo sie tego nie spodziewal.
            • Gość: dociekliwy Re: Czegoś brak IP: 217.96.18.* 30.10.03, 09:47
              No właśnie - dużo czy mało, a może nic?

              Przypuśćmy, że ktoś podaje wielkiej grupie pacjentów nowy lek, później w sposób
              zupełnie dowolny wybiera spośród nich próbę, poddaje ją badaniu telefonicznemu
              i ogłasza, że "lek może działać". Jak wyniki takich badań zostałyby przyjęte
              przez środowisko naukowe?

              Jak zostałby oceniony lekarz, który leczył pacjenta nowym lekiem, a skutki
              terapii oceniłby za pomocą ankiety telefonicznej, w której skutki uboczne
              zbadałby za pomocą pytania "A tak w ogóle to jak Pan się czuje?"?

              A wszystko to dzieje się w sferze, w której działa mnóstwo czynników, obiekt,
              na który się oddziałuje (psychika) jest niezwykle skomplikowany i ledwie
              tknięty badaniami, a na dodatek rzecz jest zarówno w aspekcie indywidualnym jak
              zbiorowym bardzo delikatna.

              Obawiam sie, że metodologia badań Spitzera pozostawia wiele do życzenia. Jak
              rozumiem jest on ostrożny w wyciąganiu wniosków - stwierdza że z jego analizy
              wynika, iż terapia MOŻE działać. Rzeczywiście, z takich badań nie można
              wyciągnąć żadnych innych. Tyle, że taka konstatacja jest - zarówno z naukowego,
              jak z praktycznego punktu widzenia bezwartościowa. Zwłaszcza, że dowodu na to,
              że terapia NIE MOŻE działać w ogóle nie można przeprowadzić, takie wnioski
              wyciąga się raczej za pomocą zasady brzytwy Ockhama.

              W tej sytuacji nie sposób nie zwrócić uwagi na aspekt etyczny publikacji. Im
              mniejsza jej wartość naukowa (teoretyczna) tym większe ma on znaczenie.
              Niestety tu pojawia się największy problem, podwójny. Z jednej strony nadzieja
              pacjentów, z drugiej - postawy społeczne wobec homoseksualistów. Ogłoszenie
              tego rodzaju wyników nie może nie być poprzedzone głębokim przemyśleniem i
              jednego i drugiego. Medycyna to nie fizyka kwantowa. Homoseksualizm jest
              problemem dla każdego homoseksualisty, zarówno w jego życiu wewnętrznym jak
              społecznym. Nieodpowiedzialność w dawaniu pacjentom nadziei i w tworzeniu
              niesprzyjającej wokól nich atmosfery jest naganna. Oczywiście nie jestem za
              naginaniem wyników badań do politycznie poprawnych poglądów (ku temu poszło
              wielu badaczy i publicystów piszących o genetycznych podstawach seksualności),
              ale ostrożność w rozpowszechnianiu poglądów przeciwnych jest obowiązkiem.
    • Gość: Zasskar A właściwie po co zmieniać wrodzoną orientację? IP: 155.158.112.* 29.10.03, 15:24
      Warto czytać uważnie, bo
      "Pełne uwolnienie się od jakikolwiek zachowań czy pragnień homoseksualnych było
      jednak rzadkie. Udało się to osiągnąć zaledwie 11 procentom mężczyzn i 37
      procentom kobiet.

      - Proszę jednak zwrócić uwagę, że do grupy "całkowicie odmienionych" nie miał
      prawa dostać się taki, który raz czy dwa razy w roku odczuł choćby lekkie
      pożądanie na widok przedstawiciela swojej płci - zaznacza uczony. "
      I to koniec cytatu. Jaką ocenę wyatawilibiśmy lekowi o skutecznosci rónej 11%?
      To placebo ma wyższą skuteczność. Wg mnie to że niektórzy z "pacjentów" na
      jakiś czas zmienili swoje wzorce zachowań o niczym nie świadczy. Wyleczenie
      miałoby miejsce gdy po długim czasie (mam na mysli np 10 lat) efekty terapi sie
      utrzymaja - wg mnie to watpliwe. Wydaje mi sie ze pacjenci sa po prostu
      biednymi ludzmi, którzy nmie akceptują siebie takimi jakimi są i nie są
      akceptowani przez innych. Pzreciez na miłość boską - gejów i lesbnijek nie
      produkuje fabryka - oni się takimi rodzą. Jest to taka sama cecha jakkażda
      inna, jak kolor włosów, czy wzrost. Właściwie po co robi sie takie badania?
      Chyba tylko po to by biednych pacjentów pagrązyć psychicznie, a warto zauważyc
      ze ingerujemy w najintymniejsza sferę zycia, bo cuz jest warte życie bez
      miłosci? Bez prawa do spełnienia i czułosci? W koncu jedni lubią kiszone, inni
      konserwowe - i wlasciowie po co zastastanawiac sie dlaczego tak jest i jak
      sprawic by wszyscy lubili dajmy na to kiszone?
      • Gość: Sławek Zagórski Re: A właściwie po co zmieniać wrodzoną orientacj IP: *.stacje.agora.pl 29.10.03, 16:13
        Czy nie wydaje się Panu jednak, że warto naukowo (jak tylko sie da ściśle)
        sprawdzić czy taka zmiana jest możliwa? Po co? Bo są geje, którzy czują się
        nieszczęśliwi z racji swojej orientacji. I tylko tacy mogą próbować sie
        zmieniać. Spitzer podaje dokładnie motywy dlaczego ludzie poddawali się
        terapii. Na pierwszym miejscu byly klopoty emocjonalne, poza tym kwestie
        religijne, chec utrzymania malzenstwa i inne.
      • Gość: . Genetyczne uwarunkowania homoseksualizmu nie IP: *.server.ntli.net 29.10.03, 19:55
        zostaly udowodnione.
      • Gość: ANka Wrodzona orientacje? IP: *.ifn-magdeburg.de 04.11.03, 17:15
        Wrodzony to jest material genetyczny przekazany nam przez rodzicow..
        Cala reszta- b. duzy procent to dzielo srodowiska. To srodowisko ma olbrzymi
        wplyw na ksztaltowanie sie naszego systemu hormonalnego i mozgu...
        Wrodzona orientacja jest prawie zawsze ta wlasciwa, poza pewnymi bledami w
        regulacji..
        Gdyby tendencje do homoseksualizmu byly wrodzone sensu stricte, to
        przekazywalyby sie genetycznie. Co jest mozliwe bo w niektorych przypadkach
        osoby z takimi tendencjami mialy dzieci..
        Prawda jest jednak taka - a potwierdza ja wiele obesrwacji ze znacznie wiekszy
        udzial w ksztaltowani homoseksualizmu ma srodowisko..
        Skoro wogole mozna to zmienic przy pomocy terapii (warto sie pokusic o odwrotne
        pytanie- ja twierdze ze terapia- homo dla uksztaltowanych doroslych hetero
        bylaby niemozliwa) to znaczy ze wlasnie znaczny procent homoseksualistow to
        efekt takiej a nie innej presji, urazow, czy tez mody srodowiskowej.. Przykro mi
        ze to mowie, ale to nie tylko te badania na to wskazuja...
        Zjawisko ma wiec przede wszystkim podloze spoleczne a nie biologiczne.. I moge
        na ten temat dlugo dyskutowac..
        Ach wszelkie mniej lub bardziej udane przyklady ze swiata zwierzat wlasnie za
        taka teza przemawiaja...
    • Gość: Boy24 Re: Zmiana orientacji seksualnej jest możliwa - d IP: 213.17.140.* 29.10.03, 15:28
      W tym badaniu wykorzystano metody sekt! Tam wmawia się ludziom, że nie kochają
      już swoich rodzin i nie chcą do nich wrócić, a tu że nie chcą już być gejami.
      Skandal! I obciach dla świata nauki!
      • Gość: ADAM Mam zone i czuje ze jestem gejem IP: *.kuleuven.ac.be 29.10.03, 17:19
        i co wy ba to? Moje malzenstwo wisi na wlosku, bo powiedzialem jej o tym.,ze
        podobaja mi sie inni faceci., ze lubie sobie popatrzec na facetow
        Skutek taki, ze ....szkoda gadac.
        CO radzicie? Zostawic ja,zeby juz nigdy nie cierpiala czy moze brnac przez to
        bagno? A co ja powiem za 5 lat dziecku? Tatus odchodzi, bo chce mieszkac z
        innym Panem???? Nie wierze, ze mozna zmienic seksualnosc. Sam probowalem
        wszystkieog i sam lapalem sie, ze ciagle sie oszukuje. Szukam magicznych
        pigulek na moj problem, mysle... Nie kurcze.... jutro, jak sie obudze bedzie
        OK, a tymczasem jest tak, ze ....
        • Gość: anonimek To mozna leczyc IP: *.student.pw.edu.pl / 194.29.130.* 29.10.03, 18:28
          pomoc2002.republika.pl/
          • Gość: . Odpowiem cytatem z polecanej przez ciebie witryny: IP: *.server.ntli.net 29.10.03, 19:54
            "Wspaniała strona!!! Dzięki niej wyszedłem z homoseksualizmu, zrozumiałem że
            nie ma gejów tylko niedorośli heteroseksualiści, że zawsze można zacząć od
            nowa, że nie ma przegranych choć świat i parady gejowskie mówią inaczej..." Sam
            usiluje tu od dawna tlumaczyc, ze MODA na homoseksualizm, uznawanie go za
            zachowanie "swiatle", "postepowe", "klas wyzszych i artystycznych" etc.etc.
            (sami panstwo wiecie jak to z ta propaganda; zupelnie tak jak z
            alkoholikiem: "A co, ze mna nie wypijesz? Gardzisz?") sprzyja UTRWALANIU i
            POGLEBIENIU zachowan homoseksualnych, dosc naturalnych , choc raczej
            platonicznych, w pewnym wieku; sprzyja wyborowi wlasnej plci u biseksualistow
            (ktorych jest ogromna ilosc; tylko niewiele rozbudzonych seksualnie osob czuje
            rzeczywista odraze do igraszek erotycznych z przedstawicielem wlasnej
            plci;chocby by "sprobowac", "zobaczyc, jak to jest"...)
          • Gość: Adam Re: To mozna leczyc IP: *.kuleuven.ac.be 30.10.03, 10:48
            Probowales, ze wiesz???
        • Gość: EWA Re: Mam zone i czuje ze jestem gejem IP: 194.175.117.* 30.10.03, 12:15
          >Moje malzenstwo wisi na wlosku, bo powiedzialem jej o tym.,ze
          > podobaja mi sie inni faceci
          Gratuluje decyzji i odwagi jej wykonania. Wszystko jest lepsze od zycia w
          klamstwie i obludzie. Wspolczuje zonie. Przyjecie takiej informacji wymaga
          wielkiej dojrzalosci z jej strony.
          Co radze?
          BYC SOBA.
          Zycze Wam, aby pozostala miedzy Wami przyjazn.
    • yawokim Re: Zmiana orientacji seksualnej jest możliwa - d 29.10.03, 20:49
      zmieniono tytul artykulu pod presja lobby homo....moze je jeszcze nalezy za te
      badania przeprosic w onzecie...przeciez one sa sola tej ziemi te gaye...
    • Gość: Gdansk26 Czy zmiana orientacji seksualnej jest możliwa? IP: *.gdynia.mm.pl 30.10.03, 21:46
      Tyle tych postów ze nie wiem czy ktokolwiek moj przeczyta.

      No ale do rzeczy. Padlo wiele twierdzen do ktorych chcialbym sie ustosunkowac.

      Najpierw cos o mnie. Moze to niektorym osobom, pomoze zrozumiec pewne rzeczy.

      Mam 26 lat, jestem homoseksualista. Jestem tego swiadom od 21/22 roku życia. Przedy tym okresem nie moglem znalezc sobie miejsca na ziemi. Bylem wychowany w 'normalnej' rodzinie, w wierze katolickiej. W zwiazku z tym moim marzeniem bylo miec kochajaca żonę i dzieci. W liceum szukalem sobie dziewczyny. Krecilo sie wokol mnie bardzo wiele fajnych dziewczyn, spedzalem z nimi mnostwo czasu. Nigdy jednak nie bylem zdeterminowany do jakis lozkowych akcji, zdecydowanie wolelem miec je za przyjaciolki. W miedzyczasie miewalem sny z moimi kolegami ze szkoly w sytuacjach intymnych. Niektorzy chlopcy bardzo mi imponowali - teraz wiem ze poprostu podobali mi się. Moja wiedza o homoseksualizmie byla żadna. Wszyscy wokol uzywali okreslenia 'pedal' na rowni z 'debil' itp. Kazde napotkane zdjecie nagiego mezczyzny wywolywalo u mnie podniecenie, zinteresowanie. Na filmach w TV wolalem przygladac sie mezczyznom. Piersi kobiety czy pochwa, nigdy na mnie nie działały podniecająco. Bylo tak od kiedy tylko siegam pamięcią. Czyli gdzies od szkoly podstawowej. Nigdy nie bylem zgwałcony, ani molestowany. Wychowywalem sie w normalnym srodowisku wsrod osiedlowego towarzystwa. Dzieki internetowi dowiedzialem sie kim jest osoba homoseksualna, jak sie rozpoznaje oznaki homoseksualizmu itp. Jak wielu chlopcow onanizowalem sie - z ta roznica ze wolalem ogladac wtedy zdjecia chlopcow. Mialem jednak ciagle ogromne poczucie winy ze tak robię. Kasowalem wiec zawsze wszystko zeby nie zostawal slad na komputerze. Modlilem sie do Boga zeby zdjal ze mnie to brzemie. Bylo mi ciezko nie wiedzialem co robic. A najgorsze bylo to ze z nikim nie moglem o tym porozmawiac. Balem sie ze bede odrzucony. Czulem sie jak kosmita.
      Dopiero po jakims czasie odkrylem polskie strony internetowe dla gejow, ogloszenia chlopakow szukajacych im podobnych bratnich dusz. Przelamalem sie i odpisalem na jedno z ogloszen. Mialem wtedy 21 lat - odpowiedzial chlopak z okolic Trojmiasta 19-latek. Wymiana korespondencji, pierwsze spotkanie i rozmowa z kims kto czuje podobnie - szok, stres, podniecenie. Zaprzyjaznilismy sie - nigdy nie doszlo do seksu miedzy nami. Poczatkowo po tym spotkaniu wydawalo mi sie ze jestem biseksualny - mentalnie potrzebuje kobiety, a fizycznie chlopaka. Nie sadzilem ze moglbym sie zakochac w mezczyznie. Moj kolega poznal mnie z kilkoma podobnymi. Pol roku pozniej poznalem chlopaka, ktory owladnal moim sercem, byl 2 lata starszy. To on pokazal mi jak wyglada seks miedzy dwoma chlopakami. Cieply, czuły, delikatny, namietny. Niewiele ma to wspolnego z "czekoladowym okiem" czy innymi okresleniami - ktore byly i sa dla mnie obrzydliwe.

      A teraz odniose sie do kilku kwestii z forum:
      1. Nie mieszajcie do tego Boga. Naukowcy wciaz nie maja 100% pewnosci dlaczego wsrod ludzi sa osoby homoseksualne. Sledze te tematy bardzo dokladnie, gdyz kto powinien byc tym bardziej zainteresowany jak nie ja - chce wiedziec dlaczego taki jestem! Ostatnie badania naukowe potwierdzaly ze homoseksualne zachowania sa wynikiem poziomu hormonów podczas ciąży.
      Moja mama brała leki hormonalne na podtrzymanie ciąży ze mną. To pewnie jest ten powód.
      2. Nie mam nic przeciwko terapiom. Osobiscie nie wierze w ich skutecznosc i po tym co przeszedlem zanim pogodzilem sie z wlasną seksualnoscią nigdy nie poddalbym sie takiej terapii. Byc mze sa jednak osoby, ktore chętnie się jej poddadza. Zawsze mialy prawo same o tym decydowac. Natomiast dla dobra tych osob, wydaje mi sie powinno sie kontrolowac to jak sa te terapie przeprowadzane - wielu pseudolekarzy zrobilo krzywde swoim pacjentom. Wyraznie tez powinno sie uswiadomic chetnych, jaki procent skutecznosci ma terapia, na czym polega i w jakich przypadkach jest skuteczna. Uwierzcie mi, ze walka z wlasną seksualnościa to KOSZMAR, przez ktory przeszedłem ja oraz wielu moich znajomcyh gejów z ktorymi o tym rozmawiałem.
      Mysle ze pisanie w Wyborczej o tym ze takie metody sa skuteczne jest bardzo nie wporzadku. Na ten temat sa tony materiałów w internecie w jezyku angielskim. Streszczanie jednego badania na 1 strone to nieodpowiedzialnosc. Prosze pamietac, ze wiele osob cierpiacych z powodu swej innosci moze zostac dodatkowo narazonych na stres i depresję. Depresję w która popadł jeden z moich przyjaciół - gdy lekarze probowali go 'wyleczyc'! Nazwiska lekarzy sa mi znane. Na szczescie wyłamal sie on spod opieki owych 'lekarzy' i pod kontrola psychiatry na lekach antydepresyjnych przez 2 LATA! wracał do 'normalnego' funkcjonowania, po nieprzespanych nocach, samonakręcającym sie stresie itp. Byłem przy nim pod czas leczenia i wiem co przezywal.
      Apeluje więc do ludzi mądrych i wyksztalconych, ktorzy stanowią grupę odniesienia w tym kraju - dobrze przemyślcie swoje sądy i opinie zanim wyrazicie je publicznie np w prasie. Mozecie skrzywdzic wiele osob, zagubionych, zastraszonych, nierzadko bliskich samobojstwa. A to wszystko dlatego ze polskie spoleczenstwo boi sie homoseksualizmu i nie rozumie jego istoty.
      3. Dlatego dobrze ze mowi sie w mediach o homoseksualizmie, pokazuje sie prawdziwy wizerunek geja - osoby najczesciej zadbanej, wrazliwej, skrytej.
      4. O mojej seksualnosci wie rodzina, najblizsi znajomi, przyjaciele. Nie obnoszę się z tym. Ale dreczy mnie fakt, ze gdyby ktos w pracy czy kiedys na uczelni przypadkiem przeczytał moja korespondencje z moim chlopakiem, lub uslyszal rozmowe telefoniczną z moim partnerem - stalbym sie dla - w sumie bcych mi ludzi - intruzem. Mialem kilka takich sytuacji w zyciu i wiem ze nawet prowadzacego spokojne i ciche zycie geja mogą spotkać nieprzyjemnosci. Nawet sobie Państwo sprawy nie zdajecie jak nieprzyjene moze byc spotkanie z Policja, kiedy w toku sprawy nalezy wyznac ze zyje sie z mezczyzna. To po prostu bardzo boli. Wiele spraw nie wychodzi na swiatlo dzienne wlasnie dlatego ze nalezy w toku sprawy powiedziec prawde: jestem homoseksualistą.
      5. Od rozmow o homoseksualizmie, nikt jeszcze gejem nie zostal. Znam osobiscie przypadki, w ktorych chlopak bedac z dziewczyna decyduje sie na "sprobowanie" seksu z innym chlopakiem. Robi to na wlasna odpowiedzialnosc i na wlasne zyczenie. Kilkoro z tych osob pozostalo w zwiazkach z kobietami a tylko raz na jakis czas decyduje sie na 'praktyki' homoseksualne w celu zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych. Kilku chlopcow odnalazlo w ten sposob, swoją drogę. Brzmi to dziwnie - ale oni w zwiazku z mezczyzna czuja się lepiej. Nie dla MODY jak to ktos zarzucił. Ale z potrzeby bliskosci SILNEGO MEŻCZYZNY u swojego boku. Potrzeby, której nie potrafili widocznie wczesniej zidentyfikować.

      Mam nadzieję, że moj obszerny tekst, choc w niewielkim stopniu przyblizyl pewne zagadnienia. Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich czytelników Wyborczej.
      • Gość: Gdansk26 Re: Czy zmiana orientacji seksualnej jest możliwa IP: *.gdynia.mm.pl 30.10.03, 21:58
        Gdyby ktos mial pytania - zapraszam: bobek@konto.pl.
      • Gość: ADAM Re: Czy zmiana orientacji seksualnej jest możliwa IP: *.kuleuven.ac.be 31.10.03, 11:13
        Mozesz mi podac swoj meil. moj to: meleager@pczta.fm
    • Gość: gerbilda Re: Zmiana orientacji seksualnej jest możliwa - d IP: *.pronet.lublin.pl 06.12.03, 21:35
      oczywiscie ze zmiana jest mozliwa!!!sam jestem w czsie terapi ktora ma mi to
      umozliwic i jestem przekonany, ze mi sie to ud a wiare swoja opieram na
      swiadectwach innych ludzi i na mojej ulubionej lekturze "Wyjsc na prosta"
      R.Cohena

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka