Gość: Viking IP: esprx* / 172.21.68.* 14.11.03, 16:49 o tak! smak zawsze dobrze ze wzrokiem współpracuje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: koszałek Wszystko współpracuje ze sobą. IP: *.icpnet.pl 14.11.03, 17:02 Wszystko w nas współpracuje ze sobą. Wszystkie organy i wszystkie tkanki. No chyba że ktoś ma nowotwór... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Niezupelnie o to chodzi... IP: *.ifn-magdeburg.de 14.11.03, 17:08 Kiedys myslano, ze pola recepcyjne- te pierwszorzedowe- reaguja calkowicie na informacje danej modalnosci, ktorej odpowiadaja.. Stworzono specjalne mapy, ktore okreslaja miejsca odpowiadajace najlepiej na dana np czestotliwosc dzwieku. W polach wyzszego rzedu informacja faktyczenie zbiega sie.. Chodzi jednak o to, ze ostatnio stwierdzono iz rowniez pola PRZYPISANE danym zmyslom reaguja w pewnym stopniu na inne.. Troche to jest moze niejasne- ale na tym polega szczegolowe badanie mechanizmu naszej percepcji.. Tu jest to troche zbyt uogolnione... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Poza tym IP: *.ifn-magdeburg.de 14.11.03, 17:11 tu akurat zachodzi zjawisko wymieszania natury sieciowej i wyspecjalizowanej naszego centralnego ukladu nerwowego. Ta wyspecjalizowana - anatomicznie mniej wiecej podobna u roznych ludzi jest najrawdopodobniej stala i dana nam przez geny. TA druga zalezy bardzo od doswiadczen. Stad u muzykow grajacych na instrumentach (np. pianistow czy skrzypkow)obserwuje sie aktywnosc w polach odpowiadajacych np za ruchy palcow wtedy gdy sluchaja utworu, choc nie graja sami). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koszałek Re: Poza tym IP: *.icpnet.pl 14.11.03, 17:20 Dziewczyno, to była refleksja filozoficzna. Zlituj się... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Wlasnie sie zlitowalam... IP: *.ifn-magdeburg.de 14.11.03, 17:22 Ide budzic swoje zmysly.. Bo migrena mi wlasnie przeszla... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koszałek Re: Wlasnie sie zlitowalam... IP: *.icpnet.pl 14.11.03, 17:43 Gość portalu: ANka napisał(a): > Ide budzic swoje zmysly.. To można różnie rozumieć. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kpsting Re: Niezupelnie o to chodzi... IP: 12.152.252.* 14.11.03, 17:38 Ciekawe. Czy to znaczy ze te same grupy neuronow moga raz odbierac i procesowac sygnaly wzrokowe a innym razem np. sluchowe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małpka Nie znam się na budowie mózgu, ale to wydaje się IP: darth:* / 192.168.15.* 14.11.03, 23:16 bardziej efektywne niż układ oddzielnych wyspecjalizowanych grup neuronów. Ale to moja intuicja. Ciekawe czy co badacze mogą o tym coś powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Nie wszystko co sie wydaje byc efektywne, IP: *.ifn-magdeburg.de 18.11.03, 13:29 jest takowym.. Nie we wszystkim mozna jednoczesnie osiagnac maksymalna czulosc..To wiadomo miedzy innymi z fizyki.. Moze dlatego wlasnie nasze polkule mozgowe troszke sie miedzy soba roznia. Ale to po kolei - moze przy okazji. Wspolpraca - jak ktos pytal i koordynacja ruchowa (np podazanie ustawieniem ucha czy glowy za dzwiekiem, podazanie wzrokiem za latajaca mucha jest faktycznie na b. podstawowym poziomie i odbywa sie poza nasza swiadomoscia z cala pewnoscia we wzgorzu a pewno i na bardziej podstawowych poziomach analizy bodzcow. Ale nie o to tu chodzi.. To zjawisko odbywa sie jednak na poziomie kory a wiec i swiadomosci i to jest wlasnie ciekawe. Polaczenia miedzy neuronami ksztaltuja sie w trakcie naszego rozwoju plodowego i po narodzinach.. Sa w miare ´elastyczne´, ale do pewnych granic. Istnienie wyspecjalizowanych polaczen jest tez niezmiernie wazne.. W przeciwnym razie- mowiac glupio ten sam identyczny obraz czy dzwiek odbierany by byl przez niejaka malpke za kazdym razem jako inny.. Ludzie tez nie mieliby zapewne szans na posiadanie tzw. sluchu absolutnego... MIlego dnia zycze. Jeszcze tu wroce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małpka Jeszcze jedna refleksja laika. Skoro potrafimy, IP: darth:* / 192.168.15.* 14.11.03, 23:33 np., złapać muchę "na słuch" to koordynacja pomiędzy neuronami zarządzającymi ruchem i słuchem powinna lokować się na dość podstawowym poziomie. Najlepiej żeby w jakiejś części te dwa obszary pokrywały się. Przecież szybka konfrontacja sygnałów napływających z różnych zmysłów satnowi podstawę naszego skutecznego funkcjonowania w świecie. I jeszcze jedno pytanie. Czy te wyspecjalizowane obszary, muszą pozostać w niezmienionym kształcie? Czy mogą z czasem nabrać charakteru sieciowego? Niby są genetycznie określone (zdeterminowane?), ale to żywy organizm, może więc chyba ulegać transformacji. Skąd jednak mogę wiedzieć? Tak ot, ciekawym jak to małpki bywają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Intuicja troszke zle podpowiada IP: *.ifn-magdeburg.de 18.11.03, 13:50 Tam gdzie chodzi o szybkosc reakcji i ´przesylu´informacji polaczenia nerwowe sa wlasnie scisle wyspecjalizowane.. Lapanie muchy, czy odwracanie glowy w kierunku dzwieku, lub zamykanie oczu pod wplywem b. glosnego dzwieku to jednak zupelnie inna para kaloszy niz to co jest tu opisywane.. A i owszem w korze wlasnie rowniez istnieja grupy neuronow b. wybiorczo reagujace na dana czestotliwosc dzwieku.. Taki neuron ´reaguje tez´ zwykle na inne czestotliwosci tyle ze gorzej.. Mam nadzieje, ze teraz jest to nieco jasniejsze... Jezeli chodzi o analize wzrokowa, to zostala ona juz b. dokladnie przebadana. Wiadomo wiec na tej podstawie jak obraz z siatkowki przenoszony jest na informacje przesylana przez neurony. Ten przekaz jest faktycznie b. wyspecjalizowany..i b. scisle uorganizowany... Krotko mowiac najpierw musimy choc raz cos dokladnie zobaczyc, by moc potem porownywac czy analizowac.. Jezeli cos wydaje sie logiczne to wlasnie to. Dowodow na te specjalizacje jest wiele.. Psychologowie maja w zanadrzu rysuneczki, ktore w zaleznosci od tego jak najpierw na nie sie spojrzy przypominaja dwie rozne figury czy dwa rozne obrazy. Np albo stado labedzi albo glowe kobiety.. Jezeli, ktos pokaze Panu najpierw jedno z tych rozwiazan, niezaleznie od tego, ze mozna zobaczyc z rownym prawdopodobienstwem oba- bedzie sie Pan sklanial ku owej ´podpowiedzianej´interpretacji. Jezeli umie Pan sobie wyobrazic siec z roznymi stopniami uporzadkowania i z niejednorodnym prawdopodobienstwem szybkosci polaczen czy wogole ich dzialania to tak to mniej wiecej wyglada.. Nie wiem czy w czyms pomoglam- staram sie uproscic jak moge.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Re: SPYTAJ SIE SLEPCA JAKIEGO KOLORU JEST TRAWA... IP: *.proxy.aol.com 14.11.03, 17:35 ...slepic z pewnoscia ci odpowie...;trawa jest zielona...reasumujac trudy naukowcow w tej materii...punk widzenia zalezy od punktu siedzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamma CENZURA ZAGORSKIEGO ZNOWU IP: 203.160.182.* 17.11.03, 03:27 Gość portalu: mee... napisał(a): > ...slepic z pewnoscia ci odpowie...;trawa jest > zielona...reasumujac trudy naukowcow w tej materii...punk > widzenia zalezy od punktu siedzenia... Tytul postu mowi "re: spytaj sie slepca.." a oryginal zniknal. tajnedokumenty.com/zagorski/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka No nie wiem IP: *.ifn-magdeburg.de 18.11.03, 14:05 Samochod to b. ladne slowo dla nas. Czesi sie z niego b. smieja..(zyczliwie). Za to i Polacy i Czesi wydali paru niezlych kompozytorow, paru niezlych pisarzy.. A jesli ktos wiesza psy na Bach-u tzn, ze po prostu go nie sluchal zanadto... Dobrym pomyslem niektorych ogrodow zoologicznych jest np organizowanie koncertow w plenerze w otoczeniu zwierzat.. To pomysl dla leniwych rodzicow, dla dzieci.. Ale o dziwo- nie szkodzi tez zwierzakom.. Jak myslisz - czemu mee? Trawa wcale nie jest zielona. Wyschnieta trawa jest zoltawa, wyblakla, trawa bywa tez niebieskawa, moze rosnac w kepach, moze byc bambusem i powiedzialbys - prawie krzew czy drzewo. I to wcale nie jest wszystko jedno po ktorej trawie chodzisz bo moze sie zdarzyc, ze chodzisz niemal po pustyni a moze sie zdarzyc, ze po brytyjskim polu golfowym... Ale mowiac o trudach pamietaj- sa ludzie, ktorzy miewaja rozne wady. Sa inni, ktorzy robia dla nich protezy, po to chocby by nie wpadali pod samochod bo nie rozroznili dzwieku nadjezdzajacego samochodu od szumu strumienia..Sa dzieciaki, ktore chcialaby jak inne rozumiec co sie do nich mowi.. I sa wreszcie maszyny, niezbedne chocby po to bysmy mogli w jakis sposob przetrwac jako ludzie, bysmy mogli badac inne swiaty, wydobywac surowce stamtad, gdzie juz ludzie dotrzec nie sa w stanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwna Re: Nasze zmysły współpracują ze sobą IP: *.e / 192.168.4.* 14.11.03, 23:01 Od dziecinstwa widze kolory dni tygodnia, miesiecy i imion,a takze cyfr. Gdy jako dziecko mowilam o tym najblizszym, nikt mi nie wierzyl, uznawano to za dzieciece fantazje. Te kolory nie zmienily sie do dzisiaj, a zyje juz .... no troche ponad 40 lat :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Re: Nasze zmysły współpracują ze sobą IP: *.proxy.aol.com 14.11.03, 23:31 ...dziwna...ja osobiscie widze obrazy jak zamykam oczy...ale jak poznalem ma prawdziwa kobiete...to w tych mych obrazach skonczylu sie kolory... Odpowiedz Link Zgłoś
gatomon Re: Nasze zmysły współpracują ze sobą 15.11.03, 11:57 Gość portalu: dziwna napisał(a): > Od dziecinstwa widze kolory dni tygodnia, miesiecy i imion,a > takze cyfr. Ja też zawsze widziałam kolory dni tygodnia, miesięcy, imion... nieraz się zastanawiałam, czy to jest normalne... jak to miło, że jednak wszystko ze mną w porządku ^_^ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beta Re: Nasze zmysły współpracują ze sobą IP: *.iweb.pl 15.11.03, 12:51 ZAwsze "widziałam " kolory liter, dni tygodnia,różnych nazw. Syneztezja- ot, co...Ciekawam, jak widza litery inni syneztetycy (?). Dal mnie A jst białe z lekka poświatą błękitu, B- brunatno- bordowe, C- Zółte, D-brązowe, E- Brązowo-fioletowe, F- szare, G- Jasnobrązowe, H- zaro-błękitne, I- ciemnostalowe, J- granatowe, K- ciemnozielone, L-wyblakłobrązowe, Ł- ciemnobrązowe, M- ciemnoczerwone, N- bordowoniebieskie, O- szaroniebieskie, P- granatowe, R- Zielononoebieskie, S- Zółte, T- granatowofioletowe, U- szaroółte, W- szaroniebieskie, X-srebrne, Y- szare, Z- buroczarne. Także imiona mają swoje kolory_ Annna- biąłe, NAtalia- niebieskoszare, Beata- borkowe, Piotr- granatowe, takż ektraje, 9 tym podobne. Czy tylko ja jestem "ugodzona" w mózg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziuta To niesamowite !!!!!! IP: *.cm.chello.no 15.11.03, 16:35 Po przeczytaniu tego artykulu chcialam podzielic sie moja "przypadloscia", ale wczesniej chcialam przeczytac wypowiedzi innych forumowiczow. To niesamowite !!!!! Ja, od dziecka zawsze kojarzylam trzy liczby z literami alfabetu i z kolorem. Nigdy nikomu o tym nie mowilam i sama staralam sie o tym nie myslec, bo uwazalam to za jakies drobne "wynaturzenie". Tak wiec: "3" lacze z "S" (czasami z "C")i z "zoltym" "4" z "D" i z pomaranczowym "7" z "T" i z brazowym o reszcie cyfr, liter lub kolorow nigdy nie myslalam, bo jak wspomnialam powyzej wydawalo mi sie to dosc glupie. Ale te trzy zestawy sa bardzo "nachalne" i nie udalo mi sie ich "pozbyc". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ikar Cały wschód i NLP wie o tym od dawna. IP: 212.244.226.* 19.11.03, 10:06 Wyważanie otwartych drzwi za czyjeś pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś