Dodaj do ulubionych

Zamrażanie raka

12.03.09, 15:49
Krioablacja nowotworów (głównie pierwotnych wątroby) jest techniką stosowaną
bodaj od kilkudziesięciu lat. Aparatura do niej dostępna jest od lat.
Zastanawiam się co tu jest nowością prasową? Zastosowanie do nowotworów
prostaty i nerki?
Obserwuj wątek
    • art.usa Zamrażanie raka 12.03.09, 15:58
      Rak przeklenstwem człowieka.
      Umzec musimy wszyscy, jedni wcześniej, drudzy pozniej.
      Ale cierpieć okrutnie, przez lata az do śmierci,
      jest okropnościa.
      Zamrażanie raka, o'wiele jego korzenie, nie rozeszły się w ciele,
      jest z pewnoscia jedna z mozliwosci,
      która powinniśmy wykorzystać.
    • karakuliambro777 Re: Zamrażanie raka 12.03.09, 16:05
      ethebor napisał:

      > Krioablacja nowotworów (głównie pierwotnych wątroby) jest techniką stosowaną
      > bodaj od kilkudziesięciu lat. Aparatura do niej dostępna jest od lat.
      > Zastanawiam się co tu jest nowością prasową? Zastosowanie do nowotworów
      > prostaty i nerki?


      Żadna nowość, także w stosunku do przerzutowych guzów w wątrobie. Taką
      krioablację robia z niezłym skutkiem od lat także w Warszawie. Alternatywą o
      podobnie małej inwazyjności jest termoablacja - tutaj igła (sonda) podłączona
      jest do generatora fal elektromagnetycznych o częstotliwościach "radiowych" i
      odpowiedniej mocy. Guz w tym wypadku się "gotuje" a nie zamraża. Skuteczność
      podobna. W AM w Gdańsku termoablację wykonują wobec guzów pierwotnych nerek, a
      także przerzutów do wątroby. Z tą skutecznością jest tak, że faktycznie niszczy
      się samego guza z otoczka własnej tkanki i jesli jeszce nie było (mikro)
      przerzutów, to pacjent jest wyleczony, a jak były, to wraca na kolejny zabieg
      za kilka miesięcy...
      • asteroida2 Re: Zamrażanie raka 12.03.09, 16:27
        > Z tą skutecznością jest tak, że faktycznie niszczy się samego
        > guza z otoczka własnej tkanki i jesli jeszce nie było (mikro)
        > przerzutów, to pacjent jest wyleczony, a jak były, to wraca na
        > kolejny zabieg za kilka miesięcy...

        Jest nawet trochę lepiej. Mechaniczne niszczenie nowotworów czasem uczula układ
        odpornościowy na komórki tego nowotworu, bo ich fragmenty są traktowane jako
        ciało obce do usunięcia - i wtedy nawet przerzuty mogą zniknąć.
        • karakuliambro777 Re: Zamrażanie raka 12.03.09, 17:23
          > Jest nawet trochę lepiej. Mechaniczne niszczenie nowotworów czasem uczula układ
          > odpornościowy na komórki tego nowotworu, bo ich fragmenty są traktowane jako
          > ciało obce do usunięcia - i wtedy nawet przerzuty mogą zniknąć.

          Fakt, chociaż niestety nie zawsze. Sam to badam...
          • wobo1704 Re: Zamrażanie raka 12.03.09, 19:12
            Rzeczywiście, czytałem o tych metodach kilkadziesiąt lat temu (chyba
            w 'Problemach').
            Zamrożoną albo 'ugotowaną' tkankę organizm musi potem usunąć.
            Czy nie tak?
    • czywarto Zamrażanie raka 12.03.09, 19:32
      Jak raz cos wiem na ten temat bo za trzy tygodnie bede mial ten
      zabieg (operacje). Prawda jest, ze jest to metoda znana od
      kilkudziesieciu lat ale ja zaniechano po poczatkowych probach,
      glownie dlatego, ze nie mozna bylo byc dostatecznie precyzyjnym w
      tym zabiegu. Wrocone do niej kilkanascie lat temu. Teraz obserwuje
      sie zabieg przez ultradzwiekowe probniki wprowadzone do odbytu a
      takze planuje sie zabieg przez opracowanie odpowiednich algorytmow
      ktore pomagaja w jego przeprowadzeniu. Rowniez zaczeto uzywac argonu
      zamiast wczesniejszych prob z azotem, co jest podobno bardziej
      skuteczne.

      Caly ten artykul to taki bardziej pod publiczke, typu "jedna pani
      drugiej pani" i ma swoje istotne niescislosci. Igiel nie wprowadza
      sie przez cewnik (przeciez trzeba by go przekluc aby dojsc do
      prostaty - kompletna glupota) ale przez skore w pachwinie. Rowniez
      te wynki o ktorych pisza sa nierealne, zwlaszcza jezeli chodzi o
      zachowanie erekcji. To, niestety jest glowna wada tej metody bo
      impotencja jest niemal gwarantowana.

      W ogole pisanie o calkowitym wyleczeniu raka sa jednym wielkim
      nieporzumieniem. Mozemy smialo zalozyc, ze wszyscy mamy raka w
      sobie, a napewno wszyscy w starszym wieku i tylko wzrost komorek
      rakowych jest kontrolowany przez organizm. Poza tym, zwykle potrzeba
      wielu lat zeby rak sie rozwinal do takiego punktu, ze jest
      wykrywalny. Roznica jest, ze ci z nas, u ktorych stwiedzono raka
      wiedza o tym napewno (zakladajac nieomylnosc diagnoz) i z ta
      swiadomoscia trzeba nam zyc do konca naszego zycia, ktore, miejmy
      nadzieje, skonczy sie z innych powodow niz nowotwor. Ale rzecz
      polega na tym zeby nie tylko polegac na interwencji lekarzy, ale
      zrozumiec co my mozemy zrobic zeby pomoc naszemu organizmowi aby
      mogl sobie radzic z tym i z wieloma innymi problemami. Dlatego tez,
      te rozne statystyki sa bardzo subjektywne. Tak wiele zalezy od nas
      samych.

      Z tego co wiem, ta metoda w Polsce pewno jest stosowana ale napewno
      nie powszechnie. Ja mieszkam w Kanadzie i tutaj dostepnosc takich
      zabiegow jest znacznie bardziej powszechna. Mieli tutaj wiecej czasu
      i pieniedzy, zeby do tego dojsc. Wybor czy chce miec krioablacje czy
      tez tradycyjna operacje nalezal calkowicie do mnie i w zasadzie
      okres czekania byl taki sam na kazda z tych dwoch opcji.
      • wobo1704 Re: Zamrażanie raka 13.03.09, 11:51
        Ponawiam pytanie: co dzieje się zamrożoną tkanką?
        Przecież ona jest martwa (?).
        • flore_ska Re: Zamrażanie raka 14.03.09, 19:16
          Wchłania się albo otorbia.
    • pare.slow Zamrażanie raka 14.03.09, 20:13
      Nowoscia musi byc fakt, ze metody tej nie stosowano. Ja nigdy o
      takiej nie slyszalam. A wydaje sie nieslychanie inteligentna i b.
      skuteczna. Zamiast zabijac wszystko co dobre w org. razem z guzem,
      mrozi sie to swinstwo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka