Dodaj do ulubionych

Gorączki Ziemi szybko nie zbijemy

17.04.09, 07:18
stabilizowanie temperatury Ziemi w skali rzedu 100 lat ??? - pomysl
b. ambitny , ale czy uda sie powstrzymac dryf kontynentow? ;)
Obserwuj wątek
    • pjpb Gorączki Ziemi szybko nie zbijemy 17.04.09, 09:14
      1. Ciekaw jestem, na ile prognozy się będą sprawdzały - powiedzmy za 50 lat
      można je będzie zweryfikować. Obawiam się, że wówczas już nasze zrozumienie
      fizyki klimatu będzie na tyle pełniejsze i programy/sprzęt na tyle lepsze, że z
      dzisiejszych prób można się będzie tylko można pośmiać. Wynik bez oszacowania
      nieokreśloności jest niewiele wart - a w tym przypadku nieokreśloność, obawiam
      się, znacznie przekracza wartość wyniku.
      2. Ograniczenie emisji o 70%... Taaaak. W Europie Zachodniej i USA/Kanadzie
      można o tym porozmawiać. W praktyce jednak wzrots emisji wynika z bogacenie się
      społeczeńctwa globalnego wynikającego z globalizacji. Chiny i Indie są wciąż
      bardzo biedne - ale z chęcią i perspektywą na bogacenie się. A bogacenie się
      krajów biednych wiąże się ze wzrostem produkcji przemysłowej - i to zazwyczaj w
      jej brudzącej formie. Również konsumpcja w bogacącym się społeczeńctwie generuje
      zanieczyszczenia. Aby więc osiągnąć jakikolwiek efekt, kraje bogate musiałyby:
      2.1 wesprzeć kraje biedne w czystej produkcji na skalę niewyobrażalną (transfer
      technologii, dotacje),
      2.2 karać cłami produkcję nieekologiczną.
      Obie opcje wyglądają na papierze (->ekranie) pięknie i prosto. Wpraktyce jednak
      najlepszym sprzymierzeńcem w walce w globalnym ociepleniem może się okazać
      kryzys - zamist czystszego bogacenia się będzie nadal brudne - ale zmniejszenia
      globalnej produkcji i emisji.
    • trener44 Re: Gorączki Ziemi szybko nie zbijemy 17.04.09, 10:28
      Ciekawe komu zalezy na rozglaszniu takich bzdur - artykul wyraznie
      sponsorowany... ciekawe przez kogo?


      TReneR
      • dala.tata Re: Gorączki Ziemi szybko nie zbijemy 17.04.09, 11:47
        no skoro 'wyraznie sponsorowany' to powinno byc tez widac 'wyraznego sponssora' nie?
      • jazmig Artykuł sponsorowany przez hieny CO2 17.04.09, 12:22
        Jest wiele firm, które świetnie żyją z rzekomej walki z CO2.
        Skłądowanie CO2 pod ziemią, całkowity absurd, ale kupa szmalu.
        Elektrownie wiatrowe, oczywiście szkodliwe dla środowiska - ogromny
        szmal. Eko-paliwa, zieolna energia... To są ogromne pieniądze.

        Dlatego wciska się ludziom te bezczelne kłamstwa promowane przez
        pseudo-naukowców z onz-towskiego panelu.

        Doskonale wiadomo, że temperatura wzrasta nie z powodu działalności
        człowieka, oraz to, iż była ona o wiele wyższa niż obecnie po
        wielokroć i dobrze to służyło życiu na Ziemi.

        Oto opinia naukowców PAN:
        www.opcja.pop.pl/?nr=30
        Jak widać, zawartość CO2 w powietrzu nie ma specjalnego związku z
        temperaturą. Na Ziemi było o wiele zimniej, kiedy było w atmosferze
        o wiele więcej CO2, ale było i cieplej.

        Gros CO2 w atmosferze pochodzi z wulkanów, i to nie tylko tych
        efektownie wybuchających, ale też z wulkanów podmorskich.

        Nie ma powodu do obaw, nie ma podstaw do jakichkolwiek
        katastroficznych przewidywań. Ciepło na Ziemi zawsze skutkowało
        fantastycznym rozwojem żywych organizmów: roślin, zwierząt, owadów,
        grzybów, oceanicznych żyjątek itp.

        Zgraja hochsztaplerów uczyniła sobie z CO2 fantastyczne źródło
        dochodów oraz religię, podaną - jak każda religia - do wierzenia.
        Każdy kto nie wierzy w zbawczą moc walki z CO2, jak z szatanem, to
        nieuk, ciemnogród itp. obrzydlistwo.
        • nick.crestone Re: Artykuł sponsorowany przez hieny CO2 19.04.09, 16:26
          Chodzi oczywiście o kilka rzeczy:

          - zniszczenie konkurencji gospodarczej państw rozwijających się,
          które bazują na energetyce węglowej.

          - wyciagnięcie pieniędzy z kieszeni miliardów lemingów karmionych
          bredniami o "man-made global warming".

          - ćwiczenia w dyscyplinowaniu lemingów by przyzwyczaić ich do
          nakazów wydawanych przez "mądrych i rozumnych".

          30 lat temu naukowcy z tych samych instytucji podnosili alarm o
          nadchodzącym oziębieniu Ziemi i nadciągającej epoce lodowcowej.
          Pamiętacie ten film o pokrytym lodowcem Manhattanie? Dziwne tylko,
          że autor tego filmu nie dostał wtedy Pokojowej Nagrody Nobla, w
          przeciwieństwie do autora nowszego filmu o globalnym ociepleniu
          (ocipieniu).

          W ciągu ostatnich 30 lat stopiły się czapy lodowe na Marsie. Czekam,
          jak "naukowcy" wyjaśnią to zjawisko w kontekście "man-made global
          warming".

          Kongres US ma głosować nad propozycją Obamy drastycznych ograniczeń
          w emisji CO2. Napisałem już do mego kongresmana, że jeśli będzie za
          tym idiotyzmem głosował, to niech nie liczy na mój głos w następnych
          wyborach.
          • europitek Re: Artykuł sponsorowany przez hieny CO2 20.04.09, 00:01
            nick.crestone napisał:
            > Napisałem już do mego kongresmana, że jeśli będzie za
            > tym idiotyzmem głosował, to niech nie liczy na mój głos w
            > następnych wyborach.

            Widać, że stosujesz starą leninowską zasadę: wierzę, ale sprawdzam. A tak w ogóle to nie ma jak głosować na gościa, któremu potem trzeba "grozić", żeby postępował tak, jak chcą tego jego wyborcy.
          • inkwizytor.biskupa.breslau Re: Artykuł sponsorowany przez hieny CO2 21.04.09, 11:22
            Jak dla mnie te ekodebilizmy przede wszystkim biją w gospodarkę
            europejską. Już dzisiaj nikt normalny nie inwestuje w Europie
            oplątanej ekolewackosocjalnym gorsetem i leci do Azji, która ma
            głęboko w rzyci cały ten bełkot.
          • rikol Re: Artykuł sponsorowany przez hieny CO2 21.04.09, 14:49
            Juz od kilkudziesieciu lat mowi sie o ociepleniu. Ci, ktorzy temu zaprzeczaja,
            sa sponsorowani, jawnie lub nie, przez firmy naftowe albo inne ciala, ktore
            zarabiaja na zanieczyszczeniu. Istnieje nawet stowarzyszenie ds. klimatu
            sponsorowane przez przemysl naftowy, dziala ono w USA. Taki np. Wprost nie
            wierzy w ocieplenie, i jakies 10 lat temu pisal o nadchodzacym klimatycznym
            oziebieniu, oczywiscie przy okazji tego artykulu szastano nazwiskami naukowcow -
            wielka szkoda, ze nie napisano, kto im placi. Zreszta w czasopismach NAUKOWYCH
            nie ma publikacji zaprzeczajacych ociepleniu ani temu, ze jest ono spowodowane
            przez dzialalnosc ludzka. Takie artykuly pojawiaja sie za to dosc czesto w
            prasie popularnej, bo papier wszystko przyjmie, a dziennikarz nie straci pracy ,
            jesli napisze bzdury. Z drugiej strony, nie mozna oczekiwac od powaznego
            naukowca, ze bedzie pisal sensacyjne artykuliki - stad naukowcy uzywaja
            sformulowan takich jak 'wyglada na to' czy 'prawdopodobnie', 'na 90%' itd. To
            nie jest matematyka, pewnosc co do przyczyn ocieplenia klimatu bedzie wtedy,
            kiedy Zulawy beda zalane, a mieszkajaca tam ludnosc bedzie ewakuowana. Juz teraz
            ludnosc Malediwow szuka azylu w innych krajach - i jest to inicjatywa ich rzadu,
            bo wyspy te maja byc zalane niedlugo.
          • madcio Kocham denialistów. :) 08.05.09, 18:09
            > [ciach spiskobełkot]
            > 30 lat temu naukowcy z tych samych instytucji podnosili alarm o
            > nadchodzącym oziębieniu Ziemi i nadciągającej epoce lodowcowej.
            Łżesz, maleńki. Było paru naukowców (zupełnie innych, rzecz jasna), których tezy
            nie zyskały zadnego szerszego uznania, a jedyny hałas był w prasie popularnej.
            Dzisiejszy problem (A)GW i zmian kilmatycznych na świecie ma się zupełnie
            inaczej: jest to gruba sprawa, w której wypowidziało się tysiące naukowców i
            klimatologów, istnieje w tej sprawie konsensus, o problematyce (A)GW pisze się
            setki artykułów w pismach naukowych, buduje się satelity, które mają
            zweryfikować posiadane dane i pomóc w przewidzeniu, co będzie dalej. Kompletnie
            nieporównywalna sprawa.

            > W ciągu ostatnich 30 lat stopiły się czapy lodowe na Marsie.
            Źródło? Albo odszczekaj. Bo widzisz, biedaku, ja wiem, co było i jest na Marsie
            i nijak się nie da opisać tego "stopieniem się czap lodowych w ciągu 30 lat".
            Ale nie chce mi się tego tłumaczyć (już wiele razy o tym na tym forum pisałem).
            Piłka po twojej stronie. Źródło!

            > Czekam, jak "naukowcy" wyjaśnią to zjawisko w kontekście "man-made
            > global warming".
            A czemu mają cokolwiek wyjaśniać w sprawie bzdur wyssanych z palca, których
            ziarno prawdy znikło pod nawałem nonsensu denialistów?
        • myslacyszaryczlowiek1 Dlaczego nikt nie wspomni 20.04.09, 00:02
          Chociażby o mechaniżmie somoregulacji. Czym większe stężenie CO2 tym większa
          absorpcja przez rośliny i ich większy wzrost. Ocieplenie spowoduje dla wegetacji
          roślin udostępnienie nowych obszarów chociażby Syberii.
          Dlaczego nie idą wielkie pieniądze na badania nad opanowaniem zjawiska
          fotosyntezy dla produkcji energii.
          Dlaczego nie idą wielkie pieniądze na opanowanie energii termojądrowej.
          • quant34 Re: Dlaczego nikt nie wspomni 21.04.09, 01:43
            myslacyszaryczlowiek1 napisał:

            > Chociażby o mechaniżmie somoregulacji. Czym większe stężenie CO2 tym większa
            absorpcja przez rośliny i ich większy wzrost. Ocieplenie spowoduje dla wegetacji
            roślin udostępnienie nowych obszarów chociażby Syberii.

            To naukowa teoria? Ktoś to sprawdził?

            > Dlaczego nie idą wielkie pieniądze na badania nad opanowaniem zjawiska
            fotosyntezy dla produkcji energii.

            Bo inne technologie są tańsze i już coś o nich wiemy, a to o czym piszesz to
            kompletna terra incognita.

            > Dlaczego nie idą wielkie pieniądze na opanowanie energii termojądrowej.

            Budżet programu ITER przekracza 10 miliardów Euro. Jak na projekt naukowy to
            całkiem sporo.

            Globalne ocieplenie jest faktem. Natomiast twierdzenie, że za to ocieplenie
            odpowiedzialny jest przemysł, prawdopodobnie jest bzdurą. Problem w tym, że
            zarówno większość ludzi trąbiących apele o redukcje CO2, jak i większość ludzi
            wierzących, że globalne ocieplenie to spisek polityków, nie posiada wiedzy,
            która pozwoliłaby im ocenić kto mówi prawdę. Jedni wierzą, że Ziemia się ociepla
            z powodu działania człowieka, drudzy wierzą, że to polityczne kłamstwo. Jedni i
            drudzy wierzą, a nie wiedzą. I tu jest prawdziwy problem bo aby powiedzieć
            "sprawdzam", trzeba najpierw znać zasady gry. My ich niestety nie znamy :/
            • erg_samowzbudnik Re: Dlaczego nikt nie wspomni 07.05.09, 21:47
              Globalne ocieplenie jest faktem. Natomiast twierdzenie, że za to
              ocieplenie
              odpowiedzialny jest przemysł, prawdopodobnie jest bzdurą. Problem w
              tym, że
              zarówno większość ludzi trąbiących apele o redukcje CO2, jak i
              większość ludzi
              wierzących, że globalne ocieplenie to spisek polityków, nie posiada
              wiedzy,
              która pozwoliłaby im ocenić kto mówi prawdę. Jedni wierzą, że Ziemia
              się ociepla
              z powodu działania człowieka, drudzy wierzą, że to polityczne
              kłamstwo. Jedni i
              drudzy wierzą, a nie wiedzą. I tu jest prawdziwy problem bo aby
              powiedzieć
              "sprawdzam", trzeba najpierw znać zasady gry. My ich niestety nie
              znamy :/

              Ale to nie jest powód żeby wydawać miliardy euro na niesprawdzone
              teorie.
              Ja bardziej wierzę w to ze po ociepleniu klimatu bedzie nam się żyło
              lepiej w strefie średniej.Gożej na równiku ale dla nich i tak nie ma
              ratunku , pozostaje tylko jałmużna.
              • erg_samowzbudnik Re: Dlaczego nikt nie wspomni 07.05.09, 21:48
                oczywiscie gorzej :)
          • stefan4 Re: Dlaczego nikt nie wspomni 21.04.09, 02:55
            myslacyszaryczlowiek1:
            > Czym większe stężenie CO2 tym większa absorpcja przez rośliny i ich większy
            wzrost.
            > Ocieplenie spowoduje dla wegetacji roślin udostępnienie nowych obszarów
            chociażby Syberii.

            Syberia jest w dużym stopniu wypełniona tajgą
            • a_weasley Co rośnie na Syberii 21.04.09, 13:21
              MyślącySzaryCzłowiek1 napisał dość oczywistą rzecz:

              > Ocieplenie spowoduje dla wegetacji roślin udostępnienie
              > nowych obszarów chociażby Syberii.

              Stefan4 odpisał:

              > Syberia jest w dużym stopniu wypełniona tajgą -
              > - wielkim zielonym lasem.

              Z wyjątkiem tej części Syberii, która jest wypełniona tundrą.
              Tam zaś, gdzie rosną lasy, wegetacja ustaje na zimę. Im krótsza
              zima, tym dłuższy może być okres wegetacji.
              Elementarne, drogi Watsonie.
              • stefan4 Re: Co rośnie na Syberii 21.04.09, 13:53
                stefan4:
                > Syberia jest w dużym stopniu wypełniona tajgą
          • rikol Re: Dlaczego nikt nie wspomni 21.04.09, 14:51
            Nawet jesli tak jest w pewnym stopniu, to ani rosliny ani ocean nie moga
            zwiekszac absorbcji CO2 w nieskonczonosc. Ocean przyjmuje juz coraz mniej CO2,
            jak widac roztwor jest juz zblizony do nasyconego.
        • rikol Re: Artykuł sponsorowany przez hieny CO2 21.04.09, 14:40
          Jazmig, a czy nauczyles sie juz nazw kontynentow i gdzie one leza? Ostatnio przy
          okazji takiej dyskusji nie wiedziales czy Antarktyda to kontynent - wiec pozwol,
          ze na twoje wypowiedzy spuszcze zaslone milczenia. Zalosne jest wypowiadanie sie
          na jakikolwiek temat bez znajomosci podstaw. Tupet niektorych jest zatrwazajacy,
          a glupota nie zna granic. Koles bez znajomosci nazw i polozenia kontynentow
          wymadrza sie, jacy to glupi sa naukowcy, ktorzy danemu tematowi poswiecili wiele
          lat swojego zycia. Gratuluje znakomitej, zawyzonej samooceny!
    • atdaban Gorączki ludzii szybko nie zbijemy 17.04.09, 12:51
      Czy nam się to podoba czy nie - "współczesna ochrona środowiska" to po prostu polityka. Łatwo zdobyć popularność i pozycję - zarówno w świecie naukowym jak i w polityce głosząc ogólnie akceptowane i popularne poglądy. Wiąże się to również z wielkimi pieniędzmi "na walkę" w słusznej sprawie. Dobrym przykładem jest "Pokojowy Nobel" dla Al'a Gore'a. Kiedy amerykańscy ekolodzy zainteresowali się jego osobą, okazało się, że choć sam promuje działania proekologiczne - na swoim podwórku ( w swojej rezydencji) nie wprowadził żadnego z tych rozwiązań. Oczywiście zrobił to po nagłośnieniu sprawy - jak to polityk ( wymienił żarówki na energooszczędne itd.).
      Dla mnie ciekawe poglądy głosi Duńczyk,Bjørn Lomborg. Liczę, że będzie o nim głośno podczas szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Zachęcam do zapoznania się z jego zdaniem na temat "walki z globalnym ociepleniem". Dla mnie brzmi sensownie.
      Chłodno (hehe) pozdrawiam ;)
      • andrzejto1 Re: Gorączki ludzii szybko nie zbijemy 21.04.09, 08:38
        atdaban napisał:

        > Czy nam się to podoba czy nie - "współczesna ochrona środowiska"
        to po prostu p
        > olityka. Łatwo zdobyć popularność i pozycję - zarówno w świecie
        naukowym jak i
        > w polityce głosząc ogólnie akceptowane i popularne poglądy. Wiąże
        się to równie
        > ż z wielkimi pieniędzmi "na walkę" w słusznej sprawie. Dobrym
        przykładem jest "
        > Pokojowy Nobel" dla Al'a Gore'a. Kiedy amerykańscy ekolodzy
        zainteresowali się
        > jego osobą, okazało się, że choć sam promuje działania
        proekologiczne - na swoi
        > m podwórku ( w swojej rezydencji) nie wprowadził żadnego z tych
        rozwiązań. Oczy
        > wiście zrobił to po nagłośnieniu sprawy - jak to polityk (
        wymienił żarówki na
        > energooszczędne itd.).

        Zapmniałes dodać, że sam zarabia na handlu prawami do emisji CO2.
        Więc jakby co ma w promowaniu rzeczonego ocieplenia własny
        pratykularny biznes!

        > Dla mnie ciekawe poglądy głosi Duńczyk,Bjørn Lomborg. Liczę, że
        będzie o n
        > im głośno podczas szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Zachęcam do
        zapoznania s
        > ię z jego zdaniem na temat "walki z globalnym ociepleniem". Dla
        mnie brzmi sens
        > ownie.
        > Chłodno (hehe) pozdrawiam ;)

        A mógłbyś podać link jakiś na ten temat??
    • eazy_ryder To nie mój problem. 17.04.09, 16:10
      Za 100 lat? Mam to w d*pie. Ten problem mnie nie dotyczy.
      • moonlight_easy Re: To nie mój problem. 21.04.09, 16:25
        Tak Ci się tylko wydaje. Jak zaczniesz dostawać rachunki za prąd o 50% większe,
        to inaczej będziesz myślał.
    • pantera01 Gorączki Ziemi szybko nie zbijemy 20.04.09, 04:08
      Najpierw niech ten dziennikarzyna zbije sobie goraczke bo bredzi bez umiaru.
      Pozniej niech zauwazy ze teraz Al Gore zajmuje sie komorkami macierzystymi a
      nie globalnym ociepleniem wiec zapewne juz nie mozna wyciagac kasy z
      naiwniakow wierzacych w globalne ocieplenie. Redaktorku, zazyj jakies
      lekarstwo to moze ci przejdzie!
    • a.mm Gorączki Ziemi szybko nie zbijemy 21.04.09, 04:21
      belkot, autor jest ziarko uposledzony umyslowo;

      25 tysiecy lat temu miejsce gdzie znajduje sie wawa bylo przykryte gruba
      warstwa lodu, stopnial zapewne z powodu emisji dwutlenku wegla wydzielanego
      przy gotowaniu strawy w jaskiniach oraz zarutych pierdzen mamucich. Autor
      artykulu siedzial na drzewie i byl swiadkiem. Lodu juz nie ma ale
      autor nadal na drzewie, przytrzymuje sie galezi ogonem.
    • andrzejto1 Trili srili jakie ocieplenie?? proponuję poczytać: 21.04.09, 08:35
      Komitet Nauk Geologicznych PAN o lewicowych mitach

      Wyważone stanowisko Komitetu Nauk Geologicznych PAN w sprawie
      zagrożenia tzw. globalnym ociepleniem



      KOMITET NAUK GEOLOGICZNYCH POLSKIEJ AKADEMII NAUK


      PODWALE 75
      50-449 WROCŁAW
      tel.:71-3376345, fax: 71-3376342, e-mail: pansudet@pwr.wroc.pl

      Stanowisko
      Komitetu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk
      w sprawie zagrożenia globalnym ociepleniem

      Obserwowane w ostatnich kilkunastu latach zmiany klimatu na Ziemi
      oraz częstsze występowanie zjawisk ekstremalnych powoduje
      zaniepokojenie opinii publicznej, wyrażane w środkach masowego
      przekazu pod hasłem globalnego ocieplenia. W skali międzynarodowej
      pojawiają się propozycje kroków zaradczych formułowane przez
      polityków elit rządzących, działający od 1988 roku Międzyrządowy
      Zespół do spraw Zmian Klimatu (IPCC) i organizacje ekologiczne.

      Włączając się w tę nadzwyczaj ważną dyskusję, Komitet Nauk
      Geologicznych PAN pragnie zwrócić uwagę na 10 fundamentalnych
      aspektów tego problemu, nierozerwalnie związanego z funkcjonowaniem
      geosystemu – skomplikowanej współzależności procesów zachodzących w
      litosferze, hydrosferze, atmosferze i biosferze. Ich znajomość
      powinna leżeć u podstaw racjonalnie i odpowiedzialnie podejmowanych
      decyzji ingerujących w geosystem.

      1. Klimat Ziemi kształtowany jest przez wzajemne oddziaływanie jej
      powierzchni i atmosfery, które ogrzewane są przez promieniowanie
      słoneczne o cyklicznie zmiennym natężeniu. Na klimat wpływa roczny
      obieg Ziemi wokół Słońca, termika i zmiany przepływu wód krążących w
      oceanach, ruch mas powietrza, układ masywów górskich, a w
      perspektywie czasu geologicznego także ich wypiętrzanie i erozja
      oraz zmiany w rozmieszczeniu kontynentów wskutek ich ciągłej
      wędrówki.

      2. Badania geologiczne dowodzą niezbicie, że stała zmienność jest
      podstawową cechą klimatu Ziemi w całej jej historii, a zmiany
      zachodzą w nakładających się cyklach o różnej długości – od kilkuset
      tysięcy do kilkunastu lat. Dłuższe cykle klimatyczne są wywoływane
      przez czynniki pozaziemskie o astronomicznym charakterze i zmiany
      parametrów orbity Ziemi, a krótsze – przez czynniki regionalne i
      lokalne. Nie wszystkie przyczyny zmian klimatu i zjawiska
      klimatotwórcze zostały jeszcze w pełni rozpoznane.

      3. Choć w historii Ziemi dominował klimat znacznie cieplejszy od
      współczesnego, wielokrotnie dochodziło do potężnych, globalnych
      ochłodzeń, których efektem był zawsze rozwój rozległych zlodowaceń
      sięgających niekiedy do strefy podzwrotnikowej. Dlatego wiarygodne
      prognozowanie zmian klimatu Ziemi, nie mówiąc o chęci im
      zapobiegania, kształtowania czy przeciwdziałania, musi brać pod
      uwagę wyniki badań jej przeszłości geologicznej – a więc czasu, gdy
      ludzkości (i przemysłu!) nie było na naszej planecie.

      4. Od dwunastu tysięcy lat Ziemia znajduje się w kolejnej fazie
      cyklicznego ocieplenia i jest w pobliżu jego maksymalnego natężenia.
      W samym tylko czwartorzędzie, czyli w ciągu ostatnich 2.5 mln lat,
      okresy ciepłe wielokrotnie przeplatały się ze zlodowaceniami, co
      dobrze już zostało rozpoznane.

      5. Obecnemu ociepleniu towarzyszy wzrost zawartości gazów
      cieplarnianych w atmosferze: wśród nich dominuje para wodna, a w
      mniejszych ilościach występuje m.in. dwutlenek węgla, metan, tlenki
      azotu i ozon. Tak działo się zawsze, bo jest to zjawisko
      nierozłącznie związane z cyklicznym ocieplaniem i oziębianiem.
      Okresowy wzrost ilości gazów cieplarnianych w atmosferze, niekiedy
      nawet do wartości kilkakrotnie większej w porównaniu ze stanem
      obecnym, towarzyszył dawniejszym ociepleniom, również przed
      pojawieniem się człowieka na Ziemi.

      6. W ciągu ostatnich 400 tysięcy lat – jeszcze bez udziału
      człowieka – zawartość CO2 w powietrzu, jak tego dowodzą rdzenie
      lodowe z Antarktydy, już 4-krotnie była podobna, a nawet wyższa od
      wartości obecnej. Przy końcu ostatniego zlodowacenia(!), w ciągu
      kilkuset lat, średnia roczna temperatura globu zmieniała się
      parokrotnie, w sumie wzrosła prawie o 10°C(!!) na półkuli północnej –
      a więc były to zmiany nieporównanie bardziej drastyczne niż dziś
      obserwowane.

      7. W ubiegłym tysiącleciu, po okresie ciepłym, z końcem XIII wieku,
      rozpoczął się okres chłodny trwający do połowy XIX w., po czym znów
      nastało ocieplenie, w którym właśnie żyjemy. Obserwowane dziś
      zjawiska, w szczególności przejściowy wzrost globalnej temperatury,
      wynikają z naturalnego rytmu zmian klimatu. Ogrzewające się oceany
      mają mniejszą zdolność absorbowania dwutlenku węgla, a zmniejszanie
      obszaru wieloletniej zmarzliny prowadzi do szybszego rozkładu
      związków organicznych zawartych w gruncie i tym samym, do
      zwiększonej emisji gazów cieplarnianych. Od miliardów lat aktywność
      wulkaniczna Ziemi wzdłuż granic płyt litosfery, skryta głównie pod
      powierzchnią oceanów, dostarcza stale do jej atmosfery CO2, choć z
      różną intensywnością. W geosystemie gaz ten usuwany jest z atmosfery
      do biosfery i litosfery poprzez proces fotosyntezy, wiązany w
      organizmach żywych – w tym w węglanowych skorupkach organizmów
      morskich, a po ich obumarciu magazynowany w olbrzymich pokładach
      wapieni na dnie mórz i oceanów; z kolei na lądzie jest wiązany w
      różnych osadach organicznych.

      8. Szczegółowy monitoring parametrów klimatycznych prowadzony jest
      niewiele ponad 200 lat, dotyczy tylko części kontynentów, które
      stanowią zaledwie 28% globu. Część starszych stacji pomiarowych
      założonych niegdyś na obrzeżach miast, wskutek postępującej
      urbanizacji, znalazło się dziś w ich obrębie. Wpływa to, między
      innymi, na wzrost mierzonych wartości temperatury. Badania ogromnych
      przestworzy oceanów zostały zapoczątkowane ledwie przed 40 laty. Tak
      krótkie okresy pomiarowe nie dają pewnych podstaw to tworzenia w
      pełni wiarygodnych modeli zmian termicznych na powierzchni Ziemi, a
      ich poprawność jest trudna do weryfikacji. Dlatego należy
      bezwzględnie zachować daleko idącą powściągliwość przypisywaniu
      człowiekowi wyłącznej, czy choćby tylko dominującej,
      odpowiedzialności za zwiększoną emisję gazów cieplarnianych, gdyż
      prawdziwość takiego twierdzenia nie została udowodniona.

      9. Nie ulega wątpliwości, że w pewnej części wzrost ilości gazów
      cieplarnianych, konkretnie CO2, jest związany z działalnością
      człowieka i dlatego wskazane jest podejmowanie kroków dla
      ograniczenia tej ilości na zasadach zrównoważonego rozwoju, w
      pierwszym rzędzie zaprzestanie ekstensywnych wylesień, szczególnie w
      rejonach tropikalnych. Równie zasadne jest podjęcie i prowadzenie
      właściwych działań adaptacyjnych, które będą łagodzić skutki
      obecnego trendu ociepleniowego.

      10. Doświadczenie badawcze w dziedzinie nauk o Ziemi mówi, że
      tłumaczenie zjawisk przyrodniczych, oparte na jednostronnych
      obserwacjach, bez uwzględniania wielości czynników decydujących o
      konkretnych procesach w geosystemie, prowadzi z reguły do
      nadmiernych uproszczeń i błędnych wniosków. Błędne też mogą być
      decyzje polityków podejmowane o oparciu o niekompletny zespół
      danych. W takich warunkach łatwo o – przystrojony poprawnością
      polityczną – lobbing inspirowany przez kręgi zainteresowane na
      przykład sprzedażą szczególnie kosztownych, tak zwanych
      ekologicznych, technologii energetycznych bądź składowaniem
      (sekwestracja) CO2 w złożach już wyeksploatowanych. Z przyrodniczą
      rzeczywistością nie ma to wiele wspólnego. Podejmowanie radykalnych
      i ogromnie kosztownych działań gospodarczych zmierzających do
      ograniczenia emisji jedynie wybranych gazów cieplarnianych, w
      sytuacji braku wielostronnej analizy zachodzących zmian klimatu,
      może doprowadzić do zupełnie innych skutków niż oczekiwane. Komitet
      Nauk Geologicznych PAN uważa za konieczne podjęcie
      wielodyscyplinowych badań, opartych na wszechstronnym monitoringu i
      modelowaniu wpływu na klimat również innych zmiennyc
      • drakaina Naturalne wahania klimatu 21.04.09, 10:57
        Bardzo dobrze, że zacytowałeś ten Komitet Nauk Geologicznych, wreszcie rozsądny
        głos w tej sprawie.

        Nawiasem mówiąc znacznie groźniejsze od emisji CO2 jest wycinanie lasów,
        ponieważ to rośliny absorbują CO2, a w tej dziedzinie (odlesiania ziemi)
        człowiek ma znacznie większe "zasługi" niż w emisji dwutlenku węgla. Nawiasem
        mówiąc, w "czasach dinozaurów" klimat był duuuużo gorętszy i wilgotniejszy niż
        teraz, ale większość lądów pokrywała gęsta roślinność.

        I w sumie, jak nie przepadam za teoriami spiskowymi poza serialami TV, tak się
        zastanawiam, czy cały ten krzyk medialny o emisji CO2 nie ma za cel ukrycia
        prawdziwego problemu - bandyckiej wycinki lasów np. w Amazonii. Oczywiście
        stepowacenie nie jest wyłącznie wynikiem działalności człowieka, mają na to
        wpływ również naturalne zjawiska (w przeszłości np. wypiętrzanie masywów
        górskich powodujące zmiany klimatyczne - jedno z nich po prawdzie umożliwiło
        ewolucję człowieka...), ale jeśli poczytać źródła do nie tak dawnej na skalę
        planetarną historii, to człowiek załatwił żyzne rejony dzisiejszego Afganistanu,
        części Bałkanów, w mniejszym stopniu, ale po trochu też, Afryki północnej.

        --
        ferengis.blox.pl
        hellenika.wordpress.com
        antiquitates.blox.pl
        • rikol Re: Naturalne wahania klimatu 21.04.09, 14:59
          Wycinanie lasow powoduje, ze nie ma nic, co by wchlanialo CO2. Do tego spala sie
          paliwa kopalne, czyli emisja jest w sumie jeszcze wieksza, bo masz CO2 ze
          spalonej ropy, wegla plus CO2 ktory moglby byc wchloniety przez lasy, ale
          pozostanie w atmosferze, bo lasow nie ma. Kolejna porcja CO2 pochodzi ze
          spalonego drewna z tych wycietych lasow. Sa jeszcze oceany, ale nawet oceany
          wchlaniaja coraz mniej CO2, coraz wiecej cO2 jest w wodzie morskiej, ktora jest
          przez to coraz bardziej kwasna i rozpuszcza szkielety korali i pancerze roznych
          zyjatek morskich - co z kolei moze spowodowac zalamanie morskiego lancucha
          pokarmowego. Ryby zywia sie malymi zyjatkami, jesli tych nie bedzie (bo sie
          rozpuszcza), nie bedzie tez ryb.
        • wj_2000 Re: Naturalne wahania klimatu 21.04.09, 14:59
          drakaina napisała:
          > zastanawiam, czy cały ten krzyk medialny o emisji CO2 nie ma za cel ukrycia
          > prawdziwego problemu - bandyckiej wycinki lasów np. w Amazonii.

          A lasy się wycina, by uprawiać tam soję potrzebną do produkcji mięsa i...
          rzekomo ekologicznych biopaliw.
          • rikol Re: Naturalne wahania klimatu 21.04.09, 15:12
            Problem tkwi w skali. Sama idea paliwa z soi jest sluszna - niestety okazuje
            sie, ze konsumcja paliwa jest tak gigantyczna, ze ta soja (czy czymkolwiek
            innym) trzeba by bylo obsadzic caly kontynent (nie wiem dokladnie jaka
            powierzchnia jest konieczna dla zaspokojenia potrzeb ludzkosci, ale na pewno
            jest to powierzchnia gigantyczna). Ludzi jest po prostu za duzo, za duzo zuzywa
            sie energii. Chociaz jest cien nadziei - w Norwegii 98 % energii elektrycznej
            jest pozyskiwane z elektrowni wodnych. To olbrzymi sukces. Jesli potrafia w
            Norwegii, to czemu nie gdzie indziej? Wszedzie sa rzeki. Przed wojna w Polsce
            male elektrownie wodne byly bardzo popularne, niestety za komunizmu gore wzielo
            centralne zarzadzanie produkcja energii. A male elektrownie wodne sa dobre dla
            srodowiska - tworzy sie zbiornik retencyjny wielkosci stawu czy malego jeziora.
            A to z kolei jest bardzo dobre w Polsce, bo w Polsce woda po prostu splywa do
            morza, z powodu nadmiernej melioracji. Na ten problem dobrym lekarstwem sa tez
            bobry, ktore tez tworza male zbiorniki retencyjne.
    • 60minut Najważniejszy krok :) 21.04.09, 13:39
      Pierwszym i najważniejszym krokiem do poprawy sytuacji klimatycznej na Ziemi jest rezygnacja z jedzenia mięsa.
      To natychmiast ograniczy ciężką atmosferę krzywdzenia i przelewania krwi, a wzmocni wibracje pokoju i szanowania każdego życia.
      tiny.pl/zwzh
      • nikodem_73 Re: Najważniejszy krok :) 21.04.09, 14:01
        Yeah! Save the Planet - kill yourself today! ;)
      • rikol Re: Najważniejszy krok :) 21.04.09, 15:04
        Nie sadze, zeby to bylo realne. Tak samo jak nie jest realne, zeby ludzie z
        wlasnej woli przestali jezdzic samochodami czy latac samolotami. Bogaca sie
        kraje rozwijajace sie, tam ludzie aspiruja do europejskiego stylu zycia, chca
        jesc wiecej miesa, latac na wakacje na drugi koniec swiata, miec wygodne domy.
        Zeby zmniejszyc emisje CO2, liczba ludzi musi sie zmniejszyc. Mysle, ze dojdzie
        w koncu do tego, ze powszechna bedzie polityka 'jedno dziecko na rodzine'. Jesli
        nie, to dojdzie do gwaltownego zalamania liczebnosci ludzkiej populacji - takie
        sa prawidla ekologii. To jest tylko kwestia czasu, kiedy dojdzie do zalamania i
        co w praktyce ono bedzie oznaczac: wojne, zaraze, katastrofe ekologiczna, glod.
    • erg2 Typowy Kensingston Raport !!! 21.04.09, 13:51
      ;)
    • jaro65 Cennym uzupełnieniem artykułu... 21.04.09, 16:01
      byłaby informacja, ile pieniędzy zainkasowali panowie naukowcy za
      przeprowadzenie badań. Oraz to, ile kasują np. w skali roku za podobne badania.
    • marudabig Gorączki Ziemi szybko nie zbijemy 21.04.09, 23:45
      ... taa a teraz nas czeka "przebiegunowanie ziemi" i panowie teraz
      pora rozglądać się za turbanami
    • erg_samowzbudnik Gorączki Ziemi szybko nie zbijemy 07.05.09, 21:37
      - Kilka stopni ocieplenia może nie robić wrażenia, ale warto
      pamiętać, że średnia temperatura ostatniego zlodowacenia była tylko
      o 5 st. C niższa niż dzisiaj - przypomina dr Gerald Meehl z NCAR,
      jeden ze współautorów pracy. Lodowiec pokrywał wtedy m.in. całą
      Europę Północną, a także pół dzisiejszej Polski.

      Ciekawe co spowodowało takie ocieplenie .Chyba bąki puszczane przez
      dinozaury.
    • zz26 1000 ton na sekunde 03.01.10, 00:14
      to teraz niech jeszcze gazeta poda ile emituje przyroda na sekunde i ile
      znajduje sie co2 w atmosferze na chwile obecna ile azotu i ile tlenu
      oczywscie w tonach bo jesli w atmosferze znajduja sie biliony ton co2 to
      dodanie kilku miliarodow nic ne zmieni nadmienie ze co2 to okolo 0.0385
      skladu atmosfery nawet gdybysmy w ciagu 5 lat podwoili ta liczbe to dalej jest
      to ilosc sladowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka