Dodaj do ulubionych

Po co nam biegus?

14.07.09, 00:49
Ja juz mam pietra. Bedzie ledwo czterysta lat, odkad globalne
ocieplenie zabilo ostatniego tura, a tu ginie kolejny gatunek, czy
moze sto. Jeszcze troche, a trzeba bedzie na powaznie przyjac do
wiadomosci zjawisko ewolucji. Nie wystarczy umiescic Darwina na
swietym obrazie i obnosic w pochodzie, przeklinajac niewiernych.
Trzeba przyzwyczaic sie do mysli, ze wiekszosc zaistnialych na Ziemi
gatunkow juz wymarla, a niemal wszystkie mozliwe - jeszcze nie
zaistnialy. W imieniu ewolucji doprasza sie o odrobine tolerancji i
pozwolenia na dzialanie.
Obserwuj wątek
    • adam02138 pelne gacie 14.07.09, 07:09
      majtki napisaly:

      > Ja juz mam pietra.

      Nic dziwnego ze bezportek...

      > Bedzie ledwo czterysta lat, odkad globalne
      > ocieplenie zabilo ostatniego tura, a tu ginie kolejny gatunek, czy
      > moze sto. Jeszcze troche, a trzeba bedzie na powaznie przyjac do
      > wiadomosci zjawisko ewolucji.

      Poczytaj o ewolucji. Poczytaj o globalnym ociepleniu. Nikt nie
      przeczy ze gatunki wymieraja bo nie moga sie dostosowac do
      zmienionego otoczenia. Tyle ze my po czesci odpowiadamy za te
      zmiany.

      > Trzeba przyzwyczaic sie do mysli, ze wiekszosc zaistnialych na
      Ziemi
      > gatunkow juz wymarla, a niemal wszystkie mozliwe - jeszcze nie
      > zaistnialy.

      Jakbys wiedzial cokolwiek biologii to bys wiedzial ze najwiecej
      gatunkow to owady, nematody. Wiele z nich nie wymarlo, aczkolwiek
      zaszly zmiany ewolucyjne. Ewolucja niekoniecznie prowadzi do
      wymierania. Ale to za bardzo skomplikowane dla Ciebie.

      Rozumiem ze miales wizje ile to jeszcze bedzie gatunkow na ziemi.
      Gratuluje!

      >Nie wystarczy umiescic Darwina na
      > swietym obrazie i obnosic w pochodzie, przeklinajac niewiernych.

      Nie, i warto zrozumiec teorie zanim sie chwyci za klawiature i
      zabelkocze.

      >W imieniu ewolucji doprasza sie o odrobine tolerancji i
      > pozwolenia na dzialanie.

      Sa mutacje nieporzadane. Na przyklad glupota u homo sapiens, toc to
      jak mucha bez skrzydel. Ja bym na twoim miejscu nic nie postulowal,
      i liczyl ze skrzydelka kiedys same odrosna.
      • krzysztofczyz pelne gacie 14.07.09, 07:48
        Artykuły pana redaktora są coraz gorsze. Straszenie i katastrofizm
        to ostatnie działania redakcji ekologicznej GW. Po co? Chyba to pan
        pisał, że brzeg Bałtyku jest najbardziej zadeptanym miejscem w
        Polsce. Te ptaszki może się po prostu wyprowadziły?
        • stefan4 Re: pelne gacie 14.07.09, 08:45
          krzysztofczyz:
          > Te ptaszki może się po prostu wyprowadziły?

          I tak się gdzieś schowały, że nikt nie wie, gdzie są? Mało prawdpodobne...
          Jeśli nikt w Polsce ich nie widział, to ich w Polsce raczej nie ma.

          - Stefan
          • krzysztofczyz Re: pelne gacie 14.07.09, 22:16
            I owszem w Polsce ich nie ma ale czy w Finlandii nie jest ich więcej?
            • stefan4 Re: pelne gacie 14.07.09, 22:48
              krzysztofczyz:
              > I owszem w Polsce ich nie ma ale czy w Finlandii nie jest ich więcej?

              Nie mam pojęcia. Ale jak jakiemuś gatunkowi zmniejsza się habitat, to zwykle
              maleje liczba jego przedstawicieli. Nie ma tak, żeby z wszystkie ptaki z
              jednego środowiska przenieść do drugiego już zasiedlonego i żeby suma pozostała
              taka sama.

              - Stefan
        • pensioner63 Sensacja przyciąga czytelników 14.07.09, 15:34
          krzysztofczyz napisał:
          > Artykuły pana redaktora są coraz gorsze. Straszenie i katastrofizm
          > to ostatnie działania redakcji ekologicznej GW. Po co?

          Po to aby mieć więcej czytelników. Od tysiącleci prorocy straszyli i straszą
          końcem świata. Straszyli, że słońce zgaśnie, kometa spadnie na ziemię i zabije
          wszystkich ludzi.

          Teraz "ekologowie" straszą, że jak jeszcze jeden gatunek zginie to ludzkość
          będzie następnym gatunkiem, który wyginie. Nie wyjaśniają dlaczego tak się
          stanie. Zakładają, że świat żyje w harmonii i gdy jedno ogniwo pęknie to będzie
          katastrofa. Beztroscy ludzie wytępili zarazki ospy - może to spowoduje koniec
          homo niezupełnie sapiens?
          • adam02138 madrosc emeryta 14.07.09, 18:19
            pensioner63 napisał:

            > Teraz "ekologowie" straszą, że jak jeszcze jeden gatunek zginie to
            ludzkość
            > będzie następnym gatunkiem, który wyginie. Nie wyjaśniają dlaczego
            tak się
            > stanie.

            dziadku, moze dlatego ze nikt tego nie twierdzi. Czy Warjrak napisal
            ze po Bieguskach, my nastepni?


            >Zakładają, że świat żyje w harmonii i gdy jedno ogniwo pęknie to
            >będzie
            > katastrofa.

            Mylisz harmonie z interakcja. Ta sa skomlikowane slowa, ale masz
            dostep do internetu, poducz sie.
            Ziemia to duzy ekosystem i czasami stosunkowo niewielkie zmiany moga
            miec duzy efekt.

            > Beztroscy ludzie wytępili zarazki ospy - może to spowoduje koniec
            > homo niezupełnie sapiens?

            Sama ospa wiele nie zmieni, wytepienie wiekoszci zarazek co powoduja
            smierc spowoduje ze ludzkosc bedzie musiala inaczej regulowac swoj
            przyrost, a to juz duza zmiana.
            • pensioner63 Brak mądrości pani adam02138 25.07.09, 05:15
              adam02138 napisała:
              > dziadku, moze dlatego ze nikt tego nie twierdzi. Czy Warjrak
              > napisal ze po Bieguskach, my nastepni ...

              Dziękuję za radę abym uczył się. Robię to przez całe życie. Niestety nie
              znalazłem jeszcze metody jak tobie pomóc abyś nauczyła się logicznie myślać i
              rozumieć co inni napisali. Ze wszystkiego co napisałaś jest prawdą tylko, że
              jestem dziadkiem. Dobrze to zgadłaś z mego pseudonimu. Niestety, sam mam 50%
              szansy na identyfikację twojej płci z "Adam napisała".

              Adam Wajrak nie jest jedynym "ekologiem" na świecie, jeśli w ogóle jest
              ekologiem. Zwróć uwagę, że pisałem o "ekologach", a nie tylko o autorze tego
              szczególnego artykułu. Mam nadzieję, że odróżniasz liczbę pojedynczą od liczby
              mnogiej.

              Interesujące jest, że wydaje się, że troskasz o duży ekosystem jakim jest
              Ziemia, a z drugiej strony martwisz się, że wytępienie zarazków spowoduje, że
              ludzi będzie więcej i narazi to ludzkość na kłopot z regulacją przyrostu.
              Dobrze, że nie proponujesz wyhodowania zarazków odpornych na leczenie, które
              zmniejszą populację ludzką o połowę, tak jak średniowieczne epidemie. Wydaje
              się, ze twoja troska dotyczy tylko ptaszków, a ludzie powinni umierać jak
              najszybciej, a może w ogóle wyginąć.
              • adam02138 Ginko 11.09.09, 04:37
                pensioner63 napisał:

                > adam02138 napisała:
                > > dziadku, moze dlatego ze nikt tego nie twierdzi. Czy Warjrak
                > > napisal ze po Bieguskach, my nastepni ...
                >
                > Dziękuję za radę abym uczył się. Robię to przez całe życie.
                Niestety nie
                > znalazłem jeszcze metody jak tobie pomóc abyś nauczyła się
                logicznie myślać i
                > rozumieć co inni napisali.

                Radze zaczac od pisania z sensem. Czyli cwiczyc, cwiczyc, i jeszcze
                raz cwiczyc ten dziadkowy umysl.


                >Ze wszystkiego co napisałaś jest prawdą tylko, że
                > jestem dziadkiem. Dobrze to zgadłaś z mego pseudonimu. Niestety,
                sam mam 50%
                > szansy na identyfikację twojej płci z "Adam napisała".

                Rozumiem ze dopiero znajac plec rozmowcy jestes w stanie sie jasno
                wyrazac i na temat.

                Jakbys cos wiedzial o tym portalu to bys wiedzial ze ja nie mam
                ustawionych danych osobowych i system uznaje ze jestem kobieta. A
                dlaczego, to spytaj sie GW.

                > Adam Wajrak nie jest jedynym "ekologiem" na świecie, jeśli w ogóle
                jest
                > ekologiem. Zwróć uwagę, że pisałem o "ekologach", a nie tylko o
                autorze tego
                > szczególnego artykułu. Mam nadzieję, że odróżniasz liczbę
                pojedynczą od liczby
                > mnogiej.

                Oj widze ze lubisz pisac o koncowkach gramatycznych, pierw
                rodzajniki mesko/zenskie teraz liczba mnoga.

                Rozumiem ze tak w przyplywie pomrocznosci postanowiles napisac o
                ekologach komentujac tekst Wajraka, choc akurat nie miales Wajraka
                na mysli tylko tych wszystkich innych niewymienionych 'ekologow'.
                Dobrze wiedziec ze twoja wypowiedz to takie przypadkowe gaworzenie.


                > Interesujące jest, że wydaje się, że troskasz o duży ekosystem
                jakim jest
                > Ziemia, a z drugiej strony martwisz się, że wytępienie zarazków
                spowoduje, że
                > ludzi będzie więcej i narazi to ludzkość na kłopot z regulacją
                przyrostu.
                > Dobrze, że nie proponujesz wyhodowania zarazków odpornych na
                leczenie, które
                > zmniejszą populację ludzką o połowę, tak jak średniowieczne
                epidemie.

                Poczytaj o AIDS w Afryce. Nigdy nie za pozno na poszerzenie
                horyzontow.

                >Wydaje
                > się, ze twoja troska dotyczy tylko ptaszków, a ludzie powinni
                >umierać jak
                > najszybciej, a może w ogóle wyginąć.

                Ludzkosci do wymarcia jako gatunek daleko. Nawet AIDS czy wlasnie
                sredniowieczna ospa nie zagrazala nam jako gatunkowi. Ludzie zyja
                coraz dluzej, dzieki medycynie. O ludzkosc jako gatunek nie ma co
                sie troszczyc.

                Zas twoje zestawienie ptaszkow i ludzi napawa mnie pesymizmem, ze te
                cala lata doksztalcania sie poszly na marne. Nie widzisz ze ptaki
                moga przetrwac nie koniecznie kosztem ludzi. Trzeba tylko nie
                podchodzic do sprawy w sposob 'albo my albo potop'.

                Zycze powodzenia, Ginko czyni cuda.

      • bezportek Czytalem o ewolucji, zanim zostala pustym haslem 24.07.09, 23:43
        Nie dosc, ze gatunki wymieraja, to jeszcze powstaja. Wiem, dla
        wierzacego globociepa to herezja, ale wierz mi, troche ich juz
        powstalo. Nawet w szlamie akademickim nie zakielkowala jeszcze
        doktryna raptownego ustania tej strony ewolucji. Pewnie powstanie,
        doswiadczenie uczy, ze glupoty nie trzeba podlewac, rosnie sama.
        Nawiasem mowiac, owady i nematody ciuteczek sie roznia, a po
        wiekszosci z wymarlych stworzen i slad nie pozostal. Ponadto,
        ortografia jest pozadanym elementem wyksztalcenia, a umiejetnosc
        dyskusji bez miotania obelg - tym bardziej.
        • madcio Re: Czytalem o ewolucji, zanim zostala pustym has 25.07.09, 14:33
          > umiejetnosc dyskusji bez miotania obelg - tym bardziej.
          Wyróżnienie moje. Ironia roku.

          A kysz, hipokryto bezgaciowy. :)))
        • adam02138 pozadanie bezportek 11.09.09, 04:52
          bezportek napisał:

          > Nie dosc, ze gatunki wymieraja, to jeszcze powstaja. Wiem, dla
          > wierzacego globociepa to herezja, ale wierz mi, troche ich juz
          > powstalo. Nawet w szlamie akademickim nie zakielkowala jeszcze
          > doktryna raptownego ustania tej strony ewolucji.

          Napisalem ze Ewolucja nie koniecznie prowadzi do wymierania.
          Myslales ze mialem na mysli ze prowadzi do wniebowstapienia?

          >Pewnie powstanie, doswiadczenie uczy, ze glupoty nie trzeba
          >podlewac, rosnie sama.

          Mowisz ze stales w basenie pelnym wody przez miesiac, ale glupiales
          w podobnym tempie jak zawsze?

          Dobrze wiedziec. W portkach czy bez?

          > Nawiasem mowiac, owady i nematody ciuteczek sie roznia, a po
          > wiekszosci z wymarlych stworzen i slad nie pozostal.

          Nie pisalem ze to to samo. Dlatego przecinek. Masz dowody ze slad
          nie pozostal bo tych stworzeniach co wyginely. Bo jak nie ma sladu
          to jak ty to wiesz? Czy to znowu przypadek stania w basenie.


          > Ponadto,
          > ortografia jest pozadanym elementem wyksztalcenia, a umiejetnosc
          > dyskusji bez miotania obelg - tym bardziej.

          Zgadzam sie. Ale widac brak portek nie pomoga w zaspokojeniu tego
          czego sie pozada.

    • marksistowski Niech wszystko wyzdycha.... 14.07.09, 07:54
      ..... oprocz sarenek, zajączkow i katolików.
    • bnew Re: Po co nam biegus? 15.07.09, 00:52
      To zadziwiające że ludzie wierzą w boga i inne zabobony na podstawie jakichś tam
      "świntych" książek i przyjmują te bajkowe bzdury bez cienia wątpliwości, w
      przypadku zaś globalnego ocieplenia mamy suche fakty, nie teorie tylko wyniki
      badań prowadzonych od lat, co więcej widać to na własne oczy, jakieś trąby,
      upały, niespotykanie intensywne burze, a ciągle ignoranci to kwestionują. Umysł
      ludzki jest jednak nieodgadniony. Osobiście nie jestem żadnym eko-fanatykiem,
      ale jak widzę numerki to znaczy że te numerki nie kłamią (chyba że ktoś nimi
      celowo manipuluje, ale to łatwo odkryć).
      • nikodem_73 Re: Po co nam biegus? 24.07.09, 23:29
        No. I nawet odkryto:

        wiadomosci.onet.pl/1939257,12,item.html
        Bo to tak trochę wygląda, że właśnie "antropogenne globalne ocieplenie" to taki
        rodzaj wiary.
    • jottsp Re: Po co nam biegus? 24.07.09, 16:49
      .. problem w tym ze szybciej wymieraja (gatunki) niz sie pojawiaja nowe . Ale po
      co wlasciwie rozne gatunki , moze tobie wystarzy jeden? jeden gatunek tez moze
      "ewoluowac" = ewolucja filetyczna .

      Najgorsi sa ludzie niedouczeni - biora termin fachowy = tu naukowy i rabia tym
      jak siekiera.
    • tursyta Po co nam biegus? 24.07.09, 23:27
      Przecież wg teorii o globalnym ociepleniu, akurat u nas powinno się ochładzać,
      ze względu na stygnący Golfsztrom. Tymczasem czytamy kolejny artykuł o tym,
      jak to w Polsce klimat się ociepla.
      • nikodem_73 Re: Po co nam biegus? 24.07.09, 23:31
        Oj ociepla się, czy ochładza. Co za różnica. Ważne jest aby wprowadzić limity
        CO2 i płacić. Resztę się dopasuje później. :>
      • rasklaat Re: Po co nam biegus? 25.07.09, 14:18
        Wymieranie gatunków i pojawianie się nowych to naturalne zjawiska, trwające od milionów lat. To, co napawa lękiem, to obecne TEMPO wymierania gatunków, spowodowane działalnością człowieka. Jest obecnie ponad tysiąc razy większe niż było przed rozpoczęciem rewolucji przemysłowej (cytuję z pamięci, nie mam źródeł). I nie widać sposobu na jego zatrzymanie. Ono będzie jeszcze rosnąć.

        Nie winiłbym globalnego ocieplenia. Przyczyna dla której w przerażającym tempie ubywa gatunków, jest prostsza. Jest trywialna. Widzi ją każdy z nas i każdy z nas bierze w niej udział. Jest nią zajmowanie przez ludzi coraz miejsca na Ziemi. Potrzebujemy miejsca na nowe osiedla bloków, nowe domy z ogrodami, nowe drogi, zakłady, centra handlowe, lotniska, pola golfowe, tory do rajdów. Budujemy coś nowego w miejscu gdzie wcześniej rósł las albo rozpościerały się łaki i pola albo gdzie były tylko "jakieś" krzaki co roku zalewane przez rzekę. W ten sposób zabieramy roślinowm i zwierzętom ich miejsce do życia, teren na którym mogły odbyć gody, zbudować schronienie, pożywić się, przejść na inny teren. Traktujemy środowisko przyrodnicze jak niewyczerpany zasób z którego można wciąż brać, albo jak wrogi teren który trzeba do podbić. Zabieramy przyrodzie nie dając nic w zamian. I ona się przed nami wycofuje, znikając po kawałeczku.
        • wobo1704 Re: Po co nam biegus? 11.09.09, 09:54
          >...To, co napawa lękiem, to obecne TEMPO wymierania gatunków, spowod
          > owane działalnością człowieka. ...

          Skąd pewność, że to takie wyjątkowe tempo;
          Skąd pewność, że niespowodowane działalnością człowieka.

          Wymyślić sobie teoryjkę a potem się jej bać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka