Dodaj do ulubionych

Koci płacz porusza serca

27.07.09, 15:14
To znana rzecz, że kocie zawodzenie można czasem pomylić z płaczem
dziecka. Nigdy nie miałem wątpliwości, że moje kotki (mam dwie, obie
czarne) manipulują mną na potęgę! Pogodziłem już się z tym :)
Obserwuj wątek
    • maruda.r Koci płacz porusza serca 27.07.09, 18:37

      "Naukowcy zauważyli również, że powyższa technika miauczenia najczęściej była
      wykorzystywana w sytuacji, w której właściciel bądź właścicielka mieszkała
      tylko z kotem i miała z nim bliski emocjonalny kontakt."

      **********************************

      Pozostaje jeszcze wyjaśnić kim manipulują dzikie koty płaczące za oknem.


      • tetlian Wszystko prawda 27.07.09, 22:06
        Pamiętam jak kiedyś miałem kota. Zawsze o 6 rano wchodził przez okienko do
        piwnicy, następnie wchodził po schodach i rozpoczynał swoje miauczenie pod
        drzwiami. "Miaaauuuu, miaauuuu!". Aż do skutku. Nie do wytrzymania dla człeka o
        miękkim sercu :) A już najgorsze było latem. Bo wtedy okna często zostawia się
        otwarte na noc. Kot to wykorzystywał i właził rano przez okno do domu i miauczał
        stojąc tuż obok łóżka :)
        • deerzet Re: Wszystko w drzwiach. Z kluczem. 28.07.09, 11:39
          Wymyslono już dawno kocie i psie drzwiczki do montażu nawet w
          moskitierze, w szkle.
          Mam kikla [moje koty mają] - a wśród nich nawet takie, co wymagają
          klucza.
          Magnetycznego.

          Kot go nosi na stałe na swej szyi.
          Czekam na mozliwość zakupu takiej wersji kocich drzwiczek, co będą
          się otwierać po nadejściu kota z czipem wszczepionym podskórnie.

          Kot mój przestanie wtedy mieć kłopoty z gubieniem klucza.

          ---

          Moje koty na mnie nie płaczą - a mruczą.
          • deerzet Wszystko w drzwiach. Z klamką 28.07.09, 11:53
            Zapomniałem dodać, że miałem kocura, co sobie, przed założeniem
            przeze mnie kocich drzwiczek, sam drzwi otwierał, zawisając na
            klamce.

            Czasami w nocy budził mnie chłód przeciągu...

            ---

            Uczenie sposobu klamkowego otwierania drzwi, przez moją późniejszą
            kotkę, było dziwnie nieskuteczne.
            Nie, żebym był felis-mizoginem, ale ...
            • tetlian Re: Wszystko w drzwiach. Z klamką 28.07.09, 19:57
              A dałoby się te drzwiczki blokować na noc? Bo jednak kota w nocy w domu nie
              chciałbym mieć.
              • deerzet Re: blokować 29.07.09, 15:14
                Tetlianie - ależ oczywiście!

                Zapadkę przestawiac można na pozycje:
                "może wyjść - nie wróci"
                "może wejść - nie wyjdzie"
                "zawsze , w dowolną stronę"
                "zamknięte na stałe"

                Jest też możliwość zasunięcia dodatkowej zasłony - co czyni z
                drzwiczek zwykłą ściankę.

                Ten opisany przeze mnie wariant drzwiczek z kluczem magnetycznym
                jest też do zakupienia.
                Trochę drogi, ale daje możliwość dowolnego przechodzenia tylko kotu,
                który nosi na obroży ten kluczyk.
                Można też - jak wyżej - zasuwką dobierać cztery warianty otwierania
                się klapki.
                Dziesięć lat ją stosuję, odpadły wszelkie kłopoty z kotami.
                Koty muszą swoje wokółdomowe rewiry kilka ray na dobę przepatrzyć,
                same sobie dobierają porę wyjśćia - wejścia.
                Do tego dokupić "kominkowy" pojemnik na suchą karmę - kot sam sobie
                karmę podbiera z kilogramowego w tym pojemniku zapasu + miska z
                wodą - i już może Tetlian spokojnie wyjechać nawet na tydzień!

                Zachwalam!
                • tetlian Re: blokować 29.07.09, 19:34
                  No to nieźle kocia technika poszła do przodu :) Dzięki za info.
            • wobo1704 Re: Wszystko w drzwiach. Z klamką 29.07.09, 09:10
              > Zapomniałem dodać, że miałem kocura, co sobie, przed założeniem
              > przeze mnie kocich drzwiczek,...

              Jeden taki (bardzo znany) wyciął drzwiczki dla całej kociej rodziny:
              większe dla kociej mamy i maleńkie oddzielnie dla każdego z kociaków.
              :-)
    • nemuri_neko Koci płacz porusza serca 27.07.09, 20:21
      www.youtube.com/watch?v=w0ffwDYo00Q&feature=fvst
    • annniii Koci płacz porusza serca 28.07.09, 12:14
      Aż się ciśnie takie podsumowanie:
      mcsc.homestead.com/Canine-Fun/cat_will_ignore_you_for_food.jpg
      Ale i tak je kochamy ;)
      • drojb Re: W końcu to kuzyni Króla 29.07.09, 00:43
        więc co się dziwić?
        Ale moje koty spią dopóki nie zdzwoni budzik. Wtedy zaczynają molestować
        (najbardzi dotkliwe jest trąącanie kocim wąsem mojego policzka).
        Ale czyz to nie jest arystokratyczna subtelność?
    • marganes Koci płacz porusza serca 30.07.09, 09:39
      Mam dwójkę: kota i kotkę. Obydwoje spokojnie czekają aż się obudzimy (ja albo moja żona). Jakoś do tej pory nie zauważyłem natrętnego miauczenia. Kotka tylko się drze jak chce wyjść na klatkę.
      Ale porannego budzenia jakoś nie mam. Tylko, że momentalnie po obudzeniu mam dwa pyszczki przy sobie, które się łaszą i ocierają, bo wiedzą, że Pan idzie im dać jeść.
      • magpie1985 Re: Koci płacz porusza serca 30.07.09, 22:36
        rany, zazdroszcze. Moja cholera budzi nas w momencie w ktorym wstaje
        slonce, dzien w dzien 4 rano i wrzaski! A sprobuj nie wstac, chodzi
        po szafce i zaczyna zrzucac co pomniejsze rzeczy, jak nie dziala
        zacznie drapac (mimo ze nigdy nic nie niszczy)i zerka na lozko jaka
        jest reakcja, moja wina bo rozpuscilam do granic mozliwosci. Ale
        kochana jest poza tym porannym 'ja chce wyjsc' A wywalac wieczorem
        na ogrod szkoda jak spi rozwalona na plecach na kanapie i wyglada
        przekomicznie, za to rano zawsze obiecuje sobie ze tym razem wywale
        wieczorem na dwor, ale przychodzi wieczor i wiadomo, miekniemy.
        pozdrawiam kociarzy i psiarzy i wszystkich zakochanych w swoich
        zwierzakach do granic absurdu
    • juletide Koci płacz porusza serca 30.07.09, 10:47
      To ja polecam filmiki o kocie, które, z przymrużeniem oka
      oczywiście, przedstawiają kocie sposoby nakłonienia nas do
      nakarmienia ich :)

      www.youtube.com/watch?v=w0ffwDYo00Q
      www.youtube.com/watch?v=s13dLaTIHSg&feature=channel
      www.youtube.com/watch?v=4rb8aOzy9t4&feature=channel
    • zib-0 Koci płacz porusza serca 30.07.09, 13:50
      Wyniki badań ciekawe, ale wniosek zupełnie nieuzasadniony! To, że kot
      produkuje dźwięki o pewnych częstotliwościach, nic nie mówi o jego intencjach.
      Być może koty rzeczywiście manipulują swoimi właścicielami (czy raczej
      personelem...), ale w żadnej mierze nie wynika to z przedstawionych badań.
      Podejście to przypomina trochę reklamy, w których preparat XXX "dba o twoje
      włosy (skórę itd.)". "Dbanie" jest czynnością celową; przypisywanie martwej
      rzeczy intencji to abberacja. A wystarczyłoby "pielęgnuje".
      Z kotem sprawa pozostaje otwarta.
    • j-50 Każden kot miauczy inaczej 31.07.09, 04:40
      W rodzinie były 4 koty. Każden miauczał inaczej i z innego powodu.
      Najwięcej i najżałośniej miauczy stale tylko kotka (pozostałe 3 to
      kocurki). Ona też jest największym łasuchem na smakołyczki. Koty
      potrafią się też "dobijać" w nocy do zamkniętej sypialni i wtedy
      miaukot jest szczególnie przeraźliwy. Kot zwykle budzi się też
      wcześniej niż jego właściciel i urządza poranne harce - zwłaszcza
      jak jest kilka kotów. Czasami kocie gonitwy są urządzane w środku
      nocy i wcale nie są ciche.
      • wobo1704 Re: Każden kot miauczy inaczej 31.07.09, 17:29
        Jeszcze jeden Simon's Cat.
        www.youtube.com/watch?v=I1qHVVbYG8Y&feature=fvst
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka