Dodaj do ulubionych

No i co z tymi grawitonami?

09.08.09, 17:04
No więc w koncu jak to jest? Czy grawitony istnieją czy nie?
Obserwuj wątek
        • stalybywalec Re: No i co z tymi grawitonami? 09.08.09, 19:51
          > "na razie są poza zasięgiem"? A czy nie uczciwiej byłoby przyznac,
          > że grawitonow nie ma?

          To co przenosi siłę grawitacyjną? Duch święty?

          Implikacja tego faktu jest taka, że nie ma odrębnej fizyki dla
          > mikroswiata i makroświata.

          Noo, nie powinno być.
              • stalybywalec Re: No i co z tymi grawitonami? 09.08.09, 20:58
                Witaj Petrucchio, jak mijają Ci wakacje?
                Leonardo w 2007 roku był w całkiem innej formie i werwie, wtedy jeszcze chyba
                byli na topie znani bracia. Pozatym wczoraj już mnie ze swoistą sobie gracją
                obsobaczył, może teraz da mi spokój.
                • petrucchio Re: No i co z tymi grawitonami? 09.08.09, 21:27
                  stalybywalec napisał(a):

                  > Witaj Petrucchio, jak mijają Ci wakacje?

                  Dzięki, jakoś się żyje. Koniec roku akademickiego był traumatyczny,
                  ale już łapię oddech.

                  > Leonardo w 2007 roku był w całkiem innej formie i werwie...

                  To był urok świeżości. Teraz Leoś tylko się powtarza i nadużywa
                  CapsLock.
                  • andrewleonard Re: No i co z tymi grawitonami? 09.08.09, 21:55
                    Do swieżosci to ja nie pretenduję. Raczej jestem dumny ze swej
                    stałosci moralno-etycznych poglądow katolika i wynikającej z tego
                    konsekentnej interpretacji różnych zagadnien nauki.
                    Muszę byc niebezpieczny dla ateistów, bo jestm tak panicznie tępiony
                    przez bajarzy, językoznawcow fizyki, programistów chemii, fantastow
                    medycyny i najprzeróżniejszych polskich durniów.
                      • stalybywalec Re: No i co z tymi grawitonami? 09.08.09, 22:34
                        Może trochę teraz na poważnie:
                        Skoro pytasz co z grawitonami, to dlaczego nie poruszyłeś tego tematu w mym
                        niedawnym chyba wątku; LHC a grawitacja kwantowa. Doświadczenia, których tam
                        będzie bez liku, oprócz znanego zagrożenia microBH, przyniosą tez namacalne
                        korzyści.Bowiem czastki elementarne zderzane tam z energia 1000x większą, od
                        energii jądra uranu, mogą wykazać uwolnienie *znaczącej* ilości energii
                        grawitacyjnej spoza naszych 3 wymiarów a stad, już tylko krok do określenia
                        realnego grawitonu.
                        • yzco_yzdeim_ycajbej Pitagorionów nie ma a co z grawitonami? 10.08.09, 21:03

                          stalybywalec napisała:

                          > Może trochę teraz na poważnie:
                          ...
                          >... czastki elementarne zderzane tam z energia 1000x większą, od
                          > energii jądra uranu, mogą wykazać uwolnienie *znaczącej* ilości
                          > energii grawitacyjnej spoza naszych 3 wymiarów a stad, już tylko
                          > krok do określenia realnego grawitonu.

                          Raczej należałoby oczekiwać czegoś innego.
                          Nie coś miałoby się pojawić spoza naszych 3 wymiarów,
                          tylko gdyby nadprzestrzeń była,
                          to coś powinno tam zniknąć.

                          Analogia:
                          zderzające się "liniowo" jajca rozpryskują się "na boki",
                          nieprawdaż do Higgsa Pana?
                    • petrucchio Re: No i co z tymi grawitonami? 10.08.09, 09:50
                      andrewleonard napisał:

                      > Do swieżosci to ja nie pretenduję. Raczej jestem dumny ze swej
                      > stałosci moralno-etycznych poglądow katolika i wynikającej z tego
                      > konsekentnej interpretacji różnych zagadnien nauki.

                      Ach, to stąd ten zapach naftaliny! No, wiesz, the 1800s are over...
                      instrumentalne wyzyskiwanie nauki przez religię i dopuszczalność
                      rozumowania naukowego ab auctoritate suprema Ecclesiae skończyło się
                      na dobre jakieś dwieście lat temu. Nie ma katolickiej, żydowskiej,
                      hinduistycznej ani islamskiej interpretacji nauki, chyba że
                      prywatnie, na własną odpowiedzialność różnych dziwaków.

                      > Muszę byc niebezpieczny dla ateistów, bo jestm tak panicznie
                      tępiony
                      > przez bajarzy, językoznawcow fizyki, programistów chemii, fantastow
                      > medycyny i najprzeróżniejszych polskich durniów.

                      Ktoś cię tu "panicznie tępi"? Na pewno nie ja
      • mr_kagan Re: No i co z tymi grawitonami? 10.08.09, 19:49
        Istnieja tak samo jak np. superstruny. Zreszta
        grawitacje 'przenosic' moze 'cos' zupelnie innego, niz czastki
        elementarne nazwane roboczo 'grawitonami'.
        Teisci nie maja z tym zreszta zadnego problemu, gdyz grawatcje
        przenosza dla nich duchy, w tym tez i Swiete!
    • alsor Re: No i co z tymi grawitonami? 11.08.09, 17:41
      > No więc w koncu jak to jest? Czy grawitony istnieją czy nie?

      Oczywiście że istnieją, tak samo jak fotony (w tym te wirtualne),
      masa grawitacyjna, ładunek elektryczny oraz wektory E i B w fali e/m.
        • alsor Re: No i co z tymi grawitonami? 13.08.09, 04:53
          > A jakie maja one parametry, np. mase spoczynkowa, ladunek
          > elektryczny, spin etc? Zaznaczam, z pytam sie o wielkosci uzyskane
          > empirycznie, a nie o teoretyczne spekulacje fizykow...

          Empirycznie nawet siły nigdy nie zmierzono.

          Zmierzono przyspieszenie na powierzchni Ziemi
          (jednostki: metr i sekunda, leżały gotowe tu na ziemi),
          co nie było trudne, bo akurat większość przedmiotów spada
          tu podobnie.

          Potem przyjęto, że 1 litr wody ma masę 1000g
          (g - 'gram', jakieś takie słowo, hasło, żeby było wiadomo
          o co chodzi - o masę... czyli co? pewnie o ten litr wody, hehe!).

          Następnie wymnożono te dwie liczby, i wynik nazywano siłą.
          Inne masy określamy porównując z tym litrem wody,
          i np. 1 litr żelaza to już 7kg z hakiem.

          Mierzymy tylko przyspieszenia, prędkości, odległości... jeszcze coś?
          Resztę wyliczamy z teorii, w której już praktycznie wszyscy i dawno się pogubili.

          Grawiton ma zero masy, i ładunku, spin 1,
          czyli tak samo jak foton (ale fotony oczywiście
          nie istnieją fizycznie).
            • d_nuteczka Re: No i co z tymi grawitonami? 15.08.09, 22:03
              mr_kagan napisała:

              > A co to jest ten foton? Swiatlo widzialne to przeciez fala
              > elektromagnetyczna, a wiec elektrony. Wiec moim skromnym zdaniem,

              > foton to byt zbyteczny
              , wiec ciach go brzytwa Ockhama!

              absolutnie protestuje!
              a co ze mna biedna wtedy bedzie jak mi ciach-przytwa po szyi?
              wolalabym nie czekac...
              a Sedlaka prof i xiendza w jednej osobie ktos z was czytal madrale?
                • d_nuteczka Re: No i co z tymi grawitonami? 16.08.09, 18:39
                  mr_kagan napisała:

                  > Ale ja prosze o odpowiedz na serio. Fala elektromagnetyczna (np. w
                  > naszej, polskiej sieci) przenosi przeciez energie elekryczna, a
                  > foton nie ma przeciez ladunku elektrycznego!

                  odpowiadalam na powaznie
                  proponuje poczytac prof.Sedlaka i jego teorii na temat foto a
                  elektron a fale
                • d_nuteczka Re: No i co z tymi grawitonami? 16.08.09, 18:42
                  mr_kagan napisała:

                  > Ale ja prosze o odpowiedz na serio. Fala elektromagnetyczna (np. w
                  > naszej, polskiej sieci) przenosi przeciez energie elekryczna, a
                  > foton nie ma przeciez ladunku elektrycznego!

                  mialam w reku te jego ksiazke dla tzw.ludzi,ale czytajac ja
                  stwierdzilam samokrytycznie,ze wprawdzie rozumiem temat
                  ale,...malo co potem :)
            • alsor Re: No i co z tymi grawitonami? 16.08.09, 14:04
              > A co to jest ten foton? Swiatlo widzialne to przeciez fala
              > elektromagnetyczna, a wiec elektrony.

              Fotony rejestrujemy np. na powierzchni metali
              (tam są te luźne elektrony).

              Świecisz na metal i elektrony zaczynają sobie tam drgać,
              a gdy wpadną w rezonans mogą nawet wylecieć...
              no i wtedy mówimy, że elektron dostał fotonem i dlatego wyleciał.

              Można też odwrotnie:
              masz taki rozbujany elektron, czy też cały atom.
              Kiedyś on przestaje drgać, a my wtedy mówimy że tam wyleciał foton.
              No, ale tego momentu emisji nie można zarejestrować -
              rejestrujemy nasze gotowe fotony w zupełnie innym miejscu.
              • mr_kagan Re: No i co z tymi grawitonami? 16.08.09, 16:15
                Elektrony drgaja, bowem dostaja sie w obszar pola elektro-
                magnetycznego, a nie ze dostaly jakis niematerialny przeciez foton.
                Foton to nic wiecej niz kwant energii, wiec nie mozna mowic o
                tym ,ze istnieje on tak samo jak np. elektron. Foton to po prostu
                najmniejsza mozliwa 'ilosc' energii
                , a wiec fizycy myla tu
                czastki elementarne (np. elektrony) z miarami energii, ktorymi sa
                np. kWh. Ale nie mozna przeciez zaobserwowac kWh tak samo jak np.
                elektron.
    • andrewleonard Pole grawitacyjne to manifestacja grawitacji... 12.08.09, 18:59
      ... w przestrzeni. Pole grawitacyjne da sie łatwo badać i opisywać.
      Dla kontrastu "grawitacja per se" jest niemożlwa do opisu za pomocą
      stałych fizycznych kosmosu. W sekwencji powstawania stałych
      fizycznych kosmosu, są one wszystkie wtórne do grawitacji oraz do
      ciemnej energii (antygrawitacji).
      Grawitacja/ Antygrawitacja w równowadze to nicosc względna czyli
      stan rzeczywistosci przed Wielkim Wybuchem.
      • alsor Re: Pole grawitacyjne to manifestacja grawitacji 13.08.09, 18:57
        > Dla kontrastu "grawitacja per se" jest niemożlwa do opisu za pomocą
        > stałych fizycznych kosmosu.

        Z jakich stałych kosmosu - G, H, c, h, itp.?
        Cały czas funkcjonuje tu taki opis.

        Nawet można wyliczyć tę stałą G ze stałej Hubble'a,
        i wyjdzie, że grawitacja to sumaryczny efekt ruchu w kosmosie -
        zasada Macha.
        Pozostaje wyliczyć H = ~2*10^-18 /s - pewnie jakaś rotacja,
        (wersja makroskopowa stałej Plancka h).
      • bret.2 Re: Pole grawitacyjne to manifestacja grawitacji 18.08.09, 17:57
        Ponieważ od dawna bawimy się w opisywanie kosmosu . To w/g Twoich slow jest tak:Grawitacja nie istnieje(no bo jak się nie da opisać?)Antygrawitacja nie istnieje ( patrz jak powyżej),no to nicość tez nie istnieje. I fajnie , ciekawe z jakich stałych fizycznych Wyliczysz ze my istniejemy.He,he.pozdrawiam.
        • andrewleonard Re: Pole grawitacyjne to manifestacja grawitacji 18.08.09, 20:15
          Przecież grawitacja w przestrzeni to pole grawitacyne , ktore
          zbadano i opisano szczególowo. Znajomosc pola grawitacyjnego jest
          podstawą astronomii.
          Ale prawdą jest także , że grawitacja istnieje w "nieprzestrzeni"
          takiej jak osobliwosc BH.
          Podobnie z ciemna energią. Wiemy że jest homogenicznie
          rozmieszczona w calej przestrzeni kosmosu.
          Ale prawdą jest także, że ciemna energia istnieje w "nieprzestrzeni"
          takiej jak osobliwsc Wielkiego Wybuchu.
          • bret.2 Re: Pole grawitacyjne to manifestacja grawitacji 18.08.09, 20:39
            Tak ale z Twojej poprzedniej wypowiedzi nie wynikało ze Uwzględniasz pole grawitacyjne i przestrzeń a nawet osobliwość BH.No a w ogóle potraktowałem Cie trochę prowokacyjnie i z humorem bo nie jestem pewien czy dobrze się domyślam kim Jesteś.Szkoda ze ta Twoja odpowiedz tez mi nie rozjaśniła umysłu Widzisz jaki jestem ciemniak.A miałbym kilka tematów do przedyskutowania. Szkoda.W nocy wyjeżdżam na urlop w góry do zobaczenia ,pozdrawiam.
      • alsor Re: Chcecie opisac grawitację? 14.08.09, 16:21
        > To opiszcie osobliwosc BH o masie 100 milonow gwiazd i temperaturze
        > zera bezwzględznego.

        Przecież cała czas to robisz na tym forum.
        Opisywać każdy bałwan może...
        był kiedyś nawet taki jeden Einstein,
        który zmierzył ugięcie światła na Słońcu i zaraz
        opisał to za pomocą grawitacji.
        No, a z 40 lat później odkryto koronę słoneczną, hehe!
      • petrucchio Re: Gdzie jest matera 100 milionow gwiazd? 14.08.09, 11:19

        andrewleonard napisał:

        > BH może wytwarzac pole grawitacyjne equiwalentne 100 milionom
        gwiazd
        > i więcej!!!!! Gdzie się "podziała" materia 100 milionow gwiazd??
        ??

        Nie ma w fizyce czegoś takiego, jak "prawo zachowania materii". Jest
        prawo zachowania masy/energii, a jego czarna dziura nie narusza.
        Jeśli zniknięcie "materii" (w jakimś staroświeckim, XIX-wiecznym
        sensie) niepokoi cię aż tak bardzo, jak na to wskazuje liczba użytych
        wykrzykników i znaków zapytania, zgłoś na policji doniesienie o
        kradzieży.
          • petrucchio Re: Gdzie jest matera 100 milionow gwiazd? 14.08.09, 18:08
            andrewleonard napisał:

            > No widzicie jakie to się zaczyna proste robic.
            > Nie ma prawa zachowania materii mowicie?
            > No i słusznie. Bo materia w fizyce subatomowej składa się kwantów.

            ??? Sprawdź sobie gdzieś definicję terminu "kwant".

            > A wiec gdzie są kwanty 100 milionow gwiazd w BH o temperaturze zera
            > absolutniego?

            "Prawa zachowania kwantów" też nie ma. Natomiast wszystko to, co jest
            normalnie zachowywane w procesach fizycznych (masa/energia, moment
            pędu, ładunek) jest także zachowywane przez czarną dziurę. Przy
            okazji: temperatura czarnej dziury nie jest równa zeru
            bezwzględnemu, choć im czarna dziura większa, tym chłodniejsza.
            Zwracano ci już na to uwagę, ale nie pomogło.
            • andrewleonard Re: Gdzie jest matera 100 milionow gwiazd? 14.08.09, 19:10
              No prosze, pan P nagle wszystko rozumiał!
              Materia - energia -grawitacja
              1) materia-energia(skwantowana) - grawitacja (nieskwantowana)
              2) BH o temperaturze zbliżającej sie do zera absolutnego
              proporcjonanie do masy
              3) Osobliwosc BH nie ma ładunku elektrycznego, są to artefakty
              zjawisk zachodzących na zewnątrz horyzontu czasu
              4) Moment pędu zachowany? Tylko w przestrzeni.
              A więc rozumiejać to wszytko, pan P musi zaakceptowac
              definicję grawitacji: GRAWITACJA TO POŁOWA NICOSCI WZGLĘDNEJ
              Pan P musi rownież zaakceptowac stan rzeczysiwtosci poza BB (stan
              nicosci względnej):
              temperatura - zero bezwzględne
              przestrzen - nie istnieje
              czas nie- istnieje
              materia -nie istnieje
              energia- nie istnieje.
              A teraz pan P powie "żegnam" ateistom i pokornie poprosi o
              przyjęcie do klubu inteligentnych teistow. Ale czy pan P ma
              wystarczające IQ? Oto jest pytanie.


    • andrewleonard Gdzie są kwanty 100 milionow gwiazd? 14.08.09, 17:44
      Odpowiedz powinna byc jasna. Kwanty materii 100 milionow gwiazd
      uległy konwersji w grawitony.
      A jednak to naukowa nieprawda. Grawitony nie istnieją.
      A więc czym jest grawitacja?
      Niekwantowa w swych własciwosciach grawitacja to połowa nicosci
      względnej.
      Nicosc względna to grawitacja/ciemna energia w rownowadze.
      Wielki Wybuch to fluktuacja nicosci wzglednej na korzysc ciemnej
      energii.
    • andrewleonard Moja 6-letnia córeczka pluje na kalafior 16.08.09, 23:13
      Dlaczego? Bo kalafior to warzywo.
      No to coś na najprostszym poziomie dla kalafiora i 6-ciolatki:
      1)wszystkie BH składaja się z singularity i promienia Schwarzschilda
      2)Promien Schwarzschilda to taka odległosc od singularty i
      odpowiadajaca mu wielkosc pola grawitacyjnego, ktora umożliwia
      ucieczkę fotonu o predkosci c.
      3) Poniewaz predkosc c jest stala dlatego wielkosc pola
      grawitacyjnego na promieniu ścharzschillda rowniez jest stala.
      WIELKOSC GRAWITACJI NA PROMIENU SCHWARZSCHILDA JEST IDENTYCZNA DLA
      WSZYSTKICH BH
      Cienki jesteś kalafior. Idz i se mozg ugotuj. ha,ha,ha,ha,ha

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka