Dodaj do ulubionych

Niezły kawał wczoraj słyszałem.

    • step44 Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 01.03.05, 20:24
      Niespodziewanie umiera majster warstatu samochodowego.
      Przekraczajac brame niebianska pyta sie swietego Piotra:
      - dlaczego tak wczesnie mnie sw. piotrze wezwales? Ja ma dopiero 45 lat?

      - to dziwne! Bo wedlug godzin, jakie ty swoim klientom wpisales w rachunkach to
      powinienes miec dokladnie dzisiaj 94 lata!

      ----------------------------------

      • szczypior74 GOLF 03.03.05, 09:32
        Jezus z Mojzeszem poszli sobie popykac w golfa. Staneli na polu, Jezus ustawil
        pileczke, pacnal i poleciala na srodek jeziora. Plywa sobie na wodzie. Jezus
        niewiele myslac podszedl po wodzie do pileczki, uderzyl i wpadla do dolka. W
        tym momencie do grajacych podszedl staruszek i zapytal
        czy moze sie dolaczyc.
        - Jasne - odpowiedzieli razem - Twoja kolej bedzie po Mojzeszu.
        - Ok - zgodzil sie starzec.
        Mojzesz ustawil pileczke, uderzyl, pilka poleciala na srodek jeziora i
        zatonela. Mojzesz rozstapil wody, podszedl do pileczki, uderzyl i wpadla do
        dolka. Nadeszla kolej na staruszka. Ustawil, uderzyl.
        Pilka poleciala na srodek jeziora i zatonela. Przeplywajaca ryba zlapala w
        pyszczek pilke i odplynela. Zobaczyl do z góry orzel, zanurkowal, zlapal rybe i
        odfrunal. Lecial z ryba w szponach. Gdy przelatywali nad dolkiem ryba wypuscila
        z pyszczka pileczke, która trafila wprost do dolka i tym samym
        staruszek wygral.
        Mojzesz popatrzyl na Jezusa z wyrzutem i powiedzial:
        - Z twoim starym to sie nie da grac !!!
        • siemaszko_anna Re: GOLF 25.10.15, 22:31
          a potem poszli do sklep golfowy www.golfhelp.pl :)
    • Gość: Paweł Na czasie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:41
      Dzwoni Janusz Weiss do Miriam i mówi:
      - Dzień dobry, dzwonię do Pani/Pana w bardzo nietypowej sprawie...

      :-)
      • Gość: Radex Genialne:) n/t IP: *.chello.pl 02.03.05, 15:28
    • dementia Niezły kawał znalazłam w starym mailu ;-) 16.03.05, 13:04
      Poszedł mały Jasio do cyrku i tak się złożyło, że musiał usiąść w pierwszym
      rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do
      Jasia i pyta:
      - Jak masz na imię?
      - Jasiu.
      - A więc Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
      - Nie.
      - A czy ty jesteś tułowiem krowy?
      - Nie.
      - A więc Jasiu, ty jesteś dupa wołowa! (zaśmiał się szyderczo Klaun Szyderca).
      Smutny Jasio wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi:
      - Jasiu, jutro też pójdziesz do cyrku.
      - Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu będzie się ze mnie śmiał.
      - Nie martw się Jasiu, tym razem pójdzie z Tobą Wujek Staszek Mistrz Ciętej
      Riposty.
      No i tak się stalo. Następnego dnia poszli Jaś i Wujek Staszek Mistrz Ciętej
      Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Klauna
      Szydercy. Wychodzi więc Klaun Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ.
      Podchodzi do Jasia i pyta:
      - Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
      Na co Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty:
      - Spie..j!
      • dementia Re: Niezły kawał znalazłam w starym mailu ;-) 17.03.05, 13:52
        Gość spóźnił się do kina. Seans już się zaczął, w sali ciemno, nic nie widać.
        Podchodzi do pierwszego z brzegu rzędu i pyta:
        - Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
        - Nie, 15 - pada krótka odpowiedź.
        Idzie dalej.
        - Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
        - Nie, 14.
        - Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
        - Nie, 13.
        - Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
        - Nie, 12.
        I tak dalej, aż wreszcie...
        - Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
        - Tak, to pierwszy rząd! - tym razem głos jest dość zniecierpliwiony.
        - Bomba! Przepraszam, czy to pierwsze miejsce?
        - Nie, 15.
        - Przepraszam, czy to pierwsze miejsce?
        - Nie, 14.
        - Przepraszam...
        I tak dalej, aż...
        - Przepraszam, czy to pierwsze miejsce?
        - Tak, to pierwsze miejsce! - warczy zapytany.
        Gość siada, wyciąga chipsy, otwiera, już ma zacząć jeść gdy...
        - Chce pan spróbować? - zwraca się grzecznie do sąsiada.
        - Nie.
        - A pan?
        - Nie.
        - A pana żona?
        - To nie jest moja żona.
        - Przepraszam. A pani chce?
        - Nie!
        - A może pan łysy chce spróbować?
        - Nie!
        Gość wciął chipsy i wyciąga colę. Niestety, na butelce jest kapsel...
        - Ma pan otwieracz?
        - Nie.
        - A pan?
        - Nie.
        - A pana żona?
        - To nie jest moja żona.
        - Przepraszam. A pani ma?
        - Nie!
        - A może pan łysy ma otwieracz?
        - Nie!
        Jakoś jednak się uporał z kapslem, podnosi butelkę do ust, ale...
        - Chce się Pan napić?
        - Nie.
        - A pan?
        - Nie.
        - A pana żona?
        - To nie jest moja żona.
        - Przepraszam. A pani chce?
        - Nie!
        - A może pan łysy chce się napić?
        I nagle z głębi sali dobiega histeryczny wrzask:
        - Łysy! Ku..! PIJ!
    • galanonim77 Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 18.03.05, 11:36
      Do seksuologa przychodzi młoda kobieta i oznajmia, że ma kłopoty ze swoim
      pożyciem z mężem. Doktor zadaje jej mnóstwo pytań, ale nadal nie może ustalić
      głównej przyczyny kłopotów. W końcu zadaje jej pytanie. Czy widziała pani
      kiedykolwiek twarz swojego męża w czasie odbywanie stosunku. Tak, raz. I jak
      wyglądał? Był wściekły. Doktor uznał, że znalazł przyczynę i drąży temat. Kiedy
      to było? Wtedy, gdy obserwował mnie przez okno, a ja byłam z sąsiadem.

    • galanonim77 Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 18.03.05, 11:37
      Przy barze siedzi pijany mężczyzna. Nagle, tuż za jego plecami, stanęła kobieta
      ubrana w sukienkę na ramiączkach. Podniosła wysoko rękę, żeby przywołać barmana
      i pijak zauważył, że ma niewydepilowane włosy pod pachami. Nabrał powietrza w
      płuca i krzyknął ile sił. Barman, kolejka dla primabaleriny! Barman natychmiast
      obsłużył kobietę. Po chwili ta sama kobieta stanęła za pijakiem znowu i znowu
      podniosła rękę, żeby zamówić drinka. Pijak spojrzał przez ramię i znowu
      krzyknął na całą salę. Barman, kolejka dla primabaleriny! Barman znowu obsłużył
      kobietę. Gdy pojawiła się po raz trzeci i sytuacja znowu się powtórzyła, barman
      nie wytrzymał i zapytał pijanego mężczyznę. Skąd pan wie, że ona jest
      primabaleriną. Bo tylko tancerka baletowa może podnieść nogę tak wysoko
      • galanonim77 Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 18.03.05, 11:40
        1 Jak mąż i żona
        Kobieta i mężczyzna, którzy wcześniej się nie znali, dostali miejsca w tym
        samym przedziale pociągu sypialnego. Początkowo byli tym nieco zakłopotani, ale
        w końcu udało im się zasnąć kobieta na górnym, mężczyzna na dolnym łóżku. W
        środku nocy kobieta wychyla się ze swojego posłania i budzi mężczyznę.
        Przepraszam, że przeszkadzam, ale jest mi potwornie zimno. Czy mógłby mi pan
        podać jeden z tych zapasowych koców? Mężczyzna z błyskiem w oku odpowiada: Mam
        lepszy pomysł, udawajmy, że jesteśmy mężem i żoną. Dlaczego nie? odparła
        zaintrygowana kobieta. Świetnie ucieszył się mężczyzna. No to wez sobie sama.

        2 Podejrzenie
        W szpitalu leży nieprzytomny mężczyzna, przy nim siedzi troskliwa żona. W
        pewnym momencie chory budzi się, patrzy na żonę i pyta: Byłaś przy mnie zawsze,
        kiedy spotykało mnie jakieś nieszczęście, prawda? Tak, kochanie. Byłaś przy
        mnie, kiedy mnie z pracy wywalili? Tak, kochanie. A gdy moja firma
        zbankrutowała, też przy mnie byłaś? Tak, kochanie. A gdy nam się chałupa
        spaliła? Też przy tobie byłam, kochanie. Teraz, gdy miałem ten cholerny wylew,
        też przy mnie jesteś? Tak, kochanie. Wiesz co? Ty mi przynosisz pecha!
    • pawel1940 Fizyk, biolog i matematyk 18.03.05, 12:20
      Matematyk, biolog i fizyk siedza razem w kawiarni i obesrwuja przechodniow
      wchodzacych i wychodzacych z domu po drugiej stronie ulicy.
      Najpierw zauwazyli dwie osoby, ktore weszly do budynku.
      Po pewnym czasie zauwazyli, ze z budynku wyszly trzy osoby. Oto ich komentarze:
      Fizyk: - Pomiar byl niedokladny.
      Biolog: - Oni sie zreprodukowali.
      Matematyk: - Jak teraz zobaczymy jedna osobe wchodzaca do domu, to budynek
      bedzie znowu pusty.
    • szczypior74 dwa 20.07.05, 10:12
      Studentowi straszliwie podobała się koleżanka z roku. Postanowił więc, że
      doprowadzi "do konsumpcji tego rodzącego się uczucia". Wymyślił plan:
      1. kolacja w dobrej restauracji
      2. wizyta u niego na stancji
      3. konsumpcja właściwa
      Zaczął wprowadzać plan w życie. Zaprosił dziewczynę do restauracji w Grand
      Hotelu, siedli przy stoliku, kelner przynosi menu. Tu następuje lekki szok
      chłopaka, gdyż dziewczyna wybiera kilka przekąsek, danie właściwe, jakieś wino
      i to wszystko z "górnego przedziału cenowego". No ale czego się nie robi, żeby
      zdobyć kobietę!!!
      "Odbiję to sobie u mnie na stancji" - myśli student. Gdy kelner dostarcza
      potrawy i stolik jest już prawie cały zastawiony chłopak pyta:
      - Czy ty zawsze tak dużo jesz?
      - Nie - odpowiada dziewczyna - tylko wtedy, gdy mam okres.

      Przy łóżku umierającej żony siedzi facet.
      - Może coś ci potrzeba kochanie - pyta smutnym głosem
      - Chciałabym - odpowiada cichutko żona - żebyś mnie jeszcze raz przeleciał.
      - Oj taka słaba przecież jesteś, no ale jak bardzo chcesz....
      I gość włazi do łóżka, robi co żona sobie zażyczyła a potem przytulony do niej
      zasypia ze zmęczenia. Budzi się po jakimś czasie a żona w świetnej formie
      krząta się po kuchni przygotowując obiad. Facet zrywa się z pościeli i woła:
      - Kochanie co się stało? Przecież taka chora byłaś?
      - A to ten seks z tobą tak mi pomógł - informuje go z uśmiechem kobieta.
      Facet siada ciężko na stołku i smutnieje.
      - Co jest, nie cieszysz się że wyzdrowiałam?
      - Nie o to chodzi - mówi mąż - tylko jakbym wiedział, że mam takie możliwości
      to i babcię Zosię bym uratował i wujka Zdziśka...
    • zyta_1 Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 04.10.05, 09:49
      Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę. Zadowolona, klimat i te sprawy.
      Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
      - Te krowa, co robisz?
      - Aa aa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
      - Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
      - Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
      Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
      - Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach
      dłuższą chwile.
      > > > Zresztą wiesz, co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod
      woda w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci - będzie OK.
      > > > Jak uradzili tak zrobili Bóbr się zaciągnął, płynie pod woda, ale już po
      kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki,
      walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
      - Te bóbr, co robisz?
      - Aaaa, widzisz, hipciu, fazuje sobie trochę...
      - Daj trochę stuffu, ja też chcę ...
      - Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
      Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła
      gały i krzyczy:
      - Bóbr ku*wa, WYPUŚĆ POWIETRZE !!!!
    • matams Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 04.10.05, 12:42
      -Co Jakubowska noci męzowi do więcienia?
      - Gazety lub...czasopisma.
      • sen_pablo Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 04.10.05, 13:29
        Czerwony Kapturek do babci:
        -babciu, a dlaczego Ty masz takie wielkie oczy i białe rękawiczki??
        a babcia na to:
        -JAZDAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka