Dodaj do ulubionych

Thanksgiving...

16.11.05, 23:46
...się zbliża. Macie jakieś "cudowne" przepisy na indyka?
Obserwuj wątek
    • marxx Re: Thanksgiving... 17.11.05, 23:39
      na indyka nie.....ale polecam goraco zrobic wlasnorecznie cranberrys z
      gruszkami...bajka!
      • claudia207 Re: Thanksgiving... 18.11.05, 20:10
        Marxx, mozesz podac przepis na sos? Uwielbiam sos borowkowy, ale nigdy jeszcze
        nie robilam z gruszkami.
        • mika_1 Re: Thanksgiving... 18.11.05, 22:52
          Marxx, musisz podać ten przepis.
          Pamiętam, że jedzenie u Ciebie było pyyyyyyyyszne:)
          Pozdrowienia dla Stefana:)
          • mika_1 Re: Thanksgiving... 18.11.05, 23:02
            Staua, mam nadzieję, że i w tym roku indyk będzie pyszny:)
            • staua Re: Thanksgiving... 19.11.05, 02:54
              Zdam relacje :-) W kazdym razie - bardzo szybko zaadaptowalismy to akurat swieto i bardzo je lubie.
              Moze dlatego, ze jest ukoronowaniem jesieni, mojej ulubionej poy roku...
              • mika_1 Re: Thanksgiving... 19.11.05, 13:00
                Ja też bardzo lubię to święto. Może ze względu na to, że wtedy mozna się
                spotkać rzeczywiście ze wszystkimi znajomymi, bez względu na to czy wierzą, jak
                wierzą i w kogo wierzą...
    • ampolion Re: Thanksgiving... 18.11.05, 04:10
      Wyszukiwarki ci brak? Wystarczy wpisać "turkey recipes" i presto!...
      • marxx Re: Thanksgiving... 18.11.05, 06:55
        szukac w wyszukiwarce to kazdy gupi potrafi...ale napisac sensowny post na
        tematy kulinarne to juz wiekszy problem...kapewu? :)
        • mika_1 Re: Thanksgiving... 18.11.05, 10:54
          Nie wiem więc po co zaglądać na forum... Wszystko można znaleźć w
          wyszukiwarce...
          Niektóre rzeczy mnie po prostu zadziwiają...
          • staua Re: Thanksgiving... 18.11.05, 20:05
            Ja nie mam specjalnie skomplikowanego przepisu - staram sie tylko, zeby indyk nie byl suchy, w tym
            celu wykorzystalam rady dziewczyn, ktore byly pare lat temu na forum "Polki w Stanach": miseczka z
            woda w piekarniku, polewam sosem co 20 minut pieczenia i wkladam maslo pod skorke. Wychodzi
            pyszny. Poza tym - nadzienie. Nie lubie tych tutaj chlebowych nadzien pieczonych oddzielnie, wiec
            robie nadzienie z giblets, ktore sprzedaja razem z indykiem, oraz watrobki, zielonej pietruszki i jajka
            oraz rozmoczonej bulki tyle, zeby sie zlepilo, sporo przypraw wlacznie z czosnkiem i NAPRAWDE
            nadziewam tym indyka na caly czas pieczenia. Wychodzi pycha, mezowi i gosciom tez bardzo smakuje.
            Niestety w tym roku jeden z zeszlorocznych gosci zaprosil nas do siebie, bo chce sprawdzic, czy uda
            mu sie indyk :-) wiec nie bede robic swojego...
            Pozdrawiam!
        • ampolion Re: Thanksgiving... 19.11.05, 15:31
          Więc wpisuj.
          • marxx Borowki plus gruszki...sos 20.11.05, 00:23
            No dobra :)
            Widze ze jestes mocno zainteresowany kulinariami (to tak po forach po ktorych
            chodzisz :) ) wiec ten przepis powinien Ciebie zainteresowac...mysle ze innych
            tez jesli sie z nim nie spotkali.
            Wg. mnie mieso indyka to nic nadzwyczajnego...taka ogromniasta kura , to co
            daje dopiero smaczku to dodatki, min. wlasnie sosik canberries z gruszkami
            wlasnej roboty

            Bedzie to dobra ilosc na normalna rodzine, plus na sprezentowanie znajomym plus
            na resztki indyka tydzien po Sw. Dziekczynienia :) (lub do lodowy)

            -5 opakowan cranberries (ja kupuje z firmy Oceanspray)
            www.oceanspray.com/products/fruits/cranberries.asp
            -5-6 gruszek, twardych, lub bardziej twardych niz miekkich :)

            -cukier (sypki)

            -4 ziarenka gozdzika , ale niekoniecznie

            Tradycyjnie zaczynam od umycia i przesortowania naszych produktow, przy tej
            czynnosci wspanialomyslnie pomijamy cukier (jaki sens ma sortowanie kosteczek
            cukru ?)

            Gruszki obieramy, kroimy na cwiartki, i kazdy cwiartke moczymy przez chwilunie
            w wodzie z octem co nam zapobiegnie ciemnieniu owocow w trakcie gotowania!

            Do gara dajemy odrobine wody, wrzucamy gruszki , gozdziki i ok. pol kg
            cukru.... gotujemy. Gotujemy do momentu kiedy gruszki beda szkliste i nie
            rozwalajace sie!
            Wyciagamy gruszki (bez gozdzikow i bez zalewy) i ukladamy w jakimkolwiek
            naczyniu :)

            Cranberries : Gar, a do niego wlewamy ok 0.5 cm wody ....Warstwa
            borowek ...cukier...warstwa borowek...cukier...tak na wyczucie....sami wiecie
            mniej wiecej jak slodkie lubicie przetwory......Ale cukier musi byc poniewaz
            ten sos bedzie slodko kwasny , a dodatkowo cukier troszke zagryzie totalna
            kwasnosc naszych borowek :)
            Gotowac do moment jak beda rozgotowane, radze tez sprawdzac smak aby wiedziec
            czy np. czasami trzeba dodac wiecej cukru .
            Kiedy wszystko juz bedzie dobre ..laczymy gruchy z borowkami i chwile razem
            gotujemy.

            I juz powinno wszystko byc takie jakie powinno byc....czyli smacznego :)

            Ja ten sos uwielbiam

            PS: czy cranberries to po polsku borowki ???

            m
            • aniutek Re: Borowki plus gruszki...sos 20.11.05, 00:52
              cranberry =zurawina
              www.atlas-roslin.pl/gatunki/Vaccinium_oxycoccos.htm
              e-kobiety.pl/content/view/514/44/
              borówka- w/g mnie ta przedstawiona tutaj to czarna jagoda
              www.atlas-roslin.pl/gatunki/Vaccinium_myrtillus.htm
              wiec jak wygladaja borówki ??? ( nie nie chodzi mi o chlopakow z BOR-u choc fajni sa)
              • marxx Re: Borowki plus gruszki...sos 20.11.05, 02:27
                no dzieki!
              • staua Re: Borowki plus gruszki...sos 21.11.05, 02:15
                Z punktu widzenia botaniki, borowka brusznica, to Vaccinium vitis-idaea,
                czerwona, mala borowka, jaka mozna spotkac w Polsce. Znalazlam niestety mase
                tlumaczeni jej nazwy na ang: lingonberry, red bilberry (bilberries to polskie
                czarne jagody, nie blueberries, te duze amerykanskie), mountain cranberry, red
                whortleberry...
                Z nie-botanicznego punktu widzenia sa roznice miedzy Malopolska a Warszawa w
                nazewnictwie...
                Borowkowe sosy sa pyszne do dziczyzny i ptactwa... ale tu chyba mozna dostac
                tylko zurawiny... (choc mam tez watpliwosci, czy zurawiny to tutejsze
                cranberries (V. macrocarpon), bo polskie zurawiny z bagien( V. oxycoccus) sa
                takie polprzezroczyste i mniejsze). Kwestia tlumaczenia.

                ----------------------------------
                "Be kind to me, or treat me mean. I'll make the most of it, I'm an
                extraordinary machine"
                Forum o Rumunii
              • staua tu jest tlumaczacy troche link: 21.11.05, 02:16

                • staua TU 21.11.05, 02:16
                  www.innvista.com/health/foods/fruits/cranberr.htm
    • polishbellydancer Re: Thanksgiving... 24.11.05, 00:04
      a ja polecam tofurkey
      • mika_1 Re: Thanksgiving... 24.11.05, 00:13
        A przepis jakiś??
        • polishbellydancer Re: Thanksgiving... 24.11.05, 01:00
          a na przyklad:
          vegweb.com/recipes/events/6118.shtml
          • mika_1 Re: Thanksgiving... 24.11.05, 01:10
            Ha, można oszukać gości formując turkey:)
            Życzę smacznego, bo rozumiem, że to danie będziesz serwować!
            • mika_1 Happy Thanksgiving... 24.11.05, 15:07
              Życzę wszystkim wesołych Świąt.
              Dużo spokoju, radości i miłości.
              I smacznego indyka:)
              • marxx Re: Happy Thanksgiving... 24.11.05, 16:52
                Dzieki....a ja zycze wszystkim zdrowia! :)
      • marxx Re: Thanksgiving... 24.11.05, 18:21
        to pewnie jakis dziwny ptak ...zmieniony genetycznie indyk
        • polishbellydancer Re: Thanksgiving... 24.11.05, 20:19
          to tylko wegetarianski odzew na bestialskie zabijanie indykow--mozna jesc
          smacznie bez rozlewu krwi :o)
          • marxx Re: Thanksgiving... 25.11.05, 06:57
            zaraz pewnie mnie piorun trafi.......ja lubie krew
            • polishbellydancer Re: Thanksgiving... 25.11.05, 15:44
              i jak trafil? ;o)
              • marxx Re: Thanksgiving... 25.11.05, 18:34
                jeszcze nie trafil ale prawdopodobnie to tylko kwestia czasu..............A jak
                Wy po tym Swiecie???
                Przejedzenie, przepici, rozleniwieni, niedoimprezowani, wypstrykani z kasy po
                sejlach???

                ja jestem przejedzony
                m
                • polishbellydancer Re: Thanksgiving... 25.11.05, 19:11
                  zadno z powyzszych--nie jestem zbytnim zarlokiem, nie pije alkoholu, a woda
                  zapic sie nie da(probowalam!), na lenistwo nie mam czasu, imprezowanie to czesc
                  mojej pracy, a zakupow typu "wyscig szczurow" nie uznaje---wiec jak to mawiali
                  starozytni rosjanie: "poza kasa wszystko gra" ;o)

                  caluski
                  e

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka