Gość: Monja
IP: 83.1.118.*
16.03.09, 18:13
Załóż że jesteś właścicielem 30letniego samochodu, bo tylko na to
Cię stać auto brzydkie niemodne, ale o wdzięcznym imieniu Louis i
kochasz je tak jak nowiutkie błyszczące sporowe "cacko". Jedziesz
Louisem do pracy i stoi i czeka godnie. Nagle ktoś swym
wyposionym "cackiem" krzywi mu drzwi,rozdziera i zagląda do środka
nie mówiąc o tym właścicelowi. Stłuczka na parkingu.
Właściciel "cacka " stać go aby dał stówę na nowe drzwi dla Louisa,
ale po co ????