Dodaj do ulubionych

Egzaminy poprawkowe

14.07.10, 16:20
Co sądzicie o takim pomyśle .

Aby egzaminy poprawkowe nie były fikcją to powinny być robione zbiorowo ,
dla wszystkich z całego miasta . A ustnie powinna odpytywać komisja taka jak
na egzaminie maturalnym.
Obserwuj wątek
    • angrusz1 Bardzo rachityczna 23.07.10, 16:30
      dyskusja na tym forum
      • lucynare Re: Bardzo rachityczna 26.07.10, 12:40
        Bo pomysł chyba nie najlepszy. Przecież egzamin poprawkowy zdaje się
        z jakiegoś określonego materiału. W różnych szkołach realizowane są
        różne programy,a to oznacza inny zakres materiału; z języka
        polskiego - różne lektury nauczyciele przewidują dla danej klasy.
        Twój pomysł nie ma szans na realizację.
        Ale to prawda, egzaminy poprawkowe często są tylko fikcją.
        Wystarczy, że uczeń przyjdzie i otworzy usta. I zda. Choć trzeba
        przyznać, że sam fakt, iż musi zjawić się w szkole w czasie wakacji
        dla wielu jest dobrym powodem, by pilnować się w kolejnej klasie.
        Przynajmniej ja mam takie doświadczenia. I zwykle z uczniem, któego
        zostawiłam 'na sierpień' nie mam potem problemu.
        • angrusz1 Re: Bardzo rachityczna 02.08.10, 13:44
          Do lucynare: materiał jest jednak dość jednolity .

          Każdy podręcznik do np ang ma na swoim etapie to i śmo i to trzeba umieć .
          Są czasem takie placement tests to uczeń powinien umieć bez względu na
          rodzaj podręcznika .

          A z egzaminami poprawkowymi jest jeszcze gorzej . Nawet po niezdanym egzaminie
          rada pedagogiczna może jeszcze podjąć decyzję o promocji takiego ucznia .

          Pracowałem w gimnazjum , gdzie takie decyzje były normą .

          Uczeń już w połowie roku powiedział, że on nie będzie uczył się angielskiego ,
          bo i tak rada pedagogiczna go przepuści
          • cytryna76 Re: Bardzo rachityczna 02.08.10, 15:06
            Egzaminy poprawkowe bywają również fikcją w szkołach średnich. Jeśli klasa liczyła np. 28 osób, z czego 4 nie zdały z powodu niechodzenia lub większej liczby jedynek niż 2, w oddziale zostaje już tylko 24 uczniów.Z tego niech jeszcze 3 ma poprawki - muszą je zdać, bo "klasa będzie za mało liczna i może zostać rozwiązana" albo też nie będzie podziału na grupy na językach, co automatycznie skutkuje mniejszą ilością godzin dla nauczycieli w nowym roku szkolnym.
            • angrusz1 Re: Bardzo rachityczna 03.08.10, 12:50
              Do cytryny :

              Masz rację . W ten sposób straciłem pracę - oraz nauczyciele informatyki i
              praktycznej nauki zawodu - zajęcia były prowadzone z całą klasą .

              Tych patologii w oświacie jest sporo - coraz więcej , bo niż demograficzny sporo
              ich generuje
              • lucynare Re: Bardzo rachityczna 04.08.10, 17:44
                Czegóż więc chcecie? Rzetelnych egzaminów poprawkowych czy pewnej
                pracy na przyszłość? Bo najwyraźniej jedno drugie wyklucza...
                • angrusz1 Re: Bardzo rachityczna 09.08.10, 09:38
                  Do lucynare:

                  Pewnej pracy w szkole jeszcze długo nie będzie . Niże demograficzny swoje robi .

                  I wg mnie władze mogą narzucić organizowanie egzaminów poprawkowych wg mojego
                  pomysłu , wtedy lokalne układy zostaną w sporej części wyeliminowane .

                  Matury poprawiają anonimowo egzaminatorzy . Jest to dość ujednolicona procedura
                  . Dlatego stopnie ( punkty ) są dość porównywalne .
                  • neral_0 Re: Bardzo rachityczna 25.08.10, 09:14
                    Tak szczerze mówić to nie widzę problemu. Nie sądzę żeby ktoś był
                    niesprawiedliwie oceniony na egzaminie poprawkowym. Poza tym prace pisemne są
                    anonimowe, prawda? Nie sądzę żeby ktokolwiek odważył się na jakieś malwersacje
                    na tego typu egzaminach, bo po co
                    • angrusz1 Chyba 25.08.10, 21:32
                      utraciłaś / łeś kontakt z rzeczywistością
                      Do neral 0
                  • lucynare Re: Bardzo rachityczna 26.08.10, 15:16
                    Ale egzamin gimnazjalny i matura są po zakończeniu całego cyklu
                    nauczania. A materiał przewidziany do sprawdzenia określony został w
                    podstawie programowej. W przypadku egzaminów poprawkowych mamy do
                    czynienia z weryfikacją wiedzy i umiejętności ucznia po zakończeniu
                    fragmentu tegoż cyklu. Każdy nauczyciel układa program nieco
                    inaczej. Może i w angielskim jest tak, jak piszesz, ale z całą
                    pewności w przypadku innych przedmiotów nie ma już takiej
                    symultanicznosci (choć moze to nie najlepsze słowo).
                    Poza tym, z Twoich postów bije niechęć do pracy w szkole i do
                    młodzieży szczególnie.
                    Właśnie wczoraj "miałam" egzamin poprawkowy. Uczeń pierwszej
                    gimnazjum. Zdał. Kiepsko umiał, ale na dopuszczajacy się
                    kwalifikował. I po egzaminie, po tym, jak dowiedział się, że zdał,
                    powiedział (sam z siebie, niepytany), że to, co zrobił w roku
                    szkolnym było głupie i teraz będzie już inaczej. Pewnie nie do końca
                    mu się wszystko uda, ale ważne jest, że coś mu zaświtało, nie
                    uważasz?
                    Powodzenia w pracy Ci życzę. Więcej pozytywnego nastawienia,
                    angruszu...
                    • angrusz1 Ja nie jestem 26.08.10, 16:21
                      za patologią : totalne obniżanie poziomu i przepychanie na siłę ucznia byle
                      tylko był komplet w klasie .

                      A twoje wrażenie "Poza tym, z Twoich postów bije niechęć do pracy w szkole i do
                      młodzieży szczególnie. "

                      To tylko twoje wrażenie .

                      O czymś to świadczy , kiedy dyrektorka gimnazjum ( dość odległe od mojego domu )
                      " nie musi pan przyjeżdżać na egzamin poprawkowy "
                      a w innym przypadku dyr. oznajmił, że przeprowadził egzamin w połowie lipca -
                      akurat wtedy kiedy byłem na wczasach - a dobrze wiedział o tym .
                      A w jeszcze innym przypadku - tylko jedna z dużej grupy zdała egzamin poprawkowy
                      - oceniany tak jak klasówka . A na ustnym zastępca dyr . ( spec od roślin
                      ozdobnych ) No to wymień dni tygodnia !!
                      I zaczyna trochę podpowiadać a uczeń po pierwszej technikum się łamie .
                      No to przeczytaj coś nam !! " nie mam podręcznika "

                      Ot i egzamin poprawkowy .
                      Takie są realia
                      • lucynare Re: Ja nie jestem 26.08.10, 19:56
                        Sytuacje, o których piszesz, to nie realia, tylko patologia. Nie
                        słyszałam nigdy, by coś takiego miało miejsce w szkole. U mnie (i w
                        znanych mi sąsiednich szkołach) egzamin ten wygląda w ten sposób, że
                        uczeń pisze rzetelnie test , potem odpowiada na trzy pytania
                        zadawane przez nauczyciela egzaminującego (czyli uczącego go
                        przedmiotu!). I to jest jego decyzja, czy uczeń zdaje czy nie.
                        Pytania dotyczą treści przekazanych uczniowi przez nauczyciela na
                        piśmie w czerwcu. Nie ma innyc, durnych. Bo to, co przedstawiasz
                        zakrawa na parodię. I tylko wstyd, że się na to zgadzasz. Przecież
                        protokół z egzaminu musisz podpisać. Jak go podpisujesz, jeśli nie
                        przeprowadziłeś? Poza tym - ja znam tylko pracę w gimnazjum, trudno
                        mi więc wypowiadać się na temat egzaminów w technikach.
                        • angrusz1 Re: Ja nie jestem 26.08.10, 22:32
                          Do lucynare :
                          Tak to patologia .Owszem , może ty miałaś szczęście i w twojej szkole te
                          egzaminy były przeprowadzone rzetelnie , a uczniowie oceniani uczciwie .

                          Ale ja nie miałem tego szczęścia.
                          I to nie w jednej ale w kilku : i podstawówka ( jeszcze 8 klasowa ) i gimnazja i
                          technikum.

                          Piszesz "Bo to, co przedstawiasz
                          zakrawa na parodię. I tylko wstyd, że się na to zgadzasz. "

                          Tak wstyd mi .
                          I tak straciłem pracę . Tylu nie zdało - z innych przedmiotów , ba nie przyszli
                          nawet , że klasy zostały zdekompletowane - poniżej 25 osób .
                          Wtedy nie ma obowiązkowego podziału na grupy.

                          A wicedyr. zadawała pytania by " wyciągnąć ucznia , dać mu szansę "
                          Ale on nie umiał nawet tej szansy wykorzystać .

                          Nie bądź więc tak pewna , że w oświacie dzieje się tylko tak , jak ty to widzisz
                          i doświadczasz .
                          W zbyt wielu szkołach pracowałem by nie uznać , że to dość powszechna patologia .

                          Jest wielu nauczycieli , którzy podpiszą protokół w ciemno , by utrzymać pracę
                          na kolejny rok , choćby i pół etatu .
            • helgvise Re: Bardzo rachityczna 17.09.10, 23:05
              Czy nie mozna rozwiazac problemu jak w innych krajach , programy indywidulane.
              Pozwala to uczniom wybrac wlsne przedmioty a nie byc przypisnym do klasy z programem.
              Wtedy jedynie moze ulec likwidacji przdmiot o niskiej frekfencji a nie cala klasa.
    • helgvise Re: Egzaminy poprawkowe 17.09.10, 23:02
      Czy w Polsce nadal jeszcze dreczy sie dzieci egzaminami ustnymi?
      Czy zneczanie sie nad zestesowana mlodzieza to jakis rytual polski?
    • jakw Re: Egzaminy poprawkowe 17.09.10, 23:09
      angrusz1 napisał:

      > Co sądzicie o takim pomyśle .
      >
      > Aby egzaminy poprawkowe nie były fikcją to powinny być robione zbiorowo ,
      > dla wszystkich z całego miasta .
      Ale z którego miasta? I co jeśli szkoła mieści się na wsi i jest to jedyna szkoła w gminie X? Mają jechać do miasta powiatowego/wojewódzkiewgo czy może stolicy? I co, jeśli ucznia nie stać na bilet? Ma zimować przez to w klasie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka