Gość: nauczycielka
IP: *.wroclaw.mm.pl
06.04.04, 01:59
Jestem młodą nauczycielka w gimnazjum... po dwóch latach pracy doszłam do
wniosku, że najgorsze co może mi się przytrafić to nudna lekcja... tzn. kiedy
widzę brak entuzjazmu dzieci... kiedy widzę brak zainteresowania... kiedy
słyszę pokątnie: boże!! jakie nudy... właśnie to chyba jest najgorsze,
kiedy się staram dzieci czymś zainteresować, ale bezwzględu na to o czym
mówimy i czym się zajmujemy, to bywają jednak czasami właśnie takiego rodzaju
lekcje...wtedy sama nie jestem zadowolona z siebie..
... wolę już jak jest głośno z powodu prowadzonej dyskusji... czy wyrażania
odmiennych opinii przez uczniów...
Drodzy uczniowie.. co wy na to?? Jak myślicie, w jaki sposób można zaradzić
takiej nudzie...? Co właśnie powoduje, że podczas lekcji nastaje takie
odczucie ... wszechogarniającej nudy... Jak najlepiej to zmienić... co
powoduje, że się nie potraficie nudzić...??
Nauczyciele... jakieś dobre wskazówki...??
ps. przecież nie będę chyba tańczyła na środku i śpiewała...?? :) just kidding