Dodaj do ulubionych

Szara strefa edukacji

IP: *.autocom.pl 06.09.04, 23:06
Większość wypowiedzi nie do końca jest prawdziwych. Nieprawdą jest, że szkoła
nie uczy - to uczniowie w większości są oporni na wiedzę i umiejętności, które
podstępem lub przymusem próbują wtłoczyć w nich nauczyciele. Nieprawdziwe jest
też, że szkoła popełnia błędy - jeśli by tak było, dawno już zostałaby
zamknięta. Wszystkie te opinie są skrajne i nie uwzględniają szerszej liczby
uczniów. Polecałbym poobserwować z miesiąc lekcje szkolne i wtedy się
wypowiadać, a nie naśladjuąc urzędasów, powtarzać utarte schematyczne opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: nauczyciel Re: Szara strefa edukacji IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.11.04, 00:48
      tez jestem przeciwny korkom, ale dlaczego uczniowie je biora a rodzice za nie
      placa? sprawa prosta 1. uczniowie nie potrafia sie sami uczyc, mysla ze ktos im
      wlozy wzory, slowka zobcego jezyka do glowy itp
      2. szanowni rodzice sprawdzie ile w klasie jest uczniow, czesto ponad 30
      zapytajcie sie wtedy dyrektora dlaczego jest takie przeludnienie a on Wam powie
      ze Wydzial nie zezwala na miejsze klasy, gdyz oszczedza pieniadze
      3. czy wiecie szanowni rodzice ze wydzial, a wiec organ ktoremu podlegaj
      anauczyciele nie interesuje fakt dlaczego uczniowie nic nie potrafia a tylko
      liczby, np. Wydzial bardzo sie wscieka gdy za duzo osob powtarza klase, a wiec
      przepuszczamy wszystkich nawet tych co nic nie umieja
      moglbym jeszcze na ten temat ksiaze napisac jak ktos jest
      zaintereswany :234ola@interia.pl
      • randybvain Re: Szara strefa edukacji 27.11.04, 11:19
        Panie nauczycielu: jezeli ja chce SIE nauczyc czegos co mi jest potrzebne,
        korzystam z roznych metod zdobywania informacji (kurs,biblioteka,internet,inne
        osoby) Jezeli ktos probuje mi wtloczyc do glowy cos,czego nie chcesie nauczyc -
        to sie bronie. W szkole UCZNIOWIE MAJA BYC NAUCZANI, A NIE UCZYC SIE, bo to nie
        jest jakies eksternistyczne studium, gdzie sie zdaje egzaminy (chociaz,tak
        wlasnie wyglada)
        Kiedy zaczynal Pan prace w szkolnictwie, dobrze Pan wiedzial,jakie sa warunki
        edukacji w Polsce, wiec mozna bylo wybrac cos bardziej przyjemniejszego,
        np.prace w Biedronce.
        • Gość: XXX Re: Szara strefa edukacji IP: 213.241.34.* 29.11.04, 12:25
          "Psim obowoazkiem nauczyciela jest NAUCZYC niezaleznie od faktu,czy uczen jest
          > oporny, czy nie,czy jest pelnosprawny czy nie. "
          To naucz swojego psa latać - tez nie chce i nie ma skrzydeł;-)Tylko go nie
          zabij i nie okaleczaj, bron Boże!

        • Gość: szwejk Re: Szara strefa edukacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 18:41
          Panie uczniu!Skoro tak dobrze wiesz czego chcesz być nauczany to zmień programy nauczania lub zażądaj indywidualnego toku nauczania. A poza tym kiedy zaczynałeś naukę w publicznej szkole wiedziałeś gdzie idziesz, mogłeś przecież założyć sobie własną szkołę jak serialowy Karwowski.
      • Gość: Alicja w krainie.. Re: Szara strefa edukacji IP: *.chello.pl 29.11.04, 08:41
        Prawda jak zwykle leży po środku. Nauczyciel uczy ( jeśli chce i ma ku temu
        warunki) albo nie uczy ( gdy mu się nie chce - choćby z powodów finansowych i
        ma antywarunki).
        A oto przykład.
        Miejsce akcji: pewna niepubliczna szkoła
        Czas akcji: dowolny dzień między 8.00 a 14.00
        bohaterowie: dyrektor, nauczyciele, uczniowie i rodzice

        Pierwsza lekcja zaczyna się z opóźnieniem - nauczyciel nie mógł dojechać na
        czas - korki-, nikogo ( prawie) to nie oburza, gdyż co chwila na lekcje wpadają
        spóźnieni uczniowie ( mama zaspala, tata stał w korku,tak jakoś wyszło....).
        Pierwsza godzina z głowy.
        Druga lekcja - Nauczyciel ma nawet ochotę opowiedzieć cos ciekawego, ale traci
        ją gdyż Maciek co chwila stuka w ławkę, Ania z Zosią rozmawiają o nowej bluzce,
        a Paulina z Helenką przechadzają się po klasie. Nauczyciel ucisza, wpisuje do
        dziennika uwagę i .....zadaje pracę domową
        Lekcje kolejne - nikomu nic się nie chce. Franek krzyczy, że nie musi się
        uczyć, bo jego tata i tak ma dużo pieniędzy, Piotruś donosi na kolegę, że ten
        spojrzał na niego złym wzrokiem itd, itp.Nauczyciel patrzy co chwila na
        zegarek, "odrobie jeszcze 30 minut pańszczyzny" i na......korepetycje. Do domu
        tych uczniów, których rodzice chcą ich czegoś nauczyć.
        Dyrektor na ewentualne uwagi nie reaguje - namawia natomiast nauczycieli do
        stawiania dobrych ocen. Po 5 i 6 to zadowoleni rodzice, a wiadomo, że klient
        zadowolony, płaci, nie marudzi a co najważniejsze nie odchodzi do konkurencji.
    • randybvain Re: Szara strefa edukacji 27.11.04, 11:14
      Psim obowoazkiem nauczyciela jest NAUCZYC niezaleznie od faktu,czy uczen jest
      oporny, czy nie,czy jest pelnosprawny czy nie. Zgadzam sie z artykulem - dzieci
      w szkolach nie sa uczone,jak sie uczyc,liczy sie przygotowanie do teleturniejow
      zapamietywaniem faktow,dat i regulek. Generalizuje teraz,ale statystycznie
      rzecz biorac to jest prawda. Przypadki,ze uczen nie ma pojecia, gdzie w
      podreczniku i ze w ogole mozna znalezc potrzebna informacje - sa nagminne.

      Moim zdaniem polska szkola sluzy tylko i wylacznie jako przechowalnia i miejsce
      zatrudnienia nauczycieli - dowodem tego jest fakt, ze wiedza wyniesiona ze
      szkoly przydaje sie w wiekszosci wypadkow jedynie do tego, by ja zuzytkowac
      jako nauczyciel w szkole, bo juz dawno odbiega od rzeczywistosci (niepelna,
      nieaktualna, niepraktyczna)
      • mamosz Re: Szara strefa edukacji 27.11.04, 12:31
        a ja zadam jedno proste pytanie gdzie szary nauczyciel ma dorobic jak nie na
        korepetycjach i drugie -ci wszyscy oburzeni co tu pisza o uzupelnianiu
        niedorobek szkoly to gdzie niby pracuja/
      • tomkoy Re: Szara strefa edukacji 27.11.04, 15:14
        Randybvyan..czy jakoś tam, obyś szacunku miał tyle od swoich dzieci, co masz go dla innych ludzi.
        • randybvain Re: Szara strefa edukacji 27.11.04, 16:05
          Wycieczka osobista? A niby dlaczego?
      • Gość: zuzia Re: Szara strefa edukacji IP: *.smrw.lodz.pl 27.11.04, 22:41
        pierdoły pan/pani opowiadasz!Uczy się każdego, ale nie każdego się dobrze
        nauczy. Po co jest skala ocen od 1 do 6? Niektórzy uczniowie na danym etapie
        rozwoju nie przeskoczą w klasie np oceny 3 i to nie jest niczyja wina. Po
        korkach może (i powinien)taki uczeń podskoczyć stopień do góry. Ja uczę jak się
        uczyć, aktualizuję swoją wiedzę i metody i jestem bezustannie kontrolowana w
        swojej pracy Niektórych inspiruję, niektórzy z lekcji pamiętają tylko widok za
        oknem.Robię wszystko,aby nie gapili się za okno, ale nie jestem w stanie,
        często stojąc tyłem do klasy, każdego w każdym momencie pilnować.
        Sytuacja nagminna z lekcji:
        -(ja)zamknijcie ćwiczenia, otwórzmy podręczniki
        czekam, wodząc wrokiem po ławkach, czy wszyscy mają już książki w łapkach
        -(ja)strona 68
        szelest
        -(uczeń)która strona?
        -(ja)68
        -(ja)zadanie 1
        -(inny uczeń)która strona?
        -(krzyczą wszyscy pozostali uczniowie)68!!!!
        Tak więc w VI klasie wolę jednak numery stron i zadań zapisywać na tablicy, a
        jest to zwykła szkoła, nie specjalna
        Taki delikwent sam na sam z korepetytorem nie będzie musiał szukać strony -
        korepetytor sam mu otworzy
        Wywody o przechowalni, kuciu regułek trącą myszką, przynajmniej w przypadku
        mojej szkoły mądrzy nauczyciele wiedzą, czego nauczyć oprócz obowiązkowych
        elementów z programu.
      • Gość: Bazyl Re: Czy myślenie jest bolesne? IP: *.c.net.pl 27.11.04, 23:20
        randybvain napisał:
        Psim obowoazkiem nauczyciela jest NAUCZYC niezaleznie od faktu,czy uczen jest
        > oporny, czy nie,czy jest pelnosprawny czy nie.

        Psim obowiązkiem nauczyciela jest rzetelnie i najbardziej efektywnie uczyć, ale
        nauczenie to już nieco inna sprawa, gdyż wymaga zaangażowania i dobrej woli 2
        stron. Poza tym na efektywność procesu nauczania wpływa wiele zmiennych, na
        które nauczyciel często nie ma wpływu, np. liczebność zespołów, które się uczy,
        na pewno lepsze wyniki będzie się osiągało w zespole 25 niż 38 osobowym.
        Encyklopedyzm niewątpliwie jest złym zjawiskiem, ale na szczęście powoli
        odchodzi on do metodycznego lamusa (zmiany wymagają czasu).
        Jeśli chodzi o zarzut nieaktualności wiedzy wyniesionej ze szkoły, to proponuję
        zmienić jego adresata i skierować swe pretensje do MENiSu, bo tam przygotowuje
        sie tzw. podstawy programowe, które nauczyciel musi realizować i na których
        kształt właściwie nie ma wpływu. Zarzuty kieruj więc do tych, którzy stanowią
        prawo oświatowe, a nie do tych , którzy je realizują.
        Zupełnie naiwny, wręcz głupi jest zarzut, ze wiedza wyniesiona ze szkoły jest
        niepełna. Nie może być ona pełna przynajmniej z 3 powodów.
        Po pierwsze przyrost wiedzy (na różne tematy) to proces ciągły i w obecnych
        czasach dość dynamiczny (szczególnie w informatyce, genetyce, w ogóle naukach
        przyrodniczych).
        Po drugie dydaktyka szkolna do poziomu studiów musi z różnych względów, np.
        możliwości percepcyjnych ucznia, ograniczonych możliwości czasowych na analizę
        danego zagadnienia, upraszczać przekazywaną wiedzę.
        Po trzecie w ogóle nie jest możliwe posiadanie kompletnej wiedzy, nawet na dość
        wąski temat (może obiło ci się o uszy słynne "wiem, że nic nie wiem").
        I jescze jeden błyskotliwy zarzut - wiedza szkolna jest niepraktyczna. A jaka
        jest praktyczna? Czy znajomość choćby podstaw genetyki, filozofii, sztuki jest
        praktyczna, mp. dla mechanika samochodowego czy sprzedawcy w sklepie?
        Jak chciałbyś więc ustalić kryterium praktyczności?
        Twoja wypowiedź pełna jest naiwnych stereotypowych uproszczeń, które - być
        może - sprawdzają się u cioci na imieninach lub innym podobnym gronie
        słuchaczy, ale z logiką i merytoryczną rzetelnością nie mają wiele wspólnego.
        P.S. Czy logika jest nauka praktyczną?
      • Gość: szwejk Re: Szara strefa edukacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 18:57
        > Psim obowoazkiem nauczyciela jest NAUCZYC niezaleznie od faktu,czy uczen jest
        > oporny, czy nie,czy jest pelnosprawny czy nie
        zgadzać się możesz, ale surrealizm tej tezy już ci wyłożono, chyba, że nie rozumiesz konieczności współpracy ucznia w procesie kształcenia

        > Generalizuje teraz,ale statystycznie rzecz biorac to jest prawda
        to nie jest generalizowanie tylko demagogia, a jakie statystyki masz na myśli?

        > Moim zdaniem polska szkola sluzy tylko i wylacznie jako przechowalnia i
        > miejsce zatrudnienia nauczycieli

        bardzo łatwo ci przychodzi obrażanie ludzi o których pracy nie masz w większości pojęcia - iluż to nauczycieli znasz?
      • Gość: blus teach and learn to 2 różne czynności. IP: *.imp.gda.pl 25.03.05, 19:56
        JESZCZE NIGDY NIKT NIKOGO NICZEGO NIE NAUCZYŁ . KAŻDY UCZY SIĘ SAM . NAUCZYCIEL
        TYLKO POMAGA.
        Te proste prawdy trzeba często powtarzać bo niestety w j. polskim brakuje
        rozróznienia jak w angielskim na teach ( nauczyciel) i learn ( uczeń), i
        niektórym jak temu randy cośtam wydaje się ,że to nauczyciel( to myląca nazwa)
        ma go nauczyć . Lepiej jest już na studiach są wykładowcy i asystenci. Jedni
        wykładają drudzy prowadzą ćwiczenia , a studenci sie uczą.
      • Gość: gość Re: Szara strefa edukacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 23:31
        A co to jest psi obowiązek? Może merdanie ogonkiem?
    • Gość: prezydent Aleksand Re: Szara strefa edukacji IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.11.04, 15:59
      Testy kąpetencj to wielka beznadieja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Benedykt Kogo tylko ucza a sie sam nie uczy nigdy nie bedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 18:55
      ... bedzie jako tako wyksztalcony...

      Wniosek widze z tej dyskusji taki: ulatwmy powstawanie malych szkol, szkolek,
      niech sie okaze kto kogo moze nauczyc i jak sie potrafia ludzie nauczyc.

      Popatrzcie na Ms Condolezzę Rice. Uczyla sie w domu, a zostala - to juz
      zostawiam poszukiwaczom
    • Gość: Monika Re: Szara strefa edukacji IP: *.toya.net.pl 22.12.04, 10:37
      Psim obowiązkiem nauczyciela jest nauczyć, psim obowiązkiem lekarza jest
      leczyć, psim obowiazkiem urzędnika jest pomagac obywatelom,psim
      obowiazkiem .... itd. A Wy jakie macie zawody???? I jakie psie obowiązki macie
      i ilu z Was je nie spełnia???? Zatem w czym tkwi problem tak naprawdę????
    • Gość: zuza Re: Szara strefa edukacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 16:17
      Zgadzam się z wypowiedziami tych ludzi sama kożystam z korepetycji i wiem, że
      przynajmiej się czegoś naucze.Bo szkoły tego nie zapewniają.Nie wszyscy
      nauczycile umią przekazać swoją wiedze.Znam to z włsnego doświadczenia na
      korepetycje zaczełam uczęszcz.. gdy zmienili mi nauczyciela od angielskiego
      oraz z powodu,gdy zaczełam dostawac złe oceny. Po kilku lekcjach w szkole mi
      szło już lepiej chociasz chodziłam na lekcje do szkoły to i tak nic dalej nie
      umiem jednak wiem,że moge liczyc na moją korepetytorke.Musze przyznać,że moja
      szkoła nie ma odpowiednich nauczycieli, ponieważ moja pani wszystko zaczyna od
      środka, gdybym nie uczęszczała na korepetycje to pewnie dalej bym miała złe
      oceny, a tak z trójki skoczyłam na dobrą czwórke.!!!!Ciesze się bardzo,że są
      tacy nauczyciele którzy udzielają korepetycji.
      • Gość: Belfer Naucz się dziecko pisać po polsku!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.05, 20:45
        "Bo szkoły tego nie zapewniają.Nie wszyscy
        nauczycile umią przekazać swoją wiedzę."
        "z powodu,gdy zaczełam dostawac złe oceny."
        Po polsku mówi się umieją! Jest w Twoim króciutkim poście jeszcze parę błędów
        językowych.Jesli angielskiego uczysz się tak, jak polskiego, to nic dziwnego,że
        są Ci potrzebne korepetycje!
      • maranka do zuzi 30.03.05, 16:37
        musisz jeszcze długo chodzić na korepetycje , ale radzę zamienić angielski na
        polski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka