babushka33
06.10.04, 13:12
MOja córka chodzi do 5 klasy. Już w zeszłym roku zdarzały się sytuacje, że
dzieci były zwalniane z ostatniej lekcji, bez wcześniejszego poinformowania
rodziców.Bywało tak,że dziecko wracało do domu i nie mogło się do niego
dostać, bo nikogo nie było (kluczy do mieszkania nie daję córce). Próbowałam
rozmawiać z wychowawczynią, ale bagatelizowała sprawę, twierdziła,że wg
dyrekcji począwszy od klasy czwartej można uczniów zwolnić z ostatniej
godziny lekcyjnej, bez wcześniejszego powiadamiania opiekunów dziecka.W
związku z tym mam pytanie, kto ponosi ewentualną odpowiedzialność, gdyby
dziecku w tym czasie coś się stało? I czy ta sytuacja opisana przeze mnie
jest w ogóle dopuszczalna?