Gość: Monia Re: czy tylko dla niepracujacych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 20:52 Bardzo chce byc dziennikarka, ale pracuje, czy ta nauka da sie pogodzic z innym zajeciem? Niestety trzeba sie jakos utrzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Nauka dziennikarstwa w IP: 213.25.78.* 20.08.02, 16:00 A dlaczego nie w Gdańsku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdemar Kemensky Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.tele2.pl 21.08.02, 13:41 Gość portalu: Monika napisał(a): > A dlaczego nie w Gdańsku? Może być taka odpowiedź: kolebką Solidarności jest Gdańsk. Solidarność zabrała Gazecie swój znak. Gazeta przestała lubić Solidarność, a to oznacza też niechęć do Gdańska. Dlatego nie Gdańsk. ;-) Satysfakcjonująca odpowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rybka Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.acn.pl / *.auth-el-0209568.acn.pl 22.08.02, 02:52 Gość portalu: Monika napisał(a): > A dlaczego nie w Gdańsku? A dlaczego nie w Krapaczu, albo w Bukowinie Tatrzańskiej :-(( Ja to bym tam chciał sobie spędzić trochę czasu no i motywacja do pracy byłaby lepsza, bo brak stresów, czyste powietrze i nie ma kłopotów z dojazdem przez korki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: novy Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 20:09 A we Wrocławiu i w innych "filiach" gazety nie dało by rady pchnąć takiego programu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ofelia Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.vol.net.mt 21.08.02, 17:26 Aha... popieram opinie innych - czy nie moznaby zorganizowac podobnego konkursu (odwaze sie to tak nazwac) w Trojmiescie? Jestem pewna, ze znalazloby sie wielu utalentowanych chetnych przyszlych dziennikarzy, ktorzy umieliby wykorzystac taka szanse gdyby nie trudnosci ewentualnej przeprowadzki do stolicy... Poza tym pomysl uwazam za wspaniay i na sama mysl o podobnej mozliwosci przechodza mnie ciarki.... Powodzenia Warszawiakom! Odpowiedz Link Zgłoś
waresss LISTA STYPENDYSTÓW JUŻ JEST !!!! 21.08.02, 19:59 1. Kasia Ogórek, 2. Piatruś Miller, 3. Zosia Buzek, 3. Szymon Olejnik, 4. Marcin Dowbor, 5. Patrycja Lis, 6. Monika Orłoś, Pozostałych stypendystów poznamy wkrótce. PanTomas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rybka Re: Książęta i księżniczki...... IP: *.acn.pl / *.auth-el-0209568.acn.pl 22.08.02, 02:10 Hi.. bardzo zabawne są niektóre wypowiedzi poniżej czy powyżej - nie wiem gdzie wywali mój post, a mianowicie, że dlaczego nie u nas, dlaczego tylko Warszawka, a nie Pcim czy Łomża czy Szczecin... I jeszcze ci i te obrażalscy/-skie - "jak ja się nie dowiem, albo nie dostanę, to ja nie kupuję tego szmatławca..." Jak GW to szmatławiec, to po co w ogóle go czytać albo startować do stypendium? Widać, że nie chodzi wam o dziennikarstwo, tylko o to aby zaczepić się gdzieś, choćby i na 10 miesięcy... Dalej: wszyscy warczą na Warszawkę, ale jak jakaś inicjatywa czy coś, to nagle wszyscy: proszę, proszę, u nas na wsi też są ludzie inteligentni... Albo takie kuriozum z któregoś postu: czy macie wakaty dla wolnych strzelców... cholera, ludzie - czy nie wiecie co to jest wolny strzelec? Za dużo jest tego, aby to wszystko opisywać, za dużo głupoty... Co do ostatniego natomiast, to ja wcale nie zdziwiłbym się, gdyby ta lista była taka jak powyżej, albo zbliżona, niekoniecznie z takimi nazwiskami, ale innymi także znanymi to być może. Rozbawiają takie niby wybory czy castingi do różnych miejsc - weźmy na przykład film - gdzie startuje 20000 osób z Polski, wszystko odbywa się uczciwie i klarownie, a rolę dostaje oczywiście Buzek. To tylko taki malutki przykładzik. Ale tak już jest... Samo życie, by posłużyć się tekstem z telewizji... Sądzę, że nawet jeśli juz się 6 osób na listę dostało, to nic nie zaszkodzi postarać się o któreś z pozostałych 6 miejsc... Może to i robota głupiego, ale lepsze niż gapienie się w TV albo psioczenie, jak stary dziadek z 40 - letnim stażem w PZPR. Aha... co do psioczenia na Warszawkę - w Polsce są setki gazet w setkach miast... Nie każda Gazeta musi przyjmować 12 osób, ale nigdy, absolutnie nigdy nie słyszałem, aby choć jedna gazeta zrobiła coś takiego choćby dla jednej, choć jednej osoby - praktykanta/studenta/stażysty. Może warto skierować swoje żale do lokalnej prasy, w której też przecież co jakiś czas zatrudnia sie nowe osoby? Tej prasy jest naprawdę bardzo dużo... No właśnie - ale lepiej psioczyć na Warszawę, że nas nie kocha, niż na miejscu poszukać sobie roboty, albo choć zając się czymś konstruktywnym... Anyway... good luck... ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdemar Kemensky Re: Książęta i księżniczki...... IP: *.tele2.pl 22.08.02, 10:13 Rybka! Brawo! Wg mnie jest tak, jak piszesz. :-) Do zobaczenia w Warszawie. ;-) ...a właściwie to nawet lepiej, że wśród nas są takie marudy, konkurencja się zmniejszy... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziara Re: Książęta i księżniczki...... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 12:53 No, ale stary pojechałeś. W końcu ktoś napisał "parę" słów prawdy o tych wszystkich malkontentach. Ja juz nie wspomnę,że jak ktoś jeszcze raz zapyta gdzie jest formularz zgłoszeniowy albo wspomni o naborze w innym mieście, to się porzygam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
krycha.k Re: Nauka dziennikarstwa w GW 22.08.02, 11:22 Tylko gdzie ten formularz zgłoszeniowy?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdemar Kemensky umiejętność czytania IP: *.tele2.pl 22.08.02, 12:33 krycha.k napisała: > Tylko gdzie ten formularz zgłoszeniowy?!!! ..bez komentarza... www2.gazeta.pl/praca/1,22569,959028.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sarin Do Valdemara IP: *.femur.pl / 10.10.20.* 23.08.02, 20:25 Valdemarze, da sie zauważyć, że odpowiadasz tylko tym, którzy prezentują zgodne z twoim zdanie. Ustosunkuj się również do słów krytyki na twój temat, podejmij polemikę! Chcesz być dziennikarzem, naucz się polemizować. I przestań wreszcie sadzić te swoje aroganckie dośpiewki przesycone sztucznym optymizmem, bo to brzydko i niegrzecznie. Ty jako pierwszy na tej liście zacząłeś odnosić się nie do opinii, ale do rozmówców. Mam wrażenie, że komentarze celowane w stonę GW dotykaja cię osobiście. Nie utozsamiaj się zbyt prędko z ekipą Gazety, jeszcze cie tam nie ma. I prawdę mówiąc, nie chciałabym miec cię za towarzysza na praktykach. Przejrzyj wypowiedzi i zacznij odpowiadać, zanim cię zlinczują. Blisko ci do tej perspektywy, czuje to po kościach. Sarin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trusia Re: Nauka w Gazecie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 20:28 Co będzie się działo podczas praktyk, jeżeli wszyscy już się kłócą? Bardzo jest też ciekawa "lista stypendystów". Jestem dziennikarskim dzieckiem i niestety - sama prawda. Dobrze że mam swój zawód i pracę, którą lubię..:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdemar Kemensky Re: Do Valdemara, czyli do Sarina IP: *.tele2.pl 26.08.02, 16:03 Gość portalu: Sarin napisał(a): > Drogi Valdemarze! > Twoje odpowiedzi przewijające się tu i ówdzie są przepełnione > taką pewnością siebie i wiarą w poprawność przedsięwzięcia GW, > że mimowolnie nasuwa się podejrzenie o twoją cichą współpracę > z "grupą Rawicza".Na wszystkie wątpliwości przyszłych > praktykantów masz zawsze złotą receptę, a na wszelkie zarzuty > odpowiadasz z wprawą rzecznika prasowego. Bądź więc tak łaskaw i > zareaguj również na moje pytanie. > Praca będzie ciężka, obecność codzienna i obowiązkowa - a > stypendium dla dwunastu apostołów. Jakże to tak? Pozostali > praktykanci zaprzęgnięci do harówy 24/dobę nie dostaną nic? A z > czego będą żyć, skoro ABSOLWENTOM raczej już nie wypada > pasożycić na rodzicach? A może jednak w czasie tych praktyk będą > mieli czas na jakąś pracę zarobkową? Wiecej konkretów, droga > redakcjo! Nie stopniujcie napięcia metodą brazylijskich > telenowel, tylko rzućcie od razu kompletny pakiet informacji - > jak, za ile, w jakim wymiarze godzin - żeby człowiek od razu > wiedział, czy warto to brać na ząb. No chyba, że aż tak bardzo > zależy Wam na frekwencji przeszukiwaczy portalu... > Pozdrowionka Dziękuję za tych kilka cennych uwag w tym i innych Twoich listach. :-) Przemyślę to i owo. Nie zauważyłem Twojej "odpowiedzi" na mój list. Wybacz. Ad rem: Dlaczego bawisz się w trybuna ludowego? Co złego w tym, iż podzieliłem ludzi na kategorie? Irytuje mnie brak podstawowej umiejętności analizy przeczytanego tekstu, wśród osób, które chcą - bardziej lub mniej - zostać dziennikarzami GW. Jeśli chcesz dalej podyskutować ze mną nt. temat to nie widze sensu. Dodam tylko, iż na końcu swojego opisu grup [w liście z 19.08] użyłem małej, choć wymownej ikony emocjonalnej ---> ;-) a to oznacza tyle, iż tekst był "z przymrużeniem oka". Z GW nie mam bezpośrednio nic wspólnego. Skąd ta teza? Wiara w poprawność przedsięwzięcia bierze się z wiedzy, iż nie jest to pierwsza taka akcja GW. Trudno poza tym GW przypisywać brak totalnego profesjonalizmu. W odpowiedzi na Twóją prośbę do redakcji o "pakiet informacji". A czy "brazylijskie" seriale charakteryzują się jakimkolwiek napięciem? Wg mnie GW ma swoją politykę informacyjną. Akurat zasada "szukajcie, a znajdziecie" nie powinna zniechęcać przyszłych dziennikarzy. Jeśli wolisz jednak stosować zasadę "proście, a będzie wam dane" - Twoja wola. Radziłbym wybrać jednak inny zawód. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sarin Trybuna Ludu do Valdemara IP: *.femur.pl 26.08.02, 22:39 Dlaczego bawisz się w trybuna ludowego? Co złego w tym, iż > podzieliłem ludzi na kategorie? Irytuje mnie brak podstawowej > umiejętności analizy przeczytanego tekstu, wśród osób, które > chcą - bardziej lub mniej - zostać dziennikarzami GW. > Jeśli chcesz dalej podyskutować ze mną nt. temat to nie widze > sensu. Dodam tylko, iż na końcu swojego opisu grup [w liście z > 19.08] użyłem małej, choć wymownej ikony emocjonalnej ---> ;-) a > to oznacza tyle, iż tekst był "z przymrużeniem oka". > > Z GW nie mam bezpośrednio nic wspólnego. Skąd ta teza? > Wiara w poprawność przedsięwzięcia bierze się z wiedzy, iż nie > jest to pierwsza taka akcja GW. Trudno poza tym GW przypisywać > brak totalnego profesjonalizmu. > > W odpowiedzi na Twóją prośbę do redakcji o "pakiet informacji". > A czy "brazylijskie" seriale charakteryzują się jakimkolwiek > napięciem? Wg mnie GW ma swoją politykę informacyjną. Akurat > zasada "szukajcie, a znajdziecie" nie powinna zniechęcać > przyszłych dziennikarzy. Jeśli wolisz jednak stosować > zasadę "proście, a będzie wam dane" - Twoja wola. Radziłbym > wybrać jednak inny zawód. > Dziękuję za oczekiwaną odpowiedź. Faktem jest, że wśród ludzi występujących na tej liście sporo jest rasowych malkontentów, "wtórnych analfabetów" i krzykaczy, którzy oprócz postawy roszczeniowej nie prezentują nic więcej. Twoja kategoryzacja ma więc jakiś sens, chociaż pewnych kategorii mimo wszystko w niej brakuje :-) No ale mniejsza z tym. Bawię się w trybuna na tej samej zasadzie, według której Ty bawisz się w prokuratora. Albo raczej w Urbana. Twoja krytyka jest zjadliwa, złośliwa, wszechobecna i momentami niesprawiedliwa - jednym słowem, niezdrowa jakaś. Bezlitośnie szyderujesz nawet z niewinnych ludzkich wątpliwości. Mam wrażenie, że siedzisz na tej liście tylko po to, żeby z maniacką lubością nabijac się z wszystkich i wszystkiego. Gdyby tak dziennik cotygodniowy urzadzał jakies praktyki, należało by Cie tam zaraz wysłać. Żeby nie było mało, Twoje krytykanctwo naszprycowane jest taką wyniosłością, bezczelną pewnością siebie i ostentacyjnym optymizmem, że aż mnie to zaintrygowało. Potem w miarę czytania zdziwiło i na koniec wkurwiło. Skąd Ci się to wzięło? Te podpaski na krosnach to już naprawdę mógłbyś sobie darować, jak Boga kocham! Nie zniżaj się do czyjegoś mizernego poziomu intelektualnego, nawet jeśli to Twój rozmówca na liscie. Można przecież krytykować kulturalnie, nieprawdaż? Obydwie zasady "szukajcie" i "proście" niekoniecznie muszą się wykluczać. I obie sprawdzają sie w pracy dziennikarza, gwarantuję Ci to. Pozdrawiam - Sarin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdemar Kemensky Re: Do Sarina IP: *.tele2.pl 27.08.02, 13:21 Gość portalu: Sarin napisał(a): > Dziękuję za oczekiwaną odpowiedź. Proszę. :-) > Faktem jest, że wśród ludzi występujących na tej liście sporo > jest rasowych malkontentów, "wtórnych analfabetów" i krzykaczy, > którzy oprócz postawy roszczeniowej nie prezentują nic więcej. > Twoja kategoryzacja ma więc jakiś sens, chociaż pewnych > kategorii mimo wszystko w niej brakuje :-) No ale mniejsza z tym. Ta zabawa w kategoryzację grupy dyskutantów zamiast pobudzić coniektórych do myślenia, spowodowała niezdrowy ferment. Szkoda. Myślałem, że inni się przyłączą do zabawy, i nie miałbym innym za złe, gdyby mnie także przyczepili gombrowiczowską etykietę. :-) > Bawię się w trybuna na tej samej zasadzie, według której Ty > bawisz się w prokuratora. Albo raczej w Urbana. Porównanie do prokuratora jeszcze przełknę, ale błagam, tylko nie Urban. ;-) >Twoja krytyka > jest zjadliwa, złośliwa, wszechobecna i momentami > niesprawiedliwa - jednym słowem, niezdrowa jakaś. Bez przesady. W swoich komentarzach oceniałem nie ludzi, a właśnie ich podejście do tematu zawodu dziennikarskiego. Mała, lecz zauważalna róznica. Dla Ciebie, i być może wielu osób, jestem w swoich ocenach złośliwy i niesprawiedliwy, ale każdy ma prawo do krytyki, czy swojej własnej opinii. Przedstawiłem taki pogląd, chcąc dać do zrozumienia, iż dziennikarstwo to nie jest zabawa, tylko zapieprzanie od świtu do nocy, a czytając niektóre txty załamywałem ręce. >Bezlitośnie > szyderujesz nawet z niewinnych ludzkich wątpliwości. Z wątpliwości - przyznaję - tak, z ludzi - nie. > Mam > wrażenie, że siedzisz na tej liście tylko po to, żeby z maniacką > lubością nabijac się z wszystkich i wszystkiego. Jak na razie maniakalnie "prześladujesz" mnie Ty. Zdarzały mi się także zdrowe komentarze. :-) >Gdyby tak > dziennik cotygodniowy urzadzał jakies praktyki, należało by Cie > tam zaraz wysłać. Dziennik cotygodniowy? Zdecyduj się. No chyba, że to literówka i miało być dziennik cotygodniowo. Druga sprawa: kto decydowałby o tym wysyłaniu i dlaczego akurat ja? >Żeby nie było mało, Twoje krytykanctwo > naszprycowane jest taką wyniosłością, bezczelną pewnością siebie > i ostentacyjnym optymizmem, że aż mnie to zaintrygowało. Potem w > miarę czytania zdziwiło i na koniec wkurwiło. Najpierw maniak, a teraz "szprycowanie". Maniak-narkoman brzmi bardzo antypatycznie. CZy chcesz być na tym forum pozytywnym bohaterem, a ja mam być czarnym charakterem? Fajne określenie z tą iniekcją. Muszę zapamiętać. Wracając do tematu: Cenię u innych pewność siebie i optymizm, nawet jeżeli nie potrafię zrozumieć, lepiej byłoby napisać - nie potrafię widzieć, tych pierwiastków optymizmu, tak jak oni. A propos chcesz mi "zabrać" prawo do ostrej, osobistej krytyki. Spójrz jednak czym Ty, Sarin, posługujesz się w tej polemice - toż to ta sama ostra, agresywna, maniakalna ;-) i rzeczowa KRYTYKA. Więc jak to jest? Hę? Tobie wolno, a mi nie? >Skąd Ci się to > wzięło? Te podpaski na krosnach to już naprawdę mógłbyś sobie > darować, jak Boga kocham! Pomyliłeś mnie z Rybką. Nie byłem autorem tego komentarza. Zerknij dokładniej... > Nie zniżaj się do czyjegoś mizernego poziomu intelektualnego, > nawet jeśli to Twój rozmówca na liscie. Można przecież > krytykować kulturalnie, nieprawdaż? To już zatem chyba fragment do Rybki. > Obydwie zasady "szukajcie" i "proście" niekoniecznie muszą się > wykluczać. I obie sprawdzają sie w pracy dziennikarza, > gwarantuję Ci to. Marne gwarancje, bo nie znam Cię dobrze. Nadal obstawiam "szukanie". Jest może trudniejsze, ale pamiętaj, że "proszenie" związane jest z zasadą "nic za darmo". Dlatego traktowałbym to drugie jako narzędzie pomocnicze. > Pozdrawiam - Sarin Ciebie również pozdrawiam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sarin Sarin do Valdemara IP: *.femur.pl / 10.10.20.* 27.08.02, 23:24 > Ta zabawa w kategoryzację grupy dyskutantów zamiast pobudzić > coniektórych do myślenia, spowodowała niezdrowy ferment. Szkoda. Taka fermentacja może przeciez być efektem pobudzenia myślenia. > Myślałem, że inni się przyłączą do zabawy, i nie miałbym innym > za złe, gdyby mnie także przyczepili gombrowiczowską etykietę. Przyczepiam Ci ją regularnie. Ba, nawet w podobnym stylu. > Bez przesady. W swoich komentarzach oceniałem nie ludzi, a > właśnie ich podejście do tematu zawodu dziennikarskiego. Mała, > lecz zauważalna róznica. Dla Ciebie, i być może wielu osób, > jestem w swoich ocenach złośliwy i niesprawiedliwy, ale każdy ma > prawo do krytyki, czy swojej własnej opinii. Przedstawiłem taki > pogląd, chcąc dać do zrozumienia, iż dziennikarstwo to nie jest > zabawa, tylko zapieprzanie od świtu do nocy, a czytając niektóre > txty załamywałem ręce. > Jak na razie maniakalnie "prześladujesz" mnie Ty. > Zdarzały mi się także zdrowe komentarze. :-) OK, tu masz rację. Jak na razie żadna z wypowiedzi nie zbulwersowała mnie do tego stopnia, jak Twoje, toteż twoich się czepiam. O wiele bardziej niż tępota, nieumiejętność czytania tekstu, nieuzasadnione roszczenia i malkontetnctwo irytuje mnie arogancja i zarozumialstwo - dlatego Cię "prześladuję". Ale powiedzieliśmy sobie juz to i owo, więc zarzucam to dręczycielstwo. No, już daję Ci spokój. > Dziennik cotygodniowy? Zdecyduj się. No chyba, że to literówka i > miało być dziennik cotygodniowo. Druga sprawa: kto decydowałby o > tym wysyłaniu i dlaczego akurat ja? > "Dziennik cotygodniowy" to po prostu gazeta "NIE". Tak się określają. Może nie mogą zdecydować się na cykl wydawniczy... :-) Trudno Ci sie dziwic, że nie załapałeś, skoro nie czytasz szmatławca. Jedno trzeba szmatławcowi przyznać - puszczają niektóre informacje z tygodniowym wyprzedzeniem w porównaniu z tempem grzecznej prasy. To jedno jedyne mi u Urbana imponuje. Co do decyzji o wysyłaniu Ciebie gdziekolwiek - nie należało brać tego tak dosłownie. Dlaczego akurat ty? Uzasadnienie miałeś powyżej. > Najpierw maniak, a teraz "szprycowanie". Maniak-narkoman brzmi > bardzo antypatycznie. CZy chcesz być na tym forum pozytywnym > bohaterem, a ja mam być czarnym charakterem? Znowu bierzesz dosłownie moje sformułowania. Nie bądź taki poważny! :-) Nie kreuję się specjalnie na pozytywnego ani innego bohatera na tym forum, bo nie dla publiki ja tu piszę na razie, ino do Ciebie. Bronisz się dobrze, uczestnicy sami rozsądzą, kto tu dobry, a kto "zły". Fajne określenie z > tą iniekcją. Muszę zapamiętać. Wracając do tematu: > Cenię u innych pewność siebie i optymizm, nawet jeżeli nie > potrafię zrozumieć, lepiej byłoby napisać - nie potrafię > widzieć, tych pierwiastków optymizmu, tak jak oni. > A propos chcesz mi "zabrać" prawo do ostrej, osobistej krytyki. > Spójrz jednak czym Ty, Sarin, posługujesz się w tej polemice - > toż to ta sama ostra, agresywna, maniakalna ;-) i rzeczowa > KRYTYKA. Więc jak to jest? Hę? Tobie wolno, a mi nie? Okazało się, że i Tobie wolno, i mnie.Może to niezbyt dobre, ale agresywność czyichś wypowiedzi wywołuje we mnie również agresję, nic więcej. > Pomyliłeś mnie z Rybką. Nie byłem autorem tego komentarza. Przepraszam Cię najmocniej. Niechcący zdarzyło mi sie przypisać Ci czyjąś niegrzeczną wypowiedź. Nie ukrywam, trochę jednak do Ciebie pasowała ;-) > Marne gwarancje, bo nie znam Cię dobrze. > Nadal obstawiam "szukanie". Jest może trudniejsze, ale pamiętaj, > że "proszenie" związane jest z zasadą "nic za darmo". Dlatego > traktowałbym to drugie jako narzędzie pomocnicze. Proszenie wbrew pozorom jest trudniejsze - właśnie dlatego, że często wiąże się z jakąś odpłatnoscią. Często, ale naprawdę nie zawsze. Jeśli umiejętnie podejść człowieka, spełni prośbę nie oczekując nic w zamian. Świat nie jest jeszcze tak okropnie przekupny, jak go malują desperaci... Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdemar Kemensky do Sarina - PAX! IP: *.tele2.pl 28.08.02, 14:08 Gość portalu: Sarin napisał(a): > > > Przyczepiam Ci ją regularnie. Ba, nawet w podobnym stylu. Choć swoją antypatię ukierunkowałeś we mnie, ja dokonałem ogólnego bombardowania ludzkich postaw. > OK, tu masz rację. Jak na razie żadna z wypowiedzi nie > zbulwersowała mnie do tego stopnia, jak Twoje, toteż twoich się > czepiam. O wiele bardziej niż tępota, nieumiejętność czytania > tekstu, nieuzasadnione roszczenia i malkontetnctwo irytuje mnie > arogancja i zarozumialstwo - dlatego Cię "prześladuję". Ale > powiedzieliśmy sobie juz to i owo, więc zarzucam to > dręczycielstwo. No, już daję Ci spokój. Sarin - mamy przełom! Zgadzamy się co do pewnych kwestii. A może nie jestem jednak taki straszny jak mnie opisywałeś? ;-) A widzisz! Znowu Cię załapałem na zachowaniu podobnym do mojego. :-) Też Cię irytują pewne postawy. Naprawdę czuję się lepiej wiedząc, że po drugiej stronie barykady moim adwersażem JEST/BYŁ [niepotrzebne skreślić] niedoskonały duch, zwykły śmiertelnik. :-) Pozwól, że ja zakończę nasz dialog. Za bardzo odeszliśmy od tematu. A nie powinniśmy chyba zanudzać koeżankek i kolegów opowiastkami o nas. Tym bardziej, iż nikt tego prawdopodobnie oprócz nas nie czyta. :-) > Proszenie wbrew pozorom jest trudniejsze - właśnie dlatego, że > często wiąże się z jakąś odpłatnoscią. Często, ale naprawdę nie > zawsze. Jeśli umiejętnie podejść człowieka, spełni prośbę nie > oczekując nic w zamian. Świat nie jest jeszcze tak okropnie > przekupny, jak go malują desperaci... Akurat ten wątek naszej polemiki moglibyśmy rozwinąć. Sarin do tej pory to ja byłem niepoprawnym optymistą, ale teraz mnie przebiłeś. Na jakim świecie żyjesz? Stoję raczej twardo na ziemi, czasem tylko zdaży mi się zanurzyć głowę w chmurach, więc nie zgodzę się na tak różowy obraz polskiej prasy. Tym bardziej nie nazywałbym siebie desperatem. Piarowcy, politycy, biznesmeni, czy też nawet służby specjalne ZAWSZE robią z dziennikarzem deal na zasadzie obustronnej korzyści. NIC za darmo. Wiesz co dostaniesz, jak grzecznie poprosisz? Same banały i pierdoły. Dla mnie dzienikarstwo to przede wszystkim samodzielne szukanie tematu. No chyba, że chcesz być podstawką pod mikrofon [cytując już wspominanego Urbana]. Piszę jak jest, a nie jak powinno być w Polsce. Co Ty o tym sądzisz? A inni "lurkerzy"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sarin Valdemarze, co Ty na to? IP: *.femur.pl 02.09.02, 01:12 > Choć swoją antypatię ukierunkowałeś we mnie, ja dokonałem > ogólnego bombardowania ludzkich postaw. Jesteś na tej liście jedynym reprezentantem postawy, którą krytykuję. Dlatego nie dokonuję bombardowania ogólnego. > Sarin - mamy przełom! Zgadzamy się co do pewnych kwestii. A może > nie jestem jednak taki straszny jak mnie opisywałeś? ;-) > A widzisz! Znowu Cię załapałem na zachowaniu podobnym do > mojego. :-) Też Cię irytują pewne postawy. Naprawdę czuję się > lepiej wiedząc, że po drugiej stronie barykady moim adwersażem > JEST/BYŁ [niepotrzebne skreślić] niedoskonały duch, zwykły > śmiertelnik. :-) Toż przecież ja nie neguję Ciebie w całości, skąd ten wniosek. Nie mam pretensji o to, że prezentujesz takie czy inne zdanie (nie miałoby to sensu, bo zdania w pewnych kwestiach mamy podobne), ale o to, JAK je zaprezentowałeś na tym forum. Tylko tyle. Akurat w tym miejscu nie zauważam podobieństwa naszych postaw. Ten temat uważam za wyczerpany, ale jakby coś Ci się jeszcze wykluło, to anairdi@interia.pl .Masz rację, nie męczmy widowni. Zapraszam :-) > Akurat ten wątek naszej polemiki moglibyśmy rozwinąć. > Sarin do tej pory to ja byłem niepoprawnym optymistą, ale teraz > mnie przebiłeś. Na jakim świecie żyjesz? Dziwnie się spolaryzowałeś i skaczesz od skrajnego plusa do skrajnego minusa. "NIC za darmo". Żyję w świecie barw pośrednich, odcieni i półcieni, w którym nic nie wiadomo na pewno i gdzie nie da się generalizować na NIGDY, ZAWSZE, WSZYSTKO i NIC. W tym świecie wyjątków od reguł jest więcej niż reguł, dlatego życie potrafi być zaskakujące. Współczuję Ci, jeśli choć raz nie obleciało Cię podobne wrażenie. Stoję raczej twardo na > ziemi, czasem tylko zdaży mi się zanurzyć głowę w chmurach, więc > nie zgodzę się na tak różowy obraz polskiej prasy. Tym bardziej > nie nazywałbym siebie desperatem. Prasa ma to do siebie, że w żadnym kraju różowa nie jest. Ale w Polsce jeszcze nie ma co dramatyzować na ten temat (uwaga: wcale nie myślę, że Ty dramatyzujesz, ot luźna refleksja). Popatrz na agresywne dziennikarstwo zachodu czy niewolę słowa u wschodnich sąsiadów. Nasz model na razie oscyluje wokół środka, tak mi się wydaje. > > Piarowcy, politycy, biznesmeni, czy też nawet służby specjalne > ZAWSZE robią z dziennikarzem deal na zasadzie obustronnej > korzyści. NIC za darmo. Wiesz co dostaniesz, jak grzecznie > poprosisz? Same banały i pierdoły. Dla mnie dzienikarstwo to > przede wszystkim samodzielne szukanie tematu. No chyba, że > chcesz być podstawką pod mikrofon [cytując już wspominanego > Urbana]. > Piszę jak jest, a nie jak powinno być w Polsce. Co Ty o tym > sądzisz? A inni "lurkerzy"? > Samodzielne szukanie tematu - jak najbardziej, no bo jakby inaczej. Na tym etapie pracy proszenie nie ma nic do rzeczy. Politycy, biznesmeni - owszem, zawsze coś za coś. Podobno w przypadku dziennikarek bywa, że dupa za informacje (sory za dosadność), chociaż ja się pod tym nie podpisuję. Ale nadal obstaję przy swoim zdaniu, że obie zasady "proście" i "szukajcie" doskonale się uzupełniają i nie należy żadnej z nich podnosić do rangi taktyki, a raczej traktować jako składowe taktyki. Jak narzędzia. Raz używasz tego, drugi raz innego, w zależności od sytuacji. Proszenie się przydaje - proszę o spotkanie, o protokoły, o nazwisko, o dostęp do czegoś - i o ile idzie za tym szukanie, wszystko prowadzi do dobrego artykułu na pierwszą stronę wydania. Nie zdarzyło mi się jeszcze płacić czymkolwiek za zgodę na rozmowę, za dostęp do dokumentów, za czyjeś pośrednictwo. Może mam po prostu szczęście :-))) Co Ty na to, Valdemar? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdemar Kemensky do Sarina - PAX! IP: *.tele2.pl 28.08.02, 14:08 Gość portalu: Sarin napisał(a): > > > Przyczepiam Ci ją regularnie. Ba, nawet w podobnym stylu. Choć swoją antypatię ukierunkowałeś we mnie, ja dokonałem ogólnego bombardowania ludzkich postaw. > OK, tu masz rację. Jak na razie żadna z wypowiedzi nie > zbulwersowała mnie do tego stopnia, jak Twoje, toteż twoich się > czepiam. O wiele bardziej niż tępota, nieumiejętność czytania > tekstu, nieuzasadnione roszczenia i malkontetnctwo irytuje mnie > arogancja i zarozumialstwo - dlatego Cię "prześladuję". Ale > powiedzieliśmy sobie juz to i owo, więc zarzucam to > dręczycielstwo. No, już daję Ci spokój. Sarin - mamy przełom! Zgadzamy się co do pewnych kwestii. A może nie jestem jednak taki straszny jak mnie opisywałeś? ;-) A widzisz! Znowu Cię załapałem na zachowaniu podobnym do mojego. :-) Też Cię irytują pewne postawy. Naprawdę czuję się lepiej wiedząc, że po drugiej stronie barykady moim adwersażem JEST/BYŁ [niepotrzebne skreślić] niedoskonały duch, zwykły śmiertelnik. :-) Pozwól, że ja zakończę nasz dialog. Za bardzo odeszliśmy od tematu. A nie powinniśmy chyba zanudzać koeżankek i kolegów opowiastkami o nas. Tym bardziej, iż nikt tego prawdopodobnie oprócz nas nie czyta. :-) > Proszenie wbrew pozorom jest trudniejsze - właśnie dlatego, że > często wiąże się z jakąś odpłatnoscią. Często, ale naprawdę nie > zawsze. Jeśli umiejętnie podejść człowieka, spełni prośbę nie > oczekując nic w zamian. Świat nie jest jeszcze tak okropnie > przekupny, jak go malują desperaci... Akurat ten wątek naszej polemiki moglibyśmy rozwinąć. Sarin do tej pory to ja byłem niepoprawnym optymistą, ale teraz mnie przebiłeś. Na jakim świecie żyjesz? Stoję raczej twardo na ziemi, czasem tylko zdaży mi się zanurzyć głowę w chmurach, więc nie zgodzę się na tak różowy obraz polskiej prasy. Tym bardziej nie nazywałbym siebie desperatem. Piarowcy, politycy, biznesmeni, czy też nawet służby specjalne ZAWSZE robią z dziennikarzem deal na zasadzie obustronnej korzyści. NIC za darmo. Wiesz co dostaniesz, jak grzecznie poprosisz? Same banały i pierdoły. Dla mnie dzienikarstwo to przede wszystkim samodzielne szukanie tematu. No chyba, że chcesz być podstawką pod mikrofon [cytując już wspominanego Urbana]. Piszę jak jest, a nie jak powinno być w Polsce. Co Ty o tym sądzisz? A inni "lurkerzy"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przodownica@wp.pl Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.magpol.com.pl 22.08.02, 12:31 nareszcie coś co pozwoli nam, czyli tym, którzy chcą coś zrobić ciekawego w swoim napewno interesującym życiu. zastanawia mnie jedna rzecz dlaczego tylko wy wpadacie na take interesujące tematy, co ze potentatami na rynku informacji i mediów czyli tvn- em i rmf fm, chyba pan walter zapomniał o swojej przeszłości i o tym, że on też kiedyś zaczynał, to samo dotyczy pana tyczyńskiego z kopca kościuszki. kraków miasto inteligencji i kultury powinno postarać się aby ta kultura i tradycja trwała. myślę, że wy jako gazeta niezależna od żadnej opcji jesteście jedynym dziennikiem do naśladowania. tak trzymajcie. anna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GrzeM Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.chello.pl 22.08.02, 15:45 O, nie przeszadzaj. To że inni nie ogłaszają swoich "staży", to nie znaczy, że ich nie robią! Tylko mniej formalnie, i bez konkursów. Jak myślisz, skąd biorą się dziennikarze na świecie? Mało kto dostaje etat na dzień dobry. G. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia/Lodz Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.d-ip.magma.ca 22.08.02, 19:41 Jestem zdolna,ambitna osoba,ktora chce cos osiagnac.Studiuje st.miedzynarodowe i szukam innych perspektyw swego rozwoju.Dlaczego wiec takie akcje sa tylko w Warszawie?Czy nie bierzecie pod uwage,ze najlepsi moga byc poza stolica? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rybka Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.acn.pl / *.auth-el-0209568.acn.pl 22.08.02, 22:11 Gość portalu: Sylwia/Lodz napisał(a): > Jestem zdolna,ambitna osoba,ktora chce cos osiagnac.Studiuje > st.miedzynarodowe i szukam innych perspektyw swego > rozwoju.Dlaczego wiec takie akcje sa tylko w Warszawie?Czy nie > bierzecie pod uwage,ze najlepsi moga byc poza stolica? Najlepsi już tu ściągnęli ;-) - przyjazd do Warszawy wymaga naprawdę ogromnej dawki motywacji, samozaparcia i zdolności... Ze swojej strony proponuję, abyś wykazała własną inicjatywę i zaproponowała takie akcje w swoim mieście, zamiast czekać na pieczone gołąbki do gąbki.... (sorry za ostatnie słowo, ale to taki idiom)... Aha... wprawdzie nie jest to wyrażone literalnie, ale sądzę, że GW kieruje ofertę nauki w redakcji do ludzi w całej Polsce, a nie tylko Warszawiaków. A więc pakuj walizki i przyjeżdżaj, a studia skończysz zaocznie albo eksternistycznie na uniwerku w Warszawie.... w czym problem, skoro jesteś zdolna... dasz radę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolka Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.02, 19:49 Chyba sprobuje a wy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.korczyna.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 18:13 Chciałabym, aby taki kurs zorganizowano np. w Krośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rybka Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.acn.pl / *.auth-el-0209568.acn.pl 25.08.02, 16:44 Gość portalu: Gosia napisał(a): > Chciałabym, aby taki kurs zorganizowano np. w Krośnie. Na krosnach możesz sobie uszyć podpaskę :-))) A ja czekam na kurs w Wetlinie, bo mi się nie chce ruszać ze wsi, zresztą lubię góry... :-) Bogu dzięki wątek umiera - chyba wszyscy już kują angielski do rozmów we wrześniu... ha.. ojej zauważyem że prawie wszyscy piszą w godzinach pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdemar Kemensky Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.tele2.pl 26.08.02, 16:26 Gość portalu: Rybka napisał(a): > Bogu dzięki wątek umiera - chyba wszyscy już kują angielski do > rozmów we wrześniu... ha.. ojej zauważyem że prawie wszyscy > piszą w godzinach pracy... 67 na 119 maili [+-5] wysłano po 16.00, a przed 8.00 rano. Więc nie dokońca "prawie wszyscy". :-P Kiddin' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milutka_Łódź Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.08.02, 18:25 Czemu tylko Wwa????? Odpowiedz Link Zgłoś
amatil Re: Nauka dziennikarstwa w 27.08.02, 19:26 Gość portalu: milutka_Łódź napisał(a): > Czemu tylko Wwa????? Bo TAK i już! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mareckiii Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 00:01 Mam wieeelkie pytanie ... Czy ktos moglby mi na nie odpowiedziec ? O ktorej to bedzie godzinie ? Tzn. nauka i wyklady... A teraz ide sie modlic o szybka odpowiedz i taki tekst : "Wyklady beda odbywaly sie od godziny 16 ...." Prosze o odpowiedz !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.nowosci.com.pl 26.08.02, 12:20 Z Warszawy nie jestem i wcale mi tam nie po drodze, ale dla chcącego nic trudnego. Zgłoszę się z pewnością, chociaż nie mam szans... Magistrem będę dopiero w przyszłym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziara Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 13:19 W końcu jakaś optymistka...fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ!!! IP: *.supermedia.pl / *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.08.02, 13:29 Taki staż jest nic nie warty, a już z pewnością szkoda na to czasu! Nauka dziennikarstwa? Na pewno nie tam!!! "Gazeta" to jest firma jak każda inna, która stosuje wszystkie kapitalistyczne zagrywki, aby wycisnąć z pracowników jak najwięcej, sama nic nie dając. Jeśli macie już pracę, to nie rezygnujcie z niej, a jeśli nie, to szukajcie gdzie indziej. Oni dbają tylko o własne dobre imie i kasę. Nie dajcie się nabrać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof To praca dla najlepszych. IP: *.daewoo.lublin.pl 28.08.02, 10:29 To,że wyciskają ludzi jak gąbki,to tylko po to,by zrobić selekcję i wyłonić najlepszych,aby Ci później dali sobie radę z tym wyzwaniem w profesjonalnej karierze.Jak już ktoś wcześniej napisał,to praca nie dla mięczaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ!!! IP: *.hoga.pl / 192.168.1.* 29.08.02, 09:13 POTWIERDZAM - dokładnie tak jest! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurgen Oto Garść Faktów IP: *.gdansk.nask.pl 03.09.02, 09:18 Heh - widać że młodzi jesteście i zaślepieni przez chęć zrobienia kariery dziennikarskiej. A ja w Gazecie pracowałem i oto garść dziennikarskich faktów: praca jest ciężka, zwłaszcza, że trzeba sobie radzić samemu - starsi koledzy nie pomogą komuś, kto jest dobry i może zająć ich miejsce. Mniej więcej po pół roku człowiek uodparnia się na wszelkiego rodzaju ludzkie nieszczęscia - kolejne panie opowiadające o bijacym mężu wysyła się na drzewo. Alkoholu jest dużo - i w pracy i po. Satysfakcja żadna, bo 90 proc. dziennikarstwa to dłubanie tekstów o dziurach w jezdni i zalanych piwnicach. Pieniądze żadne, bo GW płaci symbolicznie, zwłaszcza za staż, a szanse na etat niemal żadne (obecnie polityka firmy polega raczej na redukcjach). Uważam, że naciąganie ludzi na taką harówkę, bez zapewnienia im dobrej pensji to zwykłe naciągactwo, a nie droga do kariery. Po prostu bardziej się opłaca dopuścić do gazety młodych i naiwnych, którzy bedą pracować dla satysfakcji płynącej z zobaczenia własnego nazwiska na łamach. Może to dobre dla studentów, ale potem przychodzi czas, że chciałoby się mieć jakieś minimum socjalne - ZUS, ubezpieczenie zdrowotne, prawo do urlopu po którym nie okaże się, że na nasze miejsce przyszedł juz ktoś nowy. I dlatego właśnie ja się z GW pożegnałem. I nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sarin I co dalej? IP: *.femur.pl 03.09.02, 22:23 Czym sie teraz zajmujesz, Jurgen? Pytam z czystej ciekawości. Interesują mnie dalsze losy takich jak Ty - doświadczonych w tym, co dla wielu młodych wydaje się szczytem marzeń, a co po czasie okazuje się niewypałem. Zraziłeś się tylko do firmy czy do dziennikarstwa w ogóle? Czy taka polityka personalna jest specjalnością tylko GW? Masz może jakiś pomysł na debiut w tym fachu bez podobnych rozczarowań?Odpowiedz nam w kilku słowach, proszę Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klawo jak cholera Chcesz być dziennikarzem - przeczytaj to. IP: *.hoga.pl / 192.168.1.* 06.09.02, 11:19 Mam podobne doświadczenia jak Jurgen, więc Ci odpowiem. Jeśli chcesz mieć normalne życie, rodzinę, czas wolny, zdrowe serce i wątrobę, pieniądze i dobry sen porzuć myśli o dziennikarstwie. W życiu można robić wiele rzeczy, a własne nazwisko na któreśtam stronie gazety szybko Ci się opatrzy, zaś znani ludzie których poznasz wydadzą nieraz głupsi od Ciebie. No, chyba, że chcesz się parać dziennikarstwem tylko dla hobby w jakimś miesięczniku, ale wówczas i tak musisz mieć inne źródło utrzymania. To zawód dla szaleńców. Mój wykładowca - niestety już nie żyje, który przez 25 lat był naczelnym jednego z największych polskich dzienników stwierdził, że dziennikarz i kurwa to to samo. I miał rację. Pozdrawiam wszystkich napaleńców i radzę: dobrze się zastanówcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 18:06 Informacja ciekawa, ale co wtedy gdy ktoś ma 23 lata, już pracuje na etacie jako dziennikarz ponad trzy lata oraz chce awansować do lepszej prasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Re: Nauka dziennikarstwa w IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 27.08.02, 14:26 Ten pomysł jest rewelacyjny i na czasie.Każdy wie jak ciężko jest obecnie znaleźć pracę jako dziennikarz,nie ma jakiejkolwiek możliwości aby zdolni ludzie zaistnieli chyba, że mają znajomości,a czasami nawet to zawodzi.Jestem pełna podziwu dla pomysłodawcy tego przedsięwzięcia.Moim zdaniem zaowocuje to w przyszłości i zmobilizuje innych do dawania szansy młodym, zdolnym ludzom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozsądna Spójrz na to realnie, młoda inteligencjo IP: *.acn.waw.pl 28.08.02, 10:15 Mamy więc przekrój świadomości młodych Polaków: im dalej od Warszawy tym większy entuzjazm wywołało ogłoszenie. Nie ma co się napalać, ale też nie ma powodu, by oskarżać redakcję o nepotyzm. Chcą wycisnąć nas jak gąbki? Oczywiście; dziennikarstwo to nie jest zawód dla mięczaków - a kurs jest furtką dla ludzi inteligentnych, ale bez specjalnych skrupułów. Jeżeli nie macie nic do stracenia i przestaliście się oburzać na niesprawiedliwość - możecie startować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurgen Głos Rozsądku - oto fakty! IP: *.gdansk.nask.pl 03.09.02, 09:33 Heh - widać że młodzi jesteście i zaślepieni przez chęć zrobienia kariery dziennikarskiej. A ja w Gazecie pracowałem i oto garść suchych dziennikarskich faktów: praca jest ciężka, zwłaszcza, że trzeba sobie radzić samemu - starsi koledzy nie pomogą przecież komuś, kto jest dobry i może zająć ich miejsce. Mniej więcej po pół roku człowiek uodparnia się na wszelkiego rodzaju ludzkie nieszczęscia - kolejne panie opowiadające o bijacym mężu wysyła się zwyczajnie na drzewo. Alkoholu jest za to bardzo dużo - i w pracy i po. Satysfakcja niemal żadna, bo 90 proc. dziennikarstwa to dłubanie tekstów o dziurach w jezdni i zalanych piwnicach. Pieniądze żadne, bo GW płaci symbolicznie, zwłaszcza za staż, a szanse na etat niemal żadne (obecnie polityka firmy polega raczej na redukcjach). I nie wyobrażajcie sobie, że ktoś wam pozwoli zajmować się "szeroko pojętą tematyką kulturalno-społeczną" - cytat autentyczny, po którym mój szef, ja i połowa redakcji kulała się ze śmiechu, a potencjalna stażystka zwiewała jak wielkanocny króliczek... Uważam, że naciąganie ludzi na taką harówkę, bez zapewnienia im dobrej pensji to zwykłe i dobrze zaplanowane naciągactwo, a nie droga do kariery. Po prostu bardziej się opłaca dopuścić do gazety młodych i naiwnych, którzy bedą pracować dla satysfakcji płynącej z zobaczenia własnego nazwiska na łamach. Może to dobre dla studentów, ale potem przychodzi czas, że oprócz dziennikarskiego prestiżu :) chciałoby się mieć jakieś minimum socjalne - pensję powyżej 800 zł, ZUS, ubezpieczenie zdrowotne, prawo do urlopu po którym nie okaże się, że na nasze miejsce przyszedł juz ktoś nowy. I dlatego właśnie ja się z GW pożegnałem. I nie żałuję - a dziennikarzem dalej jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kchauchat@wp.pl Re: Głos Rozsądku - oto fakty! IP: 212.244.101.* 05.09.02, 13:56 Gość portalu: Jurgen napisał(a): > Heh - widać że młodzi jesteście i zaślepieni przez chęć > zrobienia kariery dziennikarskiej. A ja w Gazecie pracowałem i > oto garść suchych dziennikarskich faktów: praca jest ciężka, > zwłaszcza, że trzeba sobie radzić samemu - starsi koledzy nie > pomogą przecież komuś, kto jest dobry i może zająć ich miejsce. > Mniej więcej po pół roku człowiek uodparnia się na wszelkiego > rodzaju ludzkie nieszczęscia - kolejne panie opowiadające o > bijacym mężu wysyła się zwyczajnie na drzewo. Alkoholu jest za > to bardzo dużo - i w pracy i po. Satysfakcja niemal żadna, bo 90 > proc. dziennikarstwa to dłubanie tekstów o dziurach w jezdni i > zalanych piwnicach. Pieniądze żadne, bo GW płaci symbolicznie, > zwłaszcza za staż, a szanse na etat niemal żadne (obecnie > polityka firmy polega raczej na redukcjach). I nie wyobrażajcie > sobie, że ktoś wam pozwoli zajmować się "szeroko pojętą tematyką > kulturalno-społeczną" - cytat autentyczny, po którym mój szef, > ja i połowa redakcji kulała się ze śmiechu, a potencjalna > stażystka zwiewała jak wielkanocny króliczek... Wiesz co, Jurgen, bystry chlop jestes. Na moim pierwszym stazu (bardzo podniecona pacjentka,lat 21)dostalam sie pod opieke zespolu siedmiu wspanialych- po studiach , na oko 27-35. Przywitali mnie roztkliwiajacym "Lubimy mowic do inteligentnych proszkow do prania". Nadmieniam,ze nie mialam metki Persil na ubraniu ani IQ wypisanego na czole. Szkoda,ze Cie nie bylo. Pokulalbys sie jeszcze troche. Zwiewna szczegolnie nie bylam i nie jestem. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: foka Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 11:18 niezwykle długą, i jakże dokładną weryfikację zaproponowała nam Gazeta. Panowie Redaktorzy, i Panie Redaktorki także i oczywiście, podziwiam Państwa zapobiegliwość. trzeba się przecież namęczyć okrutnie, by przemaglować młodego człowieka z wiedzy, że się wyrażę, ogólnej. ale to nic, trzeba się przecież napracować, ba poświęcić się nawet trzeba, by wymyślić tyle pytań testowych. a potem trzeba siedzić i trzeba słuchać tych pojękiwań, chrząkań, i trzeba patrzeć na te miny głupie. i dobrze, i tak trzymać. ku chwale Gazety, Panowie Redaktoerzy, i Panie Redaktorki także i oczywiście! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 11:59 Jestem zainteresowany nauką dziennikarstwa w w"Gazecie Wyborczej" e-mail : pawewis@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sombre ROZSADNA IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.08.02, 19:18 Mam prosbe - moglabys rozwinac swoj post? Ciekawie napisalas, w dodatku sprawiasz wrazenie doswiadczonej w branzy. Napisz cos wiecej, co? :) pozdro, sombre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Jezyk niemiecki IP: *.swhBachemerstr.Uni-Koeln.DE 29.08.02, 00:03 Intryguje mnie czy konieczna jest znajomosc jezyka angielskiego?! Bardzo chcialbym uczestniczyc w podobnym projekcie, ale wladam jezykiem niemieckim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 09:26 Warszawa jest bez sensu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Staż w regionach IP: *.rzeczpospolita.pl 29.08.02, 16:22 Staż powinien odbywać się w oddziale "Gazety" w rejonie, z którego dana osoba pochodzi. Ciężko będzie np. studentom rzucić wszystko i przenieść się na rok do W-wy. Mam nadzieję, że organizatorzy wezmą to jeszcze pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cjd Re: Staż w regionach IP: *.wsbif-katowice.edu.pl 01.09.02, 11:45 Gość portalu: alex napisał(a): > Staż powinien odbywać się w oddziale "Gazety" w rejonie, z > którego dana osoba pochodzi. Ciężko będzie np. studentom rzucić > wszystko i przenieść się na rok do W-wy. Mam nadzieję, że > organizatorzy wezmą to jeszcze pod uwagę. Zgadzam się w zupełności. Organizatorzy POWINNI to wziąć pod uwagę jeszcze PRZED rekrutacją. Mam nadzieję, że zobaczymy skorygowane ogłoszenie w poniedziałek 02.09.2002, np. "W związku z dużym zainteresowaniem nauką dziennikarstwa w GW osób spoza stolicy ... itd. itp. informujemy, iż odbywać się one będą we wszystkich naszych oddziałach...", czy coś w tym stylu. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <b>CJD</b> <b>Re: Staż w regionach</b> IP: *.wsbif-katowice.edu.pl 01.09.02, 11:48 Gość portalu: alex napisał(a): > Staż powinien odbywać się w oddziale "Gazety" w rejonie, z > którego dana osoba pochodzi. Ciężko będzie np. studentom rzucić > wszystko i przenieść się na rok do W-wy. Mam nadzieję, że > organizatorzy wezmą to jeszcze pod uwagę. Zgadzam się w zupełności. Organizatorzy POWINNI to wziąć pod uwagę jeszcze PRZED rekrutacją. Mam nadzieję, że zobaczymy skorygowane ogłoszenie w poniedziałek 02.09.2002, np. "W związku z dużym zainteresowaniem nauką dziennikarstwa w GW osób spoza stolicy ... itd. itp. informujemy, iż odbywać się one będą we wszystkich naszych oddziałach...", czy coś w tym stylu. Pozdrowienia CJD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goya Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.02, 20:30 qrde a gdziejest ten formularz zgloszeniowy bo go nie widze !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sombre Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 31.08.02, 22:06 Gość portalu: goya napisał(a): > qrde a gdziejest ten formularz zgloszeniowy bo go nie widze !!!! Rece opadaja... sombre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tytus Re: Nauka dziennikarstwa w IP: 62.233.201.* 01.09.02, 11:15 Gość portalu: sombre napisał(a): > Gość portalu: goya napisał(a): > > > qrde a gdziejest ten formularz zgloszeniowy bo go nie widze !!!! > > Rece opadaja... > > sombre A jak masz widziec, kiedy napisali, ze postawia dopiero po 18 i to 1 wrzesnia, anie 31 sierpnia, a poza tym mozna sie zapisac do 11 wrzesnia - kazdy zdazy tak sie modrze, bo nie jestem zainteresowany :(( pozdr tytus Odpowiedz Link Zgłoś